Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Co się dzieje z pieniędzmi członków TSM? – cz. VIII    -   01/10/2008
W TSM czas się zatrzymał... na PRL
Czy obecny zarząd Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej działa i funkcjonuje zgodnie z prawem? Czy rada nadzorcza wywiązuje się ze swych obowiązków, nadzorując funkcjonowanie zarządu i sposób wykorzystywania naszych pieniędzy? Dlaczego władze TSM próbują zastraszać członków spółdzielni? Dlaczego łamią podstawowe prawa obywatelskie? Czy zarząd chce ukryć jakieś własne działania z ubiegłych lat? Jakie wyroki wydawały sądy w przypadku spółdzielni w innych miastach? W kolejnym odcinku nasze epopei postaramy się odpowiedzieć na te pytania...

Ogloszenie
>

W poprzednim odcinku pisaliśmy, jak Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa zawiadomiła policję o tym, że komitet blokowy, w skład którego w dodatku wchodziła radna osiedlowa, rozwiesza bez zgody TSM ulotki na bramach klatek zamieszkiwanego przez siebie budynku. Ulotki informowały o spółdzielczym zebraniu, o którym Spółdzielnia nie poinformowała mieszkańców, ograniczając się do wywieszenia ogłoszeń w administracjach osiedlowych z pogwałceniem przewidzianych prawem i statutem terminów. W następstwie swego „przestępczego” czynu, osoby tworzące ten komitet blokowy zostały przesłuchane na policji, ta zaś skierowała sprawę do sądu grodzkiego. W dniu 30 września odbyła się kolejna rozprawa...

Od Annasza do Kajfasza czyli policyjno – spółdzielniany ping-pong
W dniu 30 września, jak napisałem, odbyła się wspomniana rozprawa, w kuriozalnej sprawie, zabierając czas Wysokiemu Sądowi, oskarżonym, czas który mógł zostać spożytkowany na poważniejsze sprawy oraz zabierając przy tym pieniądze podatnikom, które również mogłyby zostać wydane bardziej racjonalnie. Kuriozalność całej sytuacji dostrzegał także prowadzący sprawę sędzia, który w pewnym momencie wyraził swoje zdziwienie: „nie rozumiem, dlaczego się Państwo tutaj znaleźliście”.
Zadziwiające w tym wszystkim jest to, że tak do końca nie wiadomo kto jest stroną skarżącą. Niby poskarżyła się spółdzielnia. Niby na wokandzie stało, że to jednak Policja. Natomiast pierwsza rozprawa mogła sugerować, że nie skarży nikt, skoro nikt, oprócz oskarżonych na sali się nie pojawił. Co więcej, pozwana Zofia T. między jedną a drugą rozprawą składała w Sądzie kolejne pisma, dostarczając je także do wiadomości zarządowi TSM i składając je na Komendzie Policji. No może nie całkiem składając. W Spółdzielni dowiedziała się bowiem, że TSM „nie jest stroną” w tej sprawie, tylko Policja. Na Komendzie z kolei odmówiono jej przyjęcia pisma, bo „Policja nie jest stroną”, tym wszystkim zajmuje się Sąd Grodzki, a najlepiej to niech pani z tym idzie do spółdzielni. Znamy nazwiska dwóch policjantów, którzy odmówili przyjęcia dokumentów, bo „nie są stroną”. Tyle, że jeden z nich pojawił się następnie na sali sądowej, podczas drugiej rozprawy...
W związku z zaistniałym skandalem skierowaliśmy odpowiednie zapytanie do rzecznika prasowego tarnowskiej Policji. W zapytaniu tym będziemy chcieli się dowiedzieć, kierując się jaką to podstawą prawną policja, będąca stroną postępowania sądowego, odmawia przyjmowania do wiadomości dokumentów dostarczanych przez obwinionych. Wydaje się, że doszło tutaj co najmniej doszło do naruszenia prawa. Będziemy się także chcieli dowiedzieć, czy jest zwyczajowo przyjęte, że „mundurowi” kierują takie sprawy do sądu i to po przeprowadzeniu przesłuchania, z którego jednoznacznie wynika, iż osoby oskarżone o wywieszanie ulotek bez zgody administracji TSM, czyniły to na własnych budynkach, w dodatku spełniając swoje obowiązki, które nałożyli nań wyborcy. Powstała sytuacja wywołuje bowiem dziwne wrażenia i pozwala snuć dziwne domysły...

W TSM czas się zatrzymał... na PRL
Warto tu również zaznaczyć, tytułem przypomnienia, że troje członków Komitetu Blokowego skarżonych jest z art. 63a Kodeksu Wykroczeń, paragraf 1: „Kto umieszcza w miejscu publicznym...” Tymczasem w tym przypadku w ogóle nie ma mowy o miejscu publicznym, o czym już pisałem w poprzednim tekście. Zarządowi TSM wydaje się, że jest właścicielem a nie jedynie administratorem powierzonego mu przez spółdzielców majątku, a przecież art. 3. Prawa Spółdzielczego stanowi, że właścicielami majątku Spółdzielni Mieszkaniowych są jej członkowie. Bramy, klatki itp. stanowią współwłasność członków. Innymi słowy, oskarżeni wieszali ulotki „u siebie”. Ciekawe, czy władze TSM równie dynamicznie reagują w przypadku licznie pojawiających się na klatkach ulotek oferujących np. wymianę okien itp., regularnie kierując sprawę do sądu. (Nawiasem mówiąc, nalepki informujące, iż naklejanie ogłoszeń możliwe jest tylko za zgodą administracji, które tak licznie pojawiły się ostatnio na naszych blokach, pojawiły się na nich zaraz potem, jak pani Zofia T. zapytała się w Spółdzielni, czy przeciwko innym też toczą się podobne sądowe postępowania).
A przecież mówimy tu o sytuacji, gdy ulotki wywieszali, w trosce o mieszkańców, demokratycznie wybrani ich reprezentanci i to w reakcji na łamanie prawa przez zarząd TSM, który nie informuje spółdzielców o zebraniach w przewidziany prawem – i statutem – sposób (do tego jeszcze wrócimy). Czyżby zarząd Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej samodzielnie kwestionował demokratyczne procedury i obowiązujące w Polsce prawo? Czy odmawia członkom komitetu blokowego, radnym osiedlowym prawa do reprezentowania interesów spółdzielców? Wydawałoby się, że PRL skończył się już dawno. Niestety, jak to mówi przewodniczący Rady Osiedla Jasna pan Niedojadło, członkowie zarządu, rady nadzorczej sprawujący swe funkcje po 20, 30 lat, najwyraźniej nie przyjęli tego do wiadomości.

Z Zarządem TSM najlepiej rozmawiać za pośrednictwem Policji?
-Ponieważ panowie prezesi pokazują, że kwestionują moje prawo do reprezentowania mieszkańców, którzy wybrali mnie radną, zwróciłam się do Spółdzielni z prośbą o zorganizowanie spotkania z mieszkańcami - mówi oskarżona Zofia T. -Jakież było moje zdziwienie, gdy w odpowiedzi otrzymałam pismo, w którym czytamy: „w odpowiedzi na pismo Zarząd Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej uprzejmie informuje, że ze względu na toczące się postępowanie sądowe, nie widzi możliwości prowadzenia rozmów w opisanej sprawie. Pragniemy również zauważyć, że uwagi związane ze skierowaniem sprawy do Sądu Grodzkiego należy kierować do policji, która była wnioskodawcą sprawy do Sądu. Widocznie policja uznała, że są podstawy prawne do skierowania sprawy do Sądu Grodzkiego.” Zatem pani Zofia T miałaby się zwrócić do Policji (tej samej, która odesłała ją do sądu i spółdzielni) – i to zwrócić się w sprawie, związanej z jej funkcjonowaniem jako radnej osiedlowej w kontekście relacji z Tarnowską Spółdzielnią Mieszkaniową. Innymi słowy, powstało oczywiste wrażenie, iż w ocenie Zarządu TSM, z Zarządem tym w sprawach dotyczących Spółdzielni Mieszkaniowej, należy kontaktować się za pośrednictwem Policji!
Co więcej, zarząd TSM najwyraźniej z „przestępcami” rozmawiać nie zamierza; ba – on wydał już wyrok: skoro sprawa toczy się w sądzie, „nie będziemy z Panią rozmawiali”. Takie pisemne oświadczenie wyczerpuje znamiona przestępstwa, stanowiąc działanie uniemożliwiające spełnianie przez radną osiedlową jej obowiązków – przyznanych ustawami i głosami wyborców. Ba, stanowi także rażące pogwałcenie praw obywatelskich. W tym kontekście skojarzenia sfrustrowanych działaniami władz TSM spółdzielców, z Białorusią i Łukaszenką, stają się bardziej zrozumiałe.

Żeby było jeszcze śmieszniej, o ile Zarząd TSM odmawia Zofii T. jej praw i „nie widzi możliwości prowadzenia rozmów w opisanej sprawie”, o tyle nie przeszkadza mu to słać kolejnych pism, w których żąda, by pani Zofia T. (nie wiedzieć dlaczego akurat ona) wyraziła zgodę na zaciągnięcie przez blok pożyczki w centralnym funduszu remontowym, w związku z remontem dachu nie tkniętego poważniejszym remontem i nie ocieplonego od 28 lat budynku, którego mieszkańcy przez ten czas najwyraźniej nie dość jeszcze pieniędzy do TSM odprowadzili, by móc ten dach wyremontować...

To jednak nie wszystko. Mam przed sobą postanowienie Sądu Rejonowego w Nysie, Wydział VI Grodzki, z dnia 8 lutego 2008 r w podobnej sprawie. W sprawie tej Aleksander K. został obwiniony o to, że w Grodkowie „na terenie zasobów Spółdzielni Mieszkaniowej umieszczał na drzwiach wejściowych do budynków ogłoszenia dotyczące zwołania nielegalnych zebrań bez zgody Zarządu Spółdzielni” oraz że „zwołał nielegalne zgromadzenie bez wymaganego zawiadomienia oraz przewodniczył temu zgromadzeniu”. Sąd postanowił wówczas odmówić wszczęcia postępowania. Jak czytamy: zdaniem Sądu nie można przyjąć, że umieszczanie takich ulotek stanowi wykroczenie z art. 63a kw, bowiem trudno uznać drzwi wejściowe do budynków za miejsce do tego nie przeznaczone w rozumieniu powołanego przepisu, skoro zwyczajowo przyjęło się dokonywanie zawiadomień osób zainteresowanych o spotkaniach, zebraniach w taki sposób, nawet jeśli według zawiadamiającej (...) miały one charakter „nielegalny”.” Dalej czytamy o zarzucie „nielegalnych” spotkań członków spółdzielni, zaś całość postanowienia kończy się słowami: ”Zachowania takie stanowią przejaw istnienia społeczeństwa obywatelskiego i w żadnym razie nie są społecznie szkodliwe (...)”.

Od 10 miesięcy władze spółdzielni organizują nielegalne zebrania
O co w tym całym oskarżeniu skierowanym przeciwko członkom jednego z komitetów blokowych TSM tak naprawdę chodzi? O ulotkę informującą o zebraniu, które zgodnie z prawem miało być walnym cząstkowym członków spółdzielni. A które okazało się zebraniem przedstawicieli członków – organu nie istniejącego od 1 stycznia tego roku. Na zebraniu tym m.in. miał zostać uchwalony nowy statut spółdzielni - jak już pisałem w poprzednich tekstach - zgodnie z obowiązującą od lipca 2007r znowelizowaną ustawą. Zarządy spółdzielni mieszkaniowych miały czas do końca grudnia ub. r. by przesłać do Krajowego Rejestru Sądowego nowe statuty. W przypadku wielu z nich – i w przypadku Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej - tak się nie stało. Wbrew prawu zarząd TSM twierdzi, powołując się na stosowny przepis, że do czasu uchwalenia nowego statutu obowiązuje statut „stary” i stare przepisy procedowania zebrań. Zarząd TSM kompletnie ignoruje przy tym sąsiedni punkt ustawy, w którym ten czas uchwalenia nowego statutu jest precyzyjnie wskazany – 30 listopada 2007! Żeby było ciekawiej, dla Zarządu TSM organizowane przed wakacjami zebranie było jedynie „kontynuacją” tego sprzed pół roku. Kuriozum! Gdyby w ten twórczy sposób nadinterpretować jasno skonstruowany ustawowy zapis, można by uchwalać nowy statut do końca świata i jeden dzień dłużej...
Tymczasem w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie zapadł prawomocny wyrok dotyczący podobnej sytuacji w Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – sąd uznał, że „Regulamin obrad dopuszcza wprawdzie ogłoszenie przerwy, ale chodzi tu o przerwę techniczną, organizacyjną, porządkową, np. wynikającą ze zmęczenia obradujących lub potrzeby uzyskania dodatkowych materiałów. Powinna ona mieć jednak ściśle określony czas zakończenia w celu kontynuacji zebrania i skutecznej realizacji porządku” („Rzeczpospolita”, 24 września 2008). Tak samo rzecz się miała w przypadku TSM. Ponadto, w przypadku TSM jeden z przedstawicieli członków apelował, by nie głosować nad mozolnie głosowanymi właśnie poprawkami zmieniającymi statut, albowiem „nowelizacja ustawy znajduje się w Trybunale Konstytucyjnym” (patrz pliki dźwiękowe w poprzednich odcinkach). Podobnie było w Lublinie. Jednak, co od początku było oczywiste - ”Sąd podkreślił, że dopiero wydanie przez TK orzeczenia stwierdzającego niezgodność ustawy z konstytucją, prowadzi do utraty mocy obowiązujących przepisów z dniem ogłoszenia ich w dzienniku urzędowym. (...) Dlatego wstrzymanie zmian w statucie spółdzielni do nieokreślonego czasu rozpoznania wniosku przez TK było nieuzasadnione”.
Tytuł cytowanego artykułu brzmi: „Zebranie przedstawicieli spółdzielni jest nielegalne”. I choć wyrok dotyczył akurat Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, nie ulega wątpliwości, że w świetle prawa wszystkie organizowane po 31 grudnia 2007 roku zebrania przedstawicieli członków są nielegalne! Nielegalne są zebrania organizowane przez zarząd TSM, nie istnieje też coś takiego jak „przedstawiciel członków”. Ta prawda wciąż jednak nie chce dotrzeć tak do samych przedstawicieli członków, jak i zarządu i rady nadzorczej Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Kiedy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze
W Tarnowie, ale też i w całej Polsce mamy do czynienia z sytuacją, w której rządzący spółdzielniami od dekad wciąż ci sami ludzie, z naruszeniem prawa robią wszystko, by jak najdłużej trzymać się swych stanowisk. Zarówno w Tarnowie, jak i w wielu spółdzielniach w kraju zarządy spółdzielni nie odpowiadają na niewygodne pisma i pytania spółdzielców. Natomiast ludzie aktywni, działacze społeczni, osiedlowi radni, wybrani w demokratycznych wyborach, gdy tylko okazują się być zbyt dociekliwi, padają ofiarą szykan, kuriozalnych procesów, prób zastraszania, co pokazuje opisywana sytuacja dotycząca Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Dziwne jest to, że wobec licznych, opisywanych przez nas w poprzednich tekstach nieprawidłowości nie reaguje rada nadzorcza. Nie reagują też inne instytucje kontrolne. Nic dziwnego, albowiem organy te – rady spółdzielcze i związki rewizyjne, składają się z pracowników i członków władz spółdzielni – innymi słowy, władze te kontrolują same siebie, na co zwracał też swego czasu uwagę Minister Infrastruktury odpowiadając na pewną poselską interpelację (odsyłam do poprzednich odcinków). Zadziwiający jest bezwład posłów, wymiaru sprawiedliwości, względem nietykalnych władz spółdzielni – i to w demokratycznym ponoć państwie prawa. Zdziwienie to nieznacznie tylko się zmniejsza, gdy słyszy się wypowiedzi „przedstawicieli członków” stwierdzających, że znowelizowana ustawa dająca w spółdzielniach mieszkaniowych więcej praw swoim członkom, na pewno w Trybunale Konstytucyjny przepadnie, bo teraz „prezes jest nasz”. Zdziwienie to nieznacznie tylko się zmniejsza, gdy słysząc o kolejnym projekcie nowelizacyjnym tej ustawy, będącym w istocie krokiem w tył i powrotem do stanu poprzedniego, ma się świadomość, iż nowelizację ową forsuje wiceminister infrastruktury, Piotr Styczeń, wcześniej prezes spółdzielni mieszkaniowej w Gorzowie Wielkopolskim.
Chciałoby się też zapytać, czy pan prezes Sękowski, czy pan prezes Sipiora, czy członkowie Rady Nadzorczej TSM postępując w opisywany w naszych tekstach sposób, mają coś do ukrycia? Czy może boją się, że wyjdzie na jaw, iż dokumentacja dotycząca prac remontowych za minione lata prowadzona jest co najmniej dziwnie – wpisy czynności nie są numerowane, a na poszczególnych kartkach pozostawia się nie przekreślone wolne miejsce, w które zawsze można coś wpisać? Czy może boją się, że ktoś się zapyta o powiązania rodzinne osób zatrudnionych w TSM? Czy może boją się, że ktoś zapyta, do kogo należą pawilony handlowe, wynajmowane pod sklepy, salony, apteki, które powinny pozostawać w gestii spółdzielni i swym istnieniem zapewniać jej odpowiedni dochód?

Oczywiście, podobne pytania można mnożyć. Rzecz w tym, że władze spółdzielni są zainteresowane, aby w zebraniach uczestniczyła jak najmniejsza liczba osób. W ten sposób można łatwiej, na spotkaniu w niewielkim gronie, z udziałem pracowników i ich rodzin wybrać na „przedstawicieli członków” swoich ludzi. Choć jak pisałem, obecnie zgodnie z prawem „zebrania przedstawicieli członków” nie istnieją, s dalej są organizowane. Dotąd przychodziło to bez trudu, albowiem ludzie jakoś dziwnie nie interesują się tym, jak wykorzystywane są ich pieniądze, co najwyżej narzekając z cicha na stan bloków, infrastruktury osiedlowej i kolejne podwyżki czynszów. Dlatego dla władz spółdzielni tak wielkie zagrożenie stanowią wszelakiej maści społecznicy, nazbyt dociekliwi, nazbyt aktywni, namawiający ludzi do korzystania z pełni przysługujących im praw. Czegoś się więc najwyraźniej boją – a jest to m.in. utrata utrzymywanych latami stanowisk. Stąd biorą się rozmaite szykany, sądy, wykluczanie ze spółdzielni, bezprawne działania aroganckich prezesów, nie akceptujących tego, że PRL już się skończył, a spółdzielcy są ich pracodawcami, nie zaś odwrotnie. Utrzymywanie się dotychczasowego stanu rzeczy jest, jak powiedziałem, możliwe dzięki obojętności ludzi. Zwraca na to wszystko uwagę radny Niedojadło, zwracają członkowie Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców. A przecież TSM obraca potężnym budżetem, liczy kilkanaście tysięcy członków, a więc w administrowanych przez nią blokach mieszka kilkadziesiąt tysięcy osób – jedna trzecia mieszkańców Tarnowa!

Jak Dawid z Goliatem
Powoli jednak coś się zaczyna zmieniać. Ludzie rozmawiają ze sobą, coraz więcej osób przychodzi na zebrania, wnikliwie interesując się tym, jak wykorzystywane są ich pieniądze. Ba, niektórym spółdzielcom udało się ruszyć z posad to, co wydawało się niewzruszalne! Jak pisał 29 sierpnia b.r. „Fakt”, po pięciu latach walki, członkom Spółdzielni Mieszkaniowej Ruczaj Zaborze (Kraków) udało się odwołać rządzącego przez 14 lat „nietykalnego” prezesa. Prezes zarabiał 10 tys. zł miesięcznie plus premie, tymczasem osiedle było najbardziej zaniedbane w całym Krakowie, zaś mieszkańcy płacili jeden z najwyższych czynszów w tym mieście. ”Wdzięczny prezes dbał także, by dobrze powodziło się jego pupilom z zarządu i administracji” - czytamy. „Nic dziwnego, że nie wystarczało na remonty – denerwują się mieszkańcy”. Ze spółdzielnią udało się wygrać także pani Danucie K. Z Koszalina, o czym pisała „Chwila dla Ciebie”. Pani Danuta z kolei walczyła o przekształcenie mieszkania spółdzielczego na własnościowe. Zgodnie z prawem spółdzielnia miała na to 3 miesiące. Czas mijał, aktu notarialnego dalej nie było. Kobieta złożyła pozew do Sądu Rejonowego przeciwko spółdzielni. Dwa miesiące później akt notarialny był gotowy. Jakież było jednak zdziwienie Danuty K., gdy w dokumencie tym przeczytała, że „zarządcą lokalu będzie nadal spółdzielnia Przylesie”, podczas gdy zgodnie z ustawą lokator ma prawo wyboru zarządcy. Co więcej, kobieta dowiedziała się, że podpisuje także zgodę na przeprowadzanie przez spółdzielnię remontów – o których przecież decyduje prezes, a które „nie zawsze były zgodne z wolą lokatorów”. ”Prezes Okińczyc już nieraz pokazał, że w ogóle nie liczy się ze zdaniem członków spółdzielni, np. nie ujawniał rozliczeń finansowych z podwyżki czynszów i przeprowadzonych remontów.” – czytamy. Prezes zagroził Danucie K., że jak nie podpisze wszystkiego (bo przecież „wszystko jest tu zgodne z prawem”), to ona będzie musiała pisać nowy wniosek o uwłaszczenie. Bohaterka publikacji odała sprawę do sądu. I wygrała. Dziennikarce „Chwili dla Ciebie” prezes odmówił udzielenia odpowiedzi. Z radością za to wypowiadała się sama pani Danuta – artykuł kończy się słowami: ”Nie bójcie się i walczcie o to, co gwarantuje wam prawo! – mówię wszystkim. Moja sprawa pokazała, że Dawid może wygrać z Goliatem.” Być może warto więc, drodzy spółdzielcy, zacząć podobnie postępować w przypadku Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej?

Mając na uwadze opisywane przez nas nieprawidłowości w Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i cały wieniec wątpliwości wokół eskalujących zachowań zarządu tej spółdzielni, niniejszy tekst, wraz z poprzednimi artykułami wysyłam do lektury odpowiednim organom. Mam bowiem poważne wątpliwości co do tego, że teksty te były dotychczas czytane, np. przez prokuratorów.
Zdaniem naszej redakcji poruszane od kilku miesięcy kwestie zasługują na ich uwagę. Mam jednocześnie świadomość, że czekać mnie może za ten czyn odpowiednia "zapłata", i to niekoniecznie wprost ze strony TSM i jej zarządu, na co wskazuje kuriozalny casus pani Zofii Taraszka, która nie jest już w stanie ustalić kto ją dziś skarży, choć sprawa przeciwko niej przed sądem się toczy ...
Ciąg dalszy nastąpi...

Mirosław Poświatowski, członek Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z czynnym i biernym prawem wyborczym

Plakat: Teresa Bancewicz
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 39)Dodaj komentarz
(01-10-2008) kłos :
Dopóki ludzie mieszkający w blokach TSM, będą sie bać zarządu spóldzielni i nie egzekwowac swoich praw, to nic się nie zmieni!Teraz ludzie mają wszystko w nosie, niczego nie chcą podpisywać, nie otwierają drzwi, niereagują na głośne zachowania sąsiadów, nie przeszkadza równiez nikomu "dokarmianie" kotów w piwnicach przez co jest ich dziesiątki, oraz zanieczyszczają piwnice że fetor z odchodów tych kotów roznosi się p całym pionie budynku! Niech te panie , ktore ta dabają o te kotki sobie je wezma do domu i niech tam im srają a nie w mojej lokatorskiej piwnicy i klatce!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-10-2008) bravissimo :kb-tsm 
Drodzy spółdzielcy! Cyz jesteście ślepi i głusi?Wybierzcież w końcu prezesem TSM członka Tarnweoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z cyznnym i biernym prawem wyborcyzm,M.Poswiatowskiego.On wam zbuduje parkingi tam gdzie chcdecie, ociepli wsyzstkie bloki na raz i wreci żarówke na klatce schodowej,jak ta sie spali. A już z cała pewnoscia nie będzie,jak nieszczesna Zofia T.-ani obwinionymi,ani oskarżonymi( tak nawiasem: czy Zofia T. jest tylko obwinioną,czy aż oskarżoną, bo M.P. jak zwykle plącze wszystko z wszystkim,pisze raz tak,raz inaczej- a to nie wszystko jedno!) ciągał was po sądach za bezprawne wieszanie ulotek. Zechcecie, to ich sobie nawieszacie ile wlezie i klatka schodową zamieni się w gazetkę ścienną, gdzie prezesa Poświatowskiego można będzie skrytykować np. za brak parkingów albo nieocieplenie wszystkich bloków jednego dnia za wszystko.Albo za bezprawne wieszanie ulotek. PS.Pisze to w godzinach pracy TSM, choć w TSM nie pracuję.Czy tak wolno?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-10-2008) do bravissimo :
Znów sie zjawiłeś,całkowicie nie potrzebnie bo nadal NIC NIE ROZUMIESZ. PREZES

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-10-2008) M.Wietrzyk :
Bravissimo tak oczywiscie wolno i nikt pana nie będzie za to po sądach ciągał. Co do prezesowania w TSM to chyba M. Poświatowskiemu wolno się ubiegać o takie stanowisko. No chyba, że jest zarezerwowane tylko dla pana Sękowskiego albo Sipiory. W takim przypadku przepraszam.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-10-2008) marysia :prezeska@tsm.eu 
Panie Redaktorze, Na to pytanie:Chciałoby się też zapytać, czy pan prezes Sękowski, czy pan prezes Sipiora, czy członkowie Rady Nadzorczej TSM postępując w opisywany w naszych tekstach sposób, mają coś do ukrycia? nie otrzyma Pan odpowiedzi. Proszę zajrzeć do KRS. W TSM jest nie prezes tylko Przewodniczacy, nie wiceprezes tylko członek zarządu.:)))))Istotna różnica

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-10-2008) torreador :
jak juz nie ma zadnych argumentów po stronie obrońców tego mafijnego klanu , to sobie można zagrać w słowka. "obwiniona" nie oskarżona, nie Prezes tylko "przewodniczący", nie "kartofel" a ziemniak. Przypominam marysi i bravissimo, że Poświatowski jest tylko dziennikarzyną a nie prawnikiem i to co czytają, czytają w artykule internetowym a nie artykule takiego czy innego prawa. Tu potoczność jest jak najbardziej wskazana. Zróbcie ankiete wśród pracowników TSM i założę się, że 90 % mówi o Sękowskim "prezes", a przecież wiedzą, że to "przewodniczący zarządu" !

