Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Aleksander Grad o ustawie o dostępie do informacji publicznej    -   24/9/2011
Minister Skarbu mija się z prawdą
”Prokuratoria Generalna i Ministerstwo Skarbu Państwa w różnych procesach nie może udostępniać pewnych danych, gdyż albo zaburzyłoby to konkurencję, albo zdradziło strategię Ministerstwa w postępowaniu przed instytucjami międzynarodowymi. Dlatego w ustawie znajduje się zapis (ograniczający dostęp do informacji publicznej) – ale do czasu zakończenia procesu. Gdy natomiast prywatyzacja zostaje zakończona, dokumenty prywatyzacyjne stają się ogólnodostępne” - tak Minister Skarbu Aleksander Grad tłumaczył nam, wprowadzoną w niekonstytucyjny sposób i powszechnie krytykowaną przez organizacje pozarządowe poprawkę do przegłosowanej w piątek, tydzień temu, ustawy o dostępie do informacji publicznej. Można by te słowa przyjąć za dobrą monetę gdyby nie fakt, że Pan Minister, delikatnie mówiąc, „mija się z prawdą”...

Posłuchaj wypowiedzi Ministra Skarbu Aleksandra Grada :

Ogloszenie

O głośnym obecnie problemie pisałem niedawno w felietonie „Obiecanki cacanki i inne przedwyborcze gry i zabawy naszych umiłowanych przywódców”. Chodzi o artykuł zawarty w ustawie o dostępie do informacji publicznej, a krytykowany m.in. przez Helsińską Fundację Praw Człowieka, który mówi, iż prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa w takim zakresie, w jakim udostępnienie informacji:
1. „osłabiłoby zdolność negocjacyjną Skarbu Państwa w procesie gospodarowania jego mieniem albo zdolność negocjacyjną Rzeczypospolitej Polskiej w procesie zawierania umowy międzynarodowej lub podejmowania decyzji przez Radę Europejską lub Radę Unii Europejskiej;
2) utrudniłoby w sposób istotny ochronę interesów majątkowych Rzeczypospolitej Polskiej lub Skarbu Państwa w postępowaniu przed sądem, trybunałem lub innym organem orzekającym.”

Teoretycznie podmioty musiałyby oczywiście wykazać, że takie przesłanki wymienionych wyżej „zagrożeń” mogą mieć miejsce – jak dowiadujemy się z „uzasadnienia” tej poprawki, dostępnego z kolei na stronach Senatu. W praktyce jednak nietrudno sobie wyobrazić dużą dowolność w stosowaniu tego zapisu, wprowadzonego pod płaszczykiem wypełniania zapisów zawartych w Konstytucji oraz wdrażania (nadinterpretowanych – który to już raz?) unijnych dyrektyw.
Jednocześnie analitycy i publicyści zwracają przy tym uwagę, iż cytowany artykuł nie zawiera sformułowania, że prawo do informacji publicznej „może podlegać” ograniczeniu – jest kategoryczny zapis że „podlega”. Podlega i już! Dzięki temu nie dowiemy się już, co też dzieje się „pod dywanem”, z np. prywatyzowaną spółką; możemy też zostać odcięci od informacji dotyczących postępowania przetargowego. W praktyce przetrąca to kręgosłup dziennikarstwu śledczemu, uniemożliwiając tak ważną w demokratycznym państwie prawa społeczną kontrolę nad publicznym mieniem. Gdyby to prawo obowiązywało dwa lata temu, szereg śledczych artykułów o np. nieprawidłowościach w spółkach skarbu państwa, zwłaszcza w procesie prywatyzacji – nie mógłby powstać. Być może nie powstałyby również artykuły (te już opublikowane i te, które niedługo się ukażą) dotyczące uchodzącego za protegowanego Ministra Skarbu, radnego PO Bartłomieja Babuśki, np. ten o niegdysiejszej spółce skarbu państwa Fabios, w czasie gdy radny był tam prezesem zarządu... (na marginesie, Babuśka, po nagłym odejściu początkiem tego roku ze składu Rady Nadzorczej TBS "Kwatera", w której NIK stwierdził wcześniej liczne nieprawidłowości, przez kilka miesięcy szukał następnej państwowej posady i po kilkumiesięcznych staraniach został niedawno prezesem kolejnej dochodowej spółki skarbu państwa, tj. Małopolskiego Centrum Biotechniki w Krasnem, niegdyś Państwowej Stacji Buhajów, która "prywatyzowana" jest od lat i z powodów, którym na pewno warto się przyjrzeć, proces ten nie może się zakończyć).
W tym świetle zapisy w dopiero co uchwalonej ustawie, rekomendowane w dodatku przez... Ministra Skarbu (!) (i Ministerstwa Finansów) - nabierają jeszcze dodatkowego wydźwięku...

Biorąc pod uwagę fakt, iż gros spółek skarbu państwa obsadzonych jest obecnie przez ludzi związanych z Platformą Obywatelską, bądź też wręcz będących prominentnymi działaczami PO (przypadek B.Babuśki jest tego tylko niewielkim przykładem) – otrzymać możemy bardzo wymowny obrazek prawdziwych intencji, jakie wydają się przezierać ze wspomnianego, ustawowego zapisu. Zapytany przeze mnie o tę ustawę minister Aleksander Grad roztacza „zasłonę dymną” twierdząc: ”Prokuratoria Generalna i Ministerstwo Skarbu Państwa w różnych procesach nie może udostępniać pewnych danych, gdyż albo zaburzyłoby to konkurencję, albo zdradziło strategię Ministerstwa w postępowaniu przed instytucjami międzynarodowymi. Dlatego w ustawie znajduje się zapis (ograniczający dostęp do informacji publicznej) – ale do czasu zakończenia procesu. Gdy natomiast prywatyzacja zostaje zakończona, dokumenty prywatyzacyjne stają się ogólnodostępne. Próbuję sobie wyobrazić, gdybyśmy w przypadku sporu z Eureko przed arbitrażem międzynarodowym udostępnili pewne nasze analizy prawne, jestem przekonany, że tę batalię byśmy przegrali. Stąd nie ma mowy tutaj o tym, żeby przed opinią publiczną zamknąć dostęp do informacji.”
A zatem obywatel czy dziennikarz, zaniepokojony informacjami o nieprawidłowościach w takiej dajmy na to, obsadzonej „z politycznego klucza” spółce skarbu państwa - niczego się w tej sprawie nie dowie – chyba, że odmowę udzielenia informacji zaskarży do sądu, co będzie trwało i trwało, aż temat sam upadnie. Albo uzyska informację już po zakończeniu prywatyzacji, po wielu miesiącach czy latach, gdy będzie już „po wszystkim”.

Słowa Ministra Skarbu o ochronie spółek wyglądają jak zwyczajne „mydlenie oczu” również w świetle faktów. Pan Minister, eufemistycznie mówiąc, mija się z prawdą. Otóż pierwotnie wprowadzona do ustawy poprawka, rekomendowana przez ministerstwo, obejmowała możliwość zasłonięcia się „interesem państwa” nie tylko spółkom skarbu państwa, ale i... samorządom !!! Pierwotnie artykuł 5 a dotyczył „stanowisk, opinii, instrukcji lub analiz sporządzonych przez lub na zlecenie Rzeczypospolitej Polskiej, Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, na potrzeby: a) dokonania rozstrzygnięcia lub złożenia oświadczenia woli w procesie gospodarowania mieniem Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, w tym komercjalizacji i prywatyzacji tego mienia, (...)”. Jak podkreślały wówczas (w lipcu b.r.) Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Izba Wydawców Prasy, proponowany artykuł „ogranicza dostęp do informacji o działalności Skarbu Państwa i samorządu w zakresie gospodarowania mieniem zawsze i w każdym przypadku”. Widzimy zatem, jakie były rzeczywiste ministerialne intencje, gdy rekomendowano powyższe zapisy w ich pierwotnej wersji. Na szczęście pod naporem organizacji pozarządowych ów artykuł skreślono. Powrócił w Senacie, w wersji, z której wyrzucono „samorząd”. Dodajmy, że artykuł ten dopisany został najprawdopodobniej w sposób sprzeczny z Konstytucją, albowiem senatorowie mogą jedynie poprawiać prawo, nie zaś zgłaszać poprawki. Następnie całą ustawę przyjął Sejm w jednym z ostatnich głosowań mijającej kadencji. Bezszelestnie, na ostatnim posiedzeniu, bez żadnej debaty ...

Na marginesie warto zauważyć, że już obecnie dostęp do istotnych informacji o podmiotach publicznych utrudniają samorządowcy. Czynią to bez specjalnej normy prawnej, nie tylko moim zdaniem nadinterpretując dotychczasowe prawo, co jednak ułatwia im rosnący z roku na rok gąszcz i brak precyzji przepisów. Na przykład pan prezydent Ścigała korzysta z takiego zbójeckiego prawa od lat, odmawiając debaty publicznej w Radzie Miasta na temat sytuacji publicznej spółki MPK (w której prezesuje działacz PO, przyniesiony "w teczce" przez Bartłomieja Babuśkę) i ujawnienia jej dokumentów finansowych.

Wróćmy jednak do sprawy haniebnej regulacji, wprowadzonej cichaczem, ustawowo ograniczającej dostęp do informacji publicznej.
Ochrona interesu gospodarczego państwa była i jest zapisana po wielokroć w rozmaitych ustawach. Także w samej ustawie o dostępie do informacji publicznej, której art. 5.1. głosił: „Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych oraz o ochronie innych tajemnic ustawowo chronionych.” Punkt 2 głosił:„Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. (...)”. Wśród istniejących aktów prawnych wskazać można także chociażby ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, której art. 11 ust. 4 mówi: „Przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności.”.
Wobec powyższego cel, dla którego próbowano realnie zablokować dostęp do istotnych informacji dotyczących mienia samorządów i spółek skarbu państwa, a ostatecznie zablokowano ów dostęp do informacji o mieniu spółek, cel dla którego szereg informacji miałby zostać ukryty przed opinią publiczną, pozbawiając działania władz dotyczące publicznego mienia transparentności – wydaje się nader jasny. Ustawa o której piszę, w mojej i nie tylko mojej ocenie - wpisuje się w ciąg działań obecnego rządu, których następstwa pozwalają uczynić z państwa polskiego – prywatny folwark rządzących, utrwalając sitwiarstwo, kolesiostwo i oligarchizację władzy. Polska staje się coraz bardziej państwem demokratycznym na sposób właściwy „demokracjom ludowym”, przybliżając nas do standardów rodem z putinowskiej Rosji.

Żeby było ciekawiej, zdaniem niektórych ów informacyjny knebel, będący być może efektem publikacji prasowych obnażających nieprawidłowości w gospodarowaniu mieniem publicznym – wydaje się również być następstwem tego, iż w czerwcu b.r. Donald Tusk przegrał przed Naczelnym Sądem Administracyjnym ze Stowarzyszeniem Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich, należącym do Antykorupcyjnej Koalicji Organizacji Pozarządowych. Chodziło o to, że organizacji tej, powołującej się na dostęp do informacji publicznej, odmówiono udzielenia informacji na temat tego, co też w sprawie „tarczy antykorupcyjnej” powiedział Premier na posiedzeniu Kolegium ds. Służb Specjalnych.

Żyjemy dziś w kraju, w którym dworskim mediom nieśpieszno do wskazywania nieprawidłowości w np. spółkach skarbu państwa. Tym, którzy próbują jednak to czynić, utrudnia się dostęp do informacji oraz szykanuje na różne sposoby. Przed sądy trafiają nie ci, którzy łamią lub naginają prawo, lecz ci – którzy takie nieprawidłowości wskazują. Żyjemy w kraju, w którym nawet radnym odmawia się dostępu do kluczowych dla oceny dokumentów dotyczących spółek miejskich. Cóż dopiero mówić o dziennikarzach czy zwykłych obywatelach.
Oceniając w tym kontekście nową ustawę o dostępie informacji publicznej wypada zauważyć, że ustawa ta dostęp do tej informacji jeszcze bardziej „uszczelnia”, umożliwiając utworzenie swoistego, dodatkowego „parasola ochronnego” nad działaniami tych, którzy – związani z ugrupowaniem rządzącym, „powygrywali” konkursy do spółek skarbu państwa. W ten sposób jeszcze bardziej z publicznego mienia czyni się potencjalny polityczny łup, pozbawiony właściwej dla demokratycznego kraju kontroli - a to stanowi poważne zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania polskiego państwa.
I także z tego powodu, odnoszę nieodparte wrażenie, że Polska coraz bardziej – i o wiele bardziej niż miało to miejsca za czasów SLD – staje się prywatnym folwarkiem rządzących. Nie pierwsze to zagrożenie, sprokurowane przez obecny rząd. Uchwalona dopiero co haniebna ustawa, rekomendowana – bez cienia wstydu – przez Ministra Skarbu, zapisuje się złotymi zgłoskami w książce, która powinna nosić tytuł „Najnowsze dzieje sitwiarstwa w Polsce”.

M. Poświatowski

P.S.
Jako, że idą wybory, warto odnotować kto z tarnowskich posłów zagłosował kilka dni temu za opisywaną wyżej, nagle wprowadzoną regulacją. Byli to Urszula Augustyn (PO) i Andrzej Sztorc (PSL). Aleksander Grad nie wziął udziału w głosowaniu. Pozostali tarnowscy posłowie zagłosowali przeciw temu rozwiązaniu.
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 39)Dodaj komentarz
(24-09-2011) obywatel :
Gratuluję trafności oceny sytuacji. Nareszcie przedstawił Pan problem krótkim i spójnym tekstem. Tak trzymać aż Olkowi okularki z nosa spadną.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-09-2011) nie :
Dlaczego p. Poświatowski ma zawsze pogląd zgodny z poglądem Prezesa i jego podwładnych??? Tak tylko pytam. Pozdr.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-09-2011) MP :
A dlaczego prezes i jego podwładni mają niekiedy poglądy zgodne z moimi? Kto im na to pozwolił! A już szczególnie kto im pozwolił na poglądy, które są z moimi niezgodne? A dlaczego są na świecie ludzie, którzy tak samo jak ja zawsze uważają że 2 razy 2 równa się 4? A dlaczego niektórzy ludzie bezrefleksyjnie mają poglądy zawsze zgodne z tym, co głosi Premier, nawet jeśli jest to głupota? Tak tylko pytam. Pozdr.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-09-2011) EB :
Ciekawe jak minister Grad uzasadni nie objęcie emisji akcji ZAT i zejście poniżej 50% udziałow SP w tej spółce, co może wiązac się z utratą kontroli nad tą spółką, czy nie jest to także działanie na szkodę SP, gdyż można je było objąć po 24 zł, a na giełdzie poźniej dochodziły do 30 zł.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-09-2011) Mirek , Mirek... :
Myslałem ze ja jestem kamikaze...Oby PO przegrała wybory...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) w tym Gradzie :
w tym Gradzie porazające jest to,ze niedawno jeszcze był to gminny geodeta.Porazające,jak z byle powodu mozna w Polsce zaleźc na wysoki stołek.I rzadzic,rzadzic-ile wlezie...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) zamordyzm :
ta ustawa,a raczej ustawka to klasyczny,totalitarny zamordyzm.Jakżse to tak: do tej pory wolno było mieć dostep do takich informacji,a teraz nagle n ie?Co sie stało w tzw. miedzyaczasie,że sie PO tak wystraszyła tego dostepu?Poza tym,jako prosty człowiek z ludu powiem po l;udowemy GHradowi: to jego tłumaczednie to przysłopwiowe sranie w banie.Bo jeżedli informacje staną sie jane juz PO procesie prywatyzacyjnym, to z punktu widzenia interesu publicznego beda one psu na budę.Idzie przeciez o to, Wielkie Geodeto Karpat, zdeby teraz,kiedy sie proces prywatyzac ji dzieje- wiedxzieeć, co jest grane, kto rozdaje karty i kto szykuje się z jakim szwindlem.Pryzpominma prywatyzacje stoczni w Szczecinie i gtego wybigtnego Katarcyzka chćby...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) Robert :
Zgadzam się w całości z Panem redaktorem Poświatowskim ale na jedno nie zwrócił uwagi. Grad mówi: "Próbuję sobie wyobrazić, gdybyśmy w przypadku sporu z Eureko przed arbitrażem międzynarodowym udostępnili pewne nasze analizy prawne, jestem przekonany, że tę batalię byśmy przegrali". Nie odnoszę się do totalniackiego rozumowania ale podążę przez moment za jego "logiką". Jeśli do porozumienia z Eureko doszło znaczy, że wrażliwych dokumentów nie ujawniono w czasie procesu negocjowania. Czy obowiązywało wtedy nowe prawo, które przegłosowano zaledwie tydzień temu ? Przecież nie. A to znaczy, że już teraz ministerstwo ma prawne możliwości zablokowania informacji, które ukryć chce. Albo te informacje nie były takie wcale cenne dla konkurencji, skoro się o nie nie upomniał korzystając z ustawy o dostępie do informacji publicznej. Przy takich pieniądzach niemożliwe jest , aby jakiś przedsiębiorca i jego prawnicy przeoczyli taką możliwość. No to po co to nowe ograniczenie ? Domysły Poświatowskiego trafiają w sedno. Zanim kryzys przywali wszystko gruzami i trzeba będzie chcąc nie chcąc opuścić ciepłe posadki, można będzie w ciszy zabezpieczyć byt towarzyszom i rodzinie. W skali podobnej do nomenklaturowych uwłaszczeń sprzed dwóch dekad.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) TWBolek :
Bzdura!!!! ten kto napisał ten artyk. jest ignorantem!!!Który jedyne negocjajej jakie prowadził to utarczki z żoną co ma być na śniadanie. Nikt normalny na całym świecie nie ujawnia swoich strategii negocjacyjnych, danych i pewnych założeń biznesowych. takie postępowanie to frajestwo biznesowe! W globalnej gospodarce Państwa nie negocjują z firemkami tylko z korporacjami, które dysponują potężnym asrenałem danych, wywiadowniami gospodarczymi itd...Pewne procesy muszą być chronione! To jedno...drugi problem to miesznie pojęć tajemnic ustawowo chronionych...a to już jest kompromitujące! Jak coś Pan piszesz to się Pan doucz!!! ...A poza tym chciałbym pana zapytać o to kto nadaje tajemniece przedsiębiosrstwa i w jaki sposób jest ona ściągana???...to jest z klauzulami tajne poufne itd. Podam przykład absurdalny, bo tak...skoro już poruszamy się w świcie absurdu wykreowanym przez pana redaktora...ale niekoniecznie nieprawdziwy, czy też niemożliwy. Zakładam,iż jestem RUSKIM (wy nie lubicie Ruskich, choć w negocjajcach Rusek to podmiot jak każdy inny) jak mam problem to zakładam w Polsce (już nie jkaichś tam rezydentów, wywiad) poprostu organizację pozarządową, którą posponsoruje, a ona w myśl pragnień Pana redaktora i genialnych zapisów naszej ustawy , w trybie prawa do informacji publicznej wyciągnie wszystkie potrzebne informacje SUPER. REWELKA. Po co sie męczyć będziemy mieć ich na widelcu.!!!A pan Poświatowski znawu będzie miał okazje napisać RUSKI nas wykiwali, RZĄD jest do ....DU..Y. Może to o to chodzi? Generalnie pisowcy i tacy wspaniali i wszechwiedzący defetyści jak pan redaktor w myśl zasady bić PLATFRMERSA są w stanie napisać i powielić każdą brednię i strzelić nawet we własną stopę . Ot takie tam drzeć jape nieważne czy to ma sens czy nie! Generalnie to pięka idea, co by wszystko było jawne...tylko problem polega na tym, żeby wszyscy gracze w globalnej wiosce byli jawni tak samo! porównam to do gry w karty. Jak wszyscy grają w otwarte karty to jest oki. Problem jest wtedy gdy jedem musi grać w otwarte(bo musi!!) a drugi nie pokazuje swoich...kto więc jest panie redaktorze uprzywilejowany??? i kto wygra tę rozgrywkę? Co do meritum...art. 5 trzeba dotyczytać do końca i nie ma wątliwości, że dotyczy procesu...a nie mienia w ogóle, po drugie argument niekonstytucyjności jest nieprawdziwy!!! Prawdą jest, że proces legislacyjny dla swojej spójności wymagałby od Senatu zachowań mniej "racjonalizatorskich", ale to bardziej wynika z duch konstytucji, niż z konkretnych zapisów. tu można by się trochę pospierać....GENERALNIE ART. TO GNIOT!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) Robert do TWBolek :
komu chcesz zrobić wodę z mózgu ? wszystkie twoje pożal się boże argumenty obala Poświatowski w artykule. Tak jak napisałem, to co chce chronić Grad i ty jest już dziś chronione i Grad to sam mimochodem potwierdził !. Logicznym wytłumaczeniem i pośpieszności procedury wprowadzenia z ryzykiem jej niekonstytucyjności, i samego faktu dążenia do tego za wszelką cenę, w ostatniej chwili i bez żadnej publicznej debaty na temat plusów i minusów rozwiązania, jest platformiany skok na kasę, który da się ukryć pod "procesem". kompromituje się kłamca Grad i ci którzy mu wierzą na piękne oczy a nie Poświatowski.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) TWBolek :
Poświatowski niczego nie obala pisze bzdury i tyle! bo nie rozumie o czym pisze. jak chcesz dyskutować merytorycznie to proszę Robercie. Porównamy ocecne zapisy z zapisami poprzedniej ustawy zastanowimy się nad rolą i zakresem informacji niejawnych, przyglądniemy sie procesowi komercjalizacji i zakresowi wycen jaki jest w tym procesie sporządzany itd...przytoczymy zapisy konstytucji, zastanowimy się co to jest mienie jednostek samorządu i w jaki sposób się je ujawnia czy może informacja o nim nie jest jawna itd...To jest merytoryka...nudne co? A Pan redaktor zacytował jedna osobę dodał swoją opinię i posumował. No właśnie!!! jets w sposób nieprecyzyjny i prawie absolutny przez zapisy o Tajemnicy Przdsiębiorstwa a kto decyduje o nadaniu takiej klauzuli i o jej ściągnięciu? To co, który zapis jest lepszy??? ...samo dążenie jest niekonstytucyjne...Jezu chłopie, co ty piszesz???jak już coś to ścieżka legislacyjna może być niekonstytucyjna zamiar nie podlega ocenie w zakresie konstytucyjności. co najwyżej możną uznać iż ktoś ma zamiar zrobi/wprowadzić przepis niekonstytucyjny! Co do debaty owszem, zgadzam się, ale jak ma wyglądać tak....Skok na kasę, złodzieje i inne inwektywy, to może lepiej nie...Grad i tak przprowadza te procesy w miarę transparetnie, nikt nie pluje juz tak na prywatyzację i inne przekształcenia własnościowe i to jest jego sukces tak jak Azoty. No i nie ma pięknych oczu:) Na koniec ocena art. dla mnie moja ocena!!!, bo wiem , że i tak niektórych, którzy twierdzą, że wszyscy kradną a najbardziej ci, którzy są przy korycie nie przekonam - \zero, \lufa,za burte wylatujesz!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) hi hi :
za obecnego rządu nie potrzeby by "Ruskie" wynajmowały czy zakładały jakieś wywiadownie gospodarcze

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) wyborca :
W miarę ,,transparentnie z arabami na internecie". Platformo żegnaj wraz ze swoimi ministrami.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) do TWBolek :
Ze zdumieniem przeczytałem wątek dyskusji, który wywołałeś. Masz bardzo adekwatnego nicka. Pewien rozmieniony na drobne pan, któremu kiedyś esbecy nadali taki przydomek prezentuje mniej więcej ten sam poziom "intuicyjnego" rozumowania i poziom "argumentacji" nie mającej nic wspólnego z tym z czym na siłę polemizuje. On też potrafi wszystko spłycić do oceny, natomiast nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się od niego dlaczego taką ocenę stawia. Na szczęście można przeczytać i posłuchać co naprawdę autor artykułu napisał a minister powiedział I jeszcze trafić w tekście na faktyczne a nie wydumane jak u ciebie argumenty, które zresztą nie odnoszą się do tej konkretnej sprawy tylko ogólnego postulatu. Z postulatem można byłoby dyskutować. Jeśli jednak ktoś nie wprowadza tematu do publicznej debaty a wprowadza jakieś prawo na siłę i cichaczem to sam jest sobie winien domysłów, które publicyści mają prawo a nawet obowiązek snuć. To, co napisał Poświatowski uprawdapabniają fakty, które się wydarzyły. Ty przeciwstawiasz im jedynie wiarę w zapewnienia ministra . Podważ te fakty, jeśli twierdzisz, że Poświatowski gdzieś skłamał ! Bo ty podważasz jego ocenę, do której ma prawo i na uzasadnienie której przywołał sporo przykładów i poszlak. Ty nie przywołałeś żadnego faktu, ale w czambuł a priori potępiłeś to, o czym napisał w całości. Jeśli coś w tej sytuacji można nazwać "stekiem bzdur" to raczej twoje posty a nie solidnie uwierzytelnioną i uzasadnioną przez autora art. ocenę

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) do do TWBolek :
TW Bolek...Gratuluję wybitnej błskotliwości.mój nick jest oczywiście prowokacyjny, co łatwo zrozumieć, niektórzy wierzą, że SB-kami są wszyscy(arabami przy okazji również)...nigdzie nie napisałem, że autor kłamie...autor się poprostu nie-zna! i nie-rozumie o czym pisze, co wydaje mi się udowodniłem. niestety ja nie jestem w stanie d przeciwiństwie do ciebie dowidzieć się dlaczego autor pan Poświatowski taką ocenę stawia czytamy dwa różne artyk. . Rzetelnośc dziennikarska jak mniemam nakazuje zanim napisze sie art. trochę zapoznać się z tematem, mam istotną wątpliwośc czy tak było.Poza tym nie przeciwstawiam żadnej wiary, tylko suche fakty i opinie dotyczące moich kilkuletnich doświadczeń w stosowaniu ustawy parwo do informacji publicznej, która to jest ustawą niełatwą i sprawiającą mnóstwo problemów i mogę dyskutować na ten temat długo i w wielu aspektach. To tyle.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) do TWBolek :
Spróbuję wiec jeszcze raz obszerniej i bardziej wyczerpująco, chociaż ciężko dyskutować w sposób , który chcesz zaproponować i nie mam pewności czy ty w ogóle chcesz rozmawiać rzetelnie. Posługujesz się etykietkowymi nic nie wnoszącymi stereotypami w rodzaju (niektórzy myślą, że wszyscy są Sb-kami czy arabami, nie lubicie Ruskich etc.), a nawet w związku z tym nick wybierasz "prowokacyjny". Wygląda więc na to, że chcesz ustawić drugą stronę od razu w kącie. To bufonada. Szanowny panie, mylisz się, że aby coś oceniać trzeba się dogłębnie znać na szerokiej aspektologii dotyczącej opisywanych faktów. Dziennikarz nie wejdzie nigdy w skórę urzędnika stosującego w praktyce jakieś prawo, tak, jak urzędnik nie wejdzie w skórę dziennikarza, który z natury rzeczy jest w stanie uchwycić tylko tę problematyczną część interesującego go zagadnienia. Urzędnik nie jest nawet w stanie wejść w skórę przedsiębiorcy, który np. korzysta z tej samej co on ustawy do zdobycia informacji o jakichś ważnych dla niego działaniach tego urzędu. TY stawiasz się ponad wszystkimi bo masz "kilkuletnie doświadczenie w stosowaniu ustawy prawo do informacji publicznej". A przecież urzędnik, przedsiębiorca czy dziennikarz za każdym razem widzą tylko swoją, inną od innych, część tej samej niby problematyki. Piszesz , że podajesz "suche fakty .." . Otóż nie. Nie poszerzyłeś naszej i autora artykułu wiedzy o żaden nowy fakt, a jednocześnie zamiast rzetelnie uzasadnionych ocen używasz określeń "bzdury", "zero", "lufa", "gniot", "autor jest arogantem" itd. Nic co napisałeś nie uzasadnia tych określeń, no chyba, że zapomniałeś się przedstawić i jesteś Bogiem Wszechmogącym. W dodatku nie odnosisz się do tego, co jest faktycznie centralnym tematem tego artykułu. Włączasz swoje doświadczenia z ustawą i wynikające z nich przekonania. piszesz, że by się takie (nowe) prawo w jakichś sytuacjach przydało, gdy tymczasem nikt włącznie z autorem nie odrzuca możliwości poważnego zastanowienia nad praktyką starej ustawy ( która zresztą już przedtem sprawiła,że Grad nie musiał udostępniać analiz dotyczących Eureko, o co się tak dopiero dziś, po 2 latach, z niewiadomych powodów boi, swoją obawę podając jako "argument") . Nie o tym jest artykuł. Bo chodzi o tryb procedowania podpisanej dziś przez prezydenta ustawy, uchwalenie jej bez żadnej dyskusji z kimkolwiek i wyraźne krętactwo Grada. A to wszystko na konkretnym partyjno-towarzyskim tle personalnym stworzonym przez tę ekipę w spółkach i różnych państwowych agendach gospodarczych. A o tym, że ufasz ministrowi na słowo lub na piękne oczy dobitnie świadczy arbitralna ocena podana nam ex cathedra cyt. "przeprowadza te procesy w miarę transparetnie, nikt nie pluje juz tak na prywatyzację i inne przekształcenia własnościowe i to jest jego sukces tak jak Azoty". Co tu jest faktem ? Bo tu wszystko jest twoją oceną, którą chcesz nam tylko sprzedać w opakowaniu "powszechności". A pro pos, o którym sukcesie Azotów piszesz ? Chyba o prywatyzacyjnym, bo od tego rozpoczynasz zdanie. No to ja zapytam cię, czy Azoty są po 4 latach rządów tego ministra w prywatnych rękach bo to był obiecywany przez Grada cel za którego oddalenie wylewał kubły pomyj na poprzednią ekipę ? Ile akcji jest faktycznie w rękach prywatnych akcjonariuszy w wyniku rzucenia mniejszościowego pakietu Azotów na giełdę ? Kto kupił ich zdecydowaną większość dopomagając w "rynkowym" sukcesie tych emisji ? Czy nie były to przypadkiem inne państwowe firmy ? To jest prywatyzacja ? To jest rynek ? Nie. To machinacja. Tak "prywatyzować" można latami I o to chyba chodzi. Bo w prawdziwie prywatnych firmach gwarancji zatrudnienia dla znajomych już nie będzie. No chyba, że u tych prywatnych pozamawia się, na specjalnych, długoterminowych zasadach jakieś "ważne dla interesu państwa" usługi...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(25-09-2011) xxx :
Stop jedynkom w nadchodzących wyborach

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) TWBolek :
O arabach napisał ktoś wyżej. Sukces Azotów jest bezsporny właściwie i tylko osoby ze złą wolą mogą odbierać to inaczej.Pytanie gdzie byłaby ta firma gdyby nie ruchy właścicielskie Ministra Skarbu??? Niczego nie oceniam tylko chcę żeby Pan redaktor przeczytał rzeczony art. 5 do końca porównał go z regulacjami i zakresem przepisu regulującego tajemnice przdsiębiorstwa i zapoznał się z zakresem informacji sporządzanym przed wydaniem zarządzenia o komercjalizacji. pan redaktor nie jest prawnikiem, a ja zarzucam mu prostą rzecz-kompletnie niewłaściwą interpretacje przepisów.Nigdzie nie napisałem prywatyzacja Azotów. Specjalnie użyłem sformułowania przkształcenie własnościowe.Amen.Pan Poświatowski jest dla mnie osobą delikatnie mówiąc średniokompetentną w tej sprawie.Może w innych jest bardziej kompetentny. Nie odbieram mu jednak prawa do opinii czy też ocen, natomiast chciałbym aby były to oceny rzetelne oparte o podstawy prawne. proszę czytać ze zrozumieniem.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) imadło :
Oto jak głosowała "katolicka" dziennikarka - posłanka PO - Urszula Augustyn: 1. Projekt zmiany Konstytucji RP dotyczący ochrony życia ludzkiego od chwili poczęcia do naturalnej śmierci - wstrzymała się, 2. Projekt ustawy o zakazie zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro) i manipulacji ludzką informacją genetyczną - przeciw, 3. Obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz niektórych innych ustaw - przeciw, 4. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewidująca możliwość odstąpienia od ścigania za posiadanie małej ilości narkotyków na własny użytek - za, 5. Obywatelski projekt ustawy o przywróceniu Święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy - przeciw.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) marcus :
dobre. gościu ten TWBolek w ogóle sie nie odnosi do tego co w artykule a wybiórczo na zasadzie to mi pasuje do tezy odnosi się do tego na co zwracają mu uwagę inni komentujący. a jednoczesnie prosi o czytanie ze zrozumieniem jego wynurzeń.on rzecz jasna ze zrozumieniem czytać niczego nie musi bo on z góry wie na przykład to ze Poświatowski to ignorant a jego artykuł nie nadaje sie do publikacji. albo TwBolkiem kieruje patologiczny narcyzm albo to efekt POprawnego politycznie prania mózgów przez mainstream. moim zdaniem TwBolek to mieszanka jednego i drugiego. na szczęscie są tacy , ktorzy przed przeczytaniem jego komentarza przeczytają artykul posłuchają nagrania i wyciągną z tego logiczne wnioski tak jak Robert. nawet skupiajac sie tylko na takim drobiazgu chociaz artkuł jest o czym innym zeby jeszcze dowiódł tej złej inbterpretacji przepisów przez Poświatowskiego nie wyrywał jej z całego kontekstu można by było dyskuotować. ale poza atakiem i inwektywami nie ma nam już nic nowego do powiedzenia choć wpisał czwarty czy piąty komentarz

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) ewa :
Co się dziwisz jest kampania w sztabie Grada czuwają i jak nie mogą czegoś prostować bo wszystko jest prawdą to mogą zawsze próbować dyskusje skierować na boczny tor. Przeciez to ich metoda a lemingowi zwolennicy przejmują ją bezwiednie

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) apel :
podpis Komora i wejście w życie tej ustawy tak szybko mówi nam wszystko. Coś było do ukrycia teraz . To skok PO i jej biznesowego zaplecza na kasę póki jeszcze mogą . niedługo między POlską a Rosją Putina nie będzie już wielkiej różnicy ODRZUĆMY NARESZCIE TE SKORUMPOWANE RZĄDY ZANIM COFNĄ NASZĄ WOLNOŚĆ W SPOSÓB NIEODWRACALNY!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) Leszek :
Nie odzywałem się dotąd bo zwykle uwazam że prawda leży gdzieś pośrodku na przyklad niektore uwagi TwBolka uznawałem za rozsądne chociaż rzeczywiście nie odnosiły się do tego co jest w artykule. Miałem nadzieję ze prezydent skieruje ustawę do Trybunału przed podpisaniem a tu z dziwnych względów podpisał ją po 8 dniach i prosi TK dopiero o kontrolę następczą. To znaczy że ten błyskawicznie wprowadzony przepis nawet tylko przez chwile ale będzie działać !. To jednoznacznie obnaża intencje głosujących tydzień temu posłow i prezydenta też. Ten rząd ma wyraźnie coś do ukrycia . jestem tym oburzony to już nie jest żadna demokracja i rządy prawa. tych ludzi trzeba się raz na zawsze pozbyć !

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) Leszek :
Oczywiście trzeba się ich pozbyć z polityki / żeby mi nikt nie zarzucił nawoływania do przestępstwa/. Politycznymi przestępcami łamiąc wszelkie zasady przyzwoitości są oni a prawdopodobnie swoimi działaniem zasłaniają właśnie coś co w świetle dotychczasowych przepisów było przestępstwem kryminalnym lub gospodarczym ale teraz przez jakiś czas będzie dozwolone . rzygać się chce na te hipokryzję

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) pytajnik :
Czy ktoś wie jakie jest vacatio legis dla tej nowej ustawy ? Od kiedy urzędasy mogą się zasłaniać nowymi przepisami ? od kiedy możliwe będą ich szwindle ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) odpowiedź :
ty wierzysz jeszcze, że będzie jakieś vacatio legis ? Przepis wejdzie pewnie w życie z dniem ogłoszenia czyli do tygodnia . Bezwstyd tych kanalii jest POrażający

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) do Leszka :
przepis działał będzie wcale nie tak krótko. Byłaby szansa na szybkie się zajęcie ustawą przez TK gdyby przed podpisaniem Komor ją tam skierował a teraz to nie wiadomo kiedy Trybunał się tym zajmie. przez ten czas ustawa będzie chroniła wszystkie ciemne interesy jakie chcą zrobić pod tym płaszczykiem platfusy i ferajna

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) najgorsze... :
Najgorsze jest to, ze kiedy ten Grad przestanie by\ć kims w rządzie,będzie już tak ustawiony w życiu, że moze sobie bimbać z nas wszystkich,całej tej pieprzonej "praworzadności" itp.Teraz nic mu nie mozna normalnymi metodami,funkcjo noujacymi w stafrych demokracjach zrobic nie mozna, potem tez nie,bo taka mamy " kulturę prawna".Zostaje rewolucja....Ale to wydaje sie dzis tak odległe w Europie,ze nikt z rzadzących o tym nie mysli.A tylko rewolucyjna fala mogłaby u nas przełamac ten impas, tę bezsilność i wściekłość.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-09-2011) do najgorsze :
ależ Oni myślą myślą, służby zbroją się na potęgę, policja poza regulacjami prawnymi kupuje u nas sprzęt akustyczny do ogłuszania demonstrantów (pęknięcie bębenków). Od kilku lat zbroją się zresztą w całej Europie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-09-2011) Ja :
ile ten Pan zarabial na miesiac i jaki ma majatek? Chyba jak nie wygra to nie bedzie glodny

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-09-2011) imadło :
skuteczno-wsteczny (dla regionu;)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-09-2011) wyborca :
Tylko NIE Grad, tylko NIE PO

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-09-2011) jakże :
Jakże napęczniał dumą ten Grad! Przeciez on nie jest niczego wart!Szkoda,gdyby był znowu kimś w rządzie.Są lepsi.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-09-2011) ucieszony :
Och ,och,! No naprawdę potężną dawkę jadu udało się tu pisowcom utoczyć. No popatrzcie, policja będzie nas zabijać dousznie. Bo tarnowska polcja to są ruskie s.u.u. kin.sy..ny, a nie Franek z Tarnowa i Jasiek z Tuchowa i Józek z Radłowa. Poziom pisowskiej bredni na tym portaliku jest prawie równy temu w najnowszym dziele sakiewicza. Wyluzujcie pisiory bo popękacie od tego nadmiaru głupot. Nie wytrzymacie następnych czterech lat miauczenia. Szczypty rozumu życzę.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-09-2011) o ucieszonym :
A ten gra ciągle swoje na tym naszym POkręconym Titanicu. Nic go niepokoi, bo przecież statek okazały i załoga chwalona przez kapitanów również z innych okrętów. No to ufa kapitanowi Donaldowi jego superuczciwym ministrom oraz innym platfuskom chytruskom bezkreśnie... Bo i jego naiwność takąż bezkresną jest. Telewizyjno-prasowe pranie mózgów zrobiło swoje i nie łudźmy się robi wciąż. I taki jeszcze szczypty rozumu życzy, tym , którzy się już z letargu obudzili. Ucieszeni żyją w istnym platformianym matriksie, którym 10 kwietnia na chwilę wstrząsnął rozerwany tupolew ale potem już było przecież tak dobrze, tylko na ułamek sekundy przerywają ten błogi stan jakieś strzały byłego działacza PO w łódzkim PIS, niezrozumiała konferencja MAK w Moskwie albo przedziwna ludzka pochodnia na przed Kancelarią

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-09-2011) RAFAŁ :
POSŁUCHAJCIE, WPISZCIE NA YOU TUBE KUKIZ- JAK JA WAS K... NIENAWIDZE , NAWET MOZNA SIE POSMIAC , FAJNIE ZMONTOWANE

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-09-2011) KArol :
A może już pora... zjeść muchomora...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-09-2011) Władek :
Mi się jednak najbardziej podoba program Arkadiusza Jedryki, który czytałen na stronie: http://arkadiuszjedryka.pl

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-10-2011) do ucieszonego :
mnie się najbardziej podoba argument w rodzaju tarnowska policja to "Franek z Tarnowa i Jasiek z Tuchowa i Józek z Radłowa". Pomijajac na chwile fakt , że artykuł akurat wprost do policji sie nie odnosi chciałem przypomnieć,ze w PRL milicjanci to też byli "Franek z Tarnowa i Jasiek z Tuchowa i Józek z Radłowa". Własną głupotę lub zaprzaństwo zawsze można przykryć jakąś próbą skierowania dyskusji na boczny tor, nawet ślepy ....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947