Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Wkrótce propozycje programowe PiS dla Polski    -   17/7/2012
Polacy mają wybór...
Prezes PiS Jarosław Kaczyński jest zdania, że wielu Polaków jest zawiedzionych obecnym rządem. Dlatego w sierpniu jego partia zaproponuje nowe rozwiązania programowe, by „Polacy mieli wybór”. Podczas wczorajszej (16 lipca) konferencji prasowej w tarnowskim PiS posłowie Edward Czesak i Michał Wojtkiewicz zaprezentowali uchwałę z sobotniego posiedzenia Rady Politycznej Prawa i Sprawiedliwości właśnie w sprawie propozycji programowych dla Polski. I choć sytuacja naszego kraju i jego obywateli istotnie staje się coraz bardziej fatalna, to jednak sama uchwała zawiera jedynie ogólnikowe stwierdzenia, o których, z braku konkretów – trudno dyskutować. Czytamy w niej m.in. o „Narodowym Programie Zatrudnienia”, programie „Teraz Rodzina” (np. pomoc w opłatach za żłobki i przedszkola), likwidacji NFZ, swobodnym wyborze tego, kiedy chcemy odejść na emeryturę czy o uproszczeniu systemu podatkowego. Być może trochę więcej szczegółów poznamy podczas któregoś z otwartych spotkań z prezesem Jarosławem Kaczyńskim – jedno z nich mieć będzie miejsce w najbliższą niedzielę, 22 lipca o godz. 17:30 w Tarnowskim Teatrze...

Ogloszenie

Jak czytamy w uchwale, lata 2007 – 2012 to okres niewykorzystanych szans na „największy skok cywilizacyjny naszego kraju”. Rząd Jarosława Kaczyńskiego dał Polakom wzrost gospodarczy, rosnące PKB, malejące bezrobocie, niską inflację – i wystarczyło pięć lat rządów PO-PSL, by pozostawiony kapitał został zmarnowany; zrezygnowano z wielu przedsięwzięć, a środki, w tym unijne, były częstokroć nieefektywnie wykorzystane lub wręcz marnotrawione. Obecna koalicja wybrała drogę bylejakości, koniunkturalizmu, bezładu, charakteryzując się brakiem odwagi w realizacji ambitnych przedsięwzięć, jako pretekst do zaniechań i wytłumaczenie traktując „światowy kryzys finansowy”. Polacy są utwierdzani w przekonaniu, że „nic się nie da zrobić”. Priorytetem Platformy Obywatelskiej stała się polityka sprowadzająca się jedynie do dbania o własny wizerunek oraz dążność do przypodobania się elitom europejskim. „Statystycznymi i księgowymi sztuczkami chciano przykryć lawino rosnące zadłużenie państwa. Idąc najprostszą drogą oszczędzania na Polakach, próbowano zdusić deficyt. Jednak zamiast tego zatrzymano rozwój kraju” - czytamy.
Zdaniem PiS ten czas można było lepiej wykorzystać, tak, by nie trzeba było podnosić podatków, zabierać rodzinom ulg; nie byłoby wówczas ponad 2 mln bezrobotnych i nie byłoby exodusu kolejnych 2 milionów zmuszonych do emigracji. Nie byłoby podnoszenia wieku emerytalnego, strachu emerytów, pacjentów, pracowników, a nawet przedsiębiorców, tracących swoje firmy wskutek realizacji inwestycji zleconych przez państwo. Tymczasem w efekcie obecnych rządów otrzymaliśmy Polskę nastawioną na „trwanie”, trwoniącą kapitał społeczny, energię Polaków. Czasu na zatrzymanie polityki zaniechania, bylejakości i bezradności jest jednak coraz mniej... - taka jest jedna z konkluzji – diagnoz zawartych w uchwale PiS, przekazanej mediom podczas wczorajszej konferencji prasowej w Tarnowie.

