Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Wieści z Lechistanu    -   26/3/2011
Brukowane Łby
„Spekulanci! Spekulanci!” - głos Ministra Rolnictwa, bez którego nic samo by nie rosło, a ziemia by nie rodziła, ministra oburzonego cenami cukru - niósł się po rządowych i sejmowych korytarzach, zaś powtórzony głosami Tych, O Którym Można Mówić Tylko Dobrze i podchwycony przez ojców konfidencjuszy, rozlał się szeroko po lechistańskich ulicach. Tam, odbity echem od brukowanych łbów tuskomatołków i poroniątek po nieśmiertelnych zdobyczach ludzkości w postaci marksizmu i leninizmu, błysnął wspomnieniem rewolucji i postępu, wskrzeszając – na radzie tylko cień – dawnych inspekcji robotniczo chłopskich, które reaktywowane, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rządu, a więc naprzeciw oczekiwaniom społecznym, mogłyby kontrolować, czy aby przedsiębiorcy nie dyktują zbyt wysokich cen. Zanim jednak podjudzony w ten sposób tłum nie rzucił się, by samemu wymierzyć sklepikarzom sprawiedliwość społeczną, okradaniem sklepów wyręczając rząd w akcie bezpośredniej redystrybucji dóbr, koncepcję wprowadzenia cen urzędowych zaproponowała przodownica pracy, minister zdrowia. Na pierwszy ogień wiekopomnych reform miały więc pójść, w trosce o chorych obywateli, lekarstwa – by po tak wykonanym wyłomie, płomień wiekopomnych, wolnorynkowych reform mógł rozlać się i na inne kategorie dóbr, bo jak wiadomo, o cenie nie decyduje prawo popytu i podaży w warunkach normalnych, zaś pełna limitów produkcji i dopłat gospodarka socjalistyczna w warunkach nienormalnych – tylko właśnie „spekulanci”.

Ogloszenie
>

„Zadekretowane ceny kontrolowane – to będzie nasz wkład w rozwój wspólnego, wolnego rynku i jeden z głównych celów naszego przewodnictwa Unii Europejskiej” - radzono na tajnej naradzie w tajnej kancelarii, zapominając zupełnie o tym, że w kwestii socjalistycznej gospodarki ręcznie sterowanej trudno będzie przelicytować pomysły już dawno zgłoszone i wdrożone ze strony Eurokołchozu.
Jednak głos „spekulanci!”, wydobywający u starców i miłośników kronik filmowych doby PRL miłe wspomnienia i równie mile komponujący się z epitetem „szabrownicy”, którego znaczenie wydobył z zapomnienia taki jeden specjalista od złotych żniw; ów głos, okrzyk, oskarżenie i wezwanie, nakazujące jednych spekulantów nazywać spekulantami, a innych – bankierami, inwestorami czy graczami giełdowymi – miał tu jeszcze jedno, niebagatelne znaczenie. Otóż pozwalał odwrócić uwagę od osób odpowiedzialnych za Widmo Gospodarczej Smuty, od lat krążące nad Europą, a które to Widmo, mimo usilnej współpracy zaklinacza rzeczywistości Donalda Tuska z szamanami z Brukseli, niby ulewny deszcz, powódź i tsunami razem wzięte, jakoś nie chciało opuścić naszego szczęśliwego kraju; ba – Widmo Gospodarczej Smuty nie przestraszyło się nawet nazwania naszego kieszonkowego imperium nad Wisłą - „zieloną wyspą”. Słowem: Kryzys wypełzł na ulice i o potworze owym, demolującym miasta i pożerającym uciekających przed nim ludzi, nakręcono już niejeden film; przy czym fakt, iż potwór Kryzys w filmach przyjmował dotąd już to twarz jakiegoś King-Konga, czy Godzilii, już to obcych z UFO, nie zaś dobrze znaną nam prawdziwą twarz Kryzysu, tłumaczyć należało jedynie „względami kulturowymi” i lękiem producentów przed oskarżeniem o antysemityzm.

Tak więc okrzyk „spekulanci, spekulanci!”, choć nie przeradzał się jeszcze w swojskie „bij zabij”, „bierz co twoje”, „rozkułaczaj kułaka” itp., to jednak pełnił bardzo ważną społecznie i politycznie funkcję, albowiem tłumaczył kolejne „przejściowe trudności”, w których to trudnościach Lechistan tkwił nieprzerwanie, znacząc swój żywot od tąpnięcia do bessy. Zew „spekulanci” doskonale się również komponował i z innym winowajcą Kryzysu i podwyżek cen – czyli z tsunami. Gdyby jednak zasób znajdujących się na podorędziu kataklizmów i „zmiennych warunków pogodowych”, których miłosierny Bóg polskiemu rządowi dostarcza, w końcu się wyczerpał, a globalne ocieplenie występowało naprzemiennie z globalnym oziębieniem zbyt szybko, by można było wywołać nimi odpowiedni rezonans społeczny, zawszeć to można było sięgnąć, w charakterze uzasadnienia Kryzysu – po problemy w mniej rozwiniętych krajach, ze szczególnym wskazaniem na te, w których trwają „operacje pokojowe”, z udziałem naszych, uzbrojonych po zęby „wojowników pokoju”, a to rzecz jasna celem zaprowadzenia tam demokracji no i ochrony ludności cywilnej przed prześladowaniami. A wszystko to w odpowiedzi na zew tejże ludności, skrzykującej się spontanicznie po różnych twitterach i fejsbókach, tak jak i u nas „młodzi wykształceni...” równie spontanicznie skrzykiwali się, a to pod krzyżem z puszek, a to jeszcze wcześniej, w przedwyborczej akcji „zabierz babci dowód”, gdy ojcowie konfidencjusze ćwiczyli ten „sms-owy” kanał dystrybucji i rozpowszechniania „spontanu”, skoro pejsbók nie był wtedy jeszcze taki popularny, a może nawet wcale go nie było.

Tak więc kiedy nad całą Europą krążył niż Widma Gospodarczej Smuty, po brukowanych łbach Lechistanu deptał już od jakiegoś czasu potwór Kryzys; jak dotąd udawało się go nie zauważać, ale każdy, nawet nieumarły trup w szafie w końcu zaczyna śmierdzieć, zwłaszcza gdy ów rzekomy niebyt, boleśnie udowadnia nam swój realny byt, depcząc po palcach i dziurawiąc portfele - więc i nie dziwota, że miłościwie nie panujący nad niczym rząd, zdecydował się wreszcie jeden z atrybutów Kryzysu ochrzcić mianem „Spekulantów”, licząc na to, że brukowane łby, Kryzysu w ten sposób nie zauważą, a jak już zauważą, to pomylą skutek z przyczyną, ofiarę z katem, a „sprawstwo kierownicze” z kierownicą. Zresztą, wcześniej przetrenowano już podobny trik, poprzez zaklinanie rzeczywistości przejawiające się w nazwaniu Lechistanu „zieloną wyspą”, czyli „drugą Irlandią” - po czym, jak wiemy, zaklinanie to przerodziło się dosłownie, w klątwę jak najbardziej, albowiem jak Bóg chce kogoś pokarać, to spełnia wszystkie jego życzenia.

W tym kontekście otwarte pozostawało tylko pytanie, czy ów mityczny Kryzys, który jednak do nas dotarł, nie stanie się Kryzysem mitologicznym równie dosłownie; Kronos bowiem, jak wiadomo, pożerał własne dzieci; z kolei taki na przykład Zeus, gdy przechodził kryzys, bo go bolała głowa, kazał sobie łeb rozwalić siekierą i z otwartej czachy wyskoczyła w pełnej zbroi Atena, bogini wojny – inaczej mówiąc: nie wiadomo jak się to wszystko zakończy. Tym bardziej, że o ile Zeusowi z głowy wypadła Atena, o tyle Donaldowi Premierowi „spadł kamień z serca”. Kamień ów spadł zaś mu z serca wskutek udanych majstrowań przy O-Fe!, których to majstrowań jedynym, prawdziwy celem, było łatanie dziury budżetowej. Niestety, media nie podały, czy ów kamień z serca kogoś przygniótł i ile ofiar w ludziach przyniesie wywołana tym lawina. W tym kontekście pytanie, komu sęp po wsze czasy dziobać będzie wątrobę, i czy aby na pewno będzie to Prometeusz, skoro od lat żyjemy w świecie nowej mitologii, zastępującej rządowy program „innowacyjna gospodarka” - staje się jak najbardziej na miejscu.

I kiedy tak Wielki Donald radował się, że udało się agonię Lechistanu oraz rządzącej nim mafii odsunąć w czasie, przerzucając długi na kolejne pokolenia i rolując długi tak jak roluje się wyborców i jak oszust wyrolowuje swe ofiary, myśl tylko jedna zasiała niepokój w jego utrudzonej duszy: „źle się dzieje na rynku specjalistów od konstytucji, gdyż już prawie każda ustawa zdobywa bardzo dużo opinii negatywnych i pozytywnych” - pomyślał premier, zastanawiając się, czy również i na tym odcinku nie zadekretować „jedynie słusznej opcji”.
W tym samym czasie co Wielki Premier, nad „rolowaniem” zastanawiano się również w Brukseli, także w kontekście Widma Gospodarczej Smuty; planowano otóż „ujednolicić” politykę fiskalną i kontynuując pochód postępu „metodą drobnych kroczków”, wyrwać członkom Eurokołchozu kolejne resztki suwerenności, poczynając od upadającej strefy euro, będącej szczytnym celem życiowych aspiracji każdego oświeconego lechistańczyka, w myśl zasady - wezwania: „ludzie – jedzcie gó...na. Miliony much nie mogą się mylić”...

I takie to niewesołe, poplątane myśli snuły się po łbie Lewantyńczyka Spolegliwego, spacerującego po brukowanych łbach Lechistanu, nad którym echem dudnił okrzyk „Spekulanci! Spekulanci!”. W oddali majaczył tłum, gotów, gdy padnie rozkaz, spontanicznie dla przykładu zlinczować jakiegoś „spekulanta” i przeprowadzić redystrybucję dóbr, by potem, po tym twórczym uwolnieniu emocji, ze spokojem i wdzięcznością przyjąć na siebie – i dla swojego dobra – kolejne podatkowe jarzmo. Przed wiekami ten sam tłum skandował „uwolnij Barabasza, uwolnij Barabasza!”.
Pogrążony w myślach Lewantyńczyk minął sklep z napisem „wszystko po 5 złotych”. No tak, cukier, benzyna, za chwilę chleb... „Żeby chociaż te 5 złotych rzeczywiście było „złotych” - myślał z zazdrością o tych, którzy przewidując nadchodzącą katastrofę coraz paniczniej wykupywali złoto – jedyną pewną lokatę w trudnych czasach. Złoto na rynkach zdobywało właśnie kolejne szczyty, bo nikt kto miał jeszcze kasę i jakieś możliwości, nie chciał pozostać na lodzie z „wirtualnym pieniądzem”, który można zawsze wydrukować i który rychło może stać się wart tyle, ile papier użyty do produkcji banknotu. Lewantyńczyk wiedział bowiem o tym, o czym nie wiedziały młode, wykształcone brukowane łby – że odkąd kilkadziesiąt lat temu porzucono standard złota, w którym to kruszcu miał pokrycie każdy dolar, dolar ów stracił na wartości kilkadziesiąt razy.

„Spekulanci, spekulanci!” - niósł się po ulicach okrzyk miłościwie nad niczym nie panującego rządu Lechistanu, który doskonale przyswoił sobie zasadę „Łapaj złodzieja”, stosowaną przez przyłapanych na gorącym uczynku kieszonkowców.
„Spekulanci, spekulanci!” - myślał sobie cicho Lewantyńczyk Spolegliwy, mając na myśli tych, którzy spekulują przyszłością całych narodów i pokoleń. Myśli to były niebezpieczne, albowiem w odróżnieniu od Tych, o Których Można Mówić Tylko Dobrze, byli również ci, O Których Nie Można Mówić Wcale. I mogłoby się okazać, że mówienie o nich to antysemityzm.
Tak więc myślom Lewantyńczka Spolegliwego nie odpowiadał nikt.
Myślom lechistańskiego rządu odpowiadało echo Brukowanych Łbów.

