Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Tarnowski minister na czele „Grupy Trzymającej Stocznie” ?    -   12/10/2009
Przewlekły katar ministra
Nie odszedł miesiąc temu, ale wszystko wskazuje na to, że teraz jednak, Aleksander Grad pożegnać się będzie musiał ze stanowiskiem ministra skarbu. Jego nazwisko, początkowo wymieniane było tylko ogólnie w kontekście „afery stoczniowej”. Po publikacji we „Wprost” materiałów CBA ze stenogramami m.in. jego rozmów z osobami bezpośrednio odpowiedzialnymi za proces sprzedaży stoczni, publicznie stawiane są już wobec Grada zarzuty o ustawianie przetargu pod Katarczyków i inne nieprawidłowości w resorcie oraz Agencji Rozwoju Przemysłu, związane z tą prywatyzacją. Głowy ministra domaga się już nie tylko opozycja, ale też politycy z koalicyjnego PSL. Polityk PO z Pleśnej rychło może zatem dołączyć do sporego już grona ministrów, dymisjonowanych w wyniku afer ujawnionych przez CBA.

Ogloszenie
>
Jak to się stało ?

8 września br. na wspólnej konferencji prasowej premiera i ministra Grada, Donald Tusk informuje o pozostawieniu polityka spod Tarnowa na stanowisku szefa resortu skarbu. Przeprasza za błąd, jakim było jego własne lipcowe oświadczenie, że minister straci stanowisko, jeśli do końca sierpnia skutecznie nie sprzeda stoczni. Premier uznaje - post factum - zadanie za "niewykonalne", a minister przyznaje się do swojej niedawnej, „naiwnej wiary”, że to się jednak uda. Grad obiecuje przeprowadzenie procesu prywatyzacji raz jeszcze, jest na to zgoda Komisji Europejskiej. Minister tym razem jednak rozwiewa już, podtrzymywane przez siebie jeszcze kilka tygodni wcześniej (w trakcie kampanii wyborczej do Europarlamentu, a nawet później - w lipcu) nadzieje na dalszą produkcję statków w Gdyni i Szczecinie...

Mija kilka tygodni. Jest koniec września. Pozycja ocalonego „cudem” ministra Grada, ewidentnie zachwiana sierpniowymi wydarzeniami, wydaje się coraz mocniejsza. Głównym powodem jest zakończenie udanych negocjacji z EUREKO w sprawie długu, dotyczącego niedoszłej do skutku transakcji inwestorskiej funduszu w PZU. Choć jeszcze rok temu skarbowi państwa realnie groziło zapłacenie EUREKO kilkudziesięciomiliardowego odszkodowania, ministrowi udaje się ostatecznie zbić tę kwotę do niecałych pięciu miliardów. – Eureko wycofało swój arbitraż, przed którym Polska występowała i który Polska przegrała. Inne roszczenia także zostały wycofane – informuje wyraźnie zadowolony szef resortu skarbu. Analitycy twierdzą, że to bardziej zasługa kryzysu i tarapatów finansowych Funduszu, w których lepszy wróbel w garści (czyli kilka miliardów od razu) niż gołąb na dachu (czyli potencjalnie wielokrotność tej kwoty, ale za parę lat). Nie zmienia to jednak faktu, że Grad chodzi przez kilka dni w glorii wybawcy. W chwili wybuchu „afery hazardowej” służy to nawet niektórym politykom rządzącej partii, jako „listek figowy” i argument, że rząd zajmuje się poważnymi sprawami i „ma sukcesy”. Pozycja ministra wydaje się zatem tym bardziej silna. Na tyle, że w spekulacjach dotyczących zapowiedzianych początkiem tygodnia przez Premiera zmian w rządzie, nazwisko Grada praktycznie już nie pada. A przecież lecą głowy wicepremiera i kilku innych kluczowych ministrów...

Tymczasem do kancelarii Sejmu, Senatu, Premiera i Prezydenta trafia kolejna porcja materiałów obciążających rząd PO. Tym razem sprawa dotyczy prywatyzacji stoczni Gdynia i Szczecin. W materiałach przesłanych przez CBA pojawia się m.in. nazwisko ministra skarbu. W piątek 9 października szef kancelarii premiera Tomasz Arabski zawiadamia prokuratora generalnego o możliwości popełnienia przestępstwa w procesie sprzedaży składników majątku stoczni. Jednocześnie składa też zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa CBA, Mariusza Kamińskiego , któremu zarzuca nieprzekazanie materiałów wskazujących na popełnienie przestępstwa przez funkcjonariuszy państwowych prokuraturze. CBA broni się, że na poniedziałek szykowało złożenie wniosku o wszczęcie prokuratorskiego postępowania w sprawie prywatyzacji stoczni, uzupełnionego o pełen zestaw materiałów z własnego dochodzenia.
W sobotnie popołudnie minister skarbu przez ponad godzinę odpiera zarzuty ujawnione w dokumentach CBA i tłumaczy się premierowi. Podczas spotkania z Donaldem Tuskiem Aleksander Grad decyduje jednak o zmianie aktualnego zespołu sprzedażowego majątku stoczni.

Mimo usilnych prób, przez blisko dwie doby nie udaje się w tej bulwersującej sprawie pozyskać żadnych szczegółowych, pewnych informacji. Politycy opozycji informują jedynie, że „sprawa jest znacznie poważniejsza niż afera hazardowa”, rzecznik rządu ogłasza, że potencjalnie przyłapani na machlojkach prywatyzacyjnych urzędnicy to „nieodpowiedzialni idioci”. Wszyscy zasłaniają się jednak faktem, że dokumenty przesłane przez CBA mają klauzulę „Ściśle tajne", większość z nich nawet zatem nie może znać ich treści ...

W niedzielne popołudnie 11 października wyciekają „nareszcie” pierwsze, oczekiwane przez opinię publiczną, szczegóły kolejnej afery.
Według tygodnika „Wprost”, który dotarł do stenogramów rozmów nagranych przez CBA, już 13 maja 2009 r., w pierwszym dniu przetargu na majątek Stoczni Gdynia S.A. Aleksander Grad chciał… przetarg „przerwać”. A wszystko dlatego, że „Katarczycy” postanowili wycofać się z transakcji. Wywołało to popłoch wśród urzędników Agencji Rozwoju Przemysłu i w ministerstwie skarbu. Aleksander Grad (m.in. w trakcie rozmowy z wiceprezesem ARP Jackiem Goszczyńskim, jego zaufanym, kiedyś dyrektorem Departamentu Nadzoru Właścicielskiego i Prywatyzacji I w resorcie skarbu – przyp.red.) chciał „przerwania” przetargu. Z Katarczykami miał rzekomo rozmawiać sam Donald Tusk. Tak wynika z fragmentów rozmów zarejestrowanych przez CBA, które znalazły się w „Poszerzonej analizie dotyczącej niezgodnych z prawem zachowań osób pełniących funkcje publiczne…”, rozesłanej do najważniejszych osób w kraju.
Poza stenogramami, „Wprost” ujawnia też fragmenty dokumentu CBA przekazanego w ubiegłym tygodniu naczelnym organom państwa. W raporcie analitycznym, którego fragmenty zamieszcza „Wprost” na swojej stronie internetowej, a który dotarł w ubiegłym tygodniu do Premiera, Prezydenta oraz Marszałków Sejmu i Senatu przeczytać można m.in. :
WD i JG wspierani przez nadzorującego ich Podsekretarza Stanu w MSP Zdzisława Gawlika także przez Ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada, czynili wszystko co w ich mocy, aby zapewnić zwycięstwo w przetargach wybranemu przez siebie inwestorowi „Stichinig Particulier Fonds Greenrights". Działania te prowadzili nie tylko wbrew interesom ekonomicznym państwa, ale również wbrew zdrowemu rozsądkowi (…). Stopień ingerencji (…) był na tyle znaczny, że całą procedurę należałoby uznać za pozorną, stanowiącą jedynie fasadę dla z góry powziętego zamiaru sprzedaży majątku preferowanemu inwestorowi.
Tak usilne wspieranie inwestora (...) budzi tym większe zaniepokojenie, że jak się okazało, przedstawiciele Rządu i ARP mieli niemal zerową wiedzę na temat podmiotu, na którego rzecz działali. Okoliczność ta wyszła na jaw po rozstrzygnięciu przetargu, kiedy okazało się, że nabycie przez „inwestora katarskiego" nieruchomości w Polsce wymaga uzyskania zgody MSWiA, która z kolei powinna być poprzedzona wydaniem stosownej opinii przez ABW. Dopiero wówczas 20 maja 2009 r. prezes ARP Wocjciech Dąbrowski zaznajomił się z aktami rejestrowymi mającej siedzibę na Antylach Hlenderskich spółki United Trust N.V., w imieniu której, jak się okazało, działał „Stichting Particulier Fonds Greenrights", i z niedowierzaniem stwierdził, że nie zawierają one informacji o strukturze własnościowej kapitału, ani o osobach pełniących funkcję członków zarządu. (…) Mimo tak ewidentnego sygnału o braku wiarygodności kontrahenta, co do którego nie wiadomo było nawet czy można wiązać go z kapitałem katarskim, osoby te kontynuowały działania w interesie owego enigmatycznego podmiotu, tym razem poprzez starania Sekretarza Kolegium do Spraw Służb Specjalnych Jacka Cichockiego, o uzyskanie przyspieszania procedury wydawania opinii przez ABW.


W trybie pilnym konferencje prasową zwołuje szef Agencji Rozwoju Przemysłu Wojciech Dąbrowski, który stwierdza, że opublikowane fragmenty rozmów są "niekompletne i wyrwane z kontekstu". Pytany, czy minister skarbu Aleksander Grad chciał przerwać przetarg, szef ARP stwierdza, że "nie było rozmowy na temat zerwania przetargu, odbyła się natomiast na temat prawnych możliwości jego przerwania" (...) Czyniliśmy wszystko, by wyłonić nabywców, którzy kontynuowaliby produkcję statków w stoczniach" - zapewnia.
Wieczorem również Ministerstwo Skarbu wydaje w tej sprawie komunikat, w którym potwierdza, że tylko Stiching Particulier Fonds Greenrights mogło zagwarantować utrzymanie produkcji w stoczni. "Ministerstwo zabiegało o udział inwestora, który dokona zakupu wszystkich istotnych aktywów stoczniowych i kontynuację produkcji stoczniowej. Inwestorem, który publicznie to deklarował był tylko Stiching Particulier Fonds Greenrights (działający na rzecz inwestorów bliskowschodnich). Gdyby inwestor ten nie wziął udziału w przetargu – licytacji dnia 13 maja 2009 roku (już po wpłaceniu wadium), nie byłoby szans (w tym procesie) na sprzedaż kluczowych składników majątku - czytamy w oświadczeniu Ministerstwa, które odnosi się tym samym do fragmentu przywoływanych stenogramów z pierwszego dnia przetargu, podczas którego „katarski” inwestor do końca zwlekał ze złożeniem swojego wniosku, a wadium zapłacił zaledwie kilka dni wcześniej, już po pierwotnym, regulaminowym terminie.
Ministerstwo potwierdza, że jego szef „pytał ARP o prawne możliwości ewentualnego przesunięcia rozpoczęcia aukcji. Po otrzymaniu informacji o braku możliwości prawnej przesunięcia aukcji, inwestor ostatecznie zdecydował się na udział w licytacji."

Przepytywani w mediach na gorąco, politycy opozycji – co nie dziwić nie może- ale też publicyści , a nawet przedstawiciele koalicyjnego PSL, są zgodni - premier powinien jak najszybciej zdymisjonować ministra skarbu.

