Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Prof. K. Wiatr: Jeżeli chcemy mieć głupie społeczeństwo – wysyłajmy dzieci wcześniej do szkoły    -   18/3/2010
Zagrożenia wychowawcze XXI wieku
Niedawno pod redakcją profesora dr hab. Kazimierza Wiatra (z listy PiS), przewodniczącego Komisji Nauki, Edukacji i Sportu Senatu RP ukazała się kolejna, zbiorowa praca – pozycja z serii „Problemy Nauki i Wychowania”, wydana przez Kancelarię Senatu. Publikacja tej książki stała się dla nas okazją do dłuższej - i jak sądzimy, interesującej rozmowy z profesorem. Pytaliśmy m.in. o stosunek do zagrożenia wychowawczego, jakim są iście totalitarne zapędy państw, w tym Polski, ingerujących w niedopuszczalny sposób w sfery wychowania i rodzicielstwa (homopropaganda dla najmłodszych, odbieranie przez opiekę społeczną dzieci „bo rodzina uboga”, skarcenie dziecka – przemocą, barbarzyński przymus posyłania dzieci do szkół itp. itd.) Zdaniem senatora nikt i nic nie stworzy lepszych warunków do wychowania, jak rodzina, nawet jeśli jest ona „nieco słaba”. Senator podaje też szokujący przykład manipulacji danymi dotyczącymi „przemocy domowej”. I uzasadnia, dlaczego przymusowe posyłanie 6-latków do szkół paradoksalnie prowadzi wprost do obniżenia wartości tego, co najcenniejsze w naszym społeczeństwie - naszego kapitału ludzkiego.

Posłuchaj rozmowy z senatorem, profesorem Kazimierzem Wiatrem :

Ogloszenie

Senator Kazimierz Wiatr w rozmowie wspomina, jak po roku 1989 ówczesna minister oświaty stwierdziła, że teraz, po latach indoktrynacji, szkoła wreszcie nie będzie wychowywała. To błąd, przez który szkoła ma dziś mało narzędzi wychowawczych, brakuje ofert pozalekcyjnych. Profesor podkreśla też, że tak naprawdę wychowuje nie tylko dom, nie tylko szkoła czy księża, ale też np. wychowuje to, co dzieci, młodzi ludzie widzą w telewizorze, wychowuje komputer, wychowuje każda sytuacja na ulicy czy w sklepie.
Publikacja senatu wskazuje wszystkie te nowe zagrożenia, wynikające z np. nieograniczonego dostępu do komputera, Internetu (w tym przestępstwa teleinformatyczne, oferowanie pornografii, zagrożenia pedofilią, nawiązywanie kontaktów służących złym celom); słowem: zagrożenia wynikające z wirtualizacji wszystkiego – kiedy dziecko np. grając w grę komputerową zabija, ginie i ma kilka „żyć”, w późniejszym okresie dorastając, nie do końca wie gdzie się kończy fikcja, a zaczyna rzeczywistość. -I rzeczywiście, kiedy popatrzymy na nieletnich przestępców, wówczas widzimy ewidentnie że oni przenieśli z tego wirtualnego świata wiele zachowań. To, gdzie się kończy dobro, a zaczyna zło, zostało dziś mocno zrelatywizowane - zauważa Kazimierz Wiatr.

Poruszaliśmy również zjawisko „Galerianek”, nieletnich zwykle dziewcząt oferujących swoje usługi seksualne w galeriach handlowych w zamian za modny ciuch czy kosmetyki, a także problem, który w książce zdefiniowany został szokującym pytaniem: „Dlaczego dziewczęta piją częściej niż chłopcy?”.
W tym kontekście profesor mówił o konieczności świadczenia własnym przykładem przy przekazywaniu odpowiedniej hierarchii wartości, w której „być” znajduje się wyżej niż „mieć”. Rozmawialiśmy o „pozytywnej ofercie” kierowanej do młodzieży, o harcerstwie, sporcie -Sport też uczy wysiłku, uczy, że nie ma sukcesu bez wysiłku i na tym polega kształtowanie charakteru” - mówił senator.

Pytałem ponadto o zagrożenie wychowawcze nasilające się na całym świecie, a zwłaszcza w Unii Europejskiej, w tym także w Polsce – kiedy to państwo w iście totalitarnym stylu przypisuje sobie coraz więcej uprawnień dotyczących sfery wychowania i rodzicielstwa; z jednej strony mamy homopropagandę na poziomie bajek i podręczników dla najmłodszych, z drugiej zaś strony – mamy niedawny głośny przypadek odebrania przez pracowników opieki społecznej dziecka rodziców którzy byli biedni, dlatego żeby byli biedni. Niebezpieczne są również pomysły by pracownik socjalny mógł bez zgody sądu zabrać z domu dziecko. Chce się również karać rodziców za klapsa, zrównując skarcenie, także werbalne, ze znęcaniem się jako „naruszanie godności” dziecka.
Na tak zdefiniowany problem, profesor wprost mówił o „karygodnym zatraceniu instynktu samozachowawczego. -Byłem niegdyś indagowany na temat swojego poparcia dla Traktatu Lizbońskiego; jednak co by nie mówić, przyjęty „protokół brytyjski” daje nam pewne możliwości chronienia tego dobra. Ale niezależnie od rozwiązań prawnych, to my sami nakładamy sobie jarzmo politycznej poprawności, czasami sobie tego nawet nie uświadamiając. To jest obecnie bardzo niebezpieczne zjawisko - zauważa Kazimierz Wiatr. I stwierdza, że sytuacje, gdy władza rodzicielska jest nadużywana, stanowią ułamek procenta przypadków. -Niestety, żyjemy w czasach, kiedy słowa zatraciły swoją wartość i ważność. Gdy jako doradca premiera Jerzego Buzka zajmowałem się sprawami wychowania, sprawami ruchów feministycznych – tam rzeczywiście obserwowałem bardzo daleko idące, niebezpieczne trendy, służące temu, aby nie chronić rodziny, nie chronić dziecka; zamiast walczyć z przyczynami walczy się ze skutkami. Na pewno nigdzie nie ma lepszego wychowania niż w rodzinie, nawet jeśli ta rodzina jest nieco słaba. Uczestniczyłem kiedyś w konferencji na której rozdawano nam ulotki, drukowane przez ówczesne Ministerstwo Edukacji, w których było napisane, że w połowie rodzin bije się dzieci. Na sali była akurat obecna pani profesor, autorka tego opracowania i okazało się, że pani profesor zapomniała dodać, że ankieta była przeprowadzona wyłącznie wśród dwustu patologicznych rodzin zamieszkałych na warszawskiej Pradze - mówi Kazimierz Wiatr, dodając, iż nie chciałby szerzyć jakichś spiskowych teorii, ale w działaniach takich widać „jakiś cel”. -To jest schizofrenia, że ludzie, dla jakiejś propagandy, dla dwóch punkcików poparcia proponują rozwiązania, co do których na pewno by nie chcieli, aby ich dotyczyły - mówi.

