Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
  Irlandczycy bronią dziś honoru Europy    -   12/6/2008
Dzisiaj 4 miliony Irlandczyków zadecyduje o przyszłości Unii Europejskiej. To jedyny kraj, w którym cały naród wypowie się w sprawie Traktatu Reformującego UE (w istocie: europejskiej konstytucji), zwanego też „Traktatem z Lizbony”. We wszystkich pozostałych państwach członkowskich „regionalne” władze nie pozwoliły społeczeństwom wypowiedzieć się w demokratyczny sposób w sprawie dokumentu, który nie tylko zmienia zasady członkostwa w Unii, do której wstępowaliśmy, ale zmienia także formułę prawną samej UE. Po doświadczeniach z Francuzami i Holendrami, którzy odrzucili eurokonstytucję (wtedy jeszcze wprost nazywaną), w pozostałych krajach nie tylko nie było referendum, ale także prawdziwej debaty na temat tego dokumentu. Cynicznie pozbawiono nas także tego prawa w Polsce.

Ogloszenie

Polscy przeciwnicy treści, zawartych w Traktacie z Lizbony, nie są osamotnieni, choć tylko Irlandczycy mają szansę odrzucić dokument tworzący zręby superpaństwa, w które przekształca się za plecami obywateli Unia Europejska. W dodatku superpaństwa z ręcznie sterowaną gospodarką, będącego swego rodzaju socjalistycznym „Eurosojuzem”, stanowiącego zagrożenie dla wszystkich, chwilowo jeszcze „państw członkowskich”. Według oficjalnych sondaży obecnie w Irlandii szanse na odrzucenie Traktatu wynoszą pół na pół (w drugiej połowie są też prawdopodobnie tacy, którzy "wstydzą się" powiedzieć, że zagłosują za odrzuceniem). Przykład irlandzkiej kampanii przedreferendalnej jasno dowodzi, że wówczas, gdy zaistnieje prawdziwa debata na argumenty, grupa zwolenników Traktatu, mimo gigantycznej machiny propagandowej i zaciągów pomocników z całej Europy, kurczy się po każdym merytorycznym starciu. Wszystko zatem wskazuje na to, że Irlandii uda się obronić honoru reszty bezwolnych już w przeważającej części Europejczyków.

We wtorkowej (10 czerwca) „Rzeczpospolitej” ukazał się ciekawy wywiad z irlandzkim biznesmenem Declanem Ganleyem pt. „Nie damy się pajacom z Brukseli”, który rozkręcił wielką kampanię przeciwko traktatowi reformującemu. Rozmówca Marcina Szymaniaka zauważa m.in. iż politycy robią wszystko, by utrudnić działanie osobom przeciwnym temu dokumentowi – otóż prawo zabrania obywatelom finansowania kampanii na kwotę większą niż 6,5 tysiąca Euro. Chciałoby się zapytać, jak się ma do tego idea „społeczeństwa obywatelskiego” i swobodnego dysponowania własnym majątkiem. W wywiadzie pan Ganley, członek partii Fianna Fail stwierdza, iż nie jest absolutnie przeciwnikiem Unii, ani nawet eurosceptykiem. ”Uważam jednak, że jeśli ktoś jest naprawdę za Europą, powinien być przeciwko Traktatowi z Lizbony” - czytamy w wywiadzie. Przedsiębiorca zwraca uwagę na fakt, iż dokument ten jest antydemokratyczny, przekazuje Brukseli uprawnienia do podejmowania decyzji w kluczowych sprawach w ponad 60-ciu procentach zagadnień będących kompetencjami państw narodowych, zaś ”ci, którzy te decyzje będą podejmować, nie będą ponosili za nie odpowiedzialności (...). Jest dla mnie czymś po prostu obraźliwym, że jeżeli chcę złożyć petycję do Komisji Europejskiej, to – jak wynika z traktatu – będę musiał złożyć podpis, a potem zebrać 999 999 innych podpisów (...) a oni i tak mogą to wyrzucić do kosza” - stwierdza. I zauważa, że przecież dziesiątki milionów obywateli z Francji i Holandii powiedziało już nie treściom zawartym w tym dokumencie – Traktat z Lizbony zawiera 96 procent zapisów Traktatu Konstytucyjnego. Natomiast obecny, rozrośnięty i nieczytelny projekt jest o 10 tysięcy słów dłuższy – za to „odchudzono” go o 60 stron poprzez zmniejszenie rozmiaru czcionki i odstępów między wierszami. Declan Ganley przytacza też wypowiedź współtwórcy eurokonstytucji, byłego prezydenta Francji Giscarda d Estainga, którzy przyznał, że ”ludzie zostaną skłonieni do zaakceptowania projektów, których nigdy byśmy nie śmieli przedstawić im bezpośrednio” oraz wspomina misję Jeana Luc Dehaene`a, eurodeputowanego, byłego premiera Belgii, który dwa tygodnie temu przybył na posiedzenie Komisji Konstytucyjnej europarlamentu by prosić o wstrzymanie się z udostępnianiem planów wprowadzania w życie traktatu lizbońskiego, aby „nie dawać argumentów irlandzkim zwolennikom „nie”. Jedna z ostatnich wypowiedzi w cytowanym wywiadzie brzmi: Był pan kiedyś na owczej farmie? Widział pan, jak wszystkie owce idą za baranem? Na szczęście my, zwykli obywatele Irlandii, nie jesteśmy owcami”.

