Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTArnet.pl
  
  „Burek” bez „Burku”    -   12/1/2006
Nie likwidację, ale przesunięcie targowiska znanego Tarnowianom jako „Burek” zapowiada prezydent Mieczysław Bień. Jednocześnie obiecuje, że nie zapadną w tym względzie żadne decyzje bez konsultacji społecznych. Wczoraj „warzywno – kwiatowa” część placu świeciła pustkami – handlowcy stawili się w Sali Lustrzanej na spotkaniu z prezydentem. Nie obeszło się bez pretensji i oskarżeń kierowanych pod adresem dyrektora targowiska.

Ogloszenie

Wśród argumentów przemawiających za przeniesieniem targowiska z Placu Bema najpoważniejsze – to, ogólnie rzecz ujmując - jego brzydota, architektoniczny bałagan i brak wygodnych ciągów komunikacyjnych; dotychczasowe uniemożliwiają swobodne poruszanie się pośród ściśniętych straganów. Decydujący głos w sprawie dalszego „być albo nie być” „Burku” w jego obecnym kształcie mieć może Sanepid, który ponoć z uwagi na stan sanitarny obiektu w przyszłym roku nie przedłuży tymczasowo wydawanej dotąd zgody na dalsze funkcjonowanie targowiska.
Nowe miejsce handlu zlokalizowane ma zostać na przedłużeniu istniejącego ciągu handlowego na Placu Łaziennym, z zamknięciem ciągu od strony ulicy Narutowicza (wizualizacje poniżej tekstu). Tym samym handlujący przeniesieni zostaliby o odległość około 150 metrów. Zwiększy się teren udostępniony pod handel – z około 2000 m kw do około 2400 m kwadratowych, powierzchnia pod zadaszone stoły pozostanie bez zmian, ilość kiosków z kwiatami i zieleniaków może być nieznacznie zwiększona, zaś cały obiekt rozplanowany jest w sposób mający ułatwić funkcjonowanie handlującym i ich klientom. Podczas spotkania z handlowcami prezydent Tarnowa zadeklarował, iż dotychczasowe stanowiska zostaną wykupione i stwierdził, iż nie przewiduje wzrostu stawek w nowym miejscu – zaznaczając jednak, że decyzje w tej sprawie podejmuje Rada Miasta.

Jako ideę całej koncepcji magistrat podaje „przeniesienie handlu z placu, aby odzyskał on swoją dawną rolę ważnego elementu w planie miasta; Plac Bema, dawny Plac Św. Ducha stanowił jedno z centrów starego osadnictwa (…)”. Jak stwierdzają prezydent Mieczysław Bień i architekt Małgorzata Abramowicz, w dawnych wiekach było tu targowisko, ale handel prowadzono jedynie okazjonalnie; zatem argument o wielowiekowej tradycji tego miejsca jako stałego targowiska jest nie do końca zasadny.
Co powstanie na Placu Bema w miejsce dotychczasowego „Burku”? W oficjalnym komunikacie czytamy, iż celem proponowanej zmiany jest ponadto „odtworzenie placu jako wnętrza składającego się na krajobraz miasta; plac będzie miejscem komponującym się z obszarem staromiejskim, zapraszający do zatrzymania się i zwiedzania miasta (zaprojektowano 3 miejsca postojowe dla autobusów i kilkanaście miejsc postojowych dla samochodów osobowych), miejsce chwilowego wypoczynku (komponowana zieleń, ławeczki, fontanna itp.), miejsce rozprowadzające turystów w różne zakątki miasta” (wizualizacja poniżej), „uporządkowanie miejsc postojowych na ul. Targowej i uporządkowanie miejsc postojowych na ul. Łaziennej i parkingu przy tej ulicy.”

Z nowym „Burkiem” wiąże się szereg zmian architektonicznych i komunikacyjnych, w tym: zamknięcie dla ruchu pojazdów części ulicy Łaziennej na odcinku od ul. Narutowicza do parkingu przy Łaziennej. W ten sposób powstanie ciąg pieszy – deptak z kioskami kwiatowymi wzdłuż tej części ulicy, co wpłynąć ma korzystnie na płynność ruchu pojazdów na ul. Narutowicza. Nowy plac zamknięty zostanie kioskami od strony ulicy Łaziennej i działek sąsiedzkich, a od Narutowicza i Wątoku przegrodą murowano – przeźroczystą. Klienci będą mogli wchodzić od strony ciągu pieszego ul. Łaziennej, od ul. Narutowicza i od strony istniejących pawilonów handlowych na Pl. Łaziennym. W planach jest powstanie nowego miejsca wypoczynku z zielenią i ławeczkami przy Wątoku od ul. Narutowicza z widokiem na kościółek Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej (potocznie zwanym „kościółkiem Najświętszej Panny Marii na Burku”). Nowe miejsce wypoczynku zostanie połączone z istniejącym już deptakiem wzdłuż Wątoku (ciąg spacerowy).

Na etapie „koncepcji”, którą stanowi obecny projekt, nie jest znany koszt całego przedsięwzięcia. Z pewnością okaże się on niebagatelny. Pośpieszne doniesienia prasowe o likwidacji „Burku” wywołały niemało zamieszania wśród handlujących; w efekcie, mediacji między drobnymi przedsiębiorcami a magistratem podjęła się senator RP Urszula Gacek. Na wczorajszym spotkaniu z prezydentem miasta nie obeszło się bez uszczypliwości i wzajemnych oskarżeń, tak ze strony Mieczysława Bienia, jak i ze strony pani senator, dyrektora Targowisk Miejskich czy handlujących. I to właśnie dyrektorowi Stefanowi Bielawskiemu „oberwało się” najmocniej – zarzucono mu niekompetencję i pozostawienie samemu sobie targowiska, które jest zaniedbane i nie doinwestowane – na remonty i inwestycje przeznacza się tylko niewielki ułamek zebranych od targujących środków. –Niektórzy handlują tu po cztery lata i nie mieli okazji zobaczyć, jak wygląda dyrektor targowiska – mówili handlowcy. - To jest człowiek, który nie zrobił nic dla placu; chcielibyśmy zwrócić uwagę na tragiczne działanie Targowisk Miejskich, nie może być tak, że jeden czy drugi kierownik nie przejmuje się, że ktoś sobie tu może nogi połamać, bo „plac jest ubezpieczony”, albo na pytanie o umycie targowiska odpowiada, że „pierwsza lepsza ulewa to załatwi”. Myśmy sami tu w dziesięć dni wodę zrobili. Tu trzeba gospodarza, przecież my chcemy partycypować w kosztach. Przede wszystkim jednak nie broni się miliona – trzema milionami, przecież proponowane przeniesienie to są straszne wydatki, a tu wystarczy kosmetyka. Po co to przenosić. Na pewno nie stoi za tym ekonomia – w taki to sposób drobni przedsiębiorcy z Burku przedstawiali swoje racje. Ich zdaniem w przypadku handlu przesunięcie stoiska nawet o 10 metrów może zadecydować o ich być albo nie być, zmniejszając obroty o połowę – świadczą o tym przykłady innych targowisk i wolne miejsca, z których korzystać jakoś nie chce nikt… Od niektórych zarzutów odcinał się dyrektor Targowisk, nie pozostając dłużny swym oskarżycielom – „pan niech się lepiej nie wypowiada, pan chciałeś wbrew prawu podnająć stanowisko” – mówił, argumentując, że dba o „Burek”, gdyż codziennie z targowiska wywozi się ogromne ilości śmieci, a wiele decyzji konsultowanych jest z prezydentem Tarnowa.

Cóż, na cały problem można spojrzeć na różne sposoby: oto miasto chce zadbać o swój wygląd, o układ architektoniczny, oferując handlowcom z warzywno – kwiatowej części „Burku” nowe, nowoczesne, lepiej zaprojektowane stanowiska handlowe z pełnym zapleczem. Ci zaś są pełni obaw i wątpliwości, bojąc się zmian, nawet gdyby miałyby to być zmiany na lepsze.
Można także spojrzeć inaczej: oto miasto, za nasze pieniądze, chce zrobić dobrze handlowcom na „Burku”, proponując im nowe, nowoczesne, lepiej zaprojektowane stoiska z pełnym zapleczem i jeszcze odkupując od nich dotychczasowe, sypiące się stanowiska. Kto wie, komu jeszcze magistrat chce zrobić dobrze?!
Jest jeszcze co najmniej jeden punkt spojrzenia: oto pan prezydent, zamiast niewielkim kosztem zaprowadzić porządek na obrosłym tradycjami placu targowym, składającym się na koloryt naszego miasta, chce wystawić sobie pomnik, budując ogromnym kosztem targowisko w innym miejscu, a likwidując dotychczasowe… Ten punkt widzenia, jak dotąd, wydaje się przeważać wśród handlujących.

Jak widać, na spotkaniu w Sali Lustrzanej emocji nie brakowało – lecz nie przyćmiły one merytorycznej dyskusji i mocnej, ale rzeczowej wymiany poglądów. Cały projekt ma być udostępniony wszystkim zainteresowanym w Urzędzie Miasta, celem społecznych konsultacji – w specjalnym zeszycie składać można swoje uwagi. Składać je mogą – już na spokojnie – handlowcy na Burku, składać je mogą także mieszkańcy Tarnowa. Pytanie brzmi: jaką decyzję podejmie magistrat, gdy przeciw nowej lokalizacji opowiedzą się użytkownicy straganów, ale mieszkańcy miasta będą „za”? I czy w przypadku rezygnacji z ambitnej koncepcji nowego targowiska, to dotychczasowe doczeka się modernizacji, czy też – wskutek decyzji Sanepidu – zostanie zlikwidowane? Co wtedy? A może – jak chcą niektórzy – Sanepid pełni tu jedynie rolę „straszaka”?

Zapraszam do wysłuchania, co do powiedzenia na temat nowej lokalizacji „Burku” mieli sami jego użytkownicy – na chwilę przed spotkaniem z prezydentem Tarnowa plik (((mp3))) – i co do powiedzenia miał Mieczysław Bień plik (((mp3))). Wkrótce – fragmenty zapisu gorącego spotkania, które odbyło się w Sali Lustrzanej.

M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 42)Dodaj komentarz
(13-01-2006) horeszko :
Burek wymaga doinwestowania poprzez zmianę wyglądu, budowę kanalizcji, ale te działania powinni wg. mnie współfinansować kupcy w zamian za podpisanie umowy przynajmniej na 99 lat. Projekt sam w sobie jest ładny, lecz znając życie może być niezrealizowany, zwłaszcza że teren burku jest wymarzonym miejscem pod inwestycję dla wchodzącej do Polski nowej sieci dyskontów spożywczych.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-01-2006) Kuba :
Nie ma sznas żeby tam powstał dyskont, przecież tam kiedyś był cmentarz i kośćół. Same stragany już powinny być dawno przeniesione. Pomysł dobry, popieram.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-01-2006) horeszko :
Do połowy IXX wieku tam był szpital i kościół.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-01-2006) buba :
Jak najbardziej za. Tylko co sie stanie jesli nagle wszyscy zechca tam parkowac. Napewno plan ten przyczyni sie do wzrostu atrakcyjnosci centrum miasta, spowoduje jak mniemam powstawanie nowych "interesow" typu restauracyjno-kafejkowego co nie bedzie taka zla sprawa. Potrzebny wiec gdzies blisko parking, ale nie na parenascie autek tylko taki z prawdziwego zdarzenia, podziemny czy naziemny, obojetnie.....Rozumie tez ludzi handlujacych na burku ale trzeba sobie postawic pytanie; czy 300-stu ludzi ma prawo vetowac decyzje aprobowana przez duza wiekszosc? Czy warto odwlekac decyzje na parenascie lat z powodu tych osob, bo jak mniemam, burek i tak zniknie z obecnego miejsca wczesniej czy pozniej......

