To jest strona archiwalna
   Co to był za portal ?   
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
OGŁOSZENIA i REKLAMY (arch.)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
  Zaduszki dżemowe - znowu nastrojowo   -   02/11/2005
„Będziemy grać utwory tych muzyków, którzy umarli już dawno temu, tych, którzy umarli całkiem niedawno, jak i tych, którzy dopiero umrą” – tymi słowami Wojtek Klich rozpoczął 12. Zaduszki Dzemowe – koncert, który na stałe wpisał się w kalendarz imprez muzycznych Tarnowa. Tradycyjnie w piwnicach TCK, tradycyjnie 31 października, tradycyjnie z wieloma gośćmi i oczywiście bardzo nastrojowo – co również jest już tradycją.

Ogloszenie

W ostatnich latach Wojtek Klich zrezygnował z zapraszania na Zaduszki wielkich krajowych gwiazd. Postanowił skupić się na muzykach tarnowskich – zarówno tych z jego pokolenia, jak i tych, którzy są o wiele młodsi. Moim zdaniem, poziom interpretacji cudzych utworów, jaki był prezentowany na tegorocznym, ponad 3 godzinnym koncercie, był dość zróżnicowany. Z pewnością na uwagę zasługuje brawurowe wykonanie dwóch piosenek AC/DC przez Rafała Huszno (wokalistę Anacondy) przy dźwiękach akustycznego (!) akompaniamentu. Nowe wersje były okrutnie przekonywujące, a i popis wokalny był naprawdę imponujący. Zaś w spokojnych, balladowych klimatach znów królowała Asia Sas.

Dość długo na scenie gościł gitarzysta i wokalista zespołu Ścigani, który przedstawił się, jako Maćko z Bogdańca (a tak naprawdę Maciek Lipina). Zagrał kilka autorskich kompozycji, a później przeszedł do coverów. I o ile jeszcze we własnym repertuarze (swoją drogą – bardzo dobrze rokującym) zaprezentował się całkiem przyzwoicie, to nie poradził sobie z coverami Henrdixa. Szczególnie zawiodłem się jego interpretacją jednej z najwspanialszych i najbardziej inspirujących piosenek – „Little wing”. A na koniec – jak to Wojtek ma w zwyczaju – kilka piosenek Dżemu – „Kim jestem”, „Jesiony”, „Lunatycy”, czy w końcu „Whisky”. Miłą niespodzianką było zaproszenie na scenę Jurka Durała (ZIYO). Wcześniej w jednym utworze Wojtkowi Klichowi towarzyszył też pierwszy gitarzysta ZIYO – Marek Kloch. Nie mogło też zabraknąć „Rudej” – która na stałe wpisała się w zaduszkowe koncerty. W tym roku najbardziej przypadło mi do gustu jej wykonanie utworu Thin Lizzy – „The boys are back in town”.

I choć znaczna część repertuaru (nie tylko Dżemowego) powtarza się na Zaduszkach każdego roku, to i tak jest to jedna z ciekawszych imprez muzycznych, jakie odbywają się w Tarnowie. Przede wszystkim ze względu na niepowtarzalną atmosferę. W ciasnych piwnicach TCK, przy instrumentalistach ściśniętych na scenie, wśród dźwięków akustycznych gitar, w sąsiedztwie zapalonych świec, w przeddzień Wszystkich Świętych, w gronie miłośników bluesa i rocka, nie sposób przejść obok wszechobecnego nastroju. Nastroju wspomnień i refleksji – ale także radości wspólnego muzykowania. Bo czy można lepiej podtrzymywać pamięć o zmarłych muzykach, niż grając ich utwory? A wszystko zaczęło się od śmierci wokalisty Dżemu – ponad 12 lat temu. W tym roku również wspomnienie Pawła Bergera (klawiszowca formacji, który zginął 27 stycznia w wypadku samochodowym) było istotnym punktem Zaduszek.

Bartłomiej Biga
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?

Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Unknown MySQL server host 'mysql5-3.premium' (1) in /home/intarnet/www/www1.atlas.okay.pl/poll/include/class_mysql.php on line 32
Connection Error
MySQL Error : Connection Error
Error Number: 0 
Date        : Sat, April 13, 2024 00:04:36
IP          : 3.235.172.123
Browser     : CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/)
Referer     : 
PHP Version : 4.4.9
OS          : Linux
Server      : Apache
Server Name : www.intarnet.pl
Script Name : /www1.atlas.okay.pl/index_full.html