Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Felieton Mirosława Poświatowskiego    -   05/12/2010
Wieje wiosną ze wschodu...
Od czasu niespodziewanej katastrofy smoleńskiej, która przebiegła "nadspodziewanie dobrze", proces wiernopoddańczego „pojednania” polsko-rosyjskiego przybiera na sile – i to nie tylko na odcinku ofensywy kulturalnej (np. reaktywacja słynnego festiwalu piosenki...), czy symbolicznej (inicjatywa pomnika dla czerwonoarmistów wyzwalających nas od wschodu). Wprawdzie opinię publiczną biją po oczach już nie „nieścisłości”, ale wręcz przeczące prawom fizyki łgarstwa „śledczych” w sprawie smoleńskiej katastrofy, ale od czegóż to nie mamy „niezawisłej” prokuratury. Otwartym pozostaje pytanie, czy kiedy już dojdzie do zmiany władzy w Polsce (o ile służbom nie uda się zmiany tej kontrolować – jak dotąd udaje się to znakomicie) – a zmiana ta jest nieunikniona wobec faktu zniszczenia finansów publicznych, gigantycznego zadłużenia kraju przez obecny rząd i niebezpiecznego zawłaszczenia wszystkie sfer z mediami włącznie – czy przy okazji takiej zmiany władzy pan Prezydent i pan Premier zdążą uciec na jakieś unijne stanowiska, tudzież odnaleźć się jako doradcy w jakimś Gazpromie, jak to swego czasu uczynił kanclerz Niemiec, czy też podwinie się im noga? Nasi światli przywódcy uciekać zaś będą przed Trybunałem Stanu, no bo i czasy nie te, by musieli próbować uciec przed rozwścieczonym tłumem, jak to się przytrafiło paru oligarchom, a nawet hierarchom, po konfederacji targowickiej.

Ogloszenie

A skoro już o Targowicy mowa – dopiero co nasz Trybunał Konstytucyjny, przy powszechnym i wstydliwym milczeniu mediów wydał fundamentalny wyrok stwierdzający, że ratyfikowany przez Polskę Traktat z Lizbony jest zgodny z naszą Konstytucją. Grobową ciszę podczas ogłaszania tego wyroku przerwał tylko jakiś Rejtan, krzycząc „hańba”, za co zaraz został skwapliwie wyprowadzony z sali, by nie gorszyć panów sędziów, reprezentantów środowiska po dziś dzień tak naprawdę nie zlustrowanego. Z tej perspektywy może nieco dziwić zamiar PO, by znowelizować konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej, wpisując do niej zapis o Unii Europejskiej, skoro „nasz” Trybunał Konstytucyjny już klepnął, że wszystko jest „cycuś glancuś”, i to mimo iż już dziś nasi pleplementarzyści nie mogą uchwalić niczego, co nie byłoby zgodne z prawem unijnym. Zdziwienie to rozwiewa się jednak, gdy uświadomimy sobie, że po 2014 roku w UE wchodzi w życie większościowy sposób głosowania w Radzie Unii Europejskiej (kolejna niekorzystna zmiana dokona się w roku 2017), a zatem Polska może zostać przegłosowana wbrew swej woli i własnym interesom. Stąd też i potrzeba zabezpieczenia interesów UE, a raczej Niemiec, w naszej konstytucji jest bardzo paląca i odruchy Platformy w tym kierunku stają się bardziej zrozumiałe, zwłaszcza, że niemiecki trybunał miał inne zdanie w temacie traktatu niż polski i Niemcy są jedynym krajem, który nie musi się stosować do kolejnych unijnych wymysłów, jeśli nie spodobają się tamtejszemu parlamentowi. Zatem Niemcy, realizujący po dziesiątkach lat przerwy swój projekt strategicznego, niemiecko – rosyjskiego partnerstwa, mogą w „Brukseli”, przeforsowywać rozwiązania niekoniecznie korzystne dla nas, do których oni sami wcale stosować się nie muszą. Tak więc wszyscy sympatycy postępu, zwłaszcza „młodzi, wykształceni, z wielkich miast” - zamiarowi wpisania do naszej konstytucji wieczystej przyjaźni ze Związkiem Socjalistycznych... przepraszam: zapisu o Unii Europejskiej, powinni z entuzjazmem przyklasnąć.