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-01-2006) buba :
A chcialbym sie jeszcze dodac; jak beda budowac ten maly nowy jork za burkiem, dajcie znac,na pewno mieszkanko sobie tam kupie hi hi.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(13-01-2006) Jerry :
popieram

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-01-2006) hryrra :
Nareszcie powstanie przestrzen wielkomiejska, której Tarnów nie bedzie się musial wstydzic. O co chodzi handlarzom z przenosinami?...przecież to jest ok. 50 m dalej, a nie 2, 4 km od tego miejsca. Do roboty.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-01-2006) Weredyk :
Z jednej strony zielen i przestrzen rekreacyjna, zas z drugiej parking. Jak wash ang go...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(14-01-2006) Merkury :
Trochę brakuje mi w tym paru rzeczy. Po pierwsze wydaje mi się, że z tymi ludźmi źle rozmawiają. Postarajcie się wczuć w nich. Im zależy na tym, żeby mieć prace, a nie na tym, żeby przenieść się do nowego, choć ładniejszego miejsca bo to im właściwie nic nie da. Dlatego po co coś zmieniać, co wiąże się z jakimś tam ryzykiem. Brakuje mi w tym wszystkim, na planie nowego burku dużego napisu przed wejściem ”Burek - miejsce gdzie kupisz naturalną żywność”. Ponadto wydaje mi się, że prezydent winien się zobowiązać do wykupienia paru reklam w regionalnej TV na rzecz nowego miejsca. Tak by uświadomić społeczeństwo o zmianie (jeśli to oczywiście jest zgodne z prawem). Powinien też powstać przystanek o nazwie ”Burek”. W ten sposób ludzie sprzedający tam, zyskali by co nie co na tej zmianie. A co do nowego zagospodarowania placu Bema to nie wiem czy nie zbyt nowocześnie jak na starą cześć miasta. Pisze to bo ponoć ten temat podlega dyskusji z mieszkańcami. Generalnie sam pomysł oceniam bardzo pozytywnie. Tylko, że pomysł to tylko fundament, a jak wiemy domu nie ocenia się po fundamencie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-01-2006) kolo :
wizualizacja i co dalej???

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(15-01-2006) pankowal :
Konkretnie to te przenosiny mają na celu uwalenie drobnego handlu na Burku. Cel: Uwalenie drobnego Burkowego handlu. Narzędzia do wykonania zadania: 1. Utrudnić dojazd dla klientów i kupców z towarem. - jedyny wjazd i wyjazd z jednokierunkowej ul Bema przy Urzędzie Pracy 2. Zmniejszenie ogólnej ilości miejsc parkingowych. To co powstanie na placu nie kompensuje likwidacji miejsc poza burkiem 3. Utrudnić dotarcie z przystanku komunikacji publicznej. Zlikwidowano przystanek Zadanie wykonano możecie wypłacić gażę architektowi.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-01-2006) tradycjonalist :
Ludzie! jest to jeszcze jeden bzdet pod reklamę osoby.W poprzedniej kadencji ta "osoba doprowadziła do postawienia na u.Wałowej szpetnych kiosków.Teraz robi rewolucję na trzy autokary i kilka samochodów. Jestem za uporządkowaniem bałaganu na placu a nie za rewolucją,przecież kilka lat temu kazano tym ludziom zpłóacić duże pieniądze,bo miały być piękne i funkcjonalne kioski.Bałagan powstał,bo nikt nie dba o porządek. Jest ponoć jakiś Zarząd Targowisk,jego pracę można by zaktywizować.A narazie to słychać tylko o straszeniu starszych ludzi,chcących dorobić kilka groszy.Straż Miejska też jest sprzymierzeńcem tego Zarządu, Burek to jedyne miejsce w Tarnowie,gdzie przedstawiciel Straży Miejskiej chodzi na piechotę,bo po mieście jeszcze nie widziałem aby poruszali się inaczej,jak tylko w samochodzie nawet z placu Kazimierza na Rynek jadą samochodem. Brawo Panie Weredyk jest to słuszne co Pan powiedział.Pozdrowienia dla trzeźwej głowy.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-01-2006) Ani :
Parkingu!!!! W centrum Miasta, potężnego, podziemnego lub naziemnego, ale w końcu jakiegoś, nikt tu nie przyjedzie jak nie bedzie miał gdzie zaparkować. Swoją droga po co nam kolejne miejsce do relaksu, dajcie lepiej wiecej miejsc pracy zwiększcie zarobki a o nasz relaks sie nie martwcie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-01-2006) xxx :
Racja to kolejny pomysł, owszem imponujący, ale nie takie są chyba priorytety dla miasta które ewidentnie upada.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-01-2006) justyna :
To wszystko zmierza w jednym kierunku; biedni wyjada za praca, a bogaci urzadza sobie czysciutka, wolna od fabryk, w ladnym miejscu usytuowana sielska krainke.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-01-2006) iiiiiiiiiiiiiiiiiiiii :
NIE ZWIĘKSZAJCIE BEZROBOCIA

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(16-01-2006) buba :
Jojcycie jak stare Zydy. Nigdy Wam nie dogodzi. Projekt przejdzie - zle, nie przejdzie - jeszcze gorzej. Najlepiej nic nie zmieniac, nie? A pozniej placz i lament ze Tarnow dziadzieje, ze Nowy Sacz i Rzeszow ida do przodu, rozratsaja sie a my nie ..... ehh.....tragedia.....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) Pień :
Zapytajcie kto inwestuje w kamienice wokol burku. Odpowiedz pojawi sie i uzasadnienie po co utrąca się handel. Jak nie wiadomo o co chodzi....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) Tarnowianin :
Pień, chyba coś w tym jest!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) Ja tam mieszkam :
Mieszkam na Burku w jednej z kamienic i z tego co wiem to nie ma zadnych inwestycji w te kamienice bo w wiekszosci sa one prywatne, a reszta nalezy do spoldzielni. Wiec chyba nie o to tu chodzi. Ale moge sie mylic, mimo wszystko jestem za przeniesieniem placu handlowego a w centrum przydaloby sie wiecej miejsc parkingowych a skwerki sa tylko ktos musi o nie zadbac.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) Nobody :
Teraz zrobia parking na Burku - a co bedzie nastepne? Moze płytę Rynku zamienimy na superekstranowoczesny parking? W koncu tyle miejsca sie tam marnuje... ech kiedyz wreszcie koniec tej kadencji...?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) Lucjus :
Wy beznadziejni malkontenci, jak robiono lodowisko na rynku lament "kto tam będzie przychodził" jak na strefe ekonomicznek buduje się fabryka farb to placz, ze pewnie bedzie trula. Ludzie czy naprawde wam sie dobrze zycje z takim podejsciem do zycia. Wszedzie zle nic nie robmy bo po co. Odwazniejsi i ludzoe z glowa na karku (z wyjatkami) juz dawno niestety wyjechali z Polski albo miasta. Zostali sami maruderzy co boja sie zmian i dobrze im zyc w takim lokalnym prowincjonalnym smrodku

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) kolo - inspektor sanitarny :
kanalizacje zróbcie bo podobno czas się kończy i będzie szlaban.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) Maciek :
BRAWO - kolejna porządna decyzja Bienia! Przenieść i ucywilizować to tałatajstwo, a zrobić w tym miejscu w końcu coś czego nie będziemy się musieli wstydzić. To ma być centrum MIASTA, a nie wiocha z obdartymi straganami!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) M.Wietrzyk :
Panie Lucjuszu proszę mi przedstawić bilans przedsięwzięcia pod nazwą lodowisko na rynku.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) mmm :
Zawsze chodziłam na burek i jest to tradycja, a zmiana tradycji to utrącenie czegoś bardzo waznego, pan Bień nie podoba mi się wcale, moze go nie wybiorą w nastepnych wyborach. Albo niszczy ośwoatę, albo tradycje

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) Dżet :
Panie M.Wietrzyk miasto nie ma robić biznesu (od tego są przedsiębiorcy), tylko wydawać tak pieniądze żeby w Tarnowie chciało się żyć. Owszem, są tacy co im wystarczy kufel piwa przy którym można narzekać na wszystko i na wszystkich (lub komputer i cztery ściany). Ja wolę patrzeć np. jak młodzi jeżdżą na łyżwach, nawet jak to ma być za moje pieniądze. Ciekawym, gdzie chciałby Pan żeby np. Pana dzieci spędzały wolny czas-na tym lodowisku, czy może przed telewizorem oglądając kolejny serial.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) MkG :
A moze rozpisac konkurs co zrobić z Burkiem. Obecnie mówimy o jednym projekcie. Dlaczego zakłada sie, że jest to jedyny dobry pomysł. A może wybudować piekną fontannę?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) Andrzej :
Jestem przeciw ! Burek to tradycja dla wielu starszych osób.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(17-01-2006) buba :
to niech sobie zdjecia porobia, w ramki oprawia, na scianie powiesza i do nich wzdychaja.......Ciekawe kto ich emerytury bedzie oplacal jak cala mlodziez sie wynosic stad bedzie...... Budujmy Tarnow tak aby nasze dzieci i nasze wnuki chcialy w nim mieszkac....

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-01-2006) horeszko :
Czytam te opinie twierdzące że UM właśnie ma wydawać pieniądze na rozrywkę, budować lodowiska i jednym słowem ma decydować jak i na co wydawąc pieniądze, to widzę że większość (i to o zgrozo - młodzież) chce powrotu PRL-u! Wtedy właśnie URZĘDNIK wiedział najlepiej co obywatel potrzebuje i jak zaspokajać jego potrzeby, a obywatel miał tylko być szczęśliwy. Ja sądziłem, że myślenie rodem z PRL-u umarło w 1989r, że teraz wolny rynek decyduje o wszystkim, a urzędnik jako przedstawiciel pilnuje od strony prawnej tych przedsięwzięć. Co gorsze, ja dalej myślę że to kapitalista powinien budować lodowiska, inwestować w kluby sportowe, organizować imprezy masowe a UM może, ale nie musi dofinansowywać niektóre inicjatywy. Takie dofinansowanie może się odbywać np. pośrednio poprzez zakup np. biletów wstepu dla najuboższych, bądź jako nagrody za coś... Co do burku, najpierw musi być rozstrzygnięty spór o przeznaczenie tego placu, a dopiero potem np. rozpisany konkurs na opracowanie wizji architektonicznej, a po roztrzygnięciu przetarg na użytkownika i inwestora.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-01-2006) kolo :
Tyle lepiej że już nie minister..ale zty urzędniczym wydawaniem piniędzy jest jeszce gorze. potrzbna jest natychmiastowa decntralizacja władzy państwowej, decentralizacja kompetencji a my się bawimy w PIs - ową centralizacje i chocholi taniec. rany pierwszy raz w życiu zgodziełem się (przynajmniej w częśći) z horeszką...szok. Otrzegam PIS będzie centralizował państwo bo dotychczas . mówię o minionej kadencji głosował przeciw ustawie kompetencyjnej wprowadzającej lekkie przeniesienie kompetencji w kierunku samorządów...Nic dodać nic ująć...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-01-2006) Lucjus :
Wyobraźcie sobie taką sytuację prywatny przedsiębioraca wymyślił sobie, że zorganizuje komercyjnie oczywiście lodowisko na rynku i aby zarobić na tym podnosi cenę do powiedzmy 8 złotych a całe lodowisko i najbliższe otoczenie oklejone jest ogromnymi reklamami jego firmy. Już widzę gromy na tym forum a szczególnie od horeszki (może coś pominalem ale w czy ty kiedykolwiek pochwaliłeś cokolwiek bo jak czasem czytam co napisałeś to wieczne biadolenie - wszystko żle), że miasto zezwoliło na to i to prywatnemu. Niestety gdyby miasto nie podejmowało czasem inicjatyw to nic nie mielibyśmy ani lodowiska ani sylwestra na rynku ani domu kultury itd. Miasto powinno znaleść sponsora dla swoich inicjatyw ale niestety nie zawsze jest to możliwe i organizujmy tylko takie imprezy na które nas stać Ja uważam na lodowisko nas było stać

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-01-2006) horeszko :
Panie Lucjus, UM to nie jest panna na wydaniu którą można ganić albo chwalić. Moim zdaniem Urząd to jest instytucja wykonująca konieczne w Państwie Prawa czynności administracyjne. Jeśli jest teraz Samorząd, to zadania zlecone przez Samorząd też Prezydent Miasta wraz z Zarządem wykonuje. Jeśli te podstawowe czynności są wykonywane, petenci i mieszkańcy są zadowoleni to chwała urzędnikom i samorządowcom. Co do krytyki, - tak już się przyjęło że milczenie jest aprobatą, natomiast mówi się o rzeczach, w ocenie krytykującego złych. Co do zezwoleń dla prywatnego, przecież wyraźnie piszę że popieram inwestycje prywatne! Krytyka może dotyczyć sposobu podejmowania decyzji w postaci zezwoleń czy zmian planu przestrzennego zagospodarowania, jeśli będą podjęte "po cichu". Co do lodowiska, czemu Pan się martwi o inwestującego własne pieniądze? On zanim wybuduje takie lodowisku to zrobi najpierw biznes-plan, musi wystarać się o pozwolenie w Urzędzie, musi uzgodnić warunki funkcjonowania itp. Jeśli natomiast UM miałby fundusze to mógłby np. refundować bilety potrzebującym (np. Szkołom), albo współfinansować inwestycję stając się współwłaścicielem. Jeszcze jedno, podobno radni przeznaczyli na to lodowisko 320 tys. zł - dzierżawa i inne koszty na jeden sezon, a np. takie same w Lublinie wybudowano na stałe za 700 tys. zł.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(18-01-2006) Dżet :
HIhihihahaha, już widzę jak tarnowscy kapitaliści budują lodowiska, hale sportowe i robią na tym kasę a miasto szuka potrzebujących i rozdaje bilety, hihihaha. Ciekawe skąd się biorą ludzie co tak myślą? Ciekawym ile tacy goście wydają pieniędzy na bilety żeby kluby sportowe mogły isnieć? Gdzie ci ludzie dostają dyplomy ukończenia wyższych uczelni? A może na burku powinna być w lecie fontanna a w zimie lodowisko.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-01-2006) pankowal :
Dżet, Horeszko - to taki typ człowieka co myśli że są jakieś jego pieniądze. Nie wnika on w to skąd się biorą te niby jego pieniądze. Przy powszechnym wyzysku, bo cóż to jest jak nie wyzysk jak dwoje pracuje i nie starcza im na bieżące wydatki. Mówienie o moich pieniądzach jest, co najmniej śmieszne. A co do lodowiska to nie trzeba być orłem by z lotu ptaka zobaczyć, że w tym czasie jak na rynku otwarto lodowisko na ulicy Wojska Polskiego zamknięto dwa razy większe lodowisko.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-01-2006) Lucjus :
...ale przecież lodowisko kosztowało połowę tej sumy o której pisałeś (bodajże 156 tys) a jeżeli chodzi o lodowisko na Wojska Polskiego to nie trzeba być orłem aby zauważyć, iż doczekało się ono śmierci technicznej i dalsza jego eksploatacja była niemmożliwa.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-01-2006) Jaro :
Kwestia parkingu jest wydaje mi się najważniejsza i muszą się znaleźć na to pieniądze. W centrum nie ma gdzie zaparkować, no bo gdzie? Na placu Kazimierza nigdy nie ma miejsca, na katedralnym zakaz, na krakowskiej się nie da i tak dalej. Przyjeżdża turysta i co i zaraz odjeżdża i jak tu miasto promować? Przez tyle lat nikt z tym nic nie zrobił przecież problem istnieje i to poważny. Obecny burek jest odrażający to prawda ale równie ohydne są ustawione przed laty kioski nieprzystające nijak do architektury starego miasta, skandalem jest otoczenie Bimy, nawierzchnia pl. Kazimierza i pl. Rybnego (ruchoma kostka), ewidentna samowolka budowlana to nowe budynki seminarium (nikt mi nie wmówi, że są dziełem architekta zdrowego na ciele i umyśle), spójrzcie na wielkie litery EURO (Rynek), stan zaniedbania Pasażu Tertila (zupełnie nie pasujące nowe lampy, ciekawe za ile?) i wiele innych rzeczy. Brak dynamicznych działań, brak konkretnej strategii, brak perspektyw i godnych zarobków. Miasto jest ładne, moja rodzina mieszka tu od pokoleń, niedawno wróciłem po dłuższym pobycie z Niemiec, konkretnie z Bawarii i już tu nie mogę wytrzymać, wszystko nijakie, brudne, ludzie smutni i biedni. Chciałbym tu pozostać, ale muszę z czegoś żyć, a przecież podstawowa zasada biznesu głosi „interes robi się tam gdzie ludzie mają pieniądze” …

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-01-2006) nemo :
Bień musi odjejść! I to jak najszybciej, trzeba kogoś naprawdę przebojowego i przede wszystkim odważnego żeby to miasto ruszyć, ale tak naprawdę!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-01-2006) do Jaro :
lampy w Pasażu to dopiero porażka, nawet gdyby nie brać pod uwagę upiornego światła. Ciekawe czyje podwórze zdobią teraz te kute z żelaza, które były wcześniej. Tak czy siak, te nowe idealnie pasują do koszmarku pt BWA

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(19-01-2006) M,Wietrzyk :
Soc i komunizm poczyniły straszne spustoszenia w niektórych mózgownicach. Czytając pewne komentarze można np. dowiedzieć się, że moje pieniądze to nie moje pieniądze albo że jak ktoś mało zarabia to jest wyzyskiwany(dziwne że nikt nie pyta jaką pracę wykonuje "wyzyskiwany" - kto wie może "obija gruchy kijem" i nic mu się więcej nie należy?). Ale wracając do tematu - trzeba sprawdzić czy istnieje potrzeba przebudowania tego miejsca. Jeżeli okaże się, że np ruch w tym miejscu jest utrudniony itp. rzeczy to należy do takiej sprawy podchodzić poważnie. Jeśli jest to jednak wymysł władz to należy jak najgłośniej przeciw temu protestować i nie dopuścić do zmian. W przypadku zmian trzeba również brać pod uwagę to czy przypadkiem interes kupców z burku nie zostanie naruszony ( a zapewne zostanie) i w związku z tym należałoby powstałą stratę zrekompensować. Pojawia się zatem kolejne pytanie czy w tym momencie stać nas na to. Jeżeli tak to należy dogadać się z ludźmi z burku i działać bez zbędnej zwłoki.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-01-2006) ewa :
Jestem rodowitą tarnowianką .Ale od ponat 20 lat już nie mieszkam w moim ukochanym mieście . Ale jak tylko mogę to odwiedzam moje miasto. Tak średnio 3-4 razy w roku. Tu mieszka moja mama jak i teście. Bylam teraz na Święta Bożego Narodzenia i bylo mi bardzo przykro gdy idąc naszym Burkiem o malo nóg nie polamalam .Ogólnie jest tam bardzo brudno nie wiem dlaczego ludzie którzy tam handlują i placą taki pieniądze znaszą to wszystko. A wracając do projektu. mam pytanie do architekta miasta .Czy to jest zgodne z zabudową ? Przecież tam są stare kamienice . Ipamiętajmy że tam jest dom wielkiego Polaka Nie wiem czy to da sie jakoś pogodzić. Sam projekt jest fajny ,ale nie w tym miejscu

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947