Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   675 urodziny Tarnowa    -   07/3/2005
“Actum Cracovie anno Domini M° CCC° XXX° nonas marcii”, w przekładzie na język polski: “Działo się w Krakowie roku pańskiego 1330 w nony marcowe” (czyli dnia 7 marca według klasycznego, rzymskiego sposobu oznaczania dni w miesiącu za pomocą kalendów, nonów i idów). Taka datacja umieszczona jest na akcie lokacyjnym Tarnowa, nadanym wojewodzie krakowskiemu Spycymirowi przez króla Władysława Łokietka dokładnie 675 lat temu. Jak to się stało, że Leliwici zawitali do Tarnowa, za co uhonorowany został Spycymir, na jakim obszarze lokowano miasto i co oznaczała lokacja na prawie niemieckim - o tym wszyskim opowiada historyk Kazimierz Bańburski, kustosz Muzeum Okręgowego w Tarnowie (na zdjęciu z aktem lokacyjnym). Posłuchajcie.

Ogloszenie

Oto, co o "okołolokacyjnej" historii naszego miasta pisze K. Bańburski:

Tarnów jest w tym szczęśliwym położeniu, że jego dokument lokacyjny zachował się w oryginale i to w dobrym stanie, chociaż obecnie przechowywany jest w Bibliotece XX. Czartoryskich w Krakowie, gdyż w XIX w. zaginął, prawdopodobnie skradziony z archiwum tarnowskiego Magistratu. (...)

Czynność prawna, zadekretowana aktem polegała na pozwoleniu króla Władysława Łokietka na przeniesienie z prawa polskiego na niemieckie tarnowskiego dziedzictwa komesa Spycimira, wojewody krakowskiego.

(..) Niestety, sekretarz kancelarii królewskiej popełnił błąd gramatyczny i zamiast poprawnie napisać “nonis marcii”, napisał “nonas”. Taka końcówka tego łacińskiego słowa byłaby poprawna tylko w wypadku datacji dni marcowych według tego systemu datowania od 2 do 6 marca, ale wtedy przed słowem “nonas” powinny być rzymskie cyfry: VI, V, IV, III lub “pridie nonas”. Jeśli tego nie ma, to znaczy, że mamy do czynienia z błędem gramatycznym, łatwo zresztą wytłumaczalnym w tym systemie datacji: 7 marca 1330 r. wypadał w środę, żadne święto nie utrudniało czynności prawnej. Data jest więc poprawna. (...)

Są to czasy objęcia władzy w Małopolsce przez księcia Władysława Łokietka i początku procesu jednoczenia ziem polskich po dzielnicowym rozbiciu.

Książę kujawski, szukając oparcia w Małopolsce, dokonuje rewolucji wśród elit władzy. Przedstawiciele starych rodów rycerskich z poprzedniej epoki są odsuwani, lub sami odchodzą, od sprawowanych urzędów ziemskich, zwłaszcza wojewodów i kasztelanów. Do władzy zaś są dopuszczani homines novi, pod warunkiem, że będą wierni księciu.

Takim nowym człowiekiem jest zapewne rycerz Spycimir. O jego przodkach, poza wątpliwymi hipotezami, nie wiadomo nic.

Bardzo wątłe poszlaki, wymagające jednak gruntownych badań, wskazują według moich przypuszczeń, że jego przodkowie, lub on sam, przybyli z terenów Górnych Łużyc, należących wówczas do Królestwa Czeskiego. Jego imię słowiańskie Spycymir (Spytymir) doskonale tłumaczy się na gruncie języka górnołużyckiego jako “doświadczający pokoju”, zawołanie Leliwa jako hasło: “patrz!, spójrz!”. Leliwici tarnowscy byli bardzo blisko spokrewnieni z Bobolami, pieczętującymi się tym samym herbem i sprawującymi wspólnie prawo patronatu tych samych kościołów (Wszystkich Świętych w Krakowie, kościół parafialny we wsi Piasek Wielki w powiecie wiślickim). Przezwisko “Bobola” znowu tłumaczy się świetnie w języku górnołużyckim jako “Brzuchacz”. W okolicach Budziszyna na Górnych Łużycach w połowie XVI w. zamieszkiwała rodzina von Bobolitz, pieczętująca się naszą Leliwą. Tych poszlak jest naprawdę sporo. I być może w Długoszowym przekazie, iż Leliwici przybyli do Polski z obcych stron (“szlachetny ród Leliwitów wywodzący się znad Renu i z krwi niemieckiej”) tkwi jakieś źdźbło prawdy.

Spycimir w czasach panowania Władysława Łokietka bardzo szybko wspina się po szczeblach urzędniczej drabiny. W 1312 r. jest zaledwie łowczym krakowskim. W ciągu 8. lat, do 1320., zdążył sprawować urzędy: kasztelana sądeckiego, wiślickiego i wojewody krakowskiego. Liczy zaś sobie ok. 30 lat. Jest człowiekiem obdarzonym ogromną przenikliwością. Doskonale rozumie zachodzące wtedy zmiany w polityce zagranicznej i gospodarce kraju. Drogą do kariery, oprócz wiernej służby księciu a później królowi, jest też wchodzenie w koligacje rodzinne z możnymi rodami małopolskimi. Jego pierwszą żoną była nieznana nam z imienia córka Pakosława z Mstyczowa herbu Lis, sędziego krakowskiego, drugą Stanisława z rodu Bogoriów, siostra arcybiskupa gnieźnieńskiego Jarosława. Zapewne poparciu potężnego rodu Bogoriów zawdzięczał Spycimir znaczną część swojej politycznej kariery.

Jego dobra dziedziczne (czy kupione) w powiecie wiślickim przedstawiają się w początkach służby publicznej dość skromnie. Są to zapewne 2 wioski całe i 3 części: Zagajów, Gadawa; części w Dębianach, Piasku Małym i Piasku Dużym.

Przed 1327 r. ma też połowę rycerskiego Tarnowa. W jaki sposób wszedł w jego posiadanie, nie wiadomo. Można tylko snuć przypuszczenia. Wśród znanych nam obecnie z imienia 7. synów Spycimira, jeden nosi imię Rafał, takie same jak komes Rafał, dziedzic Tarnowa w 1308/9 r., znany nam już z Cudów Św. Kingi. W średniowieczu niektóre imiona przechodziły z rodu do rodu na drodze koligacji małżeńskich. Jest to tak zwane kryterium imionowe, pozwalające obok innych kryteriów - na identyfikację rodową nosiciela imienia. Niestety jest to kryterium bardzo zawodne i jedyne nic nie znaczy. Wsparte zaś innymi przesłankami jest często użyteczne w badaniach genealogicznych. Przypuszcza się, przy pomocy kilku przesłanek, że komes Rafał należał do rodu Rawiczów, pieczętujących się herbem z wyobrażeniem panny na niedźwiedziu. Skoro Spycimir miał połowę rycerskiego Tarnowa przed 1327 r., a nie ma dokumentów świadczących o tym aby ją kupił czy zamienił, to być może dostał ją po matce, która byłaby siostrą komesa Rafała. Jest to krucha, jak przysłowiowa nić pajęcza, hipoteza, ale może i bliska prawdy. Dla tego, może ongiś matczynego dziedzictwa, aby go mieć w całości, wyzbywa się Spycimir Dębian w powiecie wiślickim.

Zachował się oryginalny dokument pergaminowy w archiwum XX. Sanguszków, przechowywany obecnie w Krakowie na Wawelu, wystawiony 21 maja 1327 r. w Krakowie, którym król Władysław Łokietek potwierdza Spycimirowi dokonanie zamiany jego dziedzicznej wsi Dębiany wraz z częścią należącą do rycerzy Nankera i Piotra i dopłatą 40. grzywien srebra, za połowę Tarnowa. Tej na poły zamiany na poły kupna, dokonał Spycimir z Leonardem synem Dzierżysława, o którym wiemy że niewątpliwie należał do rodu Rawiczów, albowiem jego potomkowie w Dębianach pieczętują się herbem Rawa. Po 21 maja 1327 r. cały rycerski Tarnów Spycimir Leliwita ma w swych rękach. Jest to teren późniejszego miasta. Widocznie wieś nie była taka mała, skoro tylko jej połowa kosztowała całą wieś w dobrze zaludnionym i zagospodarowanym powiecie wiślickim i 40 grzywien srebra, czyli wartość 10-ciu dobrych koni. Chyba, że Spycimir transakcję z różnych powodów przepłacił.

Wokół Tarnowa rozciągały się wówczas lasy. Spycimir zamierza je wytrzebić i skolonizować. W dniu 1 października 1327 r. biskup krakowski Jan Grotowic z rodu Rawiczów, na prośbę wojewody krakowskiego Spycimira, uwalnia na lat dwadzieścia od kościelnych dziesięcin mieszkańców wsi, które on ma zakładać w lasach koło Tarnowa.

Tarnów zaś dawniej benedyktyński, a w omawianym tutaj czasie królewski, był siedzibą parafii p.w. Św. Marcina i centrum dekanatu.

Jak wynika z rachunków dziesięciny papieskiej (tzw. świętopietrza) z lat 1325-27, proboszczem tego kościoła był Mirosław, który płacił 3,5 grzywny. Można więc dokonać szacunku liczby ludności kilku parafii wchodzących w skład dekanatu Tarnów. Trzy i pół grzywny daje w sumie 840 denarów, a jeden denar pobierano od 1. rodziny (denar św. Piotra). Jeśli przyjmie się dla jednej rodziny wskaźnik 4,5, to szacunkowa liczba ludności w tym czasie w całym dekanacie tarnowskim wynosiłaby około 3780 ludzi. Nie jest to liczba zbyt imponująca dla kilkunastu wsi. Dekanat tarnowski był bardzo słabo zaludniony. Dla przykładu, dekanat wojnicki był 8 razy więcej zaludniony, czchowski 2,5 raza, tak samo radłowski i szczepanowski.

Tarnów królewski, chociaż miał piękną przeszłość, miał też za sobą lata świetności. W tym czasie osadnictwo schodzi z gór, dawniej preferowane ze względów obronnych. Tarnów królewski na górze Św, Marcina staje się już tylko Małym Tarnowcem (Parvum Tharnowecz), zaś Tarnów rycerski, włość Spycimira, nazywany jest Wielkim Tarnowem (Magnum Tharnow). Właśnie pod takimi nazwami występują te dwie osady w dokumencie z 24 kwietnia 1328 r. wystawionym Spycimirowi, którym król Władysław nadaje temuż Mały Tarnowiec i obydwie osady przenosi z prawa polskiego na niemieckie.

Są to już ostatnie kroki wojewody krakowskiego Spycimira wiodące do lokacji miasta w Tarnowie Wielkim. W 1329 r. zaczął również budować zamek w Tarnowcu Małym, który ukończył w 1331 r.(..)

Dokument królewski, pozwalający na lokowanie miasta w Tarnowie na prawie niemieckim, z władzą sądową wójtowsko - ławniczą i samorządem jest wzorowany - jak to wynika z jego treści - na prawie królewskiego, stołecznego miasta Krakowa. Łaska królewska spada na odbiorcę, czyli wojewodę krakowskiego Spycimira, z powodu jego licznych usług i zasług (servicia plurima et merita) świadczonych nieprzerwanie. Na prawo niemieckie zostaje przeniesiony nie tylko sam Tarnów, ale i przyległości (pertinentia), czyli przysiółki a także wsie (villulis atque villis) znajdujące się w jego okręgu czyli obwodzie.

Miasto więc miało być lokowane na terenie istniejącego osadnictwa, a nie na surowym korzeniu, jak to się przypuszcza w części najnowszej literatury zwłaszcza archeologicznej.

Lokowanie miasta, oprócz wyznaczenia rynku i siatki ulic w terenie, polegało przede wszystkim na jego zaludnieniu, więc wtapiało się w jego strukturę istniejące już osadnictwo na miejskim wzgórzu, co widoczne jest m.in. w chaotycznej zabudowie południowo - zachodniej części Starego Miasta. Wśród świadków figurują dwaj rodowcy żony Spycimira: Mikołaj Bogoria, podkomorzy krakowski i Jarosław archidiakon krakowski, późniejszy arcybiskup.

Pierwsze lata miasta.

Teren na którym lokowano miasto był wybrany z rozmysłem. Tuż po lokacji nabrał znaczenia szlak komunikacyjny prowadzący z Krakowa przez Tarnów, Ropczyce i dalej na Ruś. W pobliżu miasta przebiegał również dawny szlak wzdłuż dolin rzecznych Białej i Dunajca, z północy na południe do Węgier.

Jeszcze za życia Władysława Łokietka Spycimir otrzymał drugą po królu godność świecką w państwie, kasztelana krakowskiego w 1331 r. Po jego śmierci w 1333 r., stał się zaufanym doradcą i dyplomatą Kazimierza Wielkiego. Dnia 12 maja 1344 r. otrzymał Spycimir od tego władcy potwierdzenie na piśmie przywilejów swoich poprzedników, odnoszących się do Tarnowa i wsi przyległych. Miły królowi i wierny (nobis dilectus et fidelis) komes Spycimir, kasztelan krakowski, okazał wobec króla i jego doradców przywileje książąt Bolesława Wstydliwego i Leszka Czarnego oraz księcia, a później króla Polski Władysława, ojca Kazimierza; m.in. świadczące o tym, iż miejsce na którym jest lokowane miasto Tarnów zawsze, od początku było rycerskie, tak jak i okoliczne wsie (Que ville ac locus, in quo dieta civitas est locata, semper ab inicio fuere militales...) Sprawa więc jest jasna na terenie którego Tarnowa zostało lokowane miasto. Nie był to Tarnów należący niegdyś do benedyktynów tynieckich.

W dwa lata później, ze spisów świętopietrza dowiadujemy się o funkcjonowaniu w mieście parafii. Z tychże spisów wiadomo, że w 1352 r. miasto nazywane było Nowym Tarnowem (Nova Tarnow), a w 1356 r. Tarnów Nowe Miasto (Tarnow nova civitas). W dniu 27 marca 1352 r. zmarł Spycimir. Dziedzicem Tarnowa został jego młodszy syn Rafał, protoplasta Tarnowskich.


Cytaty pochodzą ze znacznie obsdzerniejszego opracowania "Tarnów. Narodziny Miasta" autorstwa Kazimierza Bańburskiego. Pełna zawartość opracowania dostępna jest na stronach Muzeum Okręgowego (kliknij tutaj).

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z historykiem o wydarzeniu sprzed 675 lat, które świętować będziemy od dziś przez cały rok : (((mp3)))
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 20)Dodaj komentarz
(07-03-2005) ciesielczyk :
Z okazji tej uroczystości p.Bień przyznał jakąś nagrodę dla swego klubowego kolegi p. Zdzisława Janika za to że jest radnym przez ostatnie 15 lat. Nie wiem, czy to przejaw marklsizmu posunięctego do granic wytrzemałości ? - że ilość (lat w Radzie Miejskiej radnego Janika) przechwodzi w jakośc jego pracy/ Przypomnę, że radny Janik zasłynął m.in. ty., że kierując firma PKS, kierowana przez niego właśnie, wygrywa przetargi na obsługę m9iejskich linii autobusowych. Powiedzciue o tym jakiemuś swemu znajomemu z innego państwa - demokratycznego - np. z tzw. Zachodu. W normalnej demokracji byłoby niemożłiwe, że radny jest szefem jakiejś firmy i ta firma wygrywa przetargi organizowane przez gminę, w której ten gość jest właśnie radnym . To paranoja! Przypomnę, że radny Janik dzisieja nagradzany przerz Bienia, nie widział nic złego także i w tym, że jego żona projektowała budynek PKS, gdy on już był szefem tej firmy. Niech żyje neportyzm! pozdrawiam ciesie lczyk

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-03-2005) Che :
Ciesielczyk ty nadajesz się tylko na Kubę do Castro lub do castracji

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-03-2005) Ha ha :
ty "Che" sam nie wiesz co piszesz. Ciesielczyk ma rację i odwagę, że mówi to na głos. Ucz sie che che

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-03-2005) he he :
Che jestes z sld czy kgb??

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-03-2005) Tarnowianin :
p. Ciesielczyk, potrafi tylko nadawać na innych! A sam co? Czysty jest jak łza? Każdy, kto nadaje na kogoś innego zwala winę itd..To jest potencjalnie podejrzany!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-03-2005) klekle :
taka rocznica powinna nas łączyć, a ten pop******* Ciesielczyk wszystko potrafi zepsuć. Ja tu w każdym razie składam wszystkim Tarnowianom życzenia wspaniałego Miasta, bez Ciesielczyków, Janików w Radzie i innych takich . Miasta pracy na rzecz mieszkańców a nie nieustających podchodów i korupcjogennych układów pietnowanych przez nawiedzonych oszołomów, zamiast faktycznie "uczciwych" i pokornych.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-03-2005) WIN :
większość wypowiedzi na tym forum , to naprawdę mało świadczące o pozycji mieszczańskiej i lokalnym patriotyźmie."Wieje mi wiocha, że aż hej!" Nikt nie wspomniał,że właściwie historię miasta znamy naprawdę słabo, bo w szkołach jednak jej nie uczono... Dzień dzisiejszy też znamy bardzo słabo i "zaperzanie się" na wypowiedź P. Ciesielczyka, jest głupotą ,jeśli jest w nim duża doza prawdy - może znajdzie się jakiś współczesny historyk, który opisałby ostatnie 20 lat tarnowskich zdarzeń i zamieścił na okey'u?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-03-2005) historyk :
Jak historyk to tylko od Ciesielczyka! Każda inna historia zostanie obalona. Nawet jego własna - hi, hi.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2005) ?????? :
WINo zastanawiałeś się może, dlaczego znamy tak słabo historię..chyba zapomniałeś o ostatnich 70 latach rządów towarzyszy, które zresztą trwają do dziś

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2005) ciesielczyk :
Ciekawe, że nikt nie zakwestionował prawdziwości mych informacji na temat wygrywanych przez PKS przetargów, ani nikt nie skomentował, czy to dobrze, czy źle, że radny jest szefem firmy, która wygrywa miejskiej przetargi, a następnie jest nagradzany z okazji 675 rocznicy nadania praw miejskich Tarnowowi. I tu jest pies pogrzebany, sądzę, iż znaczna część Polaków nie widzi w tym nic złego i tym się różni nasza quasi demokracja od normalnej demokracji. Albo dajemy przyzwolenie na tego typu zjawiska, albo uważamy, że jest OK. Jak pisałem, w normalnym państwie byłoby niemożliwe, aby firma kierowana przez radnego wygrywała przetargi miejskie. Całą uroczystość prowadził Słomka Narożański jako po Przewodniczącego Rady Miejskiej. Jak pisałem jego żona jest Dyrektorem Kancelarii Rady Miejskiej. I co to normalne? W Holandii, Luksemburgu, czy Lichtensteinie wywaliby albo Słomkę albo jego żonę - co ja mówię, w ogóle taka sytuacja nie miałaby miejsca. W POlsce to normalne - później wszyscy się dziwią, jak to możłiwe, że najbardziej znany tarnowianin niejaki Dochnal twierdzi, że dał 1 milion dolarów łapówki ministrowi Kaczmarkowi. Mam też inną teorię - brak protestu ze strony obywateli, to nie tylko ignorancja, to także dowód na uwikłanie w afery. Sądzę, iż ludzie, którzy np. piszą, że się niesłusznie czepiam Janika i to przy okazji święta miasta, są prawdopodobnie "umaczani" w tego typu sprawy i dlatego jest im nie na rękę, że ja je nagłaśniam. Zwróćcie uwagę, że w 120-tys. Tarnowie nikt tego nie robi oprócz mnie, a wiecie dlaczego, gdyby zrobił to ktoś inny, jego żona straciłaby pracę, jego dziecko miałoby przecjlapane w szkole etc. Gdyby nawet tak nie było, to większość ludzi wierzy, że mogłyby ich spotkać szykany. Dlatego od 10 lat bardzo często moi koledzy radni podchodzą do mnie na przerwie sesji i mówią - Marek powiedz, że Kowalski zrobił to , a to. Na moje pytanie - dlaczego Ty o tyum nie powiesz? pada odpowiedź - Wiesz , moja sytuacja mi nie pozwala...,.etc Ciesielczyk natomiast może o tym mówić, gdyż się przyzwycził do szykan. PS Otrzymałem już wyrok sądu z uzasadnieniem - TEMI przegrało ze mną w Sądzie Rejonowym. Na wiosnbę będziemy produkować podkoszulki z napisem TEMI drukuje artykuły "kłamliwe w treści i brukowe w formie" na temat ciesielczyka - i tu numer sygnar ury akt sądowych. pozdrwaiam ciesiel czyk

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2005) che :
ciesielczyk powinieneś choć przez miesiąc uczciwie popracować

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2005) do che :
ty : che: miałeś lecieć na kubę albo do korei ... północnej oczywiście :)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(08-03-2005) Jacek :
U nas w Polsce jest "świetny" stereotyp osób rządzących...Lepper nadaje na obecną elite rządzącą i na poprzednią a Ciesielczyk nadaje na elite rządzącą Tarnowem..Czemu o sobie nic nie powie?? Jest czysty jak łza???Nic niema na sumieniu!!??

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-03-2005) ejj :
ludzie dobrze ze jest Ciesielczyk i mowi o przekretach bo inaczej nic by juz tych na swieczniku nie powstrzymywalo - taki ktos w tej zepsutej Polsce musi byc i doceniam jego odwage bo ktorz inny zrobilby w tym miescie to co on jakos do tej pory nie widac takiego

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-03-2005) lol :
Rzecz w tym ze mimo iz czasem radny Ciesielczyk moze i ma racje, to sam nic dla Tarnowa nie robi (poza robieniem szumu wokol siebie). Krytyka jest potrzebna (a ta uzasadniona w szczegolnosci - vide sprawa Janika - dla mnie oczywisty walek), ale dobrze by bylo gdyby cos z niej wynikalo. Niestety styl uprawiania polityki pana radnego jest czytelny az do bolu - pokrzyczec, napietnowac, szukac kolejnej okazji do autopromocji. A w miedzyczasie sadzic sie z kim sie da, gdzie sie da i za co sie da. Takie staropolskie pieniactwo, nic wiecej. Ale niech Pan robi dalej swoje panie radny Ciesielczyk, tacy jak Pan mimo wszystko sa potrzebni.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(11-03-2005) TARNÓW :
TARNÓW WIERNY TYLKO UNII TARNÓW ZKS !!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-03-2005) PRAWDA :
nie popieram Marka Ciesielczyka ale nistety ma 100 % rację co do dziłalności Pana Zdzisława Janika . najpierw prawdopodobnie na koszt Skarbu Państwa dokonano remontu dworca PKS w Tarnowie , zrealizowano przetarg na projekt przebudowy dworca , a potem Pan Janik staje się inwestorem strategicznym PKS . Pewnie wszystko zgodnie z prawem ale czy moralnie i to w mieście gdzie współrządził przez 15 lat .Przecierz -nie znam się na tym - ale rada miejska miała wpływ przez 15 lat na komunikację miejską w Tarnowie . Kto przyznawał dukaty na 675 lecie historii miasta . Czy wspólnie PO I SLD GDZIE PRZEWODNICZACYM BYŁ Aleksander Grad i Bazuła z SLD . Gratuluję sojuszu . Tylko po co wy wszyscy chodzicie do Kościoła .

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(12-03-2005) bt :
Even though I've only completed 4 years of education in Poland,,, I get "ciesielczyk's" documentary ,,, and my sympathies lie with "Che" of 3/7/05.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-03-2005) AK :
kwas ty zdrajco.. za nic masz naszą historie ..

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-03-2005) 675 :
http://www.juni.com.pl/~beerla bel/images/tarnow.jpg Ciekawe jak by to bylo gdyby Tarnow mial wlasny browar?:)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947