Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
  Felieton Mirosława Poświatowskiego    -   23/10/2010
Political, niekoniecznie fiction
Przez całą Polskę przetaczała się spirala nienawiści, rozpętanej przez PiS. Pod biurami posłów Prawa i Sprawiedliwości gromadziły się na spontanicznych wiecach tłumy „młodych, wykształconych, z wielkich miast”. Płonęły krzyże i opony, a nieznani sprawcy, rozgrzani duchem postępu i małpkami Palikota, nasyceni tolerancją przez profesor Środzinę, natchnieni miłością i duchem pojednania przez posła Niesiołowskiego – w słusznym odruchu obrony wolności i demokracji wybijali zęby i szyby. A wszystko to za sprawą zabójstwa, którego dopuścił się jakiś człowiek, zabijając asystenta jednego z parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej. Mężczyzna zeznał, że chciał zamordować Donalda Tuska, a jak by się udało, to i Bronisława Komorowskiego, ale ich nie zastał, a poza tym miał za słabą broń – osinowy kołek. Kiedy w śmietniku opodal biura PO znaleziono moherowy beret, dochodzenie od razu ruszyło z kopyta – niemożliwe było przecież, by osobnik ów działał ot tak, sam z siebie. W dodatku przyznał on, że chodzi do kościoła, a zaprzysiężeni świadkowie stwierdzili, że w przeddzień zbrodni z jego mieszkania słychać było Radio Maryja. Śledczy, politycy, publicyści, błyskawicznie podchwycili ten trop. Nikt nie mówił, że asystent posła PO „zastrzelił się sam”, że to efekt mowy miłości Platformy, tego całego dorzynania watahy i innych takich wystąpień. Od razu było wiadomo, że winien jest PiS.

Ogloszenie
>

„Podejrzany podczas przesłuchania zeznał, iż nie wierzy w naturalną katastrofę samolotu pod Smoleńskiem i uważa za nienaturalne, że wrak pociętego na kawałki statku powietrznego zabezpieczono brezentem dopiero po pół roku, kwestionując tym samym normalnie przyjęte procedury. Wobec tej zbrodni negacjonizmu, nie ulega wątpliwości, iż podejrzany miał powiązania z PiS i obecnie ten wątek jest badany” - stwierdził Prokurator Generalny na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. „Ponieważ podejrzany wciąż powtarzał w kółko coś o agenturalności w polskim życiu publicznym, szargając przy tym godność naszych mężów stanu, skierowaliśmy go na badania psychiatryczne. Nasi specjaliści, wśród których znajdowali się poproszeni o pomoc najwybitniejsi eksperci z Rosji, postawili wstępną diagnozę - schizofrenia bezobjawowa”.

Wkrótce po tym wystąpieniu w mediach pojawił się słynny „List 666-ciu”, w którym najwybitniejsze autorytety, w tym prof. Magdalena Środa, znany reżyser Andrew Fajda, A. Michnik, L. Wałęsa, T. Lis, M. Olejnik i wielu innych, a nawet autorytet najnowszy – pani Krzywonos – domagały się powołania międzynarodowej komisji, mającej zbadać powiązania mordercy z PiS. Zapotrzebowanie społeczne na taką komisję śledczą musiało być duże, albowiem swoją bratnią pomoc zaoferował Mosad, FSB i służby niemieckie – i to jeszcze zanim list ten został upubliczniony. Przez media przelała się fala potępienia dla „podżegaczy”, dla mowy nienawiści, wyrażającej się nadużywaniem słowa patriotyzm. Naukowcy z PAN, ci sami co to już parę lat temu na zlecenie unijnej Agencji Praw Podstawowych napisali, że już samo przedstawianie świata na zasadzie „my – oni”, nie jest przejawem samookreślania własnej tożsamości, ale przejawem homofobii, raz jeszcze wzięli na warsztat publikacje „Radia Maryja”, „Naszego Dziennika”, „Gazety Polskiej”, „Gościa Niedzielnego”, „Fronda.pl” i wielu innych niszowych mediów, zauważając, że słowo patriotyzm gości w nich niewspółmiernie częściej, niż słowo „tolerancja” i że promuje się w nich spiskową teorię dziejów, a jak wiadomo z historii, coś takiego jak spisek nie istnieje. Na efekty nie trzeba było na szczęście, tym razem długo czekać...
Po słynnym liście Rady Etyki Mediów i błyskawicznych jak cięcie skalpela decyzjach Krajowej Rady Radiofonii, „Radio Maryja” straciło koncesję, która następnie przekazana została Antystacji, mającej sprowadzić zbłąkane i zmanipulowane owieczki kościoła na właściwą drogę. Misję tę powierzono wiernym i sprawdzonym autorytetom - arcybiskupowi Życińskiemu, bp Pieronkowi i abp Wielgusowi. Jednocześnie do drzwi Wildsteinów, Ziemkiewiczów i innych zapukała Policja. Wydano również polecenie skonfiskowania i spalenia całego, 200-tysięcznego nakładu najnowszej książki Waldemara Łysiaka. Największego publicystę ciemnogrodu, Stanisław Michalkiewicza, aresztować na szczęście nie trzeba było – już siedział, skazany za to, że w publicznej wypowiedzi nazwał jedną z niezależnych telewizorni „ekspozyturą WSI”. Wprawdzie publicysta nazwy telewizorni nie wymienił, a poza tym przecież wszystkie one są „niezależne” ale dziwnym trafem akurat znana stacja TVMiłość uznała, że to o niej mowa i poczuła się obrażona. Przy okazji okazało się, wbrew wcześniejszym wynurzeniom, że przynależność do WSI, jednak uwłacza godności i narusza dobre imię. Nawet TVMiłość.

