Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Felieton Mirosława Poświatowskiego    -   09/4/2011
Polska ofiarą własnych elit
Każdy powód jest dobry, żeby „dokopać” Jarosławowi Kaczyńskiemu. Możliwość dokopania „Kaczorowi” usprawiedliwia wszystko. Można frymarczyć interesem narodowym, racją stanu, patriotyzm nazywać faszyzmem i ksenofobią, można podważać fundamentalne wartości, można handlować Polską, która schodzi na dalszy plan; to co dla Niej istotne można instrumentalnie wykorzystać i położyć na ołtarzu nienawiści, „na złość” liderowi PiS i „moherom”. Dziwię się licznym politykom i zaślepionym sympatykom PO, SLD, a ostatnio też PJN i chyba powinienem im współczuć. Dziwię się, bo trudno mi uwierzyć, że nie ma tam przyzwoitych ludzi, którzy wstydziliby się za niektóre poczynania swoich kolegów. Ich milczenie i bierność przy tylu różnych okazjach traktować muszę jednak jako aprobatę takich działań, w których „pieski przydrożne” establishmentu, poprzebierane w kostiumy elit, razem z innymi obszczymurkami, obszczekują i obsikują kolejny raz wartości leżące u podstaw naszej Ojczyzny.

Ogloszenie

Oto „polskie” „elity” „zadrżały z oburzenia”, bo w raporcie PiS o stanie państwa, jak też i w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, znalazły się sformułowania w rodzaju „twierdzenie, że istnieje naród śląski, my rzeczywiście traktujemy za zakamuflowaną opcję niemiecką”. Zauważenie tej prawdy przez J. Kaczyńskiego wywołało tak wielkie zgorszenie, iż – jak zapowiada Tomasz Tomczykiewicz – PO zamierza wytoczyć liderowi PiS proces. Platforma zamierza też nadal wspierać Ruch Autonomii Śląska, któremu jak dotąd udało się wprowadzić swoich kandydatów do sejmiku, a który to ruch chciałby „Polski federacyjnej”. Czyje interesy panowie z PO reprezentujecie?
Warto przypomnieć, że już wiele lat temu zwolennik „wzmacniania regionalizmów” (o których w kontekście polityki UE piszę poniżej), pan Jerzy Gorzelik, przywódca RAŚ wypowiadał kwestie w rodzaju: „Dać Polsce Śląsk to tak, jak dać małpie zegarek. No i po 80 latach widać, że małpa zegarek zepsuła” (wypowiedź tą przytaczała „Rzeczpospolita” 24 maja 2008 roku). O wiele świeższe jest z kolei następujące stwierdzenie J. Gorzelika: „Jestem Ślązakiem, nie Polakiem i nie Polsce przyrzekałem, więc jej nie zdradziłem i nie czuję się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa”. Słowa to bardzo interesujące, albowiem pan Gorzelik Polskę jak najbardziej zdradził, bo jej przyrzekał – w momencie, w którym składał ślubowanie obejmując mandat radnego Sejmiku Województwa Śląskiego (lider RAŚ jest nawet członkiem zarządu województwa): „Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu Polskiego, strzec suwerenności i interesów Państwa Polskiego, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny, wspólnoty samorządowej województwa i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej” - tak brzmi rota ślubowania, bez złożenia której, zgodnie z prawem, nie można zostać radnym. Wynika z tego, że jeżeli w Sejmiku Województwa Śląskiego zasiadają jeszcze jacyś Polacy, to względem radnego J. Gorzelika powinni, a nawet muszą, podjąć zdecydowane i przewidziane prawem kroki. No chyba że tamtejsi radni uznają, że jak się łamie przysięgę i pluje na Polskę, to „tylko pada deszcz”.
Otwartym pozostaje pytanie, czy po wyznaniu lidera RAŚ , a w kontekście doniesienia na Kaczyńskiego oraz składanego ślubowania,  pan Tomczykiewicz  lub inni przedstawiciele  władz PO zamierzają również Gorzelika postawić przed prokuratorem? Czy też będą go bronić „bardziej niż niepodległości”, tolerując przy tym zdradę Rzeczpospolitej Polskiej? Póki co jakoś nie słychać o zamiarach złożenia w Prokuraturze zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ani nawet o zamiarze natychmiastowego zerwania koalicji w sejmiku śląskim z ugrupowaniem, którego lider publicznie ogłasza, że nie czuje się zobowiązany do lojalności wobec państwa polskiego.  Po takich słowach „koalicjanta”   partia uznająca się za partię polską, dbająca o integralność własnego państwa,   ani minuty dłużej nie powinna przecież  tolerować przy swoim boku jawnego już separatyzmu.
Ale to przecież to Kaczyński jest „zły”, to On (a nie Gorzelik) „posunął się za daleko”...