Ale powróćmy jeszcze na chwilę do śledztwa smoleńskiego i tragedii, od której zaczęliśmy. Otóż, skala łgarstw w kwestii śledztwa musi wywoływać niebywałą biegunkę i strach u naszych umiłowanych przywódców, skoro fakt, iż poseł PiS Antoni Macierewicz oraz była niesympatyczna szefowa MSZ Anna Fotyga udali się do USA z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu katastrofy, spowodował skowyt rzecznika rządu Pawła Grasia, który nazwał to skandalem „ocierającym się o zdradę”. Wedle tej logiki zdradą niechybnie musiał być udział w międzynarodowej komisji pracującej w 1943 roku w Katyniu, dzięki której prawda o tej zbrodni ludobójstwa mogła ujrzeć światło dzienne. Potem uczestników tej pierwszej ekshumacji zwłok tropiło NKWD. „Niestety”, choć polska polityka dziś jakby cofała się w czasie, to jednak jeszcze nie ten etap i w zakresie tropienia, aresztowania, ewentualnie mordowania czy „wypadkowania” Macierewicza tudzież tych, co coś o całej sprawie wiedzą, rzecznik Graś póki co powinien zwrócić się o pomoc do czekisty Putina, który w tym zakresie ma i większą wiedzę, i większe możliwości, jakoż i potwierdzone mordami dokonanymi przez jego służby niezbędne doświadczenie. Pewne światło na te kwestie być może mogłoby zresztą rzucić zniknięcie szyfranta Zielonki, parę tajemniczych samobójstw i zgonów niedługo przed i niedługo po smoleńskiej tragedii, ale o tym może innym razem. W każdym razie: jeżeli zatem, jak twierdzi Graś, Macierewicz „ociera się o zdradę”, to chciałoby się zapytać, o co ociera się Graś, mówiąc to, co mówi oraz o co ocierał się gdy – o czym pisały ogólnopolskie media – jeszcze jako minister nadzorujący służby specjalne pracował w spółce niemieckiego biznesmena, Paula Roglera, który w dodatku za darmo wynajmował panu Grasiowi swoją willę (przez trzynaście lat) i opłacał rachunki.

Wracając do Katynia: jak było potem – wiemy – „prawdziwi patrioci” wespół z radzieckimi towarzyszami udowadniali, że zbrodnię popełnili Niemcy. A potem jeszcze jacyś „zdrajcy” z Kongresu Polonii Amerykańskiej doprowadzili do sytuacji, w której 22 grudnia 1952 roku komisja Senatu USA, badająca sprawę, rekomendowała rządowi przedstawienie jej Narodom Zjednoczonym oraz oskarżenie ZSRR przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze. W tym porównaniu pan Macierewicz jest więc w doborowym towarzystwie, zaś pan Graś i jego POlityczni pryncypałowie najwyraźniej sytuują się po stronie radzieckich „prawdziwych patriotów”. Całe szczęście dla nich, że „niezawisła” prokuratura w sprawie tragedii smoleńskiej próbuje ratować sprawę jak może, choć wszystko to nićmi jak liny okrętowe grubymi szyte, no i przyjmujemy właśnie oficjalną, rosyjską wersję, podaną do wierzenia zaraz po katastrofie, głoszącą już wtedy, że wszystkiemu winni byli polscy piloci, którzy jak sądzę najpewniej zginęli dlatego, że lądowali, zamiast odlecieć do Mandżurii... Ech, jak ta nasza historia potrafi się powtarzać.

