Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Degenera, czyli meandry nowoczesnej myśli...    -   15/1/2009
Wieści dziwnej treści
Podczas gdy część Polaków ekscytuje się współpracą z komunistyczną bezpieką kolejnego purpurata – tym razem nuncjusza apostolskiego, niemal nikt nie pyta o bieżącą agenturalność opiniotwórczych środowisk, w tym dziennikarzy, choć w niektórych przypadkach można mówić „jedynie” o „pożytecznych idiotach”, czy tych, którzy posłusznie reagują na obowiązujące trendy politycznej poprawności, ustawiając się w tę stronę, skąd wieje mamony wiatr i obietnica zaistnienia jako kolejny, wybitny publicysta czy inny „autorytet”. Ta sama reguła dotyczy także niektórych „artystów”, zwłaszcza gdy ich prace mają antypolski lub antychrześcijański charakter, po przykłady czego nie trzeba daleko sięgać. Wówczas są „kultowi”, na topie i chętnie pisze o nich Salon. Poza tym ostatnie dni i tygodnie przyniosły doniesienia o tym, jak „miłujący pokój” Izraelczycy mordują „miłujących pokój” Palestyńczyków. Mieliśmy też konflikt gazowy, czyli przykład tego, jak Rosja gra na nosie Unii, pokazując swoim byłym republikom gdzie ich miejsce. Ekscytowaliśmy się też wciąż i wciąż z „kryzysem gospodarczym” na który rządy wielu państw znajduje rozwiązania, skutecznie kryzys ten przedłużające – może to zresztą i dobrze, bo tylko dorżnięcie finansowe podatnika i przyszłego emeryta stwarza szansę, w dalszej perspektywie, na radykalne „przewietrzenie” zainfekowanych socjalizmem „ekonomistów” i tych, którzy rządzą dziś zachodnią cywilizacją. Perspektywy są tu rozmaite, tak jak i źródła tych perspektyw – od „najlepszych” tradycji rewolucji francuskiej aż po rozkwit nacjonalizmu, niekoniecznie w swej zdrowej postaci. Tymczasem z głębi Europy płynęły wciąż i wciąż kolejne przykłady tego, jak degeneruje się cywilizacja białego człowieka i nasza chrześcijańska kultura...