M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 36)Dodaj komentarz
(27-03-2011) Stuxnet :
Media mainstreamowe sprzedały już Donka - to widać , gwoździem do POlitycznej trumny był brak decyzji o udziale w rozpętywaniu wojny religijnej w Libii. Teraz już nawet jasnowidz Jackowski wieszczy premierostwo Jarosławowi ( Fotyga złożyła już jednoznaczne deklaracje, a Jarosław straszy nową Srebrenicą ). W najbliższych wyborach na Was nie zagłosuję - deklaruje na swoim profilu na Facebooku Marcin Meller, naczelny "Playboya .Nawet straszak w postaci powrotu PiS-u do władzy już na mnie nie działa " i poklepuje Joannę po pupie . Szalupa ratunkowa w postaci PJN jest już gotowa.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-03-2011) eradycator :
w grudniu 2009 Bogdan Klich podpisał pakt obronny z Chinami.Trudno w większą antyrosyjską prowokację,zważywszy że już nawet rosyjska prasa pisze o nieuniknionej w najbliższym czasie wojnie ,uderzeniu Chin na Rosję.Odbyło się to po cichutku.Wiadomo że Rosja liczy na pomoc NATO a zwłaszcza Bundeswery,gazociąg północny ma być smyczą na której chce się Europę przyciągnąć do konfliktu. Misterne ,ukryte w cieniu roszady Czy Donald czy Jarosław co za różnica , jeden i drugi prześcigają się w filosemityzmie , Polska w sojuszu z Chinami, ma być pretekstem ,do nie udzielenia pomocy Rosji w wypadku wojny! Na polskiej szachownicy ,wielcy tego świata rozgrywają decydującą partię szachów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-03-2011) Legalny Banita :
Do niedawna śmiano się z dowcipu, w którym wspomina się o granicy polsko-chińskiej na Syberii. Widać i taka opcja istnieje. Oby tylko granica rosyjsko-niemiecka nie znalazła się na Wiśle.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-03-2011) Butterbean :
felieton niczym dredy surrealistyczny niezrozumiały i te antysemickie konotacje

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-03-2011) hitrus :
M. Poświatowski nie jest moim ulubieńcem. Felieton też raczej mnie nie zachwycił. Natomiast po ostatnich występach artystycznych GROSSÓW nie rozumiem dlaczego wszyscy nie Żydzi nie mają prawa powiedzieć że nie podoba im się zachowanie, poglądy lub postawa jakiegoś Żyda bo od razu rozlega się krzyk że antysemici? To pytanie kieruję do pana Butterbean-a.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-03-2011) MP :
zapomniałem dodać tytułem wyjaśnienia, skąd się wziął ten Lewantyńczyk Spolegliwy. Występuje on w pewnym opowiadaniu s-f czy fantasy, gdzie znajduje się taka wyliczanka: "Lewantyńczyk spolegliwy lewa-tywę dobrze znosi chociaż mu się nie prze-lewa, lewa, lewa, lewa..." :)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-03-2011) Butterbean :
do hitrusa - Cuius regio, eius religio. To samo dotyczy orientacji seksualnych, dzisiaj sąd koleżeński PO w Opolu wykluczył posła Roberta Węgrzyna z partii. Wniosek o wykluczenie wpłynął po jego wypowiedzi o homoseksualistach zaprezentowanej w TVN24 w programie "Tak jest".stwierdził - Z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami, to chętnie bym popatrzył - mówił

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-03-2011) MAFIOSO :
Tomasz Sekielski, dzisiaj, swoim programie „Czarno na białym”, przedstawił „antysemickie” wypowiedzi Jana Kobylańskiego, w których przewinęło się jego stwierdzenie, że Polską w zdecydowanej większości rządzą Żydzi (pochodzenia żydowskiego). Pomijając kontrowersyjność osoby J.Kobylańskeigo, nasuwa się pytanko, jak sprawdzić, czy ma rację, czy też bajdurzy?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-03-2011) hitrus :
Jeżeli chodzi o P.Węgrzyna to akurat słyszałem tę wypowiedź i z całą pewnością mogę stwierdzić że On cytował wypowiedź byłego ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy. Zaistniała więc typowa sytuacja której sens oddaje przysłowie " Kowal zawinił, Cygana powiesili."

