To jest strona archiwalna
   Co to był za portal ?   
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  
   Dąbrowska oświata przed restrukturyzacją   -   30/1/2004
Władze Dąbrowy Tarnowskiej przygotowują się do nieuchronnej restrukturyzacji gminnej oświaty. Z przeprowadzonej analizy ekonomicznej i organizacyjnej wynika, że do większości szkół samorząd dopłaca, a koszt utrzymania jednego ucznia w niektórych placówkach niemal dwukrotnie przekracza wartość bonu oświatowego, który państwo przekazuje na ucznia. W tej sytuacji zmiany w sieci szkół są niezbędne.

Ogloszenie

"W ubiegłym roku gmina dołożyła do oświaty blisko 2,5 mln złotych. Widać, że tzw. bon oświatowy, który dostajemy na jednego ucznia, nie jest wystarczającą kwotą. Dla szkół miejskich wynosi on ponad 2,8 tys. złotych, dla szkół wiejskich ponad 3,6 tys. W praktyce jedynie Szkoła Podstawowa nr 2 w Dąbrowie mieści się w granicy subwencji. We wszystkich pozostałych koszt utrzymania ucznia jest wyższy niż przypadający na niego bon oświatowy. W szkołach w Sutkowie, Lipinach i Szarwarku sięga 6 tys. złotych, w Żelazówce i Laskówce Chorąskiej około 5 tys. Prawidłowością jest, że im mniejsza szkoła, tym wyższe koszty jej utrzymania" - mówi burmistrz Dąbrowy, Stanisław Początek.
Gmina z roku na rok coraz wyższe kwoty dopłaca do utrzymania szkół, a tym samym ma mniej pieniędzy na inne wydatki. W tej sytuacji najczęściej "obcina się" pieniądze przeznaczone na inwestycje. W tym roku mniejsze dotacje otrzymały instytucje kulturalne i sportowe, opieka społeczna, mniej pieniędzy będzie przeznaczone na dodatki mieszkaniowe i oświetlenie miasta.

"Oświata nigdy nie będzie funkcjonować tylko w oparciu o subwencję państwa, jest to możliwe chyba tylko w dużych szkołach w wielkich miastach. Uważam jednak, że należy wprowadzić pewne oszczędności, również z uwagi na sytuację demograficzną. Analiza liczby urodzeń w ostatnich latach pokazuje, że kolejne 4-5 lat będą jeszcze stosunkowo dobre. Liczba urodzeń od 1997 roku spada, ale nie są to zmiany duże. Gwałtowny spadek obserwujemy w ostatnich dwóch latach. Najtrudniejsza sytuacja będzie więc, kiedy te roczniki wejdą w okres szkolny" - podkreśla burmistrz.
Na przykład na terenie należącym do obwodu Szkoły Podstawowej w Sutkowie w 2003 roku urodziło się jedno dziecko. Teoretycznie w tej sytuacji za 7 lat klasa pierwsza tej szkoły będzie mieć tylko jednego ucznia. Na razie w małych wiejskich szkołach uczy się po 9-10 dzieci w klasie. W trzech z nich od tego roku szkolnego już wprowadzono system klas łączonych.
Zdaniem burmistrza, pewne działania muszą być już podjęte. "Powinna być to jednak stopniowa ewolucja, a nie gwałtowna rewolucja oświaty. Pamiętać należy również o inwestowaniu w te szkoły, które mają przyszłość, na przykład w Nieczajnej Górnej czy Smęgorzowie, gdzie liczba dzieci jest stosunkowo duża. Są jednak i tacy, który domagają się inwestowania w szkoły liczące 50 uczniów. Ostateczne decyzje należeć będą do radnych, którzy w połowie lutego zadecydują o zmianach w sieci szkół" - mówi Stanisław Początek. (BAJA)
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 



© 2003-2012(2015) Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl