Już wkrótce portal w nowej formule
  Reklama i mecenat  
Najnowsze informacje
Zapraszamy, promujemy
Reklama
PŁATNE OGŁOSZENIA i REKLAMY
» PROMUJ się w inTARnecie (oferta)
Reklama
Reklama
Reklama
InTARnet poleca
» ZBK F.Machowski
» Dr Jacek Roik - nowy adres www!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Źródło: inTARnet.pl
  
   Błyskawiczny konkurs Millennium.inTARnet.pl   -   25/6/2004
Dwa znakomite amerykańskie dramaty można od dzisiaj oglądać w kinie Millennium. Mowa o filmie "21 gramów" Alejandro Gonzaleza Inarritu i "Słoniu" Gusa Van Santa. Pierwszy z filmów jest opowieścią, którą wielu krytyków porównuje do obrazów mistrza Kieślowskiego - tytułowe 21 gramów, to różnica między ciężarem ciała człowieka przed i tuż po śmierci. Czy dusza waży zatem 21 gramów ? "Słoń" to z kolei filmowa relacja masakry w szkole w Columbine z 20 kwietnia 1999r. Mamy podwójne zaproszenia do kina dla inTARnautów na premierowe seanse w Millennium.

Ogloszenie

21 GRAMÓW

dramat, 125 minut
USA, 2003
reżyseria: Alejandro Gonzalez Inarritu
scenariusz: Guillermo Arriaga
obsada: Sean Penn, Benicio Del Toro, Naomi Watts

Na skutek pewnego wypadku przecinają się ścieżki trojga bohaterów: Paula, Jacka i Christiany. Ich relacje są nasycone uczuciami o niezwykle wysokiej temperaturze – od przyjaźni i miłości po obsesję i nienawiść. Tytuł filmu legendarnych już twórców "Amores Perros" to różnica pomiędzy ciężarem ciała człowieka przed i tuż po śmierci. Wielu ludzi uważa, iż ta różnica - tytułowe 21 gramów - to ciężar... duszy.

Druga po głośnym „Amores perros” fabuła meksykańskiego reżysera Alejandro Gonzáleza Iárritu potwierdza jego nieprzeciętny talent (to nazwisko trzeba zapamiętać!!!). Stanowi też przykład nadzwyczaj udanego połączenia nowatorskiej, mieszającej płaszczyzny czasowe techniki narracyjnej z zaskakującym metafizycznym przesłaniem. Ułożona w pozornie chaotyczny ciąg kryminalna historia „21 gramów” sprowadza się do opisu zemsty byłej narkomanki (Naomi Watts) na sprawcy wypadku samochodowego (Benicio del Toro), w wyniku którego zginął jej mąż oraz dwójka dzieci. Inarritu przedstawia wydarzenia w zmienionym porządku, z perspektywy wielu osób zamieszanych w tragedię, burzy klasyczną chronologię, by wzmocnić wrażenie psychologicznej i moralnej szamotaniny bohaterów, którzy z trudem znoszą ciężar swoich emocji. W istocie „21 gramów” w najmniejszym stopniu nie jest zwykłą opowieścią sensacyjną, tylko osobliwą medytacją na temat roli przypadku i ludzkiej wiary, która nie znajduje potwierdzenia. Ten wybitny, utrzymany w duchu Kieślowskiego, dramat ze znakomitymi kreacjami aktorów święci triumfy na wielu festiwalach, dostrzegli go nawet amerykańscy akademicy przyznając mu w tym roku aż 2 nominacje do Oscara.
ZYGMUNT KAŁUŻYŃSKI, POLITYKA

SŁOŃ

dramat, 81 minut
USA, 2004
reżyseria i scenariusz : Gus Van Sant
obsada: Alex Frost, John Robinson, Elias McConnell, Timothy Bottoms

20 kwietnia 1999 roku do szkoły średniej w Columbine przyszło dwóch uczniów z zakupionymi przez Internet pistoletami maszynowi i zamordowało piętnaście osób. Ofiarami padli nauczyciele oraz koledzy i koleżanki chłopców. Po dokonaniu masakry nastolatkowie popełnili samobójstwo. Film relacjonuje fakty, które poprzedziły tragiczne wydarzenia, jak również sam przebieg dramatu.

Zabawa w polowanie

20 kwietnia 1889 roku przeszedł do historii jako dzień urodzin Adolfa Hitlera. 110 lat później w szkole średniej Columbine w amerykańskim miasteczku Littletown dwóch nastolatków hucznie "uczciło" tę rocznicę. Uzbrojeni w zakupione przez internet karabiny maszynowe zabili 15 osób. Ofiarami byli ich dobrzy znajomi: uczniowie i nauczyciele. W finale krwawej jatki młodociani mordercy sami wymierzyli sobie karę.
Zdarzenia te skomentował najdobitniej znany z lewackiego temperamentu dokumentalista Michael Moore. Nagrodzony Oscarem film “Zabawy z bronią” rozpętał żywiołową dyskusję na temat powszechnej dostępności broni, amerykańskiego militaryzmu i wszechobecności przemocy w mediach.
Rok później Gus Van Sant, twórca kina niezależnego (mający na koncie również epizod hollywoodzki), powrócił do tamtych wydarzeń. Jego “Słoń” nie ma nic z oskarżycielskiego manifestu, nie próbuje konkurować z zaangażowanym filmem Moore’a, nie wpisuje się w żadne ideologiczne konteksty. Zimna rekonstrukcja zbrodni inspirowana tragedią w Columbine zapada w nas jednak głęboko. Van Sant zdaje sobie sprawę, że kino fabularne w konkurencji z dokumentem znajduje się na pozycji przegranej. Siła dokumentalnego zapisu jest niepodważalna - czego wynaturzonym dowodem dzisiejszy sukces rozmaitych reality shows i wszystkiego, co opatrzone etykietą “na żywo”. Dlatego reżyser “Słonia” nie odtwarza zdarzeń z Columbine, ale próbuje nadać im artystyczny wyraz. Próbuje pokazać, jak odbija się w nich banalne oblicze Zła - właśnie poprzez swoją swojskość jeszcze bardziej przerażające.
Akcja filmu ogranicza się do jednego tylko dnia i niemal całkowicie zamknięta zostaje w murach szkoły. Columbine u Van Santa to świetnie funkcjonujący kombinat, w którym nie ma nic demonicznego. Żaden represyjny system nie przyjdzie nam w sukurs, byśmy mogli usprawiedliwić to, co wydarzy się za chwilę. Van Sant zmierza do kulminacji nieśpiesznie, każąc nam sunąć labiryntami korytarzy, zatrzymywać się w salach lekcyjnych, bibliotekach, stołówkach, przyglądać się zwykłym zajęciom z w-f i banalnym flirtom podczas przerw. A jednak cała ta zwyczajność od początku przesiąknięta jest jakimś zimnym, trupim oddechem. Szkoła, która stara się wychowywać podopiecznych w duchu tolerancji, już za chwilę stanie się miejscem krwawego polowania.
Zbrodnia jest dla reżysera czymś niepojętym, zgoła monstrualnym - stąd, być może, tytuł filmu. Bezpośrednio odnosi się on do przypowieści o ślepcach, którzy spotkali słonia i nie rozpoznali w nim monstrualnego stwora, biorąc jego ogon za sznurek, ucho za wachlarz, a kieł za włócznię. Film Van Santa pozostawia nas z tym stworem sam na sam, nie przynosząc żadnej racjonalizacji ani pocieszenia. Urywa się, zanim padnie ostatni strzał, i nie pozwala łatwo wrócić do równowagi. I chwała mu za to.
Filmy takie jak “Słoń”: zimne, sprawozdawcze, stroniące od komentarza, przywracają ciężar temu wszystkiemu, co kultura masowa przetrawiła, zbanalizowała i w końcu ośmieszyła. Zła i przemocy nie potrafimy tu ogarnąć ani wytłumaczyć - ale cały czas czujemy jego konkretną, jak najbardziej realną obecność.
ANITA PIOTROWSKA, TYGODNIK POWSZECHNY


Rozpoczynamy tradycyjny filmowy konkurs dla inTARnautów, w którym nagrodą są podwójne zaproszenia do kina. Zamkniemy go dzisiaj (piątek, 25 czerwca) punktualnie o godzinie 15.00. Dwójkę szczęśliwców wylosujemy spośród wszystkich osób, które nadeślą nam do tego czasu zgłoszenie e-mailem na adres tarnow@okay.pl. E-list prosimy zatytułować "KINO", wpisując tam również swoje nazwisko oraz nr tel. (bądźcie pod telefonem w godzinach popołudniowych !). Bardzo ważne jest, aby podać też datę i godzinę wybranego (w trakcie weekendu) seansu.
Pełny repertuar kina "Millennium" znajdziecie na stronie: www.millennium.intarnet.pl

A już za tydzień w mościckim kinie - druga część animowanej historii kultowego już Shreka ! Prowadzona jest już przedsprzedaż biletów na seanse "Shreka 2", bilety kosztują tylko 11 złotych !
Sonda inTARnetowa
 
A to czytałeś ?
Czy sądzisz o komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia ?
  jestem przeciw 53.73 % (1072)
  jestem za 38.85 % (775)
  nie mam zdania 7.42 % (148)
Wszystkich głosów: 1995
 



© 2003-2012 Tarnów ON-LINE

Kontakt z redakcją/administratorem:
Tarnowski Obywatelski Portal Internetowy inTARnet.pl
redakcja@intarnet.pl, tel. kom. 662 930 947