Tak czy owak, po „niespodziewanej katastrofie smoleńskiej, która przebiegła nadspodziewanie dobrze”, naszemu „pojednaniu” z Rosją, które stało się naszą racją stanu, a po którym trzeba rozmasowywać kolana i pośladki, nic już nie zagraża, a odkąd prezydentem został Bronisław Komorowski, broniący niegdyś własną piersią WSI, również i konfidenci odetchnęli z ulgą. Także ci, którzy budowali taką jedną i taką drugą niezależną telewizornię. W nową – starą fazę weszły nawet stosunki z kościołem, o czym zaświadcza fakt przeniesienia księdza pułkownika Sławomira Żarskiego do rezerwy kadrowej, zaraz po „rozmowie dyscyplinującej”, którą odbył z księdzem Bronisław Komorowski, która to rozmowa z kolei była efektem gorszącego dla naszego prezydenta kazania. Na kazaniu owym ksiądz pułkownik musiał straszliwie zgorszyć Prezydenta Bronisława i możemy już tylko gdybać, czy gorszące było stwierdzenie głoszące iż „patriotyzm przestał być dziś w Polsce uważany za konieczny do egzystencji”, czy też może gorszące były słowa: „patriotyzm zastąpiono promowanym kosmopolityzmem, miejsce uczciwości zajęła nieuczciwość, prawdę zastąpiono kłamstwem i pomówieniem, ofiarność i poświęcenie – chciwością i pazernością, miłość nienawiścią”. No, takie kazanie w istocie mogło zgorszyć Bronisława Komorowskiego, oburzonego, że ksiądz pułkownik stwierdza fakt, iż obecna Polska zbudowana jest na antywartościach. Nawiasem mówiąc podobne słowa wygłosił kilka lat temu pastor J. Wright podczas otwarcia stanowej sesji ustawodawczej w Kansas: „Ojcze Niebieski, stajemy dziś przed Tobą prosząc o przebaczenie i szukając Twego przewodnictwa. Znamy Twoje słowa, które mówią: „Biada tym, którzy zło nazywają dobrem”, a właśnie to popełniliśmy. Straciliśmy równowagę duchową i obaliliśmy nasze wartości. Wyznajemy, że: ośmieszyliśmy absolutną prawdę Twojego Syna — i nazwaliśmy to pluralizmem; popieraliśmy perwersję — i nazwaliśmy to alternatywnym stylem życia; premiowaliśmy lenistwo — nazywając to opieką społeczną; mordowaliśmy nienarodzone dzieci — nazywając to wyborem; zaniedbaliśmy dyscyplinę naszych dzieci — i nazwaliśmy to rozwijaniem ambicji oraz poczucia własnej godności; skaziliśmy powietrze bezbożnością i pornografią — nazywając to swobodą wypowiedzi; szydzimy z uświęconych wiekami wartości przodków — i nazywamy to oświeceniem, postępem tudzież nowoczesnym stylem życia”. Jedyna różnica między jednym a drugim kazaniem polegała na tym, że w USA część „zgorszonych” i rozwścieczonych tymi słowy ustawodawców wyszła z sali, tu zaś prezydent Komorowski zdecydował się ze świątyni nie wychodzić - „usunięty” został za to „gorszyciel” ksiądz, przeniesiony za karę do rezerwy kadrowej. Cóż, co kraj to obyczaj. Być może wkrótce Bronisław Komorowski, wzorem chińskiego rządu, mianować będzie biskupów, może nawet niekoniecznie wbrew Watykanowi czy Konferencji Episkopatu Polski, skoro wśród naszych purpuratów nie brak TW. Takie towarzystwo, okraszone osobą generała Wojciecha Jaruzelskiego, naszego prezydenta Bronisława Komorowskiego, miłośnika WSI nie powinno już gorszyć.

Tymczasem w chwili, w której piszę te słowa, trwają gorączkowe przygotowania do poniedziałkowej papieskiej wizyty prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, wizyty przygotowywanej na pewno zupełnie inaczej, niż kwietniowa wizyta jakiegoś tam prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, paru generałów i zgrai innych funkcjonariuszy państwa, które w ostatnich latach zaczęło wymachiwać szabelką, zbaczając niebezpiecznie z właściwej drogi, którą obrały dla niego 21 lat temu okrągłostołowe, o wiele tęższe głowy.
Przygotowania do tej wizyty coraz bardziej przypominają wizytacje drogich towarzyszy sekretarzy z ZSRR. Przy czym sądzić tak można nie tylko po bezcennych konsultacjach przeprowadzonych z generałem Wojciechem Jaruzelskim, zaproszonym na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, o czym już pisałem, jak i po fakcie, iż Bronisław Komorowski był przeciwny likwidacji WSI, post-radzieckiej ekspozytury obcych służb w naszym kraju, co zresztą spotkało się z należytym uznaniem ze strony szkolonego przez GRU w Moskwie, byłego szefa WSI generała Marka Dukaczewskiego, który swego czasu rzekł, iż „otworzy szampana” gdy Komorowski wygra wybory prezydenckie.

Skoro już sobie te różne sprawy tak symbolicznie wyjaśniliśmy, warto zaznaczyć, iż charakter papieskiej wizyty prezydenta Rosji, tak intensywnie celebrowanej przez polityków PO i „niezależne” media, objawia nam również stan euforii Bronisława Komorowskiego, u którego, jak zawsze, z obfitości serca usta mówią. „Rozpoczął się bardzo ważny proces, to będzie długa droga, ale ruszamy w nią mając za plecami Unię Europejską i NATO” - zagrzmiał nasz prezydent. Cóż, my Polacy mamy za sobą takich „długich dróg” wiele, począwszy od planów sześcioletnich, wiodących ku „drugiej Japonii”, „dziesiątej potędze gospodarczej świata” czy „drugiej Irlandii”, skończywszy na drogach znaczonych trupami wiodącymi aż na Sybir. Przy czym o ile niekoniecznie za plecami mamy UE i NATO, o czym zaświadcza kierunek przemian w tych organach, jak też i nasze doświadczenia wyniesione z wybuchu II wojny światowej w zakresie zachodniej pomocy, o tyle rzeczywiście coś za plecami mamy, coś takiego, co każe nam – a już na pewno Bronisławowi Komorowskiemu i wszystkim „chłopcom z ferajny” - z okrzykiem „ura” w tą długą drogę dokądś tam na oślep co sił pędzić. Co to będzie za droga? To również objawia nam pan prezydent: „Idziemy w trudny marsz, będzie trzeba mieć odwagę maszerować, maszerować do współpracy polsko-rosyjskiej”. No i proszę, miałem rację z tym „ura”. Szkoda tylko, że dziennikarze nie zapytali o „wyrzeczenia” oraz „ofiary” jakie jeszcze trzeba będzie na ofiarę całopalną przy okazji tego marszu ponieść. Bo że będzie to marsz ku świetlanej przyszłości polsko-rosyjskiego braterstwa, owej fundamentalnej racji stanu, to nie mamy już wątpliwości. Nie mam też wątpliwości, że w marszu tym „odwaga” do tego maszerowania będzie niezmiernie potrzebna, o ile tylko uznamy, że słowo „odwaga” jest eufemistycznym określeniem na przeciwieństwo tych wszystkich stwierdzeń i wartości, które tak bardzo „naszego” prezydenta w kazaniu księdza pułkownika Sławomira Żarskiego zgorszyły. Ale prezydent Komorowski na tym nie poprzestaje. Prezydent zauważa otwarcie się Rosji na „tendencje, które zbudowały polski sukces”. No bardzo to ładnie, że Rosja otwiera się na nasz sukces. Niech będzie, tylko co też ta Rosja ma zamiar z tym sukcesem zrobić? Również i tu w kolejnym wypowiedzianym publicznie zdaniu Bronisław Komorowski udziela nam odpowiedzi na to pytanie - w całym tym polsko-rosyjskim kontekście oceniając, iż „jest obecnie szansa „na zagospodarowanie sukcesu Polski”,” który jest „ewidentny”. O słowo ewidentny się spierał nie będę, nie wiem też na czym polega zdaniem prezydenta nasz sukces, faktem jest natomiast, że czymkolwiek by nie był, po wizycie Miedwiediewa zostanie on „zagospodarowany” przez Rosję, która na ten sukces „się otwiera”. Poza tym z innych jeszcze słów B. Komorowskiego można wysnuć wniosek, że takie „zwrócenie się” ku matuszce Rosiji „umacnia pozycję naszego kraju w NATO i