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-03-2011) hitrus :
Panie Butterbean dziękuję za wyjaśnienie w czyim kraju żyję.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-03-2011) MAFIOSO :
A ja coś wiem i powiem. Dziś w TVN słyszałem A.Czumę, który wyraził się że P.Węgrzyn w kontekście tej spawy go przepraszał. Wredność TVN polega na tym, że dni tamu nazad wyemitowała jedynie pikantną część wypowiedź P.Węgrzyna „o homoseksualistach…”, później z elementem, w którym P.Węgrzyn mówił, że cytuje A.Czumę, ja dzisiaj „dosłyszałem” coś o ww. przeprosinach. Na chwilę obecną nie wiem, za co przepraszał, czy za to, że A.Czuma tak nie powiedział, czy może przekręcił cytat, itd. To może będzie podane jutro. Gdyby TVN była profesjonalna, tzn. postępowała by w zgodzie z „Prawem prasowym”, zanim cokolwiek wyemituje, powinna wyjaśnić merytoryczne korelacje w tej sprawie między obu tymi Panami i podać informację na bazie wszystkich, wcześniej sprawdzonych. Zatem widać, jak gruba jest pępowina łącząca PO (jej partyjniackie gierki) z tym „eleganckim” medium…… . I jeszcze coś wiem, o czym usłyszałem dziś w Polsacie. Minister Spraw Zagranicznych wypowiadając się w sprawie konfliktu Libijskiego oświadczył, że Polska włączy się do 2-giej i 3-ciej fazy. Będziemy, mówił, doradzać Libijczykom, jak utworzyć demokratyczne państwo (wiadomo, że 1-szą fazę sobie odpuścił). BARDZO, ALE TO BARDZO WSPÓŁCZUJĘ NARODOWI LIBIJSKIEMU, jeśli tę ofertę przyjmie od aparatczyka PO, który za mocodawców ma „tych, co rządzą naprawdę” Polską. Można sobie wyobrazić zarys tego scenariusza - w analogii do najnowszej historii Polski, czyli: faza 1-sza - ścieranie się dwóch tyranii o wpływy w Polsce: „tych, co rządzą naprawdę” i Ruskich do 1980r, faza 2-ga, spontaniczny zryw Narodu w 1980r. (pod pełną kontrolą „tych, co rządzą naprawdę”), zgaszenie zapędów narodowościowych Polaków stanem wojennym, przygotowanie kraju do niewoli, i faza 3-cia, wyportkowanie Ruskich (w tym powrót Ich armii tam, gdzie jej miejsce), przejęcie i rozkwit mediów-inernacjonałów, przejęcie bankowości, grabież majątku (dzika prywatyzacja), rozkwit i/lub kontrola (udział kapitałowy) nad firmami mającymi decydujące znaczenie dla funkcjonowania Państwa, zapewnienie swoim żerowania na Narodzie, np. poprzez powołanie OFE i obłożenie stałą, przymusową lichwą Polaków (niezależnej od tego, co się w świecie finansowym dzieje, np. kryzys) „bardzo skomplikowanych” (wykup obligacji Skarbu Państwa) operacji finansowych, w tym, po małej części, wykonywanie przez OFErentów - usług hazardu giełdowego . A Naród, chłe, chłe, jak ten "Lewantyńczyk spolegliwy lewa-tywę dobrze znosi chociaż mu się nie prze-lewa, lewa, lewa, lewa...".

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-04-2011) hitrus :
Zarówno Poświatowski jak i MAFIOSO używają cudzego tekstu bez dokładnego podania czyj tekst i z jakiego utworu (chodzi o tytuł) pochodzi. Dziwi mnie że dwa takie CZYŚCIOCHY MORALNE zawłaszczyły czyjąś twórczość i udają że nic się nie stało !!!!!!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-04-2011) Marcin z Brzozówki :
O Internaucie hitrus będzie się mówić, że „Sumienie miał czyste. Nie używane.” Z szacunku dla erudycji Internautów, nie podam autora tej ZŁOTEJ myśli.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-04-2011) hitrus :
Bo nie wiesz Marcinie z Brzozówki czyja to wypowiedź i w tym sęk niestety. Współczuję Wielki Erudyto.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-04-2011) Marcin z Brzozówki :
Podaję dedykowaną informację, na cały Świat, ale do wyłącznej wiadomości Internauty hitrus: autorem myśli „Sumienie miał czyste. Nie używane.” jest Stanisław Jerzy Lec. (Szanowny Panie Stanisławie Jerzy Lec, niech mi Pan wybaczy to, że zmuszono mnie do napisania poprzedniego zdania).