Tymczasem w Polsce, podobnie jak w innych krajach, odmówiono nam zgodnego z demokratycznymi standardami prawa wypowiedzenia się w tej kwestii a wybrani przez nas politycy okazali się w tej kwestii (świadomymi, bądź nie - nie wiadomo już co gorsze) cynicznymi oszustami. Stało się tak, bo nawet rozsądni dotąd politycy, jak owce, poszli za baranem.
Ludzi nadal apelujących do zdrowego rozsądku, posługujących się logicznymi argumentami, nazywa się oszołomami, ciemnogrodem, w najlepszym zaś razie „eurosceptykami. Nie, nie jesteśmy eurosceptykami. Jeżeli już, to jesteśmy uniosceptykami, krytykami Unii Europejskiej w jej obecnym, zrakowaciałym kształcie, ale przede wszystkim przeciwnikami w kształcie projektowanym za pomocą tzw. Traktatu z Lizbony. Podobnie jak połowa (mamy nadzieję, że więcej) Irlandczyków, i podobnie jak to zauważył pewien tarnowianin, uważamy, że należy bronić Europy przed Unią Europejską.

Oczywiście, w sytuacji gdy Irlandia odrzuci ten szkodliwy dokument, nie łudzimy się, iż fakt ten stanie się gwoździem do trumny poronionego projektu. Tak, jak przegrane referenda we Francji i Holandii nie ostudziły zapału przebierających nogami brukselskich eurokratów i ich popleczników, werbowanych w każdym państwie UE.
Nauczeni doświadczeniem, zdajemy sobie sprawę, że ci inżynierowie dusz, znajdą kolejny sposób, by wprowadzić w życie zapisy Traktatu z pominięciem Irlandii, by zaprowadzić nareszcie „raj na ziemi”, pełen „tolerancji”, „wolności” i „solidarności społecznej”, w którym przy okazji wyeliminuje się wpływ obywateli "nowej, zjednoczonej Europy" na cokolwiek ważnego, całość już władzy oddając w ręce Unijczyków.
Na razie jednak świat patrzy na Irlandię. Patrzymy i my. Z całego serca, kibicujemy Wam, Irlandczycy. Nie dajcie się tym pajacom z Brukseli ! Ich wiernym, ale głupim poplecznikom z Warszawy też!

