Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Już w ten weekend: Głowacki, Dygat, Dudziński, Leonenko, Nigel Kennedy i zespół KROKE    -   03/12/2009
ART-FEST: Osobowości
Dopiero co pisaliśmy o naszym konkursie, w którym można otrzymać wejściówkę na sztukę „Antygona w Nowym Jorku”, prezentowanej w ramach rozpoczętego w ubiegły weekend ART-FEST-u. Dziś przypominamy szczegółowy program wydarzeń, które czekają nas w najbliższe dni, a których głównym bohaterem jest postać Janusza Głowackiego. A czekają na nas i projekcje filmowe (m.in. „Rejs”) i spotkania z dramaturgiem i zaproszonymi przez niego gośćmi (np promocja książki „Mały alfabet” Magdy Dygat i Andrzeja Dudzińskiego, wystawa prac artysty) – a także recital Oleny Leonenko czy koncert Nigela Kennedyego i zespołu „Kroke”...

Posłuchaj, co cyklu „Osobowości” mówią: dyrektor MCK Agnieszka Kawa oraz dyrektor BWA Bogusław Wojtowicz :

Ogloszenie

Z cyklu „Osobowości – Janusz Głowacki”: 3-5 grudnia. Organizator: Mościckie Centrum Kultury, Biuro Wystaw Artystycznych
”Na Greenpoincie jak na Saskiej Kępie. W twórczym widnokręgu Janusza Głowackiego egzotyka miejsca spotyka się z repetycjami emocjonalnymi. Życie bolało i śmieszyło jednakowo w PRL-u i w tak zwanej IV RP, postreaganowskim Nowym Jorku oraz w Moskwie upitej nostalgią po Czechowie i Jerofiejewie. Głowacki z finezją geografa dusz wskazuje topograficzny konkret, żeby wpisywać weń wciąż te same, głębokie uniwersalne znaczenia. W jego prozie anegdoty ze "Spatifu", przywoływanie legendarnych postaci z warszawskich i nowojorskich salonów (Kosiński), albo prowokacyjne prztyczki skierowane w stronę ustalonego literackiego kanonu (Wyspiański), komponują się z przejmującymi opowieściami o człowieczeństwie upodlonym, załamanym lub namiętnym. Bo też Janusz Głowacki - dramaturg, felietonista, prozaik, scenarzysta, bywalec i playboy - to wciąż ta sama postać z literackiego i publicznego mainstremu. Ktoś bardzo znaczący...
Krótko mówiąc: Głowacki ma styl i wdzięk. Trudno go pomylić z kimkolwiek. Inaczej pisze, lepiej wygląda. Z fascynacji wielką prozą rosyjską, autor "Kopciucha" przejął pewność że tworzenie literatury to w pewnym stopniu zawody siłowe. Musi być pot, powinny płynąć łzy. Przede wszystkim jednak, niepodległa fraza Janusza Głowackiego jest IRONICZNA. Niekoniecznie od razu szydercza, nie zawsze cyniczna - ironiczna.
Ironia to rzadka cnota w polskiej literaturze - epitet określający artystyczną szlachetność. W pojęciu ironii według Janusza Głowackiego, mieści się zresztą cały zestaw przeciwstawnych cech. Groteskowe podkreślenia i złośliwe obserwacje, wnikliwe skojarzenia oraz realizm zderzony z materią poetycką, utkaną jednak bez cienia sentymentalizmu czy ckliwości. Wystarczy spojrzeć na tytuły jego sławnych dramatów. Autor "Antygony w Nowym Jorku", "Polowania na karaluchy", "Czwartej siostry" czy "Fortynbras się upił", celowo sięga po półkę z arcydziełami, erudycyjnie wadzi się z Szekspirem, Czechowem czy z Sofoklesem, żeby wspaniałe, literackie tło, wykorzystać jako drugi plan uniwersalnych historii, które rozgrywają się zawsze i wszędzie. W Tebach, Elsynorze i na rosyjskiej prowincji, ale także na Greenpoincie i Saskiej Kępie. Albo w Tarnowie.”
- pisał Łukasz Maciejewski.

3 grudnia, Mościckie Centrum Kultury – Kino Millennium
godz. 18:00 – „Rejs” w reż. Marka Piwowskiego
godz. 19:15 - Trzeba zabić tę miłość” w reż. Janusza Morgensterna
Bilety w cenie 7 zł.

Kino według Głowackiego
Janusz Głowacki jest autorem zaledwie pięciu zrealizowanych scenariuszy filmowych: do "Polowania na muchy" (1969) Andrzeja Wajdy, "Rejsu" (1960) Marka Piwowskiego, "Trzeba zabić tę miłość" (1972) Janusza Morgensterna, "Choinki strachu" (1982) Tomasza Lengrena i "Billboardu" (1998) Łukasza Zadrzyńskiego, Głowacki napisał również dialogi do filmu Mieczysława Waśkowskiego "Jej portret" z 1974. Dorobek skromny, zważywszy na artystyczną klasę autora, jednak w tym wypadku liczy się nie ilość, a jakość. Już pierwsze trzy filmowe scenariusze Głowackiego przeszły do legendy polskiego kina. W "Polowaniu na muchy" kobieta-modliszka konsumowała męskich słabeuszy, w "Trzeba zabić tę miłość" Głowacki przejmująco sportretował desperacką walkę młodych, zakochanych ludzi o zachowanie indywidualności wobec szantażu liczby mnogiej, wreszcie w niezapomnianym "Rejsie", scenarzyście udało się spełnić nasze marzenie o czeskim kinie w polskim wydaniu, czyli o dziele, które śmiesząc kolejne pokolenia widzów, trafiłoby pod strzechy - w sedno wspólnych marzeń o surrealistycznym rejsie w nieznane. Udało się. Znamy "Rejs" na pamięć. Patataj... Patataj... Patataj...” - pisze Łukasz Maciejewski.

4 grudnia

godz. 13:00 – PWSZ - Aula w budynku C, sala 017, ul. Mickieiwcza 8.
Spotkanie otwarte z dramaturgiem, prozaikiem, felietonistą, autorem scenariuszy filmowych i sztuk teatralnych Januszem Głowackim. Przewidywany czas spotkania: 80 minut. Ze względów organizacyjnych, zainteresowanych nauczycieli organizatorzy proszą o kontakt: biuro Galerii: 146888820, biuro@gm.tarnow.pl.

Godz. 18:00 – Kawiarnia Tatrzańska, ul. Krakowska 1
Promocja książki "Mały alfabet" Magdy Dygat i Andrzeja Dudzińskiego, spotkanie poprowadzi Barbara Marcinik (Program III Polskiego Radia), fragmenty książki czyta Małgorzata Braunek, Wstęp wolny.
Magda i Andrzej Dudzińscy stworzyli niepowtarzalną, wspomnieniową opowieść o swoim życiu. Jego bogactwo spróbowali alfabetycznie uporządkować – od Aardvarka czyli mrównika po Żal. Tak powstało 171 haseł – prywatna opowieść Dudzińskich, przeplatana portretami przyjaciół, barwnymi anegdotami, opisami ważnych dla nich miejsc, zwierząt, przedmiotów, a wszystko na tle historii obyczajowej Polski, Europy, świata drugiej połowy XX i początku XXI wieku. Bohaterami opowieści są zarówno liczni światowi i polscy artyści, pisarze, aktorzy, muzycy m.in. S. Barańczak, E. Braun, Cz. Miłosz, E. Demarczyk, M. Duchamp, E. Hemingway, R. Kapuściński, J. Kofta, T. Konwicki, S. Lem, G. Holoubek, E. Czyżewska, Dalajlama, L. Beach, W. Pszoniak, M. Komar, C. Santana, J. Głowacki. Książka, bogato ilustrowana została zaprojektowana graficznie przez Andrzeja Dudzińskiego.
Magda Dygat-Dudzińska – pisarka, autorka bestsellerowych Rozstań, Biednej Pani Morris, córka Stanisława Dygata.
Andrzej Dudziński – światowej sławy grafik, rysownik, malarz, karykaturzysta, fotograf; twórca postaci Pokraka i Dudiego.

