Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Podwójna wystawa w Galerii Miejskiej BWA    -   24/9/2008
Magia symbolu
W Galerii BWA czeka prawdziwa gratka dla tropicieli zaszyfrowanych treści i ukrytych znaczeń. W obu salach (Galerii Małej i Głównej) można obejrzeć kilkadziesiąt prac nawiązujących do koncepcji Magicznego Kwadratu. Każda z nich, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się banalna, zawiera dodatkowe przesłanie. Odwołanie do symboliki Magicznego Kwadratu posłużyło nie tylko dialogowi z jego ideą, ale też deklaracji własnej niepowtarzalności i afirmacji osobistej wyobraźni. Autorzy prac zanurzeni we własną osobowość szukają w tym idealnym tworze własnego ja.

Ogloszenie
>

Magiczny Kwadrat, czyli zbiór mniejszych, ponumerowanych, kwadratów, których zsumowane liczby w liniach poziomych, pionowych i po obu przekątnych zawsze dają identyczny wynik, znany jest ludziom od niemal 5000 lat. Od zarania traktowany był jako niezwykły amulet. Wierzono, że miał moc nie tylko uzdrawiania, ale i powoływania do życia martwych. Jak głosi żydowska legenda, to właśnie za jego sprawą został ożywiony Golem – olbrzym ulepiony z gliny. Magiczny Kwadrat intrygował alchemików, kabalistów, matematyków i oczywiście artystów. Najpopularniejszym kwadratem magicznym jest kompozycja, którą widać na sztychu Alberta Dürera „Melancholia”. Suma liczb w każdym poziomym rzędzie, w każdej pionowej kolumnie i po obu przekątnych wynosi w nim tyle samo, czyli 34. Dodatkową ciekawostką jest to, że dwie liczby (15 i 14) to data powstania „Melancholii” (1514 rok). Trzeba alchemicznej czułości i głębokiego wtajemniczenia, żeby móc artystycznie wypowiedzieć tajemnicę Magicznego Kwadratu. Wystawa zrealizowana przez doktorantów krakowskiej ASP z inspiracji prof. Zbigniewa Bajka dowodzi, że fascynacja „idealnym kwadratem” jest wciąż żywa.
Na wystawie oglądamy prace wykonane w różnych technikach – fotografia, rysunek, litografia, grafika, collage. Na uwagę zasługuje praca „Kwadratura koła, kolistość kwadratu” profesora Andrzeja Bednarczyka. Już sam jej tytuł sugeruje dążenie do przekraczania nieprzekraczalnych granic, do osiągnięcia niemożliwego. W czarne pola kwadratu artysta wpisał złote kręgi o średnicy odpowiadającej kolejnym liczbom z jego pól. W całej pracy nie ma elementów zbędnych i przypadkowych, wszystko jest dokładnie przemyślane i precyzyjnie wyliczone. Nawet kolor odgrywa tu znaczącą rolę. Światło oznaczone jest złotem, symbolem boskości i nieśmiertelności. Mamy więc jednoznaczny podział na światło i ciemność. Symbolika barw odgrywa duże znaczenie również w malarstwie Agnieszki Bartak-Lisikiewicz. Malarka także operuje bardzo wąską gamą kolorystyczną. Złoto i biel są dla niej symbolami światła, drogocenności i świętości. Z kolei czerń to substytut nieistnienia, niebytu, pierwotnej pramaterii, chaosu. Kwadrat to zamknięty świat, a prostokąt to jego wycinek. Dodatkowo jej „Utrata” pełna jest elementów odbicia ludzkiego ciała, takich jak gesty, dotknięcia dłoni, policzki i włosy. Interesująco do tematu Magicznego Kwadratu podeszła też Anna Kaszuba-Dębska. Znana krakowska malarka uczyniła z niego krzyżówkę rodzinną, w której umieściła zdjęcia bliskich członków rodziny począwszy od pradziadków, skończywszy na własnych dzieciach. Udało jej się „magicznie” połączyć ze sobą doświadczenia w różnych aspektach ludzkiego bytu. Łączenie to dokonuje się realnie w procesie życia, ale trudno to racjonalnie opisać (przynajmniej w pozytywistycznym rozumieniu racjonalizmu). Można to jednak wyrazić symbolicznie, tak jak dokonuje się to na przykład na gruncie jej sztuki.
Warto zaznaczyć, że projekt "Magiczny Kwadrat" okazał się być dokładnie taką samą wystawą zbiorową, jak każda inna, czyli przeważają na niej prace słabe, jest trochę niezłych i kilka pereł. Co łączy te najlepsze prace? Myślę, że każda odznacza się przynajmniej jedną z następujących cech: trafność, wdzięk, subtelność, lekkość, naturalność, puenta i wysoki współczynnik abstraktu. Natomiast słabsze propozycje to przede wszystkim te, w których na pierwszy plan wysuwa się fascynacja farbą, która ścieka, albo gęstnieje w bujne faktury. Pomijając artystyczną wtórność takich strategii, na mnie podobne celebrowanie takich czysto malarskich jakości i emocjonalnej, nieprzedstawiającej abstrakcji działa alergicznie i trąci wyższych lotów infantylizmem. Tak, czy inaczej, słabe prace stały się tylko wydmuszkami potwierdzającymi klasę i tak przecież znakomitego projektu. Szkoda tylko, że na piątkowym wernisażu zabrakło inicjatora wystawy, Zbigniewa Bajka. Niemniej jego intrygujące zarośnięte, długobrode oblicze starotestamentowego proroka czuwało z autoportretu wiszącego pomiędzy pracami podopiecznych.
AS, DC
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 9)Dodaj komentarz
(25-09-2008) Ella :
Właściwie to miałam sobie dać luz, parszywa pogoda i ten dojazd z Falklandów, ale nie żałuję. Pomimo zgrzytu w postaci braku wystawy Profesora Bajka, ekspozycja była dla mnie i moich znajomych ucztą duchową. Ludzi mrowie, zainteresowanych, wnikających, nieprzypadkowych świadczyło o pewnym stanie wyczekiwania, który brzemienny odpuścił wydając owoc intelektualnego zachwytu. Szalone prace, przekrój wizji, odpowiedź na zadany temat, z pozoru banalny aczkolwiek poprzez swą banalność i w pewnym sensie pretensjonalność stanowiący wyzwanie. Gwiazdą wieczoru był z pewnością Pan Janusz Janczy, artysta, sprawca i inicjator jak zrozumiałam tarnowskiej ekspozycji. Sztuka wbrew pozorom nie umarła śmiercią naturalną, jest niewątpliwie w agonii, ale powolnej, rzekłabym to agonia wręcz pozorna, bo nowe ziarno kiełkuje na trupach protoplastów. Ziarno zanim wzejdzie odumrzeć musi.... Wielość przekazów, multiplikacja środków zaskakujące interpretacje a nade wszystko czytelna koncepcja to z pewnością zasługa Bajka i Bednarskiego dwóch niewątpliwych GURU krakowskiego środowiska. Wystawa jest wyzwaniem intelektualnym, przypomina trochę odkrywanie zakamuflowanych przesłań filozofii starożytnych epikurejczyków zbełtanych, czy wręcz zmiksowanych z Heideggerem, Strzemińskim, Kandynskim, ze szczyptą dywagacji Kantowskich. Koktajl smaczny aczkolwiek, smaczny inaczej. Porzućmy filozofię i zwróćmy się ku sztuce, która jest esencją naszej ludzkiej tożsamości. Warto patrzeć, warto analizować, warto w końcu myśleć, to podobno nie boli. Pan Janczy pokazał pracę dojrzałą, jako człowiek skromny zawiesił ją równie skromnie gdzieś na peryferiach, piszę o Nim, bo jest jednym z nielicznych artystów naprawdę zaangażowanych w naszym mieście, nie ubliżając Panu Światosławowi oczywiście. Feeria barw, zdyscyplinowana do granic kompozycja, typowo „janczowskie” bezwzględnie brutalne zestawienia ciepłego z zimnym, na widok, których niektórym malarzom włos się jeży... Mnie się tam niespecjalnie zjeżył, choć kilka wyraźnie drgnęło, kompozycja zyskałaby gdyby linie i kąty były przynajmniej deko prostsze, ale w końcu to nie wykres ino obraz. Jak mawiał jeden kelner do kolegów po świeżo skonsumowanej nocy poślubnej: żonka wyśmienita, gorąco polecam! Dość pisania, wstańcie chodźmy i zobaczcie .

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2008) Obserwator :
Zgadza się, wystawa nierówna, jeśli chodzi o poziom artystyczny, ale bardzo ciekawa. Korzystając z okazji uciąłem sobie pogawędkę z kilkoma sympatycznymi doktorantami, wśród których błyskał humorem i bezpretensjonalnością niejaki Carlos nomen omen Kossak, i tu miłe rozczarowanie, żadnego puszenia się, zadzierania głowy, wielkich słów, okazało się, że to bardzo wrażliwi ludzie, dla których sztuka to istota życia. Strzałem w przysłowiową dziesiątkę okazały się czytelne komentarze, bez których odbiór niektórych dzieł byłby z pewnością niepełny. Cieszy również fakt, iż tarnowskie środowisko plastyczne odkąd prezesem ZPAPu został Pan Światosław Karwat ruszyło z kopyta i jest wyraźnie zauważalne. Po raz kolejny wypada zwrócić uwagę na bardziej niż skromne warunki lokalowe Galerii Miejskiej, jedynej właściwie instytucji w Tarnowie zajmującej się stricte sztuką współczesną, obecna infrastruktura, jak mniemam poważnie rzutuje na techniczne możliwości realizacji większości ambitnych projektów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2008) Bono :
Janczy...? Aaaa ten jeżyk z radzieckiej dobranocki!:) Ja bym się tak nie zachwycał jego obrazkami. A jego praca wcale nie była "skromnie zawieszona gdzieś na peryferiach", tylko wisiała w głównej sali, dokładnie po prawicy przemawiającego autora.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2008) kika :
cieszę się że pojawiliście się - ludzie zainteresowani, przez chwilę myślałam, że wszyscy w Tarnowie posnęli snem zimowym, nie do uwierzenia, że intarnet jako jedyny portal w ogóle zareagował na to wydarzenie, i nawet tekst pani Setlik taki ciekawy i wyważony , reszta tarnowskich mediów zajęta jest tysiącem podobnych kulturalnych wydarzeń, których u nas przecież całe mnóstwo, codziennie, aż człowiek nie wie gdzie zdecydować się iść coś zobaczyć, setki innych ciekawych wydarzeń i relacji i foto relacji z kulturalnych wydarzeń...prawda?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-09-2008) P. :
byłem , widziałem, zaskakująco, spokojnie, refleksyjnie, polecam

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(01-10-2008) Jasiek :
Ręce precz od Janczego!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(01-10-2008) l. :
a ty co się podpisujesz jako jasiek , to chciałbyś coś zadrażnić, co? ale wielkich dyskusji tu nie wywołasz, bo to i okazja jest inna :)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(01-10-2008) l. :
A wystawę sobie ostatnio obejrzałam, choć nie widziałam tam tłumów, przynajmniej można sobie było spokojnie pooglądać i byłam zaskoczona ale podobało mi się.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-10-2008) Jasiek :
A po co drażnić?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947