To jest strona archiwalna
   Co to był za portal ?   
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
OGŁOSZENIA i REKLAMY (arch.)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Cienie zapomnianych przodków (3)    -   15/1/2009
Przyjeżdża orkiestra
19 stycznia o godz. 20:00 w Kinie Millennium odbędzie się jednorazowa projekcja filmu „Przyjeżdża orkiestra”. Egipska orkiestra przybywa do Izraela, by zagrać tam na uroczystym otwarciu centrum kulturalnego. Niestety, nikt nie odebrał muzyków z lotniska. Starali się więc sami dotrzeć na miejsce planowanego występu. Dojechali do wyludnionego izraelskiego miasteczka w sercu pustyni. „Ta opowieść o zapomnianych muzykach w zaginionym mieście daje się przeczytać wprost: jako kolejna sympatyczna tragikomedia o przypadkowym spotkaniu dwóch kultur i dwóch światów; ale film Kolirina jest także dosyć czytelną metaforą rozdartego, współczesnego świata, w którym za konflikty odpowiadają politycy, podczas gdy zwyczajni ludzie pragną przede wszystkim żyć w zgodzie. Wspólna jest nie tylko miłość do muzyki, ale i problemy: samotność i wybujałe ambicje, rozczarowania i zwątpienia” – pisał w „Machinie” Łukasz Maciejewski. To ostatnie wydarzenie organizowanego przez MCK trzydniowego projektu „Cienie zapomnianych przodków”, o którym wcześniej pisaliśmy.

Ogloszenie

Reżyser Eran Kolirin tak mówi o swoim filmie: ”Kiedy byłem dzieckiem często oglądałem z rodziną egipskie filmy. We wczesnych latach osiemdziesiątych było to dość powszechnym zwyczajem wielu izraelskich rodzin. Późnym piątkowym popołudniem śledziliśmy z zapartym tchem splątane wątki intrygi, niemożliwą do spełnienia miłość i rozdzierający serce ból bohaterów, w których role wcielali się Omar Sharif, Pathen Hamama, I Del Imam i wielu innych. A wszystko to na jedynym kanale telewizyjnym, jakim dysponował wówczas nasz kraj. Niesamowite, że działo się to w państwie, które od początku swojego istnienia na przemian toczyło wojny z Egiptem, albo pozostawało ze swym południowym sąsiadem w stanie zimnego, choć poprawnego pokoju. Wiele spośród tych filmów sprzed lat próbowało odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie ma tutaj pokoju, ale tylko nieliczne stanowiły próbę refleksji nad tym, dlaczego pokój jest tym, czego potrzebujemy najbardziej. Czasami po arabskim filmie nadawano transmisje koncertów Israel Broadcasting Authority - klasycznej arabskiej orkiestry, która składała się niemal wyłącznie z arabskich Żydów z Egiptu i Iraku! Cóż, na tym tle ceremonialne oglądanie arabskich filmów wydaje się nieco mniej osobliwe. Te filmy już dawno zniknęły z naszych ekranów a orkiestra IBA została rozwiązana. Telewizja została sprywatyzowana i zalała nas fala ponad pięciuset kanałów. Mamy dzisiaj MTV, BBC, RTL, izraelską wersję “Idola” i pełno spotów reklamowych. Kogo, w takiej sytuacji, interesowałyby drugorzędne koncerty, które w dodatku czasami trwają nawet dłużej niż pół godziny?

W Izraelu powstało nowe lotnisko, ale nikt nie pomyślał o tym, aby przetłumaczyć napisy na drogowskazach na język arabski. Pośród nowoczesnych obiektów nie ma miejsca dla tego dziwnego, pełnego zamaszystych zawijasów pisma, chociaż jest ono zapisem ojczystej mowy połowy populacji naszego kraju.

Wyraźnie widać jak wielu z nas zatraca się w rozmowach o interesach i ekonomicznych korzyściach. Łatwo jest zapomnieć – miejsca takie jak H&M, Bear czy Levis skutecznie w tym pomagają... Niestety, z czasem zapominamy także samych siebie, tracąc po drodze własną tożsamość.

Przehandlowaliśmy miłość za uciechy jednej nocy, sztukę zamieniliśmy na pełne półki w sklepach, a porozumienie między ludźmi, magię rozmowy, na porcję pysznego tortu, z którego każdy stara się uszczknąć jak najwięcej.”


A oto fragment recenzji Łukasza Maciejewskiego („Machina”):
”Policjanci grają nie tylko na nerwach. W kinowym debiucie Erana Kolirina policyjna orkiestra z Aleksandrii daje koncertową lekcję filmowego humoru, uroku i wdzięku. Przyjechali do Izraela. Mieli zagrać na otwarciu kulturalnego centrum. Ale, jak to bywa w życiu, ktoś znowu się pomylił, czegoś nie dopilnowano i w efekcie muzycy na własną rękę spróbowali odszukać miejsce, w którym mieli wystąpić. Oczywiście zabłądzili. Zamiast na koncert, trafili na pustynię. Jednak nie do końca pustą. Nie ma, nie ma wody na pustyni (izraelskiej), są za to ludzie. W sercu pustyni, do której przybyła orkiestra, bije bowiem serce małego miasteczka…
(...) Ale fenomen tego filmu kryje się także w przewrotnym potraktowaniu politycznie poprawnej historii. Ta opowieść o zapomnianych muzykach w zaginionym mieście daje się przeczytać wprost: jako kolejna sympatyczna tragikomedia o przypadkowym spotkaniu dwóch kultur i dwóch światów; ale film Kolirina jest także dosyć czytelną metaforą rozdartego, współczesnego świata, w którym za konflikty odpowiadają politycy, podczas gdy zwyczajni ludzie pragną przede wszystkim żyć w zgodzie. Wspólna jest nie tylko miłość do muzyki, ale i problemy: samotność i wybujałe ambicje, rozczarowania i zwątpienia. Młody Arab nauczy Żyda jak trzeba podrywać dziewczynę, a zgorzkniała sprzedawczyni w pustym barze spotka się ze zmęczonym - nie tylko długą podróżą - szefem policyjnej orkiestry. Coś się zaczyna, coś kończy. Neverending story.”

Komedia, Izrael – Francja, 2007, 87 minut.
Cena biletu: 10 zł.

Kino Millennium, ul. Traugutta 1, 19 stycznia godz. 20:00
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?

Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Unknown MySQL server host 'mysql5-3.premium' (1) in /home/intarnet/www/www1.atlas.okay.pl/poll/include/class_mysql.php on line 32
Connection Error
MySQL Error : Connection Error
Error Number: 0 
Date        : Mon, July 22, 2024 23:05:38
IP          : 100.28.0.143
Browser     : CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/)
Referer     : 
PHP Version : 4.4.9
OS          : Linux
Server      : Apache
Server Name : www.intarnet.pl
Script Name : /www1.atlas.okay.pl/index_full.html