Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
  Muzyczne święta w Kąśnej   -   05/9/2005
Latem w Kąśnej Dolnej, gdzie znajduje się ukryty w lasach Pogórza Ciężkowickiego dworek światowej sławy polskiego kompozytora i pianisty, polityka i patrioty, Ignacego Jana Paderewskiego - impreza goni imprezę i co rusz mamy do czynienia z wydarzeniem muzycznym wykraczającym daleko poza granice regionu tarnowskiego.

Ogloszenie

Jeszcze nie przebrzmiały echa jubileuszowych XX Muzycznych Spotkań u Paderewskiego, o których pisałem przed paroma tygodniami, a już za nami kolejna muzyczna uczta rozłożona na trzy sierpniowe wieczory. Mowa o również jubileuszowych X Mistrzowskich Wieczorach, które Centrum Paderewskiego Tarnów – Kąśna Dolna przygotowało w dniach 25 – 27 sierpnia. Organizowane od 1996 roku na przemian ze sztandarową imprezą Centrum – ogólnopolskim, nierzadko z udziałem zagranicznych gwiazd, Festiwalem Bravo Maestro cieszą się dużym wzięciem, tak wśród wykonawców, jaki i melomanów. Nie inaczej było i w tym roku.

Tegoroczne Mistrzowskie Wieczory składały się z trzech koncertów, czwartkowy i piątkowy odbywały się wewnątrz dworku, zaś sobotni finałowy Maraton muzyczny odbył się na zewnątrz, na odpowiednio scenograficznie przygotowanym dworskim ganku. Piękna pogoda, sprzyjająca nie tylko percepcji muzycznych doznań, ale także wieczornym spacerom po piękniejącym z koncertu na koncert parku otaczającym dworek sprawiły, że Kąśną Dolną odwiedziły w tych dniach prawdziwe tłumy.

A było czego i kogo posłuchać. I tak we czwartek podczas inauguracyjnego recitalu wysłuchaliśmy utworów L. van Beethovena - Sonatę C-dur op. 102, F. Schuberta- Sonatę a-moll Arpeggione, K. Pendereckiego - Divertimento na wiolonczelę solo i D. Szostakowicza – Sonatę d-moll op. 40. w wykonaniu Rafała Kwiatkowskiego - wiolonczela i Katarzyny Jankowskiej-Borzykowskiej – fortepian. Rafał Kwiatkowski to stały bywalec w dworku I. J. Paderewskiego. Ten urodzony w Warszawie 1978 roku utalentowany wiolonczelista najpierw studiował w Baltimore w USA, a następnie w warszawskiej Akademii Muzycznej, którą ukończył z wyróżnieniem w 2002 roku. Jest prawdziwym muzycznym „dzieckiem szczęścia”, koncertuje, nagrywa i zdobywa nagrody w wielu krajach europejskich, obu Amerykach, Afryce i Japonii Jest ulubionym wykonawcą prof. Pendereckiego. W 1999 roku otrzymał prestiżowy „Paszport Polityki”. Towarzyszyła mu na fortepianie debiutująca w Kąśnej Katarzyna Jankowska-Borzykowska, która również z wyróżnieniem zakończyła swoją edukację w warszawskiej Akademii Muzycznej, gdzie obecnie jest adiunktem prowadząc zajęcia z kameralistyki fortepianowej. Ma na swoim koncie wiele nagrań radiowych, telewizyjnych i płytowych - w Polsce, Danii, Niemczech, Francji, Finlandii i Belgii. W 2003 roku 3 płyty z jej udziałem były nominowane do nagrody Fryderyka.

Natomiast w piątek pani na Kąśnej, dyrektor Krystyna Szymańska, która była gospodarzem i konferansjerem każdego z koncertów, zaprosiła swoich gości na „Wieczór polski”. Już sam tytuł sugerował, że będziemy obcować z muzyką polskich kompozytorów. Wysłuchaliśmy F. Chopina – Trio fortepianowe g-moll op. 8 w mistrzowskim wykonaniu Konstantego A,. Kulki – skrzypce, Rafała Kwiatkowskiego – wiolonczela i Krzysztofa Jabłońskiego – fortepian. K. A. Kulka to jeden z najwybitniejszych polskich skrzypków, od lat związany z Filharmonią Narodową, której jest solistą, i z którą parokrotnie objechał niemal cały świat. Swoje pasmo krajowych i międzynarodowych sukcesów, dał ponad 1500 koncertów i recitali, uwieńczył profesurą warszawskiej Akademii Muzycznej. Od lat bywa i grywa w Kąśnej. Podobnie, jak światowej sławy pianista Krzysztof Jabłoński, który do dworku mistrza Paderewskiego przyjeżdża aż z Calgary w Kanadzie. Tam mieszka na stałe, ale regularnie bywa w Polsce, gdzie prowadzi klasy fortepianu w akademiach muzycznych Wrocławia i Katowic. Swoją przygodę z fortepianem rozpoczął już w wieku 6 lat, a w wieku lat 12 zagrał po raz pierwszy z orkiestrą. Ma na swoim koncie imponującą ilość międzynarodowych nagród i nagrań, m.in. w 1985 r. został laureatem III Nagrody na XI Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. F. Chopina w Warszawie, na którym w tym roku /XV edycja imprezy/, będzie jurorem. Nieustannie nagrywa dla radia i telewizji w wielu krajach, ma w swoim dorobku m.in. 16 płyt kompaktowych. Nagroda zdobyta w sławnym i niezwykle prestiżowym Konkursie Chopinowskim otworzyła przed nim sale koncertowe całego świata. Od tego czasu występuje na estradach Europy, ameryki Południowej i Północnej, Meksyku, Izraela, Japonii i Korei. Od 2000 roku jest członkiem Zarządu Międzynarodowego Towarzystwa Chopinowskiego w Wiedniu.

Ale to nie koniec atrakcji tego wieczoru. W jego drugiej części usłyszeliśmy rzadko grywany utwór Grażyny Bacewicz - Kaprys polski oraz F. Chopina – Introdukcję i Poloneza C-dur op. 3 w wykonaniu Adama Krzeszowca - wiolonczela i Joanny Galon-Frant - fortepian. O poziomie koncertów w Kąśnej Dolnej najlepiej świadczy fakt, iż występ tutaj jest zawodową nobilitacją i nierzadko nagrodą. Tak było w przypadku A. Krzeszowca, młodego utalentowanego wiolonczelisty, ucznia Szkoły Muzycznej II stopnia w Katowicach, którego występ w Wieczorach Mistrzowskich był nagrodą otrzymaną podczas XXII Ogólnopolskiego Tygodnia Talentów – Tarnów 2004. Mimo młodego wieku A. Krzeszowiec z powodzeniem występuje i zdobywa nagrody w kraju i zagranicą. Jest m.in. stypendystą Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci oraz Ministra Kultury.

Wieczór polski zakończył Kwintet fortepianowy g-moll op. 34 J. Zarębskiego w wykonaniu K. A. Kulki i K. Bąkowskiego – skrzypce, S. Kamasy – altówka, R. Kwiatkowskiego – wiolonczela i K. Jabłońskiego – fortepian. Krzysztof Bąkowski, koncertmistrz orkiestry Filharmonii Narodowej i profesor Akademii Muzycznej w Warszawie zasłynął nagraniem na CD Partity i Łańcucha II Witolda Lutosławskiego. Płyta zrealizowana przez firmę NAXOS już kolejny rok utrzymuje się w sprzedaży na całym świecie, zbierając wiele nagród i wyróżnień, m.in. nominację do prestiżowej nagrody brytyjskiego magazynu płytowego Clasic CD. Ten wybitny skrzypek to nowy gość w Kąśnej Dolnej. W przeciwieństwie do cenionego altowiolinisty, prof. Stefana Kamasy, który w Kąśnej gościł już wiele razy. W powszechnej opinii to jeden z najwybitniejszych wirtuozów altówki naszych czasów. Do tej pory wystąpił w 30 krajach świata i nagrał ponad 20 płyt, jego kolekcja nagród i wyróżnień, krajowych i zagranicznych już dawno przekroczyła liczbę sto. Jest cenionym jurorem międzynarodowych konkursów muzycznych. Aktualnie jest profesorem aż trzech wyższych szkół muzycznych: AM w Warszawie i Krakowie, oraz Censervatorie National de Musique w Tabes we Francji.

Ostatni dzień tego mini festiwalu to tradycyjny już Maraton Muzyczny, który odbył się tym razem na ganku dworku. Artyści zagrali dokładnie tam, gdzie grywał letnie koncerty sam mistrz Ignacy Jan Paderewski, któremu służba ustawiała fortepian właśnie na ganku. Tyle, że wtedy nie przejeżdżały tuż obok pociągi, skutecznie zagłuszające i dekoncentrujące występujących artystów. Tylko podczas brawurowo wykonywanego przez K. Jabłońskiego walca F. Chopina przetoczyły się dwa osobowe i jeden towarowy, i tylko dzięki znakomitej technice, opanowaniu i dyspozycji artysty nie doszło do przerwania koncertu. Na szczęście pociągi przejechały a Maraton Muzyczny mógł toczyć się dalej. Szkoda, że to plenerowe muzykowanie, bez profesjonalnego nagłośnienia i oświetlenia, osłabiło nieco siłę rażenia poszczególnych artystów, których z ostatnich rzędów było bardzo słabo słychać i widać.

Za to kawa i ciacha serwowane tradycyjnie przez jednego z głównych sponsorów Kąśnej p. Kudelskiego, właściciela popularnej tarnowskiej Kawiarni „Tatrzańska” były bez zarzutu. Żeby tylko jeszcze komary nie zakłócały występów swoimi żądłami... Ale nic to, jak mawiał mały rycerz. Maraton Muzyczny, w dodatku mistrzowski i plenerowy to nie zwykły koncert.

Te finałowe muzyczne harce od lat cieszą się zasłużoną sławą wśród melomanów, bowiem podczas nich obok utworów wirtuozowskich wykonywane są także miniatury i żarty muzyczne, rozluźniające sztywną nieco atmosferę „normalnych” koncertów. W tym roku wśród kilkuset gości wygodnie rozlokowanych wokół ganku, na którym brylowali wszyscy uczestnicy tegorocznych Mistrzowskich Wieczorów, obok już wyżej wymienionych jeszcze Magdalena Lisak – fortepian i Wojtek Mrozek – klarnet, dostrzec można było wielu znakomitych person, m.in. dyr. Dybowską z Ministerstwa Kultury, wicestarostę tarnowskiego Banacha wraz z małżonką, a także gości zupełnie niespodziewanych. Spore zdumienie wywołało pojawienie się, bodajże po raz pierwszy w tym miejscu, znanego posła ziemi tarnowskiej, byłego ministra i przewodniczącego, K. Janika wraz z towarzyszami z tarnowskiego SLD. Niestety czerwoni bracia wpadli tylko na chwilę i po kwadransie ewakuowali się z widowni. Widać, że kampania wyborcza rozpędziła się na dobre i dobrze jest się pokazać nawet w Kąśnej, do tej pory zdecydowanie apolitycznej. Ale prawdziwą niespodziankę wykonawcom i publiczności zgotowali państwo Elżbieta i Krzysztof Pendereccy, którzy zaszczycili swoją obecnością drugą część koncertu. Ich pojawienie się w Kąśnej Dolnej zelektryzowało tak wykonawców, jak i melomanów i sprawiło, że Maraton Muzyczny stał się prawdziwym muzycznym świętem.

Ryszard Zaprzałka
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 



© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947