Odnośnie poruszonego problemu karania, profesor stwierdza, iż system kar musi istnieć, bo najważniejsza jest sama potencjalna możliwość zastosowania kary; „jeżeli uczniowie wiedzą, że nauczyciel nie może nic im zrobić, to mu wkładają kubeł na głowę”
Kazimierz Wiatr zdecydowanie wypowiada się przeciwko obniżeniem wieku szkolnego, czyli przeciw przymusowemu posyłaniu sześciolatków do klas pierwszych. -Jeżeli chcemy mieć głupsze społeczeństwo, to wysyłajmy dzieci wcześniej do szkoły - mówi. Profesor zauważa, że 6-latek będzie słabiej absorbował wiedzę, a poza tym zabiera się mu w ten sposób dzieciństwo, które jest jednym z warunków dobrego wychowania, co z kolei przekłada się na możliwość budowania społeczeństwa informacyjnego, gospodarki opartej na wiedzy. 6-latek styka się w ten sposób z wymaganiami, którym nie jest w stanie sprostać, co tworzy uraz do szkoły. Aby mógł zatem wymaganiom sprostać, obniża się je. W następstwie tego z kolei, w kolejnych klasach, gdy wymagania są wyższe, dziecko nie będzie chciało się do nich stosować.
-Elementem wychowania jest umiejętne stosowanie progów wychowawczych - mówi profesor. -Pierwszym takim progiem jest przedszkole, ktoś coś od dziecka zaczyna wymagać, drugim jest pójście do pierwszej klasy. Jeżeli zacieramy te progi wychowawcze, wówczas obniżamy wymagania i wcale nie stajemy się przez to społeczeństwem mądrzejszym, tylko głupszym i nasz udział w podziale produktu światowego nie będzie dobrze wyglądać. Już obecnie mamy problem z edukacją w szkołach wyższych, bo szkoły średnie obniżyły poziom. Teraz znów się ten poziom obniży wraz z wiekiem szkolnym i nie bardzo wiem czemu to służy. Sądzę, że koszty jakie to spowoduje, nie są usprawiedliwione nawet tym większym wpływem środków do ZUS (ukryty cel posłania przez PO 6-latków do szkół – wydłużenie okresu pracy przyszłych pokoleń – przyp. red.).
Profesor dowodzi, że kapitał ludzki to najwyższa wartość społeczna państw. Kapitał ludzki to mądrzy ludzie, dobrze wykształceni i dobrze wychowani. Technologię można sprowadzić, ale ludzi się nie kupi, tak jak nie kupi się kultury czy intelektu. K. Wiatr zauważa, iż laureaci nagrody Nobla zwracali uwagę na fakt, że stworzenie dobrego produktu wymaga nie tylko pewnych umiejętności, ale również etyki pracowników. Pracowników którzy np. są złodziejami trzeba pilnować, przeprowadzać kontrole międzyoperacyjne, co generuje koszty i wpływa negatywnie na cenę oraz jakość produktu. Jeżeli towar jest wysokiej jakości i tańszy niż u konkurencji, wtedy jesteśmy w superlidze - konkluduje profesor.

*******

Rozmowa niniejsza przeprowadzona została przy okazji konferencji prasowej która odbyła się 24 lutego b.r., poświęconej publikacji „Zagrożenia wychowawcze XXI wieku”.
 Jak mówił podczas konferencji prof. Wiatr: -Zorganizowana w Senacie RP przez Komisję Nauki, Edukacji i Sportu, konferencja „Zagrożenia wychowawcze XXI wieku” miała choć w części ukazać zagrożenia naszego czasu dla dobrego wychowania, dla właściwego ukształtowania ludzi młodych. Przedstawiamy Państwu w kolejnym zeszycie z serii „Problemy Nauki i Wychowania” materiały, będące wynikiem tego spotkania.
XXI wiek jest wyzwaniem dla wszystkich pokoleń, ale największą uwagę  winniśmy koncentrować na ludziach młodych. Absorpcja hiperdynamicznych przemian cywilizacyjnych w największym stopniu dotyka bowiem charaktery nieukształtowane lub jeszcze będące w trakcie kształtowania. Niezwykły rozwój technologii, w tym przede wszystkim technologii komunikacyjnych, całkowicie zmienił świat i przewartościował relacje międzyludzkie.
-Ludzie coraz mniej spotykają  się ze sobą, zastępując osobiste spotkania rozmową  przez wszechobecny telefon komórkowy, internetowe Gadu-Gadu czy też  krótkie wiadomości SMS. Zamiast wizyt w kinie czy teatrze oglądają  masowo filmy z Internetu, a wizytę  w bibliotece czy księgarni zastąpił  serwis wikipedii czy wyszukiwarki Google – mówi prof. Kazimierz Wiatr.

