To jest strona archiwalna
   Co to był za portal ?   
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
OGŁOSZENIA i REKLAMY (arch.)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
  Pegazem po Tarnowie   -   28/11/2005
Niezwykle salonowo zrobiło się pod koniec listopada w Tarnowie. W tej depresyjno- dekadencko- nostalgicznej aurze, jak grzyby po deszczu „ wysypały się” salony. Niektóre w odnowionych materialnie i personalnie wnętrzach Tarnowskiego Centrum Kultury, inne w „starych dekoracjach”. W tarnowskim teatrze przez ponad tydzień działał ogólno miejski mickiewiczowski Jesienny Salon Literacki. W Galerii Miejskiej otwarto tradycyjny Jesienny Salon Plastyczny. Działał też przez jeden wieczór pasażowy „Salon Kupcowy”, a przez całą zimę funkcjonować ma na rynku „ Salon Lodowy”...

Ogloszenie

Po personalnym trzęsieniu ziemi, jakie ostatnio miało miejsce w TCK, gdzie twórcę tej zasłużonej dla Tarnowa instytucji i wieloletniego jej dyrektora Zbigniewa Guzika zastąpił nowy szef Tomasz Kapturkiewicz, dotychczas zajmujący się tam głównie „piwniczną’ muzyką, a jazzem w szczególności, nastał czas na zapowiadane zmiany. Jak na razie, kręci się tam w najlepsze personalno - finansowa karuzela: kierownik kina została zastępcą dyrektora /nowe stanowisko/, sekretarka dostała nominację na asystentkę, do RDN-Małopolska odszedł świetny Marcin Sobczyk a pojawił się nowy instruktor ds. imprez. Ale odnowiono i uporządkowano także elewację budynku, likwidując przy okazji wątpliwej urody, aczkolwiek bardzo potrzebną tablicę z aktualnymi informacjami o imprezach, oraz „przemeblowano” holl TCK przenosząc tam z poddasza biuro obsługi klientów. Alisci na prawdziwe zmiany przyjdzie nam chyba jeszcze poczekać. Póki co, odbył się tam wernisaż corocznej wystawy „pedagogicznej” /szkoda, że trwała tak krótko/, będącej prezentacją dorobku nauczycieli amatorsko parających się plastyką. To Międzynarodowe Biennale Twórczości Artystycznej Nauczycieli, będące przy okazji dobrą promocją naszego miasta, może się już więcej tam nie odbyć, bowiem w planach nowego dyrektora TCK jest... likwidacja ponoć nierentownej Galerii Juwenilia. A tam właśnie regularnie wystawiali do tej pory swoje prace plastycy amatorzy, i nie tylko. Zapewne bardziej rentowne jest pokazywanie komercyjnej, objazdowej wystawy fotografii National Geographic, której kolejną edycję pt. „Wyprawy na krańce świata” możemy aktualnie podziwiać w TCK.

Przypadająca w tym roku okrągła 150 rocznica śmierci naszego wieszcza Adama Mickiewicza, stała się dla tarnowskiego teatru wyśmienitym pretekstem do zorganizowania I Jesiennego Salonu Sztuki. Działał on w Tarnowie przez 11 dni i był artystycznym kolażem różnych gatunków sztuki poświęconych naszemu narodowemu poecie i sztuce w ogóle. Były m.in. seanse filmowe /”Lawa” w reż. T. Konwickiego w piwnicach TCK/ i telewizyjne – „Wschody i zachody miasta” /projekcja teatru telewizji w reż. J. Głomba/, odbył się 24 Romantyczny Salon Poezji w Ratuszu, można było obejrzeć „Dziady” w Krakowie, w wykonaniu teatru z Lublina, a także kilka innych wersji tego dzieła na miejscu w Tarnowie. Na Salon przyjechał także Teatr Polski z Wrocławia ze spektaklem „Verklarte nacht” i Teatr z Legnicy z „Szawłem”. Można było zagościć w świetnym andrzejkowo – mickiewiczowskim Barze „Romantyczność” i wziąć udział w sesji naukowej oraz w prezentacji szkolnych zespołów teatralnych. Odprawiono nawet okolicznościową mszę i złożono kwiaty pod tarnowskim „Adasiem”.

Niejako przy okazji Solski pokazał w Muzeum Okręgowym swoją „Szafę” Moniki Kufel i „Targanie jabłek” wg. T. Nowaka, oraz „Sceny z Umarłej Klasy” wg. T. Kantora, połączone z odsłonięciem na budynku I LO tablicy pamiątkowej ku czci tego wielkiego maga teatru, do której to szkoły uczęszczał on przed laty, i gdzie grywany jest spektakl K. Miklaszewskiego. Szkoda, że zapowiadana wcześniej telewizyjna transmisja z tej uroczystości połączona z filmową rejestracją przedstawienia nie doszła do skutku. Za to, aż nazbyt „widoczna” była rozmieszczona w różnych miejscach Tarnowa /nie oszczędzono nawet drzew/ siermiężna, workowo - sztachetowa reklama imprezy, pasująca do Salonu, jak nie przymierzając kwiat do kożucha. Zapewne ta nowa, uliczna wizualizacja naszego teatru miała być salonowa, a wyszła nieco dziadowska... aczkolwiek sam Salon Literacki wart jest ze wszech miar kontynuacji.

Ale naprawdę salonowo zrobiło się u nas w ostatni piątek, kiedy to otwarto aż dwa salony, i to równocześnie. Prawie o tej samej godzinie i prawie w tym samym miejscu odbyły się dwa znaczące wernisaże plastyczne. Pierwszy otworzył swoje podwoje Salon Jesienny Związku Polskich Artystów Plastyków, obchodzących w tym roku swoje 60 – lecie. Było zatem jubileuszowo i oficjalnie oraz tłumnie. Łącznie w salach wystawowych Galerii Miejskiej BWA zaprezentowało swe prace 22 tarnowskich malarzy i rzeźbiarzy, z których ponad połowa została wyróżniona nagrodami prezydenta, starosty, dyrektorów, wójtów, galerii i firm, tudzież kolegów. Nam z Pegazem najbardziej podobały się nagrodzone Złotą Ramą pastele Doroty Bernackiej, apokryfy Ani Śliwińskiej – Kukli /nagroda Galerii „Sztyler”/, oraz olejowe pocztówki Jacka Wróbla /nagroda firmy „Art. – Artur Grodziński”, a także przez nikogo nie nagrodzone pastelowe akty Jacka Janickiego. Jak zwykle przy takich okazjach laudacjom, gratulacjom oraz towarzyskim konwenansom nie było końca i mało kto zawracał sobie głowę kontemplacją wystawionych dzieł. Za to konsumpcja postępowała nadspodziewanie szybko...

Być może dlatego, że wszyscy spieszyli się na drugą stronę Pasażu, gdzie właściciel znanego tarnowskiego koncernu handlowo – prasowego Zbigniew Kupiec zaprosił do dwupoziomowej restauracji o tej samej nazwie na drugi tego wieczoru wernisaż. Tym razem było to spotkanie z historią i sztukę sakralną, stąd liczna obecność prominentnych osób duchownych, z biskupem Stanisławem Budzikiem na czele, oraz świeckich polityczno – biznesowych elit. Tym razem gościom kolejnego „Pasażu TEMI” zaprezentowano projekty rzeźb świętego Filipa Neri, dłuta tarnowskiego rzeźbiarza Mieczysława Gogoli, oraz kilkanaście płócien Wacława Onaka, Jerzego Mantynowa, Pawła Kotowicza i Stanisława Chomiczewskiego, także poświęconych postaci założyciela Kongregacji Księży Filipinów, mających swój kościół również w Tarnowie. Oni też zdominowali swoją znaczącą rzymsko – tarnowską obecnością ten wyjątkowy, bo tylko jednowieczorowy wernisaż. Jak się okazało wszystkie zaprezentowane w Tarnowie prace mają być zawiezione do Rzymu, gdzie w tamtejszej siedzibie Kongregacji Filipinów, kościele Santa Maria In Vallicella będą wyeksponowane.