UE”. Skoro tak i skoro mamy do czynienia z umocnieniem przez osłabienie, no to chyba naszemu prezydentowi rozmagnesowała się busola i naczelnemu sternikowi Polski o sto osiemdziesiąt stopni pomyliły się kierunki. Ponieważ zaś nie ma szans na to, żeby odciągnąć sternika od koła sterowego zamykając gdzieś pod pokładem i ponieważ w całej tej sytuacji jesteśmy tylko majtkami mogącymi się bezczynnie przyglądać, jak oszalały sternik – kapitan wiedzie okręt ku zagładzie – no to przynajmniej dzięki ostatnim wydarzeniom i wypowiedziom prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, w przerwach między szorowaniem pokładu a uroczystym machaniem chorągiewkami w geście kieszonkowej mocarstwowości – możemy choć czasem unieść głowę by popatrzeć na przybliżającą się coraz bardziej morską kipiel.

M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 36)Dodaj komentarz
(05-12-2010) BOŻE !!! :
z niemałym trudem przeczytalem ten bełkot, co to k... jest? jedno jest pewne: AUTOR JEST WARIATEM !!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-12-2010) kikut :
podwójna moralność: Poświatowski nie lubi ruskich a polewa (i pewnie pije) Carskoje Igristoje. Żenada!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-12-2010) woytek60 :
zanim pod artykulem zaczna wyc hieny chcialbym powyzszych hien zapytac- Czy wiedza cos o losie p.Wiktora Batera korespondenta z Moskwy mojej ulubionej stacji TVN obecnego na miejscu katastrofy. czy przypadkiem nie ulegl jakiemus wypadkowi. dlaczego zniknol

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-12-2010) ten co czyta :
to jest felieton dla myślących, a nie dla matołów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-12-2010) kikut :
tak, to jest felieton dla myślących inaczej...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-12-2010) horeszko :
Czy pan Poświatowski mógłby napisać co czeka zwykłego Polaka jeśliby Kaczyński z Macierewiczem doszli do władzy i prowadzili politykę zagraniczną zgodną z tym co teraz głoszą?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-12-2010) internauta :
@horeszko zwykłego Polaka chyba nic nie czeka, tak jak obecna polityka zagraniczna nie dotyczy zwykłego Polaka. Domyslam sie ze \"niezwykli\" Polacy maja z tej polityki wiecej fruktow, ale o tym sie nie dowiemy. Felieton jedzie po bandzie... ale ostatecznie po coś jest ta demokracja.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-12-2010) brat moskal i socjaldemokrata nie na prochach :-) :
Majchrowski prezydentem Krakowa - tyle w temacie :-)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-12-2010) jmax :
tak sie zaczyna rzetelny felieton: \" Od czasu niespodziewanej katastrofy smoleńskiej, która przebiegła \"nadspodziewanie dobrze\". Nic dodać, nawet nie chce mi sie czytać.....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) fakty, jak cepy, a ignoranci :
Fakty, jak cepy nie docierają do odmóżdżonych, pustych głów. Ci ignorancji nie posiadają podstawowej wiedzy historycznej i do tego nie potrafią samodzielnie, logicznie myśleć. Na szczęście są jeszcze w tym kraju uczciwi dziennikarze. którzy mają cywilną odwagę wskazać na prawdziwe oblicze uzurpatorów. Jest nadzieja na zmiany, bo patriotów nam przybywa.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) do jmax :
nie czytaj, pozostań matołem. rzetelnym matołem

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) jmax :
w podobnym stylu zaczyna swoja przemowe w radiu maryja 90% pseudopublicystów, dlatego nie chce mi sie czytać. Znając życie w dalszej części felietonu jad leje sie strumieniami. nie lubie tego typu tonu dyskusji, ale zawsze warto rozmawiac.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) oxymoron :