Komentarz
Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Może jestem tak naiwny, jak o swojej naiwności wobec „katarskiego” inwestora wypowiadał się we wrześniu sam minister Grad, ale argument o tym, że najważniejszym kryterium przy sprzedaży stoczni był dla ministra fakt, czy oferent deklaruje kontynuację produkcji, do mnie akurat trafia. Parcie ze strony opinii publicznej, wielotysięcznych załóg i kooperantów obu zakładów było tak silne, że wyprzedaż majątku stoczni na poszczególne elementy uznano by przecież za akt narodowej zdrady.
Nie mniej ważnym czynnikiem było też nieoficjalne polityczne „zamówienie” – w trakcie trwającej kampanii wyborczej przyznanie, że nie znaleziono nikogo, kto pozwoliłby stoczniom przetrwać i że stocznie na dobre już zostaną zamknięte, mogłoby być dla partii Pana Ministra groźne. Nie trudno się domyślić, co uczyniono by z posłańcem wiadomości, która odebrałaby Platformie, tak zakochanej w skali poparcia dla siebie, kilka a może nawet więcej punktów procentowych, a co za tym idzie - ileś tam euromandatów.
Bogaty i mogący zapewnić dalszą produkcję inwestor, był tak bardzo przez wszystkich oczekiwany, że ministrowi mogło nie przeszkadzać, iż jest to inwestor cokolwiek „napompowany”, o ile w ogóle nie wirtualny .
Po ludzku - rozumiem, ale czy to usprawiedliwia postępowanie ministerstwa i Agencji Rozwoju Przemysłu ?
Powód do dymisji jest teraz znacznie silniejszy niż sama nieudana sprzedaż. Już tylko fakt ewidentnego sprzyjania jednemu z oferentów dyskwalifikuje urzędników, którzy powinni stać na straży bezstronności procedur przetargowych. Złamanie w tym względzie prawie wszystkich reguł czyni z resortu skarbu partnera niewiarygodnego dla przyszłych, potencjalnych oferentów, nie tylko w tej sprawie. Kompromitacją jest już jednak to, czego dowiadujemy się o procedurze sprawdzania oferenta, na którym ministerstwo i APR zawiesiły cały proces prywatyzacyjny stoczni. Nie orzekam przy tym o winie formalno-karnej odpowiedzialnych za tę sytuację osób. To sprawa prokuratury. Zaufanie ze strony odchodzącego szefa CBA do dociekliwości i rzetelności tej instytucji, szczególnie po przedstawieniu mu wątpliwej jakości zarzutów przez rzeszowskiego prokuratora, jest niewielkie i wcale mnie to nie dziwi. Doskonale rozumiem funkcjonariuszy CBA, gdy rozdmuchiwali tę aferę, informując o niej najpierw naczelne organy państwa i gdy doprowadzali – na to w każdym razie wygląda – do „kontrolowanego przecieku” do mediów.
W przeciwieństwie do treści ujawnionych rozmów i nieudolnych tłumaczeń urzędników, to, czy Kamiński działał z pobudek politycznych, jest problemem sześciorzędnym. Nikt nie zarzuca przecież CBA, że konfabuluje i nie opiera się na faktach (niesprowokowanych, zarówno w tym przypadku, jak i w przypadku afery hazardowej), a powołane zostało przecież po to, aby patrzeć rządzącym na ręce.

Wracając do ministra, który - wiele na to wskazuje - może stracić fotel rządzie i jeszcze wiele miesięcy gęsto się tłumaczyć różnym osobom i organom (w każdym razie inna - niż dymisja - decyzja Tuska, szczególnie w kontekście okoliczności ubiegłotygodniowych zwolnień w gabinecie, byłaby kompletnie niezrozumiała)... Grad, w danym mu jeszcze „dodatkowym” czasie zdołał doprowadzić do bardzo ważnej umowy z EUREKO, ale nie zdoła już prawdopodobnie doprowadzić do zaprogramowanego – mamy nadzieję - finału procesu prywatyzacji pierwszych zakładów Wielkiej Syntezy Chemicznej, wśród których są tarnowskie Azoty. To niedobrze, bo – poza błędami, zaniechaniami i wadami, których Grad się rzeczywiście nie ustrzegł – na pewno ma na koncie kilka bardzo oczekiwanych, pożytecznych decyzji i z całą pewnością trudno byłoby go zaliczyć do grona najgorszych ministrów „od prywatyzacji” (do których z całą pewnością można zaliczyć jego niechlubnej pamięci poprzednika, asekuranta z PiS, który zatrzymał m.in. poprzednią prywatyzację ważnego dla Tarnowa i regionu zakładu). W osobie Grada stracimy też najważniejszego, prominentnego emisariusza tarnowskich spraw w Warszawie. To na pewno są dla nas, tarnowian, powody do zmartwienia.
W całym tym rządowo-partyjnym kryzysie jest też jednak promyczek nadziei.
Dotyczy on reform w łonie samej Platformy, wymuszonych doraźną sytuacją, ale od dawna oczekiwanych przez wielu jej członków i sympatyków. Mam nadzieję, że reformy te nie skończą się na przetasowaniach w wierchuszce partyjnej. O tym, że ta niegdyś faktycznie „obywatelska” partia przegniła też na poziomie lokalnym, nie trzeba przekonywać uważnych obserwatorów życia publicznego w Tarnowie.
Wycinanie lub co najmniej podszczypywanie nieprawomyślnych działaczy, kolesiostwo, przedziwne nominacje partyjne i sekowanie kompetentnych kandydatów z jej łona, gorszące kłótnie, aura niejasności, towarzyszących wielu decyzjom serwowanym władzom samorządowym, jako rodzaj łupu, przynależnego współkoalicjantowi – to pejzaż funkcjonowania PO w Tarnowie, oczywiście niepełny, a malowany w ostatnich latach ręką obecnych, lokalnych władz tej partii, z pasożytniczym wianuszkiem przedstawicieli planktona biznesowo-towarzyskiego w tle.
Warto się przyjrzeć tej sytuacji bliżej, podczas obiecanego przez premiera dogłębnego czyszczenia partii. To może być jeden z pożytków z obecnej politycznej zawieruchy i ... przy okazji, odpowiedź na pytanie, co ją spowodowało.
Piotr Dziża
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 44)Dodaj komentarz
(12-10-2009) pisrulezz :
Grada już nie ma!-info pewne 100%

