To jest strona archiwalna
   Co to był za portal ?   
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
OGŁOSZENIA i REKLAMY (arch.)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
  Tarnowianie w Strasbourgu   -   21/2/2006
Już po raz piąty, tym razem w dniach 12 – 15 luty 2006 roku, poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego Adam Bielan zaprosił do Strasbourga sympatyków swojej partii oraz żurnalistów pracujących w regionie, z którego został wybrany. W wyjeździe tym wzięli udział m.in. laureaci konkursów wiedzy o PiS z okręgów Świętokrzyskiego i Małopolskiego. Wśród 29 osób znaleźli się przedstawiciele różnych stanów i zawodów, młodzież szkolna i studencka, oraz dziennikarze. Obok redaktorki kieleckiego Głosu Ludu byli jeszcze ludzie tarnowskich mediów: Maria Zawada – Bilik wraz z operatorem Łukaszem Gabikiem z Małopolskiej Telewizji Kablowej, Dawid Osysko z RDN Małopolska i autor niniejszej relacji, reprezentujący portal InTARnet pl. Koordynatorem wyjazdu i naszym oddanym przewodnikiem była Ewelina Owczarska z krakowskiego biura posła Bielana.

Ogloszenie

I właśnie spod biura naszego eurodeputowanego, mieszczącego się przy ulicy Łobzowskiej 35 wyruszyliśmy w niedzielny wieczór do siedziby Parlamentu Europejskiego w Strasbourgu. Po ponad piętnastogodzinnej podróży autokarem Firmy Puchała - Trans /na szczęście bardzo wygodnym i nowoczesnym/, autostradami Polski, Niemiec i Francji dotarliśmy do celu podróży. Po zakwaterowaniu w dwuosobowych pokojach hotelu „Campanile Strasbourg Lingolsheim”, który okazał się lokum o bardzo przyzwoitym, standardzie, wyruszyliśmy na turystyczny podbój Strasburga. To położone w północno – wschodniej części Francji miasto, liczy obecnie ponad trzysta tysięcy mieszkańców i jest stolicą oraz głównym ośrodkiem gospodarczym i kulturalnym regionu Alzacji. Znajdują się tam m.in. dwie rafinerie ropy naftowej, elektrownia wodna, zakłady włókiennicze, a także drugi po Paryżu śródlądowy port kraju, lotnisko i trzy uniwersytety. Ale swoją geopolityczną karierę zawdzięcza Strasbourg dwóm ważnym instytucjom międzynarodowym. Od roku 1949 ma tam swoją siedzibę Rada Europy, a od 1979 Parlament Europejski, w którym mieliśmy gościć w dniu następnym.

Na razie skąpani w iście wiosennym słońcu zwiedzaliśmy zabytki Strasburga. Spacerując wąskimi uliczkami podziwialiśmy m.in. z pietyzmem odrestaurowane stare domy z tzw. pruskiego muru ze strzelistymi dachami, dosłownie „upstrzonymi” podobnej wielkości oknami, które podczas licznych na tym terenie działaniach wojennych służyły za punkty strzelnicze. Co i rusz przekraczaliśmy liczne kanały wodne i syciliśmy wzrok urodą platanów. Ogromne wrażenie zrobił na wszystkich staromiejski Rynek ze stojącą pośrodku monumentalną gotycką katedrą Notre Dame. Osobiście spędziłem tam ponad godzinę słuchając gregoriańskich chorałów i podziwiając bezcenne witraże, oraz ogromny, oryginalny zegar astronomiczny, wydzwaniający kuranty i wprawiający w ruch cały korowód historycznych postaci. Pokonując ponad czterysta wąskich stopni wdrapałem się na dach katedry, gdzie u stóp potężnej wieży znajduje się rozległy taras widokowy, z którego oglądać można zapierającą dech w piersiach panoramę Strasbourga. Po zejściu zaliczyliśmy jeszcze spacer po leżącej nieopodal malowniczej starej francuskiej dzielnicy La Petit France, gdzie poczuliśmy się, jak na planie filmów „płaszcza i szpady”. Zaś po południu nasi gospodarze zafundowali nam nie lada atrakcję w postaci ponad godzinnego rejsu tramwajem wodnym.

Tym nowoczesnym pojazdem ledwie przeciskaliśmy się zabytkowymi, wąskimi kanałami, wśród urokliwych, kolorowych kamieniczek, starych młynów i rezydencji, pokonując kilkusetletnie drewniane śluzy wyrównujące nieraz i kilkumetrowe różnice poziomu wody. Ten pierwszy dzień naszego pobytu w Strasbourgu zakończyła oficjalna kolacja w restauracji „Gurtlerhoft”, znajdującej się na Rynku, nieopodal katedry, której nocna iluminacja przykuła nasza uwagę.

Tę turystyczną sielankę zburzyli nam następnego dnia manifestanci, którzy w sile około 40 tysięcy „zaatakowali” Strasbourg, a ściślej siedzibę Parlamentu Europejskiego, oprotestowując tocząca się tam debatę na temat usług. Zjechali się dosłownie z całej zjednoczonej Europy, byli świetnie zorganizowani, mieli związkowe flagi i transparenty, nagłośnienie, a nawet własne zespoły muzyczne. Przedzierając się do chronionej przez policję strefy „O” , gdzie mieszczą się przedstawicielstwa dyplomatyczne Unii Europejskiej i okazały kompleks budynków Parlamentu, natknęliśmy się na kilkuset osobowa grupę polskich związkowców, m.in. z „Solidarności” i OPZZ. Niestety niektórzy z nich nie bardzo wiedzieli, po co i przeciw czemu mają protestować.

Za to sam Parlament europejski wręcz „powala” swoją nowoczesną, industrialną architekturą. Jest ogromny i kameralny zarazem, pełen zieleni i drzew, światła i ludzi – mrówek. Z racji kilometrowych, przeszklonych korytarzy, licznych tarasów i sal konferencyjnych, oraz ponad tysiąca pokoi biurowych, przypomina starożytny Labirynt, a z racji niezliczonych tłumów unijnych urzędników i zwykłych turystów, mówiących wszystkimi językami świata, przypomina wieżę Babel. Sercem tego biurokratycznego molocha jest błękitno – biała sala obrad plenarnych, gdzie po licznych i szczegółowych kontrolach dotarliśmy przed czternastą. Z galerii dla publiczności przez ponad godzinę przysłuchiwaliśmy się debacie /język polski jest jednym z obowiązujących na terenie Parlamentu i wystarczy tylko wybrać na oparciu fotela nr 18 aby usłyszeć tłumaczenie/, nad projektem tzw. dyrektywy unijnej zrównującej prawa i obowiązki pracowników we wszystkich krajach członkowskich. UE. Mieliśmy szczęście, bo doczekaliśmy się wystąpienia naszego gospodarza, posła Adama Bielana, który przekonywał do utworzenia rzeczywistego wspólnego rynku i rozwoju gospodarczego Europy.

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że Parlament Europejski liczy w sumie 732 posłów reprezentujących wszystkie 25 krajów członkowskich, w tym 54 przedstawicieli Polski. Deputowani do Parlamentu Europejskiego z ramienia "Prawa i Sprawiedliwości" funkcjonują w ramach frakcji „Unia na rzecz Europy Narodów" liczącej 30 deputowanych, w tym 10 Polaków. Deklarację współpracy podpisali w kwietniu 2004 roku Prezes PiS Jarosław Kaczyński i ówczesny szef grupy UEN Charles Pasqua. Należą do niej, poza deputowanymi polskimi, również posłowie z Włoch, Irlandii, Litwy, Łotwy i Danii.

Po tej lekcji wychowania obywatelskiego odbyliśmy ciekawe spotkanie z posłem Michałem Kamińskim, do którego wkrótce dołączył „nasz” poseł Adam Bielan. Obaj interesująco opowiadali o swojej pracy, którą muszą dzielić pomiędzy Brukselą i Strasbourgiem oraz pobytami w Polsce, gdzie Adam Bielan dodatkowo pełni funkcję rzecznika PiS. Przy okazji zdradził nam, że z wykształcenia jest ekonomistą, biegle włada trzema językami i ma żonę Wiktorię, z którą uwielbia wędrować po górach. Jeszcze tylko wspólna sesja fotograficzna, pożegnalne serdeczności i w drogę powrotną. Był wieczór, godzina 20, kiedy wystartowaliśmy. Do Krakowa wróciliśmy w południe dnia następnego. Warto było…

Ryszard Zaprzałka
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?

Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Unknown MySQL server host 'mysql5-3.premium' (1) in /home/intarnet/www/www1.atlas.okay.pl/poll/include/class_mysql.php on line 32
Connection Error
MySQL Error : Connection Error
Error Number: 0 
Date        : Sat, May 18, 2024 08:01:14
IP          : 3.230.154.90
Browser     : CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/)
Referer     : 
PHP Version : 4.4.9
OS          : Linux
Server      : Apache
Server Name : www.intarnet.pl
Script Name : /www1.atlas.okay.pl/index_full.html