Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Impresje Jana Matrasa    -   19/5/2008
Piątkowy wernisaż wystawy malarstwa Jana Matrasa w Galerii Małej BWA odbył się dokładnie w pięćdziesiątą rocznicę pierwszej wystawy indywidualnej, która miała miejsce w dawnych pomieszczeniach „Pax-u” przy ul. Wałowej. Nie wiem jak było 50 lat temu, ale w piątkowy wieczór zainteresowanie malarstwem znanego i cenionego artysty było ogromne. Licznie zgromadzeni goście wypełnili po brzegi ciasną i duszną salkę.

Ogloszenie
>

Największym atutem malarstwa Jana Matrasa jest to, że cieszy wzrok i wygląda niezwykle ładnie. Na tyle ładnie, że podobno nie ma w Tarnowie kolekcjonera czy nawet instytucji, w której zabrakłoby tych urokliwych obrazów. Oleje, pastele czy też akwarele malarza to hołd oddawany przyrodzie i miastu. Mają charakterystyczną ikonografię. Tematem prac jest najczęściej Tarnów i jego pejzaże, ulice, parki, pomniki, kościoły. Ale pośród „miejskich” płócien znaleźć można też sporo wiejskich pejzaży Łowczówka, Skrzyszowa, Progu Karpackiego, bądź szlaków górskich okolic Beskidu Sądeckiego. Stanowiący „czysty” temat tego malarstwa obraz miasta i przyrody nie przekazuje żadnej idei czy też stanu wewnętrznego malarza. Artysta nie oddaje własnego nastroju, stanu ducha, lecz nastrój przyrody. Najczęściej używa przy tym trzech podstawowych kolorów: błękitu, czerwieni i żółci oraz trzech kolorów, które powstają przez ich zmieszanie, czyli zieleni, fioletu i oranżu. Często rozmiary przedstawianych obiektów wypełniają całą płaszczyznę dzieła. Na płótnach widać budynki, których kontury delikatnie rozmywają się w przestrzeni. Całość zaś nasycona jest ruchem, nastrojem i pulsującym życiem. Wrażenie ruchu i przestrzeni dodatkowo potęguje umieszczony na ulicach nieostry tłum, który zyskuje kształt cieni i nieokreślonej kolorowej materii. Patrząc na te obrazy mimochodem przypomniały mi się słowa Augusta Strindberga, który oglądając jakiś impresjonistyczny obraz powiedział: "Widziałem tłum ludzi w porcie, a jednocześnie go nie widziałem”. Strindberg uchwycił tym samym sedno impresjonizmu, którego cień znaleźć można również w malarstwie Jana Matrasa. Zbliżone do postimpresjonizmu malarstwo tarnowskiego artysty ogląda się z dużą przyjemnością estetyczną. Jak na wielką sztukę, to trochę za mało, ale jak na malarską dekorację - zdecydowanie wystarczy.
Agnieszka Setlik
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 8)Dodaj komentarz
(21-05-2008) Obserwator :
Tajemnicą sukcesu Jana Matrasa jest jego malarska intuicja. Użyte przez Panią Agnieszkę określenie: malarska dekoracja, w kontekście całości tekstu nie ma bynajmniej wydźwięku pejoratywnego, choć artysta malarz skończony to znaczy z dyplomem akademickim być może by się żachnął, uznając to określenie za obraźliwe. Nie w przypadku Pana Jana. Nie posiada On gruntownego wykształcenia plastycznego, jego droga twórcza nie prowadziła przez pracownię znanych mistrzów, On sam niechętnie o tym mówi, ale domyślam się, że fakt, że nie ukończył żadnej artystycznej uczelni to w dużej mierze wynik czasów, w jakich przyszło Mu dorastać. Takie były okrutne lata powojenne. Nie ma sensu zbytnio wgryzać się z tak zwaną sferę artystycznej filozofii Pana Jana, ma w sobie potężny imperatyw tworzenia i niewątpliwy nerw malarski. Nie wszystkie Jego prace są ładne i słodkie, obok typowych widoczków, poprawnie skonstruowanych płaszczyzn malarskich, typowo dekoracyjnych, równolegle pojawia się niepokój, chęć głębszego poznania tajemnic malarstwa, zjawiają się formy geometryczne, kolor bardziej wysublimowany, próba zmierzenia się z Cezannowskim pojmowaniem przestrzeni malarskiej, poprzez analizę geometryczną, badanie skomplikowanych złożoności perspektywy linearnej, wzajemnych relacji kolorystycznych. Ambicją i życiową obsesją Cezanna było zrobienie z ulotnego i kapryśnego impresjonizmu czegoś solidnego i temu poświęcił życie, zyskując uznanie dopiero u kresu ziemskiej wędrówki. Jan Matras jak to powiedział na wernisażu pomysłodawca tej wystawy Piotr Kukla ma tylu zwolenników, co przeciwników, jedno jest pewne, już zapisał się w historii Tarnowa jako malarz Tego Właśnie Miasta. Jest człowiekiem skromnym, zna swoje miejsce i jestem pewien, że gdyby starał się o przyjęcie w szeregi ZPAP to z łatwością uzyskałby pozytywną weryfikację. Ale czy tak naprawdę o to chodzi w twórczości? O to żeby mieć tak zwany papierek? Zawsze jak patrzę na obrazy Pana Jana przypomina mi się postać francuskiego malarza M. Utrillo, dla niego pejzaż Mountmartru był do końca życia ukochanym i niosącym coraz to nowe wyzwania tematem, nawet z rzadka pojawiające się w sztafażu matrasowskich pejzaży postacie jako żywo przypominają te z obrazów Maurice, może to rodzaj magii, a może nic nie znacząca zbieżność, w każdym razie nie ma, co wnikać, patrzeć trzeba i podziwiać. I jeszcze uwaga, co do panującej duchoty i ścisku, kiedy nareszcie ta jedyna przecież w mieście instytucja zajmująca się stricte sztuką doczeka odpowiednich sal wystawowych ? Upadek idei Młyna Sztuki oraz brak jakiejkolwiek nadziei na cokolwiek w tym względzie nie napawa optymizmem i wcześniej czy później przyczyni się do przymusowej emigracji resztek tego środowiska z Tarnowa. Obecne pomieszczenia, co widać od kilku lat gołym okiem mają się nijak do wyzwań początku XXI wieku, a w wielu przypadkach klaustrofobiczne i mroczne salki wręcz szkodzą prezentowanym obiektom. Wstyd...

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(23-05-2008) iks do obserwatora :
ciekawy komentaż,

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-05-2008) igrek :
rzeczywiscie, wyglada jakby obserwator konkurencje robil pani setlik, he , he widze ze taki duet sie wytworzyl , co dwa glosy to nie jeden, ale może cos dodam, zeby nie było wam tu tak sielsko, bo rozmarzycie się w tym swoim pisaniu, po pierwsze ciekaw jestem co pani agnieszka ma na myśli , pisząc, że artysta nie oddaje własnego nastroju, stanu ducha, lecz nastrój natury.... otóż pani agnieszko, gdyby natura miewała nastroje... panie obserwatorze, nie chce sie czepiac ale też jestem osoba zainteresowana sztuka i obserwuje od jakiegos czasu co tu wypisujecie, w sumie to zainteresowałam sie bardziej po dosc kontrowersyjnynm forum, jednej z ostatnich wystaw o którym zrobilo sie szumnie w kręgach, tak iż nawet nawet artysta i prezes zpap dali sie wciagnac, a dyrektor bwa nawiazywal do tego w podczas otwarcia wystawy. Może nie kończyłam asp ale na historii sztuki trochę się znam. Dlatego nie smaczne wydaje mi się trochę przywoływanie w kontekście pana Matrasa (nie ujmując mu wcale) nazwiska takiego jak Cezane, gdyż choć rzeczywiście, może matras jan rozważa dylematy jakie toczyły Cezannea to nie wolno zapominać , ze w tamtych czasach Cezanne był artystą wyśmiewanym, poniżanym, umiłował sztukę ( może w tym imperatywie twórczości są podobni) o mało nie popełnił samobójstwa z frustracji nad swoimi dziełami, byl artysta przełomowym, Pan Jan, może trudne były początki jak pan pisze, itd , wydaje mi się jednak , że od iluś tam lat jest bardzo popularnym malarzem w tarnowie - któż nie ma obrazów matrasa, tak wiec wydaje mi się, że od momentu gdy raz opanował swoją technikę, żyje sobie spokojnie, dobrze się sprzedaje, podoba się publiczności, maluje i ....to i chyba dobrze, daje ludziom radość estetyczną swoimi obrazami, i to chyba tyle :) . .

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-05-2008) Obserwator :
Żadna konkurencja dla Pani Agnieszki, po prostu na stare lata ćwiczę sobie trochę szare komórki. Zdaję sobie sprawę z tego że jest bezczelnością porównywanie Matrasa i Cezanna, ale generalnie Matras to nie tylko koniunkturalista i producent obrazków, w wielu jego obrazach szczególnie olejnych świadomie czy nie świadomie porusza on problemy cezannowskie i tyle.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(26-05-2008) Do igrek :
Jeśli uważasz, że przyroda nie może być nastrojowa, to coś słabo interesujesz się malarstwem.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-05-2008) do Do igrek :
przyroda jest nastrojowa (takie powiedzenie rzeczywiście funkcjonuje) jest nastrojowa bo nas "nastraja" - wzbudza nasze nastroje ,humory, czyli cały subiektywny świat odczuć ale to są jednak nasze nastroje a nie nastrój natury pani raczy twierdzić, że artysta matras nie maluje swoich nastrojów, tylko nastrój natury. a ja śmiem twierdzić, że to nie jest możliwe - artysta skazany jest na malowanie swoich nastrojów - choćby pod wpływem natury. ot taka mała uwaga, która nie wymaga interesowania się malarstwem :)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-05-2008) Do igrek :
Na nastrój przyrody składa się chociażby pogoda, pora dnia i światło. Malarz może przenieść to wszystko na płótno, niekoniecznie oddając swój nastrój. Nie rozumiem, co w tym dla ciebie dziwnego i niepojętego :-)

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-05-2008) Jasiek :
Środowisko tak zwanych profesjonalistów jest bezwzględne w osądach kolegów amatorów, oficjalnie jest poklepywanie po plecach a nieoficjalnie plucie i szyderstwo. Tak niegdyś było z Jackiem Wróblem, Jaśkiem Sroką, Jaśkiem Grysiewiczem, Pawłem Martynowem, Miśkiem Porębą czy Wojtkiem Ruszlem i innymi którzy nie mieli profesjonalnych papierów a malowali całkiem dobrze i tak jest w niektórych przypadkach do dziś. Nie ma co przesadzać z analizowaniem malarstwa Matrasa ale należy mu się szacunek, bo zęby na tym zjadł a nade wszystko nigdy nie usłyszałem z jego ust słowa krytyki pod adresem kolegów po fachu. Obserwator niech dalej pisze bo dobrze pisze może nie aż tak jak Pani Setlik, ale z tego co widzę o sztuce ma większe pojęcie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947