Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Czy w tarnowskich szkołach istnieje segregacja ?   -   02/11/2004
Odpowiedź na to pytanie chce poznać nowa szefowa tarnowskiej delegatury Kuratorium Oświaty - Elżbieta Chrząszcz, która rozpoczęła właśnie urzędowanie. Ankiety z tym i podobnymi pytaniami trafiły właśnie do placówek oświatowych w regionie. W akcji mają pomóc wizytatorzy.

Ogloszenie
>

Zarówno uczniowie, jak i rodzice, którzy piszą do naszej redakcji przyznają, że dyskryminacja w placówkach oświatowych ma miejsce. W niektórych jest nawet - jak sądzą niektórzy z nich - pewnego rodzaju "normą". Ale "segregacja" zdarza się nawet w szkołach uznawanych za wybitne, np. tych, które otrzymują wyróżnienia, m.in. tytuł "szkoły z klasą". Tam jednak występuja ona w nieco innej postaci.
Zdarza się, że wychowawcy już w nauczaniu początkowym "dobierają" sobie uczniów, tworząc klasy złożone z dzieci rodziców majętnych, dzieci urzędników, osób wpływowych, etc. Przypomnijmy - dzieje się tak nie w szkołach prywatnych, gdzie podobne zjawisko nie dziwiłoby, ale w szkołach publicznych. Dzieje się tak przeważnie w tych placówkach, gdzie występują dwa, najwyżej trzy oddziały w ramach tego samego rocznika dzieci. Obok klas "bogatych" są tam więc też klasy "biednych". Powstawanie takich swoistych "gett" nie zawsze wpływa jednak na lepsze przekazywanie wiedzy i jej przyswajanie przez dzieci z "wyższym cenzusem". Na przyczyny tej "segregacji", jej konsekwencje i problem walki z nią nieco światła próbuje rzucić jeden z inTARnautów , który pragnął zachować anonimowość ...

Sama rywalizacja między klasami nie byłaby niczym złym, nawet wolę, że moje dziecko uczy się w klasie, w której dzieci nie dzieli się według zasobności portfela rodziców - uważa rodzic, który obserwuje eskalację problemu w szkole swojego dziecka. Obserwuję jednak niezdrową sytuację w klasie równoległej, złożonej głównie z dzieci przedsiębiorców, notabli. Dzieci są tam często wyraźnie poirytowane faktem, że uczniowie klasy "biednych", ich zdaniem gorszych przecież, osiągają w szkole sukcesy, często bardziej spektakularne od ich własnych osiągnięć. Swoją frustrację często okazują poprzez agresję. "Wyżywają" się nie tylko w stosunku do dzieci z innych oddziałów. W klasie mojej córki jest teraz chłopiec, który został jakiś czas temu wręcz skatowany przez swoich kolegów w innej klasie, bo ... "odstawał od reszty". Przeniesiono go do naszej klasy i jego mama bardzo chwali sobie tę decyzję.

To działa tak. Wiadomo, że wszystkim nam chodzi o to, aby nasze dziecko miało jak najlepszy start. Czasami jednak wychodzi z tego paradoks. Rodzice nawet mniej majętni decydują się na zapisanie dziecka do klasy, w której uczą się dzieci bogatszych, licząc, że klasie tej dyrekcja zapewni lepszych nauczycieli, ogólnie lepsze warunki itd. To oczekiwanie jest często złudne. Mogą otrzymać nauczyciela z większym tupetem i przekonaniem o niemylności własnych metod wychowawczych ale wcale nie z większą wiedzą i większymi umiejętnościami pedagogicznymi. Tak się chyba stało w klasie równoległej do klasy mojej córki ... Chwalę Boga za to, że córka trafiła do "normalnej" klasy ze świetnym, choć chyba niedocenianym przez dyrekcję pedagogiem. Nota bene - uważam, że również kierująca szkołą jest naprawdę dobrym pedagogiem i menedżerem. Fakt, że nie zauważa ona problemu "segregacji" w szkole lub go nie docenia, tłumaczę sobie wyłącznie tym, że ... obu stronom zależy generalnie na zachowaniu tego "status quo". Ani ja nie chcę przenosić dziecka do klasy "bogatych", ani rodzicom dzieci z tamtej klasy nie przychodzi na myśl przepisywanie dzieci do naszej. A dyrekcji walczącej z problemem mogłoby na przykład przyjść do głowy ich "wymieszanie"...
Rosną więc, obok siebie, dwie klasy a w zasadzie dwie kasty. W głowach tych dzieci rodzą się niesłuszne stereotypy, z którymi trudno będzie walczyć. Jedni myślą i mówią o drugich "gorsi, bo biedniejsi" a ci drudzy o pierwszych "bogate bufony"... Nie jestem zwolennikiem starego systemu, ale z coraz większą nostalgią wspominam czasy fartuszków szkolnych i tarcz - ja wiem, że to był udawany "egalitaryzm" ale problem "segregacji" praktycznie nie występował ...


Co o tym sądzą inni InTARnauci ? Na stronie głównej przygotowaliśmy mini-sondę poświęconą temu zagadnieniu. Zapraszamy też do komentarzy.
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 68)Dodaj komentarz
(02-11-2004) bogdan :
no no noo

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-11-2004) Loom :
a wszystko przez to, ze rodzice oddają dzieci w łapy nauczycieli zamiast sami wychowywać. Co innego pobieranie wiedzy , a co innego wychowywanie. No, ale wszyscy już uwierzylismy ,że "szkoła wychowuje". Jak wchodze do szkoły, gdzie starsze uczennice istną rewie mody sobie robią i bez żadnych problemów chodzą wymalowane to tak samo tęsknię jak ten rodzic w artykule. Jeszcze 15 lat temu to było nie do pomyślenia

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-11-2004) Magda :
też tak to widzę. za moich czasów ewentualnie tworzyły się - ale w jednej klasie - grupki bardziej i mniej zamożnych uczniów , zwykle ci drudzy mieli po prostu kompleksy na tym punkcie, bo nie było problemu jakiejś segregacji jako takiej. A teraz całe klasy robią się "lepsze" i obok powstają te 'gorsze". a to wszystko sie dzieje w szkołach publicznych. Bardzo smutne. A mundrurki swoja drogą były ok, zwróćcie uwagę, że w tych płatnych szkołach prywatnych wracają teraz do tego

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-11-2004) Krzychu :
nareszcie ktoś poruszył ten problem ale czy to sie zatrzyma faktycznie to nie wiem. napewno sprawa ma róźne oblicza. moim zdaniem bez ponownego wprowadzenia ograniczeń dla tej rewii mody o której pisze lom nic sie nie zdziała. Nie wolno uczniom pozwalać na eksponowanie w szkole bogactwa rodziców, oni przychodzą do szkoły sie uczyc i wszystkie dzieci powinny miec tutaj równe prawa w dostepie do nauki . Jestem za powrotem fartuchów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-11-2004) Ktoś :
Nie bardzo mi się chce w to wierzyć, sama jestem nauczycielem i w mojej szkole rodzice wybierają klasę i nauczyciela. A nowa szefowa musi sie czyms na poczatku wykazać, temat jak najbardziej "pod publiczkę".

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) wijak :
Jestem przerazony, jesli "ktoś" (nauczyciel, jak deklaruje) nie dostrzega tego problemu. Dyskryminowane dzieci nie krzyczą o swojej dyskryminacji, może nawet myślą sobie, że tak ma być. Ale jesli nauczyciele twierdzą, że problemu nie ma , bo w ich szkole to rodzice sobie wybierają nauczyciela to mam powody do obaw, że problem bedzie narastał. Chodzi właśnie o to, że z pozoru wszystko jest ok. Ktosiu, nie chodzi o to, że rodzice wybierają/nie wybierają, bo oczywiście często sami uczestniczą w takiej segregacji klasowej i w pewien sposób to naturalne, że dążą - w ich poczuciu - do zapewnienia swojemu dziecku teoretycznie najlepszych warunków do pobytu w szkole (koledzy bez problemów finansowych i społeczno-rodzinnych , zdrowi, "z ambicjami"). Chodzi o to, że dyrekcja w żaden sposób nie interweniuje, aby nie tworzyły się klasy "bogatych i wpływowych" obok klas "biednych i szaraków". Owa teoretyczna równość dostępu do edukacji jest naruszana . W płatnej szkole prywatnej są tylko takie klasy - powstające w oparciu o chęć zapewnienia jak najlepszych warunków dziecku zamożniejszych rodziców i nie widzę w tym nic złego. Obok, w tej samej szkole, nie powstają bowiem klasy pariasów. W szkole publicznej jest to jednak ZŁO, bo dyskryminuje się dzieci rodziców gorzej sytuowanych, mniej "pyskatych", mniej zdrowych, nieco opóźnionych ... I to jest problem naglący. I zapewniam cię Ktosiu, bo sam to obserwuję w szkole swojego dziecka - problem żywy i obecny.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) Ktoś :
Wijak.....piszesz bzdury bo moja wypowiedz dotyczy tez między innymi tego że w mojej szkole nie ma tego problemu to Wy Rodzice być moze ten problem wyolbrzymiacie z takich czy innych wzgłedów .Ja piszę z perspektywy szkoły podstawowej jesli masz dziecko w innej szkole niz moja, a pewnie tak...to masz problem...Niejednokrotnie lepiej sytuowani rodzice pomagaja innym czyniąc różnego rodzaju oplaty za wycieczki, basen, ogniska itp itd ( robia to bardzo dyskretnie i nie obnosza sie z tym) i wyobraz sobie ,że my n-le jako niezbyt bogata grupa zawodowa jestesmy na tego typu sprawy wyczuleni, więc nie stawiaj wszystkich w jednym szeregu jeżeli trafila sie jakaś" czarna owca! Z góry przepraszam za "literówki", bo zapewne do tego doczepisz sie Ty i inni.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) Ktos :
Cd..a jezeli juz ktos robi taka segregację to ..rodzice tez temu są winni, bo niejednokrotnie macie państwo wyrobione zdanie na temat n-la uczacego w danej placówce i tam kierujecie swoje dzieci..a potem jak zwykle wszystkiemu jest winny nauczyciel bo przecięz tak malo pracuje za tak ogromne pieniądze

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) coco :
"a potem jak zwykle wszystkiemu jest winny nauczyciel bo przecięz tak malo pracuje za tak ogromne pieniądze" jak czytam coś takiego to mi się słabo robi. Żadnego tematu dotyczącego szkoły nie da się poruszyć, bo od razu odzywa się kasa. Droga pani nauczycielko Ktoś to Pani tak myśli o swoich koleżankach i kolegach........bo nikt inny o tym nie wspomniał. Temat był zupełnie inny.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) coco :
Czytaj kochanie ze zrozumieniem calośc wszystkich wypowiedzia nie wybiórczo..czytanie ze zrumieniem ...a co to takiego????

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) ktoś :
sorry ten ostatni post to mój..do coco

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) wijak :
do "ktoś" - niestety, swietnie rozumiem coco. Ty i wielu twoich kolegów cierpicie chyba na jakąś chorobę. Poza twoją wypowiedzią nie spotkałem w tym wątku żadnego komentarza, który oskarżałby nauczycieli za powstanie problemu "segregacji". Jeśli ty widzisz inaczej to nie wracaj na to forum bez wizyty u okulisty. W tym kontekście twoja obserwacja rzeczywistosci (np. w twojej klasie i szkole) jest łagodnie mówiąc pozbawiona wiarygodności. Na marginesie - nie piszemy też o dokładaniu się innych rodziców do wycieczek, potrzeb szkolnych. Nie uważam się za majętnego, ale też to czynię . I rzeczywiscie nie chodzi mi o żaden rozgłos. Ale co ma piernik do wiatraka ? To, tak a pro pos "czytania ze zrozumieniem" ...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) Gośka :
po tym, co napisała Ktoś nie mam już złudzeń - są nauczyciele, którzy nie chcą dostrzegać takiego problemu. Tak samo jest u mnie, nawet nie wiem jak poruszyć ten problem z wychowawczynią. Pare razy próbowałam, ale ona znajduje argumenty za tezą wrecz odwrotną. Rece mi opadają. Bardzo ciekawe, co wyjdzie z ankiet w twojej szkole i co zrobisz , jeśli sie okaze ze do tej pory nie widziałaś problemu, który dotyka jakąś częsć dzieci u ciebie

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) Krzychu :
mam nadzieję, że "ktoś nie jest reprezentatywny dla kadry pedagogicznej w Tarnowie. Co inni nauczyciele myślą na ten temat ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) olka :
I bardzo dobrze że są klasy biednych i bogatych. Przynajmniej rodzice i dzieci mają wspólny temat. Rodzice - jedni o biedzie i bezrobociu a drudzy gdzie zainwestować pieniądze. Dzieci biedne o bogactwie tych drugich i odwrotnie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) a :
piszecie o szkoach ogolnie jest Gimnazjum 11 tam nie ma prawa przyjsc dziewczyna jak rewia mody czyli mozna sobie uczniow ustawic.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) Ktoś :
Do Wijaka .....to przeczytaj sobie dokladnie komentowany artykuł i swoj komentarz, bo zaczynasz byc Panie Wjaku śmieszny."a potem jak zwykle wszystkiemu jest winny nauczyciel bo przecięz tak malo pracuje za tak ogromne pieniądze" ----jest to ewidentna z mojej strony ironia, bo Panie Wijak czytałam niejodnokrotnie rózne Twoje komentarze na temat nauczycieli i zapewniam Cie, że doskonale je pamietam bo były w bardzo napastliwym tonie. Pozdrawiam i zyczę sukcesów w poszukiwaniu reprezentatywnej kadry pedegogicznej.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) wijak :
spuszczam zatem zasłonę miłosierdzia nad twoimi wypowiedziami "ktosiu"....Niestety nie da się dyskutować z kimś kto nie stosuje żadnej metody w dyskusji, widzi coś czego ja nie widzę choć nie umie tego wskazać, atakuje mnie za wypowiedzi w innych wątkach o zupełnie innych kwestiach (nota bene : w którym miejscu moje oceny były "napastliwe" ?) . O zgrozo, jeśli takie osoby uczą nasze dzieci. Czego je uczą ? W jaki sposób, skoro same nie potrafią rozmawiać z innymi ludźmi ...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) Fiona :
Przepatłyłam dyskusję od początku i patrząc z perspektywy uczennicy liceum zaczęłam zastanawiać się, czy w jakiejkolwiek z moich wcześniejszych klas/szkół panowała segregacja na biednych/bogatych. Wg mnie w każdej z klas znajdują się ludzie, którzy mają mniej, czy więcej pieniędzy... NIGDY nie widziałam klasy,. która byłaby albo cała biedna albo cała bogata. Ale patrząc na wypowiedzi np. pani "Gosi", to raczej rodzice stwarzają sztuczny problem i są zazdrośni o to, że ktoś ma większe możliwości, ma więcej w portfelu. Pasowałoby najpierw dokładnie zbadać sprawę, porozmawiać z dzieckiem, czy czuje dyskomfort, a chyba potem oskarżać kogokolwiek... A tak na marginesie...to kto wg Was jest winien temu sztucznemu problemowi? Bo znając małe dzieci, to potrafią wymyślać masę różnych, ciekawych historii, znam to po sobie...dlatego radziłabym najpierw porozmawiać ze swoimi pociechami, a potem dopatrywać jakiś "błędów w sztuce". Podsumowując: powtarzam, nigdy nie spotkałam się w moim otoczeniu z jakąkolwiek segregacją uczniów na lepszych, czy gorszych...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) Ktos :
OK--jeszcze jeden nieomylny i wszechwiedzący....dokładnie to samo mysle o Panu, tylko jeszce jedno pytanie, ciekawa jestem jaką grupę zawodowa Pan reprezentuje ..wtedy będe mogła równiez ocenić czy nadaje się Pan do wykonywania swojego zawodu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) Magda :
a spróbujmy się skupić na takim fragmencie problemu : czy to dobrze, że dziecko, które ma np. rodziców bezrobotnych musi czuć się upokarzane nawet nie przez bogatszych uczniów tylko przez sytuację - jego koledzy przychodzą do szkoły w "odjazdowych" ciuchach, z najnowszym modelem komórki itd. Czy należy na to pozwalać w szkole ? sama ta sytuacja dyskryminuje uczniów z rodzin biedniejszych. Czy w szkole nie powinno się raczej skupiać na nauce ? Oczywiście nie da się uniknąc rozmów na przerwach, etc. ale liberalizm zachowań wszechpanujący teraz w szkole jest na pewno problemem. I wychowywaniem (dobrym) nie ma nic wspólnego.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) Monika M. :
ja do Ktos. nie chciałabym sie angazowac w wasz spór ale czytam tę twoja polemikę z wijakiem i naprawde trudno sie z nim nie zgodzic. mniejsza o jego poglad dotyczacy segregacji, widocznie tak to widzi i jego prawo. twoje prawo - nie widzieć. chodzi o styl rozmowy ty rzeczywiscie nie potrafisz argumentować swoich tez, on poczatkowo probował , ty od poczatku rzucasz insynuacje i inwektywy, których znaczenia nie mogl -jak sie okazuje - znac nikt poza toba . I do tego jeszcze to zacietrzewienie. ostatecznie wiec podzielam obawy i retoryczne pytania wijaka . choć akurat , co do tego widzenia klas biednych i klas bogatych to nie dostrzegam tego tak jaskrawo w szkole swojego dziecka

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) wijak :
Bardzo bym się ucieszył jeśli problem widoczny w szkole mojego dziecka(uważanej za jedną z najlepszych w Tarnowie i jeśli chodzi o wyniki faktycznie taką będącą) byłby odosobniony. Dlatego chętnie przeczytam jakie inni rodzice, w innych szkołach mają doświadczenia w tym względzie i czy ten problem spotyka ich lub ich dzieci.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) z boku :
Dla mnie problem wyglada tak. Dysproporcje w stylu życia Polaków dzisiaj są o wiele większe niz 15 czy 20 lat temu, w czasach gdy wszyscy mieliśmy niezbyt wiele. Do szkoły przychodzi wiec dzisiaj cała masa dzieci z obniżonym poczuciem pewnosci siebie, niską samooceną, kompleksami. Przychodzą z rodzin przeżywających problemy finansowe, z rodzin patologicznych itd. Jeśli w klasie, na korytarzu dostają kolejne bodźće, które sprzyjają temu poczuciu albo jawnie je upokarzają - to nie można się dziwić . Powrót do stonowanych odcieni ubioru ucznia, zakazu przynoszenia komórek itd. to oczywiscie nie jest cały lek , ale sądzę , że początek zdrowej kuracji. Szkoła w Polsce choruje. Dzieciom i rodzicom na zbyt wiele się pozwala a całe rzesze niedouczonych i kompletnie nie nadajacych się do tego zawodu pedagogów jest tylko swoistą kropką nad i.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) zza plota :
Niech rozsądzi Was kapusta....dokladnie czytam cały spór i nie chce mi sie z wami gadać ale ja to choc nie nauczyciel odbieram jako nagonkę na nich a przede wszyskim w waszych komentarzach

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) z boku :
a ty zza płota racz nas oświecić w którym miejscu jest ta nagonka, bo ja jej nie widze tutaj

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) abc :
niech nowy urzędnik "na oświacie" wykaże się inicjatywą przyjrzenia się problemowi ustawowego "ubrania" nauczycieli w bzdurną i nikomu ( a już z cała pewnością uczniom!!!!) biurokrację. mam na myśli idityczną ścieżkę awansu zawodowego. Nie chcę zabierać nikomu czasu , bo mogłabym się o tym szeroko rozpisywać. Zainteresowani wiedzą o czym mówię, a Ci niezorietowani pewnie itak czują, że sprawy idą nie w tym kierunku, w którym by należało:(

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-11-2004) aga :
pamiętam szkołę w T... ;-))) - tam widoczny był podział na biednych i bogatych, a oczywiście dzieci bogatych tatusiów miały być traktowane "lepiej" - polecenie z góry :P

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-11-2004) aśka :glosnaaska87@o2.pl 
oczywiście że jest segregacja w szkołach a szczególnie w tych, które uważane są za najlepsze w mieście. To tam właśnie chodza dzieci nauczycieli, lekarzy, doktorów, itd. a dzieci zwykłych ciężko pracujących rodziców, zarabiających pieniądze w uczciwi sposób są poniżane. Dlatego mimo moich umiejętności wybrałam szkołe która może nie osiąga najwyższych not w rankingach. ale to tylko dlatego że liczą się pieniądze. A tej szkole wszyscy traktują się jak przyjaciele, nie ważne czy jesteś buedny czy bogaty. Wszyscy są równi. Ale w liceach t... tak nie jest i bardzo wspólczuje tym uczniom którzy wybrali szkoły bo osiągają wysokie noty w rankingach.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-11-2004) Jakub Kwaśny :
Na szczęście nie mogę się zgodzić na słowa Aśki, lecz jedynie w kontekscie moich wlasnych acz ŚWIEŻYCH doświadczeń, gdyż jestem tegorocznym maturzysta. I wiem doskonale jak jest w liceach a zwlaszcza w tych uważanych za najlepsze , jakim niewątpliwie jest III LO w Tarnowie, gdzie z tego typu wspomniana segregacja sie w zadnym momencie nie spotkałem a wrecz przeciwnie, za sprawą nauczyciela/wychowawcy zawsze klasa zrzekała sie dofinansowań z rady rodziców (jakby nie było finansowanej z naszej kieszeni) do wycieczek na rzecz uczniów których na wycieczki klasowe nie było stać. I nie było żadnej dyskryminacji wrecz przeciwnie!!! Była z tego tytułu pomoc!!! Zaryzykuje stwierdzeniem, że właśnie w liceum kiedy to młodzież już dorasta obserwuje się najmniej tego typu zdarzeń. Zwłaszcza w liceach uważanych za najlepsze gdyż zdaje mi się , że idą tam juz osoby inteligentne. To właśnie w szkołach szczebla niższego takie sytuacje sie częściej obserwuje, gdyż wlasnie dzieci w wieku 10-14 bywaja najbardziej okrutne dla swoich rowiesników. Również kwestia pochodzenia ( z miastaczy ze wsi) nie grała wiekszej roli i nie była podstawa dyskryminacji. Wiec nie moge sie zgodzić z powyższą opinią "Aśki" zaznaczam jednak ze mówie konkretnie na przykładzie III LO w Tarnowie. Nie twierdze przy tym , ze nie wystepuje tam takie zjawisko jak dyskryminacja, gdyż zawsze taki element jest obecny tam gdzie znajduja sie wieksze skupiska ludzkie, ale to juz wynika na zasadzie sympatii do kogos, czy ktos sie z kims lubi czy nie. Mysle ze pieniadze graja coraz mniejszy role w tych kwestiach wlasnie w takim liceum jakim jest III LO. A to czy chodzi tam dziecko nauczyciela, czy lekarza, czy radnego tez zdaje sie w niczym nie przeszkadza. Choc sam nie jestem dzieckiem nikogo z w/w profesjami. To smiem twierdzić, że w obecnychczasach segregacja odbywa sie na zasadzie Jestes fajny/a , lubie Cie to sie z Toba przyjaznie, jesli nie to NIE i tyle. I moze tu moja opinia bedzie komus nie po drodze, moze sie ktos ze mna nie zgodzi, ale opieram sie na moich wlasnych doswiadczeniach z liceum, ktore w tym roku skonczylem. I mysle ze dzieki bardzo dobrze prowadzonym lekcjom wychowawczym, jakie ja przynajmniej miałem , wychowawca jest wstanie wpłynać na tych którzy jeszcze nie rozumieja ideipomocy uboższym. Zreszta w III LO non stop organizowane sa jakies akcje uczulajace na problemy biedy. Koncze juz swoja wypowiedz bo troche sie juz zaplatalem. W kazdym razie moja opinia powstala tylko i wylacznie na podstawie moich doswiadczen.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-11-2004) andrzej S. :
Zły dotyk prowadzi do Kuby....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-11-2004) klient :
Klient nasz Pan ! Rodzice wybierają nauczycieli bo mają do tego prawo. Są normalnymi klientami.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-11-2004) Moby :
do klienta: pełna racja jeśli chodziłoby o szkoły prywatne. w publicznych szkołach wszyscy mają teoretycznie takie prawo a ... egekwowane jest ono niekiedy tylko dla pewnej grupy . I o to chodzi w tym artykule i dyskusji. sam tego nie doświadczyłem, ale za wiele osób o tym mówi mi , abym tego nie brał poważnie pod uwagę. Na pewno jest to problem. A o jakiej skali - tego nie wiem. Może ankieta da trochę więcej swiatła na to

