Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Kto ty jesteś – Polak mały?    -   17/4/2008
Lektury szkolne należy czytać we fragmentach – orzekło Ministerstwo Edukacji Narodowej, by w ten sposób wyjść naprzeciw oczekiwaniom uczniów, którzy „przecież lektur i tak nie czytają”. Poza tym nieoczekiwanie na POroniony, reformatorski stos idzie po raz kolejny Gombrowicz, zniesławiony Giertychem. Również Stefana Żeromskiego prace są nazbyt Syzyfowe, a w dodatku nawet Qvo Vadis i tak nas przed „Potopem” nie uratuje. Pani minister naraził się nawet Kubuś Puchatek, zesłany zapewne gdzieś do pierwszej części Shreka. No a „Kto ty jesteś – Polak mały” – cóż, znajomość tego akurat wierszyka jest wyedukowanego Europejczyka niegodna...

Ogloszenie

Aby ulepić nowego, europejskiego człowieka, trzeba go odpowiednio wyedukować. Należy to czynić dwutorowo – po pierwsze: trzeba wydrzeć dziecko z przestarzałych, reakcyjnych okowów tradycyjnej rodziny, pochylając się nad mnogością jego praw. Dlatego w imię poszanowania tych praw, troski o nie oraz w imię wprowadzenia cywilizacyjnych, nowoczesnych zdobyczy wychowawczych, w Polsce wkrótce ma zostać zakazane karcenie dziecka np. poprzez wymierzenie klapsa. Niestety, projekt nowej ustawy nic nie wspomina o tym, że w zamian za ograniczenie możliwości wychowawczych rodziców, np. „państwo polskie”, czyli np. „kurator sądowy” przejmie na siebie prawną odpowiedzialność za ewentualne przestępstwa popełnione przez pociechę nasączoną „pełnią praw”.
Po drugie, ulepić nowego człowieka można tylko poprzez podcięcie wszystkiego, co tylko mogłoby kształtować narodową tożsamość i patriotyzm. Służyć ma temu, pośród mnogości innych metod, kolejna edukacyjna rewolucja, którą funduje nam rząd PO, przelicytowując w pomysłach nawet samego Giertycha – pod pretekstem redukowania „przeładowanego wykazu lektur szkolnych” „których i tak prawie nikt nie czyta”, Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało projekt zmian, w którym ze spisu lektur „wypadł” wierszyk „Kto ty jesteś – Polak mały”, „Kubuś Puchatek”, „Syzyfowe prace” Stefana Żeromskiego, „Romeo i Julia” Williama Szekspira, „Quo Vadis” i „Potop” Henryka Sienkiewicza. Juliusz Słowacki, Witold Gombrowicz czy Gustaw Herling – Grudziński czytani mają być tylko we fragmentach. Nauczyciel stanie się „opowiadaczem” lektur. I słusznie! We fragmentach powinniśmy także czytać umowy o pracę czy umowy bankowe. Za kilka lat okaże się, że uczniowie nawet „we fragmentach” czytać książek nie chcą, no bo to i dziwnie tak czytać lekturę od środka i tylko jeden rozdział. Wtedy konieczna będzie kolejna edukacyjna rewolucja – nauczyciel wymagać będzie jedynie znajomość opracowań i streszczeń lektur. Ja jednak proponowałbym tę reformę przenieść także i na inne przedmioty: jest rzeczą naturalną, że w dobie kalkulatorów, na matematyce uczniowie nie powinni uczyć się tabliczki mnożenia. Z historii uczeń powinien jedynie znać dwie daty – „Okrągłego Stołu” oraz przystąpienia do UE. I tak dalej. I tylko jakoś tak ogarnia mnie dziwny niepokój na myśl, że idąc do szpitala czy przychodni mógłbym trafić na lekarza, który medycynę studiował „we fragmentach”, a prace zaliczeniowe czy magisterskie kupował u wykładowców.

Ale co tam język polski: polską szkołę dławi daleko ważniejszy problem! Według raportu Komisji Europejskiej w szkołach dominuje postawa nietolerancji wobec homoseksualizmu, zaś 80 procent naszych uczniów i nauczycieli zetknęło się z homofobią w placówkach edukacyjnych! Jedynym wnioskiem z tak skandalicznie wysokiego odsetka homofobów musi być ten, że zagadnieniu homoseksualizmu czy biseksualizmu należy w polskim systemie eukacyjnym poświęcić odpowiednio wiele miejsca. Najprościej będzie zagospodarować czas, zaoszczędzony dzięki cięciom w wykazie lektur; w miejsce nauki wierszyka „Kto ty jesteś – Polak mały” proponuję przeprowadzić pogadankę – opowiastkę o dwóch, prześladowanych „gejowych” którzy przez swą odmienność musieli ukrywać się w lesie, walcząc o wniesienie kaganka oświaty i tolerancji pod katociemnogrodzkie strzechy. Ogniem i mieczem panowie! W walce tej pomocną dłoń wyciągną cywilizowani PeOwcy, zaś do ostatecznego zwycięstwa poprowadzi ich, dajmy na to, nagle reaktywowany z mauzoleum politycznej zamrażarki towarzysz Krzysztof Janik, dla którego „kał za napletkiem”, prawo do aborcji oraz wszelkich innych praw to, cytuję „standard cywilizacyjny Europy”...

Na szczęście na ratunek wszystkim prześladowanym w Polsce rusza Rada Praw Człowieka. Jak podał „Nasz Dziennik”, startuje nowy program ONZ zwany Uniwersalnym Okresowym Przeglądem Państw – nasz kraj będzie pierwszym państwem poddanym temu badaniu. Wobec fiaska innych programów ONZ, organizacja ta musi przecież w końcu czymś się wykazać! Celem obserwacji ma być m.in. postęp w przestrzeganiu praw człowieka. W obserwacji tej mogą uczestniczyć wszelkie organizacje pozarządowe. Feministyczna „Federacja Kobiet i Planowania Rodziny” również weźmie udział w tym programie – federacja w przesłanym do Rady raporcie pisze, iż wiele ciał ONZ – m.in. komisarz praw człowieka czy Europejski Trybunał Praw Człowieka – wyraziło głębokie zaniepokojenie „ustawą o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”, obowiązującej u nas od 1993 roku. Zdaniem federacji „przepisy w Polsce zagrażają bezpośrednio zdrowiu i życiu kobiet”.

I z tej właśnie pozycji wracając jeszcze na chwilę do naszej „przechodzącej okres permanentnej MEN-opauzy szkoły”: oczywiście, w przypadku planowanej śmiałej reformy programu nauczania języka polskiego nic nie jest jeszcze przesądzone - wobec medialnego szumu i oporu samego środowiska nauczycielskiego, z Tuskiej strony w świat poszły rewelacje o zamiarach ostrych cięć kadrowych, których ofiarą miałaby paść m.in. pani zajmująca stanowisko ministra, z przeproszeniem: edu-kacji. Tyle że obawiam się, iż głowa pani Hall „poleci” nie tyle z uwagi na głupotę firmowanych przez nią pomysłów, ile na przedwczesność planów tych ujawniania. Co w kontekście opisanych powyżej edukacyjnych niedostatków w tolerancyjnej tresurze w duchu unijnego socjalposzanowania praw wszelakich, poza katolickimi, nabiera swego głębokiego uzasadnienia i stosownego wydźwięku.

Szkoda tylko, że rządy Platformy i wszelakiej maści unijczyków, skupiając się na problemach takich, jak trudności uczniów z opanowaniem wierszyka „Kto ty jesteś – Polak mały”, tudzież na zagadnieniach, kto kogo bardziej obraził i komu ręki nie poda, jakby bardziej niemrawo zajmują się takimi kwestiami jak chociażby bezpieczeństwo energetyczne kraju. I to nawet nie w kontekście dywersyfikacji dostaw gazu, ale polskiego systemu przesyłowego energii elektrycznej. Ostatnie wydarzenia co bardziej myślącym ludziom uzmysłowiły bowiem, że do poważnego ataku terrorystycznego nie trzeba u nas żadnej „brudnej” bomby; nie trzeba detonować ciężarówki pod Pałacem Kultury i Nauki czy Parlamentem. Wystarczy parę kilogramów „wypożyczonego” z którejś z kopalni materiału wybuchowego pod paroma słupami wysokiego napięcia. Cała północna Polska zostaje bez prądu. Bezmiaru niekompetencji i decyzyjnego chaosu dopełniłoby zatrucie jednego tylko, nigdy nie strzeżonego ujęcia wody w np. Gdańsku czy Szczecinie. Ale to już inna historia. W końcu najważniejsze jest to, co najważniejsze. Czyli co? W tym miejscu pozwolę sobie dokonać parafrazy słów wypowiedzianych w Polsce podczas pogrzebu Stalina – otóż najważniejsza jest: edu-kacyjna walka o niezbywalne, wielkie i fundamentalne zdobycze ludzkości, przeniknięte duchem wolności, humanizmu i poszanowania praw wszelakich, w duchu dalece demokratycznej demokracji, oświecenia i wszechogarniającej, totalnie totalitarnej tolerancji – które to wartości przyniosła nam epoka unijczykowska!
M. Poświatowski
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 3)Dodaj komentarz
(20-04-2008) ... :
kto nie czyta to nie czyta

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(20-04-2008) !!! :
Bardzo dobry tekst!!! Ciekawi mnie reakcja "drugiej strony"...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(09-05-2008) ~Jan A. Strusiński :
Niektóre żeczy to ja już gdzieś czytałem!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947