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-10-2008) banderillero :
Masz racje torreadorze 90% mówi mu Tadziu.AKTUALNY ZARZĄD to: PRZEWODNICZĄCY: TADEUSZ SĘKOWSKI CZŁONEK ZARZĄDU: ALEKSANDER BAŁUT CZŁONEK ZARZĄDU: JANINA KOGUT CZŁONEK ZARZĄDU: ZBIGNIEW SIPIORA żadne tam wiceprezesy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-10-2008) Witold Smagacz :
Ani Pani Zosia Taraszka , ani ja nie mamy zamiaru walczyć z prezesem Sipiorą, Sękowskim i pozostałymi Członkami Zarządu TSM. Chodzi nam jedynie o to aby nasze ciężko zarobione pieniądze były dobrze wykorzystywane, aby nasze domostwa nie wyglądały jak baraki, bo przecież jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi. Odpowiadamy za to aby nasze mieszkania wyglądały schludnie. Przekazujemy nasze pieniądze do TSM na to aby remontować nasze bloki z zewnątrz. Dziwie się tym którzy nie dostrzegają tego co się dzieje z naszymi domami i pieniędzmi. Chyba że sami czerpią zysk pośrednio lub bezpośrednio z naszej szkody. Pozdrawiam

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-10-2008) aaaallle :
Zośka w coś ty się wplątała,, w coś ty wlazła jeszcze cba na ciebie naślą,,,ej ty

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-10-2008) bravissimo :kb-tsm@com 
Towarzysze i Obywatele!Drogi Towarzyszu Torreadorze! Pora kończyć wymianę poglądów z Wami,ponieważ poziom bolszewizmu,jaki opętał Wasze mózgi przekroczył skrajną..Kiedy czytam Wasze jednostronne wypowiedzi,mam wrażenie, że można myśleć wyłącznie na " nie",czyli tak,jak nakazał Wódz.Zdanie odmienne jest zdecydowanie tępione,pod jakimś idiotycznym "zarzutem", że to "obrona TSM".Takie podejście wyklucza jakąkolwiek wymianę poglądów i jest czystej wody demagogią.Bolszewicy mawiali:"kto nie jest z nami,jest przeciwko nam".Ja jestem, przeciwko bolszewizacji.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-10-2008) torreador :
bravissimo odejdź, ale naprawdę ! Twoje posty niczemu (poza obroną tego, co jest, czyli obecnemu zarządowi ) nie służą. Żebyś choć raz merytorycznie odniósł się do zarzutów Poświatowskiego byłoby inaczej. A ty jak kontynuator najlepszych tradycji Goebbelsa i Urbana obracasz dyskusje ad absurdum. Nic Cię nie niepokoi w tych mafijnych zachowaniach TSM ? Według mnie twierdząco może odpowiedziec na to pytanie wyłacznie jakiś przydupas obecnego zarządu lub ktoś , kto nie przeczytał tego, co komentuje.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-10-2008) banderillero :
brawo torreadorze, wszystkie tego typu posty ( bravissimo,normalniak 1,CZĘŚĆ 1-... ) wierz mi pochodzą z jednego źródła.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-10-2008) banderillero II :kgb@com.pl 
Brawo banderillero,wszystkie tego typu posty pochodzą, wierz mi, z tego samego źródła-bolszewickiego myślenia, nie dopuszczającego innych opinii poza ta prawomyłsną..

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-10-2008) banderillero III :bolszewik z tsm@kgb-tsm.bialorus 
Oczywiście możesz bravissimo, banderillero II nadal bronić tej mafii wszak do niej należysz, z faktami raczej nie odważysz się dyskutować bo brak ci do tego nawet bolszewickiego myślenia.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-10-2008) banderillero IV :kgb@gmail.pl 
Oczywiście możesz banderillero III nadal bronic swoich racji bolszewickimi metodami,skoro nie tolerujesz innego zdania.Nie możesz się zdobyć na nic innego,bo nalezysz do tej samej mafii.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-10-2008) kapeadora999 :mafia@tsm.pl 
Fakty, fakty banderillero IV, największa bolszewia jest w TSM,a ty zdania żadnego w tych sprawach nie masz Towarzyszu obronco,zakwestionuj chociaz jeden fakt opisany dotychczas.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-10-2008) banderillero IV :kgb@gmail.com 
Ależ ja nie jestem stroną w sporze, więc niczego kwestionować nie zamierzam!Staram się ten dziwaczny dyskurs jakoś ogarnąć,i wychodzi mi na to,że:jakaś pani, bodajże o imieniu Zofia,ma o coś pretensje.Podobno idzie o ulotki,które zostały zawieszone na jednej z klatek schodowych.To znowu ktoś wyżalą się, ze palonej żarówki nie ma komu wymienić.albo czytam, że od 3 lat ktoś chciał parkingi,a spółdzielnia milczy.A wszystko to podlane sosem o mafijności,układach itp. Ale bez konkretów; mafia- i już! O, przepraszam,przewinął się jedne konkret: Sękowski już 30 lat jest prezesem,a tak nie wolno... A ja swoje,a ja z uporem o tym waszym bolszewiźmie.Dlaczego?Bo widzę, że tu się, licza tylko głosy na "nie".Te na"tak" są pacyfikowane,podejrzane! Ktoś napisał, ze na os.Legionów i cyz gdzieś tam bloki ocieplano- to zaraz kontra: tak,ocieplano,ale tyko ściany szczytowe.A jakby nie szczytowe, tylko wszystkie,pewnie by się odezwał inny, że owszem,ocieplono wszystkie ściany,ale za to nie wszędzie.I tak dalej Ale najbardziej zaskakuje mnie to, ze po jednej stronie sporu opowiada się redakcja portalu-zamiast po prostu go relacjonowąc,tj. opisywać racje rozmaite.Teraz to wygląda co najmniej podejrzanie,nieobiektywnie-jak by prowadzona tu była jakaś kampania.Przypomina mi to bolszewickie metody gazetry Wyborczej i klanu Michnika. I tyle z mojej strony.Ja tu żadnych konkretów podawać nie zamierzam- oceniam jedynie jednostronne,niepokojąco jendotronne wypowiedzi..I tyle.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-10-2008) bolszewik :
„Wyp..lać!” ci umknęło,brak nowego statutu też,szczegółowych rozliczeń co sie dzieje z $ tez,o wyprowadzenie części majątku spółdzielni i o fikcyjnych przetargach też nic nie wiesz itd. O sposobach zwoływania zebrań czlonkowskich,przedstawicielsk ich metodami bolszewckimi też nic nie przeczytałeś.To nie są metody bolszewickie.Porównywanie tego portalu do gazety wybiórczej to tylko powód do dumy dla redakcji:) zapewne. A ten twoj konkret z przewodniczacym Sekowskim tylko potwierdza,że czas w TSM zatrzymal się w epoce bolszewii i ubecji.Jak nie jesteś stroną w sporze i nie zamierzasz niczego kwestionować to nie oceniaj wypowiedzi.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-10-2008) Lokator :
Masz rację banderillero IV. Redakcja jest wyraźnie tendencyjna. Każda wypowiedź pozytywna wywołuje lawinę krytyki. Nie można tu wypowiadać się przeciw redakcji i tokowi rozumowania redaktora, który dobrze wszystko wymieszał. A głowa boli co redaktor opowiada o ogłoszeniach wywieszonych przez komitet blokowy. Tak naprawdę to ja poszedłem nie na moje zebranie, gdyż ogłoszenia komitetu wprowadziły mnie w błąd. Komitet wieszał ogłoszenia zrywając te wcześniej powieszone przez spółdzielnię. I jeszcze wszyscy zdziwieni o co zarządcy spółdzielni mają pretensję. Można ładnie odwrócić kota ogonem.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-10-2008) Też lokator :
Coś Ci się lokatorze pomyliło.Spółdzielnia powiesiła zawiadomienia o zebraniach grup czlonkowskich,komitet o zebraniu przedstawicieli członków. O jakich pozytywnych wypowiedziach piszesz,tych pisanych ze Sowińskiego? Rzeczywiście głowa boli co wypisujesz. Wypowiadaj się przeciw redakcji tylko merytorycznie. Zaczni może od:"„Wyp..lać!” – usłyszała od pracownika administracji TSM grupa spółdzielców....."

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-10-2008) hihi :
gdyby redakcja była bolszewicka tendencyjna itd. to by tej dyskusji tu nie było bo usunać komentarz jest bardzo łatwo

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-10-2008) znudzony :
tak czytam i się zastanawiam z czyjej inspiracji tak przesławny członek bierny i czynny M P zabawia się w pismaka. Bo rozumię że poważny redaktor nie wdaje się w pyskówki tylko weryfikuje i przedstawia fakty. Nieszczęściem pani M T i pana Nied. jest to że w sposób populistyczny naciągają wspólmieszkańców do prowadzenia konfliktu. A przecież wystarczy się odłączyć stworzyć wspólnotę i dać ten upragniony raj sąsiadom za darmo . Czysta demagogia i populizm aż mi głupio że starsi ludzie którzy przeszli czasy socrealu w to wiierzą . ale w coś trzeba przykład Lepera i ojca rydzyka. Jeżeli ktoś ma wiedzę o przestępstwach w TSM ma obowiązek złożyć doniesienie do prokuratury, bo inaczej sam w przestępstwie uczestniczy to tyle. znudzony tymi bzdurami "Ludzie tam dają za darmo" - ale po pysku.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-10-2008) znudzona :
A skąd ty te pyskówki wyciagnales?W tych ośmiu cześciach same fakty.Jaki populizm.Nie wystarczy odłaczyć się.Może najpierw rozliczyć wieczny zarząd z przewodniczacym na czele i członkami? Dziwnie te apele o odłączenie się,są mocno podejrzane.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-10-2008) test :
test

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-10-2008) to juz jest koniec :
Komunikat Biura Rzecznika Praw Obywatelskich Rzecznik Praw Obywatelskich podjął decyzję o wycofaniu w całości wniosku z dnia 10 stycznia 2008 r. o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP przepisów art. 8 ust. 3, art. 8 ust. 2, 3 i 4 oraz art. 8 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych oraz art. 12 ustawy z dnia 14 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Wniósł także o umorzenie postępowania na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Decydując się na ten krok, Rzecznika wziął pod uwagę krytyczną opinię Prokuratora Generalnego wobec części tego wniosku, jak również liczne listy od obywateli, którzy wyrażali obawy w związku z możliwością zakwestionowania konstytucyjności obecnych regulacji. Dodatkowym argumentem była zlecona przez biuro RPO opinia prof. Andrzeja Mączyńskiego, eksperta w zakresie prawa mieszkaniowego, uznającego również skierowanie obecnie wniosku do Trybunału za niecelowe i skłaniającego się raczej do uregulowania istniejących problemów poprzez nowe inicjatywy ustawodawcze.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-11-2008) TARNOWIANIN :
JA ZAPYTUJĘ GDZIE KONSEKWENCJE SP-NI. W KLATKACH POJAWIŁY SIĘ RÓŻNEGO RODZAJU KARTECZKI O MONTARZU DRZWI,TELEWIZJI,TELEFONACH,REM ONTACH,POŻYCZKACH ITP. A NIE ZŁYCHAĆ ABY POZYWANO JE DO SĄDU. MOŻE MAJĄ ZGODĘ SP-NI, ALE MY O TYM NIE WIEMY I ZA ILE JE DOSTALI? A GDZIE SĄ W TAKIM RAZIE ZAKONTOWANE POCHODZĄCE Z TEGO PIENIĄDZE I W JAKI SPOSÓB BĘDĄ WYKORZYSTANE?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-11-2008) Do tarnowianina :
Odpowiem Ci na to pytanie.Do czego służa zamontowane tablice ogłoszeń w każdej klatce. TSM do niczego.Dewastatorzy z TSM i Administracji naklejają ogłoszenia na drzwiach wejściowych do klatek.Również tych za odnowienie kórych niedawno zapłaciliśmy. No ale przecież za taka dewastacje nie płaci Przewodniczący Sękowski i Zarząd

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-11-2008) Marek :
Do Marysia czyżby zarząd TSM nie zaglądał do KRS bo w STATUCIE z dnia 24 sierpnia 2006 r. parag.165 widnieje zapis Zarząd składa sie z 3-5 członków.....w tym: z Prezesa i jego Zastępców wybieranych i odwoływanych przez Radę Nadzorczą.?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-01-2009) społdzielca :
Czas na kolejną cześć:)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-01-2009) tarnowianka :nie ma 
tarnowiankaZadufany i uważający żę zjadł wszystkie rozumy p.N.nadaje się na sołysa na wsi a nie do pouczania starych tarnowian Należy powoływać wspólnoty mieszkaniowe i będzie spokój.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-01-2009) stanislaw :nie ma 
to przypomina bicie piany!Faktem jest ze pora juz na zmiane warty potrzeba świezej krwi.Dość jest młodych ,wykształconych ludzi.Ponadto jestem za starym hasłem brania spraw w swoje ręce twórzmy wspólnty a do rozliczen są instytucje finansowe i sądowe.Tam gdzie nie wiadomo o co chodzi to często chodzi o władzę!!!Obserwuje to w radach osiedlowych tez okupowanych przez emerytów i nierobów którzy robią wokółsiebie więcej ruchu niż to warte.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-01-2009) Do Stanisława :
Tam gdzie nie wiadomo o co chodzi, chodzi o $

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-02-2009) tarnowianka :nie ma 
ciekawa jestem czy p.T.jako radna ma jeszcze jakies sukcesy prócz śmiesznych przepychanek ze spółdzielnią.Popieram stanisława młodzi brać sprawy w swoje ręce a emeryci na uniersytet trzeciego wieku!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-02-2009) viper :
Ciąg dalszy nastąpi... Kiedy,wszak od 1 października 2008r trochę czasu upłynęło

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(20-02-2009) magda :nie mam 
Pragnę zwrócić uwagę że za nasze pieniądze utrzymywane są administracje.Ostatnio spotkałam sie zabsolutnym brakiem manier a wręcz chamstwem pewnego kierownika.Warto by ci panowie prócz ewenyualnychkompetencji przechodzili kursy dobrego wychowania.Niektórzy wyrażnie zapominają że są tylko urzędnikami za nasze spółdzielców pieniądze.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(20-03-2009) XXX :
Do magdy: W spółdzielni nie ma urzędników. A jeśli chodzi o ich zarobki, nie zapominajcie, że oni utrzymują rencistów i emerytów. Tak więc kij ma zawsze dwa końce... I jeszcze jedno. Zamiast gadać, pisać i narzekać weżcie się do roboty. O odłaczeniu sie od spółdzielni trąbi się już dłuższy czasu ale jakoś nikt tego nie robi. Dlaczego? Argument "bo spółdzielnia utrudnia" nie jest żadnym argumentem. Poprostu lepiej gadac niż robić... Porażka

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-04-2009) Mafia z TSM :
Gazeta Tarnowska Redaktor Naczelny Pan Tomasz Lachowicz Szanowny Panie Redaktorze! Czytając tekst w Gazecie Tarnowskiej (dodatek regionalny do Polska. Gazeta Krakowska z dnia 6 marca 2009)- trudno się oprzeć wrażeniu, że jest to starannie opracowana manipulacja, niewiele mającą wspólnego z faktami zwłaszcza zaś z dziennikarską rzetelnością w zbieraniu materiałów. Już sam tytuł i podtytuł informacji: ”Chcą zmian w TSM. Lokatorzy chcą odwołania prezesa i Rady Nadzorczej swojej Spółdzielni” sugeruje, że wśród członków Spółdzielni istnieje nastrój buntu przeciwko ” Prezesom” i działaniom władz Spółdzielni. Ale z tekstu wynika, że jest to opinia zaledwie jednej i tej samej osoby, pana Jana Niedojadły! Ma on oczywiście prawo, do wyrażania w niczym nieskrępowany sposób swoich opinii. Ale jeżeli autorka przypisuje mu, jednej zaledwie osobie „(”chcą zmian, lokatorzy chcą odwołania…”) poglądy wszystkich 12 tysięcy- dwunastu tysięcy !- członków spółdzielni- to jest to oczywiste nadużycie. W tekście wypowiadają się co prawda jeszcze dwie inne osoby (chciałoby się powiedzieć: zaledwie dwie!) to przecież nikogo nie upoważnia do kategorycznego stwierdzenia, że „spółdzielcy chcą zmian”. Jacy spółdzielcy, ilu ich jest? „Spółdzielcy mają już dość, wystosowali apel do innych członków spółdzielni o wspólne domaganie się swoich praw”- czytamy dalej. I znowu ciśnie się na usta to samo pytanie: ilu ich jest, tych spółdzielców? „Takich jak on jest całkiem sporo” pisze pani Gleń. Chcielibyśmy zatem zapytać: ile to jest: „całkiem sporo” w Spółdzielni liczącej 12 tysięcy członków i około 40 tysięcy zamieszkałych mieszkańców Tarnowa w zasobach Spółdzielni ? W tekście mamy cytowane ledwie cztery osoby niezadowolone. Trochę mało jak na ”całkiem sporo”. Pan Niedojadło stwierdza, a pani Gleń beztrosko go cytuje :”urzędnicy boją się po prostu, że stracą stołki, jak na jaw wyjdą ich wszystkie machlojki”. Otóż jest to ewidentne pomówienie, wobec którego nie możemy przejść do porządku. Ponadto, jeśli pan Niedojadło wie coś o jakichś machlojkach, to powinien o tym zawiadomić prokuraturę. Nie zrobił tego, co może oznaczać, że uchybił regułom prawa i kryje- jeśli tacy są, a są jego zdaniem- przestępców. Prawo Prasowe nakłada na każdego dziennikarza, a więc także na Panią Małgorzatę Gleń, obowiązek dołożenia szczególnych starań w zbieraniu materiałów prasowych (artykuł 12 ustawy Prawo Prasowe).Otóż stwierdzamy, że Pani Gleń tego obowiązku nie dopełniła, a nawet w sposób istotny go zlekceważyła. W dniu 04.03.2009r. Pani Gleń przeprowadziła ponad godzinną rozmowę z członkami Zarządu. Z wyjaśnień członków Zarządu nie zostało zacytowane w artykule ani jedno zdanie. Należy się domyślać, że Pani redaktor miała już przygotowany artykuł, a wyjaśnienia Zarządu prawdopodobnie burzyły koncepcję tego artykułu. Stąd też takie lekceważące potraktowanie złożonych wyjaśnień. Po co w ogóle Pani redaktor umówiła się na spotkanie z Zarządem Spółdzielni skoro miała wcześniej założoną tezę artykułu? Twierdzenie Pana Niedojadły, że prawnik Spółdzielni namawiał ludzi do nie uchwalania Statutu jest nie prawdziwe. Powyższe twierdzenie ma charakter pomówienia. Spółdzielnia jest w posiadaniu dokumentacji wraz z nagraniem całego zebrania, które nie potwierdzają stawianego zarzutu przez Pana Niedojadało. Odnosz ąc się do cytowanej wypowiedzi Pana Stanisława Ciurki, to Zarząd Spółdzielni złożył wniosek o uchwalenie Statutu zgodnie ze swoimi uprawnieniami dwukrotnie na zebraniach przedstawicieli, Statut nie został jednak uchwalony przez delegatów. Przepis art.9 ustawy z dnia 14.06.2007r o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych przewiduje w takiej sytuacji, że do czasu uchwalenia Statutu obowiązują przepisy o zebraniu przedstawicieli członków, które w tym przypadku zastępuje walne zgromadzenie spółdzielni. Nie polega na prawdzie stwierdzenie, że Spółdzielnia nie udostępnia członkom dokumentów wynikających z zapisu art. 81 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Nie przedłożono w tym przedmiocie żadnego udokumentowanego przypadku odmowy udostępnienia dokumentów. Nieprawdziwy jest zarzut o niewłaściwym gospodarowaniu finansowym w zakresie eksploatacji dźwigów zgłoszony przez Pana Czesława Kotelona. Dla przykładu podajemy, że przychody z tego tytułu z budynku Bitwy pod Monte Cassino za 2008 rok wynoszą 82 861 złotych. Natomiast wydatki wynoszą 81 337 złotych. Jak wynika z powyższego różnica między przychodami a wydatkami wynosi 1 500 zł i trudno za to wymienić dwanaście dźwigów w tym budynku. Podnoszony przez Pana Niedojadało zarzut, gdzie są pieniądze, które przez lata wpłacamy do kasy spółdzielni jest ogólny i świadczy o zupełnej nieznajomości gospodarki finansami