To jest strona archiwalna
   Co to był za portal ?   
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   TALIA: Doskonałe alibi   -   18/10/2007
Spektakl „Alibi" Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie to - jak twierdzi autor i reżyser sztuki, Łukasz Wylężałek - baśń tragikomiczna. Nostalgiczna, zabawna, grubo podszyta kryminałem, a niekiedy absurdalna historia zbliżona w swej poetyce do twórczości Wiesława Dymnego i Andrzeja Stasiuka.

Ogloszenie

Akcja - zaprezentowana na "Talii" we wtorek - przedstawienia rozgrywa się tam, gdzie „diabeł mówi dobranoc", w małym prowincjonalnym pensjonacie gdzieś w Sudetach Zachodnich. Najczęściej zatrzymują się w nim goście z Niemiec, którym ktoś notorycznie kradnie samochody. Śledztwo prowadzi inspektor Ramona (Michał Kula) - szalenie zabawna postać w stylu inspektora Colombo, nieudacznika wiecznie skarżącego się na ból zębów, a jednocześnie starego cwanego wyjadacza umyślnie mylącego tropy i wprowadzającego zamieszanie. Bardziej niż dochodzenie interesują go kapuśniak i parówki z musztardą zaserwowane przez Gerdę (Paula Kwietniewska), energiczną gospodynię pensjonatu. Gerda to typowa gospodyni domowa o dobrym sercu i wąskich horyzontach. Nocami zaczytuje się w żywotach świętych męczennic, a za dnia kokietuje Ramonę i nocnego stróża Dimę (Adam Hutyra), który zamyka ten - poniekąd też miłosny - trójkąt. Dima zamiast pilnować pensjonatu, najczęściej wyleguje się w zielonym apartamencie i obserwuje gwiazdy, w czym bywa poetyczny: „A czasem, patrząc w niebo, można między gwiazdami zobaczyć jak spadają anioły". Poza niezwykłą wrażliwością, Dima - który delikatnie mówiąc, nie cieszy się opinią osoby o wysokim poziomie intelektualnym (pobyt w zakładzie psychiatrycznym) - odznacza się talentem detektywistycznym. To on przyłapuje na gorącym uczynku inspektora. W zakończeniu sztuki przekonujemy się jak zaskakująco prawdziwa jest wymowa kilkakrotnie przypominanej zasady, w imię której „Najpierw trzeba troszeczkę nakłamać, żeby pokazała się prawda".

Ta, dość przecież stereotypowa kryminalna historia jest tu tylko pretekstem do zarysowania ciekawych osobowości trójki bohaterów. Każdy z bohaterów jest inny, tym co ich łączy jest samotność, zagubienie i poszukiwanie swojego miejsca w świecie. Spektakl rozgrywa się w ponurej, nostalgicznej i surrealistycznej atmosferze (ciągłe oberwanie chmury, burze). Na uwagę zasługuje scenografia Mariusza Pali, czyli ustawione w głębi sceny tło z sielskim krajobrazem groteskowo niepasujące do tego, co dzieje się na scenie, ale świetnie oddające absurdalną konwencję całości, poza tym kilka krzeseł i stos pościeli. Duże wrażenie robi dramatyczne operowanie światłem (wyłaniający się z ciemności strumień światła z latarki Dimy, oślepiające błyskawice) i dźwiękami (ogłuszające grzmoty)oraz świetna muzyka autorstwa Janusza „Yaniny" Iwańskiego. Wszystko rewelacyjnie dopełnia znakomity, wyszukany, oryginalny, chwilami absurdalny czarny humor w stylu: „Autokar wiozący członków Związku Socjalistycznej Młodzieży Holenderskiej zderza się z drzewem we wsi Wierna Rzeka, a mieszkańcy wsi zamiast nieść pomoc opróżniają poszkodowanym portfele".

Doskonałe, skrzące się dowcipem dialogi, nieprzeciętna, brawurowa gra aktorów, sprawne zabiegi reżyserskie - wszystko to sprawia, że „tragikomiczna baśń" Wylężałka autentycznie wzrusza, bawi i uwodzi.
Agnieszka Setlik
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 1)Dodaj komentarz
(18-10-2007) Tajna :
ja z dziećmi nie radzę, to co tu mówić o menagerach, dzisiaj na lekcji w klasie IIe ktoś rzucił we mnie ołówkiem, dostałem w twarz tak że dobrze poczułem, bo siedziałem bokiem i ołówek zahaczył o mój nos, nikt się nie przyznał, kazałem wyjąć karteczki i zrobiłem kartkówkę, powiedziałem, że to za to, że ktoś we mnie rzucił ołówkiem, jutro będę rozmawiał z wychowawcą tej klasy w tej sprawie, a na następnej lekcji będę pytał i stawiał jedynki z pracy domowej. Gorzej jest z moją klasą IIIe, chodzą po klasie na lekcji, coś piszą na tablicy, rysują fiuty, bez pytania podchodzą oglądać dziennik, dzwoniłem dzisiaj do ich domów po rodzicach, ale rodzice sami nie radzą sobie z tymi uczniami. Jutro złożę raport w tej sprawie dyrektorce, bo jeden z nich mi groził na lekcji. I ludzie są oburzeni, że nauczyciele chcą więcej zarabiać.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012(2015) Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl