Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Oddalająca się autostrada    -   28/8/2009
Przegląd prasy: TEMI
„Przed pierwszym dzwonkiem” – to naturalny przed 1 września temat, który trafił na „czołówkę” bieżącego wydania „Temi”. Poza tym w numerze czytamy m.in. o tym, że budynki przy Placu Dworcowym nie mogą jednak zostać zburzone – Minister Kultury nie zgodził się na wykreślenie kamienic z rejestru zabytków. Utrudni to plany zagospodarowanie tego rejonu Tarnowa. Po raz kolejny oddala się również perspektywa wybudowania autostrady A4 w ostatnio obowiązującym terminie...

Ogloszenie

Podwójny wicemistrz świata
Jak czytamy, 18-letni tarnowianin Adam Krysa (dawniej zawodnik MPEC Tarnów) wraz z zespołem CKiS Skawina wywalczył w Stambule tytuł Wicemistrzów Świata w Brydżu Sportowym Juniorów w kategorii teamów na ekstremalny zapis Board a Match (maksymalny).
Jak to miło w tym pełnym zawiści i złośliwości świecie coś komuś pogratulować... Gratulujemy!

Parkowanie pod chmurką
”Przed laty właściciel samochodu, dbający o swoje auto, musiał koniecznie mieć garaż. Czasy się zmieniły, teraz zostawiamy pojazd „pod chmurką”, byle jak najbliżej swojego mieszkania. Bardziej poszukiwane są więc wolne miejsca postojowe niż garaże do wynajęcia. Nie dziwi, że tych pierwszych brakuje zdecydowanie częściej.” O dotkliwych, parkingowych problemach tarnowian czytamy na stronie 6.
Parkingi parkingami, ale np. w godzinach szczytu do miejsca pracy docieram piechotą szybciej niż kierowcy czy komunikacja miejska, mimo że blisko nie jest. O przemieszczaniu się rowerem nie wspominając. I z tego właśnie miejsca chciałbym pozdrowić wszystkich tarnowian, którzy do odległego o 200 metrów kościoła czy supermarketu udają się samochodem...

Zboże tanie jak nigdy dotąd - rolnicy zapowiadają protesty
”Niespełna 480 złotych - średnio za tyle tonę pszenicy z tegorocznych zbiorów sprzedać mogą rolnicy. Często cena skupu nie przekracza 450 za pszenicę konsumpcyjną i 350 złotych za paszową. Za tonę żyta w skupie płacą średnio 350 złotych. Zboża jest nieco mniej niż rok temu, a na dodatek jest gorszej jakości. - W tej sytuacji do upraw trzeba coraz więcej dopłacać, bo koszty środków produkcji niemiłosiernie zdrożały - narzekają dostawcy a rolnicze związki zapowiadają protesty.” - czytamy na 12 stronie tygodnika.
Jak rolnicy nie potrafią się zorganizować np. w spółdzielnie, by podyktować normalne ceny przetwórcom – a przetwórcy – by wynegocjować normalne ceny w supermarketach, to nie pozostaje już nic innego jak blokady dróg, wysypywanie zboża i powrót do „cen urzędowych”, co niektórzy unijczycy i inni socjaliści już postulują. Komuno wróć! Pora reaktywować dawne Inspekcje Robotniczo-Chłopskie, jak to w kręgach politycznych się zapowiada, mówiąc o „skontrolowaniu cen i marż”. Póki co łupionemu tymi marżami konsumentowi pozostają zakupy zdrowej żywności od zaprzyjaźnionego gospodarza. Dopóki i tego się szybko nie ukróci, przeganiając ostatecznie „unikających płacenia podatków złodziei”, wraz z babami, co to handlować nie opieczętowanymi jajami się ośmielają, o certyfikatach i BHP nie wspominając...

Pusto w szpitalnych kasach
”Lepiej teraz nie chorować, bowiem w szpitalach znacznie wydłużają się kolejki do planowanych zabiegów. Mimo, iż do małopolskich lecznic powinno trafić o 84 mln zł więcej niż zamierzono przeznaczyć na ten rok, placówki wciąż nie wiedzą, ile otrzymają pieniędzy. Tymczasem nadwykonania usług medycznych niepokojąco rosną. W obawie przed zadłużaniem, dyrektorzy szpitali ograniczają liczbę planowych zabiegów, trzymając się wyznaczonych wcześniej limitów.”
W szpitalnych kasach pusto? W mojej kasie też. Dlatego prosiemy uniżenie o wskazanie, gdzie mają pełno, bo przecież gdzieś te podwójne podatki, haracze i inne opłaty trafiać muszą. Mnie tam wszystko jedno, czy z odpowiednio dużą lagą mam udać się na negocjacje do NFZ, Ministerstwa Zdrowia, Sejmu, czy tego lub owego lekarza wykonującego fikcyjne zabiegi i leczącego zmarłych pacjentów. Dla wzmocnienia wagi moich argumentów (lagi) postuluję utworzenie Związku Zawodowego Okradanych Podatników i Oszukanych Wyborców. Takiemu narodowemu zrywowi żadna siła się nie oprze. Wręcz przeciwnie – politycy co prędzej popędzą na barykady pospolitego ruszenia, by szarpiąc się i przepychając (kto pierwszy!), „uronić łzę” nad świętym i słusznym oburzeniem milionów wk... Polaków...

