| Panie Macieju, ów opłatek jest przyjmowany przez przyjmujących go jako komunia i stąd , wyimaginowany zresztą, problem "niegodnosci". Myślę jednak, że to wielka nadinterpretacja Biskupa . Mszę w Tuchowie prowadzą normalni katoliccy księża, wyświęceni co prawda nie w posoborowym duchu (i to był jedyny zarzut, w nicxzym jednak nie umniejszajacy kaplaństwa tych osób) ale do ich wyswięcenia Watykan się nie czepiał, strasząc ekskomuniką tych, którzy odebrali wykształcenie w Econe. Nawet zresztą nie ma takiego argumentu w tym nowym oswiadczeniu Kurii. jesli tak to Komunii udziela w Tuchowie prawowity ksiądz a nie przebieraniec. Jeśli jest ksiedzem to i pewno poświęcił świątynię , jest zatem konsekrowana. Z samego faktu, że kaplica nie jest oficjalnie zgłoszona i erygowana przez Biskupa ( zastanówcie się, gdyby była zgłoszona - Biskup by ją erygował ?) trudno orzekać w konsekwencji tezę , ze uczestniczący tam w mszach ściągają na siebie ekskomunikę. To byłby precedens na skalę światową !!! Biskupowi Skworcowi trudno byłoby obronić taką swoją decyzję w Watykanie. Ale napisać można, zawsze się może ktoś przestraszy. Nie widzę rozwiązania tej sytuacji bez zgody Papieża na funkcjonowanie Bractwa poza strukturami diecezji (jak Opus dei), ale uznanie tego potrwa jeszcze lata. Oby długo zył Benedykt XVI, który dobrze widzi wartości, ktłrych strzegą lefebryści i dlatego z nimi rozmawia. numery ip komentujących są rejestrowane. . |
|