brawo jmax!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) Alina :
Bardzo dziekuje za felieton. Kto jak kto ale dziennikarz moze sie upominac o prawde, o uczciwosc naszych politykow, o wolnosc slowa. Inaczej nasz kraj zamieni sie w zamordystyczny bantustan. Zwyklych ludziom mozna od biedy zrozumiec. Boja sie, maja do splacenia kredyty, obawiaja sie wykluczenia ze srodowiska gdzie pracuja, jesli ujawnia swoje poglady. Udaja wiec ze wszystko jest OK. Ale dziennikarze i media nie moga dac sie zdusic. Wtedy juz dla normalnego czlowieka nie bedzie ratunku. Brawo za niezaleznosc myslenia,

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) kilo :
Brednie jak zwykle, ale czego się spodziewać po Poświatowskim?!.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) tożsamość nieświadomości :
Brawa biją miglance, którym tewizornie wciskają nie tylko kit zamiast wiedzy, ale które lansują nieświadomych swojej tożsamości półgłówków promujących dowcipy w stylu nurzania polskiej flagi w psich ekstrementach. Już J.Słowacki pisał, że >ten lud widzę cały chory...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) jmax :
znam nawet takich, którzy dzielą ludzi na lepszych i gorszych patriotów...na prawdziwych i podrabianych polaków..na gorszych i lepszych katolików, oni są świadomi swojej tożsamości....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) obserwator :
@jmax - tak już jest że jedni są lepsi a drudzy gorsi, jedni bardziej uczciwi a inni kradną i są z tego dumni, bajeczke że wszyscy sa równi pamietam z PRLu - tyle że tamci mieli kasyna z mięsem i dolary do pewexu, a moja rodzina cieszyła się jak dostała papier toaletowy. Polacy bardzo się dzielą i zawsze będzie ten podział. Tak samo jest z patriotyzmem. Jedni chcą Polski silnej i mającej coś do powiedzenia w UE, a inni skundlonej, byle tylko miec kase.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) polscy patrioci :
Podzielam poglądy red.M.Poświatowskiego. Cenię sobie również takich tuzów polskiego, patriotycznego dziennikarstwa i naukowców, jak: R.Ziemkiewicz, T.Sakiewicz. St.Michalkiewicz, K.Wyszkowski, A.Nowak, Aleksander Ścios, J.Staniszkis, Krasnodębski, B.Wildstein, T.Terlikowski, Ł.Warzecha, K.Feusette, E.Morawiec, J.R.Nowak, o.M.Krąpiec, Toyah.pl, W.Reszczyński, P.Semka, K.Skowroński, L.Żebrowski, B.Fedyszak-Radziejowska i dziesiątki innych.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) do polskich patriotów :
człowieku, wymieniłeś wszystkich ekstremistów i autorów teorii spiskowych! bez wątpnienia Poświatowski pasuje tu jak ulał! proponuję posadzić ich wszytkich w kapsule - poświatowski na miejscu nr 1 - i wysłać w drogę za sondą Voyager 1. Ziemia odetchnie wtedy. hej!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) do jmax i polskich patriotów :
to że jesteś słabym patriotą i żadnym katolikiem to jasne jak 2x2, nam nie musisz tego obwieszczać

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-12-2010) jmax :
typowy wzor bunczucznej retoryki, ktorej moglbym sie spodziewac po pisowskim betonie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-12-2010) Pedro Jebieraz\'ale rano :
TAK ŚWIAT ODBIERA RZĄDY KACZORÓW: Pamięć nadal ciąży, także tutaj, w Polsce, \"tygrysie\" nowej Europy, gdzie gospodarka pędzi niemal w chińskim tempie, a liberalni konserwatyści premiera Donalda Tuska i prezydenta Bronisława Komorowskiego pochowali nienawiść i polowanie na czarownice krótkiego, ale ponurego dwulecia narodowych populistów braci Kaczyńskich (2005-2007) - pisze \"La Repubblica\". SZKODA, ŻE TACY JAK POŚWIATOWSKI ROBIĄ NAM WSTYD NA ŚWIECIE...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-12-2010) doPedro :