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) hehe :
a Halicki przed momentem w TVN24 mówił że jest pewny że Grad zostanie na stanowisku. Ciekawe co na to Schetyna i inni ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) tarnowianka :
zawsze kręcił jako diller nawozowy jako geodeta aż w końcu jako minister drżyjcie wszyscy ustawieni przez Grada gdy go zabraknie to i was \\\"fachowców\\\" też. Panie prezesie ZAT to do pana proszę szukać następnej instytucji , którą położy pan na łopatki, a może trzeba się zapisać do nowej partii proszę pomyśleć a my pracownicy już się cieszmy że nie wszystko zostało stracone w naszej firmie

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) Tarnowianin :
Jak wyleci Grad to może w Tarnowie zaczną się liczyć z prawem a nie układami i kolesiami ,rozliczą Pyzdków, PiNB ,Geodezje ,itd.Tarnów może przestanie wpadać w odchłań korupcji i układzików.......

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) pisrulezz :
Grad poleci bo PSL naciska na Donka, bo im troche namieszał Grad m.in. w bumarze...i teraz mają okazję go odstrzelić. Podobno Pawlak ma to postawić na ostrzu noża....Ciekawe co na tarnowscy PSL-e? Wreszcie sie pozbędą Grada. Info pewno 100%

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) Hmmmmm.... :
"W osobie Grada stracimy też najważniejszego, prominentnego emisariusza tarnowskich spraw w Warszawie. To na pewno są dla nas, tarnowian, powody do zmartwienia." Jakoś nie martwię się z tym, nie mogę się z tym zgodzić i nie chodzi mi tylko o tego Pana ale posłowie i ministrowie z Tarnowa i okolic zawsze mieli tan nasz Tarnów głęboko...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) desperat :
Cóż z tego, zostawi swoje macki, również przedłużenie ręki z Tarnowa i nic się nie zmieni

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) po :
grada rozliczyć nie tylko z tego co zrobił na stołku ministerialnym ale co "zrobił" w regionie tarnowskim

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) do po :
nie można rozliczać kogoś kto nic nie zrobił - no z czego go rozliczać

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) zawiedziony :
to już jest okropne, teraz nie ma na kogo głosować : z racji swoich przekonań nie na sld, na Psl i Po już po tym nie da się więc zostaje tylko Pis ,aż takiego obrotu sprawy chyba nikt nie przewidział

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) www :
Widać komuszki muszę was zmartwić GRAD pozostaje

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) pisrulezz :
cały dzień i jeszcze go nie zwolnili:( k.......a!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) Masiu :
Ja uważam że Grad to duża osobowość. Dobrze że mamy ministra z Tarnowa.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) :) :
ZEGNAJ , Zegnaj ooo Baj baaj :]

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-10-2009) marek :
a jednak go zostawią. musi być mocny albo tusk faktycznie nie ma nikogo kto dawałby gwarancję ,że uratuje przyszłoroczny budżet. Wszystko to żałosne jest