Wobec powyższego Prawo i Sprawiedliwość przygotowało pakiet konsultowanych właśnie ustaw, mających na celu odwrócenie tych negatywnych tendencji. Szczegółowe propozycje programowe mamy poznać w sierpniu (czy poznamy już wówczas także konkretne projekty ustaw?). Na razie wiadomo przede wszystkim, że PiS chciałoby:

- w ramach programu „Teraz Rodzina” - wprowadzić ulgi finansowe, pomoc w opłatach za żłobki i przedszkola, pomoc w uzyskaniu mieszkania dla rodzin, wsparcie dla rodziców przebywających na urlopach wychowawczych. Otwartym pozostaje jednak pytanie, skąd PiS chce wziąć na to środki – bo że to właśnie rodzina, że podniesienie dzietności - jest sposobem na wyjście z kryzysu, nie tylko demograficznego i emerytalnego – to nie ulega wątpliwości. Rodzina jest poważną, długofalową inwestycją – i zdaniem wielu ekonomistów, jest również inwestycją z punktu widzenia interesów państwa i społeczeństwa – najlepszą. Politycy PO zdają się tego nie zauważać. Jednocześnie to właśnie rodzina, zwłaszcza rodzina posiadająca kilkoro dzieci – tak naprawdę utrzymuje państwo, konsumując i wydając na opodatkowane produkty niewspółmiernie więcej środków niż np. para „singli”. I tak naprawdę częstokroć to właśnie ludzie pogardliwie określani przez „wykształcone” elity „dzieciorobami” - ratują system emerytalny; ich dzieci pracują na emerytury tych, którzy utrzymując relatywnie wysoki standard życia, nie decydują się na założenie rodziny. Tak więc o ile postrzeganie jako priorytet konieczności wsparcia rodzin przez PiS cieszy, o tyle wartą dyskusji jest kwestia, w jaki sposób to zrobić – czy np. lepsze jest finansowe „wsparcie” - które zawsze związane jest z nieefektywną, socjalistyczną „redystrybucją dóbr”, czy też może lepiej i taniej będzie uczynić to po prostu przez zmniejszenie obciążeń.

- Narodowy Program Zatrudnienia - tu w uchwale znajdujemy kilka krótkich, gładkich, ogólnych i niewiele wnoszących stwierdzeń o „rozwiązaniach ustawowych”, które to stwierdzenia w zasadzie zawiera w swoim programie każde ugrupowanie i każde ugrupowanie rządzące może spokojnie dowodzić, że takie „rozwiązania” „realizuje”;

- ustawowe zmiany w systemie zdrowia - tu znajdujemy kolejne ogólnikowe stwierdzenie o zabezpieczeniu finansowanie służby zdrowia z budżetu państwa i o likwidacji NFZ;

- system emerytalny - tu PiS póki co postuluje tyle co nic, czyli pozostawienie Polakom możliwości decydowania, jak długo chcą być aktywni zawodowo i czy chcą pozostawiać składki w ZUS czy w OFE. Nie znajdujemy tu niezbędnych dla państwa i społeczeństwa propozycji odchodzenia od systemu, w którym pod ustawowym przymusem zabiera się pieniądze obywatelom, pod pretekstem „zabezpieczenia” im emerytury – podczas gdy bardziej zasadne byłoby zaprzestanie traktowania własnych obywateli jak dzieci, dość odpowiedzialnych by decydować o tym, kto ma rządzić państwem, a nie dość odpowiedzialnych, by decydować na co mają przeznaczyć zabierane im dziś pieniądze; te same środki, które zabiera nam państwo, zainwestowane czy złożone chociażby na lokacie, przynoszą nam nieporównywalnie większy zysk, niż wtedy, gdy np. trafiają do ZUS – w dodatku to my jesteśmy właścicielami tych środków i my decydujemy co z nimi zrobić. Zamiast takich śmiałych, a nieodzownych propozycji – znów otrzymujemy propozycje tak naprawdę przedłużające tylko agonię systemu emerytalnego.
Ponadto PiS zapowiada złożenie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku w sprawie uchylenia wydłużenia wieku emerytalnego do 67 roku życia.