Piotr Dziża
Mirosław Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 28)Dodaj komentarz
(12-06-2008) M.Wietrzyk :
Za onet.pl "Gdyby jednak dokument został odrzucony, mogą pojawić się głosy o ponowne przeprowadzenie referendum - mówi ekspert brukselskiego Centrum Polityki Europejskiej Antonio Missiroli. - W przypadku bardzo niskiej frekwencji i niewielkiej przewagi przeciwników Traktatu, można będzie podważyć legalność głosowania, ale to Irlandia powinna sama zaproponować rozwiązanie tej sytuacji - powiedział Missiroli." Legalność głosowania???? Wypada tylko zapytać od kiedy tow. Missiroli ma te objawy?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-06-2008) zzz :
ZONK!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-06-2008) antyunijny :
A czy wg eurobiurokraty Missiroliego będzie można podważyć legalność głosowania z tych samych powodów gdy Irlandia zagłosuje za przyjęciem traktatu.Czy to działa tylko w jedną tzw. słuszną stronę?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-06-2008) :-) :
Jeśli Irlandia zagłosuje "NIE", to kanclerzyca ogłosi program ogrzewania biegunów i zatopi zielonowyspowych ludków. Nikt nie będzie stawiał przeszkód na drodze do budowy IV Rzeszy Niem... Europejskiej połączonej z azjatycką częścią matuszki Rasjii.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-06-2008) odp. :
Gratuluję języka w merytorycznej dyskusji -" pajace z Brukseli", "głupi poplecznicy". Znam rymowankę ze szkoły- kto kogo przezywa.......... A co do barana i owiec, pewnie owce wiedzą co dla nich dobre. Te co się odłączą i pójdą własną drogą zwykle zjadają wilki.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-06-2008) irudi :
tak jestescie ciemnogrodem.....niestety argumenty, których używacie są logiczne...tylko dla was samych. Napawajcie się więc do woli waszą własną inteligencją wrodzoną do woli i do skutku...i do nadejścia czasów przedtrydenckich. pozdrawiam. Nioe polemizuje bo mi się nie chce wszak waszmościowie wiedzą lepiej i mają dla UE alternatywę i gotowe rozwiązania. całościowa wasza pomysł brzmi unia stop, lefebr tak, monarchio wróć - tyleż ciekawe co śmieszne ale w końcu tarnów może też mieć swoją "pomarańczową alternatywę" , krasnale już są jeden duży , drugi mały.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-06-2008) irudi :
no i jeszcze jedo zderzenie absurdu i niekonsekwencji skoro Korwin mówie dupokracja.....a elementem owej dupokracji jest referendum ( o zgrozo!) to o co tu chodzie nie ma dsupoktacji , nie ma referedum jest jaśnie na panujący JKM a na dokładkę S. Michalkiwicz co by Żydom żyło się lepiej...Wiem , wiem marudze ale jak zjem PIT-a i pojeżdże na słoniu to mi przejdzie

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-06-2008) M.Wietrzyk :
Nie wiadomo czy przejdzie. Niektórzy już się z tym rodzą. To teraz jeszcze chwilę ponapawam się logicznym myśleniem Irlandczyków, którzy jak czegoś nie znają to za tym nie głosują w przeciwieństwie do "mądrych" Polaków, którzy głosują cokolwiek się im pod nos podsunie - ale jasnogród rządzi się własną logiką.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-06-2008) Tomek do irudiego :
irudi jesteś typowym przykładem "poplecznika pajaców", stosujesz te same metody "dyskusji", które obowiazują w twojej europce. "Nielogiczne argumenty" , "wiecie lepiej", mieszanie porządków światopoglądowych (bo przeciez tylko zwolennicy Lefebvra gardłują przeciw Traktatowi). Toż przeciez ty wiesz wszystko, nawet to, ze przecież dziennikarze intarnetu sa niekonsekwentni, bo ...Korwin mowi cos gdzies innego. Nie jestes w stanie pojąć, że ludzie sami posiadaja swoje poglady i nie potrzebuja do tego swojego "barana". dla ciebie "baranem" autorów jest JKM, o którym ... nie wspomnieli słowem. Mam prawie identyczne poglądy co intarnet w sprawie Unii i podobne w sprawach gospodarczych do Korwina. Nie znaczy to, że popieram JKM we wszystkim. Nie potrafisz tego naprawde zrozumiec? Jednym słowem irudi prezentujesz postawe , ktorą mozna strescic tak: MNIEJ NIŻ ZERO ARGUMENTÓW, maksimum "etykietek" i emocji . Gratulujemy Unii takich zwolenników. Pranie mózgów robi swoje

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-06-2008) do odp. :
pomyliłaś metafory - dobre owce idą za Pasterzem. Za baranem owczym pędem idą na skraj urwiska

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-06-2008) irudi do tomka :
jako "poplecznik pajaców" pokazują w sposób oczywisty, że poprostu pewni Panowie posiadają poglądy, które nie trzymają się kupy, i tak jest. Bo jak określić uwielbienie dla monarchi i krytyke dupokracji z naglą potrzebą i milośćią do jednej z najbardziej demokratycznych form jaką jest referendum. Coś tu chyba nie gra. To jest mój argument. Jeżeli nie jesteś w stanie przebic sie przez to intelektualnie to trudno. Tę tezę logiczną można rozszerzać. Ten zbitek poglądów, który przedstawiłem świadczy o tym, że autorzy poglądów bądź nie mają wcale i starają się na siłę uczynić swoje postaci ekstrawaganckimi (tyle że w tym przypadku są smieszni stąd wspomnialem o pomarańczowej alternatywie) bądź rzeczywiście je posiadają tylko, że jest to zlepek idei kompletnie do siebie nie przystających, co może rodzić istotne podejrzenie schizofremii intelektualnej. Nie twierdze więc, iż luzdie sami nie posiadają poglądów tylko oceniam jakie one są. Co do argumentów to drogi Tomku jakoś wydaje mi sie, że w moim poście jest ich więcej niż w twoim. Co do prania mózgów, coż tak tak to jest, iż co którzy zarzucają ową przypadlość innym zasadnjiczo sami na nią cierpią. Końccząc wydaje mi się że zarówno Pan P.D jak i Pan M.P powinni dzisiaj jasno określić swoje poglądy wszystkim czytelnikom tego portalu, ponieważ od dawna przestal on byc portalem informacyjnym. sami panowie też przestali chyba być dziennikarzami. Dalczego ? a to daltego, że sposób prezentowania treści politycznych światopoglądowych przestał już dawno mieć chrakter bezstrnny. To już nie stety nie jest nawet dzinnikarstwo zaangażowane, tu już nie ma miejsca na polemikę, a jest z góry ukartowana teza... A szkoda, zawsze mi smutno w momencie, w którym dziennikarze przekraczają granicę, zza której nie da się chyba powrócić, kiedy dają się zaszufladkować...stąd też nazwałem ich w swoim poście złośliwie i na wyrost krasnalami krasnalami...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-06-2008) irudi :
I takn zupełnie przypadkowo chciałem zapytać Pana Wietrzyka jako "uru prawne" jak tam pozwy przeciwko parlamenarzystom, którch pan tak zaciecie bronił ( znaczy się pozwów) i poprostu chcialem się dowiedziec jak tam? może się czegoś nauczę?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-06-2008) Tomek do irudiego :
Irudi, tak mało wiesz. Wszystko "rozumiesz" inaczej niż ja i w ogóle rozsądni ludzie, bo cierpisz na euro-ignorancję skrzyżowaną z polityczną poprawnoscią. To żałosne. . Monarchia to przede wszystkim autorytet, ty piszesz o monarchi absolutnej , za którą dziś nikt przy zdrowych zmysłach nie obstaje. Czy w Wielkiej Brytanii monarcha jest przeciwieństwem zasad demokracji tradycyjnie utrwalonych ? Dlaczego dziennikarzom nie wolno bronić własnych, konsekwentnie głoszonych poglądów i dlaczego stają się niewiarygodni. Dla mnie dopiero wtedy stają wiarygodni. rzeciez to nie oznacza zamkniecia się na polemikę. Ty też mozesz polemizować, byle z sensem i bez uprzedzeń

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-06-2008) Tomek do irudiego :
... i bez konieczności "szufladkowania" każdego poglądu i osoby

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-06-2008) Grr :
Nieoficjalnie odrzucony. No i dobrze. Unia europejska powinna być wspólnym marketem, wspólnym strzeżeniem zewnętrznych granic i nic po za tym. Zresztą gdyby była jednym państwem to rozpadła by się szybciej od Jugosławii.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-06-2008) rudi :
Z tzw."irudim" polemika jest daremna. Ci ludzie zamiast mózgu mają w czaszce Gazetę Wyborczą,podpartą jeszcze pożałownia godną stacją TVN !

