Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: Tempo
  
   Coraz bliżej sportowej pustyni ?   -   03/10/2003
Czarne chmury nie chcą odejść znad tarnowskiego sportu i mościckiego klubu, który w tym tygodniu świętował dokładnie 75 rocznicę funkcjonowania. Dokładnie w dniu rocznicy (30 września) PLK zdecydowała o wykluczeniu klubu z rozgrywek, co było zresztą jedynie przybiciem gwoździa do trumny, gotowej już od wielu miesięcy. Dzisiejsze "Tempo" przynosi natomiast informację o strajku, jaki z powodów fnansowych, chcą ogłosić w poniedziałek piłkarze niedawnego jeszcze III -ligowca.

Ogloszenie

Po degradacji z trzeciej ligi oraz odejściu dwóch kluczowych piłkarzy - Krzysztofa Paleja i Jarosława Dzięciołowskiego, niewielu było optymistów wśród kibiców Unii. Na razie jednak tarnowianie spisują się bardzo dobrze - są wiceliderami swojej grupy IV ligi, mając na koncie tyle samo punktów co prowadzący w tabeli Okocimski. Olbrzymim problemem pozostaje jednak wciąż nieuregulowana sytuacja organizacyjno-finansowa, będąca zagrożeniem dla dalszego funkcjonowania zespołu.

- Od momentu rozpoczęcia nowego sezonu nie otrzymaliśmy z klubu ani złotówki - mówi jeden z zawodników Unii, Mirosław Babiarz. - Działacze ciągle nam tylko obiecują oraz podają nowe terminy, w których rzekomo mamy otrzymać zaległe pieniądze. Przez cały wrzesień czekaliśmy cierpliwie na załatwienie tych spraw. Jednak w klubie nikomu chyba nie zależy na zespole piłkarskim. Dlatego wraz z kolegami z drużyny postanowiliśmy, że jeśli sytuacja natychmiast nie ulegnie zmianie, od najbliższego poniedziałku przestaniemy trenować.
Jedną z dróg wyjścia z impasu miało być utworzenie Tarnowskiego Towarzystwa Piłkarskiego. We wrześniu władze tego stowarzyszenia załatwiły wiele formalności, m.in. od trzech tygodni TTP ma swoje konto bankowe. Wydawało się więc, że koniec problemów finansowych jest bliski. Tym bardziej że już przed rozpoczęciem sezonu mówiono o kwocie 15 tysięcy złotych, która miała zostać przekazana piłkarzom Unii za pośrednictwem TTP. Jedyną przeszkodą był wtedy brak numeru konta Towarzystwa Piłkarskiego.

- To prawda, taka kwota miała wpłynąć na konto Towarzystwa. Gdy konto powstało, byłem przekonany, że pieniądze się na nim znalazły - mówi zaniepokojony prezes Rady Klubu Unii Tarnów, Andrzej Wiśniewski. - Dodam, że na początku września udało się nam pożyczyć pewną kwotę, którą trener miał rozdysponować między zawodnikami. Dlatego bardzo mnie dziwią wypowiedzi piłkarzy, że od momentu rozpoczęcia sezonu nie dostali ani złotówki.
Trener Jacek Ćwik potwierdził, że podzielił wśród piłkarzy trzy tysiące złotych. - Zawodnicy dostali te pieniądze jedynie w ramach pożyczki. W momencie otrzymania jakiejkolwiek wypłaty z klubu będą musieli ją zwrócić. Nie można więc mówić, że coś im wypłacono. Jedynie pożyczono - zaznaczył Ćwik.

Kto zatem ma regulować zobowiązania wobec piłkarzy Unii: klub czy też TTP? - Towarzystwo Piłkarskie powstało po to by wspierać tarnowską piłkę nożną. W miarę możliwości finansowych będziemy więc wypłacać zawodnikom premie i stypendia, jednak odpowiedzialność za wywiązywanie się z wszelkich umów podpisanych z piłkarzami nadal spoczywa na klubie - wyjaśnia prezes TTP, Franciszek Bernat.

Szef Unii, Andrzej Grzyb twierdzi, że Towarzystwo zostało powołane po to, by przejąć zobowiązania klubu, który aktualnie ma zajęte przez komornika wszystkie konta i nie posiada prawnych możliwości do wypłacania piłkarzom pieniędzy.

Piotr Pietras / Tempo

Czy Tarnów zmierza do "sportowej pustyni" ?

Zapraszamy do komentarzy - poniżej.
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 22)Dodaj komentarz
(04-10-2003) mackok :3053973 mackok89@wp.pl 
Wielkiej Pilki noznej i tak już w tarnowie nie bedzie . Ja i tak wole speedway i narty . A i moja nowa strona o narciarstwie: www.ski.glt.pl

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-10-2003) Kibic :66666666 
I dobrze

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-10-2003) W.Popiela :
Jesli chodzi o sport "Zawodowy" tj oplacany przez kluby, to byc moze i pustynia [ pustynie czasem zarastaj± lasem ]. Jesli chodzi o sport - to zalezy od nas, czy bedziemy go uprawiac. Moze nasi "zawodowi" sportowcy zastanowia sie dlaczego tak malo osob chce wydawac wlasne pieniadze by ich ogladac? No i nalezy miec nadzieje, ze pieniadze podatnikow - nasze - nie beda wydawane na kluby - skoro nie chcemy ogladac [ nie kupujemy biletow] to niech wladze nie smi± wydawac naszych pieniedzy mimo wszystko - poza naszymi plecami i decyzjami. A klubom nalezy zyczyc sponsowo i dobrych wynikow.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-10-2003) geldo :geldo@op.pl 
Z całym szacunkiem, panie Popiela - jak Pana cenię - to jednak brzmi to jak jakaś mantra. Tylko, że ... pozbawiona odwołania do rzeczywistego problemu, tego z "dziś". Sytuacja jest bowiem rodzajem błędnego koła. Piłkarze cierpią przecież dlatego, że jacyś działacze nawalili, klub jest niewiarygodny, zadłużony, a to odstrasza sponsorów. Ja też bym nie chciał inwestować, jeśli byłby choć cień podejrzeń , że te pieniadze pójdą na coś zupełnie innego niż diety dla piłkarzy. Akurat w futbol na tym poziomie nie trzeba inwestować milionów więc przypuszczam, że sponsorzy by się znaleźli , zresztą nawet byli ... W tej sytuacji najlepsi odchodzą z drużyny, a prawdziwych kibiców zawsze jest niewielu. Gdyby tak np. Unia grała w II lub I lidze to zapewniam, że kibiców przychodziłoby po parę tysięcy. A tak to - piłkarze są po prostu oszukiwani i nie zdziwię się , jak piłka bedzie kolejną sekcją ,która padnie. Z powodów pozasportowych, panie Wojciechu...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(04-10-2003) W.Popiela :
To sa sprawy prywatne pilkarzy i ewentualnie prokuratora. Jesli sa oszukiwani, niech zloza zawiadomienie o przestspstwie. ------------------------- C o do - jak to Pan ujal - mantry. Wydaje mi sie ze odroznienei spraw miasta [budzetu/podatnikow] od spraw klubow, stowarzyszen itd byloby korzystne poniewaz w przeciwnym razie zawsze bedzie pokusa, by robic przekrety, a "miasto" zaplaci. Odciecie podatnikow od ss±cych ich pieniadze szczwanych klubów itd, itp jest szansa powrotu do normalnosci. --------------------------- Jesli - tak rozumiem, moze nieslusznie te glosy - "na dzis" odsatpimy od zasady w imie "ratowania klubu", poniewaz jacys "dzialacze" [zazwyczaj pasozytuj±cy na podatnikach i zawodnikach] cos tam pokradli(?) to zasze bedzie mozna zlamac zasade. --------------------- ----- Inna rzecz, ze "specyficzne" prawo mowi o tym, ze "miasto" ma sie troszczyc o w-f swoich mieszkancow itd, itp - co jest gangren± socjalizmu wciaz trwajaca [ nie tylko w Polsce]. ------------------------- P rzeciez sportowcy robi±cy fikołki za pieni±dze nie sa swietymi krowami. Ludzie pracujacy gdzie indziej tez maja klopoty , gdy ich firma bankrutuje, i z tego powodu nie ma lamentow. Jesli dorosli ludzie sie na cos zgadzaja, to ponosza tego skutki. Jesli klub jest bankrutem to nie placi. ------------------------- J est sprawa osobna kto zawinil i kto poniesie konsekwencje. Jest zdaje sie Rada Nadzowrcza, jest - jesli trzeba s±downictwo. ---------------- ---------- Jesli jest rzeczywiscie ktos, kto chce pieniadze zainwestowac - ma szanse na tym co pozostanie cos robic. I dlatego klub prywatny jest lepszy - poniewaz ewentualnie trwonione [kradzione etc] sa prywatne pieniadze. KLub miejski/zakladowy(panstwowy) etc jest "niczyj" - i tak tez jest pilnowany. W prywatnym wlasciciel dba, bo to strata z jego kieszeni. Jak w calej gospodarce. ----------------- --------- A swoja droga - skoro z biletow nie ma pieniedzy [gdyby grali dobrze, nie byliby w IV lidze, prawda? I moze bylaby publicznosc, ktora chcialaby placic za ogladanie], skoro nie ma kogos kto chce mimo braku widzow placic. To interes sie zamyka. Takie sa zdrowe zasady. No, chyba ze komus ukradniemy [ czytaj - zabierzemy podatnikom ktorzy na mecze przychodzic nie chca i nie kupuja biletow, bo kogo innego bedzie trudniej okrasc] Czy jednak tego chcemy? --------------------- ----- Byc moze poruszanie kwestii zasad to "mantra". Uwazam jednak, ze trzymanie sie ich, jest męskim stawianiem sprawy. Tysiace ludzie robi rzeczy inne niz kopanie pilki za pieniadze. Na szczescie nie ma prawnych zapisow do utrzymywania mezczyzn chcacych kopac pilke wowczas, gdy nikt za to kopanie nie chce placic. --------------------- ------ A pilkarzom mozna wspolczuc, ze zaufali ludziom, ktorzy ich oszukali. To sie w zyciu zdarza.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-10-2003) fanatyk bialo-niebieskich :
Na poczatek wypiepszyl bym pseudoprezesa grzyba na zbity ryj!!! Tego szmaciarza obarczam o stan pilki noznej.Panowie trzeba tego darmozjada wywalic i przejac sprwy w wlasne rece UNIA TARNÓW FOREVER