Godz. 19:30 – Mościckie Centrum Kultury
Spektakl "Antygona w Nowym Jorku" - Teatr Ludowy, Kraków. Po spektaklu spotkanie z Januszem Głowackim, prowadzi Barbara Marcinik (Program III Polskiego Radia) Bilety w cenie 30 zł
Reżyseria i opracowanie muzyczne: Piotr Szalsza. Scenografia i kostiumy: Elżbieta Krywsza. Obsada: Anita: Beata Schimscheiner, Sasza: Andrzej Franczyk, Pchełka: Jacek Wojciechowski, Policjant: Jerzy Fedorowicz.
Tragikomedia ANTYGONA W NOWYM JORKU, opowieść o trójce bezdomnych, Polaku, Rosjaninie i Portorykance przeżywających chwile miłości, nadziei i rozpaczy w nowojorskim Tompkins Square Park, zostala napisana na zamówienie waszyngtońskiego teatru Arena Stage. Następnie została wystawiona w Pradze, Petersburgu, Bonn, Yale Repertory, Atlancie, Nowym Jorku, (Vineyard Theatre), Mexico City, Chorwacji, Litwie, Estonii, i Paryżu (gdzie otrzymała nagrodę "Le Baladin" i nagrodę studentów Sorbonny dla najlepszej sztuki roku w Paryżu). Sztuka została przetłumaczoną na ponad 20. języków i uznana przez tygodnik Time, podobnie jak "Polowania na karaluchy" za jedna z dziesięciu najlepszych sztuk roku. Polskie przedstawienie ANTYGONY W NOWYM JORKU reżyserowała w Ateneum Iza Cywińska z Piotrem Fronczewskim, Januszem Michałowskim i Marią Ciunelis w rolach głównych. Sztukę w Teatrze Telewizji reżyserował Kazimierz Kutz.
”W ludzkich dramatach jest niemal tyle samo tragizmu co komizmu. Tę szydzącą z nas prawdę adaptuje do swoich sztuk Janusz Głowacki, wyjątkowo wnikliwy obserwator natury ludzkiej i otaczających ją zjawisk. "Antygona w Nowym Jorku" to efekt jego uważnych obserwacji ludzi mieszkających w Tompkins Square Park w Nowym Jorku. Historia rosyjskiego Żyda Saszy - niegdyś znanego malarza, Polaka Pchełki - robotnika pochodzącego ze wsi i Portorykanki Anity, która przyjechała do USA z matką to tragikomiczna opowieść o rozpaczy, samotności i wyobcowaniu. Głowacki mówi o dramacie swoich bohaterów zestawiając sacrum i profanum w sposób niespodziewany, który powoduje, że o sprawach ostatecznych widz zaczyna myśleć bez ceremoniału i z cierpkim uśmiechem. Czy jednak powinniśmy widzieć w tym sztukę napisaną dla chichotu? Jak najtrafniej odbierać tę "komedyjkę o rozpaczy" - jak to określił sam autor - ze śmiechem czy powagą?
-Moja sztuka nie jest dokumentalnym zapisem życia w parku, a bohaterowie to nie sportretowani bezdomni. Może ten park jest niczym więcej niż dekoracją. Bezdomni w tej sztuce są tacy, jak my wszyscy. A gdybyśmy jeszcze tak znaleźli się na dzień, albo rok na ulicy..." - mówi Janusz Głowacki.
Jan Kott, światowej sławy szekspirolog, krytyk literacki i teoretyk teatru zaliczył "Antygonę w Nowym Jorku" do najwybitniejszych polskich dramatów współczesnych obok "Emigrantów" Mrożka i "Do piachu" Różewicza. Sztuka grana jest na scenach ponad 20 krajów. W czym tkwi clé uniwersalności znaczeń? Być może właśnie w przenikliwej opowieści o człowieczeństwie pogruchotanym przez życie i nieszczęśliwym. Istne pole minowe ludzkich autopsji i przypadłości zmetaforyzowane w temacie - bezdomności - która jednak paradoksalnie nie ogranicza się do nowojorskiego lunaparku bez widoku na przyszłość, ale określa poczucie wewnętrznej pustki, w której jak echo odbija się potworność trywialności czasu w którym żyjemy.”
- pisała Karolina Wójs.