Kamienice jednak zabytkowe
”Nie dość, że PKP znacznie opóźnia remont dworca kolejowego w Tarnowie, to jeszcze miasto dostało kolejny „cios” jeśli chodzi o uporządkowanie rejonu placu. Minister kultury uznał bowiem, że nie można wykreślić kamienic z rejestru zabytków. To torpeduje (powstające w bólach od dłuższego czasu) plany zagospodarowania tej okolicy miasta.”
Nie wiem, jak to jest z tymi kamienicami, ale jeśli chodzi o opóźniony jak pociągi PKP remont dworca, złośliwi mówią (a nie jest to moja złośliwość), że został on specjalnie wstrzymany, aby uroczystości upamiętniające wybuch II wojny światowej mogły zyskać należytą oprawę, a interdyscyplinarne wydarzenie przypominające wybuch bomby na dworcu – realistyczną scenografię.

A4 nie wiadomo od kiedy
”Jeszcze niedawno drogowcy byli przekonani, że konkretne prace budowlane na odcinku autostrady A4 Szarów – Tarnów, rozpoczną się z początkiem II połowy 2009 roku. Nie dość, że się nie rozpoczęły, ale wciąż nie wiadomo kiedy ruszą. Wszystko przez… przetargi. Inwestor – Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oddział w Krakowie wciąż nie może ogłosić II etapu przetargu na wykonawców. Kilka firm, który miały odpaść po pierwszym etapie odwołało się bowiem i teraz sprawą zajmie się sad arbitrażowy. Przedstawiciele GDDKiA przekonują jednak, że nawet gdyby (w pesymistycznym wariancie) prace ruszyły dopiero z początkiem 2010 roku to i tak dojedziemy nową autostradą do Krakowa z pewnością przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej w 2012 roku” - czytamy na stronach 14-15.
Dworzec się opóźnia, autostrada oddala, niby „Uciekający pociąg”.; choć powiadają że autostradą szybciej i dalej, u nas sprawdza się tylko to „dalej”, a i to nie dosłownie. W Polsce wiele inwestycji ma nie tylko wieloletnią historię, ale wręcz historię liczoną w dekadach – np. warszawskie metro. Dlatego do panteonu narodowych świąt proponuję wpisać np., taką, dajmy na to – „50 rocznicę wbicia pierwszej łopaty pod budowę autostrady A4 na odcinku Szarów-Tarnów”. Historia warszawskiego metra pokazuje, że także i kolejne pokolenia polityków, na odcinku tym mogą mieć co upamiętniać. Jak to w biurokracji – sens cały zapobiegania, stwarzania, budowania itp. – zasadza się na tym, by zapobiegać, stwarzać, budować, lecz broń Boże – nie zapobiec, nie stworzyć i nie zbudować, a jeśli już, to możliwie jak najpóźniej... W końcu jedynym logicznym przejawem działalności takich tworów jest refleksja, że nie podcina się gałęzi, z której zyski się czerpie. Czy jakoś tak...

Most coraz bliżej
”Prace przy, wzbudzającym wciąż spore kontrowersje przebicie na odcinku Starodąbrowska - Kołłątaja - Mostowa – Gumniska, przebiegają błyskawicznie. Powstaje nowy most, a cała inwestycja jest na bieżąco „monitorowana” przez mieszkańców.” - czytamy na str. 8.
A jednak, choć niektóre rzeczy się od nas oddalają, z prędkością pociągu „Pieniny”, to, sądząc po tytule, coś się jednak do nas przybliża...

Przeglądu „TEMI” dokonał i nie zawsze mądrym komentarzem opatrzył: M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 1)Dodaj komentarz
(31-08-2009) Gal :
”Prace przy, wzbudzającym wciąż spore kontrowersje przebicie na odcinku Starodąbrowska - Kołłątaja... dziwacznie brzmią te kontrowersje dotyczące przebicia tej trasy. Zwłaszcza,że nie jest to plan ostatnich lat, tylko,że pomysł tego przebicia powstał jeszcze w latach 70-tych, kiedy o tym mówiono sporo podczas budowy trasy ul Starodąbrowskiej, która miała ułatwić połączenie wylotu północnego z południem. ”Nie dość, że PKP znacznie opóźnia remont dworca kolejowego w Tarnowie, to jeszcze miasto dostało kolejny „cios” jeśli chodzi o uporządkowanie rejonu placu"... To poważny problem z rozwiązaniem komunikacyjnym . PKP i PKS oraz prywatni przewoźnicy oraz taksówkarze ,podejrzewam,że też obstają przy likwidacji tych dwóch budynków.Może i są zabytkowe.. stuknęło im ponad 50 lat.. ale pozostawienie ich spowoduje,że miasto straci "oddech" na świat. Przypomnijmy sobie piosenkę o "zaplutym dworcu" w Tarnowie... Jak Pan Minister obstaje przy zachowaniu tych budynków - to niech wyłoży pieniądze na ich adaptację do powstania "oazy" pomiędzy węzłami komunikacyjnymi!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947