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-10-2009) Adrian Podsiadlo :
Grad to wielka osobowosc a firma jego zony wygrala przetarg na wykonanie map lotniczych (kontrakt wart 11 milionow) potrzebnych do otrzymania unijnych doplat. Wg. Unii Europejskiej mapy zostaly zle wykonane i nalozono na nas kare... 400 milionow zlotych.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-10-2009) ;) :
rzeczywiscie super, ze go mamy :) Miasto zyskałooo...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-10-2009) www :
Do A. Podsiadło Firma MGGP zajmuje się wykonywaniem zdjęć lotniczych a nie satelitarnych na temat których był napisany klłamliwy artykół, dla tego dobrze wiedzieć o czym się pisze i co się czyta

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-10-2009) lola :
jakie to ma znaczenie czy satelitarnych czy lotniczych , najgorsze jest to że my podatnicy zapłacimy karę , Jestem w stanie zrozumieć że szkoda oddawać przetarg w obce ręce jak można samemu troszkę podratować budżet domowy, ale żeby tak spaskudzić robotę że podatnicy z tego nic nie zarobili ale jeszcze mają płacić karę

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-10-2009) do loli :
Różnica jest taka, że jeśli pani Gradowa nie wykonywała zdjęć satelitarnych i faktycznie za nie Komisja Europejska karze Polskę (tego nie wiem) to zarzut "Najwyższego Czasu" pod adresem MGGP jest chybiony o całe lata świetlne. Jeśli jednak Komisja karze za mapy lotnicze, to MGGP już przenigdy nie powinna mieć możliwości uczestnictwa w jakimkolwiek przetargu, w którym w grę wchodzą pieniądze publiczne, o zwrocie 400 milionów do budżetu nie wspominając

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-10-2009) tarnowianin :
a ja wam ludzie mówię że gradowi nic nie zrobią jest to człowiek który zawsze się umie złożyć i ułożyć i wychodzi cało. Pamiętam aferę z jego prywatna firmą geodezyjną - to co zrobił przepisał cały majątek na żonkę że on taki czysty, a widzieliście jak ładnie wypadł w kropce nad i jak się wyrobił chłopak z Pleśnej, a co zrobił dla Tarnowa nic oprócz układów i znajomków wciśniętych w dobre posadki nie ważne czy coś potrafią ważne że swój , oj nie ma na kogo głosować nie ma najgorsze że może dojść do władzy znowu PiS to już wolę Grada i jego bandę

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-10-2009) benypiłka :
a.grad zawsze spada na czteru łapy. Wczoraj poprostu zmamsakrował Olejnik. czyli jak chce to potrafi:) a tu juz wszyscy go skazali. i co...znawu sie nie udalo wredne pisiorki. natomiast wasi poslowie moga gradowi co najwyżej ponosić teczkę.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-10-2009) sluszna uwaga :
benypilka ma racje: zaden pisiorek tak nie powiekszyl majatku po dojsciu do wladzy jak pochewka Grad.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-10-2009) M.P. :
Rojek na prezydenta a Weredykowi na nominację wiadro wazeliny dajcie. A cały PiS na marsz tolerancji wysłać .. z wiadrem wazeliny oczywiście . Hehe.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-10-2009) kilo :
UE nie podobało się że te zdjęcia zostały zrobione za późno, a nie że źle je zrobiono.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-10-2009) www :
To autor tego artykułu powinien być zdymisjonowany bo zajmuje się PLOTKAMI

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-10-2009) do www :
to w Polsce zdymisjonowanych powinno zostać 99 % dziennikarzy i wszyscy politycy spoza PO. Nota bene opierają swoją wiedzę nie na plotkach tylko ujawnionych stenogramach i wcześniejszej wiedzy, która już pod koniec sierpnia miała doprowadzić do dymisji ministra. Zapowiedział to nie kto inny niż premier a potem bez żadnego racjonalnego argumentu odwołał. Plotki i mity to są, ale dotyczą wyobrażeń o kompetencjach Grada. Jak widać Tusk wierzy jeszcze w te bajki ale jak przestanie to będzie definitywny koniec politycznej kariery geodety z Pleśnej

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-10-2009) do do www :
problem polega na tym , że Grad pokazał, że jest profesjonalistą!! a wobec sugestii dotyczącycg Bumaru tego assira zachował sie jak prawdziwy mąż stanu! i taka jest prawda a w mediach prezentował się świetnie , doskonale tłumacząc logike i kolejność zdarzeń ten wymyślonej przez pisiorków afery. ja chciałbym widziek Roja pod obstrzałem Olejnik. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że posikał by się ze3 strachu. Pisiorki tarnowskie kochane, amatorzy drodzy nie dorastacie Gradowi do piet!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-10-2009) do wyżej :
tak Pis wymyśliło przetarg na mapy , pis sprzedawało stocznie ? profesjonalizm jak u Olsena - wszystko fajnie zaplanowane dopięte na ostatni guzk tyle tylko że się oderwał - oczywiście winny jest pis