Ogloszenie

Podczas gdy część Polaków ekscytuje się współpracą z komunistyczną bezpieką kolejnego purpurata – tym razem nuncjusza apostolskiego, niemal nikt nie pyta o bieżącą agenturalność opiniotwórczych środowisk, w tym dziennikarzy, choć w niektórych przypadkach można mówić „jedynie” o „pożytecznych idiotach”, czy tych, którzy posłusznie reagują na obowiązujące trendy politycznej poprawności, ustawiając się w tę stronę, skąd wieje mamony wiatr i obietnica zaistnienia jako kolejny, wybitny publicysta czy inny „autorytet”. Ta sama reguła dotyczy także niektórych „artystów”, zwłaszcza gdy ich prace mają antypolski lub antychrześcijański charakter, po przykłady czego nie trzeba daleko sięgać. Wówczas są „kultowi”, na topie i chętnie pisze o nich Salon. No, może czasem – w przypadku dziennikarzy - jakaś myśl zakołata przy lekturze „Gazety Wyborczej”, albo przy okazji kolejnej odsłony serialu pt. „zaginięcie akt” takiej dajmy na to komisji weryfikacyjnej WSI, czy przy wspomnieniu zaginięcia dokumentów które wyparowały po kontakcie z nimi Lecha „Bolka” Wałęsy. W temacie obecnej agenturalności i „pożytecznych idiotów” najłatwiejsza jest sprawa z dziennikarzami. Wystarczy spojrzeć po nazwiskach, gdy rusza kolejna kampania tropienia antysemityzmu w Polsce, zwykle pokrywająca się z różnymi manewrami a to Światowego Kongresu Żydów, pragnącego wyrwać od Polski kasę, a to Ligi przeciw Zniesławieniu, masońskiej, syjonistycznej organizacji współpracującej z izraelskim wywiadem, która, jak podał serwis „Bibuła”, właśnie podpisała umowę z popularnym światowym serwisem You Tube dotyczącą kontroli Internetu – Liga ma „wskazywać” materiały które „zawierają nienawiść”. Różne nazwiska i pseudonimy wypływają także przy okazji kampanii dotyczących traktatu z Lizbony czy przyjęcia euro. Meandry logiki odkrywał przed nami ostatnio np. „Dziennik”, który, nie podając żadnych danych, tak sobie pisze, że „coraz więcej Polaków przekonuje się do unijnej waluty”, by parę zdań dalej niepokoić się, iż entuzjazm rządu (a więc „naród” to „rząd”?) tłumi postawa Lecha Kaczyńskiego, który chce dać szansę społeczeństwu, by mogło ono wypowiedzieć się w referendum. No czegoś tu nie rozumiem – skoro „coraz więcej Polaków jest za” – to skąd ten lęk przed głosem ludu?
W nadchodzących miesiącach będziemy coraz częściej tresowani takimi właśnie „logicznymi” konstrukcjami i warto sobie zanotować nazwiska autorów, żebyśmy już teraz wiedzieli, kto za kilka lat stanie się dziennikarskim „autorytetem”, wykreowanym niekoniecznie przez „Wyborczą” czy „TVN”, bo bezpieka wciąż się przecie rozwija, a rządnych kariery współczesnych „TW” nie brakuje. A właśnie – odnośnie TVN – dobraw wiadomość: teraz już można głośno mówić o agenturalności tej telewizji, albowiem zgodnie z wyrokiem sądu, Antoni Macierewicz nie musi przepraszać ITI, właściciela TVN, za wywiad prasowy w którym mówił o związkach koncernu z wojskowymi służbami specjalnymi PRL... Trudno doprawdy uwierzyć, że te związki się nagle urwały – w służbach, jak to w służbach, parę głów poleciało, reszta została, za fasadą kolejnych zmian nazw tych służb. Co zresztą wpisuje się w wielowiekową tradycję – wystarczy spojrzeć chociażby na historię Francji przełomu XVIII i XIX wieku na przykład. W każdym razie – informacja dotycząca ITI jest o tyle cenna, że TVN miał i ma niemały wpływ na wizerunek tak PiS, jak i PO. Jak widać, to bynajmniej nie „spiskowa teoria dziejów” z mojej strony - zresztą, jak zauważył Waldemar Łysiak, historia świata składa się właśnie ze spisków i nie ma spisków źle udokumentowanych – są tylko spiski zbyt dobrze udokumentowane...

Poza tym ostatnie dni i tygodnie przyniosły doniesienia o tym, jak „miłujący pokój” Izraelczycy mordują „miłujących pokój” Palestyńczyków. Aby świat za bardzo się temu miłowaniu nie naprzyglądał, na wszelki wypadek zabroniono wstępu na teren konfliktu dziennikarzom – i to wbrew wyrokowi izraelskiego Sądu Najwyższego. Wiele wskazuje na to, że Żydzi fundują Palestyńczykom lekcję, jaką sami przerabiali w czasie II wojny światowej, a o masowe mordy oskarżyła państwo Izrael nawet nieruchawa przy takich okazjach ONZ. Jednocześnie lobby żydowskie nie zdołało tym razem tak do końca wpłynąć na administrację waszyngtońską i jak dodnosi „New York Times”, amerykański prezydent George Bush odmówił „w ubiegłym roku” dostarczenia Izraelowi bomb, które ten chciał wykorzystać do ataku na główny kompleks nuklearny Iranu. Jako że „NYT” doniesienia te opiera na „trwających kilkanaście miesięcy rozmowach” z urzędnikami amerykańskimi, europejskimi i izraelskimi, łatwo zauważyć, że Izrael swoje ataki planował już dawno i właśnie stoimy na krawędzi III wojny światowej, którą może rozpętać ten „naród wybrany”, którego wiara, zdaniem niektórych badaczy, niewiele ma wspólnego z wiarą Żydów sprzed Chrystusa, a ukształtowana jest wręcz na podstawach antychrześcijańskich.

Poza tym w minionym tygodniu, tak jak i w poprzednich, ekscytowaliśmy się „kryzysem gospodarczym”. Podczas gdy rząd Wielkiej Brytanii „kryzys” dotykający właściwie wszystkie branże chce ratować podniesieniem podatków, czyli dorżnięciem małych firm (skądś trzeba wziąć kasę wpompowaną w banki), inną, doskonałą receptę na kryzys serwuje nam „Financial Times” powołując się na wciąż traktowanego jako guru Keynesa, który w latach 30-tych powiedział, iż w czasie recesji oszczędzanie więcej niż zwykle jest „niezwykle szkodliwe i niewłaściwe”. Zatem macie Państwo darmową poradę, popartą najtęższymi ekonomicznymi umysłami – gdy kryzys dobiera się wam do portfela, nie wolno wam, broń Boże, oszczędzać – przeciwnie: powinno to stanowić dla Państwa szczególną zachętę do wydawania pieniędzy i zadłużania się, bo tylko rozpasana konsumpcja kryzys zwalczy, reperując Wasze budżety. Ot, i logika...
Ale co tam Anglia i wielki świat, my też nie wypadliśmy sroce spod ogona. Począwszy od 18 stycznia w Polsce każdy pracodawca, choćby zatrudniał jedną osobę, musi wyznaczyć pracownika odpowiedzialnego za ochronę przeciwpożarową, ewakuację i udzielenie pierwszej pomocy. Gdybym prowadził jednoosobową działalność gospodarczą, trochę trudno byłoby mi wyobrazić sobie, jak sam sobie udzielam pierwszej pomocy; znacznie łatwiej przychodzi mi ujrzeć strzałki z napisami „droga ewakuacyjna” którymi wytapetuję swoje dwupokojowe mieszkanie. Aha, szkolenie na inspektora ochrony przeciwpożarowej kosztuje 1.200 zł... Jako że są przedsiębiorstwa, a nawet redakcje, w których dominują kobiety, sugerowałbym, aby władze tych przedsiębiorstw na przeciwpożarowe szkolenie wysłały którąś z pań, rachunek za nie wysyłając do którejś z organizacji feministycznych czy walczących o wszelaką „równość praw” – w końcu to na ich działalność UE przeznacza niemałe środki. Niech choć raz będzie z nich jakichś „pożytek”...
Reasumując: mamy oto kolejny, po audycie energetycznym mieszkań, pomysł naszych parlamentarzystów, mających uczynić nasze życie bogatszym i bezpieczniejszym – a prowadzenie działalności gospodarczej – prostszym. Oj, Palikot będzie musiał się oderwać na chwilę od swoich kloacznych wynurzeń medialnych, by w ramach „przyjaznego państwa” pokrzyczeć trochę na swoich kolegów z Platformy, tak by znowu „góra” mogła „urodzić mysz”... Choć jak słyszałem, poseł ów ma się ze swoją komisją za karę pożegnać. Z całą pewnością można stwierdzić, że – patrząc na dotychczasowe rezultaty i kolejne „liberalne” pomysły Platformy – nie wpłynie to na efektywność prac komisji, co najwyżej może na wizualność jej konferencji prasowych...

Kolejnym wydarzeniem tygodnia był przeciągający się konflikt gazowy – stojąca na progu katastrofy gospodarczej i ulicznych rozruchów Rosja (z racji spadku cen paliw) zagrała va bank zakręcając kurek – UE jak zwykle pozostanie bezradna, bo tamtejsi socjaliści nie chcą przyjąć do wiadomości, że z Rosją dyskutuje się za pomocą siły, bo tylko siłę się w Putinstanie szanuje. Jednocześnie w pewnym momencie (pisały o tym ogólnopolskie media) Rosja odmówiła zwiększenia dostaw przez Białoruś, co jest jednym z wielu elementów układanki, pokazującej, że konflikt z Ukrainą ma podłoże polityczne, nie zaś jedynie ekonomiczne i jest kolejnym aktem walki o wpływy – zapewne wkrótce, po przetestowaniu reakcji Europy na Gruzję, rozpoczną się działania separatystów – pardon: bojowników o wolność na Krymie... I rzecz znamienna – dla Putina ten „konflikt gazowy” to argument za coraz kosztowniejszą „gazrurą” pod Bałtykiem, mającą być sposobem „dywersyfikacji dostaw gazu” dla Europy. Innymi słowy, wedle tej logiki dywersyfikacja polega na tym, że gaz mamy mieć wprawdzie nadal od jednego, tego samego monopolisty, ale za to będziemy sobie mogli wybrać, którym gazociągiem ma do nas dotrzeć... Parafrazując stary dowcip – w stosunku do tego, że niegdyś mogliśmy sobie wybrać radziecki samochód dowolnego koloru, pod warunkiem że będzie to kolor czarny, oznacza to pewien postęp...
A tak w ogóle to proszę pamiętać, że brak alternatywy zawdzięczamy pewnemu Millerowi z SLD, co akurat w przypadku tego ugrupowania, dziwić nie powinno.

Na zakończenie dwa różne przykłady tego, jak degeneruje się „cywilizacja białego człowieka”, oba opublikowane w „Najwyższym Czasie”, a wybrane spośród naprawdę wielu innych tego rodzaju doniesień, publikowanych przez wolnościowe portale...
6 milionów funtów włożyli brytyjscy podatnicy w program o nazwie „doświadczenie edukacyjne”. Problemowi rosnącej agresji w szkołach i spadkowi dyscypliny ma zaradzić – na razie w przypadku jednej podstawówki – odejście od nazwy „szkoła”, bo nazwa ta „źle się kojarzy rodzicom”. Odtąd szkoła zwać się będzie „miejscem nauki”.
Z kolei pewien anglikański pastor, nie czekając na najnowsze wytyczne i trendy ronione ze słynącej z takich poronień Unii Europejskiej, kazał zdjąć ze ściany frontowej kościoła figurę ukrzyżowanego Jezusa, uznając, że była ona zbyt strasznym widokiem dla dzieci... Aż dziw bierze, że pastor ów wykazał się tak przyszłościowym myśleniem, a przecież nie dane mu było edukować się w „miejscu nauki”, czego swoim i Państwa dzieciom nie życzę... Amen.

Spośród ubiegłotygodniowych wydarzeń zebrał: M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 16)Dodaj komentarz
(15-01-2009) Jorg :sakro@wp.pl 
Łoł!!! A ja myślałem, ze LPR owskie i PiS owskie popisy nienawiści i kompleksy poszły w niepamięć. Ot, to jest czystej wody tekst antysemicki i antypolski. Weź się pan panie Poświatowski puknij w czółko. Pańskie zranione ego pozostaw pan sobie w domu. Widzę że ta stronka to jakaś kloaka dla owładniętych biegunką historyczną furiatów. Dajcie sobie buzi z Ciesielczykiem, panie Poświatowski. Żenada!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-01-2009) sumienie Weredyka :
Panie Poświatowski, Pan jesteś jak ten baca, co to jak ma co robic to siedzi i myśli, a jak nie ma to tylko siedzi. Tak Pan posiedział i z braku lepszego zajecia popisał. Tylko szkoda, że Pan przy tym nie myślał.I tak sie napisało a to o Palikocie, a to o Izraelu,

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-01-2009) wumienie Weredyka :
dokończenie... a to o Gruzji, a to jeszcze o tysiącu innych problemów. I wszystko w konwencji: popatrzcie jak ten niedobry Świat straszną krzywdę panu Poświatowskiemu czyni. Pisałem już panu kilkukrotnie: nie cierp Pan tak strasznie,udaj się pan na Białoruś. Tam kraj przaśny, tradycyjny w sam raz dla Pana. Tu sie Pan zamęczy patrząc jak Polacy hurtem olewają takich jak Pan, tworząc nowoczesne społeczeństwo i nowoczesne państwo. P.S. Taki groch z kapustą to się chyba nazywa "słowotok". Zdaje się, ze jest to uleczalne..

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-01-2009) MP :
Jest taka książeczka "Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów" Artura Schopenhauera. Wedle jednego z ostatnich, o ile pamiętam, opisanych tam sposobów, kiedy ktoś nie daje rady, wobec argumentów strony przeciwnej, dowieść swojej racji, zawsze może porzucić przedmiot sporu, skupiając się na osobistych przymiotach oponenta, czyli krytykując i mieszając z błotem jego osobę. Jak się okazuje sposób ów, intuicyjnie przyswojony nie tylko przez naszych polityków, trafił również pod strzechy, stając się dominującym sposobem prowadzenia dyskusji. Internet, zapewniający anonimowość, jest tu niezwykle przydatnym narzędziem. W książeczce tej Schopenhauer pisał też o potencjalnych zagrożeniach ze stosowania tej metody - otóż, jeśli zaatakowany nią oponent, prezentuje ten sam poziom, co atakujący, rychło może dojść do rękoczynów. Okazuje się więc, że zdolność do konstruowania zdań ani niekoniecznie jest pochodną myśli, ani też nie jest przekoniecznie każdemu potrzebna do dowodzenia swoich racji