Wkrótce fala aresztowań objęła cały kraj. Nie było z tym większych problemów – koordynację działań wszystkich służb przetestowano już wcześniej m.in. przy okazji walki z dopalaczami, a jeszcze wcześniej na Romanie Klusce (Optimus) – tak więc jednych wsadzano za nietolerancję, innych za faszyzm, homofobię, antysemityzm i „sianie nienawiści”, innych zaś, jak nie można było inaczej – za nie spełnienie norm Sanepidu czy za inne groźne uchybienia, wykryte przez odzianych w kamizelki kuloodporne funkcjonariuszy policji pracy, służby legalności zatrudnienia, PiP, ZUS i innych mnogich służb. Natomiast na odcinku postępu i praw człowieka, podstawowe kryteria nietolerancji określała etyk prof. M. Środa, wespół z M. Szyszkowską i niejakim Biedroniem z Kampanii Przeciw Homofobii, którzy jako eksperci wyznaczali niezawisłym Sądom, kędy przebiega granica homofobii. Aresztem domowym objęty został również Jarosław Kaczyński. Postępowanie dopiero trwało, ale jak wiadomo ze słynnego „Procesu" Kafki „samo postępowanie stopniowo przechodzi w wyrok”. Na razie śledczy zajmowali się określeniem „prawdziwi Polacy”, które to określenie, jako wartościujące, godziło w dobre imię znacznej części społeczeństwa polskiego, a zwłaszcza „młodych, wykształconych, z wielkich miast”, albowiem sugerowało, że są jacyś Polacy „nieprawdziwi”. Wprawdzie rychło się okazało, że J. Kaczyński tego haniebnego, faszyzującego określenia „prawdziwi Polacy” wcale nie użył, ale jak wiadomo dzięki różnym autorytetom moralnym, są zwykłe fakty oraz fakty niezwykłe, czyli „fakty prasowe”, mające wagę największą. W każdym razie, nawet jeśli J. Kaczyński nie wypowiedział przypisywanych mu słów, to przecież z kontekstu przemówienia i mimiki twarzy jasno wynikało, że je sobie pomyślał. Oczywistym dla najznakomitszych znawców prawa przeszkolonych odpowiednio na kursach w Brukseli było, że wypowiedź Kaczyńskiego nosiła taki charakter, który mógł sugerować, że jednak padły słowa, które nie padły. Zatem odkąd w sądach zaczęto posługiwać się pojęciem „mowy nienawiści”, mimo iż nie istnieje pojęcie owo w polskim kodeksie karnym, należało się spodziewać, że i z „faktami prasowymi” panowie sędziowie nie powinni mieć kłopotów, dzięki czemu Polacy nieprawdziwi, będą mogli poczuć się Polakami prawdziwymi.