Spółdzielni. Do wejścia w życie noweli czerwcowej ustawy z 2007r. o spółdzielniach mieszkaniowych środki funduszu remontowego były rozliczane zgodnie z „ zasadami solidaryzmu spółdzielczego „ – centralnie i były wydatkowane w poszczególnych latach na potrzeby remontowe nieruchomości. W tym okresie np. wykonywano prace termomodernizacyjne na Osiedlu Gumniska, Spadzista, Bitwy pod Studziankami, Bitwy pod Monte Cassino i inne. Od wejścia w życie znowelizowanej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wpływy i wydatki funduszu remontowego rozliczane są w ramach poszczególnych nieruchomości, przy czym plany robót remontowych są konsultowane z samymi mieszkańcami. W kolejnym tekście na tej samej 8 stronie wydania Gazety Tarnowskiej z dnia 6 marca wypowiada się pani Zofia Taraszka. Już sam tytuł jest tendencyjny: ”Stanęła przed sądem, bo chciała poinformować o zebraniu”. Dalecy jesteśmy od kwestionowania orzeczenia sądu grodzkiego. Pragniemy jednak zwrócić uwagę autorce tekstu, że pani Zofia Taraszka nie stanęła przed sądem dlatego, że chciała poinformować o zebraniu. Istnieją pewne, sankcjonowane przez prawo reguły, wedle których można wywieszać ogłoszenia na drzwiach wejściowych i tablicach ogłoszeń TSM, ale także wszystkich innych spółdzielni mieszkaniowych w kraju). O wszelkich takich ogłoszeniach w takich miejscach- to oczywiste- Spółdzielnia musi wiedzieć i wyrazić na to zgodę. Nie może tu być żadnej samowoli: nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której drzwi i tablice ogłoszeń są zajęte wszelkimi ”dzikimi” ogłoszeniami. Powodowałoby to chaos nie do ogarnięcia. A poza wszystkim, pismem z dnia 6 czerwca 2008 Zarząd TSM skierował wniosek do Policji, zawiadamiając o popełnieniu wykroczenia określonego w art. 63a par.1 kodeksu wykroczeń. To Policja uznała, że istnieją podstawy do skierowania w tej sprawie wniosku do Sądu i była stroną postępowania. Należy jedynie nadmienić, że z uzasadnienia wyroku sądu wynika, iż obwinieni popełnili czyny zawarte we wniosku, ale uniewinnia się ich z uwagi na brak społecznej szkodliwości czynu. Autorka dała szanse pani Taraszce na obszerną wypowiedź, ale nie dała tej szansy żadnemu z przedstawicieli spółdzielni. Musimy kategorycznie przeciwko temu zaprotestować, bowiem w odbiorze społecznym wygląda na to, że absolutne, nie kwestionowane prawo do „ prawdy” ma ta jedna osoba. Autorka w widomy sposób zlekceważyła reguły prawa prasowego! Nie wchodząc w szczegóły pragniemy wyjaśnić, że podwyżki, i to nie tylko w TSM, w każdej spółdzielni mieszkaniowej, w każdym przedsiębiorstwie itp.- biorą się min. stad, że wyższe są ceny opłat za wodę, za gaz, za wywóz nieczystości. Spółdzielnia nie ma na to wpływu ,bo jej władze gazu, wody itp. ani nie wytwarzają, ani też samowolnie cen na te media nie podwyższają. Określenie Pana Niedojadły, jakoby spółdzielnia ” hucznie’ świętowała jubileusz 50-lecia jest nieprawdziwe. Pan Niedojadło uczestniczył w tym jubileuszu, a jeśli uważa podanie herbaty, ciastek, wody mineralnej i paluszków dla gości za ”huczne’ świętowanie” to najwyraźniej ma kłopoty ze zdefiniowaniem pojęcia ” huczności”. Mieliśmy też spotkanie w gronie pracowników, którego koszty zostały pokryte z funduszu socjalnego pracowników. Huczność była zatem zapłacona z naszych kieszeni. Pan Niedojadło, Pani Taraszka, a przede wszystkim autorka tekstu powinni o tym wiedzieć, Panie Redaktorze! I wiedzieli, tyle że nie pasowało to do konstrukcji tekstu, który miał ilustrować z góry założoną tezę. Fałszywa jest też informacja, że Prezes jest zatrudniony 35 lat. Powyższe zostało sprostowane w rozmowie z panią redaktor, a nie znalazło się w artykule. Czyżby również nie mieściło się w koncepcji artykułu Pani Gleń? Można to uznać za ewidentną manipulację. Krytyka długoletniego zatrudnienia Prezesa to swoisty absurd i nielogiczność. Można by wobec tego trywialnie zapytać: czy prezes urzędujący rok albo dwa lata będzie lepszy od tego, który tę funkcję spełnia od wielu już lat? I którego każdy członek spółdzielni, a w tym także Pan Niedojadło, ma prawo wybierać, zgodnie z regułami, jakie w spółdzielni istnieją? Kilkakrotnie powołaliśmy się tu na ustawę „Prawo Prasowe”. Ponieważ w obu cytowanych tu tekstach zostało ono w sposób drastyczny naruszone, rezerwujemy sobie wstąpienie na drogę sadową, a to w związku z ewidentnymi pomówieniami, zawartymi w obu tekstach, które w oczywisty sposób szkodzą dobremu wizerunkowi tak prezesów, jak i całej spółdzielni i jej pracowników. Będzie to jednak ostateczność. Prosimy zatem Pana Redaktora o wydrukowanie, zgodnie z zasadami Prawa Prasowego- naszego wyjaśnienia w przekazanej tu formie, w najbliższym piątkowym wydaniu, na tej samej stronie na której znalazły się cytowane tu teksty. W imieniu TSM Do wiadomości: Prezes Pani Bernadetta Podlińska

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(20-05-2009) kale :
Ludzie się boją. gdy zbieram na cos podpisy to nie chcą podpisywać, gdy jest artykuł w gazecie to nie chcą z imienia i nazwiska. Czasem czuję się jak Wałęsa przeskakujący przez płot. Podziwiam tych co walczą za nas wszystkich - nie bojąc się podać nazwiska. Jest ich jednak garsta a prezes ma argument, że na 12 tys nikt nie protestuje... Oj! protestują protestują ... Ludzie nie bójcie się! Nikt Was z mieszkania przy płaceniu czynszów nie wyrzuci. Oragnizujcie się i walczcie!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-05-2009) lokatorka :
Panie redaktorze mam pytanie ,czy jest takie prawo zeby spoldzielnia robila termomodernizacje bloku na wlasny koszt a nie mieszkancow jezeli blok stoi 40 lat , bo tak to bedziemy doplacac do czynszu srednia po 40 pln. miesiecznie przez 10 lat.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947