Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   11. Zaduszki Dżemowe   -   03/11/2004
W sobotę już po raz 11. Wojtek Klich zorganizował w piwnicach TCK Zaduszki Dżemowe. Pomysł pojawił się w 1994 roku po śmierci już legendarnego wokalisty Dżemu. Przez ostatnie lata impreza zyskała szerszy zakres, bowiem jest ona muzycznym wspomnieniem kilkudziesięciu ikon muzyki rockowej i bluesowej. O niektórych z nich przypominały także podpisane zapalone przy schodach świece.

Ogloszenie
>

O wyjątkowości i popularności Zaduszek dobrze świadczy fakt, jak trudno dostać na nie bilety. Nie bez znaczenia jest też oczywiście fakt, że piwnice Tarnowskiego Centrum Kultury nie są w stanie pomieścić zbyt wielu gości. W tym roku na szczęście zdecydowano się na sprzedaż mniejszej ilości biletów niż w latach ubiegłych. Dzięki temu, uniknięto tłoku i chaosu, który nieco szpecił imprezę chociażby w 2003 roku. Ale już 30 X 2004, słuchacze mogli komfortowo cieszyć się tym klimatycznym, bez mała akustycznym, muzycznym świętem. Szkoda, że organizatorzy nie zdążyli przygotować planowanej wystawy fotografii, dokumentujących dotychczasowe koncerty z tego cyklu. Jednak, jak obiecał Tomasz Kapturkiewicz, w najbliższym czasie powinno udać się sfinalizować sprawy organizacyjne.

W tym roku Wojtek Klich, w przeciwieństwie do lat ubiegłych, nie zaprosił na Zaduszki żadnej gwiazdy ogólnokrajowego formatu. Wielu na to narzekało, jednak w praktyce nie zaszkodziło to zbytnio koncertowi. Bowiem tym, co na Zaduszkach jest najważniejsze, to wyjątkowy klimat kameralnego muzycznego wspominania tych, co odeszli. Wojtek Klich w roli gospodarza jest bezbłędny – jego osobowość magnesuje zarówno muzyków, jak i słuchaczy. Wystąpiło z nim kilku jego, jak to określił – muzycznych przyjaciół. W większości młodych, ale już dojrzałych muzycznie ludzi. Jednak najlepiej publiczność przyjęła gitarzystę z pokolenia Klicha – Tadeusza Pocieszyńskiego, który na bazie standardów bluesowych, pokazał to, co w tym gatunku najpiękniejsze – spontaniczność improwizacji i niepowtarzalny „puls”. Zaprzeczył on też tezie, że blues musi być smutny.

Mimo, iż były to Zaduszki, to koncert bynajmniej nie był smutny. Fakt ten wyjaśnił Wojtek Klich, który słusznie stwierdził, że przywoływani, nieżyjący muzycy przeważnie byli bardzo wesołymi ludźmi i przy ich wspominaniu nie ma potrzeby sięgania do patosu i śmiertelnej powagi. Żyją oni bowiem dzięki swojej muzyce, która przecież nie była tylko molowa i smutna. I to właśnie poprzez przypomnienie ich twórczości, najlepiej można oddać im należny szacunek.

Koncert trwał z przerwami 4 godziny, był podzielony na 3 sety. Tradycyjnie – na koniec zespół wykonał kilka utworów Dżemu, który to był pretekstem do zorganizowania pierwszych Zaduszek. W pierwszej części pojawiły się problemy natury elektrycznej i utwór The Doors-„Light my fire” został wykonany w 100% akustycznie, bo całe nagłośnienie odmówiło posłuszeństwa.

Była to kolejna odsłona jednej z najlepszych inicjatyw muzycznych w Tarnowie. Szkoda tylko, że część koncertowa piwnic TCK jest zbyt mała, nawet jak na tego typu kameralne wydarzenia. Niestety w Tarnowie próżno szukać lepszej lokacji. Całość koncertu większość gości spędziła z winem, piwem, czy drinkiem w ręku, ale na koniec gremialnie poszło dżemowe „Whisky”.

Bartłomiej Biga

Zobacz też fotoreportaż z imprezy : kliknij tutaj
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 6)Dodaj komentarz
(03-11-2004) mpt :
byłem piłem i wspominałem. Super było !

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-11-2004) ale klimaty :
rzeczywiscie ktos fotki cykał w sobotę tylko nie wiedziałem gdzie tego szukać . a to tu. też uważam ze było suuuuperrrr

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-11-2004) fiolka :
oj,szkoda ze mnie tam nie bylo,no coz moze w przyszlym roku sie zalapie

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-11-2004) aki :
a ja bylam i nawet spiewalam :) hihi, cieplutko bylo... pozdrawiam

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-11-2004) aneta :
a ja tez bylam i bylo naprawde zajebiscie i warto czekac na taka imprezke caly rok :D ołł jess......szkoda tylko ze jest tylko raz w roku...:P no ale w tym caly urok :))))

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-12-2004) kuba :
ja rowniez bylem i mialem nieodparte wrazenie ze jestem na tym samym koncercie co rok wczesniej i jeszcze wczesniej. Ladnie grali i spiewali ale moze czas zmienic radykalnie reprtuar :) nie mowie o piosenkach dzemu ocz.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947