Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  
   Finał "dyngusowego żartu"   -   27/11/2004
Głośna wiosną sprawa "dyngusowego żartu" w Łukanowicach zakończyła się umorzeniem postępowania przez prokuraturę, która wystąpiła wówczas przeciwko dwójce mężczyzn, podejrzewając ich o spowodowanie poważnych obrażeń ciała u nastolatki zmoczonej przez nich w wodzie przy brzegu Dunajca. Wnioski, do których doszła prokuratura nie pokrywają się z ocenami i oskarżeniami, które posypały się po Wielkanocy w mediach, również ogólnopolskich.

Ogloszenie

12 kwietnia 2004 (w lany poniedziałek) Stanisława, wracając w towarzystwie swojej siostry do domu, spotkała w pobliżu mostu w Łukanowicach znanych sobie młodych mężczyzn - Karola i Marcina. Żartowali między sobą i w pewnym momencie pochwycili nastolatkę i zaciągnęli na brzeg Dunajca. Nie protestowała specjalnie traktując całe zdarzenie w kategorii dyngusowej zabawy. Nie miała im też za złe, kiedy wrzucili ją do płytkiej wody przy brzegu. Wstała bez przeszkód i zaczęli się wspólnie ochlapywać.

Po krótkiej zabawie ze znajomymi 20-latkami postanowiła wracać szybko do domu; była przemoczona i trochę zziębnięta. W pewnym momencie zaczęła biec, potknęła się na kamienistej drodze, upadła na głowę i straciła przytomność. W poważnym stanie szesnastolatka trafiła na Oddział Intensywnej Terapii Szpitala im. św. Łukasza w Tarnowie. W szpitalu przebywała do końca kwietnia.

Zeznania świadków, wyjaśnienia 20-latków i samej poszkodowanej zasadniczo pokrywają się. I nie było kłopotu z odtworzeniem wiarygodnego przebiegu zdarzenia. Podejrzani (Karol J. i Marcin M.) przyznali się do wrzucenia dziewczyny do wody, ale twierdzili, że nie mieli złych zamiarów. Ne zastosowano wobec nich aresztu tymczasowego. Dla prokuratury najważniejsza była opinia biegłego lekarza, pomocna w zakwalifikowaniu czynu 20-latków z Łukanowic. Ekspertyza medyczna odpowiedzieć miała m.in. na pytanie, czy nastolatka straciła przytomność na skutek urazu po wrzuceniu do rzeki.

- Z opinii biegłych wynika, że nie ma związku przyczynowo-skutkowego między wrzuceniem do rzeki a odniesionymi przez dziewczynę obrażeniami. Tępego urazu głowy, wstrząśnienia mózgu i złamania kości ręki doznała w następstwie potknięcia i upadku na drodze. Nie ma podstaw, aby wiązać utratę przytomności z kąpielą w Dunajcu. Kąpiel nie spowodowała też obrażeń ciała, była natomiast przyczyną wychłodzenia organizmu - tłumaczy Bożena Owsiak, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Prokuratura, po przeanalizowaniu wszystkich okoliczności i opinii rzeczoznawców, postanowiła umorzyć postępowanie i odstąpić od "ścigania z urzędu".
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 15)Dodaj komentarz
(27-11-2004) Loom :
ciekawe, czy ktoś z mediów chłopaków teraz przeprosi ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-11-2004) zdegustowany :
Wiarygodność prasy, radia, telewizji praktycznie już nie istnieje. Pamiętam jak nierzetelnie informowali o tym zdarzeniu: dwóch mężczyzn wrzuciło młodą dziewczynę do rzeki, w wyniku czego odniosła ciężkie obrażenia i przebywa w szpitalu. A co się okazało? I jak tu nie podchodzić z nieufnością do wszystkich informacji prasowych?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-11-2004) Przykry :
Oczywiście macie rację, to media rozdmuchały sprawę na całą Polskę, a sam byłem wtedy świadkiem jak przekłamywały sytuacje, które widziałem na własne oczy choćby podczas przesłuchania tych chłopaków w prokuraturze. Spotykam się z tym tak często, że praktycznie na to zobojeniałem. Jednak wiekszość ludzi nie ma o tym pojęcia i swoje sądy opierają niestety na żerujących na takich sensacjach "reporterach". Oczywiście łatwiej jest kogoś oskarżyć niż potem przeprosić, na to nik nie zwróci uwagi.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-11-2004) "życzliwy" :
I co panowie dziennikarze -dla "sensacji" i kilku złotych za artykuł jesteście w stanie zniszczyć życie każdemu. I to w imię "prawdy" i wolności prasy. Niechby któryś z was był teraz na miejscu tych dwóch chłopaków. Życzę wam tego.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-11-2004) trzeźwy :
Przeprosić chłopaków powinna przede wszystkim policja bo to od niej dziennikarze uzyskiwali pierwsze informacje na temat przebiegu zajścia. Pamiętam z gazet i z telewizji wypowiedzi policjantów z których wynikało jasno że to wrzucenie dziewczyny do wody było przyczyną utraty przytomności. Pamiętam również że po upływie kilku dni kiedy wiadomo było coraz więcej ton dziennikarskich relacji się zmieniał więc nie pieprzcie że reporterzy zniszczyli chłopakom życie. Spróbujcie przestać się bujać od skrajności do skrajności i wysilcie się na odrobinę obiektywizmu którego oczekujecie od dziennikarzy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-11-2004) taki jeden :
wspomnień czar: http://www1.atlas.okay.pl/art/ pokaz.php?action=full&id=1042

