Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  
  Historia ostatnich zmagań o uratowanie drobnego handlu na Burku. Czy decyzje w tej sprawie są ostateczne ?    -   22/12/2009
Walka o plac
Czy można w czasach pokoju prowadzić wojnę? Czy można prowadzić walkę o plac targowy? Można. Wcześniej taką walkę stoczyli o Plac Broni chłopcy, bohaterowie książki Ferenca Molnara. I tu i tam krew się nie lała, ale walka była poważna, bo chodziło o egzystencję ludzką na godziwym poziomie – wtedy, gdy chodziło o plac targowy i o honor, gdy chodziło o Plac Broni. W bitwie o plac targowy też zresztą chodziło o honor i ponadto o zachowanie tradycji, ale obrońcy uświadomili to sobie dopiero po trwającej kilka miesięcy walce. Na szczęście, nie za późno. O historii ostatnich, zakończonych sukcesem, zmagań drobnych kupców z Burku, wspieranych przez ich klientów, pisze w obszernym artykule Andrzej Komorowski. Czy to sukces trwały, a decyzje w sprawie Burku są ostateczne ?

Ogloszenie

Plac targowy w Tarnowie znany jest powszechnie pod nazwą Burek. Różnie się tę nazwę tłumaczy. Na przykład, jako plac położony przy drodze prowadzącej do zamku Tarnowskich – do „burgu”. Inne tłumaczenie nazwy odwołuje się do słowa „bruce” czyli bruku, którym pokryto w XVI wielu drogę do tego zamku. Z „burgu” lub „brucu” zrobiono „burek” i tak już zostało. Na mapie Tarnowa, ani w urzędowym spisie ulic i placów nazwy „Burek” nie znajdziecie. Dawniej był to plac św. Ducha, a dzisiaj to plac Generała Józefa Bema. Ale mieszkańcy Tarnowa bez trudu wskażą, gdzie leży najbardziej w tym mieście plac targowy i na pewno będą wiedzieli, że Burek to właśnie to miejsce.
Odkąd tę nazwę zaczęto pisać dużą literą, dokładnie nie wiadomo. Sam plac nie od razu też był placem targowym. Wcześniej mieścił się tu położony za murami miasta szpital św. Ducha, kościółek pod tym samym wezwaniem i cmentarz. Dopiero od 1800 roku prowadzono tu handel płodami rolnymi i drewnem. Ale data ta wskazuje, że Burek jest najstarszym, czynnym placem targowym w Małopolsce.

Plac targowy – rynek jest miejscem wymiany handlowej między producentami towaru a nabywcami (klientami). Towarem w wypadku Burka jest żywność (jarzyny, owoce, grzyby, mięso, ryby, nabiał oraz kwiaty, nasiona i sadzonki roślin). Producentami są rolnicy, ogrodnicy, przetwórcy, ale też skromni właściciele przydomowych działek ogrodniczych i zbieracze runa leśnego. I jeszcze jedna kategoria uczestników rynku – kupcy czyli pośrednicy między producentami i klientami. A ci ostatni to najważniejsze na placu targowym osoby. To dla nich głównie istnieje plac targowy, dla nich pracują rolnicy, ogrodnicy, przetwórcy, właściciele działek i zbieracze runa leśnego.

W Tarnowie istnieje tak naprawdę jeden duży i stały plac targowy przeznaczony do handlu wymienionymi towarami, właśnie Burek. W kilku miejscach w mieście są małe placyki, na których stoi po kilka straganów z jarzynami i owocami. Ludzie nazywają je „Bureczkami”.

„Burek” nie podoba się już kolejnemu prezydentowi Tarnowa. Ryszard Ścigała, fizyk i jak w rozmowie podkreśla, posiadacz tytułu doktora Politechniki Łódzkiej, jest prezydentem Tarnowa od trzech lat. Ma silny mandat, wybrany został w pierwszej turze przy wysokim poparciu Tarnowian.
Słyszałem jego opinię o Burku: bałagan, zły stan straganów, fatalna ochrona przed opadami. I słyszałem natychmiastową receptę na ten stan: należy zlikwidować handel na Burku i przenieść go w inne miejsce. Łatwo powiedzieć (nawet prezydentowi), trudniej zrobić. Ale nadarzała się dobra okazja, miasto musiało opracować plan zagospodarowania przestrzennego. Pod hasłem „estetyzacja miasta” przygotowano dwa projekty – „Nowego Burka” i hali targowej przy sąsiadującej z placem ul. Łaziennej. „Nowy Burek” miał być placem parkingowym z miejscami wypoczynkowymi, ławkami, skwerem, być może fontanną. Z czasem projekt uzupełniono o zarys fundamentów kościółka św. Ducha. Prezydent wykorzystywał każdą okazję, by uzasadnić potrzebę likwidacji handlu na Burku. Często powtarzał, że gdy z delegacją węgierską, co roku składa wieniec pod tablicą upamiętniającą przyjście na świat Józefa Bema w domu stojącym przy Burku, to jest mu po prostu wstyd, że plac tak źle się prezentuje. Ludzie prezydenta dodawali swój komentarz, że „to afrykańska wioska”.

Handel zaplanowano przenieść do dwu poziomowej hali, którą miasto miało wybudować przy ulicy Łaziennej. Ścigała uspokajał – to tylko 200 m od dzisiejszego placu, a warunki do handlu będą tam lepsze niż na Burku.
Głos w tej sprawie musiała zabrać Rada Miasta. Przyjęto uchwałę, że na Burku ma być utrzymany handel, ale taki by zaspokoić potrzeby klientów. Uchwała przeszła większością dwóch głosów. Do świadomości przerażonych kupców dotarło, że teraz to od prezydenta zależeć będzie określenie stopnia zaspokojenia potrzeb klientów. Kupcy zrozumieli, że ich sytuacja pogorszy się, że wielu straci pracę. Docierało to także do dostawców towarów – rolników i ogrodników. Wreszcie do działkowców i zbieraczy runa leśnego. Wszyscy oni zrozumieli, że ta „estetyzacja” Tarnowa, to bardzo zła wiadomość. I wszyscy zaczęli bać się o własną przyszłość. Nie wystarczy się bać - to niczego nie załatwia. Należało coś zrobić. Założono komitet obrony Burku, bo ktoś podpowiedział, że tak będzie dobrze. Ale nie było dobrze. Prezydenta pełno było w telewizji, rozgłośniach radiowych i gazetach i wszędzie czuł się świetnie. Wygłaszał okrągłe zdania, prezentował coraz nowe, dobre garnitury oraz wielką pewność siebie. Jego sukces był na wyciągnięcie ręki. Ale z czymś przesadził. Maniery prezydenta i dobre garnitury zaczęły ludzi denerwować. Tych ludzi, którzy mieli przed sobą perspektywę utraty pracy, bardzo ciężkiej pracy.

Pani, która sprzedaje w budce owoce i jarzyny rozpoczyna swój dzień o 4 rano, a kończy ciężko zmęczona o 18-tej. Pan, który sprzedaje jabłka musi je przywieść o 5-tej rano i odwieść do własnego magazynu około godziny 18-tej. Starsza pani przychodzi na Burek z koszykiem wcześniej zebranych grzybów i może tu liczyć na dochód w granicach 20 zł. Inna pani sprzedaje tu maliny ze swojego ogródka za 50 zł dziennie. Jedni zarabiają więcej, inni mniej, ale wszyscy muszą tu przyjść wczesnym ranem i czekać do ostatniego klienta. Czasami w deszczu, w chłodzie lub w piekącym słońcu. Ścigała to doskonale rozumie i mówi: gwarantuję wam lepsze warunki pracy, bo w hali, pod dachem, a gdy przyjdzie zima w cieple. I dziennikarze to powtarzają, dodając od siebie, że należy zlikwidować Burek, to oczywiste.

Pierwsze starcie w tej walce rozegrało się w lutym 2009 r. W wynajętej sali klubu „Gwiazda”, na zaproszenie kupców i klientów, wsparte przez ważnego polityka PSL, przybył prezydent Ścigała w otoczeniu licznych pracowników. Tłumaczył, przedstawiał wspaniałe perspektywy, zapewniał o zrozumieniu dla kupców (w oryginale „państwa handlujących”), ale nie usłyszał braw. Jak zwykle głosy przemawiających po nim ludzi rozkładały się w różne akcenty – jedne, znać w nich było rękę reżysera, wyrażały podziw dla prezydenta, inne, w których słychać było drżenie spowodowane napięciem, mówiły, że nie zgadzają się na likwidację Burku, na utratę miejsca pracy. Prezydent dobrze sobie radził z odpowiedziami. Ale gdy padło pytanie „qui bono?” - w czyim interesie pan to chce zrobić, to nie usłyszano odpowiedzi. Po prostu jej nie było.
Spotkanie skończyło się i ludzie wreszcie zrozumieli, że gdy są razem są silniejsi. I razem poszli na zamówione w Bazylice Katedralnej i kościele oo Bernardynów Msze św. w intencji obrony Burku. Złożyli także wizytę księdzu biskupowi – ordynariuszowi tarnowskiemu, by powiedzieć mu, że bronią swojej pracy, proszą o zrozumienie i modlitwę. Składali też wizyty w klubach radnych i partiach politycznych, rozmawiali z dziennikarzami, zaczęli udzielać wywiadów do TV i radia. Zbierali podpisy pod obywatelskim protestem przeciwko likwidacji swojego placu targowego i tłumaczyli swoje racje, dlaczego nie godzą się na jego likwidację. Zamówili też u tarnowskiego architekta dwa projekty modernizacji placu z zachowaniem jego dotychczasowych funkcji.

Zbliżała się czerwcowa sesja Rady Miasta, w czasie której miała zapaść decyzja o losach placu. Prezydent Ścigała, do którego zapewne docierały sygnały o zbieranych podpisach pod obywatelskim protestem, postanowił zdobyć nowe atuty w walce o plac. Wynajął znaną firmę ankieterską Homo Homini, by ta dostarczyła dowodów, że Tarnowianie godzą się na likwidację Burku. Pytania ankieterów były osobliwe, np.: czy zgodzisz się na robienie zakupów w hali położonej 200 m od Burku?
Obrońcy placu dobrze wytrzymali napięcie. Spokojnie wysłuchali też odkrywczych stwierdzeń pracowników Urzędu Miasta w rodzaju choćby takiego: na Burku nie prowadzi się handlu na straganach przez 6-7 miesięcy w roku z powodu złych warunków atmosferycznych. Czyżby pracownicy urzędu nic nie słyszeli o tarnowskim „polskim biegunie ciepła”? Natomiast przedstawiciele firmy Homo Homini mieli pecha. Zdołali zaprezentować długą listę urzędów i instytucji, dla których w przeszłości pracowali, ale sprzęt informatyczny zepsuł się przy prezentacji wyników badań dotyczących planów likwidacji Burku. Nie dowiedzieliśmy się więc o rezultatach badań, za które Urząd Miasta zapłacił 23.500 zł.
W końcu, poproszeni o zabranie głosu wystąpili trzej przedstawiciele komitetu obrony Burku. Na sali byli obecni prawie wszyscy radni, prezydent Ścigała, liczni przedstawiciele Urzędu Miasta, dziennikarze i 30 kupców, dostawców towarów i klientów Burku.
Pierwsze wystąpienie to był zbiór argumentów na rzecz obrony placu. Po kolei – argumenty historyczne i przypomnienie, że nie tylko w Europie plac targowy o tak długiej historii podlegałby ochronie, jako relikt dziedzictwa kulturowego. I że w nowoczesnej Europie place targowe są w większości miast małych, dużych i w stolicach państw. Wszędzie cieszą się powodzeniem klientów i są atrakcją turystyczną. Dalej było o ochronie miejsc pracy. Na Burku stale pracuje ok. 300 kupców, a doraźną sprzedażą bezpośrednią zajmuje się ok. 1000 osób. Plac jest podstawowym rynkiem zbytu dla okolicznych rolników i ogrodników. W sumie Burek pozwala pracować i zarabiać ok. 1300 osobom. Plac służy w ciągu roku stale lub doraźnie ok. 30 tysiącom klientów. Kupują tu oni po umiarkowanych cenach świeżą, bezpieczną żywność, piękne kwiaty, nasiona i rozsady. To były argumenty za utrzymaniem handlu na Burku. Potem przedstawiono argumenty przeciwko przeniesieniu handlu do projektowanej hali. A więc zmiana rodzaju handlu z „placowego” na „halowy” pociągnie za sobą wzrost kosztów bezpośrednich (inwestycja i amortyzacja hali) i kosztów pośrednich (bieżące opłaty za oświetlenie, ogrzewanie, wentylację, sprzątanie). Część tych kosztów poniesie miasto, dla którego głównym źródłem dochodu budżetowego są podatki Tarnowian, część poniosą klienci, którzy zapłacą wyższe ceny za kupowane tu towary. Handel niektórymi towarami (owocami i jarzynami) w pomieszczeniach zamkniętych będzie powodował wzrost strat naturalnych, a to na skutek parowania, w porównaniu z handlem na placu. Te straty pokryją klienci płacąc wyższe rachunki. W hali zniknie sprzedaż bezpośrednia działkowców i zbieraczy runa. Opłaty za wynajem miejsca będą na pewno wyższe niż dzisiejsza opłata targowa i nie pozwolą tym osobom na sprzedaż niewielkiej ilości towaru.
Zadano pytanie o kryzys, który w 2009 roku dotknął także Tarnów: czy miasto stać na kilkumilionową inwestycję za pieniądze Tarnowskich obywateli? Właściwie postawione pytanie powinno brzmieć: czy prezydent zapytał Tarnowian o zgodę na likwidację Burku, założenie w jego miejsce parkingu z ławeczkami i wodotryskiem oraz wybudowanie hali targowej ? Oczywiście nie zapytał. Czyżby wykształcony człowiek nie rozumiał, że ceną estetyzacji miasta będzie wzrost bezrobocia i kosztów utrzymania Tarnowian?

Komitet obrony Burku zadał Tarnowianom proste, a więc zrozumiałe pytanie o stosunek do likwidacji placu targowego. Prezentacja wyników obywatelskiego protestu była treścią wystąpienia drugiego przedstawiciela komitetu. Na szalach wagi położono rezultaty dwóch akcji - jednej przeprowadzonej przez Homo Domini, czyli produktu „demokracji sondażowej” i drugi prowadzonej przez komitet, czyli produktu „demokracji bezpośredniej”. W proteście obywatelskim oddano ponad 8300 głosów przeciwko likwidacji Burku. Ocenę tego, która szala przeważy pozostawiono Radzie Miasta. Trzecie wystąpienie przedstawiciela komitetu dotyczyło dwóch opracowań projektowych modernizacji Burku. Zakładały one pozostawienie handlu na placu, zmianę ustawienia stołów oraz poprawę pokrycia dachem całego placu.
Po wszystkich wystąpieniach rozpoczęła się dyskusja, w której już tylko przedstawicielka klubu radnych ”Tarnowianie” broniła planu Ścigały. On sam, zdenerwowany, krytykował komitet za włączenie do swoich działań „autorytetu biskupa tarnowskiego”. Przedstawiciele największych klubów w Radzie, a więc Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości jednoznacznie poparli stanowisko komitetu. I tak, bez głosowania zakończyła się sesja Rady Miasta. Obrady były transmitowane przez lokalną TV, a nagrania utrwalone elektronicznie i udostępnione komitetowi. Z pięknej Sali Lustrzanej ludzie wychodzili wyprostowani, radośni, z honorem. Ich racje zrozumiała Rada Miasta Tarnowa.

Minęło kilka dni i komitet obrony Burka poprosił prezydenta o spotkanie. Były dwa tego powody – po pierwsze chciano przekazać prezydentowi, za potwierdzeniem, listy osób protestujących przeciw likwidacji Burku i ustalić, jakie będą dalsze plany co do placu. Bez zaskoczenia usłyszeliśmy, że prezydent odstąpił od planu budowy hali targowej i zdecydował się na modernizację Burku wg jednego z projektów przedstawionych przez architekta w czasie sesji Rady Miasta.

Epilog
Wojna o Burek zakończyła się. Można by napisać: zwyciężyli Tarnowianie a przegrał prezydent Ścigała ze swoim radykalnym pomysłem. Ale czy na pewno? W przyszłym roku odbędą się wybory samorządowe. Ktoś, może ponownie Ryszard Ścigała, zostanie wybrany prezydentem Tarnowa na kolejną kadencję. Jaka jest gwarancja, że nie powróci pomysł likwidacji Burku? Przecież na pytanie: qui bono? - nie padła odpowiedź. Niestety, nie ma takiej gwarancji, ale z tegorocznych zmagań wynikła przecież wielka korzyść – Tarnowianie poznali w 2009 roku swoją siłę, gdy powiedzieli prezydentowi NIE. Opadł z nich lęk, a modne garnitury i elokwencja przestały ich peszyć. Przekonali się, że mają nie tylko rację, ale i siłę. To ważna lekcja. Oby pamięć o niej przetrwała jak najdłużej.
I jeszcze dwie sprawy: 1) wszystkie koszty działalności komitetu obrony Burka, włącznie z wynagrodzeniem architekta za opracowane projekty modernizacji placu, ponieśli zgodnie i bez zastrzeżeń kupcy, rolnicy, ogrodnicy i klienci Burka; 2) w tekście występuje tylko jedno nazwisko – prezydenta Tarnowa Ryszarda Ścigały. Obrońcy Burku też mają swoje imiona i nazwiska. Celowo ich nie wymieniam, bo najważniejsza była ta zbiorowość, która broniła placu i okazała się skuteczna w tej obronie. Nikt tu nie zasłużył na szczególne wyróżnienie, zasługi wszystkich są jednakowo duże.

Andrzej Komorowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 69)Dodaj komentarz
(22-12-2009) Voru :
Czyli jak zwykle "po tarnowsku", pseudo-plac targowy rodem z przed dwóch wieków (albo więcej) zostaje, wraz z całym dziadostwem i zakorkowaną częścią miasta. Tyle was ludzie jeździ na zachód, czy nie widzicie jak tam rozwiązuje się takie sprawy? Czy ktoś widział place targowe np. w Niemczech? No ale najlepiej jak jest gnuśnie, dziadowsko i swojsko, tak że osoba która ma więcej niż 1,80m musi chodzić zgarbiona żeby nie przywalić łbem o wystające płaskowniki i rynny lejące się za kołnierz... Jak dla mnie to porażka, że "burek" zostaje w takiej formie. -------------------------- A tak przy okazji chciałbym zapytać ile z tych 8600 podpisów pochodzi faktycznie od Tarnowian (osób w Tarnowie mieszkających), a ile od osób z poza miasta? Pytam, bo ja się nie wtrącam w to jak będzie przebiegała droga w Pleśnej czy kanalizacja w Zgłobicach.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) czytelniczka :
byłam niedawno na burku, i już chyba naprawdę po raz ostatni - pośniegowe błoto, woda kapiąca na głowę (w lecie, dla odmiany - można się przejechać na liściach kapusty), dziwna pani w jakiejś budzie, która ceny grzybów mi nie poda.... i ludzie, którzy wstają o 5, by na burku skarpety i bluzki sprzedawać... to takie teraz nowoczesne plony na gospodarce się zbiera?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) weiss :
Ja się pytam kto był za utrzymaniem tego bajzlu w sercu miasta? No kto. No wieśniacy którzy tam handlują. Przyjeżdżają co dzień z okolicznych wiosek i tu zarabiają. Ale jak był pomysł by przyłączyć do miasta kilka ościennych gmin to pierwsi byli przeciw. Bo podatki by trzeba płacić miastu większe.Zasłaniają się tradycją handlu w tym miejscu, a przecież każdy kto zna trochę historii naszego miasta wie, że był tam kościół i cmentarz. Panie Prezydencie, wieś z Panem wygrała. A my nadal będziemy mieli w tej pięknej części miasta zamiast kawiarenek, fontanny czy czegoś podobnego, porozrzucaną kapustę, smród po pomyjach i rozdeptane ziemniaki. Burek mógł by być alternatywą dla rynku zapchanego w letnie wieczory. Pozdrawiam normalnych.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) Dżet :
Epilog. To nie zwycięstwo tarnowian tylko dziadostwa, tandety, brudu....... Mam wrażenie, że nasze pokolenie inaczej nie potrafi, byleby było tanio. Potrafimy jedynie ten koszmar przyozdobić świecącymi fontannami. A pro po fontan: zapomniano o świecących jelonkach i krasnoludkach. Gdzie indziej jest inaczej: http://mobiwroclaw.nazwa.pl/re portaze/Uruchomienie_wroc%C5%8 2awskiej_fontanny_multimedialnej_29.html

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) caller :
Pozostawienie "burku" (jednak z małej litery) w obecnej formie to porażka. Zaniechanie zagospodarowania, uporządkowania tego terenu będzie porażką jeszcze większą. I tu pytanie (by obecni włodarze i użytkownicy placu nie przerzucali się koncepcjami architektonicznymi) - co z planem zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu, ustalającym prawnie zasady inwestowania, gospodarowania miejską, publiczną, przestrzenią. Przecież bez tego planu dalej pozostanie ....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) Winetou :
Jestem za wywaleniem handlu z centrum. Burek to tylko z dawnej nazwy jest, nie handluja tam niczym innym tylko kupionymi produktami z giełdy.Kawałek malego placyku i parkingu byloby przyjemniejsze i niezakłucalo ruchu drogowego.Po drugie jak ktos tam nawet czasem chodzi [ ja juz dawno nie korzystam ] to ceny są owiele większe niż w sklepach.Trochwe odwagi i burek przechodzi do lamusa a najlepiej zrobic sondaż chocby nawet tutaj i 80% jest za .Powiedziałem

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) e-cat :
Ot witamy w naszym piekiełku. Jeżeli ktos sie wychyli cos zrobić zakrzyczy sie go niczym nie popartymi sloganami albo zwykłymi bzdurami jak w tym stronniczym artykuliku. Jeżeli tak zależy na swojskości kupcom (i autorowi artykułu) niech pogadają z dyr Bartoszem a dla loklanego kolorytu doinstaluje sie pare cygańskich bud i dziadostwo pierwsza klasa. I od kiedy to okoliczni rolnicy uprawiają pomarańcze i banany bo tacy to wlasnie rolnicy przede wszystkim są na burku? Ludzie, poparzcie troche dalej, poza wasz wlasny czubek nosa. Czy mieszkancy nie mają prawa do przyzwoitego centrum? Jaką różnice zrobi komuś przejscie sie kawalek dalej na zakupy w bardziej cywilizowanch warunkach (bo takich śmietników w centrum miast nie ma jakby chcial to widziec autor Andrzej Komorowski)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) Kolo :
To jest przykre że kilku wieśniaków i cwaniaków decyduje co ma być na Burku. W dniu dzisiejszym zobaczyłem Panie Komorowski koloryt i niepowtarzalność tego miejsca....syf, chamstwo i cwaniacy z wygórowanymi cenami i oszukiwanymi wagami. Ci ludzie decydują z jakimś Komorowskim o wizerunku tego miejsca.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) szumowina :
Oglądam stare pocztówki z Tarnowa: na rynku, pod ratuszem i przylepione do renesansowych kamieniczek jakieś obskurne budy,w których handlowano czym popadnie.To też była" Tradycja",na którę chętnie sie powołuja dziś obrońcy Burku w obecnej postaci.Na szczsęscie wyrugowano skutecznie tę " tradycje,a rynek zamienione w prawdziwy Salon Miasta. Burek,jako swoista kontynuacja średniowiecznych targów dawno powinien zniknąć, i nie ma co licyzć się tu ze zdaniem kupców: ono będzie zawsze za tandeta i paskudą.To miejsce zasługuje na estetyzację.Im szybciej tym lepiej.Kiedyś obecny Burek będzie tylko wspomnieniem na starych zdjęciach, a ludzie dziwić się będą (jak ja w przypadku rynku z lat60-tych), ze coś takiego mogło tu kiedyś istnieć..Wszelkie pożal się boże" konsultacje" nie mają sensu, tu potrzebna jest stanowcza decyzja, nic więcej.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) Ewa :
Dziękuję portalowi za podjecie tego ważnego tematu bez potakiwania urzędnikom. Nie znoszę takiego bezmyślnego egoizmu, jakie przedstawiają w swoich komentarzach wielce "nowocześni" poprzednicy. Po pierwsze Burek nie jest na Starówce i nie ma już handlu na Rynku ( bo dwa place handlowe obok siebie to rzeczywiście było za wiele) , który stał się co prawda "placem reprezentacyjnym" ale teraz brakuje na nim życia przez 2/3 roku !!! Takie place w centrach miast są w każdym dużym mieście, a w Tarnowie według pomysłów najpierw Bienia a potem Ścigały miał bezpowrotnie zniknąć. Po drugie z tego placu żyją zarobkowo tysiące ludzi. Żyją, bo mają dziesiątki tysięcy klientów !!! Jakoś zawsze jak tam idę, zwykle po świeże jarzyny, to jest mrowie ludzi. Oczywiście można kupić taniej marchew w hipermarkecie, ale na małym straganie z Burku u Pana, który przywozi swoją marchew i sąsiadów mam od lat gwarancję świeżości i smaczności. I to jest urok takich placów, gdzie można wejść z małym producentem w interakcję. Po trzecie nad "estetyzację" przekładam człowieka, bo bez niego wszelka estetyka traci sens. Kupcy wcale się nie sprzeciwiali upiększeniu placu, poprawie funkcjonalności straganów i ich układu ale w ramach jego tradycyjnej, handlowej funkcji, z której jest chleb dla nich, hurtowników, dostawców i całego wianuszka kooperantów , których chcecie zniszczyć w imię nie wiem czego. A jednocześnie w obronie faktycznie nierentownych zakładów o technologiach z XIX wieku, które chcą zwolnić choćby 50 osób stają dziennikarze, do ministrów piszą prezydenci itd. Tu chce się zniszczyć miejsce pracy i zarobkowania dla tysięcy a obrońców wyzywa się od ciemnogrodu i wieśniaków. A Tarnów tworzą wieśniacy, bez nich miasta i jego dotychczasowego rozwoju by nie było. Bez pana Ścigały rozwój byłby na pewno, bez kupców, przedsiębiorców , którzy tworzą miejsca pracy dla siebie i innych nie. Wielkie dzięki dla intarnetu i autora, który w swym artykule doskonale obnażył mechanizmy tworzenia pomysłów zza biurka i próby narzucania ich siłą przy użyciu wszelkich manipulacji temu służących.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) Winetou :
Wiesz c o Ewa, weż sobie ten burek na swoje osiedle i tam sobie bedziesz kupowac, te twoje tanie i swieze marchewki z nawozu z pod Kielc.Powiedziałem.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) ewo :
Na sesji pan Komorowski bronił "burka". Tak właśnie odmieniał (kilka razy) nazwę Burek. To nie o tradycję chodzi.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) abc :
Ewa napisała, że autor w swym artykule doskonale obnażył mechanizmy tworzenia pomysłów zza biurka i próby narzucania ich siłą przy użyciu wszelkich manipulacji temu służących. Ja bym dodał, że bez zważania na społeczne koszty, dla widzimisię, które wynika z wizji miasta współcześnie ładnego ale pustego bo absolutnie nieprzyjaznego ludziom

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) BURKA NIE CHCE :
Burek i tradycja?. Przed wojną Burek służył raz w tygodniu jako targ bydła. Po wojnie \\\\\\\"targowanie\\\\\\\" rospoczeło się w latach 70 i gdzie panie Komorowski tradycja. To kilku wieśniaków ma decydować o tym miejscu, nie mieszkańcy Tarnowa...bez komentarza, to jest prywatny folwark kilku handlarzy. A ten Pan od Burka to chce chyba być radnym...?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) Ewa2 :) :
Ewo, nie wierzysz chyba do końca w te marchewki z własnej ekologicznej grządki!? A tak poza tym, nie wolałabyś podjechać na plac i wygodnie zaparkować, podejść do estetycznych, czystych straganów i zrobić spokojnie zakupów, nie bojąc się, że w ścisku ktoś ukradnie Twój portfel? To możliwe, nawet mamy taki plac, tylko trochę dalej, czy to taka różnica w dzisiejszych czasach?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) wijak :
Piszecie , że tu niewygodnie, nie ma gdzie parkować, że brudno, że drogo a wiele osób deklaruje, że nigdy tu juz nic nie kupi. A codziennie j nadal nie uświadczysz tam wolnego miejsca, jest pełno ludzi, którym to, że brudno, że w ścisku i "drogo" jakoś szczególnie nie przeszkadza a już na pewno się tego miejsca nie wstydzą. Robią tam zakupy od dziecka, bo mogą sobie faktycznie wybrać pietruszkę, rzodkiew, żurek, czy jabłka i jeszcze się potargować, a nie dostać ten sam rodzaj warzyw lub owoców oferowanych na pięknych, długich, podświetlonych półkach w sieciowym markecie . Tarnowianie (bo to przede wszystkim tarnowianie tu kupują a nie mieszkańcy okolicznych wsi, którzy mają przecież te dobra u siebie, na miejscu) głosują nogami. Nie chcą likwidacji, przenoszenia Burku. Ja też nie chcę, bo lubię tę niepowtarzalną atmosferę i klimat targu. Co oczywiście nie przeszkadza sukcesywnej poprawie estetyki tego miejsca. Ale prezydent powinien się zastanowić w pierwszym rzędzie, jak pomóc tym przedsiębiorcom i ich klientom w tym miejscu a nie snuć idiotyczne wizje o kolejnym skwerze z fontannami i ławeczkami. Fontanna, rabatki i ławeczki w zamian za utratę źródła dochodów dla setek lub więcej ludzi ??? Co to za interes i dla kogo ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) Voru :
Ewo, zadaj sobie na przyszłość trud i doczytaj o co chodzi nam w tym temacie. Mówimy, że nie chcemy BURKU w takiej formie, a nie że nie chcemy go wcale! Postaraj się to zrozumieć, tu chodzi o to żeby to miejsce miało jakiś ład i estetykę. Od kilku lat jest propozycja, żeby przenieść to miejsce 200m dalej - nie rozumiem co to za problem dla kupów, skoro ci \"biedni ludzie\" jak podaje sam autor artykuly - tak musza wyjechac rano o 5 to przecież 200 m chyba nim tej drogi jakoś radykalnie nie wydłuży?! ----------- Panie Prezydencie apeluję o męską decyzję, wielu Tarnowian na prawdę ma dość tego obskurnego placu, a to że podpisało się 8600 ludzi nie znaczy, że są oni w większości, bo mogę dać głowę że 20 000 będzie za przeniesieniem i estetyzacją Burku!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) do Voru :
to najpierw zbierz te 20 000 podpisów, zanim anonimowo "dasz głowę"

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-12-2009) hmmm :
a ja slyszalem, powtarzam - slyszalem, ze niektorzy kupuja u tych samych hurtownikow co supermarkety ( czyli czasem od supermarketow ktore sa wszystkim) i sprzedaja jako ekologiczne marchewki ze swojego poletka .....kiedys w naprawde ciezkich czasach w budkach tanich jatek kupowalem mieso, ktore zasadniczo bylo swieze ale do konca nie wiedzialem z czego bylo, a kielbase jednym razem to zadem pies z okolicy nie chcial tknac, roznie wiec z ta uczciwoscia. A Burek faktycznie pieknie zrobic mozna kilku poziomowy, co komu dzisaj po wspomnieniach jak czas gna. Czy ktos widzial dawne paryskie le halle ? a potem nowe ? , chociaz dawnego Marche de Clignancourt zal !!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-12-2009) o to chodzi :
potrzebne jest porządne zadaszenie placu i wymiana stołów a nie całkowite zabudowywanie i rozdzielanie na stragany, bo taki zabieg wykluczy tych "ekologicznych" , co sprzedaja z ręki czyli babeńkę ze zebranymi rano malinami, grzybami, borówkami, czy dziesięcioma pęczkami rzodkiewki. Hala 200 metrów dalej zabije tych najdrobniejszych, zabije też atmosferę bo wszędzie takie miejsca są odkryte i widoczne a handel nie odbywa się na dwóch poziomach. Niech w tym miejscu 200m dalej wybudują dwupoziomowy, albo jeszcze podziemny parking i tam skierują główny ruch od Narutowicza i Konarskiego., to byłaby pomoc

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-12-2009) Adrian Podsiadło :
Jestem za funkcją handlową. Jeżdżę po świecie i takie burki są wszędzie. Należy jednak zwiększyć estetykę tego miejsca i to zdecydowanie!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-12-2009) eradycator :
Ewa ma racje . Nikt nikogo nie zmusza do kupowania na burku , to po pierwsze . Towar tam to nie to samo co w supermarkecie - przynajmniej jeżeli chodzi o nabiał , mieso jaja warzywa kupowane bezpośrednio u producentów , a nie od handlarzy . Psim obowiązkiem miasta jest zadbać o godne warunki handlu prowadzonego przez tuziemców. Zdecydowana wiekszość mieszkańców miasta Tarnowa pochodzi z okolicznych gmin wiejskich , więc smieszne sa ich wielkkomiejskie aspiracje i wstręt do tej formy handlu . Prezydent Ścigała prezydentem został , obiecując gruszki na wierzbie , owołał się do najnizszych instynktów otumanionego mamoną elektoratu , chodziło wtedy o te akcje Zakładów Azotowych które miały być sprzedane Niemcom z CCC. Wtedy ta prywatyzacja została udaremniona . Chytra hołota chciała zarobić , i nadal mu wierzy co widac na forum . zachowuje sie jak ten technokrata Balcerowicz który stwierdzil że "nie należy na siłe twrzyć w Polsce miejsc pracy " , a te jego kiczowate fontanny to śmiech na sali. no i jescze jedno ważne pytanie „qui bono?” , słyszałem plotki że z burku Ścigała chce zrobic parking, bo w kamienicy na rogu ul. Targowej miał by powstać hotel żydowski .

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-12-2009) chusing :
moze ktoś pomysli o tradycji, wiekszość z was i tak chodzi na Burek na zakupy, uważam że dobrze że plac ten zostaje jako targowy, ciekawe co rada miasta chciałaby tam postawić, może następne centrum administracji, bo już się nie mieszczą w trzech budynkach, miało być mniej biurokracji, a co mamy? kazdy widzi gdy wchodzi do UM, śmiech na sali, odsyłają z jednego do drudiego okienka, to, co na zachodzie jest formalnością i standardem, u nas graniczy z cudem i maksymalnym wysiłkiem, a przecież to strefa budżetowa i z naszych pieniędzy są opłacani, co mamy z zamian?- niekończące się kolejki, ścisk, tłok, to niestety nasza rzeczywistość, gratuluję całej radzie miasta i życzę wesołych świąt, bo oni mają sie z czego cieszyć

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-12-2009) do chusing :
znam losy burku i zapewniam cię że nie cała rada a Prezydent przenosił burek. a wśród radnych byli tacy co bardzo pomogli by burek pozostał- nie wrzucaj wszystkich do jednego gara a wesołych świąt to życz nie tylko wybranym z zazdrością - bo sam możesz startować na rednego . powodzenia

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-12-2009) wejss :
Sprzedający tu mieszkańcy ościennych wiosek przejawiają staropolską tradycję LIBERUM VETO. Nie ważne czy mają rację zawsze są na nie. Miasto chce im na placu obok zbudować estetyczne stragany z sanitariatami jak przystało na XXI wiek, niestety jak się wychowało całe życie w chlewie, miało za paznokciami syf ze stajni i śmierdziało świniami to się im nie dziwię że się boją normalności. To grupa osób z podstawowym wykształceniem, którzy nie dopuszczają jakichkolwiek zmian do swojego malućkiego móżdżku.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-12-2009) tomasz :
Używając analogii można się zastanowić, co by się dzisiaj działo w temacie komunikacja samochodowa w mieście gdyby ex prezydent Bień początkiem lat 90-tych nie podjął odważnej decyzji o zamknięciu dla ruchu kołowego ul. Wałowej i jej generalnym remoncie łącznie z infrastrukturą podziemną, (wbrew opinii malkontentów, że przecież od zawsze jeżdziły tam samochody, są sklepy, jak bedzie wyglądac komunikacja bo przecież nie ma dróg alternatywnych i w ogóle po co to robić itd. itp.) dzięki czemu niejako "wymusił" budowę obwodnicy i jej sfinansowanie z budżetu państwa. Podobnie jest dzisiaj z Burkiem. Należy uciąć biadolenie i argumenty, że "od zawsze", "tradycja", "tysiące kupujących", "świeży towar" itp. i ZLIKWIDOWAĆ tę spuściznę po PRL-u, zmienić funkcję tego miejsca zgodnie ze strategią rozwoju tego miasta, które ponoć predestynuje do miana "perły renesansu" i chce przyciągnąć turystów!! A jak ma to zrobić gdy brak np. miejsc parkingowych (a propos może ktoś wie gdzie możliwie blisko Centrum może zaparkować autokar z rzeczonymi turystami...), i wszystkiego tego co jest niezbędne by ten cel zrealizować. Problem polega na tym ( i nie dotyczy to tylko naszego miasta), że do podejmowania strategicznych decyzji trzeba mieć tzw. j...ja. Decyzje te bywają niepopularne czasami kontrowersyjne, ale na dłuższą metę okazują sie być trafne i niezbędne (vide Wałowa). Niestety nasz prezydent i rada miasta (wg opinii wielu osób najsłabsza merytorycznie od 20-lat) nie potrafią mysleć perspektywicznie, no może z wyjątkiem jakże "udanego" projektu pn. galeria handlowa przy Krakowskiej........

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-12-2009) Burek :
Co do ekologicznych produktów z ogródków handlujących. Przez pewien czas robiłam zakupy u jednej z pan która tam handlowała i zapewniała mnie ze wszystko co sprzedaje pochodzi z jej gospodarstwa. I rozczarowanie jakaż była je mina gdy spotkała mnie na giełdzie gdzie zaopatrywała się w ogórki, fasole , i ziemniaki o tego samego gospodarza co ja, ja jak to ja powiedziałam jej " a to tak wygląda pani gospodarstwo i produkty" giełda i jazda na burek . Od tego czasu wiem ze wszystko na burku pochodzi z giełdy od tego czasu zaopatruje się właśnie tam i tam mam pewność ze są to produkty od rolników którzy sami je wyhodowali .Moim zdaniem prezydent powinien pozostać przy swoim wybudować na Łaziebnej hale a z burkiem zrobić raz na zawsze porządek.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-12-2009) Adrian Podsiadło :
OK, zlikwidować burek jako miejsce handlu. I co w zamian? Miejsca parkingowe? To jest ta odważna wizja przyszłości?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-12-2009) tomasz :
do AD :Nie upraszczaj sprawy. Nikt nie powiedział że na Burku ma być parking !! Pytanie dotyczy wizji rozwoju tego miasta, której element tzw. Burku jest integralną i ważną częścią. Jedno jest pewne - targowisko w tym miejscu to nieporozumienie!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-12-2009) Adrian Podsiadło :
Tomasz: najwyraźniej nie czytałeś poprzednich wpisów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-12-2009) ale :
do :voru,czytelniczka,celler, weiss,dżet,celler,Winetou,e-ca t,koło,szumowina,Burek nie chcę,Ewa2,hmmm,tomasz,-w waszej konwencji -czy wy naprawdę nie macie mózgu?! Czy wam się coś nie popieprzyło ? Uważacie,że przyczyną obecnego stanu w Tarnowie jest wieś? /czyt.tarnowska prowincja/.Popatrzmy kto mieszka obecnie w miastach/również w Europie:m.in ludzie bez inwencji,lokatorzy mieszkań socjalnych,raczej nieudacznicy,którym wydaje się że jeśli mieszkają w mieście i " zdobyli" jakieś tam wykształcenie są elitą narodu.Ludzie to nie te czasy !Obecnie liczy się operatywność,wola walki,skuteczność-i dzięki tym walorom jesteśmy liderami wśród krajów Europy wsch i nie tylko. Trzeba podziękować p.Komorowskiemu że podjął temat walki z kołtuństwem w sposób niespotykany! Żyjemy w kapitaliżmie czy się to komuś podoba czy też nie;a więc trzeba: 1/doceniać ludzi operatywnych -i te warunki spełniają kupcy z Burku 2/należy szanować tradycję 3/stworzyć tym kupcom i kupującym warunki normalnego funkcjonowania /za opłaty targowe/ Do w/w na wstępie:czy waszym ideałem są fontanny z LED pod Urzędem Prezydenta z miejskimi pijaczkami na ławkach?!Czy jesteście naprawdę za fasadowością ,narcyzmem,zawiścią,biernością -i to jest do przemyślenia ! A przed nami wybory władz miasta ,które te przemyślenia muszą realizować.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-12-2009) J31 :
Mam nadzieje, ze predzej czy pozniej zlikwiduja jednak ten syf w centrum i zawita tam cywilizacja.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-12-2009) tarnowianka :
Ludzie, obudzieciesię, te niby jarzyny bez nawozu, cudo ekologiczne kupowane są na giełdzie przy ulicy Hodowlanej i wywożone na Burek - wielkie smietnisko i szczurowisko coraz piękniejszego miasta Tarnowa. Prawdziwy rolnik, który przyjedzie do Tarnowa to jest mu wszystko jedno, w ktorym miejscu stanie i sprzeda swoje ekologiczne jarzyny. Bardzo mi żal, że Prezydentowi się nie udało uczynić w centrum Tarnowa znowu czegoś ładnego, czegoś co cieszy oczy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-12-2009) mira :
Wnosek w epilogu cyt "zwyciężyli Tarnowianie a przegrał prezydent Ścigała ze swoim radykalnym pomysłem"- jest tragiczny i populistyczny. Zwyciężyło zacietrzewienie, hamowamie pomysłów na zagospodarowanie brudnego,śmierdzącego placu. Nie wierzę podobnie jak tarnowianka w ekologiczne jarzynki sprzedawane w brudnych skrzynkach. To jest niepojęte, że ludzie nie chcą pracować w czystości, w schludnym otoczeniu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-12-2009) tewu :
Prosze wszystkich przeciwnych temu cyt. "syfowi" jak niektórzy piszą, może lepiej byłoby wybudować tam Galerie? Byłby porządek i spokój. Bo co komu przeszkadza ze istnieje takie miejsce jak Burek? Nie chce, to nie chodze i koniec kropka, a tworzenie tam deptaku czy jakiejs promenady jak w okolicy Wątoku...a może parking lub placu z ławeczkami dla żuli z placu Witosa...... ludzie załość! Wizja rozwoju miasta przez zlikwidowanie Burku, niech zajmą się remontem ul. Bernardyńskiej i innych tego typu miejsc. Na koniec: kto lubi chodzici kupowac marchewke z burku niech chodzi, a kto lubi "pikne" marcheweczki z hipermarketu i prosze bardzo.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-12-2009) j23 :
Jednym słowem - róbta co chceta !! Tragedia.....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-12-2009) Voru :
Jednym zdaniem - buractwo i zacofanie. Obrona Burku przypomina mi obronę krzyży w Oświęcimiu przez Świtonia. A tymczasem Rzeszów od 2010 roku powiększa granice administracyjne o kolejne 30 km2. A Tarnów jako miasto dalej takie zapyziałe prawie jak po wojnie. Wsioki mają więcej do powiedzenia niż mieszkańcy miasta. Zrobili listę na której 3/4 wpisów to Kłokowa, Kłoszyce i inne metropolie, a Ścigała się wystarszył i znowu nici z uporządkowania tego placu. Niech żyje ekologiczna kapucha, która wala się pod nogami w centrum miasta!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-12-2009) magda28 tarnów :
Heh, ja mieszkam dokładnie w pobliżu burku przy UP, i wcale mi ten burek nie przeszkadza. wręcz przeciwnie, mili sprzedawcy, tanio dość, można się potargować, wszystko świeże a nie przemarznięte jak banany czy pomidory z chłodni w supermarkecie- białe w środku z przemarznięcia, ser prosto ze wsi, który pachnie i smakuje zupełnie inaczej niż te z Almy zmieszane ze wszystkim co można oznakować literą E..., super mleko, maliny i grzyby z lasu a nie z fabryk. Ludzie te galerie walnęły wam na łby. !!!! Z podejściem plastik fantastik, szyby i fontanny zajdziemy do nikąd. Jestem absolutnie za Burkiem. Z tym, że zabudowę jego- owszem trzeba ulepszyć i odnowić, dach, stoły... I od razu napiszę, że nie jestem jak ktoś tu bardzo inteligentnie napisał ( brawa dla Pana) : w chlewie chowana, smierdząca świniami i z ziemią za paznokciami...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-12-2009) magda28tarnów :
do Voru i innych : uporządkować plac ścigała chce, zgodnie z pomysłami projektanta. ale uporządkować, wyremontować , wyregulować, to co innego niż zlikwidować charakter tego miejsca przekształcając go w warzywno owocową galerię handlową. Zresztą co jak co- ale Galerie nam też średnio wychodzą zarówno pod względem atrakcyjności jak i pomysłowości . GT - dramat : jakościowo, różnorodnie, cenowo i dojazdowo.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-12-2009) Leliwa :
Czy da się pogodzić różne racje? Czy da się zrobić tak, żeby mieszkańcy mieli możliwość robienia w centrum miasta zakupów świeżych towarów żywnościowych po relatywnie niskich cenach, a jednocześnie, żeby nie było brudu, tłoku, brzydoty, blokowania ruchu drogowego, braku higieny, deszczowej wody lejącej się na głowę klientów? To proste, w wielu miastach na świecie, w szczególności w Europie, już dawno rozwiązano ten problem. Tarnowianie chcą, żeby ich miasto było światowe, a nie potrafią zająć się właściwie taką sprawą. A to takie proste.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-12-2009) jaga :
do Voru - bardzo dobre opinie prezentujesz.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-12-2009) adam :
Łatwo jest pisać wyniosłe komentarze o brudzie, syfie i bajzlu, ale trudniej jest się ludziom typu voru czy Winetou, zastanowić, skąd się ten bajzel wziął, lepiej napisać coś o wieśniakach, choć się ich nie zna (a samemu pewnie słomą buty wypycha), niż zapytać choćby o to, jakie inwestycje poczyniło miasto w ostatniej dziesięciolatce dla uporządkowania, wyremontowania czy upiększenia Burku. Sam sobie odpowiem na to pytanie - żadnych, były pieniądze na wspaniałe projekty (zarówno za Bienia jak i Ścigały), ale gdy przyszło do załatania dziury w kostce brukowej, to wynajmowano "fachowca", który z braku kielni, kawałkiem wyrwanej skądś deski wyrównywał beton. Tym przykładem można zobrazować całość postępowania Urzędu Miasta w stosunku do Burku. Od min. piętnastu lat na Burku nie wykonano żadnego konkretnego remontu, oczywiste jest to, że inaczej wyglądać nie może, a doszukiwanie się w tym winy sprzedających i wyzywanie ich, jest po prostu głupie i świadczy o potencjale umysłowym piszących te śmieszne posty. A gdyby ktoś chciał się czegoś bliżej dowiedzieć, o co i dlaczego walczą kupcy na Burku to służę, odpowiem na każde pytanie, oczywiście jeśli będzie konkretne i kulturalne.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-12-2009) Voru :
drogi Adamie, pozwól że zadam Ci pytanie - dlaczego w takim razie kupcy nie zbiorą się znowu razem i nie wymuszą na Urzędzie Miasta, żeby ten plac doprowadził do stanu spełniającego jakieś standardy? Przecież to jest głównie w Waszym interesie, żeby było czysto, żeby były sanitariaty, żeby ktoś to sprzątał, łatał dziury, dachy, itd. Nie dziwcie się, że mieszkańcy Was odbierają jak w 3/4 komentarzy powyżej. Miasto dwukrotnie w ostatnich latach próbowało podjąć działania związane z Burkiem, Wy dwukrotnie je zablokowaliście. Mam w takim razie pytanie - co proponujecie w zamian? Macie chociaż jakiś ogólny plan, czy poprostu Wasze działanie polega na zasadzie \"nie, bo nie\". Jak miasto chce coś zrobić to źle, a teraz się dowiadujemy, iż miasto jest też winne temu, że nic nie chce zrobić... Wybacz Adamie, ale ja z Waszego podjeścia nic nie rozumiem.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-12-2009) do Voru :
a przeczytaj dokładnie artykuł ! Dowiesz się co zaproponowali kupcy Bo to oni mieli racjonalny , realny i stosunkowo tani pomysł, a nie prezydent, który chciał przegonić drobnych handlarzy a obok na placu Łaziennym postawić kolejną, drogą w utrzymaniu i z wysokim czynszem galeryjkę z boksami jak w "Oscarze" , czy "Zenicie" . Burek przestałby istnieć a na to większość Tarnowian się nie zgodzi. Zrób referendum a się przekonasz

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-12-2009) mirjam :
Jakaś Ewa pewno handlująca na Burku pisze że zarobkuje tam tysiące ludzi ? , ach co to za potężny plac... Obskurny , brudny, zaśmiecony z bandą cwaniaków handlujących i oszukujących ludzi . Wielu Tarnowian ma się nie zgodzić na co? Zeby dalej dawać zarobić paru cwaniaczkom ,czy aby zrobić zakupy pojeździć wkółko parę razy i odjechać ze względu na brak miejsca postojowego , nawet u tych paru cwaniaczków nie można wybrac towaru ba sami chcą zapakować klientowi najgorsze czy warzywa bądź owoce. I to ma być plac targowy? Jak miasto chce tym pseudo kupcom wybudować nowe pomieszczenia to też nie , dlatego lepiej zlikwidować i przenieść w większe i ciekawsze miejsce. A Ci co bronią Burku to ludzie mieszkający w pobliżu i nikt inny/ bo mieszkańcy którzy tam mają dojechać wolą robić zakupy gdzie indziej/

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-12-2009) kaka :
Gratuluję Magdzie smaku , chyba przyglądasz się z góry na te wspaniałe dachy placu targowego i wspaniałą estetykę , a jeszcze bardziej pewno rajcują Cię szczury goniące po Burku , że tak bronisz tego paskudnego miejsca z niby tradycjami , ale kogo zapytać jakie tradycje ma Burek to odpowiedzi nie słychać..