- uproszczenie i ujednolicenie systemu podatkowego, wspieranie działań inwestycyjnych i prorozwojowych, likwidacja szarej strefy. Konkretów póki co brak.

- zmiany w oświacie - „każdy młody Polak musi mieć zapewniony równy dostęp do edukacji”. Nie za bardzo wiadomo, jak się ma to realizować, skoro ten dostęp teoretycznie gwarantuje nam Konstytucja. Co ważne – PiS chce przywrócić szkole jej podstawową funkcję edukacyjną i wychowawczą; programy nauczania muszą być tworzone w duchu nowoczesnego patriotyzmu, a rodzice powinni mieć wpływ na edukację swoich dzieci. Nie bardzo wiadomo, co kryje się pod słowami „domagamy się nadania należnego statusu zawodowi nauczyciela”.

- gospodarka - w uchwale czytamy o odbudowie polskiego przemysłu i o gospodarce opartej na nowoczesnej i innowacyjnej produkcji. Istotnie, wiele już zniszczono, a w Polsce już niemal niczego tak „skomplikowanego” jak kalkulator, aparat fotograficzny, a nawet rower – się nie produkuje. W Polsce tylko składa się cudzą myśl techniczną, częstokroć wspartą rozwiązaniami wypracowanymi przez Polaków dla obcych firm. Pytanie jak to zmienić – bo „diabeł tkwi w szczegółach”, a nadmierny państwowy interwencjonizm nie wychodzi na dłuższą metę na zdrowie; istotne jest „nie przeszkadzanie” i tworzenie warunków dla uczciwej konkurencji. Dalej czytamy o ochronie strategicznych firm - z czym niestety wypada mi się zgodzić, gdyż żyjemy w czasach, w których rozmaite firmy służą poszczególnym państwom do realizacji ich imperialistycznych polityk (Gazprom). PiS stanowczo sprzeciwia się prywatyzacji Lasów Państwowych oraz podstawowych usług publicznych (cokolwiek by to nie miało znaczyć). W przypadku Lasów Państwowych sam podpisywałem się pod listem wyrażającym sprzeciw – jednak głównym bodźcem w moim przypadku był lęk związany z tym, „jak” obecny rząd dokonuje prywatyzacji. Czasami bowiem można odnieść wrażenie, że dorobek pokoleń Polaków koalicja PO-PSL traktuje jak polityczny łup, jak grabieżca wychodzący z założenia: „a po nas choćby potop”.

- rolnictwo -”Chcemy stworzyć polskiemu rolnictwu równie warunki konkurencji na Jednolitym Rynku Europejskim” - czytamy. Nie za późno, panowie? Atutem ma być zdrowa, polska żywność, a nie GMO. Słusznie, gdy coś – jak żywność genetycznie modyfikowana, która nas dziś w różnej formie zalewa – wprowadza się „bocznymi drzwiami” i nachalnie stręczy, to już sam ten fakt powinien włączyć w głowach konsumentów alarmowy dzwonek. Tym bardziej że nie wiedzieć czemu rośnie zachorowalność na choroby nowotworowe (tu akurat odpowiedzialne zapewne jest nie tylko GMO, ale w ogóle to, co „w zgodzie z unijnymi normami” jemy). Dalej czytamy o (jednym z najbardziej skandalicznych „zaniedbań” rządu Donalda Tuska), które wyraża się koniecznością renegocjacji pakietu klimatyczno-energetycznego oraz o konieczności przeglądu programu Natura 2000, „który w znacznym stopniu uniemożliwia rozwój infrastruktury”.

Cóż, pożyjemy, zobaczymy. Jak napisałem, „diabeł” zawsze tkwi w szczegółach. Nie ulega jednak wątpliwości, że Polska nie może dalej kroczyć drogą, którą kroczy – jeżeli w perspektywie jednego pokolenia dalej chcemy być suwerennym państwem, państwem które się rozwija, państwem na miarę blisko 40-milionowego narodu. A nie państwem – wydmuszką, kolonią, którą – zwłaszcza od chwili ratyfikacji Traktatu z Lizbony – stajemy się w zastraszającym tempie, pod dyktando wiodącego i de facto narzucającego swoje rozwiązania tandemu Berlin – Paryż (z coraz większym naciskiem na Berlin), w porozumieniu ze „strategicznym partnerem” - Rosją. Stąd też rad bym w „Programie” PiS znaleźć choć parę słów, w miarę konkretnych propozycji, dotyczących polityki zagranicznej, obronnej oraz rozwiązań mających na celu wykorzystanie i zogniskowanie ogromnego potencjału Polonii – która, jak się wydaje, dotąd polskim rządom na ogół „przeszkadzała” do tego stopnia, że trzeba było jej względną jedność rozbijać. Ale – pożyjemy, zobaczymy...

M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 5)Dodaj komentarz
(18-07-2012) widzę ciemność :
Czy zdrowy rozum może uwierzyć PiSaninie strategów-socjalistów z zamiarami przejęcia władzy kosztem dalszej zapaści gospodarczej?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-07-2012) eradycator :
co to za "" wybór "" Kaczyński - Tusk - jeden bez drugiego nie mogą bez siebie żyć… Doskonale widać to na przykładzie skandalu z nieprzyznaniem Telewizji Trwam należnego jej miejsca na multipleksie. Obydwaj karmią się całym tym zamieszaniem. Skutecznie odwrócono uwagę silnego nurtu patriotycznej aktywności od naszych najżywotniejszych interesów. Minister Sikorski w imieniu Polski popiera niemiecki projekt utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy, a my walczymy z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji. A to tylko pierwszy przykład z brzegu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-07-2012) tarnowianin :
Do "eradycator", nie wiem gdzie Ty człowieku widzisz, że Tuska interesuje sprawa koncesji dla rydzyka. On ma ważniejsze sprawy na głowie, niz zajmowanie się tym oszustem.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-07-2012) widzę ciemność :
Kaczyński i Tusk współdziałają ze sobą od okrągłego stołu, wspólnie pisząc scenariusz na zamówienie i dla zaspokojenia ciekawości ludu pracującego miast i wsi.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-07-2012) HAŃBA :
25 maja 1948 roku kawaler Orła Białego, dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych, czterdziestosiedmioletni rotmistrz kawalerii Wojska Polskiego, obrońca Ojczyzny przed bolszewikami roku 1920, bohater wojenny II Wojny Światowej, żołnierz podziemia i dobrowolny więzień Auschwitz-Birkenau organizujący tam ruch oporu, uczestnik Powstania Warszawskiego, jeniec obozów niemieckich i żołnierz 2 Korpusu Polskiego we Włoszech, Witold Pilecki zostaje z wyroku komunistycznego sądu stracony. Komunistyczne prawo i komunistyczna sprawiedliwość w dniu śmierci Bohatera pozostaje w rękach osób z nadania stalinowskiego, firmujących je swoimi nazwiskami. Wśród nich pierwszoplanową rolę pełnią:: Henryk Świątkowski – minister sprawiedliwości w latach 1945 – 1956 Wilhelm Świątkowski – radziecki prokurator wojskowy, oddelegowany z Czerwonej Armii do Ludowego Wojska Polskiego, pełniący wysokie stanowiska w prokuraturze wojskowej a następnie od 1950 do 1954 roku Prezes Najwyższego Sądu Wojskowego w Warszawie Roman Kryże - ppłk sędzia Najwyższego Sądu Wojskowego w Warszawie w latach 1945 -1955. Zanim spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie co łączy tych ludzi poza niewątpliwym udziałem w zamordowaniu rotmistrza Pileckiego i jaki mają oni związek z dzisiejszymi czasami i dzisiejszą polską polityką – przyjrzyjmy się ich skróconym biografiom według dostępnych źródeł Roman Kryże (ur 4 lipca.1907 we Lwowie, zm. 23 marca 1983 w Warszawie) - prawnik, podpułkownik, sędzia orzekający w procesach politycznych, funkcjonariusz stalinowskiego aparatu represji. Syn Tomasza Kryże i Aleksandry z d. Jóźwiak, ojciec Andrzeja Kryże. W okresie od 3 sierpnia 1945 r. do 11 sierpnia 1955 r. ppłk Kryże był sędzią Najwyższego Sądu Wojskowego w Warszawie. W tym okresie wydał wyroki skazujące w ponad 100 sprawach politycznych, dotyczących członków organizacji niepodległościowych, w tym 8 wyroków śmierci na żołnierzy AK. Najważniejsze orzeczenia sędziego Romana Kryże w tych latach to: Utrzymanie w mocy wyroku kary śmierci na Stefana Ignaszaka, cichociemnego, oficera wywiadu Komendy Głównej AK, który po kampanii wrześniowej przedostał się do Francji i w marcu 1943 r. zrzucony został do Polski. Utrzymanie w mocy trzech wyroków kary śmierci na rotmistrza Witolda Pileckiego, bohatera polskiego podziemia niepodległościowego. Skazanie na karę śmierci majora Tadeusza Pleśniaka, żołnierza Polskiego Państwa Podziemnego, zastępcy dowódcy II rejonu Obwodu AK Jarosław, organizatora tajnego nauczania, członka organizacji "Nie" ("Niepodległość") i Delegatury Sił Zbrojnych w Okręgu "WiN" Rzeszów, kierownika Wydziału Propagandy, Wydziału Informacji (wywiadu) i zastępcy kierownika Okręgu. W okresie działalności ppłk Kryże, w środowiskach organizacji niepodległościowych funkcjonowało powiedzenie "Sądzi Kryże, będą krzyże", a także termin "ukryżować", którego używał m.in. znany adwokat i obrońca w procesach politycznych, mecenas Władysław Siła-Nowicki. Mówiło się również, że sędzia Kryże ma swój prywatny cmentarz na Służewcu w Warszawie (przy parafii Świętej Katarzyny). To właśnie sędzia Roman Kryże 2 lutego 1965 r. wydał bez prawa odwołania wyrok skazujący na śmierć bohatera tzw. "afery mięsnej", Stanisława Wawrzeckiego, dyrektora Miejskiego Handlu Mięsem Warszawa Praga, ojca aktora Pawła Wawrzeckiego. Wyrok wykonano 19 marca 1965 r. Wiele z wyroków wydanych przez niego, zostało uznanych po 1989 za mordy sądowe. Henryk Świątkowski (2 kwietnia 1896 - 22 marca 1970) - prawnik, działacz społeczno-polityczny; specjalista w dziedzinie prawa wyznaniowego i rolnego, minister sprawiedliwości w rządzie KRN. Od 1923 członek PPS, dwukrotnie poseł na Sejm; obrońca w procesach politycznych przeciw działaczom komunistycznym W roku 1940 aresztowany przez Niemców, więziony na Pawiaku i w Oświęcimiu; poseł do KRN i na Sejm do 1956 roku. Wiosną 1945 z polecenia Świątkowskiego podjęto śledztwo dotyczące zbrodni na polskich oficerach w Katyniu, a jego prowadzenie powierzył prokuratorowi Jerzemu Sawickiemu. Celem śledztwa było wówczas zafałszowanie i zatajenie zbrodni. W latach 1945 - 1956 minister sprawiedliwości: W latach 1948-1954 członek KC PZPR; od 1947 roku profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, twórca Katedry Prawa Wyznaniowego UW. Współzałożyciel Zrzeszenia Prawników Polskich i Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli. Wilhelm Świątkowski – ur. 1 stycznia 1919 w Grenówce koło Odessy (obecnie Ukraina), oficer Armii Czerwonej i Ludowego Wojska Polskiego, prawnik, sędzia wojskowy. Dzieciństwo i młodość spędził w Związku Sowieckim. W 1940 ukończył Instytut Prawa w Charkowie, po czym został powołany do służby wojskowej w Armii