Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Według Żaka : Śtuka i sztuka   -   15/7/2005
Zacznijmy od cytatu. „ A więc stało się – otworzyłem swoją wystawę i niestety musiałem wyjechać, dla mnie dobrze, bo odpocznę, ale biedne rzeźby nasłuchają się mnóstwo bredni pochwalnych i złorzeczeń nigdy nieuzasadnionych „naukowo”, tylko emocjonalnych reakcji na tą „nowoczesną” sztukę”. Tak pisał Władysław Hasior wiosną 1961 roku, po otwarciu w warszawskim teatrze Żydowskim swojej pierwszej indywidualnej wystawy.

Ogloszenie
>

Pisał do Nowego Sącza, do Marii Butscherowej, przedwojennej harcerki, która przez długie lata mu matkowała (Władek był półsierotą wyrzuconym z domu przez ojczyma) i dzięki pomocy której mógł się uczyć. A sama wystawa była wtedy szokiem i wywołała najdrastyczniejsze negatywne reakcje. Były i pozytywne, ale te niestety nie mogły być upublicznione, bo – jak sam Hasior napisał: „ to nie realizm socjalistyczny”.
Dziś jest podobnie, tylko jeszcze gorzej. To, co kiedyś blokowała cenzura, dzisiaj blokuje poprawność polityczna komentatorów i żurnalistów piszących o sztuce. Kiedyś przemilczanie, albo - kiedy był taki „prikaz”, tzw. upupianie, były efektem cynizmu i tchórzostwa. Kiedy dzisiaj, w wielkonakładowych dziennikach i magazynach, czytam relacje z otwarcia wystawy sztuki Władysława Hasiora w Muzeum Narodowym w Warszawie, to wiem, że obok cynicznych karierowiczów przyklejających się do kolejnej wierszówki, czy kolejnego tematu „na ten tydzień”, w większości mamy do czynienia z niedouczeńcami i z najzwyklejszą głupotą. Chłopcy i dziewczęta z „Polityki”, „Wprost”, „Wyborczej” itd., którzy chyba przypadkowo zarabiają na życie pracując jako dziennikarze pisujący o sztuce, tylko gonią za sensacyjkami, zgrabnymi tytułami-kluczami i ścigają się w zawodach o laur „najpierwszego tabloidalnego kompilatora rzeczywistości”. Oni niczego nie rozumieją. A już na pewno nie rozumieją tego, co do nas mówił i mówi swymi pracami Mistrz Hasior.
Już kiedy pierwszy raz trafiłem do jego Galerii, nie mogłem oderwać oczu od niewielkiej maszyny do szycia. Przyciągała mnie i prowokowała do refleksji. Ta praca Hasiora – bo piszę tu o jednym z jego dział - jest ustawiona w bardzo charakterystycznym miejscu. Sama Galeria, wiedzą to dobrze ci, którzy tam już byli, rozplanowana jest na kilku poziomach (w części jakby balkonach), które dodatkowo multiplikują się przestrzennie, przeglądając się w ogromnych lustrzanych taflach. Hasior poustawiał je, poukładał i popodwieszał w różnych miejscach, tworząc niejednokrotnie dodatkowe dzieła, których żywot jest tak krótki, jak jedno spojrzenie z jednego konkretnego miejsca. Swoją drogą, to dodatkowa wartość autorskiej Galerii Hasiora, że jej właściciel, czyli Muzeum tatrzańskie, nie psuje tego, co poustawiał Mistrz. Tutaj jest tak jak było. Nawet muzyka ta sama, którą On wybrał, sączy się „ze ścian”.
Ale wracając do owej maszyny marki Singer. Stoi ona na granicy najniższego poziomu Galerii, niskiego kilkumetrowego korytarza. Właśnie z jego głębi najpiękniej widać to, co najokrutniejsze i najprawdziwsze w tej Hasiorowej pracy. Wszystko mamy na poziomie oczu, a w tle przestrzeń ze sztandarami i aniołami. Stąd czerwona nitka wygląda na jeszcze czerwieńszą, a laleczka leżąca pod stopką maszyny jakby patrzyła nam prosto w oczy. „Wyszywanie charakteru”. Tak on to zatytułował. Hasior był mistrzem symbolu; także symbolu zamkniętego w słowie, w jednym zdaniu. To nie są jakieś tam „kompozycje” czy „opusy”. Tutaj mamy do czynienia z – chciałoby się powiedzieć – totalnym atakiem artysty na naszą wrażliwość. Ale to nie czcze obrazoburstwo modnych i antychrześcijańsko nakręconych Kozyr czy Nieznalskich. On wie, co zrobił. Wie po co i wie (zawsze wiedział!), że sztuka jest po to, by czynić świat lepszym. Ech, jak my dzisiaj niewiele wiemy o Hasiorze. Jakich marnych nauczycieli mają dzisiejsi uczniowie. Jak brakuje tej wiedzy, tych emocji, tej plastycznej i artystycznej edukacji.
„Wyszywanie charakteru” znalazło się na plakacie i na okładce foldera, którymi Teatr Nie Teraz sygnuje swój ostatni spektakl, „Liczba Aniołów”. Spektakl świadomie dedykowany Hasiorowi, spektakl, z którym znów do niego jedziemy. Mistrz zmarł 14 lipca, sześć lat temu. Jak co roku położymy kamyk na jego grobie na Pęksowym Brzyzku. Jak co roku pomilczymy w Galerii. Jak rok temu, znów w Teatrze Witkacego, zagramy dla Niego i dla wszystkich, i dla Pana Boga, nasze „Anioły”. Dotkniemy gór i... wrócimy do Tarnowa.
Tomasz A. Żak
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 11)Dodaj komentarz
(16-07-2005) czytelnik :
Jeśli chodzi i maszyny marki Singer to najbardziej lubię Izzaka Bashevisa Singera. A nie lubię Singera z WJO który grozi Polsce.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-07-2005) Potem. :
Szacowny Panie T.A.Żak,-taki długi artykół, tyle krytyki,takie "znawstwo" tematu, taka samokrytyka,(przecież Pan sam z własnej woli stawia siebie w szeregu tych krytykowanych przez Pana)bo czymże jest ten reklamowy (jak się okazało) artykulik,i takie nostalgiczne twierdzenie,-złożymy kamyk,-pomilczymy i tu upatruję sedno tej sprawy - Panie T.A.Żak, rzeczywiście "pomilczmy".W tym artykule zastosował Pan prosty chwyt, krytykować aby moje nawet mierne wypadło lepiej.Na koniec pytanie, na jakiej to podstawie twierdzi Pan,że sztuka zaistnienia za wszelką cenę jest antychrześcijańska (Kozyra)?A może to ta właśnie awangarda?Na koniec, pisze Pan -jakich to marnych nauczycieli mają dzisiejsi uczniowie- rzeczywiście.!!tyle tylko co ma to stwierdzenie od lat niewiadomo ilu, że do nauki potrzebna jest chęć poznania. Prosty przykład, reklama mówi, nauka języka w dwa tygodnie i co! - jeżeli nie będę wkuwał "słówek" to sama książka mnie nie nauczy. Napewno NIE TERAZ.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-07-2005) g%h$# :
Gdyby jeszcze potrafił te myśli przekazać mniej zawile dla osiągnięcia większej powagi dałoby się to czytać. W porownaniu z tym styl "od redaktora" był niegoścignionym wzorem.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-07-2005) Achtung! :
Siedzenie pod skałą grozi uderzeniem kamieniem w głowę.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-07-2005) MkG :
„najpierwszego tabloidalnego kompilatora rzeczywistości" - czy to może nowy polski język? A myślałem,że być dziennikarzem to takie proste.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-07-2005) jeszcze jeden czytelnik (niestety) :
>>Chłopcy i dziewczęta z „Polityki”, „Wprost”, „Wyborczej” itd., którzy chyba przypadkowo zarabiają na życie pracując jako dziennikarze pisujący o sztuce, tylko gonią za sensacyjkami, zgrabnymi tytułami-kluczami i ścigają się w zawodach o laur „najpierwszego tabloidalnego kompilatora rzeczywistości”. Oni niczego nie rozumieją. A już na pewno nie rozumieją tego, co do nas mówił i mówi swymi pracami Mistrz Hasior.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-07-2005) contra Żak :
komuś się wydaje, że pisze najwspanialsze teksty o sztuce, tylko nikt nie chce ich drukowac? no tak, wtedy pismaki z jakiejś tam Polityki, Wprost i innych tytułów są pierwszymi wrogami... Panie T.A.Żak - polecam podumać nad kilkoma zdaniami pod hasłem: Mt, 7, 1-5

