Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: Okay
  
   Żeglarska poezja i 4 tysiące diapozytywów   -   03/2/2004
Miły wieczór z poezją , fotografią i ... żaglami przeżyli w piątek uczestnicy kolejnego "Wieczoru u Jana" zorganizowanego przez Stowarzyszenie Autorów Polskich. Gościem Wieczoru w restauracji u Jana był Władysław Bożek - tarnowski żeglarz, fotograf i poeta. Uczestnicy spotkania mieli okazję m.in. do obejrzenia slajdów z bogatej, bo liczącej ponad 4 tysiące diapozytywów, kolekcji autora.

Ogloszenie
>

Jako poeta WŁADYSŁAW BOŻEK debiutował z końcem lat osiemdziesiątych minionego stulecia. W Oddziale Tarnowskim Stowarzyszenia Autorów Polskich pełni funkcję sekretarza rady oddziału SAP. Wiersze swoje zamieszczał m.in. w „TARNINIE”, „ECHU ZNAD BELI”, „DROGOWSKAZACH AKTYWNOŚCI” oraz Internetowej Oficynie Wydawniczej Poezji Współczesnej „LIBERUM ARBITRIUM”. Wł. Bożek jest stałym współpracownikiem miesięcznika „REJS” , współtwórcą Festiwalu Piosenki Żeglarskiej „BEZAN”. Przez kilka lat wydawał własnym sumptem regionalne pismo żeglarskie - „SZEKIELKĘ”. Reportaże o tematyce morskiej zamieszczał w „PANORAMIE POLSKIEJ” ukazującej się w Nottingham w Anglii. Na swoim koncie ma również publikacje w „ŻEGLARZU”, piśmie nowojorskiego Polskiego Klubu Żeglarskiego.

- Od dawna moją fascynacją jest fotografia. Z morskich wypraw – powiedział - przywiozłem do Tarnowa przeszło cztery tysiące diapozytywów.
Władysław Bożek znalazł się w składzie załogi odprowadzającej jacht „Raczyński II” na Regaty Samotników przez Atlantyk. Było to dla niego wielkie wyróżnienie, wielu kolegów zazdrościło mu takiej podróży.
- Płynąłem tym jachtem pierwszy raz na Zachód, do Anglii, w czasach „żelaznej kurtyny” - wspomina. Do dzisiaj nie zapomnę tego wrażenia, jak kapitan jachtu Gogołkiewicz kazał mi, po dobiciu do kei pójść do miasta po chleb, gdyż moim głównym zajęciem na jachcie było kukowanie w kambuzie, niezależnie od warunków pogody. Z tego wśród żeglarzy byłem znany. Wyszedłem więc na ląd w Plymouth, w Kornwalii. Znalazłem się w innym świecie, świecie, który wcześniej mogłem tylko oglądać w czarno - białej telewizji. Te przystrzyżone, zielone trawniki, wiktoriańskie budowle, ten angielski temperament zrobiły na mnie ogromne wrażenie.
Później, z końcem lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia W. Bożek z grupą tarnowskich żeglarzy popłynął jachtem „Leonid Teliga” do Gibraltaru. W lipcu 1994 r. Bożek również z grupą tarnowskich żeglarzy uczestniczył w dwumiesięcznej wyprawie po wszystkich kanałach, szczególnie holenderskich. Płynęli w dwa „Oriony”, pierwszą jednostkę - „Bi pi” prowadził Leopold Czerwiński, drugą - Władek.
Pomysłodawcą i organizatorem całej wyprawy był L. Czerwiński, który zapalił się do jej organizacji po ostatnim podobnym rejsie kanałami w 1994 r wraz z żeglarzami z Łodzi, którzy płynęli na jachcie typu ASTER 703 – s/y ”Święty Mikołaj”, na Europejski Zlot Skautów- „Jambore-94”.Sprawa nie była ani prosta ani łatwa do zorganizowania a jeszcze bardziej do przekonania decydentów, działaczy i firm, które mogłyby sponsorować wyprawę. Czerwiński dotarł do wielu z nich, uzyskał pomoc. Zainteresował także Urząd Wojewódzki i Urząd Miasta. Przekonał do słuszności i celowości, aby wyprawa pod egidą Tarnowskiej Drużyny Harcerskiej im. Władysława Wagnera zaistniała na XVIII Światowym Zlocie Skautów w Dronten w Holandii. Zgrzytem był tylko brak porozumienia z Kwaterą Główną ZHP. Tarnowianie nie uzyskali wtenczas „stosownego zezwolenia” na udział w „Jambore-95”. Byli tylko wyprawą żeglarską, która przypadkowo „zahaczyła” o tę imprezę.

Na spotkaniu z poetą w stylowych pomieszczeniach restauracji „U JANA” obecny był m.in. żeglarz - TADEUSZ GURGUL. W 1999 r. Tadeusz GURGUL kupił z demobilu, od Marynarki Wojennej statek, który ochrzcili „TRAMP”.
- Jest to były okręt wojenny - mówi T. Gurgul. Pływał po Morzu Bałtyckim i służył w Marynarce Wojennej jako stawiacz min. W połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia przebudowano go na statek pasażerski. Blisko dwa lata remontowaliśmy jednostkę, aby przysposobić go na statek spacerowy. Atrakcją „TRAMPA” jest z pewnością unikatowa niemiecka lorneta przeciwlotnicza z II wojny światowej. Wielu tarnowian zna doskonale Zalew Soliński. Docierają tutaj z rodzinami i są godnie podejmowani przez nas na pokładzie „TRAMPA”.
Wśród zaproszonych gości widzieliśmy m.in. wielkiego przyjaciela poetów - EUGENIUSZA PLEBANKA. Podczas spotkania Józef Komarewicz, prezes Rady Oddziału Tarnowskiego Stowarzyszenia Autorów Polskich poinformował o dotychczasowych przedsięwzięciach SAP, m.in. o organizacji wystawy „OD TRZYNASTEGO DO TRZYNASTEGO” przez Ośrodek Dokumentacji Czynu Niepodległościowego „TARNINA”. Podziękował również za zaangażowanie się w prace Oddziału Tarnowskiego Stowarzyszenia Autorów Polskich Zdzisławowi Jasiewiczowi, Zdzisławowi Sumarze, Zbigniewowi Mirosławskiemu, Elżbiecie Nowak – Plebanek jak również Leonardowi Łąckiemu, Kazimierzowi Karwatowi, Mirosławowi Przybyle, Annie Szymańczuk, Marii Piec - Łepkowskiej.
Oddział Tarnowski Stowarzyszenia Autorów Polskich składa także podziękowanie JANOWI KUCHARCZYKOWI, właścicielowi restauracji „U JANA” za udostępnienie pomieszczeń stowarzyszeniu na organizację wieczorów autorskich.(luk)


Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 



© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947