To jest strona archiwalna
   Co to był za portal ?   
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Edukacyjne przekształcenia w gminie Tarnów    -   03/2/2012
Będą zmiany w oświacie
Ostatnia sesja Rady Gminy Tarnów odbyła się nie bez emocji, bowiem jeszcze przed jej rozpoczęciem, przeciwko przekształceniu przed budynkiem urzędu protestowała około trzydziestoosobowa grupa osób. Choć organizatorzy protestu zapowiadali w godzinach od 10:00 do 14:00 obecność około pięciuset manifestantów ze wszystkich miejscowości, w których planowane są przekształcenia, protest zdecydowanie zdominowała grupa mieszkańców Koszyc Małych oraz kilku lokalnych polityków. Rozpoczął się on około 13:00, w asyście stojących już od 10:00 kilku patroli Straży Miejskiej i Policji. Tuż po 14:00 cała protestująca grupa przeniosła się do budynku urzędu, aby wziąć udział w interesującej ich części sesji, na której miały być głosowane uchwały dotyczące przekształceń. Sala konferencyjna została wcześniej specjalnie przygotowana w taki sposób, aby pomieścić zainteresowanych, także tych protestujących, którzy mimo iż mieszkają w Koszycach Małych, posyłają dzieci do innych szkół.

Ogloszenie
>

Ze względu na obecność na sesji grupy mieszkańców radni na wniosek wójta zmienili porządek obrad tak, aby uchwały dotyczące szkół i przedszkoli były podejmowane na początku. Mimo iż uchwały były cztery, ich głosowanie poprzedziła ogólna dyskusja na temat proponowanych przez gminny samorząd przekształceń. Rozpoczął ją wójt Grzegorz Kozioł, który na samym początku zdementował liczne funkcjonujące w obiegowej opinii przekłamania, a kolportowane przez osoby nieprzychylne, że te szkoły będą likwidowane, prywatyzowane czy też przejmowane. Zauważył także, że dziś pewnie żadnej ze stron nie uda się drugiej przekonać do swoich racji, niemniej jednak poprosił o uszanowanie zasad demokracji i reguł dyskusji. Podkreślił również, iż szanuje i docenia wybraną przez mieszkańców formę protestu, gdyż oznacza to, iż mieszkańcy są zaangażowani w życie społeczne. Wyraził natomiast dezaprobatę bojkotu przez rodziców przeglądu jasełkowego, jaki odbył się w sobotę, 28 stycznia w Łękawce. Konkurs, który w tym roku odbywał się już po raz czternasty, tradycyjnie gromadził uczniów ze wszystkich szkół podstawowych w gminie. W tym roku, mimo wcześniejszych deklaracji, dzieci i nauczyciele z Koszyc Małych nie wzięli w nim udziału. -Dzieci przygotowywały się do tego występu kilka miesięcy. Jest to dla nich wielkie przeżycie, którego zostały pozbawione przez dorosłych, którzy wplątują je w swoje sprawy – podkreślał.

Następnie przedstawił racje, którymi kierował się gminny samorząd, proponując przekształcenia. Zdementował powielane informacje, jakoby szkoły niepubliczne były gorsze od szkół publicznych, podając przykłady, że w wielu przypadkach jest dokładnie odwrotnie. Włodarz Gminy Tarnów podkreślał również, że już dziś prawie połowa przedszkolaków w Gminie Tarnów uczy się w przedszkolach niepublicznych, przy czym na utrzymanie 213 przedszkolaków w przedszkolach niepublicznych gmina wydaje około 1,3 miliona złotych, zaś na 294 przedszkolaków w przedszkolach publicznych wydaje się prawie 2,5 miliona. Powołał się również na przykład sąsiednich gmin, w których placówki niepubliczne funkcjonują już od dawna: po jednej w gminach Ryglice, Skrzyszów i Zakliczyn, trzy w Ciężkowicach, pięć w Tuchowie i aż siedem w Żabnie. Dodał także, iż w większości gmin już teraz szkoły są likwidowane. W gminach Skrzyszów, Szerzyny, Wietrzychowice, W Zakliczynie planuje się zamknięcie po jednej ze szkół, natomiast w gminach: Pleśna Wojnicz i Radłów mają być zamknięte po dwie szkoły. Ponadto w większości – podobnie jak w gminie Tarnów – będą tworzone placówki niepubliczne: po jednej w Lisiej Górze, Pleśnej, Ryglicach, po dwie – w Radłowie i Zakliczynie, trzy w Ciężkowicach i cztery w Tuchowie. 