Czerwonej. Zajmował stanowiska w wojskowych organach śledczych, był m.in. szefem prokuratury w 204. Dywizji Piechoty. W czerwcu 1944 przeszedł do Ludowego Wojska Polskiego, gdzie pracował w organach prokuratury wojskowej. W dniu 4 listopada 1950, na mocy decyzji Biura Politycznego PZPR, został powołany na stanowisko Prezesa Najwyższego Sądu Wojskowego Funkcję tą pełnił do 26 czerwca 1954. W tym samym roku wyjechał do Związku Sowieckiego. Prezesura W. Świątkowskiego w Najwyższym Sądzie Wojskowym przypadła na okres wzmożonych represji wobec wyższych oficerów LWP, m.in. w tym czasie były prowadzone proces gen.Tatara, płk. Utnika i płk. Nowickiego, tzw. proces generałów, aresztowano także gen. Spychalskiego. Po śmierci Bolesława Bieruta (12 marca 1956) powołano Komisję dla zbadania odpowiedzialności byłych pracowników Głównego Zarządu Informacji, Naczelnej Prokuratury Wojskowej i Najwyższego Sądu Wojskowego (tzw. Komisja Mazura). Raport Komisji stwierdzał, że W. Świątkowski był jednym z oficerów radzieckich, którzy byli odpowiedzialni za łamanie praworządności. Według raportu Komisji Mazura W. Świętkowski wraz z sędzią Aleksandrem Tomaszewskim byli głównymi inspiratorami wypaczeń w wojskowym wymiarze sprawiedliwości, realizatorami wypaczonej praktyki karnej i bezpośrednimi współsprawcami drakońskich wyroków w sfingowanych sprawach[2]. Wilhelm Świątkowski urodził się w tej samej wsi co Franciszka Świątkowska, matka Rajmunda Kaczyńskiego, babka braci Jarosława i Lecha Kaczyńskich, co wobec zbieżności nazwisk może świadczyć o bliskim pokrewieństwie tych osób.. Możliwe także, że jego krewnym był Henryk Świątkowski Znacznie więcej o działalności i życiorysach wymienionych można dowiedzieć się przeszukując Internet, zwłaszcza publikowane zasoby IPN. http://katalog.bip.ipn.gov.pl/ Janusz Palikot na swoim blogu poinformował, ze zwrócił się do IPN z prośbą o wyjaśnienie związków rodzinnych Rajmunda Kaczńskiego, ojca Jarosława i Lecha Kaczyńskich z osobą Wilhelma Świątkowskiego, co zdaniem Palikota mogłoby wyjaśnić szczególnie dobrą. sytuację w stalinowskiej rzeczywistości Polski byłego żołnierza AK Rajmunda Kaczyńskiego. Sytuację diametralnie różniącą się od sytuacji innych żołnierzy AK Wyjaśnienia, jakie może przedstawić szczegółowa kwerenda w IPN są o tyle ważne, że o ile osoba Henryka Świątkowskiego, jako byłego ministra figuruje w katalogu osób pełniących kierownicze stanowiska partyjne i państwowe w PRL – to już osoby Wilhelma Świątkowskiego w katalogach, przynajmniej tych publicznych nie ma. Nie ma tez osoby Romana Kryże. Można więc postawić pytanie, czy brak publikacji w katalogach tych dwóch znaczących dla polskiej historii nazwisk jest wynikiem niedotarcia do ich teczek przez pracowników IPN, czy tez teczki te znajdują się w „zbiorze zastrzeżonym”IPN, którego kwerenda pracowników IPN nie obejmuje. Dla wyjaśnienia:Zgodnie z ustawą o IPN, w zbiorze zastrzeżonym IPN znajdują się te archiwa specsłużb PRL, które na wniosek obecnych szefów służb specjalnych nie byłyby ujawniane na ogólnych zasadach. Prezes IPN może jednak nie zgodzić się z propozycją służb specjalnych, by umieścić dany dokument w tym zbiorze. Szefowa archiwów IPN Bernadetta Gronek powiedziała PAP, że zbiór zastrzeżony to tylko mniej więcej 2 promille ogólnego zasobu archiwalnego IPN, który liczy dziś w sumie ok. 80 km bieżących akt. Wyjaśniła, że w zbiorze zastrzeżonym umieszcza się np. akta agentów wywiadu będących obywatelami innych państw. Na pytanie, czy nie ma groźby, że ktoś mógłby chcieć ukryć jakieś archiwa, umieszczając je w tym zbiorze, Gronek