Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
  8 dekad tarnowskich "Azotów"(3)    -   17/10/2007
W kolejnym odcinku naszego cyklu, poświęconego najstarszej historii obchodzących jubileusz 80-lecia Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach, Antoni Sypek przypomina postać najwybitniejszego - jego zdaniem - dyrektora "Azotów" - Romualda Wowkonowicza. To zresztą postać, która swoim życiorysem połączyła historię tarnowskiej chemii z historią - również obchodzącego w tym roku jubileusz (130 lat)- tarnowskiego gazownictwa, a także energetyki. Zanim Wowkonowicz został dyrektorem PFZA zarządzał bowiem kolejno Gazownią Miejską i Miejską Elektrownią.

Posłuchaj opowieści Antoniego Sypka o legendarnym dyrektorze PFZA w Tarnowie-Mościcach :

Ogloszenie
>

Romuald Wowkonowicz (1885-1939) w dziejach przemysłu tarnowskiego zapisał się złotymi zgłoskami. Choć w archiwach tarnowskich nie pozostało zbyt wiele śladów po ostatnim przedwojennym dyrektorze "Azotów", jego postać od dawna intrygowała Antoniego Sypka. Historyk rozpoczął własne poszukiwania i po wielu latach wyłonił się z tych poszukiwań zarys biografii Wowkonowicza. Tak kreślił życiorys dyrektora Antoni Sypek na łamach miesięcznika TERAZ (nr 3, październik 2005):

Ojciec jego także Romuald był prawnikiem, posiadał majątek w Trembowli. Dwukrotnie żonaty. Z pierwszego małżeństwa miał syna Augusta (1878-1919) prawnika, dyrektora gabinetu Urzędu Rady Ministrów w 1918 r. Około 1880 r. Romuald senior owdowiał. Drugą jego żoną była wiedenka Julia z Freyów (1863-1930). Z tego małżeństwa było trzech synów i dwie córki: Jan (1882-1948) inżynier budownictwa wodnego, Romuald (1885-1939), Paulina (1888-1959) zam. Traunfellner, Marian (1893-1960) dr medycyny, Stanisława (1899-1929).

Romuald Wowkonowicz junior urodził się w Trembowli w Galicji Wschodniej w 1885 r. Po zdaniu matury rozpoczął studia na Wydziale Chemii Politechniki Lwowskiej. W 1910 r. ukończył studia jako inżynier chemik. Tak się szczęśliwie dla niego i Tarnowa złożyło, że w tym samym roku oddano do użytku w Tarnowie trzy wielkie inwestycje miejskie: Wodociągi, Gazownię i Elektrownię. W historiografii tarnowskiej rok ten nazywany jest świętem wielkiej inwestycji, zaś wielkie w tym zasługi miał urzędujący od trzech lat młody burmistrz Tadeusz Tertil. Tarnów stał się miastem nowoczesnym, jak na warunki galicyjskie. Magistrat tarnowski szukał fachowców do kierowania tymi instytucjami. Prawdopodobnie polecono Tertilowi młodego inżyniera chemika, świeżo upieczonego absolwenta Politechniki Lwowskiej. Do Tarnowa chętnie przybywali młodzi inżynierowie ze Lwowa, mogli się tu realizować czy zdobywać doświadczenie, niektórzy, jak Wowkonowicz, zostawali na stałe. Podziwiać należy także odwagę burmistrza, który przekonał Radę Miejską, aby zaakceptowała wybór 25-letniego inżyniera na stanowisko dyrektora Gazowni Miejskiej. Taki był początek wielkiej kariery młodziutkiego dyrektora. Należy przypomnieć, że w konserwatywnej Galicji, zresztą nie tylko w Galicji, kariery tzw. młodych ludzi rozpoczynały się grubo po 30-tce. Kto wie, czy Wowkonowicz nie był najmłodszym dyrektorem w dziejach tarnowskiego przemysłu.

W czasie I wojny światowej Wowkonowicz został powołany do wojska austriackiego, nie znamy żadnych szczegółów z tego okresu jego życia. Kiedy Polska odzyskała niepodległość, Romuald Wowkonowicz mianowany zostaje przez Radę Miejską Tarnowa naczelnym dyrektorem przedsiębiorstw miejskich, nadal jest młody, ma zaledwie 33 lata. Zrujnowany I wojną Tarnów, jego instytucje, fabryki należało przecież uruchomić. Widocznie burmistrzowi Tertilowi Wowkonowicz gwarantował sprawne zarządzanie silną rękę, fachowość i umiejętność współżycia z ludźmi. Takie są moje przypuszczenia. Jednocześnie nadal był dyrektorem tarnowskiej Gazowni. W lutym 1924 r. w Elektrowni Miejskiej doszło do konfliktu, jakichś podejrzeń o nadużycia, w każdym razie następca T. Tertila, burmistrz Janusz Rypuszyński, dla poprawy sytuacji powołuje na dyrektora Elektrowni Romualda Wowkonowicza. Ten unormował sytuację w Elektrowni i mógł ją po roku oddać inż. Stanisławowi Zawadzkiemu.

Tymczasem w Warszawie rozstrzygał się plan Mościckiego i Kwiatkowskiego rozbudowy przemysłu w tzw. trójkącie bezpieczeństwa (późniejszy COP). Tarnów na mapie tego planu stanowił ważny punkt. W widłach rzek: Białej i Dunajca powstać miała Państwowa Fabryka Związków Azotowych. To wielka szansa dla rolniczego, zabiedzonego Tarnowa i powiatu, wiele miejsc pracy. Potrzeba fachowców. Do Tarnowa przybywają lwowiacy, inżynierowie, technicy, budowlańcy. Pierwszym dyrektorem budowanej Fabryki został prof. Tadeusz Zwisłocki. Pełnił tę funkcję w latach 1927-1929. Po jego śmierci zaproponowano dyrekturę właśnie Romualdowi Wowkonowiczowi, nie wahał się ani chwili. Dostrzegł w Świerczkowie szansę dla siebie, nowe wyzwanie, przygodę, realizację swoich ambicji. Miał dość siedzenia za biurkiem. Podjął wyzwanie, stając się najbardziej zasłużoną dla Azotów postacią w dziejach Fabryki. Miał wówczas 44 lata, ogromną praktykę, był u szczytu swoich możliwości, w najlepszym dla mężczyzny wieku.

5 X 1929 r. oddano do użycia Elektrownię PFZA w Mościcach. To był początek Fabryki. Wowkonowicz był tym dyrektorem naczelnym, który oddał Fabrykę w ręce prezydenta RP Ignacego Mościckiego i ministra przemysłu Eugeniusza Kwiatkowskiego, była to wielka chwila Wowkonowicza, przechodził do historii. W 1931 r. dyrektorem PFZA mianowany został jej główny bohater inż. Eugeniusz Kwiatkowski, bliski przyjaciel Wowkonowicza, on sam został dyrektorem techniczno-administracyjnym. Inż. Kwiatkowski pozostał naczelnym dyrektorem do roku 1935. W 1933 r. połączono Fabrykę w Mościcach i w Chorzowie. Kiedy w 1935 r. odchodził naczelny Zjednoczenia inż. Kwiatkowski w jego miejsce naczelnym został inż. Czesław Benedek, siedzibą Zjednoczenia był Chorzów. Dyrektorem naczelnym Azotów w Tarnowie ponownie został wówczas Romuald Wowkonowicz.

To wszystko wiemy, ale nie wiemy, jakie były losy dyrektora Azotów po 1 września 1939 r. Pisze mi więc pani Janina Piekarska
(bratanica dyrektora, mieszkająca obecnie w Gdyni - przyp. red)o jego ostatnich dwóch miesiącach życia, ale o tym za chwilę.

Romuald Wowkonowicz przed 1919 r. poślubił we Lwowie Marię Teodorowicz (1895-1934). Z tego małżeństwa była jedynie córka Ewa, urodzona w Tarnowie w 1919 r. Po 1929 r. Wowkonowicze przenieśli się do Świeczkowa, gdzie zamieszkali w eleganckiej willi dyrektorskiej, wille do dziś istnieją. 23 kwietnia 1934 r. inż. Wowkonowicza dotyka wielka tragedia. W szwajcarskim Merano umiera, chora na gruźlicę, jego ukochana żona Maria. Pisze do rodziny: „Tegom się doczekał, jakie to życie straszne!”. Została pochowana w rodzinnym grobowcu na Starym Cmentarzu. Ojciec zajął się wychowaniem 15-letniej córki Ewy. Tymczasem wybuchła II wojna światowa. Romuald Wowkonowicz wraz z córką, w przededniu zajęcia Tarnowa przez Niemców, opuszcza miasto. Wydaje ostatnie polecenia dyrektorskie. Nakazuje specjalnym pociągiem wywieźć do Lwowa siatki platynowe, które przy produkcji związków azotowych pełniły rolę katalizatora. Wartość transportu była ogromna. Pisze mi pani Piekarska ze Lwowa, która obecna była na jego pogrzebie, że obecni zastanawiali się, co stało się z owym transportem po przybyciu do Lwowa, czy pojechał dalej w stronę Zaleszczyk, czy po 17 września zajęli go Rosjanie, sprawa jest tajemnicza do dziś. Przejścia ostatnich lat, tygodni odbiły się na jego zdrowiu. Poddał się we Lwowie operacji wrzodów żołądka. Zmarł wkrótce po operacji 29 X 1939 r. Miał zaledwie 55 lat. Został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim. Po wojnie nikt nie miał głowy przenieść jego prochów do grobowca na Starym Cmentarzu w Tarnowie, w którym spoczywa jego żona.

