Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Felieton Mirosława Poświatowskiego    -   13/8/2011
Marzy mi się Polska...
„A mi się marzy Polska. Polska na miarę ważnego ośrodka między wschodem – a zachodem, na miarę blisko 40-milionowego narodu i wielomilionowej grupy Polaków rozsianych po całym świecie. Zdolna wykorzystać własny potencjał, a nie marnotrawić, lub wręcz niszczyć go. Polska przedkładająca rzeczywistą politykę nad poklepywanie po ramionach i frazesy słów, mające być nagrodą za nie leżącą w naszym interesie spolegliwość wobec interesów obcych państw. Polska wolna od kompleksów „ubogiej panny na wydaniu”, którymi skażone są nasze elity rządzące. Polska silna swoją gospodarką i zaradnością swoich obywateli, nie gnębionych podatkami, biurokracją i traktowaniem ich jak potencjalnych przestępców. Marzy mi się Polska jakże inna od tej, która przyjmuje na ślepo obce wzorce nie dlatego, że są lepsze, ale dlatego, że są obce. Marzy mi się Polska patrząca śmiało w przyszłość, ale świadoma swej przeszłości i wolna od tego brzemienia, które po 1989 roku tak nam doskwiera. Marzy mi się Polska... Prawdziwie wolna, niepodległa, suwerenna, bogata bogactwem swoich obywateli” - pisze w najnowszym felietonie Mirosław Poświatowski.

Ogloszenie

A mi się marzy Polska. Polska na miarę ważnego ośrodka między wschodem – a zachodem, na miarę blisko 40-milionowego narodu i wielomilionowej grupy Polaków rozsianych po całym świecie. Zdolna wykorzystać własny potencjał, a nie marnotrawić, lub wręcz niszczyć go. Wolna od unijnego „klientyzmu”, lecz potrafiąca właściwie zidentyfikować własne interesy i walczyć o nie. Polska stanowiąca ważny ośrodek na arenie międzynarodowej, skupiająca wokół wspólnych celów państwa Europy Środkowej i nie tylko – nawiasem mówiąc tak, jak pragnął tego ś.p. Lech Kaczyński (jakkolwiek mam krytyczne zapatrywania na niektórej jego działania) - czego przykładem może być głośna wizyta w Gruzji. Zatem - Polska potrafiąca być na arenie międzynarodowej niezależnym graczem, podejmującym suwerenne decyzje, niezależnie od wrzawy podnoszonej przez obce media, po których oburzenie powtarzają rodzime medialne „pudła rezonansowe”. Polska potrafiąca też i zagraniczne media i grupy nacisku wykorzystywać, sięgając po pomoc i wspierając środowiska polonijne, zwłaszcza w USA, a nie odcinając się od nich i je dyskredytując.
Marzy mi się Polska przedkładająca rzeczywistą politykę nad poklepywanie po ramionach i frazesy słów, mające być nagrodą za nie leżącą w naszym interesie spolegliwość wobec interesów obcych państw. Polska wolna od kompleksów „ubogiej panny na wydaniu”, którymi skażone są nasze elity rządzące, za to dumna swoją tożsamością i piękną, choć czasem smutną historią. Polska, jak niektóre inne kraje potrafiąca wygrywać sprzeczności w interesach innych państw i nie wstydząca się tego, że ma jakieś interesy własne, jak dzieje się to dotychczas. Polska silna swoim rzeczywistym potencjałem; państwo, którego polityka nie opiera się na pi-arze wewnętrznym, bo politykami zostają mężowie stanu, ludzie z wizją, nie zaś politpoprawne wydmuszki do wynajęcia...
Polska silna swoją gospodarką i zaradnością swoich obywateli, nie gnębionych podatkami, biurokracją i traktowaniem ich jak potencjalnych przestępców; Polska wolna od unijnych regulacji, które ideę wspólnego runku przekształciły w nowy Związek Socjalistycznych Republik Europejskich, wkraczający nawet w sfery edukacji, wychowania, rodziny, światopoglądu oraz wiary - w imię politpoprawnych antywartości, będących w istocie zaprzeczeniem tego wszystkiego, co nas ukonstytuowało... Polska, w której parlament nie jest jedynie pasem transmisyjnym dla unijnych regulacji, której Trybunał Konstytucyjny zajmuje się sprawdzaniem czy ustawodawstwo jest zgodne z konstytucją RP, a nie z Traktatem z Lizbony i której Trybunał Stanu nie stanowi instytucji, o której wiadomo tylko tyle, że jest...

Marzy mi się Polska, która potrafi wyciągnąć nauki z lekcji historii i która nie pędzi na oślep tam, gdzie jej każą, tylko potrafi wszędzie wyciągać dla siebie jakieś korzyści. Polska, która ma siłę by oprzeć się „owczemu pędowi”, w porę powiedzieć „stop”, gdy wymaga tego sytuacja - i pozostać na uboczu ogólnoświatowych przemian, jeżeli przemiany te prowadzą do zagłady obowiązujących dotąd stosunków społeczno-gospodarczych, prawnych i politycznych, ze szkodą dla poszczególnych państw, skupionych wokół idei opartych na fałszywych podwalinach. Polska nie dająca się wciągnąć w obce sobie problemy i unikając gospodarczych, politycznych porażek na podobieństwo strefy euro; państwo potrafiące wyczuć chwilę i wykorzystać dane mu szanse i własne możliwości. Polska, której politycy, czerpiąc z doświadczeń innych, jednocześnie w swych działaniach kierują się racją stanu, a nie wskazaniami MFW czy jakiejś lichwiarskiej międzynarodówki.
Marzy mi się Polska, której rząd nie jest niczyim zakładnikiem, w której rzeczywistego dyktatu nie sprawują służby specjalne wiedzione na pasku obcych służb i w której ludzie nie giną w niewyjaśnionych wypadkach czy nie popełniają samobójstw np. w monitorowanych dwadzieścia cztery godziny na dobę celach.
Polska, w której kariera zależy od kwalifikacji, a nie od „właściwych”, zatwierdzonych poglądów i w której stanowiska, do poziomu sprzątaczki włącznie, nie są obsadzane według partyjnego klucza.
Polska, w której panuje rzeczywisty wolny rynek, gdzie każdy sam jest kowalem własnego losu, pomoc słabszym, zgodnie z duchem chrześcijańskiego miłosierdzia – świadczą sąsiedzi, rodzina i towarzystwa dobroczynne, zaś państwo nie wtrąca się do wszystkich aspektów życia swoich obywateli, udając wobec nich „opiekuna”, w taki sam sposób, w jakim „opiekunem” dla handlowca czy usługodawcy jest uzbrojony w bejzbol mafioso ściągający haracz; marzy mi się państwo, które owego opiekuna nie udaje, by po rozkradzeniu przymusowo zabranych pieniędzy przeznaczonych na emerytury, wypłacać emerytury z środków ukradzionych tym, którzy jeszcze na emerytury nie przeszli.

Marzy mi się Polska, w której szczytem marzeń przeważającej części młodych obywateli nie jest uzyskanie posady urzędnika, natomiast praca na rzecz własnej Ojczyzny – jest służbą; Polska w której w mediach dyskutuje się na rzeczywiście istotne tematy, a nie na tematy zastępcze, w której narzędziem owej dyskusji nie są kalumnie, inwektywy i temu podobne zagrywki, ale prawdziwe argumenty; Polska wolna od manipulacji i totalitarnych ciągot władzy, podsłuchującej i inwigilującej swoich obywateli w skali przypominającej coraz bardziej PRL. Polska, której służby specjalne, policja i wymiar sprawiedliwości, nie znają koloru przynależności partyjnej i w której prokurator czy sędzia przed podjęciem decyzji nie musi się zastanawiać, czy z przyczyn „politycznych” nie zaszkodzi ona jego karierze. Polska, w której rzeczywistość jest rzeczywistością, a fikcja fikcją, dobro – dobrem, zło – złem, patriotyzm – wartością najwyżej cenioną, a nie deprecjonowaną, z przyrabianą gębą „szowinizmu”, nacjonalizmu, antysemityzmu czy ksenofobii. Polska, z której Polacy są dumni – oraz Polska, która pielęgnuje wartości, na których wyrosła i które stanowią o jej tożsamości; chroniąca rodzinę i pilnująca, aby wiara chrześcijańska, katolicyzm, nie został zepchnięty do „kruchty”, wyparty z przestrzeni publicznej.
Marzy mi się Polska jakże inna od tej, która przyjmuje na ślepo obce wzorce nie dlatego, że są lepsze, ale dlatego, że są obce...
Marzy mi się Polska skutecznie opierająca się kulturowej, a w rzeczywistości antykulturowej ofensywie, zarówno tej, wymierzonej w nią, jak i tej, która wymierzona jest w postawy naszej łacińskiej, chrześcijańskiej, europejskiej cywilizacji; Polska potrafiąca samym choćby tylko zachowaniem swojej tożsamości, dać przykład, pokazać drogę innym państwom Europy.