W większości gmin przekształcanie szkół w niepubliczne jest próbą ich ratowania przed zamknięciem. -W gminie Tarnów na dwanaście szkół przekształcamy tylko dwie, ponieważ wybraliśmy inną drogę niż większość samorządów – mówił. -Nie będę wprowadzał w błąd i łudził mieszkańców małych miejscowości, twierdząc, że takie szkoły niepubliczne sobie poradzą. Tam gdzie nie ma dzieci, nie ma subwencji. W małych miejscowościach uniepubliczniając szkoły, próbuje się je uratować przed zamknięciem. My nie musimy iść tą drogą. Na utrzymanie tych najmniejszych będzie nas stać, a do przekształceń wybraliśmy dobrze przygotowane, wyremontowane i wyposażone szkoły, które – funkcjonując w warunkach szkoły niepublicznej, mogą działać lepiej, z korzyścią dla dzieci i rodziców. Uzasadniając natomiast wybór szkoły koszyckiej, wójt Grzegorz Kozioł zwrócił uwagę na jej potencjał wyrażający się m. in. w tym, że 42 % dzieci zamieszkałych w obwodzie szkoły do niej nie uczęszcza i jest to najwyższy wskaźnik w gminie. W tym względzie szkoła niepubliczna – zdaniem włodarza gminy – będzie miała prawdziwe pole do popisu, aby zaproponować taką ofertę edukacyjną, która zachęci jak największą liczbę dzieci do uczenia się w tej szkole. Podkreślił również, że wyniki osiągane obecnie przez koszycką szkołę są niższe nie tylko od średniej w gminie, ale także od średniej w skali powiatu czy województwa.

Oczywiście włodarz gminy Tarnów nie krył, że przekształcenie szkół jest sposobem na uzyskanie oszczędności i utrzymanie inwestycyjnego charakteru gminy. Przywołał przy tym konkretne kwoty, które gmina zmuszona jest do oświaty dopłacać, a które mogłyby zostać przeznaczone na inne cele. -Otrzymujemy 17 milionów subwencji z budżetu państwa, to wystarcza jedynie na 80% płac dla nauczycieli, zaś na całą oświatę wydajemy rocznie 28 milionów – podkreślał. Natomiast nawiązując do kwestii inwestycyjnych podkreślił, że rekompensatą za przekształcenia będą inwestycje realizowane w każdej gminnej miejscowości. Nie krył także, że zmiany uderzą przede wszystkim w nauczycieli, ale jednocześnie zastrzegał, że intencją samorządu nie jest skrzywdzenie tej grupy społecznej. -Sam jestem nauczycielem, moja żona, brat i siostra są nauczycielami, przedwojenną nauczycielką była moja babcia, można zatem powiedzieć, że pochodzę z nauczycielskiej rodziny i jestem chyba ostatnim, który chciałby nauczycieli skrzywdzić – zaznaczał, podkreślając, winę że za taki stan rzeczy ponoszą nie samorządy, ale osoby stanowiące w Polsce prawo, które do tej pory nie potrafiły dostosować rozwiązań legislacyjnych do wymagań współczesności.

Wójt Grzegorz Kozioł, korzystając z obecności posła Michała Wojtkiewicza odniósł się także do słów tego ostatniego, sugerującego w opublikowanym w mediach stanowisku, jakoby w gminie Tarnów miało miejsce prywatyzowanie i przejmowanie szkół. -Panie pośle, wiem, że dobro mieszkańców leży Panu na sercu, ale został Pan chyba źle poinformowany. Zapewniam pana, że nie przyjdzie żaden „prywaciarz”, który będzie robił biznes na szkole – podkreślał, nie wykluczając wyboru na organ prowadzący stowarzyszenia czy fundacji. Wójt wyraził też zaskoczenie faktem tak zdecydowanego sprzeciwu posła wobec przekształceń szkół w gminie Tarnów, podczas gdy analogiczne działania podejmowane były i są w innych gminach, w tym w jego rodzinnej gminie Tuchów, gdzie zdaniem włodarza gminy zostało to zrealizowane wzorcowo. -Panie pośle, w Mesznej Opackiej, w pana gminie szkołę niepubliczną prowadzi osoba fizyczna. Musimy sobie mówić całą prawdę – konkludował Grzegorz Kozioł.

Na zakończenie swego wystąpienia włodarz gminy podkreślił, że podjęcie tak niepopularnych działań jest aktem odwagi. -Nie wiem, jaki będzie wynik głosowania – mówił. -Decyzję podejmą radni, ale nie chowam się za ich plecami. Jest to nasza propozycja wypracowana przez urząd i radnych, i jestem przekonany, że to decyzja dobra – podsumował. Włodarz Gminy Tarnów ustosunkował się również do powielanych informacji, że dokonuje rewolucji w oświacie. -W gminie mamy dwanaście szkół, czy przekształcanie dwóch z nich to jest rewolucja – pytał retorycznie. -Błędem byłoby nie robienie niczego i bierne oczekiwanie na rozwój sytuacji, bo nie tylko w tym roku nie moglibyśmy realizować inwestycji, a w przyszłym zmuszeni bylibyśmy szkoły nie przekształcać, ale po prostu zamykać – dodał.

Następnie głos zabrały siostry zakonne, które prowadzą na terenie gminy dwa niepubliczne przedszkola oraz Elżbieta Zięba – szefowa przedszkola „Słoneczko” w Radlnej, które przedstawiły obecnym formułę działania przedszkoli niepublicznych. Konkluzją ich prezentacji jest fakt, iż koszt, jaki ponoszą rodzice dziecka w przedszkolu niepublicznym wcale nie musi być większy od opłat w przedszkolu publicznym, zaś opieka nad dzieckiem i ilość zajęć dodatkowych mogą być utrzymane na takim samym, a nawet na wyższym poziomie. Natomiast kadra pedagogiczna musi być w pełni wykształcona, a placówka jest pod stałą kontrolą kuratorium oświaty.

Następnie głos zabrali radni i mieszkańcy. Jerzy Kosiba zaznaczając, iż generalnie jest za przekształceniami szkół w niepubliczne, ale w tym przypadku jest przeciw, bowiem wójt nie przedstawił wiarygodnego uzasadnienia wyboru placówek. Zwrócił także uwagę, iż oszczędności z tytułu przekształceń szkół mogą pojawić się dopiero w następnych latach. Również Grzegorz Drwal podkreślał, że nie jest przekonany do wyboru właśnie takiej drogi działania. -Mam poczucie, że nie zrobiliśmy wszystkiego – mówił. -A w moim przekonaniu takie dziedziny, gdzie moglibyśmy oszczędzać, są. Żebyśmy mieli spokojne sumienie, to trzeba by wykorzystać wszystkie możliwości  oszczędzania – podkreślał, zwracając uwagę na czynnik czasu, który uniemożliwia założenie fundacji czy stowarzyszenia, które mogłoby prowadzić niepubliczną placówkę oświatową. Na zbyt szybkie tempo oraz brak konsultacji z mieszkańcami wskazywał także w swoim wystąpieniu radny Roman Szary, uzasadniając w ten sposób swój głos sprzeciwu.