odpowiedziała, że to zawsze podlega kontroli odpowiednich pracowników IPN oraz prezesa. Oznacza to, że w zbiorze zastrzeżonym mogą znajdować się dowolne dokumenty dotyczące osób związanych z szeroko rozumianą obronnością i bezpieczeństwem państwa. O umieszczeniu dokumentów w owym zbiorze, do którego nie mają dostępu szeregowi pracownicy IPN, historycy, dziennikarze i badacze – decydują szefowie służb specjalnych państwa, podlegli zgodnie ze strukturą władzy aktualnym premierom i prezydentom. Po tych wyjaśnieniach staje się bardzo prawdopodobne, że odpowiedzi na pytania Janusza Palikota nie należy się szybko spodziewać. Niemniej jest ona niezmiernie ważna, bowiem oczywisty związek między postaciami Henryka Świątkowskiego, Wihelma Świątkowskiego i Romana Kryże w latach stalinowskich w zaskakujący sposób sięga współczesności. Konkretnie związku i zależności zachodzących pomiędzy Lechem i Jarosławem Kaczyńskimi a Andrzejem Kryżem. Życiorysy braci Kaczyńskich są powszechnie dostępne. Ograniczmy się więc do przypomnienia życiorysu Andrzeja Kryże, syna wymienionego wyżej Romana Kryże. Na początek życiorys przedstawiony przez ekipę Jarosława Kaczyńskiego na oficjalnej stronie Ministerstwa Sprawiedliwości: Andrzej Kryże s. Romana ur. 29 marca 1948 r. w Warszawie Wykształcenie: wyższe prawnicze, ukończył w 1970 r. Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Doświadczenie zawodowe: 01.10.1970 r. do 13.11.1974 r. - aplikant i asesor w okręgu Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy 14.11.1974 r. do 30.04.1975 r. - sędzia Sądu Powiatowego dla m. st. Warszawy 01.05.1975 r. do 31.12.1976 r. - arbiter w Głównej Komisji Arbitrażowej 01.01.1977 r. do 12.06.1983 r. - sędzia Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy 13.06.1983 r. do 31.08.1984 r. - sędzia Sądu rejonowego w Pruszkowie i prezes tego sądu od 01.09.1984 r. - sędzia Sądu Wojewódzkiego, a następnie Okręgowego w Warszawie. Od września 1984 r. do marca 1990 r. przewodniczący Wydziału IV Karnego tego sądu. Od lat 80-tych brał udział w szkoleniach aplikantów i asesorów sądowych oraz w Komisjach egzaminacyjnych na stanowiska sędziowskie. W latach 2000 – 2001 był członkiem Komisji powołanej przez Ministra Sprawiedliwości do opracowania projektu nowego Kodeksu Karnego. W latach 2001 – 2005 brał udział jako ekspert w pracach Komisji Sejmowej ds. zmian w prawie karnym. Jest współautorem komentarza do kodeksu postępowania karnego wydanego przez Zrzeszenie Prawników Polskich w 2002 r. Od 2002 roku pracuje naukowo w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości. Prowadzi również zajęcia z zakresu prawa karnego materialnego za studentami Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji. A teraz uzupełnijmy ten niebudzący absolutnie żadnych niemiłych skojarzeń życiorys o dane z Wikipedii: Andrzej Kryże (ur. 29 marca 1948 w Warszawie) - polski prawnik, sędzia, Sekretarz stanu i podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości w latach 2005-2007. Syn Romana Kryże. 1 stycznia 1977 - 12 czerwca 1983 - sędzia Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy, W roku 1979 skazał działacza Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela Adama Wojciechowskiego na karę więzienia za napaść i pobicie trzech funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa.W marcu 1980 jako sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie skazał na karę aresztu zasadniczego Andrzeja Czumę, Wojciecha Ziembińskiego i Bronisława Komorowskiego za publiczne stwierdzenie, że PRL nie jest państwem niepodległym i zorganizowanie w Warszawie 