Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Nie wszyscy związkowcy przychodzą kraść!   -   16/2/2008
Kłopoty z polskim górnictwem znane są nie od dziś. Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności bywały i bywają okresy, kiedy bardziej opłaca się sprowadzać węgiel z innych kontynentów niż wydobywać nasz polski. Złośliwi twierdzą, że za taki stan rzeczy odpowiedzialne są górnicze związki zawodowe. Ale jakżesz by to mogło być możliwe? Oni żądają „tylko” sprawiedliwego wynagrodzenia. Skoro dajmy na to taki noblista Dario Fo - w Tarnowie znany z inscenizacji jednej z jego fars na scenie Tarnowskiego Teatru - staje w obronie górników ze sławetnego „Budryka” to nie ma siły, sprawiedliwość musi być po stronie strajkujących.

Ogloszenie

Cytuję: „Niezwykła walka, którą od ponad miesiąca toczycie w Waszej kopalni, domagając się godziwych płac oraz praw związkowych i prawa zawierania układów zbiorowych pracy zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Podobnie wielkie wrażenie zrobiły na mnie Wasze poświęcenie i wyrzeczenia, na które przystaliście wraz ze swoimi rodzinami. Przekazuję Wam wyrazy głębokiej solidarności i poparcia. Wasza walka jest sprawą pracowników i pracownic na całym świecie”.
Takie oto słowa skreślił własnoręcznie do strajkujących w "Budryku" włoski pisarz, laureat Nagrody Nobla.
Wypada w tym miejscu poświęcić kilka słów słowom wspomnianego noblisty. Dario Fo (nie wiem czy komunista chciałby, aby pisać o nim per „pan”, więc nie napiszę) również zrobił na mnie wielkie wrażenie… swoją głupotą i bezczelnością. Skoro napisał, iż kopalnia jest strajkujących górników (nie sądzę, aby był to tylko i wyłącznie skrót myślowy odnoszący się do miejsca, w którym górnicy wykonują pracę, ale właścicielami kopalni nie są), to głupotą jest domaganie się podwyżki od samego siebie i strajkowanie przeciwko sobie. Nb. górnik z „Budryka” przepytywany na okoliczność górniczych zarobków ani się zająknął o konkretnych stawkach ograniczając swoją wypowiedź do stwierdzenia, iż są one niegodziwe. Jakby ktoś nie wiedział, to górnicy dostają tzw. 13-te i 14-te pensje, nagrody barbórkowe oraz deputaty węglowe a do tego pensje podstawowe mają na poziomie znacznie wyższym niż przeciętne pensje ludzi pracujących choćby w regionie tarnowskim. Tak czy owak, nikt przecież nie zmuszą ludzi do pracowania w kopalni. Nie podoba się? To można zostać, kim innym. Jest przecież tyle pięknych zawodów a nie tylko rycie w ziemi.
Wróćmy jednak do towarzysza Dario. Uzurpuje on sobie prawo do wypowiadania się w imieniu wszystkich pracowników i pracownic na świecie. Jako komunistyczny totalniak nie liczy się on np. z moim zdaniem. Nie czuję się bowiem w żaden sposób związany z żądaniami górników. Tak samo jak oni mają gdzieś moją sytuację materialną, którą pogarszają wymuszając dla siebie coraz nowsze przywileje tak i mnie nie obchodzą ich żądania tym bardziej, że są górnicy, którzy jednak chcą pracować na takich warunkach. Cóż tam jednak znaczą jednostki wobec mas pracujących. Cóż znaczą trzeszczące w posadach budżety państw, kiedy idee wiecznie żywych Marksa, Engelsa i Lenina mogą być realizowane. Znane z historii powiedzenie, że: „Droga do światowej rewolucji wiedzie po trupie pańskiej Polski” dzięki takim geniuszom jak Fo może stać się faktem. Ten zostawiony po PRL-u system zarżnie kiedyś naszą gospodarkę, a w najlepszym wypadku wymusi wyjazd kolejnych milionów ludzi za granicę. Po raz kolejny okazuje się, że ani profesura ani laur zaszczytnej niegdyś Nagrody nie chroni przed głupotą nikogo, ani też z niej nie leczy. Durniom z nagrodami Nobla (jest ich teraz bez liku, od kiedy Akademia przyznająca nagrody stała się czerwona do szpiku kości) się nie dziwię. Ich to i tak bezpośrednio nie dotyka. Zawsze będzie można napisać sztukę teatralną taką jak „Nie wszyscy złodzieje przychodzą kraść”, gdzie w końcowej scenie złodziej dzwoni do złodziejskich związków zawodowych, żeby się poskarżyć na warunki pracy. Niestety coraz bardziej tracę nadzieję, że sytuacja ulegnie zmianie by móc z czystym sumieniem powiedzieć, że nie wszystkie związki przychodzą kraść. Przeglądnijcie szanowni inTARnauci przepisy dotyczące związków zawodowych i ich przywilejów, a będziecie mieli jasność o czym napisałem.
(GR)
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 



© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947