Tak więc cały ten zgromadzony materiał dowodowy jasno wskazywał szeroką nić powiązań mordercy asystenta posła Platformy Obywatelskiej, wiodącą wprost do biur poselskich parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, a zwłaszcza do Jarosława Kaczyńskiego, który ponosił nie tylko moralną za ów mord odpowiedzialność, ale wręcz należało tu upatrywać sprawstwa kierowniczego! Publiczne sympatyzowanie z PiS już od jakiegoś czasu wiązało się wśród „młodych, wykształconych...” z obciachem i realną groźbą trudności ze znalezieniem lub utrzymaniem pracy. Teraz stawało się jeszcze bardziej niebezpieczne, gdy splądrowane przez nieznanych sprawców w akcie sprawiedliwości dziejowej biura PiS zamknęła i oplombowała Policja. Wszyscy ci, którzy nie popierali jedynej słusznej linii partii, z automatu podejrzewani byli o propisowskie sympatie i jako element społecznie niepewny – inwigilowani, celem późniejszego poddania resocjalizacji. Zresztą, nawet i część opozycji już zrozumiała, jaka jest obowiązująca mądrość etapu i zjednoczyła się pod sztandarami Bolka i Toli, to jest pani Krzywonos.
Jednocześnie, aby zapewnić spokój w kraju, Bronisław Komorowski wprowadza stan wyjątkowy. Wobec „pseudoreligijnych histerii” wprowadzone zostają także surowe obostrzenia w organizowaniu zgromadzeń oraz zakaz odprawiania nabożeństw pod gołym niebem. Jedynym dopuszczalnym zgromadzeniem młodych ludzi pozostaje Przystanek Woodstock. Jednocześnie, zbiegiem okoliczności obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w trybie pilnym zostaje zamknięty w pracowni konserwatorskiej, celem przeprowadzenia niezbędnych prac. Premier RP, w obecności prezydenta oraz części hierarchów kościelnych ogłaszają, wobec tego faktu, czasowe wstrzymanie pielgrzymek, jako chwilowo bezcelowych, a w obecnym stanie napięć społecznych i „mowy nienawiści”, mogących prowadzić do niebezpiecznych rozruchów, a nawet napaści na biura poselskie Platformy Obywatelskiej. Niemal w tym samym czasie prokuratura kończy swe postępowanie i sąd postanawia o delegalizacji PiS.

Zapełniają się więzienia i zakłady psychiatryczne. Poseł Palikot uroczyście ogłasza odtajnione przez Rosjan stenogramy z czarnych skrzynek, z których wynika, że nad Smoleńskiem za sterami siedział pijany Lech Kaczyński. Andrew Fajda kręci nowy, tym razem autobiograficzny film - „Człowiek z plasteliny”. Na przeglądach kabaretowych tryumfy święcą żarty z „ciemnogrodu” i "kaczolicyzmu". Stopniowo w kraju udaje się zaprowadzić normalność i spokój – niebezpieczne, nieprawomyślne media, w tym także elektroniczne, są już zamknięte, niemal wszyscy ważniejsi siewcy teorii spiskowych i nieprzyjaciele rodzaju ludzkiego siedzą, a pozostali pozbawieni są środków oddziaływania. Mają teraz zresztą inne kłopoty – muszą utrzymać rodzinę, a jakoś trudno znaleźć im pracę. Niezaradnych w ten sposób życiowo, „nieprzystosowanych” ciemnogrodzian, Bronisław Komorowski litościwie ratuje w końcu specjalnym dekretem, który zapewnia im specjalną pomoc i pełny monitoring ze strony pracowników opieki społecznej, przy okazji sprawdzających, czy „mowa nienawiści”, nie jest przekazywana przez rodziców – dzieciom. Na posiedzeniu Sejmu przegłosowana zostaje propozycja zbudowania specjalnych ośrodków resocjalizacyjnych – gett dla „nieprawomyślnych”. Misję ich utworzenia powierza się posłowi Palikotowi, który wespół z Niesiołowskim Stefanem udają się do Izraela, bym tam zdobywać wiedzę, jak odgradza się murem element potencjalnie niebezpieczny od reszty społeczeństwa. Nie mija wiele czasu i wreszcie w kraju panuje spokój, porządek, duch pojednania i wzajemnej miłości. Raz jeszcze zwyciężyła prawda, równość, wolność i demokracja...

