To jest strona archiwalna
   Co to był za portal ?   
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Wokół Talii (7) - David Pharao   -   24/10/2007
W Tarnowie podczas Festiwalu Komedii gościł David Pharao, autor sztuki „Zaproszony gość”, której polską prapremierę wystawił nie tak dawno „Solski”. Dramaturga zapytaliśmy m.in. jaki był jego odbiór poszczególnych inscenizacji w różnorodnych krajach oraz jak podobała się mu „nasza” „produkcja”.

Ogloszenie
>

- Na ilu premierach „Zaproszonego gościa” był pan dotychczas?
- Byłem na premierach w całej Europie, w Hamburgu, w Brukseli, w wielu miastach i bardzo się cieszę, że mogę zobaczyć swoją sztukę również w Polsce, w Tarnowie.

- Wyobrażam sobie, że w różnych krajach poszczególne inscenizacje mają jakąś swoją specyfikę. Jaki był pana odbiór tych inscenizacji, czy były takie, które zawstydzały, lub może zachwyciły czy zaskoczyły swoją formą?
- W każdym z krajów problem został potraktowany mniej więcej tak samo, to znaczy przede wszystkim była to komedia, za którą krył się dramat. Natomiast w różnych państwach, w zależności od kultur i tradycji, sztuka była trochę inaczej przedstawiana, na przykład w Niemczech i w Belgii bardzo wyrazistą okazała się gra aktorów, oczekujących reakcji widza, a w Hiszpanii skupiano się przede wszystkim na grze słów, więc było to bardziej subtelne. Widać wyraźną różnicę pomiędzy, powiedzmy, krajami anglosaskimi a tymi łacińskimi. Co ciekawe, w Berlinie zdecydowano się jednak umiejscowić „Zaproszonego gościa” w realiach francuskich, bo Niemiec sobie nie wyobraża, żeby można było zaprosić do swojego domu kogokolwiek.

- Świat stał się globalną wioską, jednak do pewnego stopnia wciąż co innego śmieszy widza w poszczególnych krajach, mamy pewne odmienne znaki kulturowe; trudno jest stworzyć komedię „uniwersalną”. Widzieliśmy dotąd jedynie pana „Zaproszonego gościa”, więc chciałbym zapytać, co bawi Davida Pharao w otaczającej rzeczywistości, z czego akurat pan się śmieje?
- Najbardziej rozśmiesza mnie komizm ukryty w niektórych sytuacjach dramatycznych. I Właśnie na tej podstawie chciałbym pisać swoje sztuki, pozwalając się śmiać z tego, co w życiu jest naznaczone dramatem.

- Jak pan ocenia tarnowską inscenizację „Zaproszonego gościa”?
- Oglądaniu własnego dzieła inscenizowanego przez obcych ludzi w obcym kraju zawsze towarzyszą wielkie emocje. Za każdym razem czuję się jak ojciec tych wszystkich postaci, za każdym razem tę sztukę przeżywam. Czasami doświadczam zawodu, czasami bywa tak, że przedstawienie jest przerysowane, zbyt mocna okazuje się być gra aktorska. Natomiast gdy aktorzy są szczerzy, gdy mamy emocje, a dopiero później pojawia się śmiech publiczności – wówczas jestem bardzo szczęśliwy. Tak jak to miało miejsce dzisiaj, tutaj, w Tarnowie. Ta inscenizacja jest prawdziwym sukcesem i sprawiła mi wielką przyjemność.

- Gości pan wprawdzie w naszym mieście krótko, ale chciałbym zapytać o pana odczucia względem klimatu Tarnowa i odbywającego się tutaj Festiwalu Komedii ...
- Zostałem przez tarnowski teatr bardzo ciepło przyjęty, szczególnie chciałbym podziękować aktorom, reżyserowi i tłumaczowi. Chętnie przyjechałbym tu raz jeszcze, bo atmosfera tego miejsca daje ochotę i nadzieję na powrót – z kolejną, właśnie pisaną sztuką

Rozmawiał: M. Poświatowski

fot. P.Topolski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 



© 2003-2012(2015) Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl