Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   11 lipca o 22:00 zapalmy światełko pamięci w naszych oknach    -   11/7/2011
Pamiętajmy o ludobójstwie na Kresach !
Mija 68. rocznica dokonania zbrodni ludobójstwa przez Ukraińską Armię Powstańczą (UPA) na ludności polskiej zamieszkałej na Wołyniu. Z ponad 2 milionów mieszkańców Wołynia w II RP Polacy stanowili niespełna 17 %. W samym roku 1943 sześćdziesiąt tysięcy z nich zostało bestialsko zamordowanych przez UPA w zaplanowanych wcześniej akcjach. "Ostrożne" szacunki mówią o ponad 130 tysiącach naszych rodaków, głównie kobiet, dzieci i starców pomordowanych przez ukraińskich szowinistów we wszystkich województwach Kresów Południowo-Wschodnich do roku 1945. Była to zatem największa w długiej historii Polski zbrodnia o podłożu etnicznym dokonana na Polakach ! Niestety, hańbą naszych czasów jest brak zainteresowania upamiętnieniem ofiar tej zbrodni przez obecne polskie elity, a co za tym idzie niska świadomość społeczna tragicznych wydarzeń na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Jako Polacy nie możemy jednak zapomnieć o hekatombie naszych rodaków. Prosimy więc o włączenie się w dzisiejszą (11 lipca) ogólnopolską akcję pamięci o tym ludobójstwie - o godzinie 22:00 zapal światło pamięci w oknie swojego domu !

Ogloszenie

Dziś lub w innym dniu tego tygodnia można też podejść na Stary Cmentarz w Tarnowie - i pomodlić się tam za ofiary Rzezi, pozostawiając zapalony znicz przy Kurhanie Kresowym (Kurhan przylega do północnego muru Cmentarza, zlokalizowany jest około 20 metrów po lewej stronie od głównego wejścia przy ul. Narutowicza).

Pamiętać musimy, jako obywatele i członkowie narodowej wspólnoty, ponieważ o ofiarach ludobójstwa na Kresach wciąż nie chcą pamiętać reprezentanci polskich władz (żadnych oficjalnych uroczystości nie ma).
To oczywiście tylko jedna z haniebnie przemilczanych obecnie prawd historycznych, ale zarazem największa, jeśli chodzi o liczbę niewinnych ofiar - wśród których, poza Polakami, znaleźli się też obywatele polscy innych narodowości, w tym szlachetni Ukraińcy ratujący życie swoim sąsiadom.

Posłuchaj obszernej rozmowy, jaką dokładnie rok temu 11 lipca 2010 roku w Rembertowie z dr Lucyną Kulińską - jedną z najwybitniejszych badaczek nacjonalizmu ukraińskiego i współczesnych relacji polsko-ukraińskich - przeprowadził Piotr Dziża :



11 lipca 1943 roku około godziny trzeciej rano oddziały UPA zaatakowały polską wieś Gurów. Tak zaczęła się najbardziej krwawa niedziela w historii Wołynia. Ludobójstwo dokonane na ponad 10 tysiącach ludności polskiej miało swoje miejsce tego dnia jeszcze w trzech powiatach: kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. Partyzanci ukraińscy dopuścili się nieludzkiej rzezi i zniszczenia. Polska ludność z ponad stu miejscowości ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni – płonęły wsie polskie.

Akcja ta została starannie przygotowana przez kierownictwo UPA. Cztery dni przed jej rozpoczęciem organizowano spotkania w ukraińskich wsiach i uświadamiano mieszkańców o konieczności eksterminacji Polaków. Posługiwano się hasłem: „Wyrżnąć Lachów aż do 7 pokolenia, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku”. Z kolei 9. lipca rozprowadzano w polskich wsiach ulotki w języku polskim i ukraińskim propagujące zjednoczenie i wspólną walkę dwóch nacji z okupantami - Niemcami i Moskalami. Zapewniano przy tym Polaków, że nic im się nie stanie – zapewne z powodu informacji o nadchodzącym pogromie – oraz sugerowano, że opuszczenie wsi będzie wyrazem nienawiści wobec Ukraińców. W okresie przed 11. lipca przeprowadzona została koncentracja oddziałów UPA, przede wszystkim w obszarach leśnych, jak to miało miejsce w lasach zawidowskich przed akcją w powiecie włodzimierskim.

Profesor Władysław Filar pisze: „Taktyka nacjonalistów ukraińskich stosowana podczas eksterminacji każdej ze stu polskich wsi była zawsze taka sama. Polegała ona na tym, że oddziały UPA otaczały daną miejscowość tak, aby nikt nie mógł z niej ujść, następnie inne pododdziały wchodziły do wsi, zganiały Polaków na jedno miejsce (np. do stodoły, budynku szkolnego) i tam dokonywały masowego mordu. Po dokonanej masakrze do wsi na furmankach wjeżdżały grupy rabunkowe, złożone głównie z kobiet, i zabierały wszystko co pozostało po zamordowanych Polakach, od odzieży do elementów budowlanych. Po kilku dniach, gdy wszystko się uspokoiło i niektórzy ocaleli Polacy wracali do wsi, oddziały UPA ponownie atakowały wieś, mordowały Polaków i paliły budynki.”

O ogromie eksterminacji niech świadczą liczby zabitych. We wsi Gurów na 480 Polaków ocalało tylko 70 osób; w Porycku wymordowano prawie całą ludność polską - ponad 200 osób; w kolonii Orzeszyn na ogólną liczbę 340 mieszkańców zginęło 270 Polaków; we wsi Sądowa spośród 600 Polaków tylko 20 udało się ujść z życiem; w kolonii Zagaje na 350 Polaków uratowało się tylko kilkunastu.

Rzeź z 11. lipca nie jest jedyną. Jak pisze F. Budzisz: „w latach 1943-1944 trudno jest znaleźć dzień, w którym by nie dokonano mordów na ludności polskiej, a były to dni w których zabito tysiące np. 10, 11, 12 lipca i 30 sierpnia 1943 r.”. Z danych liczbowych zawartych w konspiracyjnym czasopiśmie polskich władz podziemnych wynika, że tylko w województwie tarnopolskim i tylko w okresie od listopada 1943 do stycznia 1944 roku z rąk OUN (Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów) – UPA z łącznej liczby zamordowanych Polaków – w torturach zginęło 98,9% osób.

O bandyckim charakterze UPA wypowiada się między innymi ukraiński badacz Witalij Masłowskyj, profesor Instytutu Nauk Społecznych we Lwowie. Twierdzi, że kryminalny charakter UPA jest aksjomatem. Inny ukraiński badacz z Kanady Wiktor Poliszczuk, prawnik, politolog, wybitny znawca ukraińskiego nacjonalizmu integralnego pisze, że członkowie UPA zachowywali się jak bandyci, ale zbrodnie popełniali z politycznych motywów. Podawane są różne dane dotyczące ofiar akcji podejmowanych przez UPA w latach 40-tych. Zamordowano co najmniej 130 tysięcy Polaków a w setkach tysięcy liczy się tych, którzy przed prześladowaniami uciekli z obszaru Ukrainy.

W tym czasie okupant niemiecki przypatrywał się krwawym wydarzeniom na Wołyniu. Co więcej, Niemcy prowokowali Ukraińców do napadów na Polaków, posługując się policją ukraińską. Z kolei, aby zaognić antypolskie nastroje wszelkie represje wobec Ukraińców przypisywano Polakom.

Zbrodnia z 11. lipca 1943 roku dokonana na Polakach nie może zostać zapomniana ani przemilczana. Nie dlatego, by wypominać komukolwiek tę krwawą niedzielę, ale dlatego, że pamięć o ludziach, którzy zginęli w tym strasznym mordzie powinna pozostać w Polakach. Jak ktoś powiedział „naród nie pamiętający o swojej historii jest narodem bez przyszłości”. Wołyńska historia to historia naszych dziadków, przodków, którzy wtedy stanowili ważną część Polski.
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 12)Dodaj komentarz
(12-07-2011) afi :
A nasza telewizja, ponoć z misją , nawet o tym nie wspomniała. Pani Wyszyńska ma inne priorytety.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-07-2011) Daniel :
Dziekuje Wam za ta akcje upamietnienia. Wieczne odpoczywanie racz im dac Panie

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-07-2011) B. :
Pamiętajmy...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-07-2011) Robby_rob :
Niestety ale jest to temat bardzo niewygodny i nie możemy dopuścić do zapomnienia o cierpieniu i śmierci które spotkały naszych Rodaków. PAMIĘTAJMY

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-07-2011) Robby_rob :
P.S. Czczona jest pamięć obcych narodów zwłaszcza jednego, który nigdy nie identyfikował sie z Polską, wręcz wrogo był i jest nastawiony do Polaków. Teraz Polska jest rządzona ich potomków i zapomina się o tragedii Polaków z dziada pradziada. Kiedy się wreszcie obudzimy i coś zmienimy?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-07-2011) Obywatel :
Zbrodnia ludobójstwa na Wołyniu nie podlega dyskusji,dzisiaj się mówi o 200tyś, polaków bestialsko pomordowanych na Wołyniu ,a polscy europosłowie nie podpisali listy w Brukseli aby to uznać za zbrodnię ludobójstwa ,jednym z nich była europosłanka z Tarnowa. Jak można budować przyjazń z Ukrainą jeżeli sami polacy zatajają prawdę ,o co tu chodzi wstyd .

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-07-2011) Do wszystkich :
W Polsce powojennej nigdy nie było własciwej polityki państwa w zakresie wychowania patriotyczego. jedynie w latach 2005-2007 i w okresie kadencji nieodzałowanego Śp. prof. Lecha kaczyńskiego zaczęło sie cos w tej materii zmieniać. Niestety pod rzadami PO nawet liczba godzin historii od 1 wrzesnia 2012 roku zostanie okrojona w liceach i innych szkołach ponadgimanzjalnych. Taka to polityka polska a jednoczesnie "wynaradawiająca " nacje polską. No cóz jeśli próbujemy sie usmiechac to na wschód to na zachód nie pamietając własnej przeszłości to na efekty oczywiście negatywne niedługo nam będzie trzeba czekać.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-07-2011) dokładnie :
to dzięki nieodżałowanemu Śp.+ Lechowi Kaczyńskiemu mamy Traktat Lizboński którym zabezpieczył nas i naszą ojczyznę na wszystkie czasy

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-07-2011) do dokładnie :
To śp. Lech Kaczyński napisał Traktat Lizboński?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-07-2011) Łojców do Do wszystkich :
A pieprzysz człowieku. W Jedwabnem wbrew polskiemu prawu nie pozwolono ekskomunikować zwłok, a ówczesnym ministrem sprawiedliwości był. Ś. P. Lech. Tutaj coś o historii, dla ciekawych. http://cala-prawda-o-historii. blog.onet.pl/1,DA2014-09,index .html

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-07-2011) do Łojców :
chyba "ekshumować" ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-07-2011) golec :
WEzywanie dzis,27 lipca,do zapalenia świateł pamieci w dniu 11 lipca jest troche poniewczasie jednak..A tu mamy mocno przeleżaną informacje jako pierwszą.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947