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-06-2008) irudi :
no właśnie na tym polega problem, że intarnet dał się zaszufladkować. Do pana tzw "rudiego" szczęściem człowieka jest możliwość wybierania można wybierać ja czasem wybieram GW, czasem Rzepę czasem TVn , czasem Polsat a czasem jedynkę czsem również INTARNET. Także to ja tu zastałem zaszufladkowany. Niestety nie czytam Naszego dziennika i nie słucham radia Maryja bo nie wnoszą one nic co człowieka w jakimkolwiek chocby najmniejszym stopniu ubogaca. także ja wybieram zachowując wymagane minima obiektywności.A czy takowe zachowuje INTARNET i jego dziennikarze. Wątpie.Co do wyniku referendum trzeba uszanować wybór irlandczyków takim jaki on jest i tyle.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-06-2008) NIE dla brukselskich pajaców! :
Projekt Traktatu Lizbońskiego decyzją irlandzkich wyborców dziś się zakończył i niemożliwa jest kontynuacja jego ratyfikacji. W jednym jedynym spośród 27 państw UE odbyło się w sprawie Traktatu Lizbońskiego referendum. Tylko w jednym jedynym państwie UE politycy umożliwili obywatelom wyrażenie ich poglądu. Wynik jest chyba dla wszystkich jasnym przesłaniem. Jest zwycięstwem wolności i rozumu nad sztucznymi elitarystycznymi projektami i europejską biurokracją [tłum. "GW"] Wacław Klaus Prezydent Republiki Czeskiej W Pradze, dnia 13 czerwca 2008 r.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-06-2008) Tomek :
irudi, ty szufladkujesz. Ty !!! Intarnet jest chyba jedynym niezależnym medium w Tarnowie. nIe zawsze i nie do końca sie zgadzam z tym co piszą, ale nie boja się głosić swoich poglądów i nie dostrzegam jakichś rażących niekonsekwencji w tym o czym pisza. szanuję to W każdym razie ich teksty są polem do dyskusji. Z twoimi i podobnymi do twoich wybacz nie sposób bo twoje opinie kończa się na stwierdzeniach bez przytaczania jakichkolwiek argumentów. Ty od razu ich szufladkujesz i odmawiasz oryginalności, stąd ta twoja monarchia(jak kulą w płot), Korwin itd. A jak bedzie wyglądać "uszanowanie wyboru irlandczyków takim jaki on jest i tyle" bedziesz suie mógł już niebawem przekonać. Nie mam złudzeń Unia dziś to najwieksze zagrożenie wolności Europy. Jak "uszanowała" decyzje Francuzów i Holendrów własnie dostrzegamy. Z innymi nawet juz nie próbowali superoszuści