11 listopada 1979 obchodów Święta Niepodległości. Wykonane wyroki zostały skasowane przez Sąd Najwyższy. W czerwcu 2007 Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu na wniosek Zbigniewa Nowaka wszczęła postępowanie sprawdzające w sprawie, czy podczas wyrokowania nie złamano prawa. W jego efekcie 12 listopada 2007 podjął decyzję o wszczęciu śledztwa w sprawie (in rem): 1.przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez skład orzekający Sądu Rejonowego dla Miasta Stołecznego Warszawy poprzez bezprawne skazanie wyrokiem z dnia 22 stycznia 1980 w sprawie o sygn. VIII Kws 18/80 Andrzeja C., Bronisława K., Wojciecha Z. i Józefa J. na karę aresztu zasadniczego co skutkowało bezprawnym pozbawieniem wolności w/w osób, tj. o przestępstwo z art. 189 § 2 kk w zb. z art. 231 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 1998 r. Nr 155, poz. 1016); 2.pobicia w dniu 11 listopada 1979 w Warszawie zatrzymanego Andrzeja C. przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa tj. o przestępstwo z art. 158 § 1 kk w zb. z art. 231 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu; 3.pobicia w dniu 21 sierpnia 1979 w Warszawie zatrzymanego Wojciecha Z. przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa tj. o czyn z art. 158 § 1 kk w zb. z art. 231 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Od lat lat 80. brał udział w szkoleniu aplikantów i asesorów sądowych oraz w komisjach egzaminacyjnych na stanowiska sędziowskie. Od listopada 2005 do maja 2006 był sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości w okresie, kiedy urząd Ministra Sprawiedliwości sprawował Zbigniew Ziobro. Od maja 2006 do listopada 2007 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Był członkiem Komisji powołanej przez Ministra Sprawiedliwości do opracowania projektu nowego Kodeksu karnego w latach 2000-2001. W latach 2001-2005 brał udział jako ekspert w pracach sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach (NKK) Obecnie w IPN toczy się postępowanie o uznanie Andrzeja Kryże przestępcą komunistycznym. I takiego człowieka Jarosław Kaczyński uczynił wiceministrem sprawiedliwości w swoim rządzie!!! Co o tym zadecydowało? Co zadecydowało, ze upadający rząd Jarosława Kaczyńskiego w szczególny sposób zadbał o bezpieczna przyszłość Andrzeja Kryże – dokonując niesłychanej i spektakularnej akcji w przeddzień Święta Niepodległości? Pikanterii temu wydarzeniu dodaje fakt, ze właśnie za uczczenie tego święta wydawał wyroki skazujące opozycjonistów na więzienie sędzia Andrzej Kryże. Już po wyborach, dosłownie na kilka dni przed formalnym przejęciem władzy przez rząd Donalda Tuska, w dniu 10 listopada 2007 roku minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zatroszczył się o swojego zaufanego urzędnika i awansował go na prokuratora Prokuratury Krajowej. Andrzej Kryże, były wiceszef resortu i prokurator Prokuratury Krajowej, ma pracować w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości. Choć Andrzej Kryże całe zawodowe życie był sędzią i nie ma żadnego prokuratorskiego doświadczenia, otrzymał najwyższy tytuł, o jakim może marzyć prokurator. Z funkcją wiążą się profity: prokurator krajówki jest nieusuwalny, dostaje ok. 12 tys. zł pensji, a funkcja jest dożywotnia. Co o tym zadecydowało? Dlatego dziś, gdy szarpany jest płaszcz rotmistrza Pileckiego, w którego fałdach bohaterskiej sławy próbują skryć się wrzeszczący : „hańba” - należy drobiazgowo i dokładnie sprawdzić kogo owa hańba i w jakim stopniu dotyka. I to JEST zadanie dla IPN.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947