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-11-2004) Przykry :
Trzeźwy, ja naprawdę więcej wiem w tej sprawie niż ci się wydaję i doskonale też wiem co mówiła policja a co pisała prasa, więc bardzo cię proszę nie wypowiadaj się na temat skrajności. Tak się składa, że wiedząc o wielu sprawach gdy potem o nich czytam w prasie czy słucham w radio to zastanawiam się czy to naprawdę to samo zdarzenie. Wiem też jakie wymysły snują dziennikarze i jak to sie ma do tego co faktycznie im powiedziano. Tak więc Trzeźwy i inni komentatorzy non stop wypowiadający się na każdy temat, zanim cos napiszecie zorientujcie się najpierw w temacie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-11-2004) do : Przykry :
jestem dziennikarzem, sam pisałem wówczas - na podstawie informacji policyjnych i od ludzi ze wsi - w podobnym tonie. Ale sugestie policji, któą przepytywało na tę okoilczność dziesiątki kolegów z całej Polski szły właśnie w takim kierunku, co słyszałem (i mam nawet nagrane). To oczywiscie nie jest usprawiedliwienie dla policji , ale przeciw nie przyznającym się do winy chłopakom była ... nieprzytomna wówczas dziewczyna i widzący jedynie albo początek albo "skutki" zabawy (nie samo zajście) ludzie. Przyznaję jednak, że to ważny temat do dyskusji w ogóle. Policja jednak "łapie" , bo takie jest społeczne zapotrzebowanie, a jak już złapie to samo społeczeństwo chce o tym przeczytać, usłyszeć. A ja nie jestem prokuratorem, nie miałem możliwosci porozmawiania z chłopakami tuż po zajściu.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-11-2004) Robert :
a jak byś porozmawiał z chłopakami to też pewno byś nie zaryzykował ich wersji. Ja cię nie winię, ale ten swiat jest po.....ny. News poszedł, ludzie na chłopaków wsiedli i nikt już nie dbał jak było naprawdę. Dlaczego prokuratura badała to tak długo i trzymała tę informację tak długo, skoro jest to takie jednoznaczne ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-11-2004) wijak :
Przy okazji takie małe wtrącenie dla zwolenników radykalizacji kar , w tym np. ponownego wprowadzenia do KK kary śmierci. Rozważmy tylko hipotetycznie.... Powiedzmy, że dziewczyna nie przeżyłaby. Nie miałby kto opowiedzieć jak było z tej "drugiej" strony, w związku z tym relacje oskarżonych nie były uwiarygodnione. Poszlaki i relacje tych, którzy obserwowali sytuację "przed" i "po" wskazywałbyy na winę chłopaków. Pewno we wsi i teraz są tacy, którzy "wiedzą lepiej" . Dziewczyna nie żyje, winni przecież muszą być. Piszecie o mediach, o policji i słusznie, bo błędy były ewidentne, ale ... Wielu z nas pewno głośno by krzyczało w trakcie rozprawy "śmierć za śmierć" . I być może ... Na bardzo smutnym świecie żyjemy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-11-2004) Fox Grandkids :
Nie zartuj Wijak... nikt na podstawie poszlak nie skazuje na kare śmierci. Demagogia!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-11-2004) wijak :
Hipotetycznie warto rozwaążć każdą możliwosć. Nie pisałem, że skażą na karę śmierci. Choć historia orzecznictwa zna takie przypadki (chetnie służę przykładami). Nie chodzi tylko o poszlaki . Znalazłyby sie zresztą i dowody. Święcie przekonani o winie oskarżonych mieszkańcy wsi, sąsiedzi dziewczyny, krewni. Widzieli tylko trochę, ale resztę by sobie dośpiewali a dobry prokurator już odpowiednio by to zinterpretował, przedstawił. W ogóle uwięzienie (zapewne długotrwałe) dwójki niewinnych ludzi byłoby już jakąś kafkowską pomyłką wołającą o pomstę do nieba. I nie bagatelizowałbym problemu na twoim miejscu Fox Grandkids. Naprawdę niewiele teraz brakowało ...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-11-2004) Fox Grandkids :
Skoro chcesz uczciwie przedstawic sprawe to odpowiedz sam sobie jaki bylby final tej sprawy jesli Twoj scenariusz by sie sprawdzil, a nie byloby kary smierci? Twoja wypowiedz jest demagogiczna takze dlatego, ze alternatywa Twojego scenariusza nie jest wcale stan obecny, prawda?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-11-2004) wijak :
coś mi chyba imputujesz na silę Fox Grandkids. Zupełnie cię nie rozumiem. Mój głos znaczy tyle : Gdyby "mój" scenariusz (ewenrualna smierć dziewczyny) się sprawdził to chłopcy poszli by siedzieć a gdyby dodatkowo była jeszcze kara śmierci to mogliby nawet stracić życie. Smuci mnie i przeraża już to pierwsze, całkiem realne (w przypadku śmierci dziewczyny) rozwiązanie. A perspektywa możliwosci dysponowania przez sąd możliwością orzeczenia k.s. po prostu zmraża mnie ! Ciebie nie ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-11-2004) Fox Grandkids :
Jakby poszli siedziec na 25lat lub dozywocie (bardzo, ale to bardzo hipotetyzujac) to nie stracili by zycia? Teoretycznie nie...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947