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-04-2011) hitrus :
Tyle tylko że S.J. Lec w swoim zbiorze aforyzmów "Myśli nieuczesane" napisał to zgodnie z zasadami pisowni czyli "Sumienie miał czyste.Nieużywane".

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-04-2011) Marcin z Brzozówki :
Gdzież mi do (nieżyjącego) Mistrza Stanisława! hitrus to co innego, zbędną spację dostrzeże, interpunkcję zdążył opanować. Na wiele Go stać… - fajna jazda, ale idę spać!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-04-2011) hitrus :
To nie była zbędna spacja tylko nieuctwo. W zbędną spację można uwierzyć jeśli ktoś tego samego błędu nie powtarza.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-04-2011) Marcin z Brzozówki do powyżej :
(mówię przez sen) - a wie Internauta, co to jest kopiowanie tekstu (przy szybkich wpisach w Internecie)?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-04-2011) hitrus :
Nie bierz tyle bo jesteś w ciągłym letargu, co widać po Twoich wpisach.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-04-2011) Marcin z Brzozówki :
Gwoli dopowiedzenia, użyty wcześniej „prefix” „Szanowny Pan” do S.J.Lec. dotyczył szacunku dla zmarłego (należnego każdemu zmarłemu), niż szacunku dla „polskiego wieszcza” za jego życia. Jako kolaborujący literat-pachołek z sowiecko-bolszewickim okupantem w pierwszych latach wojny, S.J.Lec "Sumienie miał czyste. Nieużywane" względem Narodu Polskiego, jego niepodległości i polskości. To okazowy bohater swojego kręgu kulturowego - inteligentna BESTIA.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-04-2011) Marcin z Brzozówki :
Ach, to branie i ten mój letarg, miało być „…dotyczył BARDZIEJ szacunku…”. Ale co mi tam, Internauta hitrus nic nie bierze i na trzeźwo pisze, jakby zajebiście dużo brał!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-04-2011) hitrus :
Co Ty chłopczyku wiesz o kolaboracji? Ledwo krowe od kunia odróżnić potrafisz, a mundryś że ho ho!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-04-2011) Marcin z Brzozówki :
Stara wyga hitrus, najwyraźniej mógłby nam tyle naopowiadać o kolaboracji, że ho ho – swojej własnej!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-04-2011) hitrus :
Tak, ale tego nie zrobię bo Ty tępaku i tak tego nie potrafisz pojąć.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-04-2011) Marcin z Brzozówki :
Oj potrafię, potrafię mądralo, bo śmierdzieli z szamba tego świata wyczuwa się na odległość, o czym świadczą wpisy także innych Internautów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-04-2011) hitrus :
To Ci się tylko tak wydaje że coś potrafisz pojąć. Podpieranie się wpisami innych internautów wywołuje u mnie skojarzenie z przysłowiem " Świadczył się Cygan swoimi dziećmi".