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-11-2004) słoń :
Jedna baba drugiej babie-i tak powstają afery. Nie widziałem a słyszałem.Śmiechu warte.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-11-2004) Moby :
do słonia : nie widziałem, bo dawno już nie uczę się w szkole. ale mam kilku znajomych i rodzinę, którzy mówią o tym za każdym razem gdy się widzimy. Nie mam powodu im nie wierzyć a także podejrzewać, ze się umówili żeby mnie wprowadzić w błąd . tym bardziej że niektórzy z nich się nie znają wzajemnie (mam wiec podobne realacje z wielu źródeł i z co najmniej 3 szkół) . To dla nich naprawde bolesny problem.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-11-2004) kujon :
przecież dzieci rodziców z kasą z reguły się nie uczą i są głupawe i rozleniwione bo stary da kasę a te biedniejsze musza się starać by żyć lepiej niż ich rodzice wiec ta kobita z kuratorium kompletnie nie rozumie o czym mówi ale musi sie jakoś popisać skoro ma stołek państwowy

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-11-2004) rodzicoman :
Jest tyle prawdziwych problemów : przeładowane klasy ( w szkole mojego dziecka nawet 42 osobowe !! ),9 ,10 godzinne podziały godzin na jeden dzień , brak środków na zajęcia pozalekcyjne ( głównie sportowe,poetyckie, muzyczne,plastyczne itp.),obciążony program,a" nowa miotła" wymyśla czymby tu jeszczs zaskoczyć.Weź się kobieto do pracy .Nazwij problem , pomóż go rozwiązać , popraw sytuację ,czyżbyś nie dostrzegała agonii tarnowskiej oświaty ?,wpłyń na wrogie szkolnictwu władze miasta, które już wystarczająco dużo popsuły.OPAMIĘTANIA ŻYCZĘ!!!!!!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-11-2004) stary :
9,10 godzin dziennie. Ale kto z rodziców i nauczycieli zgodzi sie by jak 20-30 lat temu zajęcia odbywały się też w soboty, przez sześć dni w sumie? Będzie mniej lekcji w jeden dzień a uczniowie i nauczyciele będą bardziej wypoczęci i będzie zgodnie z Pismem Świętym. Kto jest za tym?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-11-2004) Justyna :
zgadzam sie. jestem uczniem tehcnikum i nei wiemy co mamy zrobic z naszym planem lekcji... W poniedziałek 10 godzin we wtorek 9 i tak nauczyciele mają to gdzieś, bo jak to swtierdzili na wf nie trza sie uczyć i jescze znajdą kilak innych lekcji. I nikt nas nie chce wogóle zrozumieć i gdzie tutaj mamy szukać sprawiedliwosci??

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-11-2004) stary :
Justynko ty się ucz a nie szukaj sprawiedliwiści. Jakiej sprawiedliwości szukasz? Ty jesteś od uczenia się twoi rodzice od płacenia za to a nauczyciel od wykonywania tej pracy. Jeśli chcesz zostać wysłuchana, powiedz rodzicom niech porozmawiają z nauczycielami i może sie to zmieni. Chciałabyś chodzić w soboty do szkoły i mieć mniej zajęć w inne dni tygodnia? Pewno żaden urzednik z Ministerstwa nigdy się na to nie zgodzi bo oni chcą mieć weekend od piątku. Ale jest na to rada wiesz jaka?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-11-2004) długodystansowiec :
Władze oświatowe powinny przede wszystkim dokonać rzetelnych kontroli planów lekcji we wszystkich szkołach.Co powiecie na to ,że ja - nauczyciel uczę w jednej klasie 3 godz. matematyki w jednym dniu , a zaraz w następnym dniu mam 1 godz. tejże?Jak nie narzekać.Uczniowie nie mogą patrzeć na mnie , a ja na nich.To jest chore.Podobnie jest z higieną pracy - w jednym dniu ja i moi koledzy mamy po 9 godz. w innym po 4.uwierzcie , po 6 godzinach pracy w szkole uczący już nie wie ,jak się nazywa.Kto za to powinien odpowiadać?Młodzież ma rację ,ale nikt jej nie słucha,więc cicho siedzą.Tak nie musi być.Może nowa pani w delegaturze zajęłaby się tymi palącymi problemami, bo widzę ,,że nie jesteśmy odosobnionym przypadkiem.Piszcie ,kto nie jest zadowolony z planu lekcji.Rzeczowo upomnijmy się o swoje.Jak uczyć się fizyki czy języka polskiego po 3 wf. 3.j.angielskich i to do tego od godz.15 ?W którym z cywilizowanych krajów nauka zaczyna się o 7.15?Czy władze wiedzą , o której godzinie musi wstać licealista dojeżdżający na takie lekcje?Mam kilku wychowanków ,którzy wstają o 4.30.O której wobec tego idą spać?Młodzieży !!! piszcie o tym , co Was boli.Może wspólnie czegoś dokonamy , a jeśli nas zignorują ; to weszliśmy przecież do Europy i w jej Trybunale Konstytucyjnym poszukamy sprawiedliwości. Liczę na radykalną poprawę.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-11-2004) uczen :
dojezdzam codziennie z Ciezkowic do I LO .Koszmarem jest dla mnie pobudka o 5.Popieram dlugodystansowca.tak trzymać

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-11-2004) Nika :
Absolutnie się zgadzamz autorka artykułu. Ja osobiście jestem licealistką i miałam to szczęście, że udało mi się dostać do jednego z lepszych tarnowskich liceów ( tego samego co wyżej). Problem segregacji zauważyłam właściwie dopiero w szkole ponadgimnazjalnej... Sama pochodzę raczej z przeciętnej rodziny ( ani biednej, ani bogatej ), ale w klasie mam bardzo dużo rówieśników z bogatych domów. Te osoby niekoniecznie świetnie się uczą, a wręcz nieraz są bardzo słabe, szczególnie w stosunku do biedniejszej młodzieży. Ale potrafią być bardzo niemiłe - nieraz słyszy się głośna krytykę czyjegoś ubrania ( "niefirmowe" ). Wystarczy rozejrzeć się po korytarzu - pokaz mody, a nie mozliwości. Ciekawą sprawą jest też konkurs na "najlepszą klasę". Klasa, która wygra otrzyma w przyszłym roku 2000 zł - np. na wycieczkę. Wygrywa ta klasa, która uzbieraz najwięcej punktów. Punkty są przyznawane np. za średnią, ale też za liczbę osób, które zapłaciły NADOBOWIĄZKOWĄ składkę na komitet rodzicielski. Stanowczo stwierdzam więc, że uczniowie są nie tylko "segregowani " na "lepszych " i "gorszych " ( sama trafiłam do lepszego oddziału klasy o pewnym profilu, co widac np. po nauczycielach uczących nas - u większości uczniów mają opinię bardzo dobrych, natomiast drugi oddział - słabszy - ma juz zupełnie innych nauczycieli, podobno dużo gorszych ), ale także piętnowani przez bogatszych ( czyli - jak im się wydaje - lepszych ... ), a wręcz nagradzani za możliwości finansowe....Szkoda tylko, że wszyscy przymykają na to oczy ....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-11-2004) komentator :
Panie Kwaśny... nadmierny subiektywizm

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-11-2004) M.Wietrzyk :
Panie nauczycielu długodystansowcu, nie ma i da Bóg nie będzie w UE żadnego Trybunału Konstytucyjnego. Jaka rada na to wszystko? Skończyć z Min. Edukacji (a raczej Odmóżdżania). Minister do niczego nie jest potrzebny nauczycielom. Nie są im tym bardziej potrzebne głupie pomysły pochodzące z tegoż ministerstwa. Kolejny krok to wprowadzenie bonów oświatowych, by każda szkoła dbała o uczniów i nagradzała nauczycieli tak jak na to zasługują. Trzecie krok to oddanie władzy w szkole dyrektorowi i rodzicom. To rodzice płacą za edukację dzieci, a dyrektor powinien (poza dbaniem o utrzymanie finansowe szkoły) zapewnić jak najlepsze warunki do nauki i to dyrektor a nie jakiś minister (nieosiągalny i siedząc gdzieś w Warszawie za swoim biurkiem) powinien być odpowiedzialny za osiągnięcia lub niepowodzenia szkoły.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-11-2004) geograś :
Weszliśmy przecież do Europy? To nauczyciele matematycy nie mieli nigdy geografii? To dopiero palący problem. Warto się douczyć nieco.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-11-2004) Tarnowianka :
Popieram Długodystansowca w całej rozciągłości. Mój syn (VI klasa SP) trzy razy w tygodniu ma po 7 lekcji + kółka zainteresowań = 8 godzin w szkole. A dwa dni po 3-4 lekcje!! Trzy WF-y w jednym dniu? Może nie aż tak, ale: 2xmatemat, 2xprzyroda itp. Można od razu wrzucić "dni tematyczne"; dzień przyrody, dzień językowy, dzień kultury fizycznej... Nie pomogły rozmowy z dyrekcją szkoły n.t. higieny nauki i pracy; ponoć nie da inaczej! A dyrektor szkoły otrzymuje wynagrodzenie przecież za organizację pracy również!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-11-2004) M.Wietrzyk :
W normalnej szkole rodzice zmieniliby natychmiast dyrektora gdyby im nie odpowiadał albo szkoła poszłaby z torbam, bo każdy zabrałby dziecko do szkoły w której są plany lekcji odpowiadające rodzicom i dzieciom.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-11-2004) naucvzyciel z dwudziestoletnim stażem :
Bardzo dokładnie przeczytałam powyższe komentarze. W wielu z nich znajduje się dużo prawdy o sytaucjacji w tarnowskich szkołach. Niewątpliwie Pani dyrektor tarnowskiej delegatury będzie miała pełne ręce roboty, praktycznie na każdym odcinku niefortunnie restruktyryzowanej oświaty w naszym mieście.( w nawiasie, mam nadzieję, żę Prezydent W> Magdoń, notabene były dyrektor Tarnowskiej Delegatury zwolni dyrektora Swierczka za największego KNOTA oświatowego, jaką miała być restrukturyzacja, a to dodałoby blasku naszemu szkolnictwu.) Wracająć do tematu należałoby przede wszystkim przyjrzeć się naborowi do klas pierwszych szkół średnich - dlaczego jednym szkołom daje się dowolną iliść klas ( są wtedy nieprzepełnione ), a innym mało i liczą po 40, 42 uczniów. Problem następny, dlaczego odchodzimy od małych, życzliwych uczniom szkół i przeradzamy je w molochy, w których występują wyżej wspomniane problemy, dlaczego nie wolno zatrudniać emerytowanych nauczycieli , którzy na pewno mają więcej doświadczenia, więcej mogą poświęcić czasu pozalekcyjnego uczniowi, a wcale nie są drożsi w utrzymaniu - pytań nasuwa się bardzo dużo.... Odpowiedz jak narazie jest chyba tylko jedna- tarnowska oświata jest chora, bardzo bym chciała aby Pani Dyrektor Tarnowskiej delegatury udało si ę coś kolwiek zmienić, byłoby cudownie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-11-2004) Tarnowianka :
Niestey, rodzice nie mają możliwości zmienić dyrektora szkoły. A szkoda. Pozostaje zmienić szkołę. Ba! Zmienić szkołę na niespełna 8 miesięcy? Dokładać stresów dziecku? Dostosowalismy zajęcia pozalekcyjne (a był to problem, bo tych zajęć jest sporo) do nieszczęsnego podziału godzin. I odliczamy tylko do końca roku szkolnego, aby to już mieć za sobą. Mam nadzieję, że wytrzymamy fizycznie i psychicznie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-11-2004) ala :
A może w końcu zamiast gonić za tytułami "szkoła z klasą" czy innymi wymysłami dyrektorów pozwolic nauczycielom UCZYĆ!!! Dyrekcja chce, żeby ładnie wyglądała szkoła na zewnątrz, i jest nacisk na nauczycieli - ale nie moze być tak, że nauczyciele pracują z kilkoma uczniami!!! I może w końcu należy zabronić sponsorowania szkół przez osoby prywatne, które mają dzieci w danej szkole!!! Pracując w szkole w ..., pominę tu milczeniem, usłyszałam raz od uczniów, czemu są gorzej traktowani niż X, którego tato odnowił salę w szkole!!! I uczniowie mieli rację!!! A ja, sama będąc nauczycielem, nie mogłam im powiedzieć, że to pani dyrektor doprowadziła do sytuacji, że to rodzice, a raczej kilku najbogatszych, decydują o tym, co się dzieje w szkole. I niestety, znajomości przy zatrudnianiu nauczycieli są. Na szczęście, miałam i okazję pracować w szkole, gdzie dyrektorka była super, i potrafiła sobie poradzić i z uczniami, i z rodzicami, a od razu wykluczyła podziały na biednych i bogatych!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-11-2004) geldo :geldo@op.pl 
Słowa wypowiadziane w tym wątku przez Jakuba Kwaśnego świadczą jedynie o tym, że to nie jest żaden lewicowiec - jakby chciał w nazwie własnej organizacji - ale po prostu młodzeniec o mentalności "czerwonego burżuja". Negowanie problemu segregacji (tylko dlatego, że samemu się tego nie dostrzega) przez kogoś kto przy każdej okazji wspomina o "społecznej wrażliwości" i "wyczuleniu na wszelkie przejawy niesprawiedliwości" jest najlepszą cenzurką dla poglądów Pana Kuby. Jak u mnie jest ok to po co się przejmować czyimiś problemami.... I taka nam oto "nowa" kadra lewicy rośnie ... To tak jakby ktoś miał jakieś złudzenia, że to tylko Miller, Łapiński, Urban, Oleksy itd. są źli i nie dopuszczają tych nowych, dobrych towarzyszy . Następni widzą jeszcze mniej i tylko to, co jest w promieniu 50 metrów od nich, czyli ... własne towarzystwo

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-11-2004) Rodzic :
Popieram wypowiedż nauczycielki....Tarnowska oświata jest bardzo chora, a te anomalie tworzą następne,jak na przykład segeagację w szkołach. My rodzice i niejednokrotnie nauczyciele, walczą o przetrwanie szkoły do której chodzą nasze dzieci, tracimy czas , który mażna poświęcić na inne sprawy, poważniejsze. Czy jest segregacja. Zawsze tak było, że byli biedni i bogaci, że ci pierwsi byli gorzej ubrani, nie przynosili śniadania do szkoły, tęsknie zaglądali innym do kanapki i było daj gryza. Ale wtedy szkoły organizowały dożywianie, dofinansowały biedniejsze dzieci i te różnice jakoś wyrównywano. Co teraz się dzieje. Szkoły nie śmierdzą groszem,bo i skąd.W ogóle oświata nie jest priorytetem finansów miasta. A wielka szkoda, bo zaniedbania wobec młodego człowieka w odpowiednim wieku nigdy nie będą naprawione. No cóż, może zamiast kostki, scieżek rowerowych, i innych atrakcji tego typu spróbować dofinansować szkoły. Tężyzna fizyczna jest ważna, ale mądre, młode pokolenie chyba bardziej ważne.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-11-2004) M.Wietrzyk :
A moze by się odzwyczaić od "dofinansowania" i wprowadzić finansowanie czy to bezpośrednie czy to przez bon oświatowy. Prościej, skuteczniej, sprawiedliwiej.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-11-2004) ??????? :
Już jestem przekonany że nauczyciele to "prości ludzie"

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-11-2004) ???????? :
....poprostu dziennikarz-yny puścili temat zastępczy ,za pare dni wyjdzie prawdziwy temat a o was zapomną weźmy się do roboty i dajmy sobie spokuj to jest tylko pisanie i tyle

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-11-2004) coco :
nie dziennikarze znaleźli sobie temat zastępczy tylko nowa szefowa tarnowskiej delegatury Kuratorium Oświaty - Elżbieta Chrząszcz. Poza tym w kilku audycjach telewizyjnych już był poruszany ten temat jeszcze przed wakacjami i pamiętam, jak ministerstwo zobowiązało właśnie kuratorów do rozpoznania sprawy w "terenie". Więc myślę sobie, że jednak do pedagogów i różnych urzędów oświatowych docierają jednak niepokojące sygnały. Niestety dość często różne ważne sprawy są spychane na margines i wsadzane do szufladki "temat zastępczy". A szkoda. Choć niewątpliwie wypłynął podczas tej dyskusji inny bardzo ważny problem tj. plan lekcji szczególnie w szkołach średnich i tu rzeczywiście należałoby się temu przyjrzeć z bliska. Kiedyś rozmawiałam z siostrzeńcem-licealistą, który właśnie przedstawiał mi swój plan, który był okropny szczególnie dla uczniów mieszkających poza Tarnowem. Ale może znowu odezwą się głosy, że to nie problem, a w Radłowie, czy Tuchowie też są szkoły średnie......więc jak się ktoś zdecydował na Tarnów i się dostał to niech się cieszy i cicho siedzi. Czyż nie?!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-11-2004) kopan :
Drogie ludziska, o co tyle hałasu, o co wy walczycie????____. Już dzieci o tym wiedzą, że mamy kapitalizm i liczy się kasa stąd segregacja w szkołach._____ Wy walczycie o naukę, która jest nic nie warta, wystarczy spojrzeć na zarobki tych, co mają wiedzę ____asystent na uniwersytecie 700zł na miesiączek. Jajko okazuje się mądrzejsze od kury.!!!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-11-2004) W.Popiela ww.upr.pl :
Skoro już pojawił się temat szkół. Co by było, gdyby tak kuratorium - skoro już musimy je na razie utrzymywać z naszych podatków - zajęło się bezkarnością uczniów w szkołach, tym co robią w czasie zajęć, tym że nauczycielki wybiegają spłakane z klas, tym że próba postawienia jedynej czasem sprawiedliwej oceny 1,0 kończy się na Radzie Pedagogocznej awanturą, tym że nauczyciel spędza dnie na pisaniu chorych papierzysk dla "szkolnych biurokratów", tym, że Warszawa pożera pieniądze które z Tarnowa wypływają w podatkach na naukę i wracają resztki? Tylko czy wytyczne do demontowania autorytetu nauczycieli, osłabiania finansów szkół i brnięcia tropem amerykańskich szkół publicznych (czyli do dna) nie wychodzą aby z MENiS za pośrednictwem kuratoriów właśnie i pegagogicznych uczelni? Czy nie byłoby taniej i lepiej odebrać szkoły politykom z rządu a zostawić je rodzicom i nauczycielom - z pożytkiem dla uczniów?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-11-2004) dru :
słusznie napisano, że "tworzenie gett nie zawsz daje lepsze wyniki w nauczaniu" (w przybliżeniu) co oznacza, że na ogół daje lepsze wyiniki, choć ale nie "zawsze". Zatem patrząc na życie racjonalnie lepiej nie miszać dziciaków zdolnych z nie rokujacymi nadzieji na lepsze wyniki dydaktyczne, bo każdy z doświadczenia wie, że np. w podstawówkach tzw. osiołki powodują, ze lepsi się mniej się starają i obniżają poziom do słabszych, a właśnie od tych dzieci zależeć będzie los całego narodu, bo to one w przyszłości będą pracować na emerytury, leczyć nas i nami rządzić. Wiem, że fajnie pogadać, że wszyscy mamy takie same żałądki itd., tyle że już to przerabialiśmy, a efekty takiego myslenia będziemy jeszcze długo odczuwać. I nie jest to żadna segregacja tylko troska o przyszłośc wszystkich, także tych slabszych , żeby kierował nimi w przyszłosci ktoś lepiej wykształcony i mądrzejszy. I prawdą jest, że zdolniejsze dzieci na ogół mają lepiej ustawionych rodziców, a to dlatego właśnie są zdolniejsze od innych bo pochodzą od zdolnieszych (bystrzejszych, pracowitszych itd)rodziców - logiczne.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-11-2004) coco :
Panie Dru, żeby odpowiedzieć na Pana komentarz musiałabym chyba publicznie przeanalizować połowę mojego życia, gdzie z doświadczeń mogłabym jednak powiedzieć, że ok. 80 % uczniów-dzieci, które wg nauczycieli nie rokowali, jak to Pan powiedział jednak zrobiły kariery zawodowe, pokończyli studia dzienne lub zaoczne ( choć droga ich wiodła przez zawodówki, technika dla pracujacych itd.) oraz ci, którzy "rokowali" i wcale nami teraz nie "kierują". A segregacja już na początku nauki tak naprawdę blokuje rozwój dzieci i chęć dążenia do lepszego życia. Stawia się mur z napisem : Ty i tak tu nie pasujesz i nie dasz rady podążać za nami. To, że dzieci od 7 roku życia nie rozumieją, że lepiej się uczyć i podążać za lepszymi (piszę o tych, którym rodzicie nie pomagają, rodziny patologiczne itd.) nie oznacza, że w miarę dorastania i dojrzewania oraz obserwacji nie zechcą jednak przeskoczyć tego muru. A zadaniem publicznej szkoły jest im w tym pomóc.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-11-2004) M.Wietrzyk :
Może Ci nie rokujący swoją pracą stali się lepsi od "rokujących". Wiedzieli ze nic nie spada im z nieba jak manna tylko muszą ciężko na wszystko zapracować. pewnie dlatego lepiej radzą sobie w dorosłym życiu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-11-2004) kopam :
Panowie bez abstrakcji w Polsce żyjemy, gdzie pierwszy milion należy ukraść, to nic dziwnego, że ci gorsi nawet patologiczni do czegoś dochodzą. Mają po prostu mniejszą świadomość a właściwie nie mają żadnych obciążeń moralnych by w dzikim Polskim kapitalizmie łupić, wyzyskiwać. Coco że niby jak, szkoła ma w tym im dopomóc???, przeskoczyć przez mur pomóc???. Coco a słyszało, co o negatywnej selekcji. Jak takie byle co na stołku zasiądzie to wszystkich podwładnych mądrzejszych od siebie wykosi. _____Słyszało coco nieco ???

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-11-2004) truś :
Przeczytałem powyższe komentarze. Uważam, że jest dużo słusznych uwag i opini. Świat dziecięcy, szkolny oceniamy my 50-cio - 25-cio latkowie mający zupełnie inne doświadczenia szkolne. Inaczej nas uczono patrzeć na świat i sami inaczej odbieraliśmy wydarzenia zewnętrzne. Dziecko patrzy "oczami" oglądanych bajek, a dzisiejsze kreskówki - uwaga nie BAJKI - uczą dzieci odbierać dzisiejszy świat. Ich świat jest brutalny, tam są inne wartości, tam te "klocki" inaczej są poukładane, a my teraz nad tym lamentujemy. W szkole, w klasie obojętnie jaki klucz doboru uczniów zastosują, dorośli dzieci to po swojemu zweryfikują. wg. mnie nie tu jest problem. Ja chciałbym zapytać się czy dzisiejsza szkoła nie "produkuje tyranów"?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-11-2004) Czarny :
No ja nie wiem, ale nie tyle segregacja co lepsze traktowanie uczniów, którzy się uczą lepiej. Jak koleś co ma 3 na okres przy pytaniu zrobi dwa błędy to dostaje 4, a taki co ma 6 i zrobi trzy błędy to będzie: " A Mateusz to się tylko pomylił, jedna wpadka" i ma 5 albo ma się zgłosić na nastepnej lekcji. No to jest popier.... niczone >:-[. Nie zawsze słabi uczniowie są "chuliganami", więc co? obniżają za to że są biedniejsi? że ich rodzice pracują w zieleniakach, magazynach, na budowie, przy śmiecarce, a nie w bankach, urzędach, prywatrnych klinikach czy wykładają na UJ'ocie. Takie czasy, pieniądz rządzi. Coraz gorzej jest, coraz gorzej...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-11-2004) aaa :
Temat przepełnionych klas, agresji w szkołach i pensji nauczycielskich już nam się przejadł. Sięgamy więc ochoczo po kolejny podsuwany nam dyskretnie z boku - segregację. Za miesiąc, za dwa pojawi się zapewne inne novum, inna moda. Nie gorączkujmy się więc aż tak bardzo. Zaufajmy odpowiednim osobom i instytucjom - na pewno znajdą kolejny istotny i bulwersujący nas temat, temat zastępczy. Będziemy mogli ponarzekać i poobrzucać się przy tej okazji błotkiem. To prawda, że mamy na co narzekać my - uczniowie, my - rodzice, my - nauczyciele, my - urzędnicy... . To prawda, że słowo może być iskrą wzniecającą pożar. Więc może warto? Tyle że zastanówcie się państwo co zamierzacie podpalać. Bo przecież chyba nie siebie nawzajem, a raczej...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(20-11-2004) qiu :
czarny - a pamietasz czasy jak rządził robotnik? Jak nie pamiętasz to sobie wybraź: siedzisz w domu i myślisz, że władza jest mądra, że rozumie, że wymiśli, poprawi, usprawni, dobrze pokieruje, a tu gdziebyś nie poszedł to na urzędzie siedzi głuptak o twarzy niezmąconej myślą. A skąd cały ten kraj ma tyle problemów?pamiętasz Polskę a.d. 1989r? Zanim powiesz "gorzej" przypomnij sobie tamte czasy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-11-2004) zdolny :
ja mysle ze lepiej jest aby byl podzial na biednych i bogatych!Gdyz niektorzy rodzice nie moja kasy na wycieczki polmetki studniowki a inni maja i stego powodu wychodza straszne nie porozumienia wiec lepiej podzielic biedni siedza w szkole a bogacze sie bawia!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947