Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Malarstwo z zakłóceniami    -   23/5/2008
Od środy w salach Galerii BWA można oglądać nową wystawę, w ramach której zostały pokazane obrazy Franciszka Kafla – hipnotyczne, intrygujące i nieprzejrzyste jak widok za brudną, zamgloną szybą.

Ogloszenie

Z barwnych plam wyłaniają się fantasmagoryjne postacie, zarysy fantomów, polnych pejzaży i miejskich krajobrazów. Kafel w swoich obrazach niczego nie odtwarza i nie syntezuje. Raczej rozbija widzialny świat na atomy i z nich właśnie buduje głęboko zakorzenione w podświadomości wizje. Jak sam podkreśla, nie wychodzi w plener, nie posługuje się fotografią. Maluje rzeczy zapamiętane i przefiltrowane przez wyobraźnię. Za pomocą plam i krótkich pociągnięć farbą snuje pysznie skrojoną opowieść o wiecznym stawaniu się, opowieść dynamiczną, a zarazem pełną niedopowiedzeń, sugestii, aluzji. Utrwala przy tym moment styku tego, co rzeczywiste z tym, co nierealne, abstrakcyjne. Użycie koloru jest osobliwe – gama raczej ciemna, obok czerni i brązu, dużo czerwieni, zieleni, żółci, granatu. Kolory często są prześwietlone; nie brakuje więc obrazów, które „płoną” złocistym blaskiem. Osobliwie zdeformowany, surrealistyczny świat malarstwa Kafla jest rozmazany, gubi kontury, ale intryguje. Choć chyba bardziej formą, niż treścią.
Agnieszka Setlik

Na zdjęciu - autor wystawy (po lewej), obok dyrektora BWA B.Wojtowicza
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
jestem za
jestem przeciw
nie mam zdania
[Zobacz wyniki]
 

Komentarze internautów:   (Liczba komentarzy : 20)Dodaj komentarz
(24-05-2008) Obserwator :
O Franciszku Kaflu nie wypada czegoś złego napisać, jego twórczość to malarstwo w czystym wydaniu, wibrujące plamy, dokładnie przeanalizowane zestawy kolorów, dynamika i przede wszystkim rozmach. Moje pierwsze wrażenie z tej konkretnie wystawy było przygnębiające, zbyt dużo prawie jednakowych kompozycji poupychanych na zbyt małej przestrzeni, właściwie to można pozamieniać podpisy i to, co przed chwilą było modelką z powodzenie może funkcjonować jako portret historyczny, pejzaż czy cokolwiek innego. Tylko kilka obrazów przedstawiało ewidentnie pejzaż i one mi tu zdecydowanie nie pasowały, były jakby z zupełnie innej wystawy. Powoli gromadzili się widzowie a ja chodziłem i patrzyłem, z każdą minutą ten pozorny bałagan i przesyt ujawniał wzajemne relacje pomiędzy płótnami, dla których właśnie ten nadmiar powodował nieoczekiwane interakcje. Zobaczyłem dziwne, groźne twarze, zaskakujące wieloplanowe przestrzenie, i przede wszystkim pojąłem, że Kafel posiada wiedzę o malarstwie dostępną tylko dla wybrańców. Impresjonistyczne pierwsze wrażenie nie zawsze jest adekwatne do rzeczywistości, tym bardziej trzeba być ostrożnym w ocenie dzieł sztuki, i z doświadczenia wiem, że warto pewnym zjawiskom poświęcić więcej czasu, wtedy, niekiedy doznaje się olśnienia, oraz rozkoszy uszczknięcia tajemnicy. Sam artysta niezwykle skromny, wyciszony, ubrany w gustowny garnitur emanował charyzmą i jakąś wewnętrzną mocą, w każdym razie wzbudził mój respekt. Jak dotychczas to chyba najciekawsza propozycja BWA w tym sezonie, zasłużone brawa. Obrazy są trudne, budzą strach i niepokój, pomimo złotych ram nie chciałbym mieszkać z żadnym z nich pod jednym dachem, jest to bez wątpienia sztuka ta najwyższych lotów, ale raczej do galerii a nie pod strzechy. I mała uwaga, nie znoszę widoku szwedzkich stołów w przybytkach sztuki, w galeriach wolę zapach werniksu niż jajek w majonezie. Po co urządzać ucztę w galerii, mało to wkoło knajpek, najpierw sztuka potem micha, nieprawdaż. Lampka wina zdecydowanie wystarcza, a kto głodny niech zmieni lokal. Taki wystawowy maraton, jaki miał miejsce w Galerii Miejskiej w mijającym już maju, to z ewenement, co tydzień wernisaż. Szaleńcze tempo być może było dla niejednych męczące, ale taka dynamiczna konfrontacja sztuki na różnych poziomach i odmiennych obliczach z pewnością jest pomysłem godnym uznania, może jest to pretekst do corocznego majowego maratonu wystaw, może warto wprowadzić taką właśnie akcję w grafik działań.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-05-2008) Maro :
Pani Agnieszka znów pokazała klasę, brawo, bez kompromisów.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(24-05-2008) "MW" :
Moim zdaniem , wystawa najsłabsza streszczenie wystawy najlepsze (najkrótsze), .Wystawy Matrasa wogóle nie biorę pod uwagę bo to nie była wystawa artystyczna a jeżeli upiera sie obserwator żeby takie działania nazywać sztuka to przynajmniej nie porównujcie ze sobą ludzi którzy nie jadą w tę sama stronę. Obrazy matrasa piękne, mi tez sie podobają sek w tym ,że są tak samo piekne jak 50 lat temu, świetna kondycja i konformizm, (nietypowy dla prawdziwych artystów)- moim zdaniem oczywiscie, i szkoly tu nie mają znaczenia, i po szkołach śpi sie smacznie. pan kafel , czlowiek wrazliwy, lecz wydaje sie chyba zapominac o podstwowych sprawach, te paskudne ramy sa zdumiewajace , na prawde nie wiem co mu strzelilo do glowy tak niweczyc swoje wlasne malarstwo, odbiera to sile obrazom, które swoją drogą ciekawe choć nie stanowia dla autora chyba najmniejszego wyzwania, co śmiem twierdzić na podstawie jego wcześniejszych prac, tak więc Panie Franciszku jest pan młodym człowiekiem , choć siwy wlos tu i tam, nic nie szkodzi by dać troche Więcej czadu !

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-05-2008) Zgodnq :
Zgadzam sie z MW". Obie ostatnie wystawy w pewnym sensie zachowacze. Pamiętam obrazy Pana Franciszka gdy jeszcze był mieszkańcem naszego regionu. Najbardziej te muzyczne , świetne i z muzycznym gestem z plenerów niezapomnianej ( gdzie Pani jest ?) Pani Krystyny Baniowskiej Stąsiek. Na wernisażu zauważyłam i rozmawiałam z osobami tamtego czasu. i widziałam Pana Witolda P w "braterskim" uścisku z P. Franciszkiem. Był to chyba dla nich wyjatkowy wieczór wspomnień. Nie wiem co mają do tego jajka w majonezie i zapachy , a jeżeli ktoś maluje akrylami i nie używa werniksu ? Pan Kafel jednak mnie zawiódł bo powtarza sam siebie , cos zapowiada się nowego w obrazach z architektura, typowa dla Ślaska. Chce się naprawdę powiedzieć więcej czadu. Pan Obserwator niech się nie sili na pisanie "kwiecistych i przymiotnikowych " recenzji. Na forum Pani Setlik wystarczy ( sprawnie to napisała) , no i oczywiście wypowiedzi fachowców, czyli artystów, jeżeli zaistnieją. Zauważyłam jednak że nasi artysci wolą się wypowiadać na temat własnego środowiska. Czy to jest świadectwo naszych czasów? Tzw dbanie o wizerunek własnej firmy ? Pomysł z majem miesiącem wystaw i podobnych działan bardzo dobry Panie Obserwatorze, bo czerwiec chyba za gorący. Miłej wiosny życzę.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-05-2008) Maro :
Jeden lubi rybki drugi wodę z akwarium, tak to jest. Ja osobiście zachęcam Obserwatora do dalszego pisania, tekt Pani Setlik o Kaflu taki sobie, napisany od niechcenia, nic szczególnego. Ja prawdę mówiąc nic ciekawego nie widzę w twórczości Kafla i nie bardzo rozumię zachwyty nad nim. Podobnie jednak jak obserwtor wolę zapachy sztuki, wszystko jedno czy werniksów czy akryli, które nota bene też można werniksować, niż jajek w majonezie. Wernisaż to święto sztuki i wystawiającego artysty a nie wieczerza dobroczynna. Wino tak, jajkom stop!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(27-05-2008) jajcarz :
A fe Maro - pijaku jeden - nie szerz zlych zachowan ! Co wyscie sie uparli z tym winem, kiedys na wernisazach krolowala matka alkocholi ,czysta i bylo swietnie i jajeczko do tego super było. Wino to wytwor i moda ze zgniłego Zachodu wraz z okrutnym dobrobytem przyszło. Chciarz kurde pamiętam wystawy na których sie palikoty smaliło. I nie ucz ojcow dzieci robic i obrazy pod publike werniksowac. A fe raz jeszcze. Pa

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-05-2008) Obserwator :
Jajcarzu, a może namówić któregoś z artystów, aby zamiast pokazywania prac zorganizował po prostu imprezę na której w ramach "działań artystycznych" publiczność naję się do syta i napije do spodu? Wtedy palikotki, berberuszki, księżycówki, siwuchy i inne gorzałki w majestacie sztuki spożyć można i kiełbaską swojską tudzież kabanoskiem przetrącić?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-05-2008) Jasiek :
Środowisko tak zwanych profesjonalistów jest bezwzględne w osądach kolegów amatorów, oficjalnie jest poklepywanie po plecach a nieoficjalnie plucie i szyderstwo. Tak niegdyś było z Jackiem Wróblem, Jaśkiem Sroką, Jaśkiem Grysiewiczem, Pawłem Martynowem, Miśkiem Porębą czy Wojtkiem Ruszlem i innymi którzy nie mieli profesjonalnych papierów a malowali całkiem dobrze i tak jest w niektórych przypadkach do dziś. Nie ma co przesadzać z analizowaniem malarstwa Matrasa ale należy mu się szacunek, bo zęby na tym zjadł a nade wszystko nigdy nie usłyszałem z jego ust słowa krytyki pod adresem kolegów po fachu. Obserwator niech dalej pisze bo dobrze pisze może nie aż tak jak Pani Setlik, ale z tego co widzę o sztuce ma większe pojęcie.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(28-05-2008) Jasiek :
To oczywiście a propos Matrasa, a Kafel jest dobry, naprawdę dobry.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-05-2008) W i P :
Jasiek - nie przesadzaj i tzw jak to mowisz "profesjonalistow" nie obrazaj a przynajmniej mnie. Bo wielu pomoglem, swiadkowie sa obecnie czlonkami ZPAP. Z Jaskiem Sroka i Jaskiem Rybowiczem ( i nie tylko) owszem poklepywalismy sie czesto i plulismy na wszystko , a watroba moja moze cos na ten temat powiedziec. Do Obserwatora - jajcarza mimowoli popieram - a Twoj pomysl niezly ale niestety nie nowy . Niejaki Andy W , wernisaze bez obrazow urzadzal mowiac - I tak przyszliscie sobie popic, pogadac a nie moje rzeczy ogladac. Cos w tym jest bo ja osobiscie obrazy ogladam przed albo po otwarciu wystawy, nawet swoje. Znam tez takich wernisazowiczow, widzow i artystow, nawet autorow, ktorzy niewiele z danego otwarcia pamietaja, wiec nie przesadzajmy w dewocji .......Osobiscie doceniam i szanuje tych ktorzy przychodza powtornie obejrzec sobie samotnie wystawe w ciszy i "naboznym skupieniu.". Pozdrawiam

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-05-2008) Jasiek :
Panie Pazera Pan jest szczytnym wyjątkiem, ale mimo wszystko wyjątkiem, mógłbym jednym tchem wymieć kilkunastu Pana kolegów i kilka koleżanek, którzy nawet niespecjalnie ukrywają swoją niechęć i pogardę dla amatorów. Do Pana nic nie mam.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-05-2008) W i P :
dziekuje. Gwoli scislosci , przeciwnikami wspolnych wystaw z "amatorami " bywali takze dawniejsi nestorzy . A mnie szkoda tych wspolnych wystaw - salonow za Krysi Baniowskiej. Dzialo sie malarsko i w Pasazu i na pieterku w TCK. Szkoda mi , bo malujacy roznego autoramentu mogli sie konfrontowac a takze miec jakis punkt odniesienia ;; zawodowcow.... dzisiaj nie maja sie gdzie przytulic, a sami jakos nie moga sie zorganizowac....Kiedys napisalem bluznierczo w 88 roku w "Temi" , ze gdyby nie malujacy "amatorzy" to nie udaloby sie zorganizowac wystawy zbiorowej..... Teraz "profesjonalisci" gora ( i dobrze i chwala Zwiazkowi i mlodziezy ) ,ale dlatego tym bardziej szkoda mi tych wspolnych wystaw korzystnych dla wszystkich... Jest to takze jakis pomysl ?!?!?!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(29-05-2008) MW do jaska :
drogi kolego, przy okazjach takich jak publiczne prezentacje swoich prac, przy komentowaniu ich, nie chodzi moim zdaniem o ani o poklepywanie po ramieniu ani o opluwanie. Nie chodzi o to kto jaka szkołe ukończyl , a kto szedł jakas inna droga , nie chodzi o to kto jest miły a kto ma charakter do bani, kto jest skromny i miły a kto się ładnie uśmiecha , nie chodzi o gadanie o jajkach i winie , bo to tylko jakis tam bzdet, poczestunek artysty dla gości, którzy przyszli na jego małe świeto. o czym tu gadać. chodzi o sztukę , Jeśli chodzi o sztuke nie ma juz nic takiego jak artysta profesjonalny i nieprofesjonalny, to jest już przeżytek starej epoki, który nie chce odejść w niepamięć! Najwieksi artysci w XX wieku nie konczyli żadnych szkół artystycznych!! Szacunek do Jana Matrasa , Mam ! Zgadzam sie, że szacunek ten trzeba mieć, i może faktycznie nie musi sie tu zbytnio analizować. Nie chodzi tu nawet o Matrasa czy Kafla , czy Martynowa, czy innych szacownych malarzy, chodzi mi o to , że od lat pojęcie tarnowskiej widownia hoduje sie urabia w ten sposób , jakby sztuka była robieniem ładnych obrazków. Mam takie pytanie czy Tarnów wreszcie będzie miał kiedyś szansę zobaczyć, w porządnej galerii ( bo kultura świadczy o narodzie ) co się wydarzyło w sztuce przez ostatnie 40 - lat, zrozumieć dlaczego się to wszystko wydarzyło, kiedy przestaniemy żyć w tym , w tym informacyjnym gettcie i wreszcie, kiedy sami zapragniecie to zmienić?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(30-05-2008) Maro :
Każdy tu ma rację. W przypadku tego środowiska plastycznego problem jest jeden i to ogromny, jest nim instytucja szumnie zwana Galerią Miejską. Na każdym kroku widać niedostatek powierzchniowy, fatalny stan techniczny, bardzo złe warunki do eksponowania czegokolwiek. Przy okazji ostatniego Salonu ZPAP ktoś na forum zauważył, że beznadziejne sale wpływają niekorzystnie na odbiór całości wystawianych prac, i to się zgadza. Miejsce takie jak Galeria Miejska powinno być choćby z racji samej nazwy wizytówką Miasta i obowiązkowym punktem odwiedzin dla wizytujących Tarnów oficjeli. Jestem dość aktywnym uczestnikiem wernisaży ale ani razu nie widziałem na żadnej wystawie Prezydenta Ścigały, może on po prostu nie wie jak wyglądają sale tej instytucji? Działalność Galerii Miejskiej z tego co wiem znana jest szeroko w Polsce i nie tylko, i jest doskonałym przykładem promocji Miasta. Niestety Galeria jako konkretne miejsce prezentacji sztuki budzi po prostu żałość. Niech środowisko się skonsoliduje i poprzez prośby i groźby sprawi, że ktoś w końcu rozwiąże ten wstydliwy problem.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(31-05-2008) Obserwtor :
Wszystko już było, puste ściany, puste blejtramy, nagie modelki, pijani artyści, genitalia w słoikach itp. Surrealizm też już był. Wszystko można zrobić po raz kolejny, oryginalnie, a Pan Panie Pazero jest tego dobitnym przykładem, czyż nie, Surrealisto Polski?

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(01-06-2008) hehe :
dokładnie, dzieki za pamiec, swoja drogą taka pa miec miec , tylko pozazdrościć....pozdrawiam WP