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-07-2005) Wyszywanie charakteru :
A "wyszywanie charakteru" dziwnym trafem do warsiawy nie pojechało - praca "nie dość godna" i mało reprezentatywna najwyraźniej. Ech, ta czerwona nitka...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-07-2005) KK :
Sztuka dla sztuki! "Jak co roku położymy kamyk na jego grobie na Pęksowym Brzyzku. Jak co roku pomilczymy w Galerii. Jak rok temu, znów w Teatrze Witkacego, zagramy dla Niego i dla wszystkich, i dla Pana Boga, nasze „Anioły”. Dotkniemy gór i... wrócimy do Tarnowa" - jakie to infantylne!!! Często w sztuce ważniejszy jest proces twórczy, osadzony w konkretnym czasie, dlatego nie można mieć dziś pretensji ani do krytyków sztuki, ani do społeczeństwa, że nie docenia np. twórczości Hasiora. Dlatego stwierdzenie: "... jakich marnych nauczycieli mają dzisiejsi uczniowie" jest wręcz obraźliwe!!! No ale cóż, to typowe dla p. Żaka! I nic na to nie poradzimy. Wracając do Hasiora, ja osobiscie nie cierpię takiego gadatliwego ... "symbolizmu". Sporo w tym przypadkowości, chaosu, dwuznaczności skojarzeń. Często tego typu działania balansują na granicy kiczu. Dlatego Hasiora stawiam raczej w "drugim rzędzie" osobowości twórczych.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-07-2005) leŻak :
Tomasz Ty jeszcze odpowiesz za 1000 pracowników ZET z którymi podpisałeś umowy jako przedstawiciel AIG i "wydymanie" tejże ilości ludzi na niezłą kasę. Potem będziesz mógł wciskać swoje chore teksty, ale mam nadzieję więźniom dla których to dopiero będzie kara.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-01-2006) Petrola :
Gdyby Hasior żył można by zweryfikować ŻAK tę twoją zarzyłą z nim przyjaźń. Niejeden już wycierał sobie gębe Witkacym, Hasiorem czy innym wielkim. Ciekawe czy przewraca sie w grobie widząc twoje złodziejskie spinacze? Nie jesteś twórcą, artystą , człowiekiem nawet chrześcijaninem, za którego sie wynosisz...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947