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-04-2011) Marcin z Brzozówki :
(Dlaczego ja to robię??? !!!) Owo „Podpieranie się wpisami…”, to wyłącznie stwierdzenie faktów, a z tymi, jak wiadomo, nie sposób dyskutować. Jeśli uważasz, że nie potrafię czegoś pojąć, spraw, abym pojął ja i wszystkie „dzieci Cygana” (z całym szacunkiem dla Romów). W przeciwnym przypadku może się okazać, że profesor hitrus potrafi dyskutować tylko z równymi sobie, lub ew. z mądrzejszymi od siebie, czyli z nikim.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-04-2011) hitrus :
Pozwoliłem sobie przeczytać wszystkie wpisy z tej strony i (nie uwierzysz) prócz Ciebie wszyscy rozumieli co piszę. Wobec Twojej wrodzonej ułomności intelektualnej jestem niestety bezsilny. A tak na marginesie to przeczytałeś mój popołudniowy wpis sumujący Twoje mundre wywody na stronie dotyczącej apelu smoleńskiego?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-04-2011) Marcin z Brzozówki :
Lisie-hitrusie! Poczytaj o sobie wpisy w całym Portalu! No i o tej kolaboracji napisz coś, może ze swoją wrodzoną ułomnością intelektualną jednak coś zakumam. Śmiało, bo w końcu nie wiem, czy to „Tak” (w ostatnim wpisie hitrus z 8-go) dotyczyło li tylko kolaboracji, czy „swojej własnej” (tzn. hitrus-a) kolaboracji? W sprawie innej strony – spoko, przyjdzie i na nią czas, choć po tonie tego wpisu czuję, że pewnie ominąłem gdzieś przecinek lub może nawet słowo. Nic to, póki co, idę pożyczyć cukru od sąsiadki.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-04-2011) hitrus :
Przyznaję że kolaborowałem z PRL-owskim systemem oświaty i szkolnictwa wyższego (tak się kiedyś nazywało to ministerstwo) i nie mam zamiaru oddawać uzyskanych w czasie tej kolaboracji świadectw i dyplomów. Ponadto kolaborowałem z kilkoma innymi ministerstwami, a to z racji zatrudnienia w zakładach im podległych. Nie kolaborowałem z MBP bo się zbyt późno urodziłem. Z MSW też nie kolaborowałem bo mi tego nikt nie proponował. Więcej grzechów nie pamiętam, a za popełnione nie żałuję. Gdybyś jeszcze miał jakieś pytania to wal śmiało.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-04-2011) Marcin z Brzozówki :
Po zdemaskowaniu (ongiś, przez Jaśnie Pana hitrus) mojej skromnej osóbki - Marcina z Brzozówki vel MAFIOSO, należy mi się chyba mały rewanżyk, więc w tym celu będę walił śmiało. Przyjmując, że Jaśnie Pan prawdziwie deklaruje swój wiek (sporo poniżej 80 lat), wytykając mi niewiedzę w temacie kolaboracji, zapewne jako chłopczyk sporo się o niej, czy może także o UB-cji, nasłuchał w swoim najbliższym otoczeniu, bo ja w podobnym wieku wówczas, jako żywo, na wakacjach u Babci, ledwo krowe od kunia odróżniałem. Pytanie brzmi, czy te ew. doświadczenia jako małolata, nie były przyczynkiem ew. późniejszej „miłości” Jaśnie Pana do SB-cji? P.S. Ja dyplomu też nie oddam!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) hitrus :
Specjalnie pisałem pomału, bo wiem że czytasz pomału. Szkoda że nie rozumiesz co czytasz. Więc przypomnę że z MSW nie współpracowałem, bo mi nikt tego nie zaproponował, co samo przez się wyklucza możliwość takiej "miłości". P.S. Strasznie dużo ludzi musiało być na tym apelu pamięci, skoro tak długo nie mogłeś się dostać do domu i siąść przy komputerze.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) Marcin z Brzozówki :
O ile mnie moja wrażliwość historyczna nie myli (bo o wiedzy w temacie SB, to tylko SB-cja mogłaby coś wiarygodnego powiedzieć), transformacja „fachmanów od bezpieczeństwa” była taka: MBP(żydo-ruskie) -> KdsBP(wiadomo jakie) -> UB(też wiadomo jakie). UB, jako „podległe” (cha, cha) MSW, działało w strukturach MSW (dokładnie - tam też działało), ale w potocznym odczuciu, kto tam kojarzy(ł) UB z MSW!. Do dziś mówi się o współpracy ze służbami bezpieczeństwa (UB), a nie z MSW! Nawiasem mówiąc, powojenne MSW miało tyle wspólnego z przedwojennym MSW, co minister z ministrantem. Tak więc, deklaracja o braku współpracy z MSW może być chytrą ściemą, choć oczywiście nie musi nią być (to kwestia prawdomówności w Sieci). Czyli, sprawa "miłości" ... jakby dwuznaczna... . P.S. W niedzielę, właśnie w tę, 10-go kwietnia, nie zasiadłem do komputera z powodu, którego nawet nie będę próbować tłumaczyć tym, co piszą pomału.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) hitrus :
Jesteś chłopie tak dobrze poinformowany że nie mam cienia wątpliwości jaką drogę życiową przeszedłeś. Pomału pisałem wyłącznie do Ciebie żebyś nadążył czytać, ale już pisać nie będę bo jesteś nudny niestety.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) Marcin z Brzozówki :
Piszesz pomału, ale to dla mnie i tak za szybko, abym nadążył. Dlatego też nie będę się już więcej ścigał z Tobą. Co tam nowego w magistracie? Ludzie mówią, że ISO puka do drzwi… .

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947