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-01-2009) sumienie Weredyka :
Ale z czym tu polemizować ? Co ma niby wynikać z tych niespójnych rozdygotanych obrazków, które Pan przytoczył ? A Pana osobiste przymioty? A gdzie ja napisałem, że jest pan za gruby, lub cuchnie panu z ust? Ograniczyłem się sciśle do tego co pan napisał, a szczególnie, że właściwie nic Pan nie napisał. Takie ble,ble.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-01-2009) Jorg :sakro@wp.pl 
Jezeli zarzuca pan oponentowi nieudolność w budowaniu zdań, to jakbyś pan zarzucał, ze ma za durze buty, na przykład. Nie ma to nic do rzeczy. Napisał pan obrzydliwy tekst w którym nijaka merytoryka podparta jest popularnymi hasełkami. To się nazywa manipulacja, panie Poświatowski, i pójście na łatwiznę. Skoro nic z tego obrażliwego tekstu nie wypływa, to jest to wtórność treści. Nie ma w tym niczego odkrywczego, błyskotliwej puenty, twórczego spojżenia na temat. Ot takie pisanie dla pisania językiem utechnicznionym i niepokazującym żadnego nowego przekazu. Za słowa trzeba odpowiadać a nie w naindyczeniu odbijać piłeczki. Pański brudny antysemityzm nijak się ma do głoszonego chrześcijaństwa. To stara jak świat dolegliwość ludzi małych, załatwijących swoje lęki bijąc po oczach Bogiem tego samego Boga. Uliczne i bazarowe myślenie. Takie Radio Maryja w pigułce.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-01-2009) Jorg :sakro@wp.pl 
ortografy napisane zelowo, żeby zniżyć poziom

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-01-2009) Jakub Kwaśny www.sld.org.pl :
Mirku drogi :-) zakładam, że jako dziennikarz, który nie jest "pożytecznym idiotą" stara się Pan mieć od nich odmienne zdanie, nawet jeśli miałbyś być w błędzie. Otóż nie mogę się z Tobą zgodzić w kwestii wojny energetycznej. Ot z prostej przyczyny i postaram się to uargumentować. Polska jest w prawie 100% uzależniona od dostaw ropy naftowej z Rosji - dlaczego nie mówimy o kryzysie i braku dywersyfikacji dostaw ropy naftowej do Polski? Pomimo tego, że jest to surowiec strategiczny, a Polska nie ma własnych zasobów ropy?! Z prostej przyczyny... bo w przypadku ewentualnego zagrożenia, użycia przez Rosję ropy naftowej jako broni politycznej, Polska ma NAFTOPORT - wybudowany jeszcze za czasów Gierka i swoje dostawy w ciągu kilku miesięcy może przeorientować na inne źródła dostarczane tankowcami - znacznie droższe, ale niebezpieczeństwa braku dostaw nie ma. Dlaczego prawie 100% ropy importujemy z Rosji? BO JEST TAŃSZA! i nie opłaca się "dywersyfikować". Dywersyfikacja - to nie tylko zróżnicowanie źródeł dostaw, ale również posiadanie możliwości alternatywnych. Niestety jeśli chodzi o gaz - my takiej alternatywy nie posiadamy! I choć blisko 40% dostaw to krajowe wydobycie to jednak istota dywersyfikacji nie polega na tym, żeby znaleźć sobie nowe źródło i kupić gaz którego nie potrzebujemy i to w znacznie droższej cenie. To tak jakbyś Mirku chodził do piekarni na drugim końcu miasta i kupował chleb o połowę droższy niż w piekarni przed Twoim blokiem. Tylko dlatego, że piekarz Ci się nie podoba. A chleb taki sam. Najważniejsze jest to, żebyś miał te alternatywę czyli świadomość, żę jeśli ów piekarz, którego nie lubisz któregoś dnia nie sprzeda Ci chleba - to pójdziesz sobie na drugi koniec miasta i kupisz gdzie indziej. Stąd zamiast importować znacznie droższy gaz z Norwegii - zwłaszcza, że norwedzy nie znaleźli innego JELENIA który chciałby prócz Polski kupowac ich gazu - było ekonomicznie nieopłacalne. Należy pamiętać, że Europa Zachdnia nie jest w takim stopniu uzależniona od rosyjskiego gazu. Wręcz przeciwnie dostawy gazu z Rosji to dla Europy Zachodniej dywersyfikacja! Stąd osobiście widzę kilka lepszych sposobów na zabezpieczenie energetyczne Polski. Po 1. Budowa gazoportu w Świnoujściu, która w każdej chwili zagrożenia użycia gazu jako broni politycznej przez Rosję, będzie można skroplony gaz tankowcami sprowadzać do Polski. Po 2. Podłączyć się do europejskiego systemu gazociągów poprzez Berlin. Po 3. Unia Europejska powinna prowadzić wspólną politykę energetyczną -- jak sam powiedziałeś tylko z pozycji siły można z Rosją rozmawiać - a Rosja jak i gazprom potrzebują pieniędzy z UE - jak długo, ano tak długo dopóki nasza konkurencją nie staną się Chiny - a Rosja swego eksportu nie przeorientuje na gospodarkę chińską - dysponującą równie dużymi pokładami potrzebnych Rosji dolarów. UE i Chiny w chwili obecnej zużywają blisko po 15% wyprodukowanej w świecie energii. Dlatego UE powinna zabezpieczyć sobie kontraktami długoterminowe dostawy z Rosji.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-01-2009) portos :
przyganiał kocioł garnkowi, a obaj jednako usmarowani