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-10-2009) do wyżej :
oczywiście, że pis nie wymyśliło by przetargu na mapy. To dla nuich zatrudne:)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-10-2009) z felietonu R.Ziemkiewicza :
Przez cały dzień PO i sprzyjający jej propagandyści utrzymywali, że nie tylko nie ma afery stoczniowej, ale ministrowi Gradowi wręcz należy się medal, że tak dbał o “jedynego” oferenta, który chciał przejąć całą stocznię i produkować w niej statki. Ale z dokumentów ujawnionych na stronie ministerstwa jasno wynika, że takich oferentów było więcej, z podsłuchu zaś – że cała transakcja, o czym Grad wiedział, była przykrywką dla lewych rozliczeń z międzynarodowym handlarzem bronią. Trzeba mieć naprawdę bardzo szeroko zamknięte oczy, by uparcie tego nie zauważać.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-10-2009) abc :
ja bym dodał jeszcze jedną ważną rzecz! To jest język jakim posługują się "wybitni" politycy! Pełny rynsztok! Widać z jakich podwórek wyrośli. Czyżby już nie było inteligencji w Polsce?!! W każdym razie - mój wniosek - skoro politycy mogą mówić takim rynsztokiem , to cenzura na wypowiedzi i grożenie sądem internautom - powinna być zaniechana, skoro przykład biorą od swoich znakomitych Popaprańców.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-10-2009) stop pseudo felietonistom :
jezeli chodzi o pana ziemkiewicz, to chyba nikt nie ma wątpliwości, że jego poglądy są ultraprawicowe. A twierdzenia, że istnieli inni oferenci polegają na tym, że pan ów nie wnika w meritum tylko powtarza obiegowe ploty na użytek tezy, która zamierza udowodnić . Otóż oferent, który chciał kupić tzw środek stoczni czyli część związaną z produkcją był tylko jeden. Pozostali oferenci głównie deweloperzy składali ofert na tzw obrezeża czyli części stoczni nie związane z działalnością produkcyjną bezpośrednio....Wszelkie natomiast próby związania kontraktu stoczniowego z bumarem zostały przez a. grada zablokowane!! co jasno wynika stenogramów. ale pan ziemkiewicz czyta i widzi co chce....chce widziec afere to widzi!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-10-2009) Weredyk :
PO-wcy pociemnieli. To ze doszlo do nieprawidlowosci a przynajmniej niedopuszczalnego faworyzowania jednego z oferentów jest widoczne na pierwszy rzut oka. Zreszta Kancelaria Rady Ministrów zlozyla w tej mierze zawiadomienie do Prokuratury. Rozumiem ze zaczelo sie odwracanie kota ogonem, niemniej jednak doszlo do blamazu Ministerstwa Skarbu i jego Skarbu - Aleksandra Grada. Dzis kolejny akt festiwalu niekompetencji - brak sprzedazy Enei na rzecz RWE przy skonfliktowaniu z innymi potencjalnymi oferentami.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-10-2009) do poprzednika :
A jakie to ma za znaczenie, że czyjeś poglądy są ultraprawicowe ? To znaczy , że nie można mieć konsekwentnego światopoglądu, bo od razu się zasługuje na miano "pseudo-felietonisty" ? Jeszcze niedawno, każdy kto nie myślał salonowo nazywany był oszołomem. Czyżby te czasy wracały, czy to tylko sentyment do nich każe wypisywać takie bzdety osobom bezkrytycznie zapatrzonym na poczynania władzy. A co do meritum - byli też inni oferenci , którzy wiosną chcieli kupić nie tylko "obrzeża", to znaczy zainteresowani byli składnikami produkcyjnymi stoczni. Nikt ich jakoś nie próbował namawiać do większego zaangażowania. Przy szukaniu odpowiedzi jedną z hipotez jest właśnie ta, że nie mieli oni do zaoferowania szerszego "dealu", dlatego minister i Agencja sobie ich odpuścili na starcie. Pan Minister ani nikt z urzędników APR nie dowiódł skąd (przed przetargiem) miał gwarancję, że oferent "katarski" chce dalej budować statki. O tym, że nie mogła tego zawierać umowa, ani nie było takiego warunku w regulaminie przetargu , już nawet nie wspominam. Co do związków z długiem wobec Bumaru, to mamy tylko nieco szyfrowane słowa A.Grada i jego interpretację, tego, co czytamy w stenogramach. Ale są też fakty. A fakty są takie, że Bumar jednak podpisuje redukcję swojego zobowiązania. Sam, Grad mówił u Olejnik, że to dla Bumaru korzystne. Mówienie przez Grada o tym, że nie ma to nic wspólnego z nieudaną sprzedażą Gdyni i Szczecina, przypomina drugą gawędę o braku związku tej tajemniczej oferty z umową na zakup cholernie drogiego skroplonego gazu z Kataru, co oczywiście wcale nie załatwia nam sprawy dywersyfikacji, co się nam próbuje wmówić. Można oczywiście wierzyć w takie słowa wypowiadane przez osoby bezpośrednio odpowiedzialne a nawet podpisujące odpowiednie dokumenty. Ja jednak od ślepej wiary, wolę spokojną analizę. Dlatego wolę jak fakty interpretuje i zestawia ktoś z boku, a nie uwikłany w sprawę polityk lub urzędnik. Choćby "ultraprawicowy pseudo- felietonista", którego zresztą obiektywizm i ostrość widzenia, niczym się nie różni od optyki felietonistów "centrowych", czy "lewicowych".