Pierwsza część zaprezentowanej publikacji przedstawia współczesne dylematy wychowania. Wprowadzeniem do tematu jest rozważanie o wpływie wychowania na rozwój oraz problemy wychowawcze współczesnej szkoły. Ważnym wyznacznikiem budowanych relacji jest system wartości, którego modyfikacje rozciągają się pomiędzy cywilizacją życia, a cywilizacją śmierci. Młodzi przestępcy, dziecko krzywdzone, ucieczki z domu – to lista konkretnych problemów, które trzeba dojrzeć także w naszych czasach.

Część  druga publikacji „Zagrożenia wychowawcze XXI wieku” prezentuje zagrożenia zupełnie nowe, będące wynikiem wspomnianego dynamicznego rozwoju techniki i technologii. Pułapki internetu, przestępstwa teleinformatyczne, gry komputerowe i sieciowe, cyberprzestrzeń i wirtualny świat – to wyzwania, z którymi muszą się zmierzyć rodzice, nauczyciele i księża, ale także całe społeczeństwo.
Trzecia część kolejnego już zeszytu z serii „Problemy Nauki i Wychowania”, to próba naszkicowania pozytywnej wizji odpowiedzi na współczesne potrzeby młodych. Młodzi ludzie są dobrzy, młodzież jest dobra, ale trzeba jej pomóc to dobro przenieść w dorosłość. Potrzebne są formy pozytywnej aktywności, w której młodzież może hartować swoje charaktery, nabywać tężyzny i doświadczenia życiowego. Jedną z takich form jest harcerstwo. W przededniu 100-lecia ruchu harcerskiego i w roku 120-lecia urodzin założycieli skautingu w Polsce Andrzeja i Olgi Małkowskich, warto podkreślić ciągle niezwykłą aktualność metody wychowawczej lorda Baden Powella, ubogaconej przez twórców polskiego harcerstwa. Harcerstwo bowiem, to zarówno świetny pomysł na mądre życie, jak również awangardowy na przestrzeni całego stulecia system samowychowania.

     Wkład Andrzeja Małkowskiego w rozwój harcerstwa i przybliżenie niepodległości Polski, jest szczególnie ważny w Tarnowie i na Ziemi Tarnowskiej. Jak czytamy w otrzymanym z biura senatora komunikacie: „Cieszymy się z naszego pomnika, który dobrze potwierdza zasługi naszego miasta i regionu dla całej społeczności naszego Państwa. Pamiętamy obecność w Tarnowie wnuczki Andrzeja Małkowskiego – Tiny czyli Krystyny Małkowskiej, córki Lutyka (jedynego syna Andrzeja i Olgi). Jej tarnowskie wzruszenia zwilżyły pięknymi łzami niejedną twarz zebrana we wrześniowy wieczór na Skwerze Andrzeja Małkowskiego.
Dodajmy, że debata o wychowaniu w Senacie RP trwa nieustannie od jesieni 2006 roku, od tragicznej śmierci Ani na polskim wybrzeżu. Pierwszym owocem refleksji senatorów nad wychowaniem była podjęta przez Senat w dniu 22 lutego 2007 roku Uchwała o potrzebie budowy atmosfery wychowawczej w Polsce, której głównym przesłaniem była konstatacja, że młodych ludzi wychowują wszyscy, całe społeczeństwo – głównie poprzez osobisty przykład i że potrzebna jest społeczna zgoda na dobre wychowanie.”
-Chcielibyśmy, aby choć trochę  udało nam się w Polsce zbudować  atmosferę wychowawczą. Aby wszyscy obywatele czuli się  odpowiedzialni za siebie i za ludzi młodych – mówi inicjator podjęcia uchwały prof. Kazimierz Wiatr.

M.Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 



© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947