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-12-2009) ada :
brawo mirjam, popieram twoje zdanie

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-12-2009) do mirjam, kaka, voru, winetou i in. :
To co piszecie to jakaś aberracja. Skoro Burek to takie paskudne miejsce to skąd się tam biorą tysiące klientów i korki ? Klientów podkreślam z całego Tarnowa , nawet z najbardziej odległych dzielnic. Takich, którzy wolą robić zakupy lub ich część tutaj a nie w supermarketach w ramach jednorodnej oferty. Nawet jeśli na większości straganów i stolików kupuje się nie bezpośrednio od producenta a od detalisty, który w nocy pojechał do hurtownika z giełdy. Co do nieuczciwości i szczurów ( których ja, a robię tam zakupy od wielu wielu lat , nie widziałam, choć na pewno są ) to podobne pretensje można mieć do wielu przybytków. Na Rynku handlu nie ma, a szczury i owszem. Błędu i grzechu nie ma tylko na pustyni. A w taką to miejsce chciał przeobrazić Ścigała, ku zadowoleniu jak widac osób , które realiów Burku absolutnie nie znają i wolą od rzeczywistości swoje wyobrazenia. NIkt nie twierdzi , że nie trzeba oczywiście poprawiać funkcjonalności Burku i jego oprawy, ale BUrku- miejsca rynkowego, a nie skwero-parkingu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-12-2009) adam :
Burek ma kilkuwieczne tradycje handlowe, ale jeśli ktoś nie interesuje się historią Tarnowa, to ze względu na Burek, na pewno nie zacznie. A co do pytania Voru - gdybyś przeczytał do końca tekst pana Andrzeja Komorowskiego, to wszystkiego byś się dowiedział, zgadzam się, że jest dość długi i zajęło mi dużo czasu jego przeczytanie. A tak w skrócie: już kilkakrotnie w ostatnich kilkunastu latach, były przygotowywane projekty modernizacji Burku, ale oczywiście z braku pieniędzy lub nieprzychylności władz miasta, trafiały do kosza. Jeśli chodzi o czas teraźniejszy to, od kiedy nastał prezydent Ścigała i przedstawił projekt hali, postulowaliśmy żeby przedstawił również alternatywny projekt modernizacji Burku, wtedy byłaby możliwość wyboru lepszej koncepcji, nie chciał jednak o tym nawet słyszeć, argumentując, że w tym miejscu nic konkretnego nie da się zrobić. Dlatego aby pokazać, że jeśli jest dobra wola to można wiele, zamówione zostały u architekta, dwa projekty modernizacji Burku. Architekt stworzył siedem koncepcji, każda naprawdę ciekawa i możliwa do realizacji, stać nas było na dwie, więc wybraliśmy te które najbardziej nam odpowiadały. Kiedy przedstawiliśmy je na Radzie Miasta poświęconej zagadnieniom Burku, to nawet przeciwni nam dotychczas radni ( nie wszyscy) twierdzili że pomysły projektanta są świetne i nie widzą przeszkód do ich realizacji. W tym momencie upadła koncepcja przeniesienia handlu do hali. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak: prezydent zaakceptował jeden z siedmiu projektów stworzonych przez architekta, dogadaliśmy się co do ilości miejsc potrzebnych dla sprzedających i nasz architekt podpisał umowę na stworzenie szczegółowej koncepcji architektonicznej Burku. Koncepcja jest teraz w trakcie uzgadniania w różnych urzędach, między innymi u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Krakowie, jeśli tam zostanie dobrze zaopiniowana, to w zasadzie nie będzie już przeszkód do jej realizacji, zresztą architekt poszedł dalej i przedstawił projekt zmiany nie tylko Burku ale i jego okolicy( skrzyżowanie Targowej z Bema), jeśli byłby zrealizowany, to miejsce zyskałoby naprawdę przepiękny wygląd. Tyle, że w przyszłorocznym budżecie miasta nie przeznaczono na budowę żadnych pieniędzy, poza drobnymi zapewne na projekt, a w następnym roku wybory, więc wszystko może się zdarzyć.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-12-2009) eradycator :
właśnie dlatego "w następnym roku " jak przyjdą wybory trzeba wybrać na prezydenta Tarnowa Jacka Pilcha

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-12-2009) Elzbieta Kuta :
Jestem Tarnowianka chociaz od wielu lat mieszkam w Krakowie. Raza mnie opinie wyrazane w sposob niegrzeczny (dosyc lagodne okreslenie). Burek w takiej formie w jakiej jest obecnie oczywiscie nie powinien dalej istniec. Ale przeciez z artykulu p. Komorowskiego i z ostatniego wpisu wyraznie mozna odczytac, ze walka o plac nie dotyczyla utrzymania placu w takiej formie w jakiej jest, ale aby nie likwidowac handlu z tradycjami w miejscu, w ktorym od dawna trwal, ale zmodernizowac. Taki jest przeciez sens artykulu. W Krakowie sa dwa glowne place targowe, Stary i Nowy Kleparz ale tez kilka mniejszych placow jak: plac na Stawach, plac przy ul. Lea. To sa miejsca, ktore sa zlokalizowane w samym sercu starego Krakowa. Czy mozna sobie wyobrazic Krakow bez tych placow? Oczywiscie wszyscy mlodzi gniewni, nowoczesni, ktorym sie wydaje ze sa najmadrzejsi, powiedza oczywiscie, natychmiast zlikwidowac te starocie. Chcialabym posluchac Ich wypowiedzi za 50 lat. Prosze przyjechac do Krakowa w okresie swiatecznym i wakacyjnym - oba Kleparze sa odwiedzane przez tlumy turystow. W Montrealu, bardzo nowoczesnym miescie, plac targowy przy Atwater jest ulubionym miejscem mieszkancow. Podonie jak plac Jean Tallon. Nie wierze aby Tarnowianie, szczegolnie Ci mlodzi, nie zwiedzali swiata. moze tylko nie interesuja Ich takie miejsca, ktore w kazdym duzym europejskim czy swiatowym miescie sa obecne.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-12-2009) woj :
Ja też robie tam zakupy może nie tak często jak pisze tutaj kilka osób, ale nie z racji tego ze jest tam fajnie tylko z racji tego że jest to jedyny plac w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Ale takiego bałaganu nie ma nigdzie , tylu cwaniakowatych sprzedawców , bab z niby wiejskimi jajkami , rolników ze swoimi jarzynami? I to dla nich mamy utrzymywać plac prawie w centrum Tarnowa ? Jak go tam nie będzie będe robił zakupy tam gdzie go przeniosą i nie widzę tutaj żadnej tragedii o stracie miejsc pracy , bo jak przeniosą budy na plac Łazienny to nie trzeba drogowskazów by trafić do kupców-cwaniaczków, bo jak ktoś jest w potrzebie to trafi także tam

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-12-2009) Elzbieta Kuta :
Do Woj - Szanowny Panie lub Pani prosze o zmiane stylu. Obrazanie ludzi jest cecha tej osoby ktora pisze pod pseudonimem woj. Uzywanie slow cwaniaczek, baba z jajkami itp. nie godzi sie, czy znasz tych ludzi? Kim Ty jestes, lub za kogo sie uwazasz? Prosci ludzie sa godni szacunku. A poza tym nie czytasz poprzednich wypowiedzi tylko piszesz to samo co inni. Nikomu nie chodzi o utrzymanie placu w tej formie. Przeczytaj tresc artykulu i dzisiejsza wypowiedz adama.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-12-2009) Hana Barbera :
Gdzie my mieszkańcy możemy zobaczyć te piękne projekty Burku i okolic? Wszak wiadomo, ze piekno to pojecie wzgledne i kazdego z osobna ;-) Wiele osób przecież uważa, że Burek w obecnej formie jest piekny.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-12-2009) TWBolek :
Pan Komorowski kłamie próbując udowodnić, że burek jest miejscem sprzedaży tylko płodów rolnych. Niestety tak nie jest. Większość handlarzy, co widać gołym okiem dtanowią drobni "cinkciarze" handlujący artukułami odzieżowymi Ala "Tuszyn" butami typu sprite czu CocaCola i inyym bezwartościowym towarem. Gdyby rzeczywiściee plac był dla rolników i ogrodników to się zgadzam na Burek po poprawie estetyki jako plac targowy mógłby sie wpisać "nawet uroczo" w klimat Tarnowa jak wiele takich placów np. we Włoszech czy Grecji to ma swój klimat. Ale tam nie ma syfu, ruskich, i innych przypadłości naszego bureczku. Z prezydentem również trudno się w materi Burku zgodzić bo przeniesienie handlu i zrobienie z placu Bema skweru spowoduje to, że zamiast handlarzy wprowadzą się tam pijaczki jak w wiele miejsc w tarnowie.np skwer Petefiego. Wtedy dopiero, gdy przyjedzie delegacja węgierska Prezydent będzie się wstydził:( Podsumowując. Burek tak! ale...1.Po pierwsze - dla rolników, producentów rolnych itd 2. Estetyczny to wymaga poprawy znaczącej. 3. Mniejszy!!!to pozwoliłoby na zastosowanie rozwiązań komunikacyjnych i budowe parkingów. 4. Wywalić cinkciarzy!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(31-12-2009) adam :
Na placu sprzedaje ten, kto ma na to zezwolenie Targowisk Miejskich, które są jednostką podległą UM Tarnowa, ludzie ci po prostu zajmują wolne miejsca, które powstają zimą, no i te które powstały po decyzji wiceprezydenta Słomki-Narożańskiego, który zezwolił na handel na chodniku przy ulicy, poza placem, jak twierdził dla części ludzi brakowało miejsca na Burku. Oczywista głupota, ale zrobił tak, by miasto miało argument na przeniesienie handlu do hali. Z postulatami 1,2 się zgadzam, 3 - plac ma być nie tyle mniejszy co bardziej przestronny, okrojone zostały stoły i kioski, co do parkingów to plac nie jest tak duży, aby stworzyć na nim taką ilość miejsc parkingowych, która miałaby jakieś znaczenie, liczymy że miasto odda pod parking chodnik, na którym teraz jest plac targowy, a o którym pisałem wyżej. Cinkciarzy na Burku nie widziałem jak żyję, ale może jacyś się tam kamuflują, nie wiem

