Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Felieton Mirosława Poświatowskiego    -   07/1/2012
Mój ukochany wróg
Kiedy wskutek szarpaniny pęknie ucho od dzbana, naczynie to traci swoją funkcjonalność, służebność, a więc i sens istnienia. Dzban taki w najlepszym przypadku staje się mało użyteczny, niewiele nim można zdziałać, zrobić – ot, można go co najwyżej popacykować farbami i postawić ku ozdobie, jako wspomnienie „starych, dobrych czasów”. Raczej nie nabierzemy nim wody, a jeśli już, to łatwo możemy go upuścić i potłuc w drobny mak, tracąc nie tylko naczynie, ale i życiodajną wodę. Nie napełnimy nim stągwi z wodą dla spragnionego, ni weselnym winem, nie napoimy inwentarza, nie pójdziemy z nim do źródełka. Takim pękniętym dzbanem jest dziś Polska.

Ogloszenie

Kiedy to się stało? Rysa dawno już była widoczna i można było coś z tym zrobić. Jednak dzban szarpany przez Polaków, za nic nie pragnących usiąść przy wspólnym stole, w końcu nie wytrzymał. Jakże urosły podziały między nami – nawet nie te, ekonomiczne, ale kulturowe... Każdego dnia pogłębiamy te przepaście, kopiemy szańce okopów, zza których obrzucamy się petardami wyzwisk, przesądów, stereotypów i etykiet. I muszę przyznać, że sam niejeden raz machnąłem łopatą, strzeliłem z procy słów.
W efekcie z Polaków wydzieliły się dwa, wrogie sobie plemiona. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że na gruncie partyjnym noszą one nazwy: PO i PiS, z krążącymi wokół nich satelitami pozostałych sejmowych ugrupowań. Wystarczyło parę, czy dwadzieścia parę lat (zależnie jak liczymy), by przeszło tysiąc lat państwowości polskiej legło w gruzach i byśmy wrócili do ery plemiennej, ery permanentnego, nieraz sztucznie podsycanego konfliktu, do którego próbuje się wciąż i wciąż wciągnąć połowę obywateli – tych zniechęconych, nie biorących udziału w wyborach, tych z obrzydzeniem i niechęcią, lub też obojętnością przyglądających się plemiennym rytuałom połajanek.

Smutne jest to, że obie strony konfliktu wydają się być „zaczadzone”. Sami siebie nawzajem zaszufladkowaliśmy, słusznie czy niesłusznie – i już nawet mniejsza o to, czy wszystkich tych, którym nie podobają się poczynania Platformy, nazywa się sympatykami PiS i odwrotnie; chodzi o podział na „ciemnogród” i „światłych ludzi postępu”. W efekcie cokolwiek „wychodzi” z jednego z plemion, dla drugiego plemienia jest czymś z góry złym, przez sam fakt swego pochodzenia, czymś nie wartym poparcia, o cieniu refleksji nie wspominając. Po jednej stronie są sami „dobrzy” - po drugiej ci „źli”. Taki podział uniemożliwia jakikolwiek dialog. Jesteśmy więc my – i oni. My – szeroko pojęta „prawica”, choć każdy rozumie pod tym pojęciem co innego, my czyli „obóz patriotyczny”, „zaściankowy”, „klerykalny” – i oni, „liberałowie”, niewiele z liberalizmem mający wspólnego, „łże-elity”, „zdrajcy”, „zaprzańcy” etc. itp. Generalizując można powiedzieć że w naszych oczach Wy, sympatycy Platformy, w istocie jesteście postrzegani jak renegaci i kolaboranci, w dodatku „nieprzemakalni”, impregnowani na fakty, zwłaszcza jeżeli podawane są przez „oszołomów”, którzy nie wiedzą, jak na salonach należy jeść bezę; i jeśli prawda, praktyka, fakty – przeczą teorii, to tym gorzej dla faktów! Tymczasem również i my nie jesteśmy wolni od pewnych schematów, nakazujących nam odrzucać dobre, czy idące w dobrym kierunku inicjatywy, nawet jeżeli nie jest to cyniczna reakcja znana pewnym posłom i marszałkom sejmu, ubrana kiedyś w stwierdzenie: „dobry pomysł, szkoda że nie mój. I do szuflady”... Ten samonapędzający się mechanizm działa w obie strony.
Z kolei w Waszych oczach my jesteśmy oszołomami, nasyconymi spiskową teorią dziejów, ciemnogrodem, tępym ludem, słabo wykształconym, słowem plebsem, niezależnie od tego, ilu by wśród nas było ludzi wykształconych i inteligentnych. Ale wróg, zredukowany do „podludzi” łatwiej gnoić, bo przecież takie „toto”, choć może i ma jakiś rozumek, to przecie nie może mieć nic mądrego czy dobrego do powiedzenia. Można więc „gnoić” z czystym sumieniem, niezmąconym cieniem refleksji; prawdę tę pojęli dobrze hitlerowscy propagandyści, stosując ją choćby wobec Żydów, by łatwiej Niemcom było ich „holokaustować”.

Stoimy więc, dobrowolnie zamknięci coraz bardziej w swoich gettach, ku uciesze tych, którzy życzą nam jak najgorzej, bo przecież zawsze tacy są i naiwnością byłoby sądzić, że Polska nie ma wrogów i tych zainteresowanych tym, by się jej nie powiodło, skoro wrogów ma lub miał w życiu każdy z nas; stoimy więc tak, otoczeni niebotycznym murem wzajemnej pogardy, zwieńczonej drutem kolczastym nienawiści. I o ile Wy pogardzacie nami, o tyle my – w wielu przypadkach to samo uczucie żywimy względem Was. Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić, że wstydzimy się was co najmniej w takim samym stopniu, jak wy nas? Nic więc dziwnego że w tej sytuacji jakikolwiek prawdziwy dialog nie jest możliwy; każda nasza inicjatywa jest zła, bo od nas pochodzi, każda z waszych inicjatyw musi być zła, bo wyście ją urodzili.

Oczywiście, są kwestie, w których nie zgodzimy się nigdy. Są ludzie i postawy, które z naszej strony nigdy nie znajdą akceptacji, a raczej potępienie - i zapewne vice-versa. Chciałbym jednak dożyć chwili (i sam życzyłbym sobie tego samego), w której uda się odrzucić niewolące was i nas kajdany złych emocji - i wówczas zwyczajnie porozmawiamy, jak człowiek z człowiekiem; może na początek obopólnie zechcemy dojrzeć, że to, co widzimy jako złowrogi, obcy las po drugiej stronie rzeki, składa się jednak z drzew i rozmaitych roślin, bogatych w swej różnorodności – nie zaś z samych chwastów. I wtedy porozmawiamy jak Polak z Polakiem, jak chrześcijanin z chrześcijaninem, z taktem i pełnym poszanowaniem drugiej osoby.
A chrześcijaństwo nakazuje nam rozpoczynać zmienianie świata od siebie – więc sobie i prawicowym publicystom życzyłbym – ale także i Waszym „grasantom”, byśmy częściej potrafili, w toku dyskusji, nie zostawiać naszego rozmówcy z szyderstwem, poniżeniem; byśmy niekiedy potrafili powstrzymać się przed jaskrawym obnażeniem głupoty wywodu interlokutora, dając mu szansę cofnięcia się, zachowania twarzy. Więcej kultury, mniej agresji. Nie musimy od razu przekonywać siebie nawzajem do czegokolwiek. Zacznijmy szukać tego, co wspólne, co nas łączy. Mówimy wszyscy, póki co, polskim językiem. Zacznijmy więc od kwestii fundamentalnych: może to, co nas jeszcze łączy – to po prostu Ojczyzna, Polska. Różnie jej dobro postrzegamy. I zanim jeszcze wymienimy się tym naszym „patrzeniem” na przyszłość wspólnego domu, opowiedzmy sobie nawzajem, czego się boimy. I z jakich powodów. Opowiedzmy o swoich lękach. Skąd wynikają Twoje i moje obawy, zastrzeżenia, obiekcje, przekonania; skąd się biorą? Nie musimy przy tym przekonywać do własnych racji. Jak brat z bratem, wsłuchajmy się w siebie nawzajem z uwagą i odrobiną życzliwości i ufności. Nie odrzucajmy i nie potępiajmy z góry cudzej narracji; pozostając przy własnych przekonaniach, nie kontrujmy jej tak od razu – po prostu posłuchajmy i spróbujmy zrozumieć. Licząc, że druga strona spróbuje w podobny sposób zrozumieć nas. Dyskusja niekoniecznie musi polegać na efektownym „szczekaniu na siebie”, efektownych figurach retorycznych czy zagraniach rodem z rynsztoka. Taka dyskusja niczemu nie służy. Ani wy nie przekonacie nas, ani my – was.

Dziś my jesteśmy zamknięci w medialnych gettach niezależnych, niszowych mediów „przekonujących przekonanych”; wy również dusicie się we własnym getcie, w którym pewną niechlubną w naszych oczach funkcję pełni „GW”; getcie może trochę większym, głównego nurtu, który tak chętnie przedstawiałby się jako „offowy” i „niezależny”; getcie, podobnie jak u nas – o „szeroko zamkniętych” drzwiach. A przecie „otwarcie drzwi”, czyli dialog, nie musi oznaczać, że my „przyjmiemy” wizję świata serwowaną przez wasze media i odwrotnie. Chodzi mi w tej kwestii tylko o to, że póki co każdy z nas jedynie „przekonuje przekonanych” i pogłębia podziały. A nie ulega wątpliwości że istnieją ci, którzy tym pogłębianiem i konserwowaniem podziałów, podsycaniem tej swoistej „wojny domowej”, „kłótni w rodzinie” - są żywotnie zainteresowani.
Póki co, jak pisałem, nie musimy jednak nawet się do czegokolwiek przekonywać. Po prostu spróbujmy zrozumieć siebie nawzajem, odnajdując fundamentalne punkty wspólne i dzieląc się, przy milczeniu drugiej strony, własnymi obawami i przekonaniami. Z odrobiną zaufania. Czasem jeden czy drugi rozmówca rzuci jakieś pytanie. Czasem takie życzliwie podane pytanie, niekoniecznie oczekujące odpowiedzi, może okazać się drogą do wyjścia z błędnego koła, pozwalając do jakichś wniosków dojść komuś samodzielnie, bez „blokującej” przyjęcie czegokolwiek presji „oponenta” w dyskusji, której jedynym celem tak naprawdę bywa obrażenie drugiej strony i pogłębienie podziałów, nie zaś zrozumienie czyjejś racji i argumentów. I na tym „odcinku”, choćby „na wszelki wypadek” również i ja gotów jestem uderzyć się w piersi. I takie „mea culpa” nie musi być zaraz tożsame z rezygnacją z własnych, zwykle ewoluujących (oby na gruncie logiki) poglądów. Jest tylko gotowością do przyznania się do jakiegoś błędu, do przyznania się do przyjęcia pochopnego założenia, do potraktowania jakiegoś problemu w sposób zbyt powierzchowny i generalizujący. Naprawdę, od tego korona z głowy nikomu jeszcze nie spadła, a rozwijamy się wszyscy jedynie do momentu, do którego jesteśmy w stanie jeszcze cokolwiek „z zewnątrz” przyjąć, choćby to miało być jedynie intelektualne ćwiczenie, polegające na umysłowym, logicznym, podważeniu na chwilę jakiegoś wyznawanego przez nas poglądu czy przekonania. Po to, by stać się bogatszym, by się w czymś wzmocnić, utwierdzić, lub porzucić błędny przesąd; by zachowując wyznawany system wartości, dokonać korekt tam, gdzie od prawdy odwodzi nas „wdrukowany”, emocjonalny przesąd.

Wierzę jednak, że prawda jest jedna. Bywają tylko różne racje. I różne mogą być sposoby tej prawdy podania, czy docierania do niej. Naprawdę, czasem dobrze jest pozwolić, dać szansę komuś dojść do niej samodzielnie, pokazując jedynie drogowskazy, przeoczony milowy kamień, punkt odniesienia.
Tak, czasem dobrze jest także uczciwie wystawić własne racje na wiatr (nie ostrzał) kontrargumentów, bo w jakichś kwestiach również i my możemy się mylić. A poza tym taka rozmowa nas wzbogaca. Rozmowa... No właśnie. My nie umiemy ani dyskutować, ani rozmawiać. A w rozmowie medialne fajerwerki nie są potrzebne.
Dlatego uważam, że jeżeli tylko istnieje jakieś wspólne dobro, które nas łączy – to naprawdę, siądźmy i porozmawiajmy, bo w wielu sprawach możemy się porozumieć. I wzajemnie wzbogacić. Nie tylko dla nas samych. Ale przede wszystkim dla większego, wspólnego dobra. Dla Polaków. Dla Polski.
Czego sobie i Państwu w Nowym Roku życzę...

Mirosław Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 37)Dodaj komentarz
(07-01-2012) ZX :
Piękny felieton, taka jest prawda, jestem tego samego zdania w 100%.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-01-2012) XC :
Fatalny felieton, taka jest prawda, że wolę tydzień sraczki niż 5 sekunt czytania tych bzdetów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-01-2012) J-23 :
do XC : te twoje "5 sekunt" całkowicie wystarcza za ocenę wraz z rozpaczliwą próbą czytania ze zrozumieniem. Poświatowski - tak trzymać !

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-01-2012) bolecki :
Znowu ten bełkot!!! Jak dlugo jeszcze!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-01-2012) Ewa :
Jestem pod wrażeniem!! Przyznam, że zaczęłam czytać z nastawieniem: co też dzisiaj Pan Poświatowski wymyślił..... Taka niespodzianka! Chciejmy wszyscy dać sobie szansę.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-01-2012) MP :
Droga Ewo, nie obiecuję że wyzbędę się zaraz przerysowań, ironii i złośliwości, ale zawsze będę gotowy na dialog. A tak swoją drogą, to strasznie dużo w nas wszystkich krytyki, a mało chęci wskazywania, wspierania i promowania tego co dobre

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-01-2012) MAFIOSO :
Pan Redaktor zapala Nowo-Roczną fajkę pokoju, ale dla niektórych nadal „dobry Indianin, to martwy Indianin”.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-01-2012) zło dobrem zwyciężaj :
Zgoda. Popierajmy dobro. Rozmawiajmy. Ale nie można tolerować zła dla świętego spokoju i dla świętej tolerancji.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-01-2012) Marcin :
Te tysiąc lat to przesada, już tak było w osiemnastym wieku: jedni od Sasa drudzy od Lasa, jak się skończyło wszyscy wiemy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-01-2012) Legalny Banita :
Jestem ciekaw dyskusji pod kolejnymi artykułami.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-01-2012) antygalicjanin :
.. dobry artykuł.. lecz dla kogo? ..niestety świadomość obywateli upada; szkoda,że była gruba kreska.. może inaczej teraz patrzylibyśmy na świat.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-01-2012) caca :
po sztachu zrozumiałam :-)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-01-2012) You tell your king that WW will not be ruled :
My jako naród nie potrafimy się szanować, słuchać nawzajem, doceniać mądrości rozmówcy. Z góry zakładamy, że musi nie mieć racji, jeżeli nam się nie spodoba. Ot co.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-01-2012) olympic games :
Tylko ludzie mierni, mali, głusi i ślepi na prawdę o człowieku, nie dadzą się przekonać do fundamentalnych i uniwersalnych wartości, które decydują o naszej cywilizacji łacińskiej.Pro domo sua, co się wykłada: dla własnej korzyści, dla siebie

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-01-2012) hołd katowicki :
Zastanawiam sie, czy pan redaktor nie cierpi na jakas dziennikarska odmiane rozdwojenia jaźni. Nieustannie strzela na oślep z procy słów, a od czasu do czasu nawoluje: kochajmy sie!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-01-2012) Andrzej :
Podział w Polsce (i nie tylko w Polsce) jest na ludzi wytwarzających dochód i na tych którzy ten dochód zawłaszczają dla siebie. Tymi drugimi są oczywiście politycy, sponsorzy polityków i rodziny polityków tworząc razem tak zwaną elitę. Podział na PiS i PO jest sztuczny gdyż wynika z zasad demokracji (trzeba zagospodarować cały elektorat) i zapobiega dojściu do władzy kogoś z poza układu. Dawniej było podobnie; była szlachta i plebs, szlachta kłóciła się i nawet między sobą biła, ale zawsze wspólnie plebs gnębiła. Nigdy szlachcic nie wystąpił przeciwko innemu szlachcicowi w obronie człeka niskiego stanu. Teraz jest tak samo, jedni i drudzy (PO i PiS) zwiększają podatki najbiedniejszym, zaostrzają Prawo ale tak by sobie ulżyć a resztę pognębić, wprowadzają dla siebie przywileje. Minęło dwadzieścia lat po transformacji, sami politycy gadają o korupcji i przekrętach ale czy choć jeden z nich siedzi w więzieniu skazany prawomocnym wyrokiem? Czyż to nie dowodzi że Tak naprawdę trzymają ze sobą sztamę?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-01-2012) do hołd katowicki :
dla ciebie Jezus też cierpiałby na "rozdwojenie jaźni" bo w napadzie histerycznej furii zaatakował handlarzy w jerozolimskiej świątyni, ostro się spierał z faryzeuszami nie szczędząc mocnych określeń na to jak się się zachowują . A z drugiej strony nie przeszkodziło mu to sformułować przykazania miłości, nawet nieprzyjaciół nadstawiać drugiego policzka i umrzeć na krzyżu za wszystkich grzeszników. Dwulicowy obłudnik był z niego, nieprawdaż hołdzie ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-01-2012) hołd katowicki :
Nie bluznij kolego lub kolezanko, nie wcigaj do tego Jezusa, którego postawa była jednoznaczna. Brniesz w niebezpieczne porównania, bo z twojego wywodu wynika, że pan redaktor to taki współczesny Zbawiciel, a tak nie jest. I zapamietaj --- Pismo mówi: "Niech mowa wasza bedzie tak, tak; nie, nie (...)". Takiej postawy na tym portalu brak.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-01-2012) do hołd katowicki :
nie, kochany. Taka postawa jest tu postulatem do którego dąży się tu na serio i realizuje w stopniu nieporównywalnie większym niż w jakimkolwiek innym medium Tarnowa tylko ty nie jesteś w stanie tego dojrzeć, podobnie jak sensu mojego wpisu ilustrującego mechanizm wypierania niewygodnych treści jeśli nie pasują Tobie i tobie podobnym do z góry założonej tezy

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-01-2012) hołd katowicki :
rzeczywiście nie potrafie dostrzec na tym portalu postulatu, o którym piszesz, ale bede sie staral.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-01-2012) do hołd katowicki :
Tylko w tych staraniach nie myl odważnego i pod prąd formułowania najbardziej nawet niepopularnych lub niepoprawnych politycznie opinii w sprawach od których inni zwykle wolą stronić z tanim i nie narażającym się decydentom osobiście narzekaniem atakami na osoby a nie problem. To wtedy dostrzeżesz i zrozumiesz na pewno.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-01-2012) hołd katowicki :
na razie widze tylko atak na konkretne osoby, ale obiecuje, bede probowal dostrzec glebie problemu w tych atakach.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-01-2012) Józek :
O matko z córką!!! Szanowny Panie Redaktorze Mirosławie, wiem że jest Pan inteligentnym, oczytanym człowiekiem, gdzież mnie do Pańskiej elokwencji. I jako tyci umysłowy robaczek zwracam się z prośbą: nie da się napisać normalnie, zrozumiale, krócej?! Chciałem, naprawdę chciałem doczytać i zrozumieć, ale niestety poległem w połowie. Najpewniej ma Pan rację - to oczywista oczywistość, ze taka Persona musi mieć rację, ale niech Pan się z łaski swojej zlituje nad mniej wykształconymi i mniej oczytanymi. Jeśli chce Pan trafić pod strzechy, to proszę prościej i krócej. Padam do nóżek!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-01-2012) psychiatra :
To co tu widzimy to się nazywa choroba dwubiegunowa. Choroba ta nie jest niczym nowym, była opisywana również przez starożytnych medyków. Ma ona pewne elementy wspólne z bardziej rozpowszechnioną chorobą - depresją. W tym przypadku jednak depresja jest tylko jednym z elementów (biegunów), na drugim biegunie znajduje się mania (hipomania) jako stan diametralnie różny od depresji. Choroby psychiczne, w tym choroba dwubiegunowa, nie są ograniczone do specyficznych grup. Wśród osób cierpiących na tą chorobę można znaleźć polityków, aktorów, wokalistów, piosenkarzy czy dziennikarzy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-01-2012) MP :
dziękuję za trafną diagnozę. Nie wiem tylko czy wystarczy psychuszek i psychiatrów do upilnowania nas wszystkich. Jako że akuratnie znajduję się w fazie hipomanii, choć dopiero co parę wiadomości powyżej popełniłem jeszcze jeden, tym razem depresyjny felieton, życzę szanownemu psychiatrze Łask Bożych w Nowym Roku i wszelkiej owocności w diagnozowaniu i leczeniu chorób dwubiegunowych.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-01-2012) hołd katowicki :
panie redaktorze, nikt nie chce was pilnowac. mamy wolnosc slowa, moze pan strzelac z procy słow do woli.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(10-01-2012) MAFIOSO :
Diagnoza cyklofrenii zapewne oparta była na analizie sentencji cyt. „…Jakże urosły podziały między nami - nawet nie te, ekonomiczne, ale kulturowe...”. Trzeba było Panu Redaktorowi poprzestać na jednobiegunowym podziale ekonomicznym, a nie „siać” ludziom w mózgach zamieszania, że istnieje wśród obywateli Polski także podział kulturowy (powszechnie wiadomo, że dwubiegunowy).

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-01-2012) tpvaiqzjus :
rdsxljoubsofu, cnoyiayphm

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2012) ivlznlhxyh :
zhlehjoubsofu, jpvrydxmri

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2012) irvxnldpyh :
xldaujoubsofu, etvrvvlhxe

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2012) cbiwpppcup :
cgmgbjoubsofu, http://www.kmoqgvtzkm.com sdpsbxzxjz

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2012) jeqifatjwk :
giixmjoubsofu, http://www.ohuuvwvgkv.com eytvavbdnv

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2012) nkdkinnpwb :
qcdeyjoubsofu, [url=http://www.qegnsfoqdk.com ]jtczffowcw[/url]

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-01-2012) iwmhrplsmz :
ugmjtjoubsofu, [url=http://www.elrukpvwnm.com ]dnkjwmckrb[/url]

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-01-2012) xnfrcibwuk :
ytgzmjoubsofu, [url=http://www.kmujsjjnqo.com ]cytsfgqqyo[/url]

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-06-2012) qxutkxyckx :
gfovsbumbt, jgcvgmdwhj

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-06-2012) wquxpkvgbv :
itdkybumbt, http://www.nxqcmljdwg.com fdnmjeffvn

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947