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-01-2009) banita :
Ale po kiego czorta tyle znakow...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-01-2009) Jorg :sakro@wp.pl 
Wydaje mi się, że jakolwiek polemika jest w tym przypadku feralnym nieporozumieniem. Poswiatowski sam przyznaje, ze dokonał tzw kalki z wybranych tekstów. Nawet podaje jakieś żródła - moim zdaniem zupełnie niewiarygodne. Dokonał zbitki kilku artykułów i wszelkie odniesienia powinny iść do źródła. Można śmiało domniemywać, że Poświatowski zdania swego nie ma, a cały tekst jest najzwyklejszą manipulacją. Jest to częste zjawisko na sieciowych pisemkach, że quasi autorzy podkradają / bez uszanowania praw autorskich / fragmenty tekstów i kompilują własne artykuły. Czy administracja portalu Intarnet wie, że takie praktyki są karane? Bo czy autorzy źródłowi wyrazili zgodę? Jestem przekonany, że nawet o tym nie wiedzą.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2009) skulpczyk :
Świetny tekst i bardzo pożyteczny!!! Uderz w stół, a ...się odezwą. Proszę o więcej bo jako naród ,niestety idiociejemy. Myślenie boli i tyle;)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2009) Jorg :sakro@wp.pl 
O! A dla kogo pożyteczne są te sterootypy? Antysemityzm, rasizm toż to nasze cechy narodowe? prawda? A jak się ma do tego katolicym? Oj przepraszam, chrześcijanizm, bo to zasadnicza różnica. Co widać i czuć.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2009) Legalny banita :
Ja tu nigdzie nie widzę antysemityzmu. Jorg bez paniki proszę. Co prawda już za to wsadzają(tzn. za antysemityzm) i czujność jest jak najbardziej na miejscu, ale nie popadajmy w paranoję. Izreael ma interes w prowadzeniu wojny i Hamas również, więc sobie strzelają. Jedni czyszczą sobie magazyny z amunicji, której przydatność niedługo się kończy drudzy epatują świat obrazkami z masakry nb niczemu niewinnej ludnośći i zbijają fortuny na szmuglowaniu. Wspólnym mianownikiem i motorem działań jest podnoszenie sobie słupków popularności. Hamasowcy pokazują swoja determinację a Ci, których imion nie można wymieniać bez zdjęcia czapki z glowy pokazują jak wytrwale zwalczaja terroryzm. No i oczywiście do jednych i drugich płynie conajmniej potok jeśli nie rzeka pieniędzy. Jak walka to walka.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-01-2009) terefere :
oj, jorguś, ekumenizm ci już główkę przetrawił na wylot

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-01-2009) Przemek :
Do Pana Poświatowskiego: szkoda czasu na polemizowanie z ludźmi, którzy nie zrozumieli pisanego tekstu - do myślących to trafiło, a z pozostałymi nie warto dyskutować - szkoda czasu i energii. Jak powiedział Aleksander Wielopolski - dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947