La Republicca to pismo postomunistow wloskich. ja radze poczytac depesze amerykanskich dyplomatow chwalacych prezydenta kaczynskiego za jego zaaagazowanie gruzinskie. polecam tez financial times

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-12-2010) @Pedro :
Ktos mi z Wloch mowil ze ze La Republicca pisala ze ludzie wypoczywaja w gułagach, mają tam świeża posciel każdego dnia a obiady jak w Hiltonie, i że jest to najwyższa zdobycz ustroju lirebalnego. Myślą tez o założeniu takich samych obozów w RP, dla wczasowiczów typu Pedra na przykład.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-12-2010) do Pedro :
to ta sama gazeta , która do samego końca chwaliła wielkie humanistyczne zdobycze komunizmu radzieckiego. nie wiem czy Pedro wie, ale przywołując taki \"autorytet\" tylko pogłębia prawdy płynące z takich artykułów jak ten Poświatowskiego, choć miejscami przesadza.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-12-2010) 30 latek :
Polska to duzy kraj w Unii i Niemcy zrobią wszystko aby nie zagroził ich pozycji dominacji. Świetnie do tego nadaje się grupa Polaków w kraju ktora od wieków gotowa jest za kasę wspierać i forsowac interesy sąsiednich państw, ze szkodą dla naszego. Dobrym rozwiazaniem dla Niemiec jest tez oddanie Polski pod \"opiekę\" Rosji. Bylismy pod taką opieką ZSRR przez tyle lat i kazdy wie, co z niej wynika dla zwykłego Polaka, bieda. I tu znów grupa rodaków przy władzy i w mediach wiele zrobią aby się przy okazji tej opieki wzbogacić. Swietnie że Poswiatowski pisze co pisze, gdyż tak myślą miliony ludzi. Tak by myślał dziś Piłsudski, Chopin, Mickiewicz.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-12-2010) do 30-to latka :
Jak to jest że Niemcy na handlu z Rosją zarabiają i wręcz na siłę chcą ten handel rozwijać, a Polsce ponoć taki sam handel przyniesie same straty i utratę niepodległości?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-12-2010) Pedro Jebieraz \'ale Rano :
Handel Polaków z Rosjanami jest niemożliwy bo tacy jak Poświatowski zatruwają dobre kontakty naszych państw. Niemcy nie mówią w kółko o wojnie i zarabiają pieniądze za które rozwijają zwój kraj.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-12-2010) Janek :
\"Stosunki polsko-rosyjskie są otoczone zupełnie niebywałą, piarowską histerią\" Polecam wywiad z prof. Andrzejem Nowakiem na stronie \"bibuły\" bo to są jego słowa. Pod nimi podpisuje się myślę, wielu z nas. Nasza władza zatraciła się tak, że przekroczyła granice śmieszności. Szkoda tylko że za to odpowiadać będziemy nie tylko my ale całe pokolenia o ile w ogóle jeszcze będą.... Katyń, Smoleńsk to zakłamywanie historii a EuropolGaz i elektrownia atomowa na Litwie uzależniająca nas w zakresie dostaw energii od Rosji to są elementy naszego bezpieczeństwa w ogóle. Nie słyszałem też aby rozmawiano o sprawie braku dostaw ropy naftowej do polskiej rafinerii w Możejkach. Po jej zakupie przez polski Orlen doszło do awarii rosyjskiego ropociągu i od paru lat nie jest on przez Rosjan naprawiany z powodu braku jakiejś części której Rosjanie od tylu lat nie mogą dostarczyć A bilans handlu z Rosją jest - o ile się nie mylę - najniższy z wszelkich dotychczasowych. To nie jest retoryka szanowny \"imax\" to są fakty. Może przynajmniej tu na forum postarajmy się rozmawiać merytorycznie a nie szczekać na przeciwnika.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-12-2010) jmax :