M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 25)Dodaj komentarz
(23-10-2010) AGA :
Władza, narobiła dziadów, a teraz prowadzi akcję pomocy dziadom i chwali się, że ma elekty. Podzielili społeczeństwo na ludzi zwykłych i niezwykłych, zwykły to ten co ma problemy i nie ma pracy, a niezwykli, żyją w dostatku i kpią z krzywdy ludzkiej.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-10-2010) Michał :
To skandal żeby pojawiał się taki tekst. Formułowane przez autora wypowiedzi mają działać w określony sposób na wyobraźnię. Opowiadanie w formie niby-historii, gdybanie i zaprzeczanie. Tekst wykorzystuje techniki manipulacji słownej mające na celu wywołanie konkretnych odczuć u czytelników. Uważam za wielce niestosowne, że redaktor pozwala na publikację takiego tekstu. Albo sam nie jest pewnych zjawisk świadom, albo ktoś go wprowadza w błąd. Dodam, że nie jestem związany z żadną partią polityczną. Na stronę wszedłem, aby sprawdzić repertuar kina, ale zniesmaczony niestety szybko znowu nie zawitam na tym portalu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-10-2010) terefere :
Tak, to jest najlepsze wyjście. Ci, którzy uważają za skandal zamieszczanie felietonów obnażających obłudę i zakłamanie elit, establishmentu oraz urażających uczucia ludzi z wypranymi przez TVmiłość mózgami, nie powinni tu zaglądać, bo mogą przez przypadek popaść jeszcze w jakiś niepożądany stan wątpliwości lub nie daj boże głębszej refleksji w trakcie której odzyskają część danych z tych części rozumu, który wydawał się bezpowrotnie stracony

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-10-2010) ehej! :
No i własnie takie teksty podsycają to całe sku....., ktore rozpetane zostalo prze kilku malych ludzi.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-10-2010) ucieszony :
Drogie dzieci! Dobry wujek Poswiatowski opowiadział wam nieprawdziwą bajkę, a teraz niedobry wujek ucieszony opowie wam prawdziwą bajkę......................... .Stołeczna policja przekaże Prokuraturze Rejonowej Praga Południe materiały związane z zawiadomieniem lidera PO Jana Rokity o anonimowych listach z pogróżkami, które przychodzą do jego warszawskiego mieszkania. (…) Lider PO 13 października w TVN 24 poinformował o anonimowych listach z pogróżkami. Jak mówił, „przychodzą codziennie do jego warszawskiego mieszkania odkąd – jak mówił – bracia Kaczyńscy zaczęli publicznie nawoływać do nienawiści wobec niego”. Zaprezentował trzy listy, pisane na maszynie. Zacytował fragment jednego: „Grzecznie prosimy – na razie – o rychłe wyprowadzenie się z tej dzielnicy. Nie potrzebny nam tu taki plugawy osobnik. Długo czekać nie będziemy. Saska Kępa dla Polaków”. „To jest efekt działalności Jarosława i Lecha Kaczyńskich. To jest efekt wzywania do nienawiści” – stwierdził Rokita i zapowiedział, że sprawę zgłosi do prokuratury. Prokuratura na warszawskiej Pradze nie dostała jednak takiego zgłoszenia. Rokita wyjaśniał, że listy otrzymuje „od momentu kiedy powiedziano, że jest zbrodniarzem, że to, co robi, jest na granicy mordu”. „A powiedziały to – mówił lider PO – nie jakieś przypadkowe osoby, tylko prezydent mojego państwa, o którym, w dniu jego wyboru, pomimo, że była to moja porażka polityczna, powiedziałem: +To jest mój prezydent+. I powiedział to premier mojego państwa. A wie pan dlaczego? Dlatego, że odmówiłem zdrady Platformy Obywatelskiej, do której mnie próbowali namawiać i zmusić przez wiele miesięcy, żeby rozbić opozycję” – oświadczył Rokita. „Pogróżki wobec Rokity w prokuraturze” Wprost 24. 10. 2006

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-10-2010) ucieszony :
cd......Dorota Wysocka: Panie premierze, w tej chwili, w każdym razie, Jan Rokita otrzymuje listy z pogróżkami. Nie ma pan poczucia winy? Jarosław Kaczyński: Nie mam najmniejszego poczucia winy. Wie pani, gdybym ja chciał się skarżyć z tych powodów związanych z atakami na mnie i teraz w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy i przedtem, w szczególności na początku lat ’90 z różnego rodzaju, no przykrości, to już najłagodniej rzecz ujmując, które mnie wtedy spotykały, no to musiałbym się skarżyć nieustannie, można powiedzieć każdego dnia. Ja się w ogóle dziwię panu Rokicie, że jest tak, powiedzmy sobie, niemęski w tych sprawach...................... ......................... „ Kwadrans po ósmej” TVP 20.10.2006 r............................. .......Komentarz zbyteczny, drogie dzieci! Dobranoc

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-10-2010) do ucieszony :
kochany, naprawdę się cieszę że Rokita żyje. Naprawdę szkoda, że wbrew zapowiedziom nie zgłosił sprawy do prokuratury, może w tym wypadku wykazałaby się większą sumiennością niż w przypadku skandalicznego śledztwa smoleńskiego. W odróżnieniu od Rokity nie żyje natomiast kto inny akurat z PiS. Natomiast trzeba naprawdę nie mieć za grosz poczucia obiektywizmu, gdy po tym wydarzeniu pani Wysocka pyta się czy Kaczyński nie ma poczucia winy z powodu anonimowych listów do pana Rokity z pogróżkami. Nie wspominając o ordynarnych wypowiedziach Palikota, Niesiołowskiego itp i wieloletnich atakach na \"Kaczorów\", którzy nawiasem mówiąc, jawią się mi dziś jako \"mniejsze zło\" w stosunku do PO, której kibicowałem. A pan, panie ucieszony, nie ma poczucia winy z powodu śmierci \"pisowca\"? Moje pytanie jest chyba tak samo uprawnione, jak pytanie pani Wysockiej

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-10-2010) ucieszony :
Nie, proszę Pani, kochanej Pani. Ja nie podjudzam, nie oskarżam ,nie wykluczam, nie ponizam, nie insynuuję, nie mówie, że jestem jedynym prawdziwym Polakiem, nie mówie, że jestem genetycznym patriotą. I jeszcze na dodatek nigdy nikomu nie powiedziałem, że dla mnie zabić kogoś, to jak splunąć. Jestem taki zwykły, że aż się tego wstydzę. Za to z podziwem patrzę na mistrza. Tyle lat, a on ciągle taki świeży, tyle pomysłów. Fenomen.Naprawdę szkoda, że już nigdy nie będzie rządził.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-10-2010) terefere do ucieszony :
primo - Rokita ostatecznie nie złożył doniesienia. secundo - Jak należy odczytywać emocje Rokity dotyczące własnej osoby najlepiej nam powiedziało nagranie z samolociku pt. \"Niemcy mnie biją\". tertio - Bardzo musiała być zła na \"Kaczorów\" za nazywanie jej męża zbrodniarzem i jego koszmary nocne związane z przezywanym stanem zagrożenia życia kochająca Rokitę żona, skoro u jednego z panów K. została doradcą w kancelarii a u drugiego jest posłanką i do dziś całuje go w d*** Przenikliwości Jarosława, który dokładnie rozpracował słabą psychikę Jana Marii, dowodzi jego wywiad dla p. Wysockiej a wy ucieszony ośmieszacie się wyciągając rzeczy, które byłyby dowodami na tezy odwrotne do proponowanych przez ciebie w każdym sądzie. Bo w każdym sądzie - w świetle faktów ( np. brak doniesienia) wynurzenia JMR zostałyby zakwalifikowane jako \"cykorskie\" rojenia niezrównoważnego do końca pana, który ma wiele zalet, ale akurat odwaga i chłodna analiza faktów dotyczacych jego osoby do takich zalet nie należą.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-10-2010) zrozpaczony do terefere :
Po prostu zdążyłeś(łaś) ze swoim wpisem przede mną. Oczywiście, że ucieszony wybrał chybiony przykład przypadku posła, „dżentelmena-pseudo-opozycjoni sty”, który ponoć otrzymywał pogróżki pisane na maszynie i najwyraźniej z powodów „ponoć” i „na maszynie” nie zgłosił tego faktu do prokuratury. Niektórzy ludzie niemiłosiernie piszczą zanim ich jeszcze uderzą. Ma tak ten typ ludzi, który dźwiga brzemię przeszłości swojego typu ludzi.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-10-2010) ucieszony :
\"Niektórzy ludzie niemiłosiernie piszczą zanim ich jeszcze uderzą. Ma tak ten typ ludzi, który dźwiga brzemię przeszłości swojego typu ludzi.\" ......Mowa ludzi PiSu zaprawdę trudna jest do zrozumienia zwykłemu Polakowi. Ale rozumiem, że zdanie to dotyczy niejakiego Waszczykowskiego z PiSu ,który krzyczał w zeszłym tygodniu; \"Nie zabijajcie nas i naszych rodzin\". Ale zapewnę się mylę: on krzyczał słusznie i męsko.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-10-2010) hmm :
ucieszony jest zadymiony, inteligentny, ale głupi - za to wymiana ciosu zgrabna :)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-10-2010) eradycator :
http://www.youtube.com/watch?v =qmkEmNWP0ug&feature=player_em bedded :]