Marzy mi się Polska patrząca śmiało w przyszłość, ale świadoma swej przeszłości i wolna od tego brzemienia, które po 1989 roku tak nam doskwiera, skutkując takimi, a nie innymi stosunkami własności, prawodawstwem, polityką wewnętrzną czy międzynarodową, rzutującymi na gospodarkę i cały system, który już u swego zarania uczynił z przeważającej części społeczeństwa ludzi wykluczonych, „mniej równych”, marnotrawiąc nasz potencjał; a mowa tu o brzemieniu, które po dziś dzień, nawet moralnie nie zostało rozliczone i które doprowadziło do sytuacji, w której nie tylko zrównuje się katów – z ofiarami, ale z katów, prześladowców i sprzedawczyków czyni się autorytety moralne.

Marzy mi się Polska... Prawdziwie wolna, niepodległa, suwerenna, bogata bogactwem swoich obywateli. Jeżeli ma panować w niej ustrój demokratyczny – niech będzie to demokracja realna, nie zaś panująca nam dziś „partiokracja”; jeśli ma to być system monarchistyczny – może to i jeszcze lepiej, bo król nie jest zależny od zmiennej jak trzcina na wietrze „woli ludu”, tej czy innej frakcji od której zależy być, albo nie być; poniekąd król odwzorowuje porządek boski na ziemi, jest symbolem państwa, stoi ponad doraźnymi interesami parlamentarnych, czy innych koterii; jest on wreszcie świadectwem historycznej ciągłości, której w naszych czasach, wskutek różnych propagandowych zabiegów, tak bardzo nam brak.

Marzy mi się Polska. Na miarę swojej pozycji, swojego historycznego dorobku, swojej ludności; na miarę sił i niemałych przecież zdolności prawie 40 milionów obywateli. Zawsze myślałem, że mam prawo do tego, by o takiej Polsce marzyć. Od dłuższego czasu śledząc media, coraz częściej dochodzę do wniosku, że dla wielu obecnych „inżynierów dusz”, w ogóle jakiekolwiek marzenia o Polsce są „de mode”. Mamy być jedynie Europejczykami – cokolwiek by to miało znaczyć (a to nam objaśniają pod doraźny obstalunek „inżynierowie dusz”); mamy być jedynie „Unijczykami”, marzącymi o pełności miski; mamy być – i coraz częściej jesteśmy – ludzikami, którzy skupieni są jedynie na sobie i którym obce są szersze, niż własny interes wartości; ludzikami wyzbytymi zdolności do poświęceń za własną Ojczyznę, której, jak starej matki, przepasanej „nie modną” chustką, nawiedzającej syna w akademiku – należy się przed nowymi kolegami wstydzić...
Dlatego odnoszę wrażenie że dla wielu najlepiej by było, żeby słowo Polska – rozumiane nie jako „polskojęzyczne terytorium etnograficzne”, ale jako pojęcie oznaczające pewną wspólnotę wartości, przywiązania i kulturową ciągłość – zostało zakazane. Na to pozwolić nam nie wolno. Obawiam się jednak, że na to pozwoli wkrótce nawet nie antypolska, ale dysponująca mediami i ulokowana w ośrodkach władzy mniejszość – ale „milcząca zgoda”, zajętej własnym sprawunkami większości Polaków.