Żeby było jasne – nie mam nic przeciwko tożsamości Śląskiej i przeciw Polakom, którzy są Ślązakami. Szanuję ich i ze zgrozą obserwuję to, co się dzieje z polskim górnictwem. Podobny szacunek mam do mieszkańców innych części kraju, o mniejszym czy większym poczuciu regionalnej tożsamości. Jednak to nie Jarosław Kaczyńśki obraża Ślązaków, jak to twierdzi pan Gorzelik – jeśli już, to właśnie Ruch Autonomii Śląska obraża Ślązaków i ich przodków, dzięki którym Śląsk pozostał polski. I to za sprawą RAŚ niektórzy Ślązacy mogą dziś czuć się Ślązakami „pośledniejszego sortu”, „nieprawdziwymi”, skoro nie stoją w „tożsamościowej”, „regionalnej”, „autonomicznej”, a separatystycznej w istocie „awangardzie”. W rzeczywistości po raz kolejny mamy tu do czynienia z dokonywaniem kolejnych podziałów, i to przy aktywnym udziale PO; podziałów skłócających Polaków, rodzących konflikty i godzących w suwerenność Rzeczpospolitej. Mam nadzieję że mieszkańcy Śląska nie dadzą się na tę retorykę nabrać. Polityczni reprezentanci (przede wszystkim) Platformy Obywatelskiej, właśnie starają się całą tą sytuację cynicznie i instrumentalnie wykorzystać, działając na szkodę własnej Ojczyzny. Każdy bowiem powód jest dobry, byle tylko „dokopać” „Kaczorowi”. Polska jest tu nieważna...
I jeszcze jedno: w lutym w Katowicach odbyły się dwie demonstracje. Otóż Liga Obrony Suwerenności manifestowała w obronie polskości Śląska. Dla tych ludzi – polskich patriotów, Ruch Autonomii Śląska był „realnym zagrożeniem dla integralności Polski”, - bowiem Śląsk może wkrótce stać się „drugim Kosowem”. W tym samym czasie protestowały środowiska „antyfaszystowskie” próbując zatrzymać demonstrację. Wznosili hasła „nacjonalizm nie przejdzie!” Dla nich manifestacja w obronie polskości Śląska to „chore idee”, „ksenofobia” i „rasizm”. Dla „postępowych” środowisk wspieranych z różnych unijnych programów z pomocą rodzimych kolaborantów, patriotyzm jest „rasizmem”. Trudno nie odnieść wrażenia, że Wy, panowie z PO, podnoszący klangor wobec prawdziwych słów zawartych w dokumencie PiS, stoicie raczej w jednym szeregu po stronie „antyfaszystów”, niż po stronie tych, którzy stoją na straży interesów Polski.

Jeszcze raz pytam: czyje interesy reprezentujecie? W naszej historii „śląskość” próbowano już wykorzystać przeciwko Polsce, a w interesie Niemiec. Nie ulega też wątpliwości, że celem architektów Unii Europejskiej w jej obecnym kształcie, było i jest stworzenie „superpaństwa”, na co wskazują niegdysiejsze próby wprowadzenia Traktatu Konstytucyjnego, ostatecznie przemyconego w nieco tylko zmienionej formie w postaci Traktatu z Lizbony. Na przeszkodzie temu stoją jednak „nacjonalizmy”, czyli kierowanie się interesem narodowym przez obywateli i część elit politycznych poszczególnych państw, stąd też i tak duży nacisk na różnego rodzaju projekty mówiące o „małych Ojczyznach”, finansowane z środków unijnych. W Unii Europejskiej wciąż żywa i realizowana jest koncepcja „euroregionów”, budowanych w poprzek granic państw, wspieranych transgranicznymi programami; ich krwiobiegiem mają być coraz silniejsze więzi gospodarcze i inne, tak aby z czasem wspólne interesy stały się silniejsze niż więzy łączące obywateli poszczególnych państw – mieszkańców „euroregionów” z ich Ojczyznami. Wręcz oficjalnie stwierdza się, że „euroregiony stanowią pomost w procesie integracji europejskiej”. (Nawiasem mówiąc o tym jakie ustalenia legły u podstaw obecnej UE można dowiedzieć się z rozmów przeprowadzonych jeszcze w latach 80-tych przez znanych architektów Unii z np. Michaiłem Gorbaczowem – fragmenty stosownych dokumentów cytuje w jednej ze swoich książek Władimir Bukowski.) I również w takim kontekście – kontekście koncepcji „euroregionów - oceniać należy działania Ruchu Autonomii Śląska, który, pragnąc „Polski federacyjnej” i przejawiając de facto tendencje odśrodkowe, na dobrą sprawę powinien zostać zdelegalizowany. Wy tymczasem oferujecie tym ludziom, jak czytam, miejsca na swoich listach wyborczych!
Bardzo niebezpiecznie się bawicie, panowie i panie z PO (wciąż mam nadzieję, że nie wszyscy i znajdą się u Was nareszcie jacyś sprawiedliwi) - i nie pierwszy raz przychodzi mi patrzeć, jak stajecie przeciwko własnej Ojczyźnie.

O ile w jakiś sposób można mówić o śląskiej tożsamości (tak jak o góralskiej), to jednak nie ma czegoś takiego jak „narodowość śląska”, tak jak nie ma „narodowości góralskiej”. Nie wiem, jak to się stało, że taka opcja stała się możliwa do wpisania podczas spisu powszechnego – wiem natomiast, że istnieje coś takiego jak Trybunał Stanu, o którym niestety wiadomo tylko tyle, że jest, albowiem od lat nie słyszałem, by ktokolwiek przed nim stanął. Wiem też, że kiedy wy, panowie i panie z PO wspieracie narodowościowo pojmowaną „śląskość”, zamiast wspierać polskość, ciskając gromy za wiadomy zapis w dokumencie programowym PiS, jednocześnie Rada Niemców Górnośląskich apeluje, by w spisie deklarować narodowość niemiecką. Kiedy wy, panowie i panie pałacie świętym oburzeniem i wspieracie Ruch Autonomii Śląska, kanclerz Niemiec zapowiada swój udział w Zjeździe Związków Wypędzonych. Podczas gdy mniejszość niemiecka w Polsce ma faworyzujące ją prawa, Polacy w Niemczech – a jest ich od 1,5 do 2 mln – w rzeczywistości traktowani są tak, jakby nie stanowili mniejszości i jakby wciąż obowiązywał dekret Hermana Goeringa z 1940 roku o odebraniu mniejszości polskiej formalnego statusu mniejszości narodowej. Nawiasem mówiąc skonfiskowanego wówczas majątku polskich organizacji - Polakom nie zwrócono do dzisiaj. W istocie Polacy mają w Niemczech mniejsze prawa niż Romowie – Cyganie i w ogóle nie są uznawani przez władze niemieckie za mniejszość! Panowie posłowie i parlamentarzyści – nie tylko z Platformy Obywatelskiej – jakoś nie słyszę waszego głosu w tej sprawie. Waszych aktywnych działań i waszego „oburzenia”. Kiedy jesienią ubiegłego roku Senacka komisja do spraw emigracji i łączności z Polakami za granicą podejmowała uchwałę oczekującą od władz niemieckich wyjaśnienia problemu polskiej mniejszości narodowej w Niemczech, postulaty mieszkających tam Polaków w uchwale tej się nie znalazły; baliście się także, wykreślonego ostatecznie twierdzenia, że „mniejszość niemiecka w Polsce traktowana jest przez polskie władze zdecydowanie lepiej niż Polacy przez władze niemieckie” - ba! - nie chcieliście nawet użyć określenia „mniejszość Polska w Niemczech”! Czy dlatego, że był to projekt PiS? Czy jeszcze z jakichś innych powodów? Czyje więc interesy reprezentujecie i co jest dla was ważniejsze – Polacy i Polska, którą kupczycie, czy doraźny, partykularny interes partyjny?

A może zwrócilibyście uwagę na to nierówne traktowanie któremuś organowi Unii Europejskiej, w końcu jesteście, przynajmniej formalnie, Polakami mającymi reprezentować Polskę i Polaków? Sądząc po waszych wystąpieniach i działaniach, należy się spodziewać, że wystąpicie do organów UE już prędzej w innej sprawie, już prędzej wówczas, gdy Śląsk zdobędzie autonomię, by zacieśniać współpracę ze „Ślązakami” krajów ościennych; wtedy to, w konsekwencji waszego dotychczasowego postępowania, chętnie wystąpicie do organów UE, by wesprzeć „prawa narodów do samostanowienia”, gdy „autonomiczny” „Śląsk” (wtedy już pewnie nie tylko Górny, ale też rozumiany „szerzej”, czyli uwzględniający Opolszczyznę i Dolny Śląsk) domagać się będzie referendum w sprawie przyłączenia do Niemiec, z którym to krajem będzie go „więcej łączyć, niż dzielić”.

Ale co tam jakiś tam Śląsk, w końcu żyjemy w „Europie Ojczyzn”, małych ojczyzn, prawda! No to może jednak choć przypomnielibyście sobie zapisy traktatu polsko-niemieckiego o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, zawartego 17 czerwca 1991? Zgodnie z nim strony „uznają mniejszości i równorzędne grupy za naturalny pomost między Narodami polskim i niemieckim oraz ufają, że te mniejszości i grupy wnoszą cenny wkład do życia ich społeczeństw. (…) Członkowie mniejszości niemieckiej w Rzeczypospolitej Polskiej, to znaczy osoby posiadające polskie obywatelstwo, które są niemieckiego pochodzenia albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji niemieckiej, a także osoby w Republice Federalnej Niemiec, posiadające niemieckie obywatelstwo, które są polskiego pochodzenia, albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji polskiej, mają prawo, indywidualnie lub wespół z innymi członkami swej grupy, do swobodnego wyrażania, zachowania i rozwijania swej tożsamości etnicznej, kulturalnej, językowej i religijnej bez jakiejkolwiek próby asymilacji wbrew ich woli. Mają oni prawo do pełnego i skutecznego korzystania z praw człowieka i podstawowych wolności bez jakiejkolwiek dyskryminacji i w warunkach pełnej równości wobec prawa. (…)” I najważniejsze: „umawiające się Strony będą na swych terytoriach chroniły tożsamość etniczną, kulturalną, językową i religijną grup wymienionych w artykule 20 ustęp 1, oraz tworzyły warunki do wspierania tej tożsamości.”
Jeżeli nie chcecie czy nie potraficie zadbać o to, by blisko dwumilionowa mniejszość Polska w Niemczech nie była dyskryminowana, by była natomiast rzeczywiście traktowana zgodnie z prawem jako mniejszość, to może czas w ogóle skończyć z uprzywilejowaną sytuacją mniejszości narodowych w Polsce, skoro nie potraficie zadbać o symetrię w traktowaniu mniejszości narodowych już nie tylko w przypadku stosunków z Niemcami, ale także małymi państwami Europy Wschodniej? W końcu art. 32 Konstytucji RP stanowi, że „wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”, nicht war?

Od dawna nie mam co do was złudzeń, a przecież kiedyś, jak wielu Polaków, wiązałem z waszą formacją znaczne nadzieje. Nie spodziewałem się cudów, wiem też że każde ugrupowanie polityczne nosi w sobie cząstkę odpowiedzialności za obecny stan polskiego państwa. PISowi i Jarosławowi Kaczyńskiemu też sporo zarzucałem, gdy znajdował się przy władzy. Ale Wy wydajecie się bić wszelkie rekordy i to nie tylko dlatego, że w zasadzie nie zrealizowaliście nic ze swoich obietnic, w istocie działając nawet wbrew nim...
Dla was każdy powód jest dobry, by zaatakować przeciwnika politycznego, nawet za cenę dobra Ojczyzny. Dla was byt Rzeczpospolitej Polskiej jest drugorzędny, gdy wkracza interes partyjny, czego przykłady można mnożyć niemal w nieskończoność, a co najdobitniej pokazała tragedia smoleńska.

Najpierw jesteście parlamentarzystami, politykami i sympatykami PO, a dopiero na drugim, a może trzecim miejscu (po „Europejczykach”) na swój dziwny sposób czujecie się Polakami. Wiele Waszych działań wskazuje wręcz na to, że w przypadku niektórych osób jesteście „Polakami”, ale na „miejscu czwartym” - jesteście nimi (nami) tylko w tym sensie, że posługujecie się językiem polskim w taki sam sposób, w jaki językiem polskim posługuje się okupant czy kolaborant wydający dla tubylców swoje gazety. Bywacie coraz częściej typową partią władzy, quasimafijną sitwą, której najważniejszym celem, celem dla którego można poświęcić wszystkich i wszystko – jest przy profitach władzy tej trwanie. Widzę to patrząc na waszych liderów, widzę to patrząc na wielu waszych reprezentantów, także na lokalnym podwórku.
Wstydzę się Was i wstydzę się za Was, jestem przerażony waszymi poprawnopolitycznymi, europejskimi kompleksami, Waszymi antypolskimi działaniami godzącymi w rację stanu, gospodarkę, dobrobyt Polaków, suwerenność Polski; jestem przerażony Waszymi kłamstwami i oszalałą partyjną nienawiścią niektórych z was lub też cynicznym wyrachowaniem innych spośród was; wstydzę się i tych, którzy stojąc milcząco w waszych szeregach, boją się zaprotestować przeciw działaniom swoich kolegów. Patrzę ze smutkiem jak z ogromnej rzeszy Polaków, ośmieszanych przez Was osób głęboko wierzących, zatroskanych patriotów - uczyniliście kategorię „podludzi”, obywateli drugiej kategorii.
Patrzę na morze niekompetencji i zwykłego szkodnictwa, na psucie przez Was prawa, na złe działania lub brak działań gdy ich potrzeba, na pogłębiające się ubóstwo Polaków i rozwarstwienie społeczne, na zniszczenie klasy średniej i na narastający lawinowo dług publiczny, na katastrofalny stan państwa, w którym pod własną marką niemal już nic się nie produkuje, a jedynie „składa”; patrzę na Waszą arogancję, na cynizm z jednej strony, i na głupotę z drugiej; na iście peerelowską propagandę sukcesu i totalitarne ciągotki; spoglądam na morze afer bezczelnie zamiatanych pod dywan, z których hazardowa wcale nie jest największą; spoglądam na niszczone, upolityczniane struktury państwa, jego organy, co skutkuje spadającym zaufaniem społecznym do nich i pociąga za sobą trudne do naprawienia, demoralizujące następstwa dla całego społeczeństwa; widzę zawłaszczanie przez was mediów, przestrzeni publicznej, instytucji, z wymiarem sprawiedliwości włącznie.
Patrzę na to wszystko i martwię się o przyszłość naszego kraju; dlatego pragnę, byście dla dobra Polski zeszli wreszcie z politycznej sceny – bo to już jedyna pożyteczna rzecz, jaką moglibyście z siebie, zużyta „elitko” wykrzesać; marząc o tym, tym samym pragnę, byście wreszcie przestali niszczyć nasz kraj, okupując go, deprawując go, okradając i wysysając zeń siły i dorobek społeczeństwa i całych, przeszłych i przyszłych pokoleń – pragnę, byście przestali osłabiać międzynarodową pozycję RP (którą mylicie z poklepywaniem Was po plecach, będącym w istocie oznaką, ale nie szacunku dla naszego państwa); byście przestali skłócać Polaków, kłamać i dezawuować wspólne, fundamentalne wartości oraz hańbić pokolenia tych, którzy własną pracą i przelaną krwią walczyli o naszą Ojczyznę, w tym także o polski Śląsk.
Dziś okazuje się że walczyli o wolną Polskę tylko po to, byście mogli Nią kupczyć i frymarczyć.

M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 38)Dodaj komentarz
(09-04-2011) Pik :
Nie rozumiecie ślązaków. Ślązak to ktoś kto czuje się i Polakiem i Ślązakiem. Ma dwa narody. To Polacy ale przez parę ładnych wieków ich losy toczyły się odrębnie od naszych. Ale większość Ślązaków czuje się Polakami. RAŚ odnosi się do przedwojennego statusu śląska kiedy był on autonomią i funkcjonował bardzo dobrze. Polska pożyczała nawet od niej pieniądze. Łatwo też podburzać jest ludzi np. jest Ci źle to wina rządzących, których nie interesuje się śląskiem i jego problemami. Natomiast większość ludzi na śląsku to przyjezdni, dlatego nie ma szans aby stał się on odrębnym państwem, bo niby z jakiej racji? Polacy którzy przyjechali na śląsk nagle się oderwą? Autonomia jest bardziej realna, bo ludziom można wszystko wbić do głowy i podpuścić ich. I to największe myślę niebezpieczeństwo. Natomiast, ja chciałbym jeszcze zaznaczyć, że co innego mówić, a co innego zwracać uwagę na to jak ktoś się może poczuć i słowa J. Kaczyńskiego uważam, za nieprzemyślane. Trzeba być ostrożnym w wypowiadaniu słów, jeżeli mogą dotyczyć sfery dla kogoś bardzo czułej.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-04-2011) Tadek :
Panie redaktorze święte słowa Pan pisze

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-04-2011) gość :
dlugofalowy plan unijny moze zakladac oderwanie Slaska, czyli regionalizacje Polski jako panstwa w obecnym ksztalcie, co by sie odbilo bardzo negatywnie na polskiej gospodarce i na wszystkim. Precedens dla kolejnych "regionow". Ostra reakcja Kaczynskiego jak najbardziej potrzebna i wlasnie taka. Nazwal rzecz po imieniu, bo sa to inspiracje niemieckie w ramach unii. Wiec posypala sie krytyka, inspirowana, ale tez ze strony nadgorliwych. Jesli inteligencja "wyksztalceni" wyczuja ze autonomia Slaska nalezy do poprawnosci politycznej, że jest to w modzie, bez mrugniecia okiem podpisza sie pod tym i beda popierac, dla wlasnej wygody.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-04-2011) nie nie :
Dlaczego pan zawsze popiera Kaczyńskiego?? , a jak ktoś ma inne zdanie jak prezes to pan mówi że kopie się Kaczyńskiego

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-04-2011) Dżet :
Ja upatruję problem jeszcze w czym innym. Wraz z zakończeniem wojny nastąpiła zmiana granic. Z dnia na dzień ludzie stracili obywatelstwo niemieckie i stali się Polakami. Większość tych ludzi uciekła do Niemiec, ale niektórzy zostali. Te tereny to też część obecnego Śląska (np okolice Raciborza). Rodziny, które zostały na siłę spolszczone, pomimo że posługują się gwarą śląską, napewno nie prędko zapomną o swoim pochodzeniu. I tu można się zastanowić, czy mamy prawo zabronić im kultywownia tradycji swoich ojców? Czy mamy zachowywac tak jak Litwini wobec Polaków? Ograniczenia jedynie podgrzewają chęć seperacji narodowościowej.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-04-2011) cóż :
ale przecież mamy mniejszość niemiecką i inne mniejszości, jak np ukraińską. Bez wzajemności utrzymujemy ich szkoły, płacimy za ich gazety, nawet gdy szkalują Polskę. Mamy niemieckich parlamentarzystów, którzy nie muszą przekraczać progu wyborczego by dostać się do Sejmu. Gdzie tu Dżet masz mowę o ograniczeniach wymierzonych przez Polaków w jakąś konkretną narodową mniejszość? O zabronieniu kultywowania tradycji ojców? Jest jedynie otwarte pytanie, czy wobec braku symetrii nie zlikwidować niekonstytucyjnego faworyzowania mniejszości w naszym kraju. I obronę integralności terytorium Polski. Bo po Ślązakach, czemuż nie miałoby powstać np państwo Galicyjskie? Czy jakiekolwiek inne?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-04-2011) Tomek N. :
Inne zdanie ? ponad tydzień nagonki, nisustanne i w kółko przeinaczanie tych samych słów JK przez polityków i media, doniesienie do prokuratury, które jest wyłącznie efekciarskim chwytem PO bo nie znajduje żadnych podstaw. To wszystko twoim zdaniem to jest "inne zdanie" ? Jeśli tak, to sposób polemizowania przez przeciwników politycznych z PIS najlepiej świadczy o to z jakimi "demokratami" i jakimi jakościowo ludźmi mamy do czynienia w rządzących krajem elitach. Zgroza.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-04-2011) Pik :
Ten problem jest trochę rozdmuchany. Bo większość Ślązaków, których znałem czuje się Polakami, a niektórzy nawet nie posługiwali się gwarą. Problem jest tak jak Dżet napisał, ludność mieszana nie tylko Niemiecko- śląska, ale także Polsko-śląska. Która cwaniakuje. Ja cenię każdego Ślązaka, który jest dumny z tego, że jest Polakiem, a takich jest wielu i dlatego trzeba uważać na słowa jakie się do nich kieruje. Zastanówmy się, czy sami ich nie dzielimy od siebie. I pamiętajcie. Ślązacy nie utracili państwa przez zaborców tak jak my. Nie walczyli u boku Napoleona, w powstaniach listopadowym, styczniowym. Ich spojrzenie na patriotyzm jest inne. I też jest trochę historii o której sami nie wiemy. Np o tym, że po wojnie wielu Ślązaków brano nie słusznie za Niemców i umieszczano w obozach koncentracyjnych. Nigdy w żadnej książce do historii o tym nie przeczytałem i pomyślmy czy sami siebie nie okłamujemy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-04-2011) Dżet :
Mniejszości obecnie na pewno mają wiele przywilei.Tu różnimy sie od Litwy. Mnie się nie podoba nacjonalistyczna postawa PiS. Chciałem tylko zaznaczyć, że ze względów historycznych część Ślązaków ma prawo mówić o swojej niemieckości. Jeżeli na każdym kroku mówi się o prawdziwych Polakach i prawdziwej Polsce, to Ślązak o niemieckim pochodzeniu może dojść do wniosku, że w tym kraju nie ma dla niego miejsca. Ponieważ mieszka na ziemiach swoich ojców, to może dojśc do następnego wniosku, że nigdzie nie wyjedzie , trzeba jedynie zmienić granice. Tylko czekać, jak inne grupy etniczne, też będą się źle czuć w "prawdziwej Polsce". Może pan redaktor tez powinien zastanowić sie nad swoją poprawnością polityczną, zamiast pouczać innych, co to znaczy być Polakiem. Boję się takich nauczycieli, bo to jest najkrótsza droga do podziałów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-04-2011) eradycator :
nie kto inny jak Lech Kaczyński podpisał Traktat Lizboński odbierający suwerenność naszej ojczyźnie , czemu teraz PiS tak bardzo gorszy się słowami Kazimierza Świtonia ? A co do Ślązaków , widzą że polityka historyczna obecnych władz i tych które aspirują do przejęcia władzy jest kulawa , tę ich irytację wykorzystują wichrzyciele i agenci . Jeśli i niektórzy Ślązacy nie czuja się polakami to i nie bez przyczyny , Polskie władze same strzelają sobie gola faworyzując mniejszości niemiecką a żydowską na każdym kroku , ignorując jednocześnie prawo do tożsamości rodowo -plemiennej ludu śląskiego. W afryce do tej pory nie ma jednego uczciwego narodu w nowożytnym rozumieniu tego słowa a świadomość rodowo plemienna

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-04-2011) mirek daruj sobie :
to jest dramat, poswiatowski nie jest juz nawet smieszny! nienawisc brak tolerancji, przekonanie o wlasnej nieomylnosci spowodowalo nieodwracalne zmiany w mozgu!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-04-2011) do mirek daruj sobie :
W całej rozciągłości sie zgadzam Faktycznie w tym artykule Poswiatowski nie jest śmieszny, jest poważny i do bólu prawdziwy. Natomiast drugie zdanie to rozumiem jest autokrytyka autora poprzedniego wpisu. Wyrażanie prawdy przy powołaniu się obszernie na liczne dowody a nie niczym nie nieuzasadnione inwektywy mózg na pewno rozwija, ale chyba nie jest to nieodwracalne. bo mózg trzeba ćwiczyć. nieodwracalne jest na pewno wygłaszanie arbitralnych opinii powtarzanych jota w jotę za pospolitymi medialnymi szczekaczkami bez choćby cienia głębszej refleksji i woli do dyskusji na argumenty a nie inwektywy. NO,cóż . "Młodzi, wykształceni z dużych miast " maja swoje pięć minut. Nie wiem czemu nie skorzystał przedmówca z mozliwosci obsikania Poswiatowskiego. toż to byłby dopiero czad. zmiażdżyłbyś przeciez felietonistę takim "argumentem" a ty zatrzymujesz się w pół drogi. Odwagi, Palikot Cię nie nauczył ???

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-04-2011) KArol :
Dziękuję Redaktorowi Poświatowskiemu za ten tekst. Niestety, nie mogę się zgodzić z ukazanym wpływem Jarosława Kaczyńskiego na naszą historię ostatnich lat. To dzięki wielu błędom polityki Jarosława Polska weszła zbyt wcześnie i niedostatecznie przygotowana w struktury Unii Europejskiej. Nie może byc tak, że pióro wie lepiej od Prezydenta Lecha, że nie warto podpisywać Traktatu Lizbońskiego. Premierowi Jarosławowi zawdzięczamy rozpisanie wyborów po dymisji rządu PISu i wygraną PO. Mam pełne prawo czuć się zawiedziony taką sprawnością polityczną i wyobraźnią historyczną.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-04-2011) Szanowny panie Karolu :
Ja nie gloryfikuję działań Kaczyńskich, ani PiS. Mój stosunek do ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, jak również do polityki wobec "brunatniejącej" Ukrainy (choć rozumiem jej intencje) jest jednoznacznie negatywny. MP

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-04-2011) kontra :
wytykanie śp. Lechowi podpisania Traktatu jest dziecinnadą. Cześć jego pamięci +

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-04-2011) k8ilo :
Poświatowski to totalny pisior. Tutaj nie ma czego komentować. Zawsze chwali PIS i gani konkurencję, zero obiektywizmu. PISior i lebrebrysta. Żal gościa. Szkoda że info z 1 kwietnia to był tylko żart.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-04-2011) do k8ilo :
A coś poza inwektywą "pisior" i "lebebrysta" ( chyba lefebrysta ?) potrafisz wskazać jako błąd rozumowania w felietonie ? Uzasadnij jakoś swoją tezę. Poświatowski swoje twierdzenia otoczył dużą ilością faktów przywołując je jako argumenty. Potrafisz dyskutować na podstawie swoich argumentów ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-04-2011) do do k8ilo :
Jaki autor takie argumenty. Bardziej menty niż argu he he he

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-04-2011) Agrw :
Najlepsze jest to, jak PiS kiedyś wytknął Tuskowi, że jego dziadka siłą wcielono do wermachtu. A kto nie miał pradziadka w armii austriackiej, bądź rosyjskiej? Wcielonych siła ale mimo to służącym zaborcom? Przyznać się proszę. Gdzie niby służył Piłsudski i inni powojenni oficerowie? Wpiszcie sobie w google cała prawda o kaczyńskich.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-04-2011) do Agrw :
różnica jest taka, że za "dziadka z Wermachtu" usunięto z PIS Jacka Kurskiego, przeproszono Tuska jeszcze przed wyborami, kajano się, a Kurski mógł po wielu miesiącach wrócić do partii pod warunkiem jedynie , gdy sam publicznie wyznał swój grzech i ogłosił postanowienie poprawy (niezbyt potem skuteczne, też nie lubie tego polityka). Kurski powiedział jednak prawdę, tylko wnioski z tego wysnuwane i kontekst wykorzystania w kampanii były przekroczeniem pewnej granicy etycznej. Natomiast Palikot, Kutz, Niesiołowski i cała zgraja innych PO-wców od lat lżyła i lży , kłamała i kłamie, manipululowała i manipuluje, opluwając Kaczyńskich i jego zwolenników, odmawiającym im prawa do artykułowania poglądów i wizji, imputując rzeczy najgorsze. Czynili to i czynią całkowicie bezkarnie, za przyzwoleniem Tuska (pamiętacie jak publicznie ogłaszał przygotowania do wojny z opozycją , po wybuchu afery hazardowej ?), który jak słyszymy ostatnio nie ma sobie nic do zarzucenia , bo to "nie on nawoływał do nienawiści ". Ta polityka pogardy i tolerancji dla ludzi obsikujących "moherów" ( Tusk cieszył się z happeningu i gratulował pomysłu organizatorom faceboookowej hucpy pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu) ma nawet na swoim koncie ofiarę w Łodzi. Nie da się ukryć,że tego morderstwa dokonał były(?) członek PO, wykrzykując przy tym hasła, które publicznie wypowiadał wcześniej Palikot. WEdług biegłych nie był niepoczytalny, natomiast z lubością oglądał telewizję

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-04-2011) Do do Agrw :
A widziałeś co wczoraj wyprawiał führer Jarosław wczoraj w Warszawie? Porażające!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-04-2011) w temacie dziadka :
Tusk pilnuje interesów niemieckich w Polsce - a daje pożyć swojej ferajnie (Polakom) i na tym polega CUD że jeszcze jest.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) Agrw :
Nie będę negował tego co do mnie napisano. Mogę się nawet zgodzić z tym. Ja tylko nie rozumiem tej całej miłości ludzi do PiSu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) do Agrw :
Bo ludzi z PO nie da się kochać ani normalnie szanować. Przymknęli oczy na najgorsze plugastwa jakie się dzieją w Polsce, byle tylko samemu skorzystać. Wiadomo że kochają swoje żony i dzieci, swoje psy i samochody, ale to za mało żeby miec do nich szacunek.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) Agrw :
Zgadzam się, ale co to ma do PiSu? Za co kochać PiS?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) do Agrw :
Nikt nie każe ci ich kochać, to tylko ludzie, mają prawo do błędów. Ale żeby wyłowić te błędy i je wskazać trzeba ich słuchać, rozmawiać , różnić się z nimi na argumenty a nie inwektywy, odbierające im godność a priori bo "pisiory", bo "mohery" ( zresztą znam pisowców , którzy nie lubią Rydzyka, bo to nie jest jednorodna grupa, jak chcą ich zaszufladkować Palikoty i Niesiołowscy) . Uznaj, że oni też kochają Polskę. Polemizuj, oni wcale nie chcą słuchać tylko tych, którzy im przytakują. Chcą rozmawiać. Bo jest o czym. Po prostu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) za co? :
bo rośnie poparcie dla PiS. Rośnie poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości – wynika z sondażu Instytutu Homo Homini dla Polskiego Radia.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) Artur Kubanik :
Polska ofiarą M.Poświatowski na zacnym tarnowskim portalu Intarnet.pl wydalił z siebie 5 stronicowy felieton „Polska ofiarą własnych elit”, co od razu daje mu mistrzostwo świata w dwóch kategoriach: 1) długości felietonu i 2) długości tekstu w necie ( w portalu informacyjnym). Brawo! Ponieważ podejrzewam, że nawet najzagorzalsi wielbiciele talentu M.P. nie przebrną przez morze 2 471 słów (sic!) spróbuje skrócić tekst mego adwersarza. 1) Wara od Jarosława Kaczyńskiego jego poczynań, słów i tfffurczości w rodzaju raportu o Polsce. 2) Teza, że „śląskość jest ukrytą opcja niemiecką”, co w przetłumaczeniu na nasze brzmi tak:, jeżeli ktoś deklaruje się Ślązakiem to jest to tylko przykrywka do tego, że krok dalej okaże się nazwie się Niemcem i zażąda przyłączenia się do…(no właśnie, do kogo, czego) …Dolnego Śląska? Rzeszy? Wschodnich Niemiec? 3) „Zużyta elitka” Tuska nareszcie powinna zejść ze sceny politycznej za „niszczenie kraju, okupację (???), deprawację, okradanie, wysysanie (sic!) sił i dorobku społeczeństwa i całych przeszłych i przyszłych (!!!) pokoleń, „przestali skłócać Polaków, kłamać i dezawuować wspólne, fundamentalne wartości oraz hańbić pokolenia tych, którzy własną pracą i przelaną krwią walczyli o naszą Ojczyznę, w tym także o polski Śląsk”. Streszczenie zajęło mi 122 wyrazy, czyli 2 349 słów mniej niż Poświatowskiemu! Tym razem ja pobiłem rekord :) Nie chcąc wpaść w swoje morze słów (sic!) Ustosunkuje się do tez M.P. Odpowiadając na przedstawione punkty.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) Artur Kubanik :
1) Dopóki Jarosław Kaczyński będzie osobą publiczną nie odczepię się od niego. Nie mam do niego nic jak głaszcze kota Alika czy opiekuje się matką Jadwigą. Cenię go za inteligencję. Ale jeżeli jako polityk dzieli i jątrzy, wznieca pożary słów i głosi chwalbę swojej IV RP, w której prawie dla każdego kwestią czasu jest ranna wizyta w domu agentów Kamińskiego i uśmiercenie słowne przez Ziobrę zanim sąd powszechny zdoła nas uniewinnić. Największym wrogiem Kaczyńskiego jest sam Kaczyński, który nieustannie strzela sobie w stopę. Robi zakupy za 50 złotych, podczas, gdy takie same produkty można kupić za 30 zł, wzbudza w Polakach snobizm robienia zakupów w Biedronce ( a właściwie przyznawania się do robienia tam zakupów również przez średnią i wyższą klasę). Wznieca „problem śląski”, którego nie ma, ale w zamian za to ma przechlapane w 5 milionowej aglomeracji. I tak dalej

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) hitrus :
Jak przy poprzednim felietonie stwierdziłem że jest zbyt długi to mnie protagoniści MP chcieli grdykę przegryźć. Całe szczęście że podobne zdanie na temat "rozprawek " MP ma zawodowy dziennikarz. (Zawodowy znaczy posiadający dyplom ukończenia studiów dziennikarskich i wykonujący ten zawód)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) Artur Kubanik :
reszta tekstu na tarnoffiak.blox.pl

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) zecer :
czytając powyższe wpisy ma się wrażenie, że felieton jest o czymś innym niż jest, a autor ma fanklub antypatyków każdą wolną chwilę poświęcających czytaniu wszystkiego, co podpisane jest jego nazwiskiem

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) burek :
PiS to taka super partia, super rządziła, a jeśli mnie pamięć nie myli to wybudowano za jej rządów 500 m autostrady. Mylę się?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) Waldek :
Kaczyński był antykomunistą - dlatego zginął pod Smoleńskiem. Jego brat nie wsiadł do tamtego samolotu ale nadal jest antykomunistą, i dlatego jest opluwany przez Giewu Tvny i inne media post-komunistów. Bo zagraża systemowi i kiełbasie. Towarzysze z Tarnowa! Artykuł jest bardzo ciekawy. Z Lecha Kaczyńskiego się śmieliście bo założył na odwrót zegarek. Z Poświatowskiego bo napisał za długi ! artykuł. Ha ha ale dno.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) Wiesiek :
Dobrze, że ty Waldku nigdzie nie latasz bo jako antykomunista też jesteś na celowniku Moskwy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-04-2011) gość :
Englert zwalnia Szapołowską bo zamiast do teatru narodowego wybrala jurorowanie w tv. I to są nasz elity. Kasa...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-04-2011) MAFIOSO :
Felieton czyta się „jednym tchem”. Wykrzyczane w nim żale, czy wręcz oskarżenia przekonują, gdyż zostały logicznie i konsekwentnie, ale także szczerze i do bólu, uzasadnione. W treści felietonu trudno wskazać niepotrzebne zdanie(a). Szczególnie poraża prolog felietonu i tych kilka długich zdań z jego epilogu. Jedyne z czym trudno mi się zgodzić, to z tytułem „Polska ofiarą własnych elit”. W mym głębokim przekonaniu, występuje w nim jedno zbędne słowo, które wręcz uniemożliwia próbę jednoznacznej identyfikacji prawdziwych sprawców problemów Polaków. I nie są to słowa „ofiarą” i „Polska”.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-04-2011) KArol :
DO " do do k8ilo : Jaki autor takie argumenty. Bardziej menty niż argu he he he " To właśnie widać, że jaki Autor - takie "menty". Gdy autor stosuje argu-mĘ-tację błędną, to ona zaraz zostaje uwidoczniona w słowie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947