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(02-06-2008) MW :
komuś tu emocje puściły :/ Do obserwatora, wszystko już było, a widziałeś porządny happening, w Tarnowie, Land Art, ? Performance? a cokolwiek z tego co piszesz choćby genitalia w słoiku ...zaprawdę przydałaby się taka wystawa w Tarnowie i puste blejtramy , i nagie modelki , chetnie zobaczyłbym w tych okolicznościach przyrody:)..chociażby po to by zobaczyć jak zareaguje te pare osób, które wogole coś sie intweresuje, i nawet nie marzę he he o ściągnięciu tu oryginałów - zwłaszcza genitaliów w słoiku... a zobaczyć pierwsze w historii...... :) także, wcale nie marzę by oglądać tu oryginały nagich modelek którymi malował Y. Klein ... bo już trochę czasu upłynęło.... przepraszam za ogólny sarkazm, chodzi mi o to drogi obserwatorze , że powiedzenie , że wszystko już było ani niczego nie rozwiązuje ani nic nie wnosi - zwłaszcza dla Tego miasta w którym wcale ! nic ! nie jest o tym nikomu wiadomo, że wszystko już było !!! skąd niby ludzie mają o tym wiedzieć ? że wszystko już było jeżeli u nas nic !!! nie było, ile widziałeś sztuki video ? ile sztuki obiektu ? może jakieś instalacje ci sie przypominają ? jakieś znane nazwiska sztuki konceptualnej może ?? może pamiętasz, że jakiś artysta zaadaptował i zmienił przestrzeń galerii tak , że jej nie poznałaś / łeś ? wykopał dziurę? zasypał całą galerię tak żeby się wejść nie dało , coookooolwiek co by człowieka zastanowiło , co by nie było prostą rozrywką dla oczu, .. byleby nie impresjonistyczne widoczki. Więc proszę cie...nie mów ! że wszystko już było.

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-06-2008) Obserwator :
MW nie czytasz uważnie, to że wszystko już było nie znaczy, że nie można tego zrobić ponownie lepiej i oryginalniej, na co zwróciłem uwagę Panu Pazera. A niech przyjadą tutaj najwięksi artystyczni skandaliści świata! Niech pokażą, niech nawet potną się żyletkami na oczach widowni, a niech! MW pojawia się tylko pytanie gdzie w Tarnowie można zrealizować obecnie wystawę sztuki współczesnej z prawdziwego zdarzenia, no gdzie. Doskonałym doraźnym miejscem był Młyn Szancera, który nawet w stanie ruiny nadawał się dla prezentacji różnych dziwnych działań. Nie wiem jakie są prawdziwe przyczyny zamknięcia go na głucho, podobno grozi zawaleniem, jest zagrzybiony itp. Ale przypominam, że jeszcze parę lat temu pracowali tam ludzie i sanepidowi oraz innym inspekcjom pracy nie przeszkadzał stan budynku. Do tej pory można było tam robić rzeczy niezwykłe i spoko0jnie czekać na dalsze decyzje. MW wyobraź sobie tam na przykład Salon ZPAP, na którym każdy może zaprezentować, co chce, wyobraź sobie tam na przykład happening Kaźmierczaka, czy videoinstalację Kozyry. Szkoda że tyle zabiegów i starań ze strony galerników z B. Wojtowiczem na czele legło w gruzach, pozostały marne salki, które naprawdę przy dużej wyobraźni i sporej dozie bezczelności można nazwać galerią sztuki współczesnej

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-06-2008) MW :
Rację masz, trudno mi się wypowiadać na ten temat, bo na polityce się nie znam.. a Młyn Szancera to chyba widać jest kwestią polityki i dużych raczej pieniędzy i pewnie wielu innych spraw jeszcze. Jakkolwiek by było Galeria jest galerią Miejską i świadczy o Mieście i jego władzach, muzeum okręgowe które podpada chyba pod urząd marszałkowski ...rozbudowuje sie z tego co mi wiadomo, a miasto wobec swojej własnej i jedynej tak na prawdę galerii uprawia jakąś spychologię, Dla Wojtowicza szacunek bo gdyby nie on to by tu już w ogóle tylko jakaś cepelia została. pozdrowienia dla ludzi sztuki, wszystkich, mówię też o odbiorcach, i do zobaczenia na następnej wystawie, hej

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


(03-06-2008) Obsewator :
hej! Do następnego!

numery ip komentujących są rejestrowane.   .


W związku z pracami modernizacyjnymi na portalu możliwość komentowania artykułów została wstrzymana do momentu oddania nowej wersji serwisów. Prosimy o cierpliwość, przepraszając za niedogodności.

Portal inTARnet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do usunięcia lub skrótu komentarza naruszającego prawo, zasady współżycia społecznego lub NETykiety. Jeżeli uważasz, że którykolwiek wpis narusza czyjeś dobra - zgłoś nadużycie, wysyłając e-mail na adres:
redakcja@intarnet.pl


© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947