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-06-2008) irudi :
rażąco dostrzegam twoje niezrozumienie pojęcia dziennikarz, rzetelność dziennikarka i podawanie faktów. moim zadniem ten art. nie spełnia rzetelności (gdzie racje choćby wątpliwe -drugiej strony) Wyszedł nie zły pasztet. Z epitetami niegodnymi dziennikarzy "pajace z brukseli, głupi polecznicy z Warszawy " Cóż wygląda na to, że również panom dziennikarzom zabrakło zwykłej kultury osobistej. nie odmawiam panom MP i PD posiadania poglądów czy też ich głoszenia wręcz przeciwnie. ale jeżeli twierdzą, że są dziennikarzami (ja od niedawna wiem, że nazywać ich tak nie mogę) to powinni być maksymalnie bezstronni w tym co robią oraz próbować ważyć rację itd,itp . Od dawna tego nie robią i tyle. Uszanowanie wyboru Irlandczyków polega na tm , że ten traktat nie wejdzie w życie w obecnym kształcie. zapamiętaj tomku, że dziennikarze nie są od głoszenia poglądów swoich tylko do informaowania o istniejących poglądach . jak chcą głosić swoje (śmieszne do granic -niestety) to niech założą klub dyskusyjny stowarzyszenie, a może partie polityczną. Bo napewno nie powinni zajmowac się dziennikarstwem. To się dla nich źle skończy w sensie zawodowym.Chwilę to potrwa ale finalnie koniec będzie fatalny.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-06-2008) rozbawiony :
irudi - który dziennikarz tarnowski i ogólnopolski tylko "informuje o istniejących poglądach"? Zna ktoś takiego? Może z "Wyborczej", "Dziennika", Rzepy", "Temi"?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-06-2008) irudi :
no właśnie? ciebie to bawi a mnie nie. w tym problem jak cos jest patologiczne to jest i koniec nie wazne w jakich rozmaiarach występuje. P.D i MP nie są moim zdaniem dziennikarzami.cześć.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-06-2008) M.Wietrzyk :
Panie irudi, miłosiernie wybaczyłem wszystkim parlamentarzystom głosującym za przyłaczeniem Polski do UE - nie wiedzieli co czynią.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-06-2008) rozbawiony :
PD i MP przynajmniej "nie są dziennikarzami" na własny rachunek. Inni na rozkaz naczelnego/właściciela piszą co "pan" każe. Wierszówka to wierszówka. Taki zawód. Gazeta publiczna, dom publiczny, itd.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-06-2008) do irudiego :
bo przeciez "gazeta jest jak robienie gwoździ".

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-06-2008) Ewka :
tak sobie czytam co piszecie. poprawni politycznie "nie - dziennikarze" piszą nie tylko, co Pan każe, ale najgorsze, że nie piszą tego, co Pan zabroni im pisać. no ale wydawca ma prawo. To co irytuje mnie to czasami wyciąganie z szuflad starych, kiedyś odrzuconych tekstów, które wydawcy pasują do aktualnego kontekstu utarczki z tym lub tamtym. a co intarnetu i tego tekstu -to istnieje pewna różnica miedzy materiałem prasowym mającym opisywać jakiś temat czy zjawisko (tam rzeczywiście niezbedne jest przynajmniej przytoczenie opinii drugiej strony, choć można tez oddzielnie od tekstu ją komentować ) a felietonem. tu mamy do czynienia z felietonem, ktory zawsze jest forma wyrazenia opinii na dany temat . Co do "pajaców" i "barana" to sa to nawuiazania do przywoływanego tekstu z RP. To też sie miesci w prawach felietonisty. Dlatego też opinia irudiego jest wyłącznie emocjonalna (wolno mu lubić Traktat) ale jednoczesnie pozbawiona jakichkolwiek rzeczowych argumentów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(20-06-2008) eurosceptyk :
Ot, i cała UE. Nie ukrywam, że jestem eurosceptykiem szczególnie jeśli chodzi o biurokrację brukselską. Nie mam nic przeciwko swobodnemu przepływowi towarów, usług i ludzi. UE po referendum w Irlandii pokazuje swoją prawdziwą twarz. Jeśli ktoś jest przeciwko jest zly i należy go piętnować, wyznaczać mu terminy na znalezienie "wyjścia z trudnej sytuacji". Dla mnie jest to tragifarsa. Gdyby Irlandia powiedziala "tak" ogloszono by wielki sukces UE (przypomina się propaganda sukcesu z minionej epoki).

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-06-2008) irudi :
no coż pani ewo niewątpliwie jest to felieton. Tylko dlaczego na ten temat panowie PD, MP piszą same felitony. grafomanskie zresztą. niestety niedokładnie pani czyta. żeby pani pomóc w tym niezwykle trudnym zadaniu mały cytat "Nie dajcie się tym pajacom z Brukseli ! Ich wiernym, ale głupim poplecznikom z Warszawy też! Godne pochwał. Normalnie wyższa kultura. Gratuluje . To wlaśnie jest poziom "dziennikrstwa" i panów pod rzeczonym felietonem podpisanych.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947