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-10-2010) terefere :
Waszczykowski faktycznie przesadził w stylu a la Rokita, ale w sytuacji, która usprawiedliwia poniekąd nawet przesadne emocje. Rokita bowiem skarżył się Wprost nie na realne zagrożenie ale na projekcje własnego strachliwego umysłu. A Waszczykowski, Pis-owiec łodzianin, przeżył, bo akurat go w biurze Pisu nie było. Mógł być ofiarą i prawdopodobnie byłby nią ...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-10-2010) ooo ! :
a jednak terefere wygrał tę wymianę

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-10-2010) zrozpaczony :
Rozumiem zaniepokojenie hmm wyrażające się w połajaniu ucieszony, których to obu euforię zgrabnie i słusznie zgasił terefere. Spoko hmm i ucieszony, katolicy są z tych, co nie siedem razy, a siedemdziesiąt siedem razy wybaczają. I nie jest tak, jak głoszą niektórzy heretycy, że w końcu nadejdzie ten 78 raz… .

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-10-2010) ucieszony :
No jakież może być porównanie słusznego przecież nazwania Rokity przez Kaczyńskich \"zbrodniarzem\" z ohydną i zbrodniczą nagonką zwyrodnialców na PiS. Jakim prawem prezydent i premier, którzy są wybrani przypadkiem / rozumiem = nie wiadomo przez kogo -prawdopodobnie sfałszowali wybory/ i są ludźmi do szczętu złymi ,mordercami prawowitego prezydenta, że wymienię tylko najgorsze zbrodnie. Jakim prawem ci.... nie ustąpią swoich urzędów i nie zaczną odbywać pokutę, jezeli żąda tego sam JAROSŁAW KACZYŃSKI ? Jak taki nieskazitelny człowiek jak Jarosław Kaczyński może przyjąć te plugawe ręce wyciągniete do zgody? Czy to jest, panie Zrozpaczony, normalny sposób katolickiego wybaczania, czy to akurat ten 78 raz ? A może to jest przykład chrześcijańskiego miłowania nieprzyjaciół? Może przygasi Pan jeszcze bardziej euforię mojej wiary w to, że Jarosław Kaczyński i Wy pańswo PiSowcy jednak katolikami jesteście? Niech mowa wasza bedzie tak tak..... czy jakoś tam. I jeszcze raz cytat z waszego guru, do którego nikt się nie odniósł: \"Dla mnie ciebie zabić to jak splunąć\" Spokojnej nocy życzę.... ucieszony

