Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   „Amputacja pacjentów” w małopolskiej służbie zdrowia    -   05/10/2009
NFZ nie zapłaci za nadwykonania?
Ponad 150 mln złotych wynoszą obecnie nadwykonania małopolskich szpitali, za które Narodowy Fundusz Zdrowia jeszcze nie zapłacił i nie wiadomo czy zapłaci. W tej sprawie z Ministerstwa Zdrowia i samego NFZ napływają sprzeczne informacje. W efekcie szpitale rezygnują z wykonywania zabiegów, wydłuża się kolejka oczekujących pacjentów – dramatyczna sytuacja panuje m.in. w Wojewódzkim Szpitalu Okulistycznym w Witkowicach, który przestał wykonywać zabiegi ratujące wzrok. Co więcej, budżet NFZ na rok 2010 zakłada zmniejszenie środków dla oddziału małopolskiego o około 100 mln złotych, co oznacza że w przyszłym roku 700 tys. osób mniej uzyska poradę specjalistów, a o 30 tysięcy zmniejszy się liczba pacjentów przyjętych do szpitali. W tej sprawie interpelował m.in. poseł PiS Edward Czesak.

Posłuchaj wypowiedzi posłów PiS: Edwarda Czesaka i Józefa Rojka :

Ogloszenie

”Na posiedzeniu komisji zdrowia Sejmiku Małopolskiego, dyrektor małopolskiego oddziału NFZ Barbara Bulanowska poinformowała, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci małopolskim szpitalom za świadczenia wykonane ponad limit w 2009 roku. Obecnie nadwykonania małopolskich szpitali opiewają na kwotę przeszło 150 milionów złotych. Tylko w szpitalach powiatowych w tej chwili jest 54 miliony zaległości za wykonanie nadwykonań w pierwszym półroczu 2009 roku. Szpitalom grozi utrata płynności finansowej. Poszczególne placówki zaczynają rozważać zamykanie oddziałów lub wstrzymywanie przyjmowania pacjentów. Na posiedzeniu Sejmu, w dniu 10 września Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jacek Paszkiewicz w odpowiedzi między innymi na pytanie poseł Beaty Szydło o wypłatę zaległych środków za wykonane usługi medyczne przez szpitale, odpowiedział: „Istnieje pewna rezerwa, która pozawala mieć nadzieję, że większość nadwykonań, a przynajmniej na pewno te ratujące życie i te nielimitowane, do których NFZ jest zobowiązany, będzie zapłacona. (...) Aby uruchomić te środki, potrzebny jest niestety nieco bardziej skomplikowany proces renegocjacji umów, w których nastąpiły niewykonania świadczeń i przesunięcie tych środków na nadwykonania. Taki proces został już uruchomiony i to się w oddziałach wojewódzkich już dzieje. Należy oczywiście pamiętać o tym, że to się będzie działo przez kilka najbliższych miesięcy, nie będzie tak, że ten problem jednorazowo zostanie rozwiązany.” A zatem biorąc pod uwagę wypowiedź Pani Dyrektor i Pana Prezesa można mieć wrażenie, że któraś z tych osób się myli lub jest niedoinformowana, albo też Oddział Małopolski NFZ po konsultacjach w tym procesie nie zostanie uwzględniony. Kolejną niepokojącą kwestią jest czas, jaki daje sobie NFZ na podjęcie działań zapobiegających zapaści finansowej szpitali. Prezes NFZ nie określa dokładnego terminu, a jedynie w dużym stopniu ogólności twierdzi, że będzie to trwało kilka miesięcy. Nie wiadomo też czy zaległości zostaną wypłacone w pełnej wysokości, czy jedynie w jakiejś części. Takie postępowanie jest karygodne zważywszy na ważkość problemu. (...)” - czytamy w piśmie adresowanym do Minister Zdrowia Ewy Kopacz, a sygnowanym przez posłów: Edwarda Czesaka, Andrzeja Adamczyka i Beatę Szydło. Posłowie argumentują, iż „tragiczne konsekwencje” opisanego „niefrasobliwego podejścia” ze strony Ministra Zdrowia oraz Prezesa NFZ, poniosą pacjenci, a także samorządy, które chcąc ratować publiczną służbę zdrowia, będą musiały zaciągać kredyty.

Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje w przypadku małopolskiego Wojewódzkiego Szpitala Okulistycznego w Witkowicach, który stał się przedmiotem osobnej interwencji parlamentarzystów – placówka ta jako jedyna w kraju na dużą skalę wykonywała jeszcze do niedawna zabiegi ratująće wzrok, w zakresie zwyrodnienia siatkówki. Obecnie z braku środków finansowych szpital wstrzymał zabiegi, zaś w systematycznie wydłużającej się kolejce czeka już ponad 300 osób; pacjentom proponuje się rok oczekiwania na leczenie. Szpital ten ma nadwykonania na 790 tys. zł, a NFZ poinformował, iż placówka nie otrzyma pieniędzy za nadwykonania w tym roku. Czy podobny los czeka również i inne małopolskie szpitale i ich pacjentów?

Parlamentarzyści PiS pytają więc, w jakim terminie małopolski oddział NFZ wypłaci szpitalom zaległe środki za nadwykonania z pierwszego półrocza b.r., czy realizacja kontraktów w Małopolsce w drugim półroczu będzie przebiegała zgodnie z zawartymi umowami i czy będą uwzględniane wypłaty nadwykonań oraz czy wypłata nadwykonań za pierwsze półrocze 2009 roku zostanie zrealizowana w pełnej wysokości, a jeżeli nie, to w jakim procencie i kiedy zostaną określone zasady wypłat”

Do tego dochodzą jeszcze planowane na przyszły rok budżetowe cięcia. O tym, jak w NFZ Małopolska „dopłaca” do bogatszych województw i ich pacjentów wskutek przyjętego systemu podziału środków, wypowiadała się niedawno na naszym szpitalu radna Anna Czech. Tymczasem projekt budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia na rok 2010 zakłada zmniejszenie środków dla oddziału małopolskiego o około 100 milionów złotych. Parlamentarzyści PiS, w tym poseł Edward Czesak w jednym z kolejnych pism do Minister Zdrowia zwracają uwagę na fakt, iż oznacza to, iż w przyszłym roku 700 tysięcy osób mniej uzyska poradę specjalistów, a o 30 tysięcy zmniejszy się liczba pacjentów przyjętych do szpitali.
Komentarz
Biorąc pod uwagę wspomniane wcześniej nadwykonania wynoszące jak dotąd w Małopolsce około 152 milionów złotych, sytuacja pacjentów w naszym województwie może stać się dramatyczna. Znamienne jest tu przytoczone w jednym z pism zapewnienie dyrektora Małopolskiego Oddziału NFZ, zgodnie z którym „finansowanie podstawowej opieki zdrowotnej pozostanie na dotychczasowym poziomie, kłopoty będą miały szpitale, a największe kłopoty będą w zakresie specjalistycznej opieki ambulatoryjnej”. Wychodzi więc na to, że pacjenci z roku na rok pozbawiani będą coraz to kolejnych świadczeń medycznych, które dotąd przysługiwały im w ramach płaconych składek, lub też oczekiwać będą na zabieg tak długo, aż jego przeprowadzenie stanie się pozbawione jakiegokolwiek sensu (pacjent umrze, straci wzrok itp.) Istnieje wiele badań i zabiegów, na które pacjenci już dziś oczekują tak długo, aż ich stan będzie stanem „zagrożenia życia” i wówczas już można przyjąć ich na oddział, a NFZ szpitalowi zapłaci. A jako że każda biurokracja, podatna przy tym na korupcję, przeżera niebagatelną część rabowanych pod przymusem podatnikowi pieniędzy, moim zdaniem najlepiej byłoby, gdyby NFZ przestało istnieć, pieniądze podatników trafiłyby z powrotem do pacjentów, ci zaś ubezpieczaliby się samodzielnie, na wolnym rynku i korzystali ze sprywatyzowanej służby zdrowia. Usługi medyczne są może specyficznymi, ale jednak usługami i podobnie jak nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa, że „państwo” powinno świadczyć usługi blacharskie, piekarnicze czy inne i że zrobi to lepiej i taniej niż konkurujący ze sobą rzemieślnicy, tak nie ma powodu aby w podobny sposób nie podchodzić do usług medycznych właśnie. Przecież i tak na nie płacimy, nieraz podwójnie, częstokroć otrzymując za to coś, na co w przypadku dajmy na to stomatologii, mówi się pogardliwie „protezy państwowe”. Czas na coś się zdecydować – a najlepiej skończyć raz na zawsze z fikcją „publicznej służby zdrowia” i przestać traktować podatników jak niepełnosprawne dzieci – oddajcie im ich pieniądze, niech oni sami decydują, jak je wykorzystać.
M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 



© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947