Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Hiob z Iwkowej: Włodzimierz Knurowski    -   10/6/2010
uwaga, Człowiek II (8)
Jest chłopem z dziada pradziada, samotnie wychowującym sześcioro dzieci. W ciągu kilku lat powódź niszczyła jego 60-hektarowe gospodarstwo sześciokrotnie. Z winnymi tej sytuacji, z biurokracją, z niesprawiedliwością walczy do dziś, a komornik za chwilę odbierze mu jego ojcowiznę. Gdzie się tylko dało słał pisma, powoływał się na ekspertyzy. Dla Akademii Rolniczej w Krakowie od której dzierżawił pola pływanie po nich łódką było „lekkim zalaniem”, po którym woda ustąpiła w ciągu kilku godzin. W jednym z pism w związku z powództwem przeciwko browarowi Carlsberg przytacza opinię biegłej wskazującej rażące zaniedbania w utrzymaniu drożności koryta rzeki Uszwicy. Wielokrotnie organizował akcje protestacyjne: przed siedzibą rządu w Warszawie przywiązał się łańcuchami. Potrafił dotrzeć tam ciągnikiem Ursus z szóstką dzieci w przyczepie. W akcie desperacji, urzędnikom rządu Buzka zawiózł capa. W centrum stolicy usiłował przyspawać się do torów tramwajowych. Drzymała III Rzeczpospolitej. Hiob z Iwkowej. Włodzimierz Knurowski. Co ciekawe, jego losom poświęcona została również książka Zygmnuta Szycha „Dobić tego chłopa!”. Tymczasem zapraszamy do wysłuchania ósmej audycji z drugiej edycji cyklu „uwaga, Człowiek” Tarnowskiej Artystycznej Konfraterni. Audycji zrealizowanej przez Ewę Czajkowską – Smożewską. Audycji innej niż wszystkie...

Posłuchaj audycji :

Ogloszenie

Więcej na temat pana Włodzimierza Knurowskiego znaleźć można na stronie www.konfraternia.tarnow.pl a także w piątkowym wydaniu tarnowskiego „Dziennika Polskiego”. Zainteresowanych jego losem odsyłamy także a stronę www.knurowski.cba.pl oraz do książki Zygmunta Szycha „Dobić tego chłopa!”.

Przypomnijmy, że audycji składających się na projekt „uwaga, Człowiek II” słuchać można co tydzień, w każdy wtorek o godz. 22-giej na antenie radia RDN Małopolska. Dzień później audycje te wraz z materiałem faktograficznym zamieszczane są na stronie Tarnowskiej Artystycznej Konfraterni www.konfraternia.tarnow.pl, zaś w czwartek – w naszym portalu. W każdy piątek w tarnowskim „Dzienniku Polskim” ukazują się artykuły poświęcone bohaterom audycji. Podsumowaniem projektu będzie książka wraz z płytą multimedialną.
Projekt realizowany jest przez stowarzyszenie Tarnowska Artystyczna Konfraternia przy wsparciu finansowym Muzeum Historii Polski w Warszawie, Województwa Małopolskiego oraz Miasta Tarnowa.
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 9)Dodaj komentarz
(11-06-2010) Legalny Banita :
Dlaczego browar nie zapłacił za szkody które spowodował?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-06-2010) Legalny Banita :
Z zupełnie innej beczki. Dzieci tego pana są chyba od Niego mądrzejsze - przynajmniej tak wynika z nagrania - bo zdały sobie sprawę , że cały wysiłek idzie na marne. Ja rozumiem , że jedno zalanie - pech. drugie zalanie - niespotykany zbieg okoliczności, ale po trzecim już go tam nie powinno być, a tym czasem facet 6 razy był zalewany. Nie wiem jak to nazwać, bo nie chcę używać dosadnych zwrotów. Co do \"obcego kapitału\", to nie ma to większego znaczenia. Tak samo byłby zalany gdyby browar był polski, czeski, niemiecki czy chiński. To nie w pochodzeniu kapitału jest problem tylko w bezmyślności - za co browar powinni mieć wytoczony proces i zapłacić gigantyczne odszkodowanie, jeżeli jest prawdą to co zostało powiedziane w nagraniu. Przecież urzędnicy w gminie są polscy, a mimo to dopuszczają się zdaniem p. Knurowskiego zaniedbań - no chyba, że oni też reprezentują obcy kapitał. Ja bym chciał zapytać na kogo p. Knurowski głosował? Od 1997 r. w Polsce rządziły już chyba wszystkie możliwe rządy i jakoś nic nie uległo poprawie. Czas zadać sobie pytanie czy dobrze wybieramy, ponieważ zapowiada się powtórka z rozrywki.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-06-2010) derek :
Więc sam sobie odpowiedziałeś na pytanie na kogo głosował. Ja k widzisz nie ma to najmniejszego znaczenia skoro jakakolwiek banda dorwie się do władzy to i tak niczego nie poprawi zeby ludziom żyło się normalniej.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-06-2010) radek :
Pewnie urzędasy brzescy biorą po cichutku druga pensyjkę od browarku by trzymali gęby na kłódkę. W polsce to normalka. Korupcja, złodziejstwo i chamstwo w urzędach. Co za kraj przeklęty, uciekajcie z niego gdzie możecie. O tym kraju zapomniał i Bóg i diabeł, pamiętają o nim tylko złodzieje.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-06-2010) sasasa :
Włodzimierz Knurowski z Poręby Spytkowskiej powinien otrzymać tytuł pierwszego happenera Pomrocznej. Nie wygląda na zawodowego zadymiarza, ale lista jego protestów jest imponująca. Rok 1999 O Knurowskim zrobiło się głośno, gdy przed Kancelarię Premiera Buzka w towarzystwie dzieci niosących snopki zboża i transparenty „JESTEM SOBIE POLAK MAŁY” i „NIE RZUCIM ZIEMI” przyciągnął na sznurku kozę. Dorodny cap był prezentem dla szefa rządu Najjaśniejszej, a miał symbolizować mądrość jego gabinetu. Rok 2000 Knurowski odwiedził Buzka ponownie. Do premiera jechał 20 godzin kopcącym ciągnikiem. Na dwukołowej przyczepce dla tuczników wyścielonej sianem i okrytej folią wiózł potomstwo. Przed Dworcem Centralnym zhaltowała ich policja. Kontrolujący gliniarz rozpłakał się na widok taboru. Z Kancelarii Premiera dostał jednak polecenie, żeby nie odważył się ich puszczać przed oblicze Buzka. Dzieci zapakowano więc do suki i w eskorcie dwóch policyjnych motocykli i jednego radiowozu odstawiono Knurowskiego wraz z ciągnikiem na parking do podwarszawskich Janek. Uparty chłop poszedł jednak pod kancelarię z pługiem na plecach i kosą pod pachą. Przykuł się wraz z pługiem do rządowego drzewa. Po kilku godzinach BOR-owcy i policja odcięli rolnika. Pług do dzisiaj leży u prezesa Władys-ława Serafina w siedzibie Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych. Rok 2002 Knurowski próbował nieskutecznie przykuć się do torów tramwajowych w Alejach Jerozolimskich. Kolejnym razem chciał się przykuć przed Kancelarią Premiera Millera i przed Sejmem, a że akurat nie zastał przywódcy lewicy ani wybrańców narodu, udał się pod Pałac Prezydencki, gdzie przykuł się do prezydenckiej latarni. Towarzyszyły mu dzieci z flagami biało-czerwonymi i transparentami. Policjanci musieli użyć specjalnych nożyc, by uwolnić Prezydenta Wszystkich Polaków od widoku poddanego. Po przesłuchaniu w komisariacie, żeby mieć pewność, że nie będzie niepokoił majestatu Najjaśniejszej, stróże prawa odwieźli go wraz z dziećmi w konwoju na Dworzec Centralny i zapakowali do pociągu InterCity fundując nawet bilety! Rok 2004 Knurowski zapowiada kolejny protest. Odbędzie się przed Ministerstwem Sprawiedliwości. Zdradzimy jedynie, że do stolicy zamierza przyjechać wierzchem. Będą jaja jak berety, gdy BOR-owcy z glinami zaczną ganiać za chłopem po Alejach Ujazdowskich. Włodzimierz Knurowski nie protestuje tak sobie. Domaga się sprawiedliwości i pomocy za szkody, które wyrządziła mu rzeka. Uregulowanie kilkudziesięciu metrów duperelnej rzeki przerasta bowiem możliwości władz 40 milionowego państwa. * * * Życie Knurowskiego to jedno wielkie pasmo nieszczęść i niepomyślnych zdarzeń. W połowie lat 70. był radnym gminy Iwkowa. Sprzeciwił się rozparcelowaniu gminy, czym naraził się miejscowej władzy. Za karę nie dostał talonu na ciągnik. Należał do PZPR, ale z przekory, by pokazać władzy, że się nie podda, założył pierwszą na południu Polski chłopską „Solidarność”. Władzy Najjaśniejszej podpadł, gdy stanął w obronie wyprzedawanego za bezcen majątku z likwidowanego gminnego Zakładu Remontowego i maszyn z geesowskiej masarni. Na zebraniu wiejskim zarzucił miejscowym stróżom prawa, że są skorumpowani, gdyż w kiełbasę i kaszankę zaopatrują się w nielegalnej ubojni. Życie osobiste Knurowskiego też do udanych nie należy. Pierwsze jego małżeństwo legło w gruzach, gdyż ślubna miała alergię do pracy na roli. Kolejna ślubna – alkoholiczka, podała go do sądu za rzekome znęcanie się nad rodziną, choć dzieci i świadkowie twierdzili coś zupełnie innego. Dostał 1,5 roku więzienia w zawiasach. Po trzech miesiącach wyrok został odwieszony, a mimo to Knurowski nie trafił do więzienia. Sześć lat walczył z sądem w Brzesku o przyznanie praw rodzicielskich nad dziećmi. Dziś w siódemkę gnieżdżą się w dwóch zajeżdżających stęchlizną klitkach bez bieżącej wody. Jest biednie, ale są szczęśliwi. * * * Z Iwkowej uciekł do wydzierżawionego od krakowskiej Akademii Rolniczej w pobliskiej Porębie Spytkowskiej zrujnowanego folwarku. W banku wziął 55 tys. zł kredytu na zagospodarowanie nieużytków. Nikt go jednak nie uprzedził, że pola, które wydzierżawił, znajdują się na terenach zalewowych. Dlatego regularnie co roku przy większych opadach pobliska rzeka niszczy mu uprawy. Jak wyliczył, w ciągu pięciu lat stracił z tego powodu 600 tys. zł. Popadł w długi. Nie był w stanie spłacić kre-dytu. Na poczet należności komornik zlicytował część majątku w Iwkowej, który należał wciąż do niego, a gdzie gospodarowała jego była żona. Spłukany rolnik od kilku lat nie płaci akademii za dzierżawę folwarku w Porębie, z nakazem eksmisji czeka, aż go profesura wypierdoli pod most. Jego dzieci – Agnieszkę i Dawida – chuligani obrzucili kamieniami, Kamila skatował pijany sąsiad, a Basię potrącił samochód. Mimo że wszystkim zajmowała się policja i prokuratura, sprawcy nie ponieśli konsekwencji. * * * O swym psim losie Knurowski informował wszystkich: Mariana Krzaklewskiego, prezydenta Kwaśniewskiego, kolejnych marszałków Sejmu, ministrów trzech rządów, kilkunastu posłów i senatorów, przewodniczącego Leppera. Był na plebanii św. Brygidy u prałata Jankowskiego. Wszyscy go olali. Najbardziej wredna okazała się ówczesna sekretarz stanu do spraw rodziny w Buzkowym rządzie gorliwa katoliczka Maria Smereczyńska, która napisała do premiera (syg. BPRR-57-259-/99/KJ), że Knurowski zdefraudował pieniądze przeznaczone na uregulowanie rzeki, które otrzymał z Wojewódzkiego Zespołu ds. Usuwania Skutków Powodzi w Tarnowie. Knurowski wytoczył pani minister proces. Pieniądze zostały rzeczywiście zdefraudowane, ale przez nieuczciwą firmę, która wzięła szmalec, a roboty nie wykonała. Prokuratura umorzyła sprawę... Za nieuregulowanie rzeki, która zrujnowała mu życie, zaciągnął przed sąd skarb państwa. Przegrał w dwóch instancjach. Widząc bezradność polskiego wymiaru sprawiedliwości Knurowski napisał skargę do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. W międzyczasie okazało się jednak, że rzekę użytkuje pobliski browar, który korzysta z ujęcia wody. Jeśli tak, to niech o nią zadba i wyreguluje – umyślił sobie Knurowski i złożył do Sądu Okręgowego w Tarnowie pozew przeciwko Duńczykom z Calsberg Okocim. W pozwie napisał: Nie może być bowiem tak, że obcy kapitał wykupuje w naszym kraju dochodowe zakłady czerpiąc z nich tylko zyski, wywożąc je z kraju, a lekceważy ciążące na nich obowiązki. Sprawa jest w toku. (przedruk)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-06-2010) Legalny Banita :
NIkt mu nie powiedział, że wydzierżawił tereny zalewowe. Oczu nie miał? 5 Lat czekał żeby go przez ten czas regularnie zalewało? Może należało rozwiązać umowę. Co do bab, to się nie dziwię. Trudniej normalną znaleźć niż tereny niezalewowe.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-06-2010) smereczyńska :
Ta Smereczyńska, minister, napisala, że Knurowski nie powienin 26 czerwca protestowac z dzie mi,bo dzieci -powinny by w szkole, a on, ten Knurowski, powinien kosi 26 czerwca zboże. Jak takie cuś jak Smereczyńska dostało się do rżadu? NIech żyje Buzek, niech żyje pokój i kapitalizm!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-06-2010) smereczyńska :
Ta Smereczyńska, minister, napisala, że Knurowski nie powienin 26 czerwca protestowac z dzie mi,bo dzieci -powinny by w szkole, a on, ten Knurowski, powinien kosi 26 czerwca zboże. Jak takie cuś jak Smereczyńska dostało się do rżadu? NIech żyje Buzek, niech żyje pokój i kapitalizm!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-06-2010) rogal :
To dowodzi kompetencji polskich koryciarzy. Myślicie ze tera jest lepiej? że jakikolwiek minister wie o czym mówi i czego dotyczy tak naprawdę jego ministrowanie? Banda złodziei rządowych od 90 tego roku po dziś dzień. Rządy fachowców hahaha.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947