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-10-2010) do ucieszony :
masz projekcje nie gorsze od Rokity, bo tu nikt na forum nie ma takich poglądów a zwolenników PIS pasujących do twojej projekcji też musiałbyś chwilę szukać. Rozumiem, że to jakiś desperacki akt, ale niestety znowu Ci nie wyszło. Nie tylko przegrałeś, ale nie mogąc znieść tej porażki skompromitowałeś się serwując nam stek idiotyzmów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-10-2010) Marek do ucieszony :
Kolejne manipulacje a największa w ostatnim zdaniu, bo to nie jest cytat z Kaczyńskiego ale Tuska, który coś takiego raz jedyny podczas debaty 3 lata temu imputował JK, ale Kaczyński zaprzeczył, aby kiedykolwiek kierował takie słowa do DT, a Tusk nigdy do tego nie wracał. Nawet kontekst tych rzekomych słów był taki, że JK na początku lat 90 zacytował w windzie filmowy zwrot jakiegoś rewolwerowca, bo pokazywał Tuskowi mały pistolecik , ma który miał pozwolenie. Tuskowi pasowało takie wspomnienie po latach do tezy, to jej pijarowsko użył. Gdyby JK powiedział groźnie marszcząc usta: You talking to me ?, czerpiąc z De Niro, to także byłby atak na Tuska. Akurat w przypadku Premiera nie rokitowy strach był motorem ale bezwzględny pijar. Ten człowiek dla efektu jest gotów przekręcić wszystko.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-10-2010) Janusz 67 :
Nie lubię PISu i uważam , że są częściowo odpowiedzialni za sytuację, która doprowadziła do tragedii ale to co wypisuje ucieszony to rzeczywiście jest kompromitacja argumentacji przeciwników Kaczyńskiego.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-10-2010) jmax :
Własnie takimi artykułami dolewa sie oliwy do ognia, zamiast zastanowić sie, jak zasypać polityczne bagno....brawo Panie Mirosławie, szczerze gratuluje głupoty....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-10-2010) ucieszony :
To się doczekałem merytorycznej dyskusji ! Chyba po prostu nie potraficie tego robić. Szkoda. Może jeżeli rzeczywiście przejmiecie sie własną deklaracją, to w przyszłości bedzie łatwiej. Większość ludzi jednak woli normalność od ekstremizmu. Prawda ta powoli przebija się do naszej świadomości. Pozdrawiam . Ucieszony.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-10-2010) Marek do ucieszony :
Niezmiernie się cieszymy , że przynajmniej ty potrafisz dyskutować ze sobą merytorycznie. Jak się okazuje chyba z nikim poza sobą, ale to już wielki najprawdziwszy sukces. Wszyscy, którzy rzeczowo punktują twoje fałszywe tezy i niewiarygodne cytaty, nie odnoszące się do weryfikowalnej rzeczywistości, ci wszyscy to ONI koniecznie i na pewno pisowcy, mocherowi wyborcy Kaczyńskiego i obrońcy krzyża z nożem w zębach. Chyba nawet autor artykułu nie spodziewał się jak wiele z tego co napisał to nie tylko political fiction i jak szybko ucieszony tego dowiedzie

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-10-2010) zrozpaczony :
Widzisz ucieszony, w Polsce jakoś tak dziwnie się układa z tym wybaczaniem. Zawsze ci sami muszą wybaczać tym drugim, a na rozliczenie nawet najcięższych zbrodni, jak np. zbrodni socjalizmu (popełnionych zwłaszcza w pierwszych latach po wojnie - wiadomo przez jakiego pochodzenia ludzi) najlepszym lekarstwem jest „gruba kreska” (linia). Dzisiaj słyszałem w TV propozycję, aby okres wojny polsko-polskiej po 1989r. zakończyć grubą kreską (co za szczwane określenie: „polsko-polskiej”). Pewnie traumę po tragedii smoleńskiej też „należało by” tak odznaczyć. W ogóle to w Konstytucji trzeba zadeklarować, aby w chwili, gdy naród polski nie może już znieść kolejnej fazy zniewalania, bezwarunkowo i beznamiętnie przeszłość od poprzedniej grubej kreski, odgradzać kolejną, coraz grubszą krechą.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(31-10-2010) Kosmo(s)political fiction :
Jak z doniesień medialnych zapewne Państwo już wiecie, głęboki oddech wzięli mieszkańcy Moskwy, Nowego Jorku i Smoleńska. Albowiem roztropnie w pamięci mamy pierwsze niepokojące doniesienia NASA o zbliżaniu się do Ziemi trzech meteorytów, których obliczone trajektorie lotów wskazały właśnie na te miasta, jako miejsce ich „lądowania” na naszej planecie. Wyrazy szacunku i uznania należą się polskiemu Rządowi, który w dwóch notach, głównej i przypominającej, prosił rząd Rosji, aby nie zapomniano o Polakach przebywających w rejonie zagrożenia, w Smoleńsku. Dziś wiemy już, że był to alarm „fałszywy”, tak dla sprawdzenia, jak długo w takim przypadku trawa ewakuacja ludności z dużych miast, ale też z małego, jakim jest Smoleńsk. Metropolie zdały ten egzamin wzorowo, czego w stu procentach nie można powiedzieć o Smoleńsku, bo o ile mieszkańcy miasta sprawnie się ewakuowali, to o tyle były określone trudności z obsługą miejscowego lotniska, której ponoć wyliczenia wskazywały na to, że meteoryt spadnie kilometr od wieży kontrolnej, a dodatkowo gęsta mgła pozwoli uniknąć „gorących” skutków jego upadku. Ale w końcu również wojskowi dali nogę, jak przelatujące nisko stado żurawi wzięli za nadchodzący armagedon. Ze Smoleńska pisze, niezależny od nikogo i niczego oraz oczywiście bardzo apolityczny, bardzo „komercyjny” i niekoniecznie fiction, redaktor MAFIOSO.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947