5 grudnia

Foyer MCK, godz. 18:00
"Depresja mon amour" - film o Januszu Głowackim
Reżyseria: Rafał Mierzejewski. Scenariusz: Rafał Mierzejewski.
Filmowy portret Janusza Głowackiego opowiadający o życiu, twórczości i postrzeganiu współczesnego świata przez dramatopisarza. Realizatorzy towarzyszą Głowackiemu w Warszawie, Nowym Jorku, Moskwie i Kijowie, wszystkich miejscach związanych z życiem i twórczością bohatera. Pisarz wspomina rodzinę, opowiada o początkach literackich, emigracji, pierwszych sukcesach i fascynacji Rosją.
Na obraz składają się materiały archiwalne w tym kroniki, fragmenty przedstawień z całego świata i urywki filmów powstałych według scenariuszy Janusza Głowackiego oraz zdjęcia zrealizowane współcześnie, podpatrujące Głowackiego podczas spotkań zawodowych, towarzyskich i w pracy.
Nigel Kennedy i zespół KROKE – koncert: Duża Scena Mościckiego Centrum Kultury
Bilety: 90 zł i 70 zł, do nabycia w biurze Galerii, Rynek 9 II piętro oraz kasa MCK - tel. (014) 633 46 21).
Nigel Kennedy - to jeden z największych wirtuozów skrzypiec na świecie. Płyty brytyjskiego artysty od lat mieszkającego w Polsce zawsze trafiają na szczyty notowań muzyki klasycznej. W 2003 r. wraz z krakowskim zespołem Kroke (ta nazwa w języku yiddish oznacza Kraków) - jedną z najciekawszych grup grających muzykę klezmerską - stworzył niezwykły projekt muzyczny, płytę East Meets East. Od tego czasu Kennedy występuje z Krokersami, dając słuchaczom dużo przyjemności i przy okazji udowadniając swoją totalną wszechstronność.
KROKE (w języku Jidysz oznacza Kraków) zostało utworzone w 1992 roku przez trójkę przyjaciół, absolwentów krakowskiej Akademii Muzycznej: Tomasza Lato (kontrabas), Tomasza Kukurbę (altówka) i Jerzego Bawoła (akordeon). Wszyscy członkowie zespołu przeszli przez wszystkie etapy klasycznej edukacji muzycznej, mają także za sobą eksperymenty z jazzem oraz muzyką nowoczesną. Początkowo KROKE grało muzykę bardzo mocno osadzoną w tradycji klezmerskiej, z silnymi wpływami bałkańskimi, by z czasem wzbogacić ją o brzmienia Orientu i Indii, elementy jazzu i world music, tworząc swój własny, charakterystyczny styl.
Andrzej Dudziński "New York, New York" - wystawa fotografii
Wystawa, do której pretekstem stało się zaproszenie Andrzeja Dudzińskiego do zaprojektowania scenografii do sztuki Arthura Millera "Śmierć komiwojażera" w Teatrze Narodowym w Warszawie w reżyserii Kazimierza Kutza. Andrzej Dudziński zafascynowany Nowym Jorkiem, miejscem swojego zamieszkania przedstawia swoją wizję tego niezwykłego miasta.
Andrzej Dudziński "Antygona w Nowym Jorku" - została wydana w Stanach Zjednoczonych w formie książkowej z doskonałymi rysunkami Andrzeja Dudzińskiego, który podobnie jak Janusz Głowacki, zamieszkał w Nowym Jorku na stałe. Wystawa prezentuje 20 oryginalnych prac artysty.

