To jest strona archiwalna
   Co to był za portal ?   
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Szpiegowska przygoda Tali   -   17/10/2007
Na kilka godzin tarnowska starówka zamieniła się w arenę szpiegowskich zmagań. Były konspiracje, sekretne wiadomości, tajemnicze zdjęcia, a nawet dziwne telefony. Wszystko to za sprawą I Tarnowskiej Gry Miejskiej zorganizowanej przez kawiarnie Alchemik podczas tegorocznego Festiwalu Talia.

Ogloszenie
>

Kilka dni temu nieznajomy osobnik wręczył mi płytę z nagraniem o niecodziennym przekazie. Zmodulowany głos oznajmił, iż od dłuższego czasu byłem obserwowany i już czas bym zmierzył się z bardzo ważnym i trudnym zadaniem. Mój łącznik miał pojawić się 14 października o godzinie 12.30 na pierwszym tarnowskim przystanku tramwajowym, miałem tam otrzymać kolejne instrukcje dotyczące mojej, jakże trudnej misji. Zaraz po przesłuchaniu wiadomości zniszczyłem nośnik na którym była ona nagrana, gdyż ta informacja jak powiedział mi dziwny głos była przeznaczona tylko dla mnie. Tak rozpoczęła się moja przygoda z I Tarnowską Grą Miejską zorganizowaną w ramach XI Festiwalu Komedii Talia 2007.
Przez kilka ostatnich dni agenci Alchemika rozprowadzali wśród przypadkowo spotkanych mieszkańców miasta płyty z nagraniem rozpoczynającym grę w klimacie James`a Bonda czy też Sherlocka Holms`a. Ci odważniejsi stawili się w niedzielę o 12.30 by rozpocząć niesamowitą przygodę. Cała zabawa polegała na rozszyfrowaniu wskazówek, jak również wykonaniu zadań, które to przybliżały graczy do upragnionego rozwiązania szpiegowskiej intrygi. Był tylko jeden problem, nikt nie mógł się dowiedzieć, że to właśnie ty jesteś agentem, stąd też przekazywanie informacji czy też wskazówek odbywało się na najwyższym poziomie konspiracji. Hasła i odzewy, czyli słowa klucze znane z filmów, często były kluczem do pokonania kolejnego etapu zabawy. Organizatorzy tak zaplanowali rozgrywkę by uczestnicy pojawiali się w najbardziej ciekawych miejscach starówki (Rynek, pl. Szczepanika, Ławeczka Poetów itp.). – Znalazłem płytę leżącą na moim skuterze. Gdy ją odsłuchałem myślałem, że to jakaś sekta albo coś w tym stylu, ale przyszedłem z ciekawości i świetnie się bawiłem – mówi jeden z graczy Michał Martynów. – Wielu mieszkańców mogła zacząć grę od środka nic o niej nie wiedząc rozmawiając z BN`ami (Bohaterami Niezależnymi), lub też znajdując jakąś wskazówkę w zaparkowanym samochodzie, czy też zdjęcie z które zawierało istotną informacje – mówi Marcin Sobczyk organizator zabawy. – Teren gry był mocno ograniczony, gdyż tak naprawdę testowaliśmy jaki efekt taka gra przyniesie i jak będą zachowywać się gracze. Na pewno kolejna będzie mocno medialna, planujemy ją na wiosnę – dodaje. Podsumowując, wyjście Tali poza tarnowski Teatr jest jak najbardziej trafny i miejmy nadzieję, że na tym się nie skończy. Ci którzy w „Grę Miejską” zagrali z całą pewnością nie żałują, a Ci którzy w następną zagrają według zapewnień organizatorów będą bawić się znacznie lepiej!
Kamil Wójcik
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 



© 2003-2012(2015) Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl