To jest strona archiwalna
   Co to był za portal ?   
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Poświatowski - Babuśka 1:0. Do przerwy ?    -   26/5/2011
Sąd: Poświatowski nie pomawiał
11 maja Sąd Rejonowy Wydział II Karny w Tarnowie postanowił umorzyć postępowanie z powództwa Bartłomieja Babuśki przeciw naszemu koledze redakcyjnemu, Mirosławowi Poświatowskiemu. Właśnie otrzymaliśmy uzasadnienie tego wyroku. Sąd - byliśmy przekonani, że tak właśnie będzie - nie dopatrzył się żadnego przestępstwa w artykule pt. "Afera w o(d)słonkach? Tarnowski radny PO obiektem zainteresowania prokuratury i CBA", zamieszczonym w naszym portalu 25 listopada 2010 r. Przypomnijmy, informowaliśmy w nim o postępowaniu, dotyczącym m.in. Bartłomieja Babuśki, jakie prowadzi krakowska Prokuratura i CBA. Sąd nie zgodził się ze stanowiskiem tarnowskiego radnego PO, że stwierdzenia zawarte w artykule mają charakter pomawiający. Sąd stwierdza m.in., że M.Poświatowski "publikując swoje informacje nie działał jako osoba prywatna dająca upust swemu niezadowoleniu co do działań Bartłomieja Babuśki, a występował jako dziennikarz medium stawiającego sobie za cel monitorowanie i komentowanie ważnego przecież problemu to jest styku działalności gospodarczej i polityki ".

Ogloszenie

Bartłomiej Babuśka oskarżył dziennikarza obywatelskiego portalu o to, że ten poniżył go w opinii publicznej i naraził na utratę zaufania potrzebnego dla dalszego prowadzenia działalności gospodarczej, sprawowania mandatu radego oraz zajmowania stanowisk w organach spółek, tj. o czyn ze słynnego ostatnio art. 212 paragraf 2kk.
W oskarżeniu radny Babuśka (a w zasadzie jego adwokat i partner biznesowy, Maciej Morawski) za pomawiające uznali następujące fragmenty naszej publikacji:
„tarnowski radny, w roli prezesa zarządu FABIOS S.A. zawierał umowy z wieloma swoimi znajomymi, wykorzystując – nie po raz pierwszy - sieć powiązań personalnych, w których ważną rolę odgrywają m.in. osoby związane z tarnowską Platformą Obywatelską. Firma pod zarządem B. Babuśki „robiła interesy” nie tylko zresztą ze znajomymi prezesa, ale także z jego najbliższą rodziną.”

„zainteresowanie Prokuratury i CBA mógł budzić chociażby fakt, iż Bartłomiej Babuśka w imieniu zarządu Fabiosu zawarł umowę współpracy handlowej z ukraińską firmą BOGEMA, pana Sergieja Konvinko. Pan Sergiej Konvinko, był udziałowcem spółki SOLARIS INVEST, w której prezesem był... Bartłomiej Babuśka.”

„Na marginesie należy dodać, że - jak dowiodło nasze śledztwo dziennikarskie – działające w Tarnowie biuro podróży należące do M.Babuśki, wystawiło firmie FABIOS S.A sporo faktur za obsługę turystyczną, w czasie gdy Bartłomiej był prezesem tego państwowego przedsiębiorstwa.” (
ta informacja została przez nas 3 dni później doprecyzowana w w artykule "Poświatowski oświadcza" - przyp.red. )

„nie przesłuchano dotąd - jak stwierdza Prokuratura - samego Bartłomieja Babuśki, prezesa ówczesnego zarządu Fabiosu. Przypomnijmy, że śledztwo trwa już blisko rok, a w marcu Prokuratura potwierdziła, iż dotyczy ono jego osoby i toczy się z paragrafu dotyczącego wyrządzenia znacznej szkody majątkowej przez władze spółki. Być może zatem tarnowski radny zostanie przesłuchany w ostatnim etapie śledztwa, tuż przed postawieniem komuś zarzutów...”

Dziennikarz inTARnetu miał też - zdaniem oskarżyciela - znieważyć B.Babuśkę poprzez ... „umieszczenie jego wizerunku na czerwony tle z paragrafem – sugerującym w kontekście wywodów artykułu naruszania przez pokrzywdzonego przepisów prawa”.
Zdaniem lokalnego polityka znieważała go również wypowiedź z 26 listopada w radiu Eska, gdzie redaktor Poświatowski wskazał „że jako prezes spółki skarbu państwa zawarł umowę z ukraińskim przedsiębiorcom (cytat dosłowny - przyp.red), który wraz z nim był wspólnikiem spółki Solaris Invest”.
W uzasadnieniu aktu oskarżenia, przygotowanym przez adwokata M.Morawskiego, znalazło się też dziwne, kompletnie nielogiczne sformułowanie - oskarżenie, że M.Poświatowski zawarł w treści artykułu ... "nieprawdziwe pomówienia" (sic !).

W odrzucającym wszystkie powyższe oskarżenia uzasadnieniu wyroku, tarnowski Sąd stwierdza:
" Wypowiedzi oskarżonego nie dotyczyły życia prywatnego, czy też rodzinnego Bartłomieja Babuśki, ale działalności oskarżyciela prywatnego jako osoby publicznej to jest radnego reprezentującego określoną opcję polityczną, czy też reprezentanta firmy, w której udziały posiada Skarb Państwa"
Sędzia zauważył, że w kwestii granic wolności wypowiedzi wypowiadał się Sąd Najwyższy, stwierdzając „Osoba piastująca funkcję publiczną narażona jest – co stanowi zjawisko naturalne w każdym państwie demokratycznym – na wystawienie swoich poczynań pod osąd opinii publicznej i musi liczyć się z krytyką swojego postępowania, która to krytyka jest społecznie pożyteczna i pożądana, jeżeli podjęta została w interesie publicznym i ma cechy rzetelności oraz rzeczowości – a jednocześnie nie przekracza granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki (...)”.
Sąd powołuje się też na art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka: „Swoboda wypowiedzi jest jednym z filarów demokratycznego społeczeństwa, warunkiem jego rozwoju i możliwości samorealizacji jednostki” - i „nie może ona ograniczać się jedynie do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz odnosi się w równym stopniu do takich, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój (...)”.

"Nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem oskarżyciela prywatnego jakoby stwierdzenia dotyczące Bartłomieja Babuśki mają charakter pomawiający dlatego, iż nie zostały one sprawdzone oraz nie są poparte jakimikolwiek dowodami" - orzekł sędzia.
Sąd wskazał przy tym, że dziennikarz inTARnetu zweryfikował posiadane informacje, m.in. kontaktując się z Prokuraturą.
„Trzeba wreszcie zwrócić uwagę na okoliczność, iż oskarżyciel prywatny nie skorzystał z możliwości wynikającej z prawa prasowego to jest nie skorzystał z możliwości domagania się zamieszczenia sprostowania nieprawdziwych (jego zdaniem) treści, zażądał natomiast usunięcia kwestionowanego artykułu w całości (…). - stwierdza sąd .
Zdaniem sądu – we wskazanych powyżej realiach – to nie sala rozpraw winna być areną służącą do wymiany poglądów i udowadniania swoich racji – szczególnie gdy jedna ze stron świadomie rezygnuje z możliwości jaką daje jej prawo prasowe
- czytamy w uzasadnieniu.
"Reasumując zatem całość powyższych rozważań i biorąc pod uwagę zainteresowanie oraz kontrowersje jakie wzbudzają w społeczeństwie zdarzenia dziejące się na styku polityki (chociażby w lokalnym jej wymiarze) z działalnością gospodarczą prowadzoną przez osoby publiczne, a nadto przedstawione uwagi co do rodzaju i charakteru informacji podawanych przez oskarżonego w spornym artykule Sąd uznał, iż jego autor to jest oskarżony Mirosław Poświatowski nie przekroczył granic dopuszczalnej krytyki a jedynie zabrał głos w sprawie publicznej, prezentując swoje opinie w tym temacie” - podsumowuje sąd.

Zachowania naszego kolegi redakcyjnego nie zawierają zatem znamion czynu zabronionego i dlatego postępowanie względem jego osoby zostało umorzone na podstawie art. 17 paragraf 1 pkt 2 kpk.
Oskarżycielowi prywatnemu przysługuje teraz możliwość zaskarżenia postanowienia Sądu Rejonowego do Sądu Okręgowego.

Od redakcji
Nie kryjemy satysfakcji z wyroku, choć oczywiście spodziewamy się, że to zapewne jeszcze nie koniec sądowych zmagań w tej sprawie (dlaczego tak sądzimy, staramy się wyjaśnić w dalszej części komentarza).
Niezawisły sąd stwierdził coś, co było oczywiste dla nas od początku: artykuł dziennikarza inTARnetu, dotyczący interesów Bartłomieja Babuśki i jego działalności w roli prezesa państwowego przedsiębiorstwa FABIOS SA, nie zawiera żadnych kłamstw, jak chciał to przedstawić - zainteresowany milczeniem w tej sprawie mediów - polityk-biznesmen i jego pełnomocnik - adwokat Maciej Morawski (na marginesie: o związkach biznesowych Pana Mecenasa z Bartłomiejem Babuśką nasz kolega redakcyjny pisał również w kontekście opisywanej w artykule sprawy).
Niezależnie od tego, czy zainteresowany (zainteresowani ? - podwójna rola w tym postępowaniu adwokata Morawskiego budzi bowiem co najmniej wątpliwości) odwołają się od tego wyroku i niezależnie od czasu, jaki przyjdzie spędzić jeszcze w salach i na korytarzach sądowych, po których ciągany jest teraz redaktor Poświatowski, jesteśmy pewni jedynego sprawiedliwego zakończenia tej sprawy, to jest prawomocnego wyroku, stwierdzającego to samo, co już stwierdził sąd I instancji - portal inTARnet i jego dziennikarz nie kłamali, działając w dodatku odważnie i w najlepiej pojętym interesie publicznym.
To zresztą nie pierwszy podobny wyrok, uznający oskarżenia pod adresem redaktora inTARnetu za całkowicie bezpodstawne. W lutym br. Sąd Rejonowy w Tarnowie postanowił - skądinąd wyłącznie na podstawie treści złożonego przez oskarżycieli wniosku ! - o umorzeniu postępowania karnego przeciwko redaktorowi Poświatowskiemu. Pozew o publiczne pomówienie (znowu słynny art. 212 paragraf 2 Kodeksu Karnego) artykułem „Jeździliśmy tykającymi bombami” , jesienią ubiegłego roku złożony został – z oskarżenia prywatnego, poprzez - a jakże - Kancelarię Adwokacką Macieja Morawskiego – w imieniu MPK Sp. z o.o. w Tarnowie oraz dyrektora Roberta Greli. Oskarżyciele złożyli jednak zażalenie na tę decyzję do Sądu Okręgowego, który nakazał przeprowadzenie postępowania. Czekamy cierpliwie, nie mogąc się doczekać kolejnego wyroku stwierdzającego kolejną oczywistość - w artykułach o tarnowskim MPK pod rządami kolegów pana Babuśki - tj. J.Wiatra i R.Greli - zawarta jest wyłącznie udokumentowana prawda. Prawda, która zresztą nie interesuje obecnych władz miasta, bagatelizujących podnoszone przez nas od 3 lat problemy, dotyczące funkcjonowania tej miejskiej spółki.

Czekamy też na pozew (tym razem pod adresem nie tylko M.Poświatowskiego, ale i P.Dziży ), którego złożenie radny Babuśka publicznie deklarował ostatnio w niektórych mediach (w innych stwierdzał już asekuracyjnie, że się nad tym jeszcze zastanawia).
Zdaniem radnego bowiem, w naszych artykułach dotyczących dziwnych rozbieżności między zawartymi przez niego w oświadczeniach majątkowych informacjami a stanem aktualnych wpisów w KRS, znów gdzieś "kłamaliśmy". Gdzie ? Tego już B.Babuśka przezornie nie ujawnia. Mamy nadzieję poznać te rewelacje na sali sądowej. Ciekawi jesteśmy przede wszystkim tego, jak szybko sąd uzna oskarżenia zawarte w pozwie za całkowicie bezzasadne. Nie mamy bowiem żadnych wątpliwości, że sędzia - o ile taki wniosek w ogóle do sądu dotrze - nie zostawi na nim suchej nitki.

We wszystkich tych sprawach (artykułów dotyczących patologii panujących w tarnowskim MPK oraz artykułów dot. niepokojących interesów B.Babuśki i jego kolegów) jesteśmy bowiem pewni ostatecznego oczyszczenia z wszelkich dotychczas sformułowanych zarzutów pod naszym adresem przez osoby publiczne, których dotyczą nasze demaskatorskie publikacje.

Tak jak pewni jesteśmy wyroku skazującego, w sprawie, którą Mirosław Poświatowski wytoczy radnemu Babuśce.
Radny w kuriozalnym (ze względu na formę i zadawane mu pytania), autoryzowanym wywiadzie udzielonym pod koniec listopada 2010 r. redaktorowi Kutrzubie z TEMI stwierdził, że artykuł M.Poświatowskiego "to jest klasyczny paszkwil na polityczne zamówienie" (dalej ten lokalny polityk PO sugeruje, że zamawiającym był PiS). Chodziło o ten właśnie artykuł, którego dotyczy przywołany wyżej majowy wyrok Sądu Rejonowego. Mimo wielu, również publicznych wezwań do wycofania się z tego stwierdzenia lub publiczne przywołanie dowodów na to ciężkie oskarżenie pod adresem dziennikarza, radny Babuśka nie tylko na te wezwania nie reagował przez kilka miesięcy, ale wręcz podtrzymał te skandaliczne oskarżenia w kilku ostatnich wypowiedziach medialnych.
Czekaliśmy prawie pół roku, dając radnemu szansę na uniknięcie procesu. Nie skorzystał z niej, zatem nie mogło stać się inaczej - Radny będzie musiał teraz przedstawić przed sądem "dowody" na swoje słowa, zniesławiające dziennikarza, albo ... Nie mamy wątpliwości, że to Bartłomiej Babuśka zostanie uznany w tej sprawie za bezczelnego, cynicznego kłamcę, przy okazji zasilając konto wskazanej przez redaktora Poświatowskiego instytucji dobroczynnej.

Na marginesie tej kwestii, nie możemy nie wspomnieć o niechlubnym udziale w niej - zaprzyjaźnionej, jak mniemaliśmy do grudnia ubiegłego roku - redakcji tygodnika TEMI.
Było nam przykro, że szefostwo tego tygodnika uniemożliwiło nam wówczas ustosunkowanie się na swoich łamach do zarzutów podniesionych pod adresem portalu we wspomnianym wywiadzie przez B.Babuśkę. Po kilku niezwłocznie podjętych przez nas próbach publikacji w tygodniku naszego stanowiska, zaniechaliśmy dalszych starań, głównie z powodu znacznej już odległości czasowej, który upłynął od czasu ukazania się kuriozalnego wywiadu.
Kilka miesięcy temu, TEMI poniosło jednak w naszych oczach coś więcej niż uszczerbek na dziennikarskiej wiarygodności ...

Mnożące się od czasu inTARnetowych publikacji oskarżenia pod adresem naszej, skromnej liczebnie redakcji obywatelskiego portalu, odbieramy teraz jedynie jako zmasowaną próbę zastraszenia.
Wiemy skądinąd, że to nie jedyne podjęte już próby zdyskredytowania nas.
Choć formalno-prawna obsługa tej systematycznej teraz akcji szykan, przygotowanej i realizowanej przez pana Babuśkę i jego kolegów, absorbuje sporą ilość naszego czasu ( zapewne po to jest pomyślana), nadal systematycznie i coraz bardziej szczegółowo przyglądamy się interesom radnego i jego polityczno-biznesowym znajomym. Tej wielowątkowej, bulwersującej sprawie, poświęcone będą kolejne opracowywane przez nas artykuły. Dotychczas na żadne z zadanych publicznie pytań nie doczekaliśmy się odpowiedzi, a nasze obywatelskie, dziennikarskie śledztwo praktycznie co tydzień przynosi kolejne wątki, które skrupulatnie weryfikujemy.
Redakcja
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?

Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Unknown MySQL server host 'mysql5-3.premium' (1) in /home/intarnet/www/www1.atlas.okay.pl/poll/include/class_mysql.php on line 32
Connection Error
MySQL Error : Connection Error
Error Number: 0 
Date        : Sun, October 2, 2022 04:28:53
IP          : 3.235.173.74
Browser     : CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/)
Referer     : 
PHP Version : 4.4.9
OS          : Linux
Server      : Apache
Server Name : www.intarnet.pl
Script Name : /www1.atlas.okay.pl/index_full.html