Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
  „Świętoszek” zdaje maturze   -   21/12/2007
Właśnie redaktor Jan Pospieszalski zakończył swój kolejny, poniedziałkowy program „Warto rozmawiać”. Zawsze mnie te kilkadziesiąt minut skłaniają do refleksji. Lubię zarówno rozmowę, dyskusję, spór merytoryczny, jak i wewnętrzne dialogi. Dziś niech matura z religii stanie się mym celem.

Ogloszenie
>

Lubię „Świętoszków”. Zawsze niechcący coś powiedzą szczerze. W Moliera szczerość nie wątpię, więc wierzę. „Mą szczerość zbyt otwartą niech mi pan wybaczy, / Lecz co w mowie, to w myśli – nie umiem inaczej.” A więc weźmy w obronę nie tylko Sokrata, brońmy chętnie każdego… furiata, który dowód przedstawi i nie myli drogi, aby dowieść potrzeby i wiary w swe bogi. Na to Pani Parnelle odpowie szczęśliwie: Furiat „zacnym człowiekiem, godnym czci prawdziwej, / I trudno mi w istocie patrzeć jest spokojnie, /Że taki, jak ty, błazen w ciągłej z nim jest wojnie”. Zadam więc pytanie i dajcie odpowiedź: czy maturą z religii może być już spowiedź? Ha, tu na błazna pułapka się mieści; spowiedź wszak jest w każdej szczerej opowieści. Szczerze tu wyjawię, co kołata w głowie, aby rymów nie liczyć, to prozą opowiem.

Ma być religia przedmiotem maturalnym, aby młodzi ludzie mogli się przygotować do egzaminów na studia teologiczne. Interesujące twierdzenie, zwłaszcza, że gdy – przez wiele dziesięcioleci - religia nie była przedmiotem nauczanym w szkole, to całe rzesze abiturientów, chętnie i z dobrym skutkiem zdawały egzaminy wstępne na KUL na teologię i do seminariów duchownych, po zdanym obowiązkowym egzaminie z matematyki na maturze. Stwórzcie precedens, a zaraz pojawi się egzamin maturalny z „Talmudu” dla zdających na studia na wydziale historii UJ „Od starożytnego do współczesnego Izraela”. Tymczasem, najlepszym przygotowaniem do studiów teologicznych jest przywrócenie na maturze matematyki, bo ten przedmiot właśnie jest królową wszelkich nauk filozoficznych, które uczą wyobraźni. Matematycznej wyobraźni brakuje wszelkiej maści katechetom, gdy nagradzają dzieci za udział w praktykach religijnych obrazkami, figurkami, czyniąc ich posiadanie podstawą kalkulacji na dobrą ocenę z religii. Zgodne to jest z zasadami metodyki, która nakazuje nagradzać małe dzieci, jak małpki, cukierkami za dobrze wykonane zadanie, a jednak, ta metodyczna poprawność, kształtuje postawę interesowności, która może służyć dobrej ocenie z religii, ale stoi w sprzeczności z zasadami tejże nauczanej religii… chrześcijańskiej. Wybór zgodny z Ewangelią, to, jakże często, wybór tego, co nieopłacalne i nieopłacane.

Słyszę chichot diabelski, gdy liberalni politycy z PO, zwolennicy laickiego państwa, głoszący potrzebę rozdziału państwa od Kościoła, przeciwstawiają się niepohamowanej żądzy przesady ludzi pobożnych, którzy chcieliby dobro narzucać innym, zwyczajem narzucającego się zła. Mnie uczono, że przymuszony pacierz Panu Bogu nie miły. Może i tu Molier będzie pomocny: „Oto, jakiego ćwieka każdy z was ma w głowie: / Żądacie, aby wszyscy ludzie byli ślepi, / I bezbożnikiem jest, kto widzi lepiej! / Kto przed waszym bałwanem nie uchyli czoła, / Dla tego już na świecie nic świętego zgoła!”. Wandea - pierwszy akt nowożytnego ludobójstwa oświeconego, ekspiacja za noc św. Bartłomieja - powiewa na sztandarach, ale to przykładne bohaterstwo świadczy tylko o przegranej wojnie Córy Kościoła, wieńczącej kilka wieków francuskiej hipokryzji odśpiewaniem „Marsylianki” przez znękany lud. Kardynał Richelieu świetnie przygotował grunt pod libertyńską twórczość Woltera.

Dobro wymaga trudu, niechaj więc trudzi się, kto chce studiować teologię, niech się trudzi dodatkowo, aby tym lepszy przeszedł trening, bo gdy się ułatwi drogę, wyściele asfaltem wszystkie górskie ścieżki, porobi ławeczki i hotele na wysokogórskich szlakach, to taka łatwa i szeroka droga poprowadzi na manowce i do zatracenia niejednego katechetę, jak to już nieraz bywało. Znamienna zbieżność występuje pomiędzy myślą św. Ignacego Loyoli, autora „Ćwiczeń duchowych”: „Najgorszym wrogiem cnoty jest nie tyle grzech jej przeciwny, ile raczej jej parodia. Nieczystość nie jest w stanie ośmieszyć czystości, czyni to natomiast z powodzeniem pruderia” , a słowami nieświętego komedianta Moliera, który napisał w „Świętoszku”: „Doprawdy, większość ludzi to stworzenia dziwne: / Co w zgodzie jest z naturą, to im jest przeciwne - / Im granice rozsądku nigdy nie wystarczą. / Każde uczucie własnym szaleństwem obarczą / I w swe zapały tyle dobrych chęci kładą , / Aż rzecz, choć najpiękniejszą, zepsują przesadą.”
Andrzej Król
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 



© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947