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-10-2003) geldo :geldo@op.pl 
Panie Wojciechu, nie ma między nami sporu w kwestii priorytetów dla wydatkowania publicznych pieniędzy. Ale ja nie o tym ... To naprawdę jest węzeł gordyjski z tym funkcjonowaniem - finansowaniem klubu. Dziś już -przypuszczam- wszyscy wiedzą - o tym, że bez pieniędzy ani rusz i ze trzeba mierzyć siły na zamiary. Długi pochodzą jednak z czasów , gdy "Azoty" długo zwlekały z ostatecznymi decyzjami w sprawie przyznawania forsy na klub. A klub podtrzymywany złudzeniami i kilkudziesiecioletnią historią łożenia nań przez Zakłady, musiał funkcjkonować , co oznaczało popadanie w długi. Upadająca (upadła) koszykówka ma w tym zakresie najwięcej win na sumieniu. Proszę zauważyć,że ta "pustynia" ,o której mowa powstaje w Mościcach ,nie gdzie indziej ... Nie wiem, czy jest ktoś, kto - nie dysponujac pieniędzmi (dlaczego ich nie ma teraz starałem się wyjasnić w poprzednim poscie) - jest w stanie rozwikłać ten węzeł. Nie zgadzam się jednak w jednym - sport wyczynowy nie jest takim samym biznesem , jak prowadzenie budki z hot-dogami , czy hurtowni. To w ogóle nie powinien być biznes, ale jeśli już tak porównujemy to gdy sprzedawca się myli ,spadają obroty,odchodzą klienci jest to wina sprzedawcy, produktu itp. Natomiast w sport wpisana jest przypadkowość. Nic nie ujmując polskim ,złotym siatkarkom. Ale o ich awansie do półfinałów zdecydowały dosłownie sekundy słabszej dyspozycji Włoszek w meczu grupy eliminacyjnej z Bułgarią. Te same Włoszki bezproblemów pokonały wcześniej Polki. Ale to Polki zostały kilka dni póżniej mistrzyniami! Inny przykład. Na L.A. mistrzostwach Europy w skoku wzwyż dziesięć najwyzszych wyników wynosi nie mniej niż 280 cm. A w mistrzostwach swiata dwunasty wynik na ME jest najlepszym wynikiem tych mistrzostw. Bo to jest ten nieprzewidywalny, "magiczny" sport ! Sportowiec popełnia "pracowniczy" błąd, jeśli nie przychodzi na treningi, kłóci się z innymi zawodnikami, z trenerem , ale nie, gdy np. przestrzela karnego lub puszcza bramkę ... Sport rządzi się naprawdę własnymi prawami i stosowanie takich żywcem wyjetych z biznesu porad jest świadectwem braku swiadomości, czym ten sport jest w istocie lub świadectwem utopijnego doktrynerstwa..

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-10-2003) geldo :
aha,jeszcze jedno. Nie mam nic przeciw edukacyjno-refleksyjnej roli takiej konserwatywno-liberalnej mantry. Nie musi ona co prawda rozwiązywać konkretnych problemów , ale przynajmniej informuje o praprzyczynach złego stanu rzeczy. Co prawda między moim urodzeniem, a dzisiejszą datą minęło kilkadziesiąt lat różnych zdarzeń i wiele rzeczy oddziaływałona mój obecny stan umysłu. Ale zawsze dobrze sobie przypominać, kto jest moim ojcem i matką. Czy ta wiedza pomaga mi w rozwiązywaniu codziennych problemów ? Odpowiem tak : na pewno mi ta wiedza wrozwiązywaniu tych problemów nie przeszkadza. Pozdrawiam, panie WOjtku !

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-10-2003) W.Popiela :
Oczywiscie ma Pan racje. Sport ma swoje prawa i nijak porownywac go do fabryki. Kazdy moze sie potknac, miec dwa "falstarty" itd, itp. Wsyzstko to jasne. Tym niejmniej jest tez - skoro usilujemy(?) porzucic socjalizm (albo namiastka rynku to wymusza)- strona finansowa sportu. I ja raczej o tym. I oczywiscie nie szukam "winy" zawodnikow, a jedynie zwracam uwage na istniejace przekonianie, ze jesli ktos chce kopac [wegiel lub pilke] a nikt nie chce za to placic, to ktos [panstwo/podatnik] powinien wyciagnac kase z kieszeni i zaplacic- bo ktos chce trenowac/fedrowac. __________ ____________ I rozumiem, ze sa "Zaszlosci", ze Azoty "były dobre", tak jak i Gierek i paru innych "dobrodziejów" z naszych kieszeni. I jesli forma jest prywatna - to wg mnie - niech sobie sponsoruje co tam uwaza za stosowne - jesli jest panstwowa to wiadomo czego sie spodziewac. [Moze sponsorowanie czegos jest korzystne - nie twierdze, ze musi nie byc, choc jest to trudno mierzalne] ale nawet wowczas kiedys moze przyjsc czas, ze nie ma pieniedzy. I wowczas - czas na meskie decyzje. _____________________ A co do sportu. Jesli wlasciciel klubu [kto nim wlasciwie jest] sobie nie radzi, to albo sprzedaje tereny [ czyzby ten trop...?] albo wzywa oddanych kibicow - utrzymujcie/ remontujcie itd, a zawodnicy daja z siebie wszystko i wchodza do I ligii itd itp. Oczywiscie jak tu bylo zauwazone, moze sie zdarzyc, ze trafi sie na szczwanych liskow, ktorzy beda zarowac na "padlinie". Dlatego najlepiej by kluby byly prywatne - rynek rozwiazuje naprawde bardzo duza ilosc problemow i to na dodatek sprawiedliwie. ------------- Zapraszam na spotkanie z panem Stanislawem Michalkiewiczem, 9 listopada o 18tej. [niedziela] Miejsce jeszcze jest "dogrywane". Calkiem prywatnie sponsorowane spotkanie. =) _____________________

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(05-10-2003) geldo :geldo@op.pl 
Pannie Wojtku, nie mam nic do prywatyzacji klubów sportowych i normalności w zarządzaniu nawet niewielkimi środkami finansowymi. Chcę tylko rozszyfrować co oznacza "męska decyzja" w sytuacji w jakiej znajduje się Unia ... Tym "męskim" rozwiązaniem jest upadek klubu- rozwiązanie klubu i powołanie w to miejsce nowego, sprywatyzowanego. Taka biznesowo-legalistyczna postawa (nie mam nic przeciwko takiej, zwracam tylko uwagę na konsekwencje w tej konkretnej sprawie ) prowadzi do cofnięcia wszystkich sekcji Unii do poziomu najniższego rozgrywek , czyli do jakiejś siódmej czy ósmej ligi. A to rzeczywiście oznacza wyczynową pustynię w Mościcach i Tarnowie. Można więc oskarżać obecnych działaczy o wszystko, ale jednocześnie rozumieć dylematy jakie im towarzyszą. System powiązań formalno-prawnych , tych wewnątrzklubowych jest taki (obiekty, infrastruktura) , że "męska decyzja" budzi naturalny opór nie tylko kibiców , ale np. nieźle radzacej sobie teraz sekcji zużlowej , czy TTŻ. Po prostu nie ma łatwych recept i łatwych rozwiązań. Według mnie Unia skazana jest na powolne obumieranie. Żeby tylko było za jakiś czas od czego zaczynać od nowa...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-10-2003) Heniu :
Szanowny Geldo... właśnie podałeś znakomity przykład jak kilka osób (którym naprawdę zależy) potrafi wyciągnąć drużynę (w tym przypadku sekcję żużlową) z zapaści. Pewnie wiesz, że sekcja żużlowa jest autonomiczna i teraz sobie nieźle radzi.. pozyskali sponsora i wszystko idzie w dobrym kierunku. Jedyna w polsce żużlowa spółka akcyjna widać zdaje egzamin na 6. Jeszcze pare lat temu wydawało się, że żużel upadnie. Jednak znaleźli się ludzie którzy zainwestowali swoje pieniądze w ten sport i teraz pilnują, żeby nie stracić pieniędzy. Co do kosza.. też SSA, no cóż większość akcji miały Azoty... niestety nie umielu rządzić klubem i los koszykówki jest chyba wszyskim znany. Co do piłki... to mam nadzieję, że znajdą sie tacy zapaleńcy jak w żużlu i wyciągną "kopaną" z zapaści. Ale to musi być autonomiczna sekcja, która sama ma na siebie zarabiać (pozyskiwać sponsorów, sprzedawać pamiątkie itd). Podsumowując sport wyczynowy to też biznes. Napisałeś, że w sporcie jest dużo przypdaku i nie można go porównywać do fabryki... a ja mówie, że można, bo naprzykład w fabryce może zdarzyć się pożar, może sie popsuć jakaś maszyna, może zdarzyć się wiele nieprzewidzianych sytuacji. Właściciel klubu tak jak właściciel fabryki powinien przewidzieć takie rzeczy. Na zachodzie kluby to wielkie firmy przynoszące ogromne zyski... Manchester United ma nawet własną telewizję... Więc dla mnie sport to też biznes taki sam jak fabryka.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-10-2003) geldo :
Oj, panie Heniu. Przypominam sobie juz czasy, jak wszystko (a zużlowcy Unii jeździli wtedy w ekstraklasie, o którą teraz walczą) też wszystko wygładało wspaniale. Byli sponsorzy, pieniądze, znakomici działacze (wtedy nie trudno być znakomitym). I... wszystko prysło jak bańka mydlana. Nie chcę być złym prorokiem, ale jeśli się teraz nie uda awansować ... A poza tym system powiązań wewnątrzklubowych nadal istnieje , nawet mimo faktycznego podziału na spółkę koszykarską, zużlową itd. Infrastruktura bowiem tworzy jedyny majątek (hala, stadion, tor, boiska, budynki, prysznice etc.) jaki te sekcje posiadają. KLub więc wchodzi z takim "aportem" do każdej ze spółek i nie ma interesu w pozbywaniu się tego majatku. Choć tak należałoby uczynić. Wiesz, jak już sprzedasz opony od samochodu, to teoretycznie jeszcze możesz sprzedać reszte jako samochód, tylko ... kto to kupi ?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-10-2003) Jurek :
Jestem prawnikiem i bardzo chętnie zapoznałbym się z ogólnym uzasadnieniem takiego wniosku do prokuratora , o którym pisze p. Popiela (cyt.): >>> To sa sprawy prywatne pilkarzy i ewentualnie prokuratora. Jesli sa oszukiwani, niech zloza zawiadomienie o przestspstwie.>>> Oczywiscie chodzi mi o argumenty , które miałyby prokuratora po pierwsze skłonić do wszczecia postępowania i dawałyby jakąkolwiek szansę na odzyskanie pieniedzy przez piłkarzy (kto, i czego miałby zapłacić) ... Bo wydaje mi się ,że takie pojmowanie funkcjonowania prawa jest trochę magiczne, pozdrawiam.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(06-10-2003) Heniu :
Geldo... tak, dawniej były bardzo dobre czasy dla żużla itd. Nie jest przecież tajemnicą, że dopóki żużel był na wysokim poziomie i miał sponsorów to CAŁY klub funkcjonował jako tako. To sekcja żużlowa było motorem ;) całego klubu. Później było sławetne przejęcie "przez koszykarzy"... no i do czego to doprowadziło... do upadku całego klubu. Autonomiczne sekcje to jedyny ratunek dla sportu w Tarnowie. Dla piłki... no cóż, wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby połączyć kilka klubów w jeden duży. No ale pewnie to jest niemożliwe bo przecież prezesi stracą ciepłe posady. A co do dochodzenia przez piłkarzy swoich praw w sądzie... to chyba mają jakieś podpisane kontrakty, prawda?? Jak jedna strona nie wywiązuje się z postanowień to chyba można dochodzić swoich praw (pieniędzy) w sądzie lub próbować załatwić to w inny sposób.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-10-2003) aczi :
Cała sprawa moim zdaniem jest całkowicie prosta,albo zawodnicy sami zarabiaj± na swoje utrzymanie wykazuj±c się swoj± fantastyczn± form± albo jeżeli s± tacy ciency to zarabiaj± pieni±dze w całkowicie inny sposób a sporet uprawiaj± w ramach hobii,spotkań towarzyskich czyli amatorsko nie angażuj±c publicznych ¶rodków.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-10-2003) Leszek :
Heniu napisał :" Dla piłki... no cóż, wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby połączyć kilka klubów w jeden duży." Ty chyba jakiś wariat jesteś . Tarnovię , jeden z najstarszych klubów w Polsce chcesz łączyć z Unią, Metalem i czymś tam jeszcze ? III wojnę swiatową chcesz wywołać ? To nie tylko prezesi sie na to nie zgodzą ale kibice i kibole , nawet jak jest ich kilka setek w Tarnowie. Te wszysytkie "łatwe" i "oczywiste" rozwiązania są o d... rozbić. Geldo ma rację. Pozwólmy zdechnąć temu co ma zdechnąć.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-10-2003) Heniu :
Leszku, wiem że kibice to by się ostro burzyli na początku. Ale tu chodzi o ekonomie. Ja wolałbym jeden a porządny klub piłkarski w Tarnowie (np.Tarnovia) niż kilka slabiutkich ledwo dyszących bo nie ma pieniędzy na to czy na tamto. Sam na końcu napisałeś, "pozwólmy zdechąć temu co ma zdechnąć"... i masz rację. Wydaje mi się, że w końcu nasze kluby zaczną się wykruszać i pozostanie jeden. Więc po co czekać i wegetować w najniższych klasach rozgrywek jak można teraz połączyć siły?? A jeśli Ci kibice to prawdziwi kibice piłkarscy (a nie pseudo) to będą chodzić na piłkę niezależnie czy to będzie Unia, Tarnovia czy Metal. A nie sądze, że byłaby jakaś wojna... bo niby kto z kim skoro to miałby być już jeden wspólny klub??

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-10-2003) Leszek :
To ty , Heniu, jednak zupełnie nie czujesz, co to znaczy być kibicem klubu ... Kibic będzie zbierał grosze na autobusy i wodę mineralną lub żebrał na ulicach dla swoich piłkarzy a w ostateczności pozwoli raczej umrzeć swojemu klubowi i przyjdzie palić świeczki ... ale za żadne skarby nie zgodzi się na likwidację przez połączenie z innym klubem ! A właściciele też nie zaryzykują . Ja w kazdym razie nie znam takiego (w piłce) przykładu. Kibice nie myślą głową, tylko emocjami. I to jest cały urok tego. Gdyby było inaczej wszyscy kibicowaliby Wiśle , albo Brazylii .

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-10-2003) Mohikanin :
Być możze Grzyb jest "do grzyba niepodobny" i jest fatalnym prezesem , ale czy Wy chcielibyscie na jego miejscu też być grabarzem klubu o 75-letnich tradycjach. Tak łatwo się Wam szafuje "rozwiązaniami" a sytuacja jest patowa.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(07-10-2003) Heniu :
Leszku, sam jestem kibicem, kiedyś nawet uprawiałem sport. To o czym piszesz jest oczywiście prawdą. A czy kibic zgodzi się z upadłością klubu?? Będzie musiał bo przecież świat się na tym nie kończy. Będzie bolało na początku, ale z czasem to mija. Jestem przeciwnikiem robienia wszystkiego na siłę. Jeśli coś jest niedochodowe i to od dłuższego czasu i nie widać "lepszego jutra" to po co to dalej ciągnąć?? I choćby klub miał 100 lat.. jeśli rządzą nim ludzie którzy myślą tylko o sobie (patrz. Tarnovia) to jest pytanie... po co to wszystko dalej ciągnąć?? Tym bardziej, że jest to miejski klub i każdy z mieszkańców płaci na to czy chce tego czy nie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-10-2003) Ernest :
Likwidowanie (czy tam ł±czenie - bo i tak na jedno wychodzi) klubów to podcinanie sobie żył, jeżeli kto¶ uważa że dzięki temu nagle będzie dobrze to się grubo myli. To i tak nic nie da, dopuki w sporcie będ± rz±dzić ludzie, których my¶lenie opiera się na epoce komunizmu. Trzeba najpierw przynajmniej chcieć poznać pojęcie marketingu sportowego, żeby być działaczem. Na całym ¶wiecie w każdym mie¶cie gdzie tylko futbol jest popularny działa po kilka różnych klubów pikarskich i to nie przeszkadza, aby zbudować obok nich jeden wielki, tylko trzeba mieć pomysł działania, zamiast niszczenia i zapychania własnej kieszeni. Oczywi¶cie Tarnów to nie Londyn, Madryd, czy Warszawa, żeby w jednym mie¶cie funkcjonowało kilka klubów z I-ligowymi aspiracjami, ale wszystko można pogodzić, trzeba tylko chcieć i UMIEĆ. Uni± i Tarnovi± (sekcjami piłkarskimi) powinni rz±dzić młodzi ludzie, z zapałem, wykształceniem i przywi±zaniem do tego klubu, a nie jakie¶ chor±giewki czy pseudo-biznesmemi, którzy tylko chc± tam wyprać swoj± kasę pod przykrywk± wielmoznego działacza. I to się jeszcze długo nie zmieni, bo le¶ne dziadki trzymaj± się stołków jak tylko mog±!!!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-10-2003) Heniu :
Ernest... święte słowa. Ja pisząc o tym, że powinien być jeden klub miałem na myśli właśnie coś takiego... jeden "główny" klub walczy o jak najwyższe miejsca i jest zarządzany przez ludzi kompetentnych. A pozostałe zajmują sie szkoleniem młodzieży.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947