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-10-2009) kretes :
Wcześniej Stocznie, teraz Enea ... Za mało dowodów na niekompetencję i partyzantkę ministerstwa ? Jaką niby gwarancję daje Grad na zrealizowanie kolosalnej liczby prywatyzacji w przyszłym roku z założonymi kilkudziesięcioma miliardami wpływów do budżetu? Jeśli dziura budżetowa zależy od tak takiego "fachowca" to czarno to widzę.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-10-2009) a ja :
a ja myślę że w z godzie z logiką PO z więzienia zostaną zwolnieni więźniowie a zamiast tego zostaną tam wsadzeni policjanci oraz ci którzy doprowadzili do ich zamknięcia.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-10-2009) kynia szumowina :
przecież o już było! Pamiętacie sztorca senatora? Byl i nie jest. Olek kiedyś też wyląduje na polach Pleśnej, mierząc z żoną , jako geodeci, tamtejsze pola. I będzie to właściwy człowiek na właściwym miejscu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-10-2009) Adrian Podsiadlo :
stop pseudo felietonistom: tylko jeden nabywca? ty nadal wierzysz, ze byl jakis nabywca? hahaha, zabawny jestes... i jakie stenogramy? tylko niewielka czesc podrzucona tygodnikowi Wprost przez ludzi Tuska (z tych fragmentow mozna ulozyc narracje, ze rzad wszelkimi sposobami, co glownie oznaczalo lamanie prawa, probuje upchnac Stocznie niewidzialnemu inwestorowi). Jak juz wszystkie stenogramy (mam nadzieje) ujrza swiatlo dziennie to dopiero sie przekonamy o co tam chodzilo.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-10-2009) tarnowianka :
nabijał i nabija dla zonki kase, kto wygrywał przetargi na mapy geodezyjne jak nie jego zona

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-10-2009) kynia szumowina :
Olek ma zgagę. Wiem coś o tym, jakem Kynia Szumowina.Przyjmowali mnie do roboty o której nie miałam pojęcia,a potem kablowałam wytrwale na kolegów. I co? Ich wyp.... z roboty, a ja jestem! Na tym to polega,obywatele! Z Olkiem jest podobnie,ale Rysiek Żądło padnie jako pierwszy.I nim mu nie pomoże jego czarny kapelusz,ani ojca przynależność do ...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-10-2009) ooo :
Kynia, czy Ty aby się nie zagalopowałaś?! Co ma Żądło do wiatraka?! Daj spokój...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(20-10-2009) kynia szumowina :
To ma Żądło do wiatraka, że jest człowiekiem Grada.A jaka pada Grad,padnie i Żądło,ot, co...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(21-10-2009) kolo :
yyy....kynio...cos ci sie posmyralo

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947