Córka Ewa po śmierci ojca zamieszkała w majątku rodzinnym w Ropie k. Gorlic. Dworek w Ropie był w czasie okupacji schronieniem dla wielu uchodźców z Krakowa i z Warszawy. W nim znalazły schronienie rodziny braci Romualda po upadku Powstania Warszawskiego. W Ropie Ewa poślubiła miejscowego lek. wet. Aleksandra Glassgalla. Gdy komuniści zajęli dworek, Ewa wraz z mężem wyjechała do Krakowa, gdzie w 1945 r. urodziła córkę Małgorzatę. Wkrótce, w 1946 r., owdowiała. Sama zmarła w Krakowie w 1995 r. Pomyśleć, że szukając Wowkonowicza, miałem córkę tak blisko. Jej córka Małgorzata mieszka dziś w Kanadzie. Pani Piekarska z Gdyni pamięta swojego stryja. Wiele słyszała o nim w swoim w dorosłym życiu. Był człowiekiem dobrym, kochającym rodzinę, miłośnikiem przyrody i turystyki, niezwykle towarzyskim, gawędziarzem, przysłowiowym bratem łatą. Przyjaźnił się z nim Ignacy Mościcki, razem spędzali urlopy w Bieszczadach, gdzie polowali. Bliskie, prawie rodzinne stosunki utrzymywał z Eugeniuszem Kwiatkowskim.

Takie były losy dyrektora naczelnego przedsiębiorstw miejskich w Tarnowie, dwukrotnego dyrektora Państwowej Fabryki Związków Azotowych w Tarnowie-Mościcach, dyrektora Gazowni Miejskiej i Elektrowni Miejskiej. Pierwszego wiceprezesa Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Tarnowie. Zapomniany jest kompletnie, nie ma ulicy, nie ma stowarzyszenia jego imienia, nie potrafiono znaleźć nawet jego córki w nieodległym Krakowie. Całe dorosłe życie poświęcił miastu. Nawet jego grobowiec, w którym spoczywa żona Maria, jest w fatalnym stanie. Ma wreszcie na szczęście swój biogram, niepełny, ale w końcu doczekała się tego historiografia Tarnowa. Mam nadzieję, ze wymienione instytucje nawiążą kontakt z Towarzystwem Opieki nad Starym Cmentarzem w Tarnowie w celu restauracji tego grobowca.


Antoni Sypek

Na archiwalnym zdjęciu od prawej widzimy - dyrektora Romualda Wowkonowicza, żonę E. Kwiatkowskiego, dyrektora Eugeniusza Kwiatkowskiego oraz ich córki Annę i Ewę, ok. 1933 r.

Sponsorem jubileuszowego cyklu są Zakłady Azotowe w Tarnowie - Mościcach SA
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
  jestem przeciw 53.65 % (1065)
  jestem za 38.89 % (772)
  nie mam zdania 7.46 % (148)
Wszystkich głosów: 1985
Już głosowałeś !
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 3)Dodaj komentarz
(22-04-2008) zofia :
Tadeusz Zwisłocki nie był profesorem. Profesorem jest jego syn Józef Jan Zwisłocki mieszkąjacy w Syracuse.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(22-04-2008) zofia :
Katalizatory platynowe ukryli inzynierowie : Jan Sobolewski, Hugo Trzebicki, Kazimierz Heller.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-12-2008) Margaret Glassgall :mglassgall@cds.ca 
Do Pana Antoniego Sypka, Ze wzruszeniem czytalam / sluchalam wspomnienia o moim Dziadku. Jestem bardzo wzruszona, ze nareszcie mozna przeczytac pozytywne slowa o moim Dziadku. Wiem od mojej Mamy, ze po wojnie wiekszosc wspolpracownikow mojego Dziadka nie chcialo miec nic wspolnego z jego osoba z powodow politycznych. Jedynie dwoch inzynierow z Moscic utrzymywalo kontakty z moja Mama. Bylo to dla niej wielkim upokorzeniem i tylko o tym mowila do mnie na moja prosbe. Wiem ze nie mogla zrozumiec dlaczego osoba jej ojca byla tak niewygodna dla kolegow ktorzy po wojnie zajmowali wysokie stanowiska. O odprawie naleznej mojej Mamie po moim Dziadku nie bylo mowy, szczegolnie gdy zostala wdowa i wywlaszczona z Ropy. To tylko wspomnienia. Ostatnim razem kiedy bylam w Polsce,(1998) odwiedzilam zrujnowany dworek w Ropie, ktory zostal przez wladze sprzedany mimo ze legalnie jestem po smierci mojej Mamy prawowitym spadkobierca. Biorac pod uwage wielki patriotyzm mojego Dziadka i wiele jego spolecznych osiagniec jest to wielkim brakiem respektu dla jego osoby przez byle i obecne wladze. Bardzo serdecznie dziekuje za wspaniale wspomnienia i wiele szczegolow rodzinnych o ktorych nie wiedzialam. Bede niezwykle zaszczycona jesli Pan znajdzie chwile czasu i skontaktuje sie ze mna : mglassgall@cds.ca Z powazaniem, margaret.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947