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(31-12-2009) stara ale jara :
A "Ruskich" co handlują przemycanymi fajkami z pod stołu też nie widziałeś?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(31-12-2009) do adama :
adam wszystko fajnie...tylko idź do okulisty to wtedy zobaczysz jeżeli nie widziałeś...bez urazy.pozost. argumenty do przyjecia:)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(31-12-2009) TWBolek :
a propos podumowania pana Komorowskiego...Ni w gruchę ni w pietruchę...takie jest to podsumowanie.Miast merytoryczne okazuje się polityczne. Gwarancja? Gwarancja czego?...Każdego kto zagwarantje że Burek pozostanie w obecnej formie należy mocno kopnąć w tyłek i trzymać z dala od prezydentury...Burek musi się zmienić to nieuniknione!!! Nie należy go likwidować tylko zmieniać.! Wydaje się, że prezydent Ścigała już do tego dorósł!...a reszta pseudo gwarantów-poltykierów i kandydatów na kandydatów obieca wszystko byle zebrać dodatkowe 1000 głosów!...no i to zdanie "tarnowian przestały peszyć garnitury i elokwencja"...a peszyły...panie komorowski nie rób Pan z ludzi wieśniaków co to ani gadać ani zachować się nie potrafią. Zyjemy w XXI wieku garnitur nikogo nie powala na kolana a elokwencja jest raczej rzeczą pożądaną niż wadą...Strasznie się zawiodłem bo miałem pana za człowieka na poziomie. A z pana zwykły populista!!! Przykro mi tym bardziej, że z wielo pana argumentmi rzeczywiście się zgadzam w temacie funkcjonowania Burku. A tu taki "kapiszon" na koniec...Uff...smutne!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(31-12-2009) BURKU ten stół jest up... :
A mnie się wydaje, że nazwę Burek odmienia się: Burku, a nie Burka... Chyba, że Panu Komorowskiemu chodzi o - cytuję za słownikiem PWN: określenie pogardliwe «o człowieku pochodzącym ze wsi»

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(31-12-2009) Adrian Podsiadło :
No to zaczyna się robić coraz ciekawiej: GDZIE JEST POLICJA i STRAŻ MIEJSKA i czemu nic nie robi ze sprzedażą podrabianych papierosów? (na postawie wypowiedzi stara ale jara)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-01-2010) Elzbieta Kuta :
Do TWBolek. Demokracja - osoba pod pseudonimem TWBolek rozumie demokracje w ten sposob, ze mozna pisac co slina na jezyk przyniesie, obrazac wszystkich bez konsekwencji, pisac slowa, ktore nie powinny byc pisane. Czemu to ma sluzyc, bo z cala pewnoscia nie meritum sprawy. TWBolek nie czyta poprzednich wypowiedzi, nie zrozumial artykulu p. Komorowskiego. Czy ktos chce by Burek zostal w takiej formie w jakiej jest obecnie?. Prosze przytoczyc chociaz jedna wypowiedz. A jakich ludzi osoba pod pseudonimem TWBolek ma na mysli piszac o peszeniu? Siebie - mysle, ze nic takie osoby nie powala na kolana, bo maja o sobie najwyzsze mniemanie - pytanie tylko dlaczego? Przecies wiadomo w jakim kontekscie to bylo pisane. Szkoda, ze nie mozna blokowac wejscia na to formum dyskusyjne takim dyskutantom. Odpow. Burku ten stól jest up: prosze spojrzec do slownika Burek odmienia sie jak np. kurek czyli kurka a nie kurku - zlosliwosc w zlym stylu

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-01-2010) rrrrrrr :
a moze zlikwidowac pare kościołów ,w ktorych klechy pierd... te swoje bzdety o bozkach co ?? a od burku wara gnoje !

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-01-2010) woj :
Ja nie wiem dlaczego, ale pani Elżbieta Kuta chce wszystkim zwracać uwagę i nie chce pozwolić żeby każdy mógł się wypowiedzieć , a wydaje mi się że jest wolność słowa . Ja nie mogę napisać baba, ani cwaniaczek bo jej się to nie podoba, ale pisząc baba miałem na myśli panią która po sprzedaży jajek od swoich kurek idzie następnie do samochodu owego cwaniaczka pakuje do torby następną porcje jajek / oczywiście z fermy/ i znowu jest gotowa do sprzedaży od swoich kurek. Chcę Ci przypomnieć nauczycielko że cwaniak to człowiek przebiegły , chytry , sprytny.. i nie widzę tutaj nic obraźliwego. Poza tym pani Ewa wymienia nam prawie wszystkie place krakowskie, gdzie potrafi odróżnić krakusa od turysty i wciska nam kit że turyści nie mają nic lepszego do zwiedzania w Krakowie tylko place targowe zwłaszcza na Stawach lub przy ul. Lea . Teraz z kolei nie podoba się jej TWBolek, trudno trzeba przeżyć jej kontrolne przyzwyczajenia?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-01-2010) TW Bolek :
do Elżbieta Kuta - o co, przepraszam, kobieto (o ile nią jesteś)Ci chodzi? doszukujesz sie kontekstów, których nie ma i które nie przychodzą mi do głowy!!!...ale swoją tezę podtrzymuje..Otóż nie uważam, że tarnowian peszą garnitury!!! Uważam, że art. jest mocno populistyczny i tyle. Przedstawia Burek prawie jako miejsce wiecznej idylli - a tak nie jest oraz . Podaje definicję, która ni jak do Burku nie pasuje i nie formułuje żadnych rozwiązań problemu (klasyka populizmu). czyli w moim przekonaniu jest populistyczny. A czy nie zrozumiałem tekstu. No pewnie, przecież mój marny intelekt nie jest w stanie przebić się przez misterną konstrukcję tego dzieła a ukryty w nim przekaż wymyka sie nawet njawiększym znawcom. gatunku.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-01-2010) Elzbieta Kuta :
Chodzi mi o styl, ktorego nie akceptuje - mozna pisac o wszystkim ale poprawnym jezykiem, a nie obrazajacym czytajacych i piszacych. Plac na Stawach jest w poblizu ul. Kosciuszki, prowadzacej na Salwator a dalej na Kopiec Kosciuszki - dlatego jest tam latem wielu turystow. Ale nie chodzi o turystow tylko o mieszkancow, ktorzy kupuja na tych wszystkich placach. Bo przeciez tylko wtedy jest sens o nie walcvzyc jezeli ludzie uwazaja, ze sa potrzebne. Walka, w pocz. lat 90-tych, o Stary Kleparz w Krakowie byla dosyc dluga, ale Kleparz Stary i Nowy istnieja, podobnie rozpoczyna sie walka o plac Nowy na Kazimierzu, ktory po modernizacji zostanie. Mam tez nadzieje, ze Burek w Tarnowie po modernizacji zostanie. Prosba do Komitetu Obrony Burka i p. Komorowskiego aby opublikowac na tej stronie internetowej projekt modernizacji Burka, ktory zostal opracowany przez architekta z udzialem konserwatora zabytkow. Wtedy bylaby podstawa do dyskusji i ewentualnie mozliwosc sugestii.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-01-2010) mirjam :
A kto dał prawo pani Elżbiecie oceniania wszystkich i zwracania piszącym uwagę . Każdy pisze to o czym myśli i jak myśli, nikt się pani nie czepia ze wypisuje pani na swoim blogu wierutne bzdury o klientach o turystach itd , jaki to ruch panuje na placu targowym na Stawach , ale w lecie!.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-01-2010) do mirjam :
Pani Elżbieta K. to zapewne sam pan Komorowski. Te same spostrzeżenia, ten sam styl i "obrona Burka" (!!!). Oczywiście jest możliwość pogodzenia wszystkich. Modernizacja obecnego placu przez jakieś dwa, trzy lata, wtedy brak handlu i wszyscy się odzwyczają i od kupowania i od sprzedawania w tym miejscu. O centrum miasta powinni decydować tarnowianie, nie przyjezdni. I rzeczywiście ważna kwestia: konserwator zabytków. Właśnie na jego opinii niech się opierają przyjezdni/dojeżdżający (choćby i z Krakowa).

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-01-2010) ada :
Czyli że wszystkim chodzi o to samo, w taki czy inny sposób skończyć z tym syfem w centrum miasta!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947