Na czynnik czasu zwracali również uwagę mieszkańcy, którzy apelowali o rozłożenie zmian w czasie. Pojawiła się nawet propozycja, że skoro nauczyciele z Koszyc Małych wyszli z propozycją wdrożenia programu oszczędnościowego, który pozwoli na zaoszczędzenie około 60 tysięcy złotych, to może użyć propozycji przekształceń jako „straszaka”, który pozwoli na wygenerowanie podobnych oszczędności w innych szkołach w całej gminie i z przekształcenia szkół można by zrezygnować. Pojawiały się propozycje rezygnacji nauczycieli z części wynagrodzeń. Pytano także czy i kto sprawuje kontrolę nad działalnością szkół i przedszkoli niepublicznych. Pojawiły się także zarzuty, że wcześniej nie było dyskusji, a mieszkańcy zostali niejako postawieni przed faktem dokonanym. Część głosów rodziców pojawiła się także w obronie nauczycieli, którzy mogą całkowicie stracić pracę, a jeśli zyskają zatrudnienie w placówce niepublicznej, stracą przywileje związane z kartą nauczyciela. W obronie nauczycielskich stanął również prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Józef Sadowski.
Na wszystkie pytania na bieżąco udzielali odpowiedzi wójt Grzegorz Kozioł i zastępca wójta Elżbieta Chrząszcz.

Pojawiły się także głosy radnych popierających propozycje uchwał. Jednoznacznie wypowiedział się na ten temat Piotr Rybski. -Wypowiadam się w imieniu radnych, którzy się nie odzywają, ale nie dlatego, że nie mają nic do powiedzenia, ale dlatego, że są przekonani do tego, co robią. To, co robię, robię z pełną odpowiedzialnością, żeby za dwa lata nie było wyrzucania ludzi na bruk – podkreślał. -W pewnym sensie jesteśmy współautorami tych propozycji i solidaryzujemy się z tymi działaniami. Weszliśmy w gminie na drogę szybkiego rozwoju i chcemy to kontynuować. Ale żaden z nas nie zagłosuje za likwidacją szkół – zapewniał. Dodał także, że zarówno on, jak i pozostali radni nie chcieliby, aby nauczyciele ponosili koszty przekształceń. -Sam mam żonę nauczycielkę i każdy z nas w gronie rodziny czy znajomych ma nauczycieli. Na pewno jest to przyjmowane z bólem serca, ale jeśli mam do wyboru praca na gorszych warunkach czy zasiłek wybieram pracę. Natomiast radny Stanisław Sarad zwracał uwagę na nieuchronności demografii, która powoduje, że pieniędzy na oświatę z roku na rok będzie coraz mniej.

Po dyskusji radni przystąpili do głosowania. Ostatecznie za przekształceniem przedszkola w Koszycach Małych opowiedziało się szesnastu radnych, czterech było przeciw, zaś jeden wstrzymał się od głosu. Analogicznie głosowanie przebiegło w sprawie uchwały dotyczącej szkoły. Po podjęciu tych uchwał zdecydowana większość obecnych na sesji mieszkańców opuściła salę.

Następnie podejmowano uchwałę dotyczącą przekształcenia przedszkola w Tarnowcu. Dyskusję rozpoczął Jan Nowak, który podkreślił, że jest przeciw przekształceniu, gdyż obawia się, czy w przyszłości kadra zapewni ponad setce uczęszczających do przedszkola dzieci prawidłowy rozwój. Na ten aspekt zwracała uwagę także przedstawicielka rodziców, która podkreślała, że w tarnowieckim przedszkolu jest bardzo dobra i młoda kadra, a organ prowadzący przedszkola niepubliczne może chcieć zaoszczędzić na przykład poprzez zatrudnianie emerytów. Na temat profesjonalizmu kadry w przedszkolach niepublicznych uspokajająco wypowiadał się natomiast Bartosz Łaśko, który mówił, że mając do wyboru dla swojego dziecka przedszkole publiczne lub niepubliczne zdecydował się właśnie na to drugie. Jerzy Kosiba zarzucił natomiast, że dokonywanie przekształceń właśnie w Tarnowcu jest nierównym traktowaniem mieszkańców tej miejscowości. Podkreślał także, że zmiany robione są w zbyt dużym tempie. Wójt replikował, że wszystkie miejscowości są jednakowo traktowane i nie ma żadnego „szczególnego” traktowania Tarnowca. Po udzieleniu odpowiedzi radni przystąpili do głosowania. Uchwała została podjęta szesnastoma głosami „za” przy czterech głosach sprzeciwu.