gdybyś Janek był troszeczke bardziej zorientowany w temacie, troszeczke bardziej niż Pan...którego cytujesz, to wiedział byś, że rafineria w Możejkach jest zaopatrywana w ropę droga morską, przez statki czarterowane przez Orlen, i naftoport w Butyndze a nie drogą lądową z Rosji. Ropa nie pochodzi z Rosji. Awaria nastapiła jeszcze przed zakupem akcji Możejek a jednak Orlen nie zdecydował się zrezygnować z zakupu. Ale co ja Ci będę pisał, skoro ty słuchasz fachowców.....i ulubionego fachowego profesora. Pozostawiam to bez komentarza.....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-12-2010) jmax :
Dane z października 2010: "Skonsolidowany zysk netto tylko za trzeci kwartał zgodnie z Międzynarodowymi Standardami Sprawozdawczości Finansowej (w odniesieniu do wartości historycznej własności AB ORLEN Lietuva) - Czyli sama rafineria w Możejkach, szacuje się na 9 mln dolarów". Czyli Orlen dokonał złego zakupu......a ropa pochodziła z Emiratów, ale jaja.............dane pochodzą ze strony orlenlietuva.lt, jest niestety tylko tłumaczenie na angielski z litewskiego, mam nadzieje, że znasz angielski.....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-12-2010) MAFIOSO :
Podobnie jak Alina, dziękuję Panu Redaktorowi za felieton, który o lata świetlne bardziej „uskrzydla”, niż wywody tych redaktorów polskojęzycznych „super” mediów, którzy nawet używając szkieł kontaktowych, nie są w stanie dostrzec niecnego potraktowania księdza pułkownika Sławomira Żarskiego przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Jakimi jeszcze gestami lub czynami Prezydent będzie musiał okupić swój Urząd? Ile jeszcze razy Szymoniada zadrwi z Prezydenta, kreując Go w show-programach bądź na pokracznego błazna, któremu nogi bezwolnie rozchodzą się na boki przy wtórze bełkotu, który się z niego wydobywa, bądź przedstawiając go jako oklapniętą, milczącą kukłę, która nie ma głosu. W jakże logiczną całość układa się to wszystko to, co robi Prezydent i co się wokół Niego dzieje. Natomiast co do tematu Rosji, nadal otwartym pozostaje także pytanie, dlaczegóż to władze Rosji tak bardzo chcą zapomnieć o straszliwych zbrodniach popełnionych w XX wieku (również) na Narodzie Rosyjskim - przez „Rosjan”?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-12-2010) Obserwator :
Czyżby autor tego \"tekściku\" był bliźniakiem p.Maciarwicza? Bełkot Niezna jomość realiów polityki międzynarodowej - niech popatrzy na odwiecznych wrogów Francję i Niemcy, którzy po wojnie potrafią robić dobre interesy gospodarcze. Nawoływanie do konfliktu z sąsiadem - chce wojny? ja wolę aby polski sektor robił dobry biznes w Rosji. Nieznajomość podstaw dyplomacji - porównywanie wizyty prezydenta Rosji do wizyt kacyków KPZR. Podsumowując - tekścik prowincjonalnego dziennikarza, który chce upodobnić się do \"wielkich\" pseudodziennikarzy Gazety Polskiej. A tak z ciekawości jakie Pan autor tekstu ma wykształcenie??

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-12-2010) MAFIOSO :
Najwyraźniej Obserwator czepia się, bo przecież Polska (PRL) – no, zapewne po tej samej wojnie - również potrafiła robić dobre interesy gospodarcze z Rosją (ZSRR). Wszelako aby o tym wiedzieć, warto mieć odpowiednie wykształcenie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-12-2010) MAFIOSO :
… i o ile dobrze pamiętam, w ostatniej fazie tych „interesów gospodarczych” handlowaliśmy octem.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947