Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Niemiecka firma GDW kupiła od Anglików Fabrykę Maszyn „Tarnów”. Produkcja ma ruszyć w tym tygodniu    -   11/9/2012
FMT uratowane ?
Biuro Prasowe Urzędu Miasta Tarnowa informuje o oświadczeniu, jakie napłynęło od firmy GDW Werkzeugmaschinen Herzogenaurach GmbH, w sprawie zakupu udziałów w Fabryce Maszyn „Tarnów” Sp. z o.o. Niemiecka firma informuje w nim od zakupie 100 % udziałów w FMT. Przypomnijmy, 10 sierpnia dotychczasowy angielski inwestor zakładu nagle poinformował załogę o zawieszeniu produkcji z powodu problemów finansowych. Jeszcze w tym tygodniu planowane jest wznowienie produkcji, co prawdopodobnie oznacza powrót 200 pracowników na dotychczasowe miejsca pracy. Jednocześnie nowy inwestor zapowiada jednak "działania restrukturyzacyjne, które umożliwią fabryce powrót do zadawalającej zdolności produkcyjnej" .

Ogloszenie

Treść oświadczenia GDW przytaczamy w całości :

Niniejszym chcielibyśmy potwierdzić , że w dniu 7.09.12 została sfinalizowana i podpisana umowa pomiędzy grupą The 600 GROUP PLC, UK a firmą GDW Werkzeugmaschinen Herzogenaurach GmbH, Niemcy (jednym z głównych Klientów), dotycząca przejęcia 100% udziałów w firmie Fabryka Maszyn „Tarnów”, Sp. z o.o. przez GDW.
W związku z tym w bieżącym tygodniu planowane jest wznowienie produkcji w fabryce FMT.
W ciągu następnych miesięcy zostaną przeprowadzone działania restrukturyzacyjne, które umożliwią fabryce powrót do zadawalającej zdolności produkcyjnej.
Z tego powodu chcielibyśmy złożyć serdeczne podziękowania wszystkim zaangażowanym w pomoc w pomyślnej realizacji powyższej transakcji.
Szczególnie chcielibyśmy podziękować Panu Prezydentowi Ryszardowi Ścigale oraz Pani Posłance Urszuli Augustyn jak również Przedstawicielom Urzędu Pracy, Dostawcom, Związkom Zawodowym Fabryki oraz obecnemu Kierownictwu Zakładu za pomoc i wsparcie w trakcie przygotowań do transakcji i negocjacji z wierzycielami.
Cieszymy się, że Zakład będzie mógł wznowić produkcję obrabiarek, co będzie skutkowało utrzymaniem miejsc pracy dla pracowników

Z poważaniem
Kierownictwo GDW
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 13)Dodaj komentarz
(12-09-2012) Szaweł :
Ciekawe ile za to zapłaci polski podatnik? Przecież nie od dziś wiadomo że w takich sytuacjach "nowy" inwestor zechce "wydoić" wszystkie możliwe ulgi i umorzenia (np. podatków od nieruchomości), za co zapłacą polscy podatnicy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-09-2012) mój boże... :
Co za głupie ludzie, te Polaki! Podobno oklaskami powitali pojawienie sie Niemców w fabryce.A teraz,jakby tego, tej głupoty było mało,pisza dziekczynny list do Augustynki,byłej dziennikarfki Radia Dobra Nowina i do Ścigały z Zakładów Azotowych.Za pomoc.Za jaka pomoc? Nimiec jakby nie chciał kupic, jakby nie miał w tym interesu,to by nie kupił,i żadne tam Augustynki i tym podobne Ścigały by nie pomogły!Co ma do tego samorzad albo ta pozal sie boże posłanka,skoro firma jest prywatna? Scigała coś tam bakał, że jakby co to zatrudni zwolnjonych.Przy odśnieżaniu.Przy kolejnych wyborach plamietajcieigłupie ludzie, ze to nie oni wam pomogli.Nie ta Augustynka iknie ten Ścigała, tylko inwestor niemiecki,który węszy w tym interes. Jak nik wywęszy interesu,to odejdzie tak samo jak ci Anglicy.I to będzie najzupełniej normalne.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-09-2012) spec :
W pierwszej kolejności związkowcy za płot. Bo inaczej to kolejna firma będzie rozmontowana od środka.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-09-2012) pierdu pierdu :
Dla mnie sprawa jest jasna: pewnie Łabędź i inne asy solidarności walneli ręką w stół i szwaby z podkulonymi ogonami musieli kupić udziały i tak uratowali firmę. Teraz trzeba spisać porządny układ zbiorowy, żeby zapewnić podwyżki dla załogi jeszcze w tym roku! Przecież rachunki przez Tuska idą w górę, a ludzie to co mają wsadzić do garnka? Przecież wszyscy mamy te same żołądki. Niech szwab płaci podwyżki wraz z wyrównaniem za lata co nam nie dał angol!!! Sądzę, że trzeba zacząć od 800 zł podwyżki miesiecznej w tym roku, a na przyszły to się zobaczy (nie mniej przecież). Brawo solidarność! Ze związkowym pozdrowieniem. Znającyrealia

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-09-2012) carlos :
Uwaga na dziadka z Wehrmachtu !

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-09-2012) do pierdu :
100 osób do zwolnienia przy okazji? już się żrecie?cieszcie sie ze macie prace..a wy odrazu podwyzki..

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-09-2012) 5 :
Augustynowa stoi za ustawą o posłaniu dzieci na 6 lat do szkoly i likwidacji przedszkoli w tarnowie

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-09-2012) antytu :
oni płakali w tej fabryce ze im jubileuszu nie zapłacili - który prywaciarz płaci jubileusze?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-09-2012) olek :
Ja :-)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-09-2012) temat dla redakcji :
Państwowe Zakłady Azotowe w Tarnowie zrezygnowały w 2007 r. z windykacji 1,6 mln zł od Mieczysława Grada, brata Aleksandra - ministra skarbu w rządzie Donalda T. – dowiedziała się „Gazeta Finansowa”. Mieczysław Grad był właścicielem handlującej nawozami Rolmos Susiec. Założył ją na początku lat 90. wspólnie z bratem Aleksandrem, który po zajęciu się polityką, zrezygnował z udziałów. W 2006 r. ZA w Tarnowie-Mościcach rozpoczęły starania windykacji 1,6 mln zł wobec Mieczysława Grada z tytułu poręczenia przez niego zobowiązań innej firmy.–Sprawa wlokła się z powodu braku entuzjazmu zakładowych prawników – mówi „Gazecie Finansowej” Józef Boryczko, były dyrektor finansowy ZA w Tarnowie-Mościcach firmy Józefa Boryczko. W sierpniu 2007 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie prawomocnie uchylił nakaz zapłaty z tytułu realizacji weksla wobec Mieczysława Grada. Powodem były błędy w wypełnieniu weksla przez pracowników ZA w Tarnowie-Mościcach, a także fakt iż poręczenie Mieczysław Grad wystawił bez zgody żony, z którą ma wspólnotę majątkową. Spółka nie skorzystała z prawa do kasacji, a także innych prób uzyskania pieniędzy z majątku odrębnego dłużnika. - Po uzyskaniu opinii prawnych z zewnętrznych wobec spółki kancelarii prawnych zrezygnowano z kasacji, bowiem był to okres rozpoczęcia prac nad debiutem giełdowym i wobec oceny tych kancelarii, taka informacja mogłaby utrudniać przygotowanie do debiutu giełdowego – twierdzi Hanna Węglewska, rzecznik prasowy Grupy Kapitałowej Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach. W październiku 2007 r. wybory wygrała wybory, a 16 listopada 2007 r. Aleksander Grad został ministrem skarbu państwa w rządzie Donalda T.. Więcej jutrzejszym wydaniu tygodnika „Gazeta Finansowa”

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-09-2012) Jan A. Strusiński :
Ja tesz hcieć pracować i zarobic duzio, duzio zloty. I dać na skladke na zawodowy związek i na tace i na biedny czlowiek. Duże brawo dla poseł, dla prezydent, dla związek zawodowy i dla caly magistrat. To dobre czlowieki.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-09-2012) pracownik :
kiedy podwyżka? przecież w Niemczech jest wyższa płaca w podobnych zakładach niż u nas! trzeba zrówanać płace w FMT z niemieckimi firmamami nowego właściciela. To uczciwe! Godnej pracy i płacy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-09-2012) viper :
Państwowe Zakłady Azotowe w Tarnowie zrezygnowały w 2007 r. z windykacji 1,6 mln zł od Mieczysława Grada, brata ministra skarbu w rządzie Donalda Tuska – dowiedziała się „Gazeta Finansowa”. Mieczysław Grad był właścicielem, handlującej nawozami, Rolmos Susiec. Założył ją na początku lat 90. wspólnie z bratem Aleksandrem, który po zajęciu się polityką, zrezygnował z udziałów. Na specjalnych prawach Na początku 2000 r. Rolmos rozpoczął współpracę z inną firmą z branży – Polimeksem (z Woli k. Łańcuta). Szefowie umówili się na wzajemne poręczanie kredytów. Właśnie za długi Polimeksu Azoty Tarnów rozpoczęły windykację Mieczysława Grada. Procedurę windykacji rozpoczął dopiero w 2006 r. nowy dyrektor finansowy ZA w Tarnowie-Mościcach, Józef Boryczko. Za swoje starania zapłacił dymisją na początku 2008 r. Trudny dług – Sprawa wlokła się z powodu braku entuzjazmu zakładowych prawników – mówi „Gazecie Finansowej” Boryczko. Wobec braku możliwości odzyskania pieniędzy z majątku dłużnika, Boryczko uruchomił egzekucję z majątku poręczyciela – Mieczysława Grada. 16 kwietnia 2007 r. Sąd Okręgowy w Tarnowie uchylił w całości nakaz zapłaty, wystawiony 24 października 2006 r. przeciwko Mieczysławowi Gradowi. Sąd uznał, że poręczenie, którego udzielił Grad, jest bezwzględnie nieważne, ponieważ zostało dokonane bez zgody jego małżonki. Sąd zgodził się również z argumentacją Grad, że Zakłady Azotowe wypełniły weksel niezgodnie z zawartym porozumieniem, gdyż poręczał on sumę do 500 tys. zł. Wyrok ten został przez tarnowskie Zakłady Azotowe zaskarżony, ale 17 sierpnia 2007 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił apelację. Odpuszczona kasacja ZA mogły jeszcze składać skargę kasacyjną, ale nie zdecydowały się na to. Kasacja mogła mieć spore szanse powodzenia, bo nie wiadomo w jaki sposób obronić twierdzenie, że nieważność poręczenia, dotycząca majątku wspólnego małżonków, obejmuje również majątek odrębny poręczającego. ZA mogły tym samym próbować windykować Mieczysława Grada z majątku odrębnego, przynajmniej do kwoty 500 tys. zł, który wykryła zatrudniona przez ZA firma windykacyjna. – Zamiast tego dowiedziałem się, że mam przestać zajmować się sprawą. Decyzję podjął zarząd spółki – mówi Józef Boryczko. – Po uzyskaniu opinii prawnych z zewnętrznych wobec spółki kancelarii prawnych zrezygnowano z kasacji, był to bowiem okres rozpoczęcia prac nad debiutem giełdowym i wobec oceny tych kancelarii, taka informacja mogłaby utrudniać przygotowanie do debiutu giełdowego – twierdzi Hanna Węglewska, rzecznik prasowy Grupy Kapitałowej Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach. Trudno doprawdy zrozumieć, jak windykacja należności ma szkodzić w debiucie giełdowym. Na skutek nieskutecznej windykacji państwowe ZA nie tylko nie odzyskały pieniędzy, lecz także musiały zapłacić koszty wpisów sądowych (ponad 60 tys. zł) i koszty prawnicze drugiej strony. Niewygodny dyrektor na emeryturę Trudno wytłumaczyć fakt, że spółka rozpoczyna windykacje i nie wykorzystując wszystkich przewidzianych prawem środków, ją wstrzymuje. Termin kasacji mija 2 miesiące po doręczeniu wyroku wraz z uzasadnieniem. Zawiadomiona przez Boryczkę prokuratura w Tarnowie nie zajęła się sprawą działalności pracowników działu handlowego Azotów Tarnów na szkodę spółki (przyjęli niepełnowartościowe poręczenie, na dodatek ktoś źle wypełnił weksel). – Zaczęto mnie przekonywać do skorzystania z prawa do emerytury. A po moim odejściu odpowiedzialny za nieprawidłowości handlowiec awansował – mówi Boryczko. – Okazuje się, że w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska warto być bratem ministra – ironicznie komentuje Marek Suski, poseł PiS, członek komisji skarbu. Jego zdaniem sprawę wadliwej windykacji należności względem brata prominentnego polityka PO powinna być zbadana i wyjaśniona. – Spółka skarbu państwa poniosła ogromne straty – tłumaczy Suski. Powtórka z rozrywki To nie jedyny dług brata Aleksandra Grada wobec państwowych firm. W maju 2009 r. ówczesny szef resortu skarbu musiał tłumaczyć się z wynoszącego 1,3 mln zł długu swojego brata wobec państwowych Zakładów Chemicznych Police (od sierpnia 2011 r. Zakłady Chemiczne w Policach wchodzą w składy Grupy Kapitałowej Azoty Tarnów). Mechanizm powstania tego długu był identyczny jak w wypadku Azotów Tarnów, chodziło o poręczenie zobowiązań Polimeksu. W tej sprawie windykacja okazała się jednak skuteczna. Wydany 2005 r. nakaz zapłaty został najpierw potwierdzony przez sąd okręgowy i apelacyjny, a pod koniec marca 2009 r. przez Sąd Najwyższy. – To sprawa sprzed ośmiu lat, kiedy Aleksander Grad nie był jeszcze ministrem, nie może być więc mowy o konflikcie interesów – odpowiadał wówczas na zarzuty opozycji o konflikt interesów rzecznik Grada – Maciej Wewiór. Aleksander Grad, obecnie szef państwowej spółki PGE EJ 1, nie chciał rozmawiać z „Gazetą Finansową” na temat długów swojego brata wobec ZA. Poprosił nas o skontaktowanie się w tej sprawie z ZA w Tarnowie. Grad interesów Aleksander Grad (1 maja skończył 50 lat) był najdłużej urzędującym ministrem skarbu w III RP (przez całą czteroletnią kadencję). Udało mu się zbudować sieć wpływów i powiązań, które uczyniły z niego jednego z najbardziej wpływowych polityków Platformy Obywatelskiej. Mimo licznych afer medialnych i kompromitacji, takich jak np. ujawnienie przez CBA kulis prywatyzacji stoczni z udziałem katarskiego inwestora-widmo, Gradowi udawało się przetrwać na stanowisku nie tracąc wpływów. Co więcej, gdy nie otrzymał stanowiska w nowym rządzie Tuska, to załatwił sobie państwową posadę, na której, według „Rzeczpospolitej”, zarabia 110 tys. zł (sam zainteresowany twierdzi, że kwota jest inna, ale nie chce jej ujawnić). Grad dał dowód tego, że potrafi zadbać o rodzinę. Media ujawniły, że w państwowych spółkach zatrudniono jego kuzynkę (robiła błyskawiczną karierę w Polskim Cukrze) i synową (została rzecznikiem w jednej ze spółek PGE). Wcześniej gazety pisały o państwowych zleceniach kolekcjonowanych przez geodezyjną spółkę MGGP, której współwłaścicielem, a przez lata także zarządzającym, była jego żona Małgorzata. Z tych spraw zawsze, poza szumem medialnym, nic nie wynikało. Nawet wtedy, gdy „Rzeczpospolita” ujawniła w 2010 r., że firma żony ówczesnego ministra dostaje duże zlecenia bez przetargu. Urzędnicy tłumaczyli wówczas, że była to konsekwencja wcześniej zawartych umów z firmą MGGP, która w przeciwieństwie do innych podmiotów nie oddawała prawa własności intelektualnej do realizowanych projektów. Także w wypadku kiepskiej windykacji długów jego brata winę zapewne ponoszą tylko pracownicy Zakładów Azotowych w Tarnowie. Autor jest dziennikarzem śledczym i ekonomicznym, w przeszłości pełnił funkcję szefa „Wiadomości” TVP 1 oraz dyrektora Agencji Informacyjnej TVP. Był również szefem Działu Krajowego tygodnika „Wprost”. Obecnie kieruje Działem „Wiadomości” platformy internetowej „Nowy Ekran”. Dziennikarskie Archiwum X to wydział śledczo-analityczny Gazety Finansowej zajmujący się starymi, nierozwikłanym sprawami, a także ujawnianiem bieżących afer. http://www.gf24.pl/95 22/poreczenie-brata

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947