M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
  jestem przeciw 53.78 % (1075)
  jestem za 38.82 % (776)
  nie mam zdania 7.40 % (148)
Wszystkich głosów: 1999
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 20)Dodaj komentarz
(13-08-2011) ZX :
Super felieton. Mnie się też marzy taka POLSKA. Brzydzę się żyć w tym kraju przeżatym patologią.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-08-2011) Łukasz :
Wspaniały felieton.Nic dodać, nic ująć.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-08-2011) Tadeusz :
Moim zdaniem ten felieton to porażka - fatalny. Daj sobie spokój z pisaniem Miro!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-08-2011) MAFIOSO :
Internauto Łukasz, pełna zgoda oprócz jednego - sporo można by dodać, tzn. rozwinąć myśli. Niestety Shrek (kundelek) prosi siku… .

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-08-2011) do powyżej :
Grafoman Poświatowski to ma dobrze. Nie musi kupować papieru toaletowego bo zawsze może liczyć na d... lizacza pt. MAFIOSO.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-08-2011) maj :
"coraz częściej jesteśmy – ludzikami, którzy skupieni są jedynie na sobie i którym obce są szersze, niż własny interes wartości "- jesli Felietonista czuje sie takim ludzikiem, to wspolczuc, bo ja widze wokol siebie radosnych, tworczych, niezaleznie myslacych ludzi, dla ktorych Europa jest wspaniala szansa pokazania wartosci naszej Ojczyzny, nie bojacy sie tej Europy, nie majacy przed nia kompleksow Felietosty; jesliby Felietonista wyjrzal oknem, moze by z przerazeniem stwierdzil, ze znaczna czesc jego marzeń zostala dawno zrealizowana, Moze to cechy psychoosobowe Felietonisty uniemozliwaja mu dostrzezenie tego? Moze lepiej sie czuje niespelniony w swych marzeniach? Moze chodzi o to, by gonic kroliczka, a jak si e go zlapie...to nie ma co robić? Bo chcialoby sie biadolic, a tu sluchaczy zabraklo? Spokojnie - na tym portalu nie zabraknie. Biadolenie to ich tlen.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-08-2011) maj :
"coraz częściej jesteśmy – ludzikami, którzy skupieni są jedynie na sobie i którym obce są szersze, niż własny interes wartości "- jesli Felietonista czuje sie takim ludzikiem, to wspolczuc, bo ja widze wokol siebie radosnych, tworczych, niezaleznie myslacych ludzi, dla ktorych Europa jest wspaniala szansa pokazania wartosci naszej Ojczyzny, nie bojacy sie tej Europy, nie majacy przed nia kompleksow Felietosty; jesliby Felietonista wyjrzal oknem, moze by z przerazeniem stwierdzil, ze znaczna czesc jego marzeń zostala dawno zrealizowana, Moze to cechy psychoosobowe Felietonisty uniemozliwaja mu dostrzezenie tego? Moze lepiej sie czuje niespelniony w swych marzeniach? Moze chodzi o to, by gonic kroliczka, a jak si e go zlapie...to nie ma co robić? Bo chcialoby sie biadolic, a tu sluchaczy zabraklo? Spokojnie - na tym portalu nie zabraknie. Biadolenie to ich tlen.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-08-2011) maj :
"coraz częściej jesteśmy – ludzikami, którzy skupieni są jedynie na sobie i którym obce są szersze, niż własny interes wartości "- jesli Felietonista czuje sie takim ludzikiem, to wspolczuc, bo ja widze wokol siebie radosnych, tworczych, niezaleznie myslacych ludzi, dla ktorych Europa jest wspaniala szansa pokazania wartosci naszej Ojczyzny, nie bojacy sie tej Europy, nie majacy przed nia kompleksow Felietosty; jesliby Felietonista wyjrzal oknem, moze by z przerazeniem stwierdzil, ze znaczna czesc jego marzeń zostala dawno zrealizowana, Moze to cechy psychoosobowe Felietonisty uniemozliwaja mu dostrzezenie tego? Moze lepiej sie czuje niespelniony w swych marzeniach? Moze chodzi o to, by gonic kroliczka, a jak si e go zlapie...to nie ma co robić? Bo chcialoby sie biadolic, a tu sluchaczy zabraklo? Spokojnie - na tym portalu nie zabraknie. Biadolenie to ich tlen.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-08-2011) MAFIOSO :
Do do powyżej: poczucie humoru - jestem za, lisku-(c)hytrusku, jednakże ja oceniam i/lub akceptuję czyny (opinie), a nie Człowieka, jak Ty, którego ośmieszasz, de facto gnoisz (nie wspominając o mnie). Uwzględniając tezy felietonu, napisz coś na temat Ojczyzny, w czym widzisz problem, a gdzie nie widzisz żadnego. Jeśli Ojczyzną dla Ciebie jest, gdzieś tam w Kraju nad Wisłą, Heimata, a kulturowo mamy ze sobą coś wspólnego, postaram się zrozumieć. Ech, nawet nie wiesz, jak bardzo wówczas mógłbym zrozumieć (tak się składa). Gdy kulturowo jest się nieteges, warto by wiedzieć, who i who, by lepiej poznać szeroko pojęte oczekiwania i intencje adwersarzy. W tym kontekście, zdradzając swoje intencje (prawda nas wyzwoli) i chwilowo wyzbywszy się „d…lizajstwa”, chciałbym skarcić M.P. za ostatnie zdanie w powyższym felietonie. Ileż w nim jest „nienawiści”, „nietolerancji”, „podjudzania” do wojny polsko-„polskiej”, niejewropejskości. Słowem - może nawet - ileż w nim jest antysemityzmu. A tfuj!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-08-2011) do powyżej :
Uważaj na zwieracze MP żeby cię zbytnio nie ścisnęły, bo włazisz bez wąchania.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-08-2011) MAFIOSO :
Zwieracze „do powyżej” odwrotnie – „inteligentnie” popuściły, że smrodu co niemiara.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-08-2011) do powyżej :
Silisz się na inteligentny i dowcipny wpis, a tymczasem słoma z butów aż w oczy kole.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-08-2011) MAFIOSO :
Jasno widać, że „do powyżej” zupełnie co innego „w oczy kole”. Więcej nie odpiszę na komentarz bez nickname’a.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-08-2011) Msza z grila :
http://gloria.tv/?media=186041 nie bójcie się europy .....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-08-2011) do MAFIOSO :
Masz cieniasie okazję się zamknąć na zawsze więc ją wykorzystaj.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-08-2011) cienias :
Proponuję wyluzować i przeczytać „inteligentny i dowcipny wpis” OOSMAFI pod felietonem p. Red. Poświatowskiego „Dysonans poznawczy” z 12/6/2010, który to wpis jakby nawiązuje do powyższego felietonu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-08-2011) do powyżej :
Cieniasie chyba Cię Bóg opuścił. Wpadłeś już w taką megalomanię ze sam swoje wypociny ( MAFIOSO = OOSMAFI) polecasz jako klasykę. Lecz się. Może jeszcze nie wszystko stracone.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-08-2011) Do nieco, nieco PONIŻEJ :
Nadal urągasz - ulżyj sobie jeszcze nie raz biedaku, jeśli musisz. Wierz mi, ja też potrafię to robić. A wskazanie na wpis, by go nie „wklejać” (bo kontekst nieco inny), to jeszcze nie megalomania. No i dzięki za „klasykę”. OOSMAFI.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-08-2011) do powyżej :
To nie urąganie. To stwierdzenie stanu faktycznego Twojego umysłu, który nawet nie odróżnia ironii od pochwały. Z Ciebie taki klasyk jak z koziej.......

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-08-2011) OOSMAFI :
No masz, zamiarowałem nieco zażartować, staram się być asertywnym, a tu taka zjebka.. To niesprawiedliwe!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947