Inicjatorem tego prekursorskiego, jak na tarnowskie realia przedsięwzięcia jest ks. Włodzimierz Tyka, tarnowianin z ulicy Wałowej, od 1997 roku przełożony rzymskiego domu Kongregacji Oratorium Sw. Filipa Neri. Początkowo, jak zwierzał się wernisażowym gościom, zamierzał zamówić u tarnowskich plastyków tylko rzeźbę założyciela Kongregacji, a to z racji jubileuszu 100 rocznicy „odnowienia parafii” w Rzymie, dokonanej przez papieża Piusa X. w 1905 roku. Propozycja spotkała się z dużym zainteresowaniem w środowisku tarnowskich plastyków, m.in. dzięki ich duszpasterzowi ks. T. Bukowskiemu, stąd pomysł szerszej, malarskiej prezentacji.

Rzymski wernisaż zaplanowano już na 4 grudnia, zaszczycić go mają m.in. tarnowscy biskupi przebywający wtedy w Watykanie z wizytą Ad Limina Apostolorum, stąd pospiech. Widoczny niestety także w wykończeniu wielu obrazów i licznych malarskich niedoróbkach. Pegazowi i mnie najbardziej przypadł do gustu olej Pawła Kotowicza, pełen mistycznej tajemnicy, ukazujący tylko gołe stopy pielgrzyma /zakonnika?/ pogrążonego w kontemplacji bóstwa ukrytego za białą zasłoną. Z niewiadomych powodów obraz ten zupełnie pominięto w katalogu wystawy, która zasługiwała na zdecydowanie lepszą promocję.
Oglądając tę ekspresowo - eksportową kolekcję tarnowskich artystów, którzy w różny sposób próbowali się zmierzyć z sacrum, trapiła mnie jedna myśl. W jaki sposób te współczesne obrazy będą wyeksponowane w pięknym barokowym kościele filipinów w Rzymie, i jak będą współgrały ze zgromadzonymi tam znakomitymi dziełami sztuki. Wiem, co mówię, bowiem przed laty byłem w tej bardziej znanej, jako Chiesa Nova świątyni. Oby tylko nie wyszło, jak zwykle...

Jak zwykle bowiem wyszło z otwarciem kolejnego tarnowskiego salonu, tym razem lodowego usytuowanego w samym historycznym centrum miasta, które zbiegło się z zamknięciem profesjonalnego lodowiska na tarnowskich Falklandach. Na Rynku dzieci, jak na lekarstwo, są za to liczne urzędy i instytucje oraz bezcenne zabytki. Na jednym z największych blokowisk miasta, na Falklandach, jest mnóstwo dzieci, ale nie ma urzędników... Jest jeszcze Pałac Młodzieży, wyposażony w odpowiednią infrastrukturę, który niejako z urzędu powinien świadczyć „lodowe” usługi. Ale widać w Tarnowie musi być inaczej...

Ryszard Zaprzałka
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?

Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Unknown MySQL server host 'mysql5-3.premium' (1) in /home/intarnet/www/www1.atlas.okay.pl/poll/include/class_mysql.php on line 32
Connection Error
MySQL Error : Connection Error
Error Number: 0 
Date        : Fri, April 12, 2024 23:58:47
IP          : 3.235.172.123
Browser     : CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/)
Referer     : 
PHP Version : 4.4.9
OS          : Linux
Server      : Apache
Server Name : www.intarnet.pl
Script Name : /www1.atlas.okay.pl/index_full.html