Godz. 21:30 - Kawiarnia Tatrzańska
Janusz Głowacki zaprasza - goście specjalni: Małgorzata Braunek, Magda Dygat, Andrzej Dudziński; Olena Leonenko – recital
Bilet: 50 zł, kasa MCK, tel. 914 633 46 21
”Od dziecka chciała być artystką. Nie przeszkodził jej w tym nikt, nawet apodyktyczny ojciec, uporczywie indyferentny na jej starania i prośby. Próbował sprawić, by motyl nie pofrunął za wysoko. Tak jednak się nie stało, bo motyle nie mogą żyć na uwięzi. Dziś Olena Leonenko jest uznaną pieśniarką i kompozytorką. Z urodzenia Ukrainka, swoje życie związała z Polską, gdzie na stałe mieszka i tworzy od blisko 20 lat. O jej talencie z nieskrywanym podziwem opowiadał Krystian Lupa, marzyciel fanatyczny i okrutny, reżyserski eksperymentator. Uznał interpretacje pieśni i romansów Oleny Leonenko za zjawiskowe. I nie ma w jego słowach przebrania miary. Bowiem wcale nie trzeba dobrze władać językiem rosyjskim czy ukraińskim, by zrozumieć głębię jej twórczości. Siła jej wyrazu tkwi w każdym najdrobniejszym geście, grymasie twarzy czy sugestywnej ciszy. Wszystko po to, by oddać przepastne bogactwo tekstu i odnaleźć nowe znaczenie transponując je ze staroświeckiego romansu w ponadczasową historię o człowieku i jego dwóch dualistycznych tęsknotach - miłości i samotności. Tak dzieje się w "Nocy z Wertyńskim", przedstawieniu, w którym Leonenko prowadzi widzów przez poplątane i dramatyczne koleje życia rosyjskiego barda - Aleksandra Wertyńskiego czy w spektaklu "Ech, raz, jeszcze raz", w którym powraca do swojego dzieciństwa spędzonego w samym sercu Kijowa.
Rudowłosa Juliette Greco o alabastrowej cerze - tak dziś postrzegam Olenę Leonenko. Porównanie do muzy Milesa Davisa i Jeana Cocteau jest nieprzypadkowe. Leonenko podobnie bowiem jak Greco to "voix magique" o nieprawdopodobnej wrażliwości, która za sprawą poetyckiego repertuaru wyznaczyła własne miejsce na scenie. Są jeszcze dwie ważne współbrzmiące cechy twórczości kompozytorki - prawdziwość i intymność. Jeśli pojawia się sentymentalizm - pozbawiony jest taniej rzewności, jeśli tkliwość - nie odnajdziemy w niej mdławej cukierkowości, zaś sekretność intymności jest niejako hasłem wywoławczym. Leonenko dotyka widza osobnością doświadczeń i mnogością sensów, które personifikują i metaforyzują aż do nieodgadnienia.
Czy zasadnym jest posądzać Olenę Leonenko o tajemną magię jak czynił to Gustaw Holoubek? Jeśli uznać, że ktoś kto tak śpiewa ma w sobie zaklętą moc artystyczną - to owszem, Leonenko jest motylem czarownym.”
- pisała Karolina Wójs.

Wkrótce zamieścimy informacje dotyczące kolejnych wydarzeń towarzyszących ART-FEST.
MP
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 5)Dodaj komentarz
(03-12-2009) Traviata :
\\\"A polski aktor proszę pana... To jest pustka... Pustka proszę pana... Nic! Absolutnie nic. Załóżmy proszę pana. Że jak polski aktor proszę pana... Gra nie? Widziałem taką scenę kiedyś... Na przykład, no ja wiem? Na przykład zapala papierosa nie? Proszę pana zapala papierosa... I proszę pana patrzy tak: w prawo... Potem patrzy w lewo... Prosto... I nic... Dłużyzna proszę pana... To jest dłu... po prostu dłu... dłużyzna proszę pana. Dłużyzna.. Proszę pana siedzę sobie proszę pana w kinie... Pan rozumie... I tak patrzę sobie... siedzę se w kinie proszę pana... Normalnie... Patrzę, patrzę na to... No i aż mi się chce wyjść z... kina proszę pana... I wychodzę... No i panie i kto za to płaci? Pan płaci... Pani płaci... My płacimy... To są nasze pieniądze proszę pana...\\\"

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-12-2009) Aplauz :
"Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Tak więc z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy." Ma być aplauz!!! Klaskać!!!! Gwiazdy przyjechały!!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-12-2009) i co z tego.... :
i co z tego,ze przyjechaly.....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-12-2009) XXX :
Jedna jest tylko gwiazda lśniąca - Nigel Kennedy! Resztę imprez o charakterze towarzystwa wzajemnej adoracji można było odpuścić, albo zorganizować ściepę wśród zainteresowanych, a niech się bawią na koszt własny, jak muszą. Skąd ten wszechobecny Nowy York? Czyżby organizatorzy liczyli, że uwielbiany Nowy York się jakoś za to odwdzięczy? Nic z tego, mieszkałem tam chwilę, owszem miasto fascynujące, kulturalna stolica świata i tak dalej. Najbardziej nowojorski z nowojorskich Woody Allen przewrotnie kiedyś rzekł - \"Nie dość, że nie ma Boga, to jeszcze spróbuj znaleźć hydraulika w weekend!\", w Tarnowie jest podobnie, a i ceny za usługi zbliżone.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-12-2009) Neo :
\"Życie nie naśladuje sztuki - naśladuje telewizję.\"

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947