Jako ostatnią podejmowano decyzję w sprawie powierzenia szkoły w Zawadzie. Dyskusję rozpoczął Grzegorz Drwal, który podkreślił, że według jego wiedzy większość mieszkańców jest przeciwko. Powtórzył także pojawiające się już we wcześniejszej dyskusji argumenty i obawy: zbyt duże tempo, brak wcześniejszej informacji czy jakość kadry pedagogicznej. Obszerne wystąpienie miał również dyrektor zawadzkiej szkoły Krzysztof Nowak. Podkreślił on starania kadry pedagogicznej, która przez ostatnie lata podniosła poprzeczkę tak wysoko, że bardzo trudno będzie ją podnieść poprzez urządzenie w Zawadzie szkoły niepublicznej. Wystąpienie dyrektora poparł sołtys Zbigniew Partyński, który stwierdzając, że nie uda się mu na pewno przekonać radnych do zmiany decyzji, zwrócił się z prośbą, aby na przekształceniach jak najmniej ucierpieli nauczyciele. Ostatecznie przystąpiono do głosowania również i nad tą uchwałą. Za jej przyjęciem opowiedziało się szesnastu radnych, zaś czterech było przeciw.

Odnosząc się do wyników głosowania wójt Grzegorz Kozioł stwierdził, że w tym przypadku odwagą jest podjęcie decyzji nie popularnych, ale odpowiedzialnych, dzięki którym za chwilę będzie można głosować budżet, gwarantujący – pomimo kryzysu – środki na inwestycje i ratujący już zakontraktowane unijne pieniądze, które bez tego mogłyby być bezpowrotnie stracone. Uspokoił także obawy radnych odnośnie wyboru organu prowadzącego, zapewniając, że będzie to wybór jawny i przejrzysty, uwzględniający opinię środowiska, w szczególności Rady Rodziców, sołtysa i miejscowych radnych.

W ten sposób Rada Gminy wytyczyła główne kierunki zmian w gminnej oświacie na najbliższe lata. Jest to proces ogólnopolski, a klucz do jego rozwiązania mają nie samorządy, ale rząd. Niestety, rząd problemy ogólnopolskie rozwiązuje rękami samorządów. A te muszą sobie poradzić, stąd przez cały kraj przetacza się fala protestów przeciwko planowanym działaniom samorządów – zarówno tych wielkomiejskich, jak i tych najmniejszych. Również w Gminie Tarnów nie obyło się bez kontrowersji, niezadowolenia, obaw i wątpliwości. Pojawiły się silne różnice zdań. Tylko co do jednego panowała pełna zgoda: najważniejsze w tym wszystkim są dzieci i nie można pozwolić, aby to właśnie one na przekształceniach ucierpiały. Że tak nie będzie, włodarz gminy zapewnił wielokrotnie mieszkańców i radnych, zaś ci odpowiadali, że będą go trzymać za słowo.

(PP)

Na zdjęciu: Mirosław Banach, wicestarosta Powiatu Tarnowskiego jako jeden z protestujących
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?

Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Unknown MySQL server host 'mysql5-3.premium' (1) in /home/intarnet/www/www1.atlas.okay.pl/poll/include/class_mysql.php on line 32
Connection Error
MySQL Error : Connection Error
Error Number: 0 
Date        : Sun, October 2, 2022 22:14:26
IP          : 100.25.42.211
Browser     : CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/)
Referer     : 
PHP Version : 4.4.9
OS          : Linux
Server      : Apache
Server Name : www.intarnet.pl
Script Name : /www1.atlas.okay.pl/index_full.html