Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  
   Polonusi z Wilna już "na miejscu"   -   20/7/2004
Od samego rana w Gminnym Ośrodku Kultury w Śmignie koło Lisiej Góry mali mieszkańcy Wilna z niecierpliwością czekali wczoraj na polskich opiekunów. Spędzą 12 dni wakacji u polskich rodzin, tych, które zdecydowały się ich zabrać na ten czas do siebie. Przyjechali w nocy autobusem rejsowym. W Gminnym Ośrodku Kultury mogli się jeszcze nad ranem zdrzemnąć, otrzymali też śniadanie. Potem czekali już tylko na polskich opiekunów. Ci zaczęli przychodzić po swoich wakacyjnych podopiecznych już od samego rana.

Ogloszenie
>

Jako jeden z pierwszych po wileńskiego podopiecznego zgłosił się do GOK-u Mieczysław Powroźnik, mieszkaniec Śmigna. Mieszka dosłownie kilka domów dalej od GOK-u. W akcji uczestniczy już po raz czwarty.

- Początkowo braliśmy do siebie do domu na wakacje Małgosię z Wilna - wspomina Mieczysław Powroźnik. - Obecnie jest to już osoba dorosła, ma 22 lata, nie przyjeżdża już na wakacyjny wypoczynek do Lisiej Góry. Obecnie opiekujemy się Dawidem Nowikowem, który gościł będzie u nas już drugi rok z rzędu.

Dawid Nowikow ma problemy ze wzrokiem. Mieczysław Powroźnik podczas poprzedniego pobytu chłopca ufundował mu okulary.

- Moje dzieci cieszą się poza tym, że będziemy mieli u siebie na wakacje małego gościa z Wilna - dodaje Mieczysław Powroźnik. - Dla nich jest to także nauka, przyzwyczajają się do tego, że za granicą mówi się w innym języku i są inne obyczaje. Moje dzieciaki uczą się przy tym pojedynczych słów po litewsku.

Po dzieci z Wilna zgłaszali się wczoraj zresztą nie tylko przedstawiciele polskich rodzin ze Śmigna, Lisiej Góry czy też Tarnowa. Magdalena Gryboś przyjechała aż spod Bielska-Białej, z miejscowości Kęty.

Początkowo Magdalena Gryboś planowała zabrać na wakacje tylko jedną wileńską dziewczynkę, ale już na miejscu zdecydowała się zapewnić wakacje także jej koleżance. Stało się tak na prośbę dziecka. Tym sposobem przez 12 dni w domu pani Magdaleny Gryboś przebywać będą dwie małe wilnianki, Nina i Alina.

Jak Magdalena Gryboś dowiedziała się, że należy wczoraj przyjechać do Śmigna aby zabrać wileńskie dzieci na wakacje? - Dowiedziałam się o tym z programu telewizyjnego w naszej lokalnej telewizji - powiedziała nam Magdalena Gryboś.

Przy wydawaniu dzieci w ręce polskich opiekunów cały czas czuwał dyrektor GOK-u w Śmignie, Edward Kędzierski. Wczoraj miał już zgłoszenia od polskich rodzin na zabranie do polskich domów prawie wszystkich dzieci. Stało się tak m.in. po apelu w tej sprawie zamieszczonym na łamach "Dziennika Polskiego".

- W praktyce potrzeba nam jeszcze jedynie pięć polskich rodzin, aby zabrać z GOK-u wszystkie wileńskie dzieci - powiedział nam wczoraj Edward Kędzierski. - Ale, jak sądzę, to już jutro nie będziemy mieli w GOK-u ani jednego wileńskiego dzieciaka, choćby z tego powodu, że niektórzy opiekunowie, którzy deklarowali wzięcie jednego dziecka, biorą do siebie po dwoje.

38 dzieci z Litwy przyjechało wczoraj do Lisiej Góry pod opieką Teresy Brużewicz ze Stowarzyszenia Polaków Litewskich im. Św. Zyty. Przy wileńskiej parafii pw. Serca Pana Jezusa Teresa Brużewicz prowadzi świetlicę dla dzieci i młodzieży.

Podkreśla, że przyjmuje w niej wszystkie dzieciaki, jeśli zajdzie taka potrzeba, bez względu na narodowość. - Nie ważne, czy jest to Polak, Litwin czy Rosjanin - mówi. Świetlica, którą prowadzi, mieści się w specjalnie dostosowanym do potrzeb wagonie.

Do GOK-u w sprawie wileńskich dzieci